pieskuba
28.02.04, 21:20
Obejrzałam dziś rano w "Wiadomościach" krótki materiał o dzieciach. Chłopcy,
Dawid i Oktawian, lat niespełna 3 i 7 miesięcy - wygłodzeni, wychłodzeni,
chorzy, wynędzniali, rodzice pijani. Trafili do szpitala. Dziewczynka, lat 3.
Zawszona, niedożywiona, zjadła tabletki nasenne pijanej mamusi. Odratowano ją
w szpitalu. Na imię miała Martynika (chyba).
Powiedzcie mi, dlaczego niektórzy ludzie nie potrafią dać swoim dzieciom nic
poza wymyślnym imieniem i życiem, z którego czyną pasmo udręki?
pieskuba