pantera01
06.07.09, 23:08
Pan starszy jarmulkowy nie przytacza ani jednego rzeczowego argumentu
przeciwko tezom prof. Piccinina tylko uzywa jakichs personalnych wycieczek pod
adresem tego jegomoscia. Nie wiem czy ten jegomosc jest glupi czy madry, to
nie ma do rzeczy. Widocznie tylko pewna grupa ludzikow na tej planecie moze
wyglaszac jedynie sluszne poglady i im przysluguje niekwestionowana wolnosc
slowa, natomiast jesli inni skorzystaja z tej wolnosci to sa natychmaist
usadzani. Z dugiej strony jesli jakis jarmulkowy profesor plecie jakies
dyrdymaly to jesli ktos smie sie takiemu osobnikowi sprzeciwic to natychmiast
jest karcony ze przeciez to profesor a wiec wie co mowi. A tu mamy profesora
ktorego poglady nie podobaja sie jarmulkowym i nagle okazuje sie ze profesor
jest glupi. No to w koncu jak to jest panei jarmulkowy?