timoszyk
05.07.09, 18:03
Sport w amerykanskich szkolach, takze i wyzszych, zastepuje nie tak znow
zawsze zbedna nauke ulamkow, czy innych umiejetnosci na tym poziomie. Trenerzy
sa wysoko oplacani, czesto lepiej, niz prezydenci uniwersytetu, ktorzy tez nie
pracuja za darmo.
Tak, to prawda, pieniadze latwiej sie zbiera podczas roznej masci meczow, niz
podczas testow na wiedze, czegokolwiek by one dotyczyly. Taka juz jest bowiem
natura ludzka.
Jednakze spoleczenstwo amerykanskie placi wysoka cene za promowanie szkolnego
sportu w miejsce promowania szkolnej wiedzy. Poziom edukacji na kazdym
szczeblu jest niski, a koszt wysoki.
Skad wiec niewatpliwie wysoki poziom amerykanskich badan naukowych? Prezydent
Harwardu wyrazil sie kiedys dosc jasno: Jestesmy najlepsi na swiecie, bo kiedy
musimy prowadzic badania w jakiejs dziedzinie, zatrudniamy najlepszych na
swiecie specjalistow.
Dopoki dolar stoi wysoko, a rzad finansuje badania naukowe, ten system dziala
calkiem niezle. W rezultacie okolo polowy specjalistow zatrudnionych w USA to
obcokrajowcy, czesto mlodzi ludzie przybywajacy do USA w celu zrobienia
doktoratu, w trakcie ktorego pracuja nad konkretnymi projektami w ramach
przyznanych grantow.
Nad systemem finansowym USA zbieraja sie jednak chmury (ujmujac to delikatnie)
i moze dojsc do sytuacji, gdy kraj bedzie musial polegac na absolwentach
swoich tylko szkol. Wtedy wroci do sytuacji przedwojennej, gdy specjalistow z
fizyki nuklearnej, czy techniki rakietowej po prostu nie bylo. Na szczecie
Hitler doprowadzil do masowej ich emigracji z Europy i Ameryka dzieki temu
mogla wygrac wyscig zbrojen z III Rzesza. Ten superzbrodniarz tez zapewne nie
docenial roli nauki, bo kierowal do krematoriow zydowskie plotki, a zezwolil
na wyjazd naukowym asom. Byc moze emocjonowal sie rozgrywkami sportowymi?
Waclaw Timoszyk
PS Nieco draznia mnie w polskim tekscie amerykanskie jezykowe wtrety. Czyzby
mysli w nim przekazywane byly tak skomplikowane, ze jezyk ojczysty nie jest w
stanie ich wyrazic? Stara to maniera. W XIX wielu wielu twierdzilo z cala
powaga, ze tylko francuski jest w stanie zaspokoic ich jezykowe potrzeby. Inne
jezyki sa zbyt prymitywne.
Za jakis czas, jesli dalej bedzie promowany w szkolach sport zamiast nauki,
podobni klakierzy skonstatuja, ze taka role moze spelniac tylko jezyk chinski,
szczegolnie gdy uda sie im kiedys w tym zasobnym juz wtedy kraju pobyc.
WT