danieldaniel 29.06.09, 14:15 Czy moglbym prosic redakcje o podanie zrodla gdzie zostaly opublikowane te rewelacje. Dziekuje z gory Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
makova_panenka Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm... 29.06.09, 14:16 Wyjaśnienie mechanizmu jest proste: szwedzkie lewactwo nie chce już płacić za zabiegi. Mamy kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
aplus szkoda ze odkrycie tak pozno, wprawdzie tlumaczy 29.06.09, 17:38 lepiej skutki nierzondow nieudacznikow ale co z tego - jak mawiaja "mleko sie rozlalo" Odpowiedz Link Zgłoś
acid.jazz Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 16:54 Rzeczywiście, proste. Jak makova panenka. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Mozna prosic jakis link do tej publikacji? 29.06.09, 14:16 Bo mam niejasne wrazenie, ze tłumocze z GW nadal nie znaja jezykow obcych.... Odpowiedz Link Zgłoś
fxvi <a href="http://ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?l=en&d=130&a=7956" targe 29.06.09, 15:26 ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?l=en&d=130&a=79566&newsdep=130 Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Proszę bardzo: 29.06.09, 15:43 Podaję za jednym z komentarzy w tym forum: ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?l=en&d=130&a=79566&newsdep=130oraz kingston.library.ingentaconnect.com/content/bpl/apa/2009/00000098/00000007/art00009 Znają, nie znają... W każdym razie idą w swoich stwierdzeniach o wiele dalej niż szwedzcy naukowcy. Z tradycyjną dla podrzędnego dziennikarstwa nonszalancją owe rzekome "zmiany" są bez żadnej wątpliwości przyczyną podwyższonej zachorowalności. Ciekawe, ale ci niedouczeni Szwedzi ograniczają się tylko do stwoerdzenia, że "może to być częściowym wyjaśnieniem". Może, częściowym? Co to ma być? Trzeba iść na całość, jak dziennikarze GW! Odkrycie dotyczyło "higher DNA-methylation" (jako nie-specjalista nie warzę się tłumaczyć), a konkluzja oryginalnego artykułu naukowego była taka: "Although currently unknown how gene expression is affected, or whether epigenetic differences related to mode of delivery are long-lasting, our findings open a new area of clinical research with potentially important public health implications" - Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Linki... 29.06.09, 15:45 Linki w moim poprzednim poście podałem za Lallilą, nie podająć źródła, bo nie mogłem znaleźć. Teraz znalazłem - i dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
lallila Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 14:24 chyba o to chodzi ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?l=en&d=130&a=79566&newsdep=130 www.ingentaconnect.com/content/bpl/apa/2009/00000098/00000007/art00009 Odpowiedz Link Zgłoś
smia Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 14:29 prosze ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?l=en&d=130&a=79566&newsdep=130 niestety, autor notki nie ma pojecia o biologii molekularnej i nie zrozumial do konca o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
turpin Pionierskie dziennikarstwo, ale to inni Pionierzy 29.06.09, 14:41 Istotnie, typowe dziennikarskie 'zigływidły'. Na dodatek 16 dzieci w jednej grupie, 21 w drugiej, efekt trwający wszystkiego 3 dni, do tego czysto spekulatywne wnioski, przynajmniej w tej informacji dla szerokiej publiczności z linku powyżej. Ot, ciekawostka. Gdyby była ze studenckiego kółka naukowego, to należałaby się pewnie jaka nagroda. Człowiek, który napisał o tym ów artykulik w GW, ma rzeczywiście wiedzę z biologii ograniczoną do szkoły podstawowej, bo o metylacji DNA uczą już chyba teraz nawet w liceum. Nie wstydzę się przyznać, że lubię GW, ale mam wrażenie, że poziom dziannikarstwa zahaczającego o nauki przyrodnicze znacząco się tam ostatnio obniżył. Cóż to za sztuka i wysiłek finansowy dla największego wydawcy w Europie Wschodniej, żeby zatrudnić jakiegoś niedojadającego biologa molekularnego i paru młodych rozgarniętych lekarzy, co to ich jeszcze ciągle można znaleźć nad Wisłą? Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Turpin, zdecydowanie się nie zgadzam... 29.06.09, 15:52 Od członków studenckiego koła naukowego oczekiwałbym jednak elementarnego poziomu naukowej rzetelności. Stwierdznie "To dlatego dzieci [...] częściej zapadają na choroby" - nie powinno przejść nawet u przeciętnego studenta, a co dopiero u takiego z koła naukowego. Poza tym ta "zmiana struktury DNA u dziecka" to błąd rzeczowy na bardzo niskim poziomie, dziecinnie łątwy do wychwycenia nawet dla mnie - zajmującego się na codzień przetwarzaniem obrazu, a zatem dziedziną dość daleką od omawianych problemów... Odpowiedz Link Zgłoś
ostra-siostra Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 14:31 ja znalazłam to: ki.se/ki/jsp/polopoly.jsp?l=en&d=130&a=79566&newsdep=130 inna metylacja DNA, zmiany w ekspresji, potencjalnie zrozumiałe, potencjalnie wiarygodne ale "zmiany w kodzie genetycznym", "białe krwinki mają inną strukturę", "zabieg cesarskiego cięcia może zmienić strukturę DNA dziecka"? na Loga, kto to pisał? Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 14:39 niestety taki jest poziom merytoryczny redaktorow i tlumoczy z GW... :( Bylo cos o leukocytach, ekspresji genow a reszte sobie tlumocz dopowiedzial. Redaktor dodal do tego chwytliwy tytuł no i taki jest efekt. "Zabieg cesarskiego ciecia moze zmienic strukture DNA" :) To chyba jeden z tekstow roku :) O ekspresji genow dzial naukawy GW to chyba raczej nie slyszal :) Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 15:58 Wg. mnie dobrze przetlumaczyli: bo chodzi wlasnie o zmiane strukrury (trzeciorzedowej) na ktora wplyw ma miedzy innymi metylacja. Nie mylic ze zmiana kodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ostra-siostra Re: To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 16:51 szczerze i serdecznie wątpię, by autor zamierzał przemycać tu wiedzę o strukturze cząsteczek DNA (o której zresztą w tekście źródłowym nie było mowy), myślę, ze tego typu niuanse zainteresować by mogły czytelników trochę innych gazet i żurnali :) a co do zmian KODU... metioninę u Homo sapiens koduje kodon AUG. nawet w mitochondriach. I w ciągu ostatnich lat ;) raczej się to nie zmieniało, ale fraza niezmiennie i namiętnie eksploatowana w tej rangi publikacjach. o, a 20% maturzystów co podeszło do egzaminu z biologii odeszło z kwitkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
ssamiec Re: To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 17:55 To prawda: - kod się nie zmienił (te same trójki nukleotydów kodują te same aminokwasy w białkach) - sekwencja się nie zmieniła (bo i niby jak by miała, z resztą Schlinzig i inni "Szwedzi" o tym nie wspominają - zmieniła się przejściowo metylacja cytozyn w DNA (nie wiadomo które regiony i w jakim stopniu), ale ustąpiła po 3 dniach - liczba zbadanych pacjentów (kilkanaście) nie jest w stanie dać żadnych wiarygodnych wyników, tym bardziej że pewnie stosowano microarray'e w badaniu cały artykuł to szajs. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 18:39 Nie koniecznie szajs, ale podchodzic nalezy ostroznie (drogie pieniazki przyznaj KVA bo chwytliwy temat ;) Odpowiedz Link Zgłoś
radon13 Re: To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 19:32 Po pierwsze badania nie dają żadnej wiarygodności, z amała próba , zła metodyka. Po drugie szansa na zachorowanie dziecka prżezywającego cięzki poród jest 100 razy większa, zgadza się jak przezyje to będzie bardziej odporny choć niekoniecznie zdrowszy ( uszkodzenia okołoporodowe). Po trzecie chodzi o to aby Szwedzi nie musieli finaowac tylu cesarek, u nich to refundowane. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: To pisal tłumocz z GW 29.06.09, 18:34 No dobra, pomylilam kod z sekwencja :))) Wazne ,ze wiadomo co mialam na mysli, o! Odpowiedz Link Zgłoś
prof_uj Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 15:10 zgadzam sie z "siostra-ostra", ale powiem wiecej: jest to albo chamskie manipulowanie wynikami naukowymi pod publiczke w debacie o zakazie in vitro, naturalnym rodzeniu albo dowod kompletnego analfabetyzmu w naukach scislych redaktora odpowiedzalnego(Panie Piotrze Cieslinski - niech Pan cos z tym zrobi, bo takie teksty i Pana kompromituja): na stronie Karolinska Institutet pisza: "The blood samples were analysed to see the degree of DNA-methylation (chemical altering of the DNA) in the white blood cells, a vital part of the immune system. This showed that the 16 babies born by Caesarean section exhibited higher DNA-methylation rates immediately after delivery than the 21 born by vaginal delivery. Three to five days after birth, DNA-methylation levels had dropped in infants delivered by Caesarean section so that there were no longer significant differences between the two groups." Nie bede tlumaczyc na polski. Ale: statystyka 16/21 to jest zaledwie wskazowka, ze cos moze byc na rzeczy a nie przekonywujacy dowod. Nic wiecej. Stwierdzo rozna matylacje DNA W LEUKOCYTACH ale i to tylko bezposrednio po porodze - po kilku dniach nie bylo roznicy u dzieci urodzonych silami natury i cesarka. Nie moge sie powstrzymac aby na koniec redaktorowi odpowiedzialnemu nie zadedykowac dowcipu o blondynce: Blondynce zrobio trepanacje czaszki. W srodku chirurdzy znalezli tylko cienka biala nitke biegnaca w poprzek komory mozgowej. Po przecieciu odpadly jej uszy. Koniec dowcipu. Odpowiedz Link Zgłoś
prof_uj Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 15:11 zgadzam sie z "siostra-ostra", ale powiem wiecej: jest to albo chamskie manipulowanie wynikami naukowymi pod publiczke w debacie o zakazie in vitro, naturalnym rodzeniu albo dowod kompletnego analfabetyzmu w naukach scislych redaktora odpowiedzalnego(Panie Piotrze Cieslinski - niech Pan cos z tym zrobi, bo takie teksty i Pana kompromituja): na stronie Karolinska Institutet pisza: "The blood samples were analysed to see the degree of DNA-methylation (chemical altering of the DNA) in the white blood cells, a vital part of the immune system. This showed that the 16 babies born by Caesarean section exhibited higher DNA-methylation rates immediately after delivery than the 21 born by vaginal delivery. Three to five days after birth, DNA-methylation levels had dropped in infants delivered by Caesarean section so that there were no longer significant differences between the two groups." Nie bede tlumaczyc na polski. Ale: statystyka 16/21 to jest zaledwie wskazowka, ze cos moze byc na rzeczy a nie przekonywujacy dowod. Nic wiecej. Stwierdzo rozna matylacje DNA W LEUKOCYTACH ale i to tylko bezposrednio po porodze - po kilku dniach nie bylo roznicy u dzieci urodzonych silami natury i cesarka. Nie moge sie powstrzymac aby na koniec redaktorowi odpowiedzialnemu nie zadedykowac dowcipu o blondynce: Blondynce zrobio trepanacje czaszki. W srodku chirurdzy znalezli tylko cienka biala nitke biegnaca w poprzek komory mozgowej. Po przecieciu odpadly jej uszy. Koniec dowcipu. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 16:03 Moze to byc wyniem procesow zwiazanych z przygotowaniem dziecka do narodzin. Przy planowanej cesarce dziecko "nie wie" ze sie urodzi. Jakies roznice siela rzeczy wiec byc musza... Najwidoczniej organizm dzieci "nadrabia" juz po porodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 16:16 Chociaz jak widze p=0.1 i to przy tak malej prubie, to stwierdzam "dalsze badania, na wiekszej prubie konieczne", a nie ze "nie bylo zadnej roznicy". (Choc to jeszcze od rozkladu zalezy). Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 16:18 Co nie zmienia faktu, ze artykul w Gazecie jest nadimpretacja zakrawajaca o manipulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk A może to słabsze wymagają cesarki 29.06.09, 14:32 a nie cesarka osłabia? Odpowiedz Link Zgłoś
wmraf Re: A może to słabsze wymagają cesarki 29.06.09, 14:52 Właśnie tak jest. Gdyby cesarkę stosowano tylko u kobiet dobieranych losowo i wystąpiłby taki efekt, to można by mówić o wpływie cesarskiego cięcia. Inaczej to bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: A może to słabsze wymagają cesarki 29.06.09, 15:02 zaraz cię przestraszę i przeżyjesz szok i zmienię ci DNA, jutro wyrosną ci skrzydła i będziesz nietoperzem buuuuuuu :[ a zaraz sam się skoncentruję i sobie zmienię DNA na gen szczęścia w totolotka :) Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: A może to słabsze wymagają cesarki 29.06.09, 15:54 W Szwecji cesarka jest praktycznie na rzadanie, tj. strach przed porodem jest wystarczajacym powodem, zeby ja przeprowadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: A może to słabsze wymagają cesarki 29.06.09, 19:15 titta napisała: > W Szwecji cesarka jest praktycznie na rzadanie Auć. Żądanie. ;) Wielka szkoda, że w badaniu nie wyszczególniono TRZECH grup Odpowiedz Link Zgłoś
megasceptyk Re: A może to słabsze wymagają cesarki 29.06.09, 21:14 Przeczytałem oryginał i trochę teori, nie chodzi o zmianę w DNA tylko w aktywności jakichś enzymów ale się nie znam. Wiem natomiast jedno, artykuł musi być SENSACYJNY :)! Odpowiedz Link Zgłoś
komes.online Urodziny normalne natomisst 29.06.09, 14:41 zmieniły DNA mózgu tychże naukowców. Śmierdzi mi tu kościołem. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejto1 Re: Urodziny normalne natomisst 29.06.09, 15:05 komes.online napisał: > zmieniły DNA mózgu tychże naukowców. Śmierdzi mi tu kościołem. Zalecam ci wizyę u laryngologa, albo sobie nos wysmarkaj i może wtedy przestanie ci śmierdzieć. Kościół w Szwecji?? Może tez miałeś cesarkę... Odpowiedz Link Zgłoś
wmraf Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 14:50 Cesarka zmienia DNA? Jak? Moim zdaniem takie wynik badania to efekt tego, ze cesarkę przeprowadza się wtedy, gdy są jakieś problemy zdrowotne u płodu lub matki. I to te problemy powodują być jakieś komplikacje w późniejszym życiu a nie sama cesarka. Ja wiem, że gdyby te 23 lata temu nie zostałbym urodzony przez cesarkę, to prawdopodobnie bym nie przeżył. Cesarskie cięcie służy ratowaniu życia. Gdyby np wyznaczyć próbę kobiet i losowo podzielić je na te, które urodzą naturalnie i przez cesarkę i potem badać zdrowie dzieci, to badanie byłoby poprawne metodologicznie, ale też niezgodne z etyką i regułami sztuki lekarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan Problemem jest strach młodych kobiet 29.06.09, 14:58 Problemem jest strach młodych kobiet orzed porodem. Analogicznie do leczenia dentystycznego w znieczuleniu, a niekiedy i w narkozie, z góry planuje się poród przez cesarskie cięcie. I o taki zabieg chodzi. Oczywiście w niektórych sytuacjach, ze wskazań medycznych, inne rozwiązanie nie wchodzi w grę. I tutaj można mówić o "słabszych" dzieciach. Tak samo, jak komlipkacje w przebiegu porodu są bezwzględnym wskazaniem do tego. Ale porodu naturalnego nic nie zastąpi. On uruchamia pewne mechanizmy u maluszka, których przy cesarskim cięciu brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
pateko7 Re: Problemem jest strach młodych kobiet 29.06.09, 15:21 Bogdan przestan bajdurzyc o strachu. Moja zona mi na rekach odjezdzala, dziecko tracilo puls na ktg. gdyby nie cesarka... nawet nie chce o tym myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: Problemem jest strach młodych kobiet 29.06.09, 16:23 Zapewniam, ze zadna z kobiet w badaniu nie "odjezdzala" bo cesarki byly "elective" (z wyboru). Nikt nigdy nie bedzie kwestionowal cesarki w przypadku zagrozenia zycia, czy zdrowia, bo o przewadze kozysci nad ewentualnymi komplikacjami nie ma co nawet dyskutowac. "Medycyna to nauka o prawdopodobienstwie" - stwierdzil ostatnio pewien lekarz, pytajac sie, czy ma wystawic skierowanie do szpitala. Trudno mi sie z nim nie zgodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Kolejny dowód, że natura wie lepiej... 29.06.09, 14:52 A zabiegi "kosmetyczne", dla wygody, mogą dużo napsuć. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Kolejny dowód, że natura wie lepiej... 29.06.09, 14:53 Taki dowod jak na wyzszosc komunizmu nad kapitalizmem. Spadaj trollu kacapski i wtracaj sie w dyskusje madrzejszych od ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Kolejny dowód, że natura wie lepiej... 29.06.09, 14:53 Edit: oczywiscie "nie wtracaj sie" Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle w przeciwientwie do wlodzimierza iljicza 29.06.09, 15:58 Calcinus ma coś w głowie. Zdenerwował się, może go poniosło z tym kacapem, ale sądząc po innych wpisach wie co mówi, a włodzimierz iljicz jest potwornie nawiedzony, co może bardzo źle świadczyć o stanie, w jakim znajduje się jego Mózgożer. Podejrzewam najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodzimierz.ilicz Taki cham jak ty ma tylko wysoki 29.06.09, 15:00 poziom chamstwa ale nie żadnej wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Kolejny dowód, że natura wie lepiej... 29.06.09, 15:20 cham to cie spłodził rusku Odpowiedz Link Zgłoś
ziggizag Chodzi o zmiany o charakterze epigentycznym... 29.06.09, 15:01 a nie genetycznym. I to zmiany subtelne - dotyczące mechanizmu normalnie występującego w komórkach. Uzyskanie wiarygodnego potwierdzenia, że zaobserwowany wzrost poziomu metylacji cytozyny (CpG) przekłada się trwale i w znaczącym stopniu na ekspresję odpowiednich genów zabierze zapewne kolejne wiele lat badań. Dziennikarze jak zwykle: z igły - widły! Odpowiedz Link Zgłoś
prof_uj Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 15:15 na stronie Karolinska Institutet pisza: "The blood samples were analysed to see the degree of DNA-methylation (chemical altering of the DNA) in the white blood cells, a vital part of the immune system. This showed that the 16 babies born by Caesarean section exhibited higher DNA-methylation rates immediately after delivery than the 21 born by vaginal delivery. Three to five days after birth, DNA-methylation levels had dropped in infants delivered by Caesarean section so that there were no longer significant differences between the two groups." Nie bede tlumaczyc na polski. Ale: statystyka 16/21 to jest zaledwie wskazowka, ze cos moze byc na rzeczy a nie przekonywujacy dowod. Nic wiecej. Stwierdzo rozna matylacje DNA W LEUKOCYTACH ale i to tylko bezposrednio po porodze - po kilku dniach nie bylo roznicy u dzieci urodzonych silami natury i cesarka. Zgadzam sie z "siostra-ostra", ale powiem wiecej: jest to albo chamskie manipulowanie wynikami naukowymi pod publiczke w debacie o zakazie in vitro, naturalnym rodzeniu albo dowod kompletnego analfabetyzmu w naukach scislych redaktora odpowiedzalnego(Panie Piotrze Cieslinski - niech Pan cos z tym zrobi, bo takie teksty i Pana kompromituja). Nie moge sie powstrzymac aby na koniec redaktorowi odpowiedzialnemu nie zadedykowac dowcipu o blondynce: Blondynce zrobio trepanacje czaszki. W srodku chirurdzy znalezli tylko cienka biala nitke biegnaca w poprzek komory mozgowej. Po przecieciu odpadly jej uszy. Koniec dowcipu. Odpowiedz Link Zgłoś
kalamara Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm.. 29.06.09, 15:28 Lekarzem nie jestem wiec nie bede podwazac wynikow badan, chociaz brzmia niewiarygodnie. Wydaje mi sie jednak ze niektore przypadlosci zdrowotne np. alergie moga byc zwiazane z metoda karmienia noworodkow. Wiadomo, ze kobieta po cesarskim cieciu nie moze karmic dziecka piersia przez jakis czas, a to na samym poczatku ma najwieksze znaczenie (zawarte w mleku colostrum posiada cialka odpornosciowe). Odpowiedz Link Zgłoś
agik82 Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 15:39 kalamara napisała: Wiadomo, ze kobieta po cesarskim cieciu nie moze karmic > dziecka piersia przez jakis czas i tu się nie zgodzę, bo sama miałam 2razy cc i po każdym z nich od razu karmiłam piersią, znam wiele kobiet, u których było tak samo, (ale wiem też, że nie zawsze karmienie piersią po cc możliwe) a co do art. to jakoś trudno mi wuierzyć w zawarte w nim rewelacje Odpowiedz Link Zgłoś
mockturtle Wiarygodne 29.06.09, 17:06 Wyniki są jak najbardziej wiarygodne, chociaż artykuł wprowadza bardzo poważnie w błąd! Odkrycie sprowadza się do stwierdzenia podwyższonego, przez okres około 3 dni od cc, poziomu tzw. metylacji DNA w komórkach białych ciałek krwi. Proces tez wpływa na strukturę trzeciego rzędu cząsteczek DNA, a więc nie na kod genetyczny, ale na sposób przestrzennego ułożenia różnych fragmentów cząsteczki. Metylacja to proces dość pospolity w metabolizmie komórkowym, i chodzi, powtarzam, jedynie o stwierdzenie podwyżonego poziomu tego procesu w ciągu trzech dni od cc. Badacze twierdzą, że nie wiedzą, czy i jak wpływa to na sposób tłumaczenia genów (czyli tzw. ekspresję genów), zwracają jedynie uwagę, że ustalenia te mogą być częściowym wyjaśnieniem wyższej chorowalności dzieci po cc. Rzecz jasna, rzetelnie i prawdziwie przedstawione fakty, choć brzmią wiarygodnie, brzmiały zbyt mało sensacyjnie dla autora artykułu - niezbędne było więc podrasowanie! Odpowiedz Link Zgłoś
cyklista Przysłowiowo denny tekst naukowy GW 29.06.09, 16:10 Teksty naukowe gazety są zdecydowanie poniżej poziomu reszty materiału. A wystarczyłoby paru studentów-stażystów zatrudnić do korekty, choćby na umowę o dzieło. A jeszcze lepiej byłoby zapłacić jakiemuś fachowcowi żeby coś napisał o DNA, metylacji i systemie immunologicznym. Byłoby ciekawie i z pożytkiem - a tak mamy bełkot SF. Odpowiedz Link Zgłoś
kaeira Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 19:31 kalamara napisała: > Wiadomo, ze kobieta po cesarskim cieciu nie moze karmic > dziecka piersia przez jakis czas Nie jest to na szczęście prawda. Problemem mogą być tylko przestarzałe praktyki szpitalne (np. podawanie dziecka po 24h) i brak odpowiedniej pomocy w karmieniu. > a to na samym poczatku ma najwieksze znaczenie (zawarte w mleku colostrum posiada cialka odpornosciowe). Ważne, ale wcale nie największe. Colostrum to polsku "siara". Odpowiedz Link Zgłoś
michals-3 Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm.. 29.06.09, 16:31 A czy nie mamy tu do czynienia z pomyleniem przyczyny ze skutkiem? To różnice w DNA mogą być przyczyną zaistnienia kondycji w której konieczność cesarskiego cięcie staje się bardziej prawdopodobna, a nie na odwrót. Tym bardziej, że w momencie porodu DNA dziecka jest już chyba ukształtowane?! Odpowiedz Link Zgłoś
laksmana Prowadzisz jakieś badania? 29.06.09, 19:35 Czy tak sobie gdybasz przy piwku i krakersach? michals-3 napisał: > A czy nie mamy tu do czynienia z pomyleniem przyczyny ze skutkiem? > To różnice w DNA mogą być przyczyną zaistnienia kondycji w której konieczność > cesarskiego cięcie staje się bardziej prawdopodobna, a nie na odwrót. Tym > bardziej, że w momencie porodu DNA dziecka jest już chyba ukształtowane?! Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm... 29.06.09, 16:38 a ja myślałem, że tylko średnicę (a potem klekocze) Odpowiedz Link Zgłoś
vomitorium1 Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm... 29.06.09, 16:55 czy to są ci naukowcy, którzy odkryli, że z sikania na mokre siano rodzą się pchły ? Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm... 29.06.09, 17:22 "Czynnik, który powoduje zmiany w kodzie genetycznym, to najprawdopodobniej poziom stresu przy narodzinach." Wow -spokojnie. Zmiany w kodzie genetycznym! To by zaslugiwalo na trzy nagrody nobla jednoczesnie. Jako naukowiec biochemik nawet nie wiem jak sie ustosunkowac do tych bzdur. Mysle ze nieporozumienie czesto polega na tym ze swiat nauki jest bardzo trudny do przyswojenia ludziom nieobytym. To dlatego naukowcy publikuja w swoich wlasnych czasopismach do ktorych zwykli smiertelnicy nie zagladaja i ktorych nie zrozumieja. Co jakis czas dochodzi jednak do kontaktu pomiedzy oboma swiatami. Niektorzy naukowcy lubia kiedy o nich pisze lokalna prasa i miewaja nawet na wlasnych stronach link "media response". Zwykle osoby ktore staraja sie o rozglos w mediach nienaukowych najczesciej nie maja wiele do zaprezentowania i lokalnym rozglosem kompensuja swoj brak naukowego znaczenia. Z drugiej strony gazety, czasopisma jak np niniejsza gazeta chca od czasu do czasu napisac o tym co sie dzieje w nauce ale nie wiedza co jest naprawde wazne i jak sie za to zabrac. Tego typu sytuacje prowadza do opublikowania artykulow zaczynajacych sie zwykle zdaniem "Amerykanscy naukowcy odkryli... (i tu jakas sensacja)". Rzecz w tym ze my naukowcy musimy zdobywac pieniadze na nasze badania, dlatego naszym zadaniem jest zeby cokolwiek zrobimy w labie jak najlepiej sprzedac i roztrabic. Kazdy artykul naukowy zaczyna sie od krotkiego wprowadzenia ktore mowi dlaczego ta akurat praca jest rewolucyjna i co nowego oryginalnego wnosi. Bodaj nie ma artykulu naukowego ktory nie wspomnialby o jakims odniesieniu swoich wynikow do jakiejs choroby. Uwierzcie mi zawsze da sie to zrobic. I musimy tak robic zeby przyciagnac pieniadze na badania. Ja nie mowie ze ktos tu oszukuje, absolutnie nie, mowie tylko ze na styku swiata naukowego z popularnymi mediami niemal codziennie dochodzi do przekretow ktore polegaja na tym ze nasze skromne wnioski redaktorzy probuja przedstawic jako rewolucje (lub tez robimy to my sami). Przypomnijcie sobie ile razy slyszeliscie ze Amerykanscy naukowcy juz wynalezli lek na raka. A tymczasem rak nadal szaleje. Podobnie rzecz sie ma i z tym artykulem. Karolinska Institute probuje dobrze sprzedac swoje pierwsze spostrzezenia, ktore tak wlasnie nalezaloby nazwac: pewnymi statystycznie nieznaczacymi spostrzezeniami. Spostrzezenie rzeczywiscie ciekawe: metylacja DNA zmienia sie rzekomo po cesarskim cieciu. Sami autorzy pisza iz zmiana jest chwilowa i wkrotce wszystko wraca do normy. Czy i jakie ma to znaczenie? Moim zdaniem zadne, ale moge sie mylic. Problem polega jednak nie na tym ze autor gazety cos zle przetlumaczyl. On/ona w ogole tego artykulu nie zrozumial, a poniewaz zasob wiedzy i slownictwa tegoz autora jest bardzo ograniczony zaczal w praktyce tworzyc swoja wlasna rzeczywistosc. Nawet nie wiem czy odnosic sie do wszystkich bledow ktore popelnil autor gazety, domyslam sie ze zanim zdaze to uczynic autor wniesie poprawki do tego artykulu w odpowiedzi na burze komentarzy. Kod genetyczny mowiac bardzo popularnie to rodzaj slownika dzieki ktoremu komorki wiedza jak przetlumaczyc informacje zawarte w genach na bialka. Kod genetyczny nie moze wiec ulec zmianie. Szacuje ze po kilku minuntach organizm przestalby funkcjonowac gdyby cos "stalo sie" z kodem genetycznym. To jest jednak niemozliwe. Stres nie moze rowniez doprowadzic do zmian informacji zawartych w DNA. DNA nie mozna tak po prostu zmienic. Rowniez uzycie wyrazu struktura DNA jest wyjatkowo niezreczne. To o czym pisze artykul to spostrzezenie iz DNA jest bardziej zmetylowane po cesarskim cieciu. Metylowanie DNA to rodzaj modyfikacji ktora jednak nie wplywa na sama informacje zawarta w DNA. A jesli jest odwracalna jak nadmieniaja autorzy tzn ze trudno mowic o trwalym wplywie na organizm. Metylacja moze miec raczej funkcje ochronna czy regulacyjna. Pozostawie jednak te tematy poniewaz bez glebszego wprowadzenia i ja w swoich uproszczeniach bede musial zajsc za daleko. Powiedzmy tylko ze wyciaganie wnioskow na temat odpornosci doroslego osbnika w oparciu o te spostrzezenia to duze naduzycie. I szanujaca sie gazeta powinna to najpierw sprawdzic zanim zacznie tego typu informacje powielac. Nie mowiac juz o dodawaniu wlasnych okreslen o ktorych nie bylo mowy w zrodlowym artykule jak chociazby wlasnie "zmiany w kodzie genetycznym". Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 wstyd 29.06.09, 17:35 No ale teraz to mysle ze to juz naprawde wstyd. Po tylu komentarzach gazeta nadal nie poprawila artykulu. Strach myslec jak wiarygodne sa inne informacje w tej gazecie. Odpowiedz Link Zgłoś
abrateks Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm... 29.06.09, 17:54 Długotrwały stres prowadzi do zaburzeń mechanizmów odporności, ale do przemodelowania struktury DNA??? Co za brednie.... Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 18:08 Jasne ze stres prowadzi do zmiany ekspresji genow etc. Zmiana struktury DNA???? Brak "rozumienia" przez "pisarzy". Latwiej nauczyc sie pisac niz rozumiec, a jeszcze czytac ze zrozumieniem???? ;)))) I w ten sposob struktura DNA i piszacych i czytajacych (w wiekszosci, prosze sie nie obrazac) jest stabilna. W koncu ktos musi pracowac i wykonywac przyziemne prace, myslenie jest raczej zarezerwowane. Prosze potraktowac to humorystycznie (?) w 90% Odpowiedz Link Zgłoś
turbo-liberal Ostatnio wśród moich znajomych nastąpiła eksplozja 29.06.09, 18:12 Ostatnio wśród moich znajomych nastąpiła eksplozja urodzin dzieci. Żadna z kobiet nie urodziła naturalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 Re: Ostatnio wśród moich znajomych nastąpiła eksp 29.06.09, 19:03 > Ostatnio wśród moich znajomych nastąpiła eksplozja urodzin dzieci. uwazaj co piszesz bo niewykluczone ze masz nie mniej znajomych niz Ci "uczeni" przebadali -i jutro w gazecie przeczytamy o jakichs eksplozjach przy urodzinach.. Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może zm.. 29.06.09, 18:19 Acta Paediatrica (rzad Acta Artefacta), brak jakiejkolwiek proby zweryfikowania postawionych tez, ktore w zwiazku z tym sa jedynie spekulacjami, impact factor 1.5 i spada... - w ogole nie ma o czym dyskutowac Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 18:34 To rzeczywiscie nie ma o czym dyskutowac. ;))) (btw to widac po tytule i ...."odryciu") A powazniej, to zarty ze takie rzeczy ludzie jeszcze publikuja. Czasami zastanawiam sie jakie trzeba miec IQ w relacji do IF aby publikowac takie gnioty, .... sorry inaczej tego nazwac nie mozna. Chyba, ze sami autorzy smieja sie z publikacji. Tylko .... ze takich "rewelacji" jest wiecej w literaturze, ... smutne ale prawdziwe. Zmarnowane granty Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 19:21 najbardziej szkodliwe w tym wszystkim sa te cale "press release", po ktorych ludzie beda obawiac sie cesarek, bo dziecko bedzie mialo cukrzyce albo raka: doniesienia naukowe Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 30.06.09, 09:52 To prawda, ... moze niech lepiej zmienia styl zycia, to jest bardziej zagrazajace. un.invited napisała: > najbardziej szkodliwe w tym wszystkim sa te cale "press release", po ktorych > ludzie beda obawiac sie cesarek, bo dziecko bedzie mialo cukrzyce albo raka: > > doniesienia > naukowe Odpowiedz Link Zgłoś
stanislaw32 biale jest czarne a czarne biale... 29.06.09, 19:00 Zdaje sie ze gazecie nikt nie wmowi ze biale jest biale a czarne jest czarne... Odpowiedz Link Zgłoś
radon13 Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 19:08 Przeciez to jakies kompletne herezje. Według mnie albo to kaczka dziennikarska albo odszczekają. Odpowiedz Link Zgłoś
lig23 Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 21:23 Artykuł pochodzi z "Acta Paediatrica" (Impact Factor: 1.517) czyli warte tyle co nasz świerszczyk Acta Biochimica Polonica (Impact Factor: 1.261), a może i mniej bo czasopisma medyczne mają wyższe wskaźniki cytowań. Praca ma całe cztery strony, z czego dwie to rozważania "co by było gdyby"... Eksperyment sprowadzał się do pomiaru trzech parametrów w tym metylacji DNA limfocytów (mierzony z użyciem enzymów restrykcyjnych). Rzeczywiście bezpośrednio po porodzie zauważono istotną statystycznie różnicę w metylacji ale w 3-5 dniu staje się one nieistotna statystyczie! Pomimo tego autorzy twierdzą że p=0.1 wynika z małej próby - sami nie wierzą w swoją analizę... I to tyle... reszta to rozważania na temat potencjalych zależności (?!?). Droga Gazeto! Weźcie się do roboty, bo jeżeli chcecie upowszechniać odkrycia naukowe opisując jako przełomowe odkrycia publikowane w niszowym pisemku to pozostaje mi życzyć powodzenia. Dlaczego nie tłumaczycie artykułów z Science, Nature lub Cell? Pewnie dlatego że te artykuły trzeba przeczytać i zrozumieć... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 21:55 lig23 napisał: Mam do ciebie pytanie, jeśli znasz ten temat trochę dokładniej Odpowiedz Link Zgłoś
lig23 Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 29.06.09, 22:08 Krew pępowinowa jest krwią dziecka - 100% pewności nie mam bo jestem tylko biochemikiem ;) ale kontakt z krwią matki następuje tylko w łożysku, a to na końcu pępowiny :) W tym zwględzie nie ma sie chyba do czego przyczepic. Zarzucić jednak można pewną niekonsekwencję. Poród naturalny przebiega chyba trochę inaczej niż cesarskie cięcie chociażby ze względu na czas procesu, a także takie czynniki jak np. hormony. Ponadto jest on przygotowywany przez organizm. Może zasadne byłoby porównywanie dzieci "urodzonymi" przez cesarskie cięcie z wcześniakami? Tutaj poród jest mniej "naturalny"... Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 30.06.09, 03:22 lig23 napisał: > Krew pępowinowa jest krwią dziecka - 100% pewności nie mam bo jestem tylko > biochemikiem ;) ale kontakt z krwią matki następuje tylko w łożysku, a to na > końcu pępowiny :) Dzięki, zastanawiało mnie to, bo zawsze w kontekście pozyskiwania komórek macierzystych i takich tam mówi się o "krwi pępowinowej" tak, jakby to było zupełnie coś innego, niż zwykła krew noworodka. Ciekawe, czy w sumie nie wyjdzie na to, że Odpowiedz Link Zgłoś
lig23 Re: Pionierskie odkrycie w Szwecji. Cesarka może 30.06.09, 15:43 Krew pępowinową (pomimo że nie ma chyba obecnie wiekszego zastosowania u dawcy) można pobrać bez szkody dla dziecka. Trudno wyobrazic sobie rodzica który zgodziłby się na pobranie większej ilości krwi od dziecka w chwilę po urodzeniu... Banki krwi pępowinowej żerujące na młodych rodzicach to już zupełnie inna historia. Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein next junk 29.06.09, 22:17 1. spojrz na poprzednie publikacje autorow 2. publikuja co? nic, sami dla siebie chyba 3. W GW nie beda pisac na temat artykulow w JBC, NATURE czy CELL, poniewaz to nie dla nich - nie potrafia zrozumiec. Moja opinia. 4. Szkoda czasu na rozwazania, to nie zmieni swiata, ani nauki. Zadne "odkrycie" a gazety pisza o roznych rzeczach, to nie nauka, tylko dla sensacji ;)))) humorystycznie potraktowac Odpowiedz Link Zgłoś
lig23 Re: next junk 29.06.09, 22:23 Z publikacjami autora miałem problem, bo wielu z nich (w tym opisywanego artykułu) nie zindeksowano nawet w pubmedzie :D :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: next junk 29.06.09, 22:44 pierwszy nie ma zadnego znaczenia, (autor) nie ma praktycznie nic, ostatni : Norman , wpisz obok nazwiska Sweden w Pubmed i wybierz tematycznie, albo wejdz na jego strone. Norman ma ok 70 publikacji w "junkach" nic nie wnoszacych, wplyw czegos na cos. Jak mowie, szkoda czasu na takie rzeczy, ale ... lubie spojrzec dla rozrywki jakie superhity ludzie publikuja, a GW bezmyslnie to promuje. zenujace. poziom ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
lig23 Re: next junk 29.06.09, 23:02 Lanceta (2005) mu jednak odmówić nie można :) chociaż i w tym wypadku masz rację co do charakteru badań. Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: next junk 30.06.09, 09:48 W Lancet mozna opublikowac wszystko, jak w New York Times. W jego wieku facet przelomu nie zrobil i nie zapowiada sie na to. Publikuje "bo cos trzeba". Mysli zadnej nowatorskiej w tym nie ma. Ja nie widze. Zawsze bylem zwolennikiem: jedna publikacja ale dobra i sprawa zalatwiona. Czasem trudno opublikowac, ze wzgledu na "dinozaury" Ale mozna. Ale to musi byc nowe i przelomowe (np. Kary Mulis, P. Chomczynski etc.) Poza tym czasem IF (bez przesady oczywiscie) sie nie liczy tylko profil i jakosc czasopisma. Wszystko jest wzgledne, ale jesli jest problem dobrze rozwiazany na miare naszych czasow, to OK, i tak sie zapewne zmieni poglad za 100 lat. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Re: next junk 30.06.09, 13:07 Poza tym czasem IF (bez przesady oczywiscie) sie > nie liczy tylko profil i jakosc czasopisma. IF jest miara jakosci czasopisma - Odpowiedz Link Zgłoś
bajka009 Re: next junk 30.06.09, 19:57 >Cesarskie cięcie zmienia DNA dziecka to tak jakby cesarskie cięcie bylo chorobą genetyczną ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
gregstein Re: next junk 01.07.09, 00:44 IF tak, jest wazny, ale ilosci cytowan istotniejsza. I jakosc publikacji i odkrycia. Chociaz nie do konca tak jest. Znam wiele swoich prac cytowanych .... nie wiadomo dlaczego przez innych. Nie ma logicznego zwiazku z tym co pisza w nich. I tak bywa. Wszystko jest wzgledne. Jakosc #1 Odpowiedz Link Zgłoś
un.invited Re: next junk 01.07.09, 11:55 fajnie by bylo, gdyby rzeczywistosc tak wygladala i to jakosc byla oceniana.. prawda jest taka, ze Twoja praca opublikowana w Cell jest postrzegana jako lepsza niz jesli pojawi sie w JCB, EMBO Journal czy FEBS letters Odpowiedz Link Zgłoś