Dodaj do ulubionych

Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny?

09.07.09, 09:07
Nie tylko 'długotrwałą hospitalizację'.

Florian G pewnie nie wie, ile kosztuje sekcja sądowo-lekarska.
Obserwuj wątek
    • anders76 Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 09:24
      A co z zakazem jazdy po alkoholu ? Przeciez to powazne ograniczenie wolnosci bo
      picie zakazane nie jest.
      Proponuje ubezpieczycielom zmiane umow, brak pasow u kierowcy, nie ma
      ubezpieczenia. Konstytucja niezagrozona i durnie sie beda mogli latwiej pozabijac.
      • peer4 Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 09:38
        O ile zakaz rozmowy przez telefon można tłumaczy troską o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego o tyle zapinanie pasów służy tylko i wyłącznie ochronie osoby zapiętej i niema wpływu na ogólne bezpieczeństwo na drodze.

        Ten pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
        WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.
        • lukask73 Leczenie 09.07.09, 09:46
          Za parę miesięcy kwestia sama się rozwiąże, bo leczenie finansowane
          przez NFZ będzie ograniczone do lekarza pierwszego kontaktu.

          Już teraz sprawne wyleczenie w "państwowym" szpitalu jest wielkim
          szczęściem.
          • 13xm Re: Leczenie 09.07.09, 11:25
            prbrd.gda.pl/wp-content/themes/prbrd/pliki/INFORMATOR%20INSTRUKTORA.pdf
            strona 6. trochę napisali.
            • lukask73 Re: Leczenie 09.07.09, 11:41
              Zapinanie lub niezapinanie pasów nie powinno wynikać z dbałości o
              jakieś tam statystyki albo prowadzone przez kogoś badania. Każdy
              powinien zapinać pasy, jeżeli uważa, że będzie to dla niego
              korzystne
              i kropka.

              Karanie za niezapinanie pasów to tak jak karanie za nieudaną próbę
              samobójczą. Jak już ktoś zauważył, aby działania państwa były
              spójne, należałoby też karać za niezawiązywanie szalika na mrozie,
              za jedzenie nadmiernej (oczywście według odpowiedniego
              rozporządzenia) ilości tłustych potraw i za nierobienie porannej
              gimnastyki. Do każdego domu będzie przychodził opłacany z
              publicznych pieniędzy inspektor i sprawdzał, czy gimnastyka się
              odbywa i czy zęby są umyte.
              • zwala21 Re: Leczenie 09.07.09, 11:55
                takie podejscie to czysty idotyzm a co jesli taki koles lub juz jego trup w kogos przywali, wiesz co robi ciala latajace po samochodzie z innymi ludzmi? ja sobie nie zycze zeby ktos kto ze mna jedzie nie zapinal pasow jego zdrowie mam gleboko w d... ale moje juz nie!! to samo w autobusach!!
                • huk256 Re: Leczenie 09.07.09, 12:09
                  No więc o co chodzi? Przecież jak wpuszczasz kogoś do SWOJEGO samochodu to MASZ PRAWO wymagać zapięcia pasów. Ale jak samemu wsiadasz do CUDZEGO samochodu to nie masz takiego prawa. Proste jak budowa cepa.

                  Nie odpowiadają ci warunki – nie jedź z tą osobą.
                  • 13xm Re: Leczenie 09.07.09, 12:22
                    czy nam się to podoba czy nie, prawo jest prawem i powinno się go
                    przestrzegać. a jak inni nie dbają w swoje zdrowie i życie - nie
                    chcę abym musiał płacić na takich z podadków na leczenie. bo skoro
                    pozorna wolność jaką jest nie zapięcie głupiego pasa jest ważniejsza
                    to sorry winetou lepiej aby ginął na miejscu niż potem leczyć jego
                    kalectwo. wystarczy chwila na zapięcie pasa, ale nie..bo przecież
                    was ograniczają (ruchowo i waszą wolność..).
                    • zdzisiek_2 Re: Leczenie 09.07.09, 12:55
                      13xm napisał:

                      > czy nam się to podoba czy nie, prawo jest prawem i powinno się go
                      > przestrzegać. a jak inni nie dbają w swoje zdrowie i życie - nie
                      > chcę abym musiał płacić na takich z podadków na leczenie. bo skoro
                      > pozorna wolność jaką jest nie zapięcie głupiego pasa jest ważniejsza
                      > to sorry winetou lepiej aby ginął na miejscu niż potem leczyć jego
                      > kalectwo. wystarczy chwila na zapięcie pasa, ale nie..bo przecież
                      > was ograniczają (ruchowo i waszą wolność..).

                      Prawo musiałoby regulować każdą dziedzinę życia. Wtedy nie czułbyś pewnie
                      niesprawiedliwości w płaceniu składek ubezpieczeniowych ale wolności to byś nie
                      miał za grosz.
                    • pensioner63 Trudność akceptacji przestrzegania prawa 09.07.09, 13:02
                      Fakt, że to ograniczanie wolności i wymuszanie przestrzegania prawa przez
                      państwo jest męczące i trudne do akceptacji dla wielu Polaków. Kiedyś Wlk.
                      Brytania wywoziła do Australii tych wszystkich co nie chcieli przestrzegać
                      prawa. Teraz w Australii bardziej wymuszają przestrzeganie prawa niż w Polsce.
                      Może Polska kupiłaby lub wydzierżawiła kawałek puszczy amazońskiej dla Polaków
                      chcących nieskrępowanej wolności? Tam nie będą musieli przestrzegać żadnych
                      przepisów i żyć całkowicie na własne ryzyko. Nikt ich po wypadku nie będzie
                      wiózł do szpitala ani leczył. Jeśli złamią sobie kręgosłup to nikt ich nie
                      będzie karmił. Będą mieli pełną i nieskrępowaną wolność oraz godność!
                    • huk256 Re: Leczenie 09.07.09, 13:06
                      Jak to w jednej z gier stwierdził główny bohater:

                      "Prawo to nie są przykazania. Każde państwo ma swoje prawo"

                      Innymi słowy - jakby tak zawsze przestrzegać (nieważne jak głupiego) prawa to w Polsce do dziś panowałby komunizm...

                      Sorry, ale to częściej osoby zapinające pas kosztują podatników więcej, ci niezapinający po prostu giną na miejscu i to jest ICH WYBÓR – nic tobie czy mnie do tego. A od leczenia tych którzy przeżyją wara ci – oni płacą składkę tak samo jak reszta, niezależnie od tego czy będą się leczyć czy nie. System o którym część forumowiczów wspomina panuje obecnie (częściowo) w US – gdzie to ubezpieczyciele mogą ci odmówić polisy ze względu na jakieś tam widzimisię (a realnie ze względu na dokumentację medyczną do której, legalnie bądź nie – mają wgląd), jak chcesz sobie zobaczyć jak to działa albo jedź do US, albo obejrzyj film „Sico”.

                      Wyglada na to że nie wiesz, albo nie zdajesz sobie sprawy z tego czym jest wolność wyboru - kiedyś pojmiesz, wtedy pogadamy.

                      I w ogóle:

                      > wystarczy chwila na zapięcie pasa, ale nie..bo przecież
                      > was ograniczają (ruchowo i waszą wolność..).

                      Jak już pisałem wcześniej - ja ZAWSZE ZAPINAM PASY.
                      • maruda.r Re: Leczenie 09.07.09, 14:19
                        huk256 napisał:

                        > Sorry, ale to częściej osoby zapinające pas kosztują podatników więcej, ci niez
                        > apinający po prostu giną na miejscu i to jest ICH WYBÓR

                        ******************************

                        Jednak ci bez pasów, jeśli zginą, to nie ponoszą konsekwencji tego wyboru.
                        Konsekwencje ponosi rodzina i społeczeństwo. Jeżeli przeżyją, to rośnie ryzyko
                        trwałego kalectwa - i znów rodzina oraz społeczeństwo na tym cierpią. Nie jest
                        to więc ich autonomiczna decyzja - ona może mieć poważne konsekwencje.

                        • huk256 Re: Leczenie 09.07.09, 14:23
                          Przepraszam - a jakie to koszta ponosi społeczeństwo odnośnie nieboszczyka? Rodzina, ok zgoda, ale reszta społeczeństwa? Wyjaśnij proszę.
                          • maruda.r Re: Leczenie 09.07.09, 14:31
                            huk256 napisał:

                            > Przepraszam - a jakie to koszta ponosi społeczeństwo odnośnie nieboszczyka?

                            ******************************

                            O ile obniża się poziom życia jego rodziny? Niektóre straty dość łatwo policzyć:
                            cała pensja, cały czas, który poświęcał na sprawy domowe. Inne trudniej: to
                            uczucia, którymi darzył członków rodziny i wkład w wychowanie dzieci.

                            • huk256 Re: Leczenie 09.07.09, 14:36
                              To chyba źle się zrozumieliśmy, miałem na myśli jakie koszta ponosi społeczeństwo, nie rodzina (to co wymieniłeś to oczywiście prawda - o ile był jedynym, lub głównym jej żywicielem). Poza ewentualnymi kosztami pogrzebu który może zrefundować państwo... nic mi do głowy nie przychodzi...
                              • 13xm Re: Leczenie 09.07.09, 14:38
                                Społeczeństwo traci wartościowego człowieka, czy to nie wystarczy?
                              • maruda.r Re: Leczenie 09.07.09, 14:41
                                huk256 napisał:

                                > To chyba źle się zrozumieliśmy, miałem na myśli jakie koszta ponosi społecze
                                > ństwo
                                , nie rodzina (to co wymieniłeś to oczywiście prawda - o ile był jedyn
                                > ym, lub głównym jej żywicielem).

                                *******************************

                                Wcale nie musi być głównym czy jedynym żywicielem, by odczuć jego stratę. Ale to
                                nie wszystko: na wykształcenie dzieci w większym stopniu będzie musiało łożyć
                                społeczeństwo. Jeżeli drugi rodzic obłożnie zachoruje, to pojawią się kolejne
                                kłopoty.

                    • nikodem_73 Re: Leczenie 09.07.09, 13:52
                      > czy nam się to podoba czy nie, prawo jest prawem i powinno się go
                      > przestrzegać.

                      Dokładnie. Dlatego gość złożył wniosek kwestionujący takie, a nie inne prawo -
                      wnioskuje o zmianę prawa.

                      > a jak inni nie dbają w swoje zdrowie i życie - nie
                      > chcę abym musiał płacić na takich z podadków na leczenie. bo skoro
                      > pozorna wolność jaką jest nie zapięcie głupiego pasa jest ważniejsza
                      > to sorry winetou lepiej aby ginął na miejscu niż potem leczyć jego
                      > kalectwo. wystarczy chwila na zapięcie pasa, ale nie..bo przecież
                      > was ograniczają (ruchowo i waszą wolność..).

                      A ja nie chcę płacić za palaczy, gości w McDonalds i typów przesiadujących na
                      kanapie. To może mam się domagać aby zdelegalizować tytoń (i alkohol przy
                      okazji), zamknąć McDonalds (i generalnie wszystkie niepaństwowe punkty żywienia
                      - przecież tam można się zatruć! :>) i nakazać wszystkim minimum godzinę ćwiczeń
                      dziennie pod karą grzywny?

                      Bo tu nie chodzi o to, czy ktoś zapina pasy. Tu chodzi o to, że coś jest Ci
                      nakazywane "dla Twojego dobra". Po prostu nie jesteś traktowany przez
                      państwo jak dorosły, odpowiedzialny człowiek, lecz jak dziecko, któremu trzeba
                      mówić co jest dla niego dobre.

                      Tu chodzi o określenie granicy poza którą państwo nie powinno wkraczać.

                      Tak swoją drogą to tak samo jest z nakazem jazdy w kasku na motocyklu - musisz
                      go mieć, choć i tu nawet nie masz jak zaszkodzić komukolwiek jego brakiem
                      (najwyżej zachlapiesz kogoś swoją substancją szarą). A i koszty leczenia kogoś
                      kto się rozbił motorem bez kasku są raczej minimalne.
                      • 13xm Re: Leczenie 09.07.09, 14:14
                        > > czy nam się to podoba czy nie, prawo jest prawem i powinno się
                        go
                        > > przestrzegać.
                        >
                        > Dokładnie. Dlatego gość złożył wniosek kwestionujący takie, a nie
                        inne prawo -
                        > wnioskuje o zmianę prawa.

                        Ten nakaz jest niestety jedyną mobilizacją dużej części kierowców,
                        dla których ważniejsze jest szybkie dojechanie do celu niż
                        bezpiecznie..a skoro nie można po dobroci to czego się dziwić?

                        > A ja nie chcę płacić za palaczy, gości w McDonalds i typów
                        przesiadujących na
                        > kanapie. To może mam się domagać aby zdelegalizować tytoń (i
                        alkohol przy
                        > okazji), zamknąć McDonalds (i generalnie wszystkie niepaństwowe
                        punkty żywienia
                        > - przecież tam można się zatruć! :>) i nakazać wszystkim minimum
                        godzinę ćw
                        > iczeń
                        > dziennie pod karą grzywny?

                        A ja cie zaskoczę.. Palacze płacą o wiele więcej na zdrowie (między
                        innymi) niż ty! A o akcyzie nikt nie pomyślał? Wyroby tytoniowe,
                        alkohol - państwo założyło na te produkty ogromną akcyzę, która
                        dopiero co wzrosła i urośnie jeszcze bardziej! Więc tak naprawdę,
                        kto tu kogo opłaca? ;) Ale takie pisanie to bardziej popadanie ze
                        skrajności w skrajność.

                        > Bo tu nie chodzi o to, czy ktoś zapina pasy. Tu chodzi o to, że
                        coś jest Ci
                        > nakazywane "dla Twojego dobra". Po prostu nie jesteś
                        traktowany przez
                        > państwo jak dorosły, odpowiedzialny człowiek, lecz jak dziecko,
                        któremu trzeba
                        > mówić co jest dla niego dobre.

                        Więc wytłumacz mi te dziwne pozwy jakie LUDZIE DOROŚLI zakładają
                        firmom? Gorąca woda w McDonaldzie, albo palacz firmę tytoniową za
                        to, że nabawił się raka, albo facet który złożył pozew bo przez
                        telewizję jego żona się roztyła.. Nadal uważasz, że można ich
                        traktować poważnie? A skoro nie, to trzeba traktować jak dzieci i
                        powtarzać ciągle aby nie zapomniało, że nie wolno pchać palców do
                        kontaktu.. A lepiej nie mieć zaufania wcześniej i się powtarzać niż
                        potem płakać gdy już się tragedia zdarzy.

                        > A i koszty leczenia kogoś
                        > kto się rozbił motorem bez kasku są raczej minimalne.

                        Są koszty pochówku i odszkodowanie dla rodziny..
                        • nikodem_73 Re: Leczenie 09.07.09, 14:46
                          > Ten nakaz jest niestety jedyną mobilizacją dużej części kierowców,
                          > dla których ważniejsze jest szybkie dojechanie do celu niż
                          > bezpiecznie..a skoro nie można po dobroci to czego się dziwić?

                          Chcącemu nie dzieje się krzywda. To jest ich życie i ich wybór.

                          > A ja cie zaskoczę.. Palacze płacą o wiele więcej na zdrowie (między
                          > innymi) niż ty! A o akcyzie nikt nie pomyślał? Wyroby tytoniowe,
                          > alkohol - państwo założyło na te produkty ogromną akcyzę, która
                          > dopiero co wzrosła i urośnie jeszcze bardziej! Więc tak naprawdę,
                          > kto tu kogo opłaca? ;) Ale takie pisanie to bardziej popadanie ze
                          > skrajności w skrajność.

                          Od samochodu i paliwa także jest akcyza :> I właśnie o ową skrajność chodzi -
                          państwo wtrąca się tam gdzie nie powinno. Pytanie jest tylko gdzie jest granica
                          której państwo nie powinno przekraczać. Wg mnie jest tam, gdzie zaczynają się
                          decyzje jednostki dotyczące jej samej.


                          > Więc wytłumacz mi te dziwne pozwy jakie LUDZIE DOROŚLI zakładają
                          > firmom? Gorąca woda w McDonaldzie, albo palacz firmę tytoniową za
                          > to, że nabawił się raka, albo facet który złożył pozew bo przez
                          > telewizję jego żona się roztyła..

                          W POLSCE? Bo zdaje się, że rozmawiamy o tej stronie Atlantyku. W USA od
                          dłuższego czasu w judykaturze panuje "kult idioty".

                          > Nadal uważasz, że można ich
                          > traktować poważnie? A skoro nie, to trzeba traktować jak dzieci i
                          > powtarzać ciągle aby nie zapomniało, że nie wolno pchać palców do
                          > kontaktu.. A lepiej nie mieć zaufania wcześniej i się powtarzać niż
                          > potem płakać gdy już się tragedia zdarzy.

                          Tyle tylko, że takie przepisy traktują wszystkich jak idiotów i dzieci.
                          Takie równanie w dół.

                          > > A i koszty leczenia kogoś
                          > > kto się rozbił motorem bez kasku są raczej minimalne.
                          > Są koszty pochówku i odszkodowanie dla rodziny..

                          To zdaje się nie należy do kosztów leczenia?
                          • 13xm Re: Leczenie 09.07.09, 15:05
                            > Chcącemu nie dzieje się krzywda. To jest ich życie i
                            ich w
                            > ybór.

                            Mama zawsze mnie uczyła, że aby coś dostać trzeba najpierw
                            zasłużyć ;) Z kolei - co innego świadoma decyzja tak, będę
                            jeździł bez pasów ale zachowam bezpieczeństwo
                            a co innego
                            tak, będę jeździł bez pasów bo mi karzą
                            .

                            > W POLSCE? Bo zdaje się, że rozmawiamy o tej stronie Atlantyku. W
                            USA od
                            > dłuższego czasu w judykaturze panuje "kult idioty".

                            W Polsce z roku na rok jest coraz bardziej podobnie..więc nic
                            straconego. A Polacy to sprytny naród, zobaczysz co jeszcze
                            wymyślą ;)

                            > Tyle tylko, że takie przepisy traktują wszystkich jak
                            idiotów i dzieci.
                            > Takie równanie w dół.

                            Bo tak jest łatwiej. Już od najmłodszych lat człowieka równa się do
                            tych niżej..np zdolne dzieci trzyma się z tłukami w tej samej klasie
                            i przerabia dzielenie pisemne kilka tygodni bo jednemu z drugim nie
                            chce się oderwać w domu od GG i usiąść przy książce. Zawsze było
                            łatwiej coś zniszczyć niż zbudować.

                            > > Są koszty pochówku i odszkodowanie dla rodziny..
                            >
                            > To zdaje się nie należy do kosztów leczenia?

                            Nie, inne po prostu. Dodać można na upartego, że cała inwestycja
                            związana z wykształceniem człowieka poszła w łeb a i już żadnego PKB
                            nie wytworzy :P
                            • nikodem_73 Re: Leczenie 09.07.09, 17:11
                              > Mama zawsze mnie uczyła, że aby coś dostać trzeba najpierw
                              > zasłużyć ;) Z kolei - co innego świadoma decyzja tak, będę
                              > jeździł bez pasów ale zachowam bezpieczeństwo
                              a co innego
                              > tak, będę jeździł bez pasów bo mi karzą
                              .

                              No to szanowna protoplastka się myliła. Człowiek rodzi się wolnym -
                              niczym nie trzeba się zasługiwać. I po raz kolejny - we wniosku nie chodzi o
                              zakaz zapinania pasów, lecz o to aby każdy sam decydował o sobie.

                              > Bo tak jest łatwiej. Już od najmłodszych lat człowieka równa się do
                              > tych niżej..np zdolne dzieci trzyma się z tłukami w tej samej klasie
                              > i przerabia dzielenie pisemne kilka tygodni bo jednemu z drugim nie
                              > chce się oderwać w domu od GG i usiąść przy książce. Zawsze było
                              > łatwiej coś zniszczyć niż zbudować.

                              A najłatwiej to wszystkich wsadzić profilaktycznie do pierdla - wtedy pewnikiem
                              przestępczość poza murami więzień spadnie do zera. :>

                              Właśnie o to chodzi, że "łatwiej" nie jest synonimem słowa "lepiej".

                              > Nie, inne po prostu. Dodać można na upartego, że cała inwestycja
                              > związana z wykształceniem człowieka poszła w łeb a i już żadnego PKB
                              > nie wytworzy :P

                              Tyle, że tu była mowa o kosztach leczenia.

                              Poza tym mam wrażenie, że nie pojmujesz istoty sprawy - to państwo jest dla
                              obywatela, a nie obywatel dla państwa!
                      • maruda.r Re: Leczenie 09.07.09, 14:27
                        nikodem_73 napisał:

                        Po prostu nie jesteś traktowany przez
                        > państwo jak dorosły, odpowiedzialny człowiek, lecz jak dziecko, któremu trzeba
                        > mówić co jest dla niego dobre.

                        *******************************

                        Skoro wszyscy są tacy odpowiedzialni, to skąd tłumaczenia: nie wiedziałem, nie
                        zdawałem sobie sprawy, itd.?

                        • huk256 Re: Leczenie 09.07.09, 14:36
                          Ale takich tłumaczeń raczej od nieboszczyka nieusłyszysz ;]
                          • maruda.r Re: Leczenie 09.07.09, 14:44
                            huk256 napisał:

                            > Ale takich tłumaczeń raczej od nieboszczyka nieusłyszysz ;]

                            **********************************

                            Argumentujesz skrajnością. Zupełnie niepotrzebnie, bo zwykła stłuczka bez pasów
                            może się skończyć nadwyrężeniem bądź złamaniem żeber, które na pewien czas
                            ograniczają możliwość pracy czy aktywnego wypoczynku.

                        • nikodem_73 Re: Leczenie 09.07.09, 14:47
                          To, że nie wszyscy są odpowiedzialni, nie oznacza, że wszyscy są
                          nieodpowiedzialni. Proste?
                • borrka1 Re: Leczenie 09.07.09, 12:16
                  zwala21 napisał:

                  > takie podejscie to czysty idotyzm a co jesli taki koles lub juz jego trup w kog
                  > os przywali, wiesz co robi ciala latajace po samochodzie z innymi ludzmi? ja so
                  > bie nie zycze zeby ktos kto ze mna jedzie nie zapinal pasow jego zdrowie mam gl
                  > eboko w d... ale moje juz nie!! to samo w autobusach!!

                  jak już bredzić to na całego,w autobusie bardziej w ciebie może przywalić i to
                  nie jeden pasażer,a pasów tam nie ma,więc wystąp z wnioskiem o stosowanie pasów
                  w srodkach komunikacji publicznej,dla stojących również.
                • taka_prawda500 A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 12:35
                  tylko dlatego, że miałam podczas wypadku zapięte pasy. Inaczej bym już tu nie
                  pisała. U mnie zapięcie pasów jest odruchowe i nie rozumiem debila, który czepia
                  się nie wiadomo o co. Jak się z kims zderzy i wyleci przez przednią szybę, to
                  może przy okazji zabić kogos innego. Do psychiatryka z takim awanturnikiem!
                  • huk256 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 13:10
                    Ten "debil" (ładne słownictwo) nie chce „szanownej pani” zakazać zapinania pasów, chce tylko żeby nie było NAKAZU zapinania. Takie to trudne do zrozumienia? Widocznie tak...
                    • 13xm Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 13:41
                      Ale z drugiej strony wiele kierowców zapina pas tylko dlatego, że
                      jest nakaz i ryzykują mandat..tylko to ich mobilizuje do zachowania
                      minimum bezpieczeństwa bo mają taki nakaz! Brak im świadomości tego
                      po co to robią i wyobraźni co się może stać jeśli nie zapną -
                      pomijając wyobraźni związanej z kontrolą policji..
                      I zanim znowu mi ktoś zarzuci, że nie czytam ze rozumieniem (bo
                      większość nic innego napisać nie umie..) pomyślcie - teraz tych
                      kierowców mobilizuje tylko nakaz, gdy TK uzna, że rzeczywiście nakaz
                      jest niezgodny z konstytucją - nic ich nie powstrzyma przed nie
                      zapinaniem się, bo po co? Nie ukrywajmy, że większości kierowców nie
                      interesuje to by dojechać bezpiecznie tylko szybko.
                      Więc pan Felicjan nie wiedział, że brak obowiązku zapinania pasów
                      zadziała na wszystkich a nie tylko na siebie? Mnie się osobiście nie
                      podoba segregacja śmieci..nie chcę się babrać w brudzie a w domu
                      zwyczajnie nie mam miejsca na osobny pojemnik na odpady organiczne.
                      Inaczej mówiąc nie chce mi się - czy mogę zrobić tak samo jak pan
                      Felicjan? ..zresztą takiego obowiązku jeszcze chyba nie ma, ale tak
                      na wszelki wypadek?
                      • nikodem_73 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 14:02
                        No i? Jak ktoś nie zapnie pasów i przez to zginie, to znaczy, że był idiotą,
                        który miał za nic swoich bliskich (bo to oni na tym najbardziej ucierpią). Czy
                        takich idiotów naprawdę Ci szkoda?

                        I tak mi się skojarzyło - "Ale z drugiej strony samobójcy nie skaczą tylko
                        dlatego, że powyżej 4 piętra okna się nie otwierają." :> Brzmi absurdalnie?
                      • gem58 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 14:09
                        a gdyby sortowanie smieci było obowiązkowe i odstępstwa lub pomyłki w sortowaniu
                        były karane mandatem to dalej twierdziłbyś że żyjesz w wolnym kraju?
                        • 13xm Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 14:19
                          Już są karane mandatem ;) Ale tylko w przypadku większych rzeczy
                          (elektronika, agd, gruz chyba też)..no i za zaśmiecanie.
                          Zauważ, że segregowanie śmieci ma swój konkretny cel, tak samo jak
                          zapinanie pasów. I nie jest to "zniewalanie" tylko dobro ogółu. Nie
                          chciałbyś widzieć zaśmiecone ulice, prawda?..ciała po wypaku
                          wyrzucone z samochodu raczej też byś nie chciał widzieć..
                          • nikodem_73 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 14:51
                            Tyle, że (nie)sortowaniem śmieci wpływasz na osoby, które nie mają na
                            Ciebie wpływu, a niezapinaniem pasów nie (proszę, be durnych gadek o zabiciu
                            ciałem).
                            • 13xm Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 15:11
                              A gdzie rodzina? Ich strata już niczego nie znaczy? Czy lepiej aby
                              dziecko zapamiętało jak to dzięki głupiemu uporowi tatuś zmarł?
                              A gdzie wartość życia czy zdrowia? Nikt już zdrowia nie szanuje?
                              • nikodem_73 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 17:04
                                To rodzina już nie ma wpływu na "tatusia" co by go przekonać do zapinania pasów?
                                • 13xm Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 17:31
                                  "tatuś" nie zawsze robi to co trzeba..niestety, sprawdzone
                                  osobiście.. Czasami nawet robi na przekór innym by udowodnić swoją
                                  rację nad innymi. A komentuje to słowami brzmiącymi mniej więcej
                                  tak - "co mi będziesz tu szczeniaku mówił co mam robić". Zazdroszczę
                                  innym "tatusiów", którzy posiadają tak porządaną teraz cechę jak
                                  rozsądek.
                                  • nikodem_73 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 18:25
                                    I w takim razie chcesz aby wszyscy tatusiowie byli traktowani jak Twój? :>
                      • kinga.kangurek ................ 09.07.09, 15:44
                        Pasy albo życie - wybór należy do Ciebie .....
                  • nikodem_73 Re: A ja od trzech dni żyję 09.07.09, 13:57
                    Do "psychuszki" z nim - a jak! To już było :>

                    A gość nie wnioskuje o zakaz zapinania pasów, a o pozostawienie tego
                    do wyboru zainteresowanym.
                    • and_nowak A może warto zniewalać idiotów? 09.07.09, 16:06
                      Mądrzy ludzie sami zapinają pasy - to już ustaliliśmy.
                      Dyskusja dotyczy OBOWIĄZKU zapinania pasów.

                      Z jednej strony mamy wolność (bo do cholery nie o godność tu chodzi), a z
                      drugiej - koszty społeczne spowodowane ofiarami. Bo nigdy - nawet przy
                      100%-prywatnej służbie zdrowia nie są to koszty zerowe. Pozostają renty itd. itp.

                      Otóż jestem zdania, że NALEŻY ograniczyć ludziom wolność wyboru, tzn. nakazać
                      zapinanie pasów. Tak jak ograniczamy wolność wariatom - często tylko dlatego
                      żeby sobie czegoś nie zrobili, a nie dlatego że są groźni dla innych. Takie
                      częściowe ubezwłasnowolnienie, wymuszenie JEDYNIE SŁUSZNEJ decyzji.
                      Nie cierpię uszczęśliwiania na siłę, ale w tym wypadku zrobiłbym wyjątek.
                      Dostrzegam istotne racje przeciwko takiemu rozwiązaniu, sprawa nie jest
                      czarno-biała, ale mimo tych racji uważam, że należy utrzymać taki przepis.
                      • nikodem_73 Re: A może warto zniewalać idiotów? 09.07.09, 18:34
                        Otóż nie. Nie wszystkich wariatów się ubezwłasnowolnia. To po pierwsze. Po
                        drugie - nie wszyscy jesteśmy wariatami.

                        A "kosztami społecznymi" można usprawiedliwiać i dalsze ograniczenia wolności -
                        prawo do palenia, do picia, do jadania szkodliwych posiłków, etc.

                        A przepis ten jest o tyle szkodliwy, że jest "stopą w drzwiach". M.in. dzięki
                        niemu pojawiają się pomysły obligatoryjnego montowania urządzeń GPS w
                        samochodach. Jest to niebezpieczne dla wolności jednostki cedowanie woli
                        na urzędników.
            • luzakis panie chmaj pana poglady są zagrożeniem dla ludzi 09.07.09, 16:07
              albo zdaje pan sobie sprawę że państwo z definicji jest niekonstytucjonalne
              (aparat przymusu-podważenie konstytucjonalnego prawa wolności) i należy przestać
              okłamywać ludzi albo jeżeli wierzy pan w logikę własnej wypowiedzi powinien pan
              zająć się odmienną formą pracy zarobkowej.polecam sektor rolniczy. jeżeli
              konstytucjonalistami są osoby k o m p l e t n i e nierozumiejące fundamentalnych
              dla funkcjonowania człowieka pojęć, tutaj-wolność, to jest to po prostu
              niebezpieczne i świadczy o poziomie społeczeństwa.
        • damiann_38 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:29
          To jest argument przeciwko społecznej słuzbie zdrowia, a nie za
          nakazem zapinania pasów.
          Zgodnie z Twoją logiką państwo ma prawo zakazać Ci np. niezdrowego
          odżywiania i nakazać mycie zębów 3 razy dziennie czy uprawianie
          sportu
          • mejlmi A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 10:54
            W takim razie powinniśmy iść dalej i odmawiać zapinania się w samolotach!
            Chciałbym widzieć pana Felicjana napawającego się swoją wolnością podczas
            silnych turbulencji.....
            • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 10:56
              W samolocie możesz stanowić zagrożenie dla innych - widać nie zrozumiałeś artykułu.
              • mejlmi Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 10:59
                Powiedziałbym, że miażdżąc swoim niezapiętym i bezwładnym ciałem ciało kogoś
                innego (lub wylatując z samochodu i wlatując do drugiego auta jak pocisk)również
                stanowisz zagrożenie dla innych.
                P.S. Uwielbiam ludzi którzy kończą wypowiedź w stylu "widocznie nie zrozumiałeś"
                lub "czytaj ze zrozumieniem".
                • 13xm Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:02
                  > Powiedziałbym, że miażdżąc swoim niezapiętym i bezwładnym ciałem
                  ciało kogoś
                  > innego (lub wylatując z samochodu i wlatując do drugiego auta jak
                  pocisk)równie
                  > ż
                  > stanowisz zagrożenie dla innych.

                  Powtarzasz się. Czytaj ze zrozumieniem ;)
                  • tetlian Instruktorzy 09.07.09, 11:06
                    A mnie zawsze dziwiło, że instruktorzy nauki jazdy nie zapinają pasów. Jaki oni
                    przykład dają uczniom? A tu się okazuje, że są zwolnieni z tego obowiązku.
                    Dlaczego? To życie instruktora nie jest tyle warte co innych ludzi? A może on
                    jest jakiś nieśmiertelny? Przecież jadąc z uczniem, który dopiero poznaje
                    tajniki prowadzenia samochodu, ryzyko wypadku jest o wiele większe.

                    Kompletnie niepojęte.
                    • 13xm Re: Instruktorzy 09.07.09, 11:16
                      do instruktorów nauki jazdy dodaj jeszcze z zawiści kierowców
                      karetek pogotowia, kobiety w ciąży i taksówkarzy..i zazdroszcz im.
                      A instruktorzy nie zapinają by mógł złapać szybko za kierownicę jak
                      będziesz w rów wjeżdżać.
                      • tetlian Re: Instruktorzy 09.07.09, 13:37
                        > do instruktorów nauki jazdy dodaj jeszcze z zawiści kierowców
                        > karetek pogotowia, kobiety w ciąży i taksówkarzy..i zazdroszcz im.

                        Kompletnie nie zrozumiałeś mojego postu. Nikomu nic nie zazdroszczę i nie ma tu
                        żadnej zawiści. Jak można zazdrościć tego, że czyjeś życie jest bardziej
                        narażone na niebezpieczeństwo?

                        Jedyna grupa osób z powyższych, która nie powinna mieć nakazu zapinania pasów,
                        są kobiety w ciąży. Ale reszta? Nie ma żadnego logicznego uzasadnienia.


                        > A instruktorzy nie zapinają by mógł złapać szybko za kierownicę jak
                        > będziesz w rów wjeżdżać.

                        Przecież instruktorzy mają własną kierownicę. Pasy niczego nie utrudnią.
                        • maszar Re: Instruktorzy 09.07.09, 13:39
                          tetlian napisał:
                          "Przecież instruktorzy mają własną kierownicę"

                          ???!!!
                        • 13xm Re: Instruktorzy 09.07.09, 13:46
                          Instruktorzy nie mają kierownicy! Skąd te dziwne przekonanie, że są
                          w eLce 2 kierownice?? Pedały tak, ale nie to!..
                          Służby ratownicze nie muszą zapinać pasów bo tam często chodzi o
                          szybkość akcji. Wyobrażasz sobie strażaka jadącego do pożaru i
                          szarpiącego się z pasem? W dodatku w pełnym umundurowaniu? A czemu
                          taxi?..nie mam pojęcia.
                          • gem58 Re: Instruktorzy 09.07.09, 14:13
                            spytaj taksiarza :)
                            • 13xm Re: Instruktorzy 09.07.09, 14:20
                              nie mam zamiaru bo mnie jeszcze skasuje na piątaka :P
                    • kingaps Re: Instruktorzy 09.07.09, 13:25
                      Cytat z opracowania Fundacji „Bezpieczni w Ruchu Drogowym” Gdańsk 2008

                      "Wskazanym byłoby, aby już na poziomie szkoły i ośrodka szkolenia kierowców
                      instruktorzy zechcieli się zastanowić, jakich argumentów należy używać, aby zachęcić swych
                      „wychowanków” do stałego stosowania pasów bezpieczeństwa i urządzeń zabezpieczających.
                      Duże znaczenie ma osobisty przykład instruktora. Uwolnienie instruktorów od obowiązku
                      zapinania pasów bezpieczeństwa podczas praktycznej nauki jazdy, dozwolone przez „prawo o
                      ruchu drogowym”, jest na pewno uzasadnione w czasie nauki wykonywania manewrów,
                      wymagającej często korekty toru jazdy. Mniej przekonująca jest teza, że zapięty pas utrudni
                      instruktorowi reagowanie na błędy popełniane w ruchu ulicznym
                      . Niezapięty przez instruktora
                      pas podczas jazdy na drogach pozamiejskich, z podwyższonymi limitami prędkości,
                      ewidentnie pogarsza jego osobiste bezpieczeństwo. Dowodzą tego notowane wypadki z
                      udziałem samochodów „Nauki Jazdy”.

                      Jestem przeciw obowiązkowi zapinania pasów. Parafrazując MY CAR IS MY CASTLE
                • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:06
                  Tak, tylko że rachunek prawdopodobieństwa mówi że szansa na wylot z samochodu i TRAFIENIE w kogoś (np przechodnia) czy nawet w inny samochód (tak aby kierowca ucierpiał) jest bardzo mała. Zaś w samolocie bardzo duża (zamknięta przestrzeń z wieloma ludźmi którzy podczas turbulencji mogą "latać" jeżeli nie mają pasów).

                  Jasne można podejść w ten sposób że nawet jak szansa jest bardzo mała to nakazywać - ale w takim wypadku powinno się zacząć od innych pierdółek - jak np zakaz palenia, jedzenia i picia w samochodzie (bo zwiększają szanse że w kogoś walniesz) czy też nakaz montowania systemów gps monitorujących prędkość (taki pomysł był w UK jakiś czas temu) - absurdy można mnożyć.

                  Chcesz żyć w kraju w którym władza za ciebie decyduje?

                  P.S
                  Ja ZAWSZE zapinam pasy - i mam w nosie czy to jest nakazane czy nie, ale to jest MÓJ wybór, a nie urzędasa.
                  • 13xm Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:24
                    na całe szczęście nie ty ustalasz prawo.. boli cię, że coś ci się
                    nakazuje i zabrania, prawda? nakaz zapięcia pasów BEZPIECZEŃSTWA
                    nikt nie wymyślił aby ci dokuczyć ale z myślą o twoim
                    bezpieczeństwie. w każdym cywilizowanym kraju takie prawo istnieje,
                    tylko w tym spora część luda coś tęskni za drzewami..sory, ale tu
                    nie ma bananów.
                    • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:38
                      Przeczytałeś chociaż to co napisałem? Widać nie... ok powtórzę:

                      > P.S
                      > Ja ZAWSZE zapinam pasy - i mam w nosie czy to jest nakazane czy nie,
                      > ale to jest MÓJ wybór, a nie urzędasa.

                      Rozumiesz że trafiłeś kulą w płot?

                      Prawo NIE powinno być robione tak aby chronić wszystkich przed wszystkim. Jak widzę, należysz do tych którzy wierzą w totalną kontrole państwa - prędzej czy później przekonasz się jak beznadziejny jest to system. Już teraz mimo "demokracji" tak naprawdę rządzi oderwana od rzeczywistości "elyta". To właśnie ta "elyta" ustala prawa i bynajmniej nie robi tego ze względu na "nasze dobro". Nie mam szans cię przekonać (chyba nikt na tym forum nie ma) więc sobie daruję - wierz dalej że setki fotoradarów są dla naszego dobra (oczywiście to że przy okazji nie poprawia się jakości dróg to przypadek), że zbieranie coraz większej ilości danych osobowych też jest dla "naszego dobra"(oczywiście to że ubezpieczyciele naciskają na dostęp do tych danych to też przypadek) itd.
                      Aż kiedyś obudzimy się wszyscy z ręką w nocniku, w świecie którym nic nie będziemy mieli do powiedzenia, a nakazy i zakazy będą obejmowały praktycznie każdą dziedzinę życia.

                      Mam nadzieję że do czegoś takiego nigdy nie dojdzie - ale przez ludzi takich jak Ty, jesteśmy na coraz lepszej drodze.

                      Pozdro.
                      • 13xm Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 12:37
                        Anarchista czy zwolennik teorii spiskowej? Tobie też nie ma co
                        tłumaczyć bo w we wszystkim widzisz tylko kontrolę i zniewalanie..
                        Ile razy dziś już powtórzyłeś słowa "elyta", "wolność"
                        czy "demokracja"? Dla mnie zwyczajnie wycierasz sobie mordę tymi
                        pojęciami bo do głowy nie możesz dopuścić pomysłu, że poświęcenie
                        5sekund na zapięcie się pasem może uratować czyjeś życie...a to tak
                        wiele te 5 sekund dla ciebie, że próbujesz dorobić do swojej głupoty
                        i lenistwa jakieś ideologie.. Jakie zniewolenie? Że pas "zniewoli"
                        twój tyłek na miejscu kiedy bez niego poleciałbyś przez okno?
                        Gratuluję pomyślunku! I co to ma wspólnego system z tym? Jest zły,
                        racja, ale co ma wspólnego ze zdrowym rozsądkiem? A powiedz,
                        pamiętasz historię kobiety która zaskarżyła McDonalda za to, że w
                        kubku była gorąca woda i jej nikt nie powiedział jakby nie
                        wiedziała, że gorąca herbata jest gorąca? Wygrała
                        odszkodowanie..niestety. Ale skoro człek głupi i brak mu rozsądku to
                        bez powtarzania mu ciągle, że nie wolno wsadzać palców do kontaktu -
                        i tak wsadzi..i jeszcze będzie krzyczał, że mu się coś zabrania.
                  • ignispl Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:38
                    Faktycznie, jeśli np. kierowca i dwóch pasażerów nie zapnie pasów a zrobi to
                    czwarty pasażer to jakie są szanse uratowania się przez niego? Znałam osobę,
                    której potylicę śmiertelnie załatwił taki frajer od niezapinania pasów. Kierowca
                    również stracił życie wylatując przez przednia szybę bo tez był nieprzypięty.
                    Ona miała szanse ale niestety za nią siedział mały bezmyślny "obrońca wolności"
                    który wywalił jej z byka w podstawę czaszki. I zagłówek przed tym nie chroni.
                    • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:45
                      Ale sorry, ten czwarty pasażer został zmuszony do jazdy przez resztę? To co w tym wypadku proponujesz to postawianie prawa jednego pasażera, nad prawem reszty - w tym kraju panuje podobno "demokracja", rządzi większość i tyle - jak przykre by to nie było.

                      • ignispl Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 12:01
                        huk256 napisał:

                        > Ale sorry, ten czwarty pasażer został zmuszony do jazdy przez resztę? To co w t
                        > ym wypadku proponujesz to postawianie prawa jednego pasażera, nad prawem reszty
                        > - w tym kraju panuje podobno "demokracja", rządzi większość i tyle - jak przyk
                        > re by to nie było.
                        >
                        Alez skąd, nikt jej nie zmuszał. Po prostu jechała z rodzicami i nastoletnim
                        braciszkiem - owym obrońcą wolności obywatelskiej. Mogła faktycznie nie pojechać
                        z rodziną na wczasy. Tyle że 16-latki miały kiedyś mały wybór jeśli chodzi o
                        takie decyzje.
                        • ignispl Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 12:06
                          Nie chodzi o zakazywanie dla zakazywania. Chodzi o to, że spora część naszego
                          społeczeństwa czuje sie zwolniona z myślenia dopóki cos się nie stanie. Takie
                          epimetejskie podejście do wielu rzeczy niestety widac, kiedy pozwalamy pijanemu
                          znajomemu usiąść za kierownicą i dochodzi do wypadku. Potem sie słyszy: no ale
                          przeciez nic złego nie miało sie stać. Jechali ostroznie...
                          Koszt leczenia takich wypadeczków jest wyższy w Polsce niż łączne wydatki na
                          szkolnictwo i opiekę zdrowotną. Koszt ofiary śmiertelnej dla budżetu to w 2005
                          roku 1 158 910 złotych. Stac nas na obronę wolności za tę cenę?
                          Żródło :
                          prbrd.gda.pl/wp-content/themes/prbrd/pliki/INFORMATOR INSTRUKTORA.pdf
                          • damiann_38 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 13:26
                            Ja bym zaryzykował stwierdzenie, że koszt leczenia ofiar niezdrowego
                            trybu życia, braku ruchu i niezdrowej diety jest nieporównywalnie
                            wyższy od kosztu leczenia ofiar wypadków. Co byś powiedział, na
                            administracyjny nakaz uprawiania sportu codziennie o 7 rano,
                            poświadczony pieczątką odpowiedniego ośrodka? Pewnie za 10 lat
                            ludzie przyzwyczailiby się i też na forum znalazłoby się wielu
                            obrońców takiego nakazu
                          • gem58 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 14:26
                            Gdyby państwo z góry powiedziało że ma w d... ofiary wszelkich wypadków to
                            myślenie zaraz by sie wszystkim włączyło

                            Smutna prawda jest taka że im bardziej państwo się opiekuje, tym mniej w
                            ludziach odpowiedzialności, wiec żadnego problemu ta opieka nie rozwiązuje. Jak
                            dla mnie jeśli nieodpowiedzialni głupcy wyginą w wypadkach to poprawi się jakośc
                            intelektualna ogółu Polaków.

                            ------------------
                            "Egzekucja każdej sfery zycia człowieka wolnego
                            Prowadzi do stworzenia niewolnika posłusznego"
                        • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 12:07
                          No to jest norma - wg polskiego prawa do 18 roku życia, decydują za ciebie rodzice, nie mówiąc już o tym że w twoim samochodzie TY decydujesz i tyle - póki to się nie zmieni, nie ma co mieć pretensji, czy zmuszać innych do zapinania pasów.
                          • ignispl Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 12:51
                            No. I w ten wspaniały sposób usprawiedliwiłeś za jednym zamachem bezmyślność
                            rodziców i śmierć nastolatki. Przynajmniej teraz mamy przepis, dzięki któremu ci
                            rodzice po prostu by kazali zapiąć wszystkim te pasy. I może by się obyło bez
                            pogrzebów.
                            • huk256 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 13:24
                              Wszystko ładnie pięknie - tyle że to NIE USPRAWIEDLIWIA stosowania tego przepisu do każdego kierowcy, tylko przez to że doszło do takiego wypadku. W przeciwnym razie już dawno zakazano by alkoholu, papierosów tłustych potraw itd.
                            • gem58 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 14:29
                              Sytuacja A: brak prawnego wymogu zapinania pasów
                              - synku zapnij pas
                              - nie!
                              - synku zapnij pas, bo jak nie zapniesz możesz sobie i nam zrobić krzywdę

                              Sytuacja B: prawny wymóg zapinania pasów
                              - synku zapnij pas
                              - nie!
                              - synku zapnij pas, bo jak nie zapniesz to tatuś może zapłacić mandat


                              ignispl, sama wybierz która z sytuacji jest bardziej normalna.
                              • 13xm Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 14:40
                                masz zbyt duże zaufanie do ludzi..
                                • astrobotnia Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 15:14
                                  Ja tam nie mam zaufania do ludzi. Dlatego nie chcę, żeby zgraja posłów i
                                  urzędników narzucała mi ciągle czego nie wolno, co wolno, i jak należy to robić.
                                  I jeszcze mam im za z wdzięcznością oddawać połowę zarobków.
                    • lukask73 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:48
                      A zmuszał ją ktoś do jechania z takim pasażerem?

                      To tak jakby profilaktycznie dodać do kodeksu drogowego zakaz
                      palenia dla pasażerów, bo innemu pasażerowi może śmierdzieć. Jak mu
                      śmierdzi, to niech poprosi o niepalenie albo nie zadaje się z takim
                      towarzystwem. Proste!

                      W następnym kroku pojawi się nakaz używania dezodorantu dla kierowcy
                      i wszystkich pasażerów i zakaz przewożenia silnie aromatycznych
                      potraw oraz podróżowania po spożyciu tychże. Kierowcy rozwożący
                      pizze będą musieli uzyskać specjalną licencję (poprzedzoną kursem i
                      egzaminem) pozwalającą na wożenie pizzy w postaci gotowej do
                      spożycia.
                    • babaqba Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 16:00
                      Wiesz co to "dowód anegdotyczny"? Zamieszkaj od razu w więzieniu. Tam
                      jest najbezpieczniej: nie ma kradzieży etc. Ale nie głosuj za
                      odbieraniem wolności normalnym ludziom, bo ty nie rozumiesz życia i
                      się go boisz. Masz duszę bezmyślnego niewolnika. Pociesz się: nie
                      tylko ty. Władza was kocha i daje wam zasiłki.
                  • titta Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 13:24
                    To pomysl sobie tak: prawie kazdemu zdazylo sie czasem zagapic czy
                    zrobic cos glupiego na drodze... Wyobraz sobie, ze ty tez mozesz
                    kogos stuknac czy zmusic do gwaltownego hamowania. A osoba ta "w
                    imie wolnosci" ma nie zapiete pasy i odnosi ciezkie obrazenia
                    kregoslupa. Nie twoja wina -niby - ale to ty spowodowales wypadek i
                    ty bedziesz zyl z ta swiadomoscia...
                    Ze juz o kosztach dla spoleczenstwa (leczenie, rechabilitacja albo i
                    autopsja i zasilek pogrzebowy) nie wspomne...
            • 0skar To ty nie zrozumiałeś. 09.07.09, 11:02
              Nie możemy. W samolocie właściciel nakazuje ci zapiąć pas i musisz
              się do tego zastosować. We własnym samochodzie powinieneś mieć prawo
              wyboru - albo zapinasz i nakazujesz to samo innym albo nie zapinasz
              i ponosisz konsekwencje tego ryzyka. A pasażer twego samochodu może
              przecież zapiąć. Może też odmówić jazdy z tobą (właścicielem) gdy
              widzi, że nie zapiąłeś pasa i stanowisz zagrożenie. To się nazywa
              wolność wyboru zgodnie z zasadą 'chcącemu nie dzieje się krzywda'.
            • asmok6 Re: A co z SAMoloTami?? 09.07.09, 11:52
              mejlmi napisał:

              > W takim razie powinniśmy iść dalej i odmawiać zapinania się w samolotach!

              Ależ nie ma ustawowego nakazu zapinania się w samolotach.

              > Chciałbym widzieć pana Felicjana napawającego się swoją wolnością podczas
              > silnych turbulencji.....

              No i? Wtedy może zapiąć lub nie zapinać. O co chodzi? Przecież on nie chce
              zakazać zapinania.
        • tacx Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:33
          > O ile zakaz rozmowy przez telefon można tłumaczy troską o bezpieczeństwo wszyst
          > kich uczestników ruchu drogowego o tyle zapinanie pasów służy tylko i wyłącznie
          > ochronie osoby zapiętej i niema wpływu na ogólne bezpieczeństwo na drodze.
          >
          > Ten pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
          > WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.

          wystarczyłoby dodatkowe ubezpieczenie. chcesz - jedź ale jak trafisz na stół to
          bulisz z własnej kieszeni lub ubezpieczenia. tyle że znając polskę i polaków to
          konstytucyjne prawo do opieki zdrowotnej byłoby w tym momencie wygodnym
          parawanem dla naciągaczy którzy takich ubezpieczeń nie mają
          • mejlmi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:57
            Powiedziałbym, że miażdżąc swoim niezapiętym i bezwładnym ciałem ciało kogoś
            innego (lub wylatując z samochodu i wlatując do drugiego auta jak pocisk)
            "naruszamy wolność" innych osób.
            • blompa Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:14
              Co skrzyżowanie leżą ci " wylatujący " z samochodu . Już nie karze się za
              popełnione winy, ale za rzekome . Może czas wrócić do rzeczywistości i przestać
              patrzeć co może się stać . W ten sposób napycha się budżet państwa pieniędzmi
              ,ale poczucie bezpieczeństwa od tego wcale nie jest większe.
              Mejlmi wolność nie polega na obciążaniu wszystkich, aby mnie było dobrze .
              Dziwne, że nie masz pretensji do państwa za umożliwianie jazdy samochodem w
              obrębie budynków mieszkalnych . Jest taka możliwość, ktoś wpadnie ci przez okno
              do zupy i cię poparzy .
          • komes.online Ciekawe ilu ludzi by sie uratowało 09.07.09, 11:00
            którzy utonęli lub się spalili w samochodzie gdyby nie zapięte pasy, jeżeli
            trybunał uzna zasadność zapinania pasów tym samym uzna odpowiedzialność państwa
            za takie właśnie przypadki, bo to państwo nakazuje.
            • prawdziwy-moher Re: Ciekawe ilu ludzi by sie uratowało 09.07.09, 11:03
              Panstwo umyje rece, placic ma ubezpieczyciel.On nie zaplaci , bo skonstruuje umowe w taki sposob ze albo pasy, lub bez pasow 200 procent, a moze tysiac wiecej skladki.
              • lukask73 Re: Ciekawe ilu ludzi by sie uratowało 09.07.09, 11:52
                Jak jeden ubezpieczyciel zaproponuje 1000% większą składkę, to
                strzeli sobie w nogę. Na szczęście jeszcze wolno wybrać innego
                ubezpieczyciela albo się w ogóle nie ubezpieczać.

                Wyjątkiem jest ZUS.
            • anders76 Re: Ciekawe ilu ludzi by sie uratowało 09.07.09, 11:31
              Nie utoneli i nie spalili sie tylko zatonely i spalily sie ich martwe ciala.
              Jezeli dzieki pasom przezyli to moga wyjsc lub wyplynac z samochodu.
              • komes.online Nie pisz wiecej, zajmij sie robieniem babek 09.07.09, 13:09
                z piasku
          • donawan Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:06
            en pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
            > > WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.

            Coś ci się kolego pomyliło, przecież ten pan który chce jeździć bez pasów już
            jest zmuszany do zapłaty składki na NFZ więc jakim prawem chcesz go pobawić
            ewentualnego leczenia które mu się należy? Najpierw należało by wprowadzić
            możliwość ubezpieczania się u dowolnego prywatnego funduszu bez przymusu w NFZ i
            wówczas może pan odbierać prawo leczenia z funduszy NFZ jeśli taki delikwent by
            się w NFZ nie ubezpieczył, leczenie pokryła by prywatna ubezpieczalnie w której
            delikwent byłby ubezpieczony bądź z własnej kieszenie jeżeli nigdzie by się nie
            ubezpieczał.
            • the_vicious_one Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:08
              en pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
              > > > WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.

              Odbierzmy też świadczenia palaczom i nadużywającym alkoholu. Jakim prawem ja,
              zdrowa osoba, mam składać się na pokrycie kosztów leczenia kogoś, kto z własnej
              woli się truje całe życie?
              Ubezpieczenie społeczne jest tak skonstruowane, że wszyscy płacą za leczenie,
              niezależnie od tego, czy chorują. Płacimy za leczenie tych, którzy po pijaku
              skaczą na główkę w płytką wodę, jak również tych, którzy mieli pecha i chorują
              na białaczkę. Osoba, która nie zapina pasów, jest potencjalnie mniej kosztowna,
              niż jeden palacz. I sama ponosi ryzyko, bo brak pasów może zabić albo uratować
              życie.
              Ja sama nie zapinam pasów. Miałam kiedyś wypadek (i zapięte pasy), gdzie
              uderzenie było tak silne, że rozbiło słupek i pas się zerwał (tzn. stracił
              przyczep). Wypadłam z samochodu. Ratownik przyznał, że gdyby pas mnie
              przytrzymał choć sekundę dłużej, pewnie bym nie żyła. A teraz z własnego wyboru
              pasów nie zapinam, bo przecież nie jestem w stanie przewidzieć, jaki wypadek
              może mi się zdarzyć.
              • ponika Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:43
                O, to nie wiesz, że jeśli w szpitalu ortopedycznym, dajmy na to, po ciężkiej
                operacji zostaniesz przyłapany na paleniu, to mogą Cie wyrzucić nawet w środku
                hospitalizacji? I żadne składki tu nic nie pomogą. Paląc i pijąc niweczysz
                wszystkie działania lekarzy i pielęgniarek, a kasa wydana na Twoje leczenie
                przepada. Bo jaki jest sens robienia przeszczepu, jeśli Wolny Obywatel dzielnie
                pójdzie zapalić i przeszczep się nie wgoi? A wystarczy regulaminy szpitala
                przeczytać..
              • 13xm Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:47
                i myślisz, że kolejny twój wypadek będzie również wyjątkowy? tylko
                jeśli szczęście ci dopisze i znowu przeżyjesz - nie wymagaj od nas
                abyśmy płacili pieniądze na twoje leczenie.
                a palacze i alkoholicy zawsze płacili więcej między innymi też na
                leczenie..wiesz co to jest akcyza?
        • koballt Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:35
          ty możesz się źle odżywiac i pic alkohol itd. jeśli sam będziesz
          durniu pokrywał
          • koballt Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:53
            co z nakazem dbania o wagę ciała/ zakazem nadwagi?
            • 13xm Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:04
              A co z zakazem pisania durnych postów przez niektórych? Ciśnienie
              wzrasta gdy się czyta..zawał gotowy!
              • koballt Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:06
                dokładnie! pan Felicjan podjął ważny temat granic słusznych
                zakazów/nakazow oraz rownouprawnienia zagadnień
        • jezdziec_apokalipsy Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:56
          peer4 napisał:

          Ten pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
          > WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.

          A czy ten pan nie płaci czasem składek na swoje ewentualne leczenie? Jakie to są
          te państwowe pieniądze? Skąd je niby to państwo bierze?
        • tymon99 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:59
          peer4 napisał:

          > zapinanie pasów służy tylko i wyłącznie ochronie osoby zapiętej

          fałsz
        • rob30tt Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:31
          a co z tymi co zgineli przez pasy ?
          bo gdyby nie pasy to np. nie spaliliby sie w aucie ?

          pasy niby chronia ale moga tez zabic
          i kazyd powinien sam wybierac

          a odnosnie kosztow leczenia to kazdy placi skladki
        • ereta Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 13:56
          peer4 napisał:

          > O ile zakaz rozmowy przez telefon można tłumaczy troską o
          bezpieczeństwo wszyst
          > kich uczestników ruchu drogowego o tyle zapinanie pasów służy
          tylko i wyłącznie
          > ochronie osoby zapiętej i niema wpływu na ogólne bezpieczeństwo
          na drodze.
          >
          > Ten pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
          > WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.
          ######## Niezapięcie pasów również powoduje zagrożenie dla
          uczestników ruchu drogowego, bo np w czasie zderzenia osoba
          niezapięta wypada z samochodu np przez przednią szybę i powoduje
          poważne zagrożenie zdrowia a nawet życia innej osoby w którą
          wypadający osobnik uderza, lub wypadając na sąsiedni pas powoduje
          wypadek na tym sąsiednim pasie!
          • ereta Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:01
            Niezapięcie pasów może spowodować uderzenie wypadającej osoby w
            czasie zderzenia, w inną osobę powodując u niej poważne uszkodzenia
            ciała, a wypadnięcie na sąsiedni pas może spowodować wypadek
            samochodowy na tym sąsiednim pasie.
        • klinikka Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:22
          peer4 napisał:


          > Ten pan moze jezdzic bez pasow jezeli SAM bedzie pokrywal
          > WSZYSTKIE koszty swojego leczenia w razie wypadku.


          NONSENS. na tej samej zasadzie, kiedy ty wyjeżdżasz autem na drogę i mimo
          przestrzegania przepisów ulegasz wypadkowi - skoro sam, dobrowolnie włączyłeś
          się w ruch drogowy, o którym wiadomo, że bywa niebezpieczny, i sam na to
          niebezpieczeństwo świadomie się wystawiłeś - powinno być ci odebrane prawo do
          bezpłatnego leczenia skutków wypadku?
      • izzunia Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 09:40
        jeszcze niech płacą z własnej kieszeni za hospitalizację swoją i osób
        poszkodowanych w wypadku. Problem się szybko rozwiąże, jak jeden z drugim będzie
        musiał się ze wszystkiego wyprzedać, żeby pospłacać długi za leczenie.
        • havokkk Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:33
          NFZ, skladki, mandaty, wolnosc osobista, godnosc czlowieka ... zamiast tych
          wszystkich frazesów wystarczy objerzeć:

          www.youtube.com/watch?v=z4Cvg_j7hsE&feature=PlayList&p=3A14BF2044F035E3&index=22
          • cassiel Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:55
            była też kiedyś taka genialna brytyjska reklama radiowa na ten temat, w której
            pojawiały się dziwne niepokojące dźwięki w zwolnionym tempie, a narrator
            komentował np "to jest dźwięk łamanych kości przy zderzeniu" i tak dalej, a
            potem nagle cisza i dźwięk zapinanego pasa - "think! always wear a seat belt" -
            bardzo przekonujące, niestety nie mogę tego nigdzie znaleźć w sieci...
            • lukask73 Zupełnie nie a propos 09.07.09, 11:58
              Przecież artykuł zupełnie nie dotyczy tego, czy zapinanie pasów jest
              dobre, czy złe. Czasami jest tak, a czasami inaczej. Gdyby zostało
              już wynalezione panaceum, ludzie przestaliby umierać.

              Zły jest nakaz zapinania pasów, nie uwzględniający woli zapinającego.

              Ja akurat zawsze jeżdżę w pasach, tym bardziej, że bez pasów, w
              razie zderzenia, zmasakrowałaby mnie poduszka powietrzna. Ale nie
              chcę nakazywać rozsądku innym kierowcom, natomiast ryzyko tego, że
              ktoś może ze swojego auta wypaść i zrobić mi krzywdę, jestem w
              stanie znieść. Znacznie bardziej jest prawdopodobne, że zderzę się
              czołowo z TIR-em, jednak mimo wszystko korzystam z samochodu.
              • d.o.s.i.a Re: Zupełnie nie a propos 09.07.09, 12:01
                > natomiast ryzyko tego, że
                > ktoś może ze swojego auta wypaść i zrobić mi krzywdę, jestem w
                > stanie znieść.


                A ja nie.
                • lukask73 Re: Zupełnie nie a propos 13.07.09, 10:37
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > > ryzyko tego, że
                  > > ktoś może ze swojego auta wypaść i zrobić mi krzywdę, jestem w
                  > > stanie znieść.
                  > A ja nie.

                  Wierz mi, że znacznie większa szansa jest, że jakiś TIR zrobi z
                  Ciebie czerwoną plamę. Bycie ugodzonym przez lecącego kierowcę to
                  jak wygrana w totku w porównaniu z szansą na spotkanie z samochodem.
            • 13xm Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:05
              nie to samo co prawda, ale wkręcające.
              www.youtube.com/watch?v=YklDGPT8vsg&NR=1
        • buj_w_chucie Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:36
          Jak chcesz podnosic argument o kosztach leczenia to podaj prosze
          statystyki.

          Jak delikwent bez pasow sie zabije to podatnik nie placi nic za jego
          leczenie. W tej samej sytuacji delikwent w pasach, ktory ma "tylko"
          zlamany kregoslup wymaga leczenia i opieki do konca zycia. To ze
          spektrum kontuzji przesunie sie w strone bardziej powaznych i
          smiertelnych wcale nie musi oznaczac wzrostu kosztow w skali kraju.

          • lumpek_abc Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:49
            Całkowicie popieram.

            Wcale nie jest oczywiste, czy w wyniku używania pasów system opieki zdrowitnej
            ponosi mniejsze koszty. Równie dobrze mogą być większe, bo ludzie którzy
            przeżyją wypadek dzięki zapiętym pasom, często muszą być później leczeni i
            rehabilitowani za ciężkie pieniądze.
            • havokkk Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:55
              Odciąż zatem społeczeństwo od swojego skretyniałego jestestwa i jeździj bez
              pasów. Dodatkowo dla pewnosci, ze nie bedziesz nas tu raczyl takimi idiotyzmami,
              wbij gwozdzie do kierownicy i załóż sznurek na szyje a drugi koniec przywiąż do
              dzwigni ręcznego.
            • donawan Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:58
              Nie należy wszystkiego w takiej sytuacji sprowadzać do kosztów NFZ, śmierć za
              kierownicą osoby to jedna "duszeńka" mniej która tyra na rząd i urzędników
              płacąc drakońskie podatki, z perspektywy rządu to niepowetowana strata bo kto na
              to wszystko zarobi jak "duszeńki" będą ginąć w wypadkach?
            • ignispl Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:59
              lumpek_abc napisała:

              > Całkowicie popieram.
              >
              > Wcale nie jest oczywiste, czy w wyniku używania pasów system opieki zdrowitnej
              > ponosi mniejsze koszty. Równie dobrze mogą być większe, bo ludzie którzy
              > przeżyją wypadek dzięki zapiętym pasom, często muszą być później leczeni i
              > rehabilitowani za ciężkie pieniądze.
              Wg banku światowego w 2005 roku koszt wypadku drogowego na terenie
              niezabudowanym wynosił:
              dla wypadku jako takiego 560 462 zł;
              dla ofiary śmiertelnej 1 158 910 zł;
              dla ofiary rannej 187 671 zł.
              łącznie rocznie ponad 12 mld złotych.
        • mejlmi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:52
          W takim razie powinniśmy iść dalej i odmawiać zapinania się w samolotach!
          Chciałbym widzieć pana Felicjana podczas turbulencji.....
          • bambussi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:45
            mejlmi napisał:

            > W takim razie powinniśmy iść dalej i odmawiać zapinania się w
            samolotach!
            > Chciałbym widzieć pana Felicjana podczas turbulencji.....

            tylko że samochód jest prywatną własnością pana Felicjana, a samolot
            własnścią przewoźnika - czaisz róznicę?
        • asmok6 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:59
          izzunia napisała:

          > Problem się szybko rozwiąże, jak jeden z drugim będzie
          > musiał się ze wszystkiego wyprzedać, żeby pospłacać długi za leczenie.

          Przecież już tak jest. Niezależnie od tego czy miało się pasy czy nie. Wybór
          typu: amputacja za darmo lub operacja za własne pieniądze jest dość powszechny.

      • andrzejto1 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:31
        anders76 napisał:

        > A co z zakazem jazdy po alkoholu ? Przeciez to powazne
        ograniczenie wolnosci bo
        > picie zakazane nie jest.
        > Proponuje ubezpieczycielom zmiane umow, brak pasow u kierowcy, nie
        ma
        > ubezpieczenia. Konstytucja niezagrozona i durnie sie beda mogli
        latwiej pozabij
        > ac.


        Rozumiesz tekst pisany w języku polskim?? Napisane jest wyraźnie, że
        zakaz dotyczy to czynności nie mających wpływu na bezpieczeństwo
        innych uczestników ruchu. Jazda po gazie czy dragach ma taki wpływ,
        tak samo jak użyty w artykule przykład rozmowy przez telefon.
        • anders76 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:03
          Zasadniczo rozumiem "polska jezyk" od jakichs kilkudziesieciu lat, ale Twojego
          zdania : "Napisane jest wyraźnie, że zakaz dotyczy to czynności nie mających
          wpływu na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.", przyznam, zrozumiec nie moge.
          Wspolpasazer to wspoluczestnik ruchu, i jeden nie zapiety w pasach potrafi przy
          kolizji pozabijac soba kilku innych gdy rozmaite sily miotaja nim po wnetrzu
          samochodu. Pracuje zawodowo z ofiarami wypadkow komunikacyjnych i moje
          wieloletnie doswiadzczenie utwierdza mnie w dobrodziejstwie nakazu uzywania
          pasow bezpieczenstwa. Aczkolwiek brak pasow wplywa korzystnie na moj wypoczynek,
          bo do takich ofiar nie jestem wzywany.
          • andrzejto1 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:39
            anders76 napisał:

            > Zasadniczo rozumiem "polska jezyk" od jakichs kilkudziesieciu lat,
            ale Twojego
            > zdania : "Napisane jest wyraźnie, że zakaz dotyczy to czynności
            nie mających
            > wpływu na bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.", przyznam,
            zrozumiec nie mo
            > ge.
            > Wspolpasazer to wspoluczestnik ruchu, i jeden nie zapiety w pasach
            potrafi przy
            > kolizji pozabijac soba kilku innych gdy rozmaite sily miotaja nim
            po wnetrzu
            > samochodu.

            W samochodzie jak na przykład na statku najważniejszy jest kierowca.
            I on decyduje. Jeśli wyraża zgodę na to żeby pasażer jechał bez
            zapiętych pasów to jednocześnie akceptuje skutki takiego działania w
            razie wypadku. To samo dotyczy pasażerów. Jeśli wsiada do auta
            którym kieruje niezapięty kierowca sytuacja jest analogiczna. Czy to
            takie trudne do zrozumienia??
            Można by dyskutować gdyby w aucie były dzieci, bo od nich trudno
            wymagać świadomej decyzji, ale osoby dorosłe??

            Pracuje zawodowo z ofiarami wypadkow komunikacyjnych i moje
            > wieloletnie doswiadzczenie utwierdza mnie w dobrodziejstwie nakazu
            uzywania
            > pasow bezpieczenstwa. Aczkolwiek brak pasow wplywa korzystnie na
            moj wypoczynek
            > ,
            > bo do takich ofiar nie jestem wzywany.


            A gdybyś np był kardiochirugiem, to pewnie zakazałbyś jedzenia
            tłustych potraw, bo przecież większość jego "klientów" z tego powodu
            znalazła sie u niego na stole.
            Zrozum, facet nie usiłuje udowodnić, że zapinanie pasów jest be. On
            chce tego, by ta decyzja należała do niego. Tak samo jak tego co
            nakłada na talerz, czy jakie sporty uprawia. Nie wzywają Cię do
            grubasów, czy uprawiaczy sportu??
            • anders76 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 10.07.09, 00:02
              Poniewaz podejmujesz dyskusje, to wyjasniam :
              Byl taki samochodzik, Moris w wersji "minor", ktory w epoce bez pasow mocno
              pochnal do przodu transplantologie. Nazywano go w "pewnych kregach" dawca
              dawcow. Nagle wzrosla ilosc narzadow do przeszczepow. Przy obecnych samochodach,
              nawet z poduszkami, narzady o wiele trudniej pobrac bo ciala sa zbyt
              odksztalcone i smierc nastepuje zbyt szybko ( u bezpasowcow). Poniewaz smierc ta
              jest bezdyskusyjna z uwagi na widiczne obrazenia ciala to spie spokojnie na dyzurze.
              Sportowcy i grubasy nie bywaja zdeformowani tak fatalnie w zwiazku z czym
              wymagaja mojej pracy, aczkolwiek wszystko zalezy od powodu przybycia do
              szpitala. Generalnie "grubasy" wymagaja duzo pracy a pozytek z niej niewielki,
              bo umieraja czesciej niz chudzielcy.
              Kapitanowie , czy to statkow, czy samolotow, pozwalaja pasazerom dokladnie na to
              na co pozwalac im pozwolil prawodawca.
              Pracuje z ofiarami wypadkow od dawna i uwierz czlowieku, ze wprowadzenie pasow
              to jest pozytywny przelom na lepsze, mniej tragedi, mniej bolu i kosztow. No i ,
              niestety, mniej pospac moge na dyzurze, ale godze sie z tym.
              Szerokiej drogi ! Zawsze w pasach !
      • koballt Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:34
        albo durniu nie przeczytałeś inteligentnego uzasadnienia pana
        Felicjana, albo nie zrozumiałeś go
        • tymon99 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:01
          widziane 'z dołu' wydaje się inteligentne..
          nie przejmuj się, jest was pewnie większość.
          • koballt Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:03
            jestem inteligentniejszy od ciebie, nie dasz rady, poddaj się
            • tymon99 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:14
              jakoś twoje posty o tym nie świadczą..
      • wiezet Dla mojego bezpieczeństwa zamknąć autora pomysłu 09.07.09, 10:48
        gdziekolwiek, byle jak najdalej odemnie
      • owiec001 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:29
        przeciez chodzi o to, ze nie zapinajac pasów naraza SIEBIE na niebezpieczenstwo,
        podczas gdy pijac czy rozmawiajac przez telefon naraza INNYCH. czy nie widac
        SUBTELNEJ roznicy? czytanie ze zrozumieniem chyba nadal jest deficytowe wsrod
        komentujacych.

        a co do pasow - piszecie o hospitalizacji, kosztach sekcji sądowej, bla bla bla.
        moze wiec zamkniemy dachy budynkow, ogrodzimy mosty, przestaniemy sprzedawac
        sznury, zyletki i zakamkniemy wszystkie miejsca, z ktorych mozna skakac do wody
        i zakazemy sprzedazy substancji psychoaktywnych (alkohol, kleje, rozpuszczalniki).

        troska panstwa o debila, ktory sam chce sobie zrobic krzywde jadac bez pasow,
        jest dobrawdy zadziwiajaca w kontekscie braku troski o debila ktory codziennie
        zapija sie na smierc winem z lokalnego monopola, debila ktory chce popelnic
        samobojstwo skaczac z dachu budynku, wieszajac sie, czy tnac nadgarstek wzdluz.

        przepisy powinny regulowac interakcje miedzy obywatelami, ergo - jesli chcesz
        komus zrobic krzywde, to poniesiesz srogie konsekwencje. interakcje miedzy
        obywatelem, a jego umyslem i ciałem powinny pozostac poza kontrolą prawa.
        • havokkk Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:44
          Postaw sobie 60kg drewnianego kloca na tylnym siedzeniu a potem przywal w mur
          przy 50km/h. A potem pochwal sie zdjeciami na forum. Jak bedzie czym.
        • lukask73 Uogólnienie poprzedniej zasady 09.07.09, 12:04
          > przepisy powinny regulowac interakcje miedzy obywatelami, ergo -
          jesli chcesz
          > komus zrobic krzywde, to poniesiesz srogie konsekwencje.
          interakcje miedzy
          > obywatelem, a jego umyslem i ciałem powinny pozostac poza kontrolą
          prawa.

          Święta racja, ale reguła powyższa jest za mało ogólna.
          Państwo nie powinno też ingerować w interakcje między obywatelami,
          którzy zgodnie i dobrowolnie wyłączyli wybrane przepisy (np.
          pojedynek w tradycyjnym sensie), w szczególności obywateli innych
          krajów, w których przepisy mogą być inne (np. wielożeństwo czy
          karanie śmiercią za kradzież). Oczywiście w szystko pod warunkiem,
          że nie dotyczy to pozostałych obywateli, których dotyczy prawo
          lokalne i nie uzgodnili żadnych wyłączeń.
    • progus Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 09:43
      I słusznie, z tym, że ten kto jeździ bez pasów, traci uprawnienia do leczenia na koszt NFZ, tak samo jak robotnik pracujacy bez kasku traci prawo do wypłaty odszkodowania - bo nie zadbał sam o swoje bezpieczeństwo. W ten sposób finanse opieki zdrowotnej nie ucierpią, a obywatele będą "wolni"
      • neptus Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:35
        Dopkładnie. Zadbanie o własne bezpieczeństwo firmu ubezpieczeniowe
        powinny również ustanowic warunkiem wypłady odszkodowań. Chcesz
        jeździc bez pasów - nie masz prawa do swiadczeń i bezpłatnego
        leczenia. Ale wolność masz.
        • buj_w_chucie Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:38
          100% zgoda pod warunkiem ze mnie tez zwolnia od skladek.
          • zapah Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:04
            Z jakich składek chcesz być zwolniona?
            Składki, które płacisz w OC to ubezpieczenie odpowiedzialności
            cywilnej, czyli odpowiedzialności wobec innych osób, których może
            dotyczyć szkoda. Z tych składek nie ty dostajesz odszkodowanie, ale
            poszkodowani, jeśli ty jesteś sprawcą zdarzenia.

            AC jest ubezpieczeniem nieobowiązkowym i nikt nie każe ci go płacić.

            Z kolei koszty leczenia pokrywane są ze składek na ubezpieczenie
            zdrowotne wszystkich pracujących. I tu powinna być zasada - jedziesz
            bez pasów, nie masz prawa do leczenia na koszt NFZ, a więc innych
            płacących składki.
            Nie uważam, żeby obowiązek zapinania pasów był ograniczeniem
            wolności osobistej. Nikt nikomu nie nakazuje jeżdżenia samochodem.
            Takie obowiązki są w końcu wynikiem pewnej umowy społecznej. W tym
            wypadku umowa jest następująca:
            1. Jeśli chcesz jeździć samochodem, musisz mieć do tego uprawnienia
            i przestrzegać wspólnych dla wszystkich zasad.
            2. Musisz też liczyć się z tym, że zdarzają się wypadki i stłuczki.
            Jeśli chcesz, aby w razie wypadku / stłuczki państwo, a więc my
            wszyscy, pokrywało koszty leczenia, to korzystaj z podstawowych
            dostępnych zabezpieczeń, w tym pasów bezpieczeństwa.
            • huk256 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:11
              Ok, ale to musi działać w dwie strony – czytaj nie masz finansowania świadczeń z kasy innych, inni też NIE MAJĄ prawa do korzystania z twojej kasy - czytaj nie płacisz składki zdrowotnej.

              Układ pasuje?
              • zapah Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:35
                Doskonale!
                Pamiętaj tylko o tym, że nie masz wtedy też prawa do korzystania z
                opieki zdrowotnej w każdym innym przypadku, a więc wtedy kiedy się
                przeziębisz, zarazisz grypą, albo okaże się, że masz np.
                stwardnienie rozsiane.
            • buj_w_chucie Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:14
              Oczywiscie chodzilo mi o skladke na "darmowe" leczenie.

              Place - mam prawo do swiadczen chocbym sie co wieczor chlastal
              brzytwa. W przeciwnym razie nalezaloby pozbawic prawa do leczenia
              rowniez chorych na HIV, ktorzy sie zarazili bo nie uzywali
              prezerwatyw.
              • zapah Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:46
                Jeśli tniesz się brzytwą, to masz prawo do leczenia, z bardzo
                prostej przyczyny - to jest objaw choroby, a nie racjonalne, w pełni
                świadome działanie.
                Co do osób zarażonych HIV, to możesz mieć problem z wykazaniem, na
                ile te osoby świadomie wystawiają się na ryzyko. Chociaż zgadzam
                się - jeśli masz pewność, że dana osoba nawiązywała kontakty
                seksualne z pełną świadomością wysokiego ryzyka zarażenia (skrajnie -
                ktoś wiedział że partner jest nosicielem, a mimo to nie używał
                gumy), to koszty leczenia powinien pokrywać z własnej kasy.
                Tylko powraca problem wyznaczenia jednoznacznej granicy pomiędzy tym
                co uważać za wysokie ryzyko, a czego nie.
        • lumpek_abc Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:52
          > Dopkładnie. Zadbanie o własne bezpieczeństwo firmu ubezpieczeniowe
          > powinny również ustanowic warunkiem wypłady odszkodowań. Chcesz
          > jeździc bez pasów - nie masz prawa do swiadczeń i bezpłatnego
          > leczenia. Ale wolność masz.

          MAM prawo do świadczeń, bo płacę składki. Podobnie jak prawo do świadczeń mają
          ludzie palący papierosy, alkoholicy, piraci drogowi z ZAPIĘTYMI pasami, którzy
          swoim zachowaniem na drodze zagrażają bezpieczeństwu innych, itp.
        • bambussi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:49
          a co ma jedno do drugiego? jak całe życie płacę na NFZ to mam prawo
          do bezpłatnego leczenia niezależnie czy doznałem uszczerbku na
          zdrowiu bo jechałem bez pasów, chodziłem boso po śniegu, czy
          skoczyłem z mostu...

          tu nikt nikomu łachy nie robi, za koszty ewentualnego leczenia każdy
          przeciwnik pasów już dawno zapłacił w składkach wielokrotność tychże
          kosztów...
      • huk256 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:37
        No idąc twoim tokiem to:

        Jadasz dużo słodyczy - płać samemu za dentyste.
        Jadasz tuste żarcie? Płać samemu za kardiologa.
        Nie uprawiasz sportu? Płać samemu za xyz..

        Itd.
      • haal Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:51
        A ja chce stracic uprawnienia do leczenia na koszt NFZ, prawo do
        godnej emerytury, dofinansowanie urlopow, zwroty, becikowe, zasiłek
        pogrzebowy i inną darmoche od państwa, itp. ale niech moje
        pieniadze zostaną w mojej kieszeni. A pasy i tak bede zapinac, bo w
        tej dyskusji nie chodzi o bezpieczenstwo, a o wolnosc do
        podejmowania złych decyzji.
      • niespodziewany22 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:42
        Czyzbs nie placil za ubezpieczenie? A jak placisz to nie panstwo (
        czyli niesprecyzowany blizej NIKT) ponosi koszty tylko to idzie z
        TWOICHpieniedzy ,ktore w innym wypadku zostana wydane na latanie
        dziur budzetowych( CZYTAJ: NA POKRYCIE KOSZTOW UTRZYMYWANIA
        ADMINISTRACJI)................moze cos przeoczylem????
    • lukask73 pieniądze ważniejsze od wolności 09.07.09, 09:43
      > Florian G pewnie nie wie, ile kosztuje sekcja sądowo-lekarska

      No to wprowadźmy jeszcze:
      * zakaz uprawiania ryzykownych sportów (podczas joggingu można sobie
      stłuc kolano, nie mówiąc o tym, że można się zderzyć z rowerzystą a
      nawet zostać pogryzionym przez psa)
      * na wszelki wypadek zakażmy trzymania psów - ile razy słyszy się,
      że pies pogryzł nie tylko przechodniów, ale nawet właściciela
      * zdecydowanie powinny być jakieś państwowe uprawnienia do
      eksploatacji urządzeń elektrycznych; pamiętamy jak zginął Jacek
      Chmielnik, niezapomniany Olo
      * podczas wchodzenia po drabinie każdy powinien obowiązkowo
      przypinać się pasami takimi jak robotnicy na wysokości; mam
      znajomego, który spadł kiedyś z 6 metrów i z pewnością poprze taki
      nakaz
      * na wszelki wypadek wprowadźmy zakaz korzystania z aparatów
      fotograficznych i instrumentów optycznych w czasie słonecznej
      pogody; nieostrożne skierowanie obiektywu na słońce może doprowadzić
      do uszkodzenia a nawet utraty wzroku
      ...
      • billy.the.kid Re: pieniądze ważniejsze od wolności 09.07.09, 09:46
        ważne wprowadzenie zakazu spożywania GOLONKI-wiadomo dlaczego.
        schabowy z kapustą-takoż zakaz.
        • czan-dra Re: pieniądze ważniejsze od wolności 09.07.09, 10:08

          > ważne wprowadzenie zakazu spożywania GOLONKI

          Noooo...tu trochę przegiąłeś, do tego przykładu wystarczyłby sam schabowy z
          kapustą...;)
      • asmok6 Rzeczywistość wyprzedza wyobraźnię 09.07.09, 12:11
        lukask73 napisał:

        > * podczas wchodzenia po drabinie każdy powinien obowiązkowo
        > przypinać się pasami takimi jak robotnicy na wysokości; mam
        > znajomego, który spadł kiedyś z 6 metrów i z pewnością poprze taki
        > nakaz

        Heh naiwny. Taki przepis już jest :) Od dwóch metrów w górę. Jeśli to nie jest
        płaska powierzchnia tylko drabina to masz mieć uprawnienia do pracy na wysokości
        i sprzęt zabezpieczający.
        Pozostałe przytoczone przez ciebie jako absurdalne też się pewnie pojawią.
    • magnes Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 09:47
      No, wolałabym, żeby przy ostrzejszym hamowaniu Felicjan G. jednak nie wleciał do mojego auta...
      Skąd tacy ludzie się biorą?!
      • robal_pl Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:08
        magnes napisała:
        > No, wolałabym, żeby przy ostrzejszym hamowaniu Felicjan G. jednak nie wleciał d
        > o mojego auta...
        > Skąd tacy ludzie się biorą?!

        Normalnie, myślą. A nie podążają bezmyślnie za Eurofaszystami regulującymi każdą
        dziedzinę życia...
      • bambussi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:52
        taaa, podczas wypadków ludzie niezapięci MASOWO wpadają innym przez
        przednie szyby :))))

        możesz przytoczyć choć JEDEN taki przypadek???

        spróbuj myśleć samodzielnie, a nie kierować się europoprawnością
        polityczną...
        • d.o.s.i.a Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 12:00
          > taaa, podczas wypadków ludzie niezapięci MASOWO wpadają innym
          przez przednie szyby :))))


          Dokladnie tak jest.
          • greg0.75 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:18
            dosia i magnez: czyli domagacie się też wprowadzenia zakazu przewozu w kabinie samochodu osobowego laptopów, walizek, cegieł luzem - wymienione przedmioty latają lepiej niż ludzkie ciało i uderzając mogą wyrządzić wieksze szkody - a zakazu ich przewożenia jakoś sobie nie przypominam...
            Czyli: kiedy nakaz chodzenia w czapce?
            • d.o.s.i.a Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 15:04
              Ludzkie cialo wazy wiecej niz laptop i wieksza jest jego energia
              kinetyczna przy wypadku. Cegiel luzem chyba raczej nikt w
              samochodzie nie wozi, nawet, prawde powiedziawszy, nie wiem czy jest
              to zgodne z prawem (samochod z definicji jest osobowy, a wiec sluzy
              do przewozu ludzi, a nie cegiel). Ktos ostatnio wiozl konia w
              Cinquecento, ale, zdaje sie, zostal zatrzymany przez policje,
              nieprawdaz?

              Jesli chodzi o walizki, to raczej pakuje sie je do bagaznika? Poza
              tym walizka wazy max 20-25 kg, nieporownywalnie mniej niz dorosla
              osoba.

              Nie popadaj w absurdy.
    • wivaldibb Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 09:47
      A co z ewentualnymi kosztami leczenia obrażeń ofiary wypadku wynikłych na
      skutek niezapiętych pasów? Czy koszt nie dotyka przypadkiem reszty podatników?
      Proponuję dopuścić możliwość niezapinania pasów, ale w zamian pokrywanie
      kosztów leczenia ofiar przez nich samych! Pozdrawiam
      • bambussi Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:54
        nie, nie dotyka

        każdy odprowadza składkę na NFZ więc już niejako "z góry" zapłacił
        za ewentualne leczenie...

      • klip-klap nie uwazasz, ze to dosc bezczelne ? 09.07.09, 23:46
        Najpierw zmuszac kogos do oplacania haraczu na NFZ, a pozniej mowic, ze ten
        przymus usprawiedliwia kolejny ?

        Ale Twoja propozycja jest OK. Oczywiscie takie osoby beda zwolnione z obowiazku
        placenia skladek.
    • wieprzowinapozydowsku Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:02
      " Felicjan G. powołuje się na art. 30 konstytucji mówiący o
      przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Zdaniem skarżącego
      państwo zmuszając obywatela do zapięcia pasów narusza to prawo."


      A zamykanie ludzi w izbie wytrzezwien nie narusza?
      • spokojny.zenek Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:04
        wieprzowinapozydowsku napisał:

        > " Felicjan G. powołuje się na art. 30 konstytucji mówiący o
        > przyrodzonej i niezbywalnej godności człowieka. Zdaniem skarżącego
        > państwo zmuszając obywatela do zapięcia pasów narusza to prawo."
        >
        > A zamykanie ludzi w izbie wytrzezwien nie narusza?

        Ani jedno ani drugie nie narusza - vide art. 31 ust. 3 Konstytucji.

    • pamejudd Polacy... 09.07.09, 10:20
      ...jak nie protestują przeciwko obowiązkowi zapianania pasów, to znów przeciwko jeździe na światłach w dzień, tarczy antyrakietowej lub Unii Europejskiej.

      Ktoś powinien przyjrzeć się temu pędowi do autosdestrukcji i dokładnie go zbadać, bo jest to element, który bardziej nas zbliża do Rosjan, którzy z uwielbieniem wybierają kolejnego "batiuszkę", niż narodów prawdziwie kochających wolność.


      *************************

      A co do jazdy z pasami mam jeden argument: osiemdziesięciokilowy kawał mięcha wystrzelony w stronę mojego auta podczas zderzenia yo coś, przed czym system prawny ma obowiązek mnie chronić. Godność p. Felicjana czy innego kawała mięcha mało mnie obchodzi.
      • zdzisiek_2 Re: Polacy... 09.07.09, 12:50
        pamejudd napisał:

        > A co do jazdy z pasami mam jeden argument: osiemdziesięciokilowy kawał mięcha w
        > ystrzelony w stronę mojego auta podczas zderzenia yo coś, przed czym system pra
        > wny ma obowiązek mnie chronić. Godność p. Felicjana czy innego kawała mięcha ma
        > ło mnie obchodzi.
        >

        Czy jest znany przypadek gdy nie zapięty pasami gościu wyleciał przez przednią
        szybę i kogoś zranił ? Ile było takich przypadków.
        Można też rozważyć przypadek gdy gościu miał zapięte pasy ale wyskoczyła jego
        sztuczna szczęka, przebiła przednią szybę i kogoś ugryzła ...
        • pamejudd Sztuczna szczęka waży trochę mniej niż facet... 09.07.09, 14:48
          ...prawda?
    • 0skar Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:21
      Państwo powinno być konsekwentne - skoro jest nakaz zapinania pasów
      to powinien być także nakaz wkładania kapoka przed wejściem do
      wanny. Rokrocznie setki osób toną we własnych łazienkach wskutek
      zasłabnięcia podczas kąpieli. Może GW rozpoczęłaby kampanię pod
      hasłem "kapok w każdej łazience"?
      • estera-51 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:33
        BRAWO OSKAR GRATULUJE POSTAWY I DUŻEJ CIERPLIWOŚCI DLA TYCH CO
        NUCZYLI SIE PISAĆ NIESTETY NIE NAUCZYLI SIĘ CZYTAĆ , ŻE NIE WSPOMNĘ
        O LOGICZNYM MYŚLENIU.
        JA TEŻ JESTEM ZA NIE ZAPINANIEM PASÓW.
        POZDRAWIAM
    • vontomke TK nie ma pilniejszych zajęć tylko sprawy o pasy ? 09.07.09, 10:24
      Czy może już żyjemy w tak wspaniałym Państwie Prawa że najbardziej
      najbardziej palącym problemem prawnym dla społeczeństwa jest
      obowiązek zapinania pasów? A sprawę Komisji Majątkowej i zagarnięcia
      przez kler gruntów o wartości miliardów złotych można już uznać za
      zamiecioną ?
      • marekmarek44 Re: TK nie ma pilniejszych zajęć tylko sprawy o p 09.07.09, 10:30
        TK,to najgłupsza instytucja w tym kraju.Mają kadencję 9 lat,są poza wszelką
        kontrolą i prawem,zarabiają ok.30 patoli miesięcznie,a zajmują się strasznymi
        głupotami.Gdy jest prawdziwy problem w interpretacji prawa,jak spór
        kompetencyjny między prezydentem i premierem,to wydają orzeczenie,którym można
        sobie d.. podetrzeć.
      • lukabravo Re: TK nie ma pilniejszych zajęć tylko sprawy o p 09.07.09, 10:36
        vontomke napisał:

        > Czy może już żyjemy w tak wspaniałym Państwie Prawa że najbardziej
        > najbardziej palącym problemem prawnym dla społeczeństwa jest
        > obowiązek zapinania pasów? A sprawę Komisji Majątkowej i zagarnięcia
        > przez kler gruntów o wartości miliardów złotych można już uznać za
        > zamiecioną ?

        A ktoś Ci broni wnieść sprawę do sądu? Mi9eć pretensje do innych każdy potrafi,
        jak Ci coś nie pasuje, to rusz cztery litery i daj przykład innym:)
      • andrzejto1 Re: TK nie ma pilniejszych zajęć tylko sprawy o p 09.07.09, 10:36

        vontomke napisał:

        > Czy może już żyjemy w tak wspaniałym Państwie Prawa że najbardziej
        > najbardziej palącym problemem prawnym dla społeczeństwa jest
        > obowiązek zapinania pasów? A sprawę Komisji Majątkowej i
        zagarnięcia
        > przez kler gruntów o wartości miliardów złotych można już uznać za
        > zamiecioną ?

        Ło jeżu....
        Następny nawiedzony....
        Przypominam o zasadach skutku i przyczyny. Jakby komuchy nie
        rabowały kościołowi, to niczego by nie trzeba oddawać. Miej
        pretensje do Jaruzelskiego, Senyszyn, Hubner i okolic. To
        spadkobiercy tych pomysłów...
        • ready4freddy Re: TK nie ma pilniejszych zajęć tylko sprawy o p 09.07.09, 11:37
          andrzejto1 napisał:

          >
          > vontomke napisał:
          >
          > > Czy może już żyjemy w tak wspaniałym Państwie Prawa że najbardziej
          > > najbardziej palącym problemem prawnym dla społeczeństwa jest
          > > obowiązek zapinania pasów? A sprawę Komisji Majątkowej i
          > zagarnięcia
          > > przez kler gruntów o wartości miliardów złotych można już uznać za
          > > zamiecioną ?
          >
          > Ło jeżu....
          > Następny nawiedzony....
          > Przypominam o zasadach skutku i przyczyny. Jakby komuchy nie
          > rabowały kościołowi, to niczego by nie trzeba oddawać. Miej
          > pretensje do Jaruzelskiego, Senyszyn, Hubner i okolic. To
          > spadkobiercy tych pomysłów...
          >

          bzdura. sukienkowym oddaje sie nawet dobra znacjonalizowane __przed__ II wojna
          swiatowa, czy wrecz za czasow zaborcow (tak, i wowczas zdarzaly sie przepadki
          mienia koscielnego czy zakonnego). pazernosc czarnego okupanta jest nieograniczona.
          • andrzejto1 Re: TK nie ma pilniejszych zajęć tylko sprawy o p 09.07.09, 14:45
            ready4freddy napisał:

            > andrzejto1 napisał:
            >
            > >
            > > vontomke napisał:
            > >
            > > > Czy może już żyjemy w tak wspaniałym Państwie Prawa że
            najbardziej
            > > > najbardziej palącym problemem prawnym dla społeczeństwa jest
            > > > obowiązek zapinania pasów? A sprawę Komisji Majątkowej i
            > > zagarnięcia
            > > > przez kler gruntów o wartości miliardów złotych można już
            uznać za
            > > > zamiecioną ?
            > >
            > > Ło jeżu....
            > > Następny nawiedzony....
            > > Przypominam o zasadach skutku i przyczyny. Jakby komuchy nie
            > > rabowały kościołowi, to niczego by nie trzeba oddawać. Miej
            > > pretensje do Jaruzelskiego, Senyszyn, Hubner i okolic. To
            > > spadkobiercy tych pomysłów...
            > >
            >
            > bzdura. sukienkowym oddaje sie nawet dobra znacjonalizowane
            __przed__ II wojna
            > swiatowa, czy wrecz za czasow zaborcow (tak, i wowczas zdarzaly
            sie przepadki
            > mienia koscielnego czy zakonnego). pazernosc czarnego okupanta
            jest nieogranicz
            > ona.

            Oddaje się to co było zabrane, lub zamiennik. Na przykłąd niektórzy
            repatrianci zza buga dostali gospodarstwa na ziemiach odzyskanych.
            Chodzi o fakt rekompensowania.
            Poza tym świadczy to o słabości państwa a nie sile kościoła. Czego
            się spodziewasz po kraju w którym dobranie się do tyłka komukolwiek
            zatrudnionemu na państwowym czy samorządowym etacie graniczy z
            cudem??
            Poza tym jeszcze raz uważam, że jakby nie było rabunków mienia, to
            teraz nie byłoby problemów.
    • funia81 Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:25
      "Można wyjść z założenia, że państwo nakazując zapięcie pasów chroni nie tylko
      zdrowie obywatela, ale również system opieki zdrowotnej"

      Podobnie jak nakaz noszenia cieplej odziezy w zimie i zakaz robienia
      przeciagow przez caly rok. Nie dajmy sie zwariowac...
      • irkm81 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:35
        Niezapięty pasami pasażer tylnego siedzenia, w razie wypadku stanowi zagrożenie dla tego z przodu. Zatem to nie jest tak jak twierdzi Pan F, że to jego sprawa czy zapina pasy, czy też nie!
        Poza tym w razie urazów niech się leczy za własne pieniądze, a nie nasze wspólne.
        Nie rozumiem tych debili, dla których zapięcie pasów, i uratowanie być może swojego życia, stanowi jakiś problem.
        • 0skar Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:43
          Właściciel ma prawo nakazać pasażerom zapięcie pasów także twój
          argument upada. Jeśli tego nie robi i pozwala jechać na tylnej
          kanapie nie zapiętym pasażerom to oznacza, że godzi się na ryzyko
          uderzenia w razie wypadku.
          Przeraża mnie jak duża liczba osób na świecie prezentuje typ
          osobowości 'zaopiekuj się mną' zamiast wyznawać zasadę 'chcącemu nie
          dzieje się krzywda'.
          • prawdziwy-moher Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:48
            We Francji jest tak ze placi za nie zapiete pasy ten kto je nie zapial(90 euro).
            • jacek226315 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 12:58
              a w USA obowiazek zapinania pasow jest tylko dla siedzen z przodu
        • andrzejto1 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:43
          irkm81 napisał:

          > Niezapięty pasami pasażer tylnego siedzenia, w razie wypadku
          stanowi zagrożenie
          > dla tego z przodu. Zatem to nie jest tak jak twierdzi Pan F, że
          to jego sprawa
          > czy zapina pasy, czy też nie!
          > Poza tym w razie urazów niech się leczy za własne pieniądze, a nie
          nasze wspóln
          > e.

          Zgodnie z tą logiką kazdy, kto żre chipsy, fast-foody i popija je
          colą powinien również leczyć się za swoje. Można by długo wymieniać.


          > Nie rozumiem tych debili, dla których zapięcie pasów, i uratowanie
          być może swo
          > jego życia, stanowi jakiś problem.


          Chcącemu nie dzieje się krzywda. Znane ci jest takie stwierdzenie??
          Kazdy ma prawo sam decydować o tym, co dotyczy jego własnej osoby.
        • huk256 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:46
          Ależ on będzie się leczyć za własne... wpłacone do NFZ składki - a to że ich nie wystarcza i trzeba "pożyczać" od innych to jest norma.

          Tok rozumowania niektórych na tym forum poraża - ok skoro pasy można nakazać to można też zakazać palenia (byłbym za), tłustego żarcia, słodyczy (bo zęby strasznie się od nich psują), TV (bo oczy, no i siedzący tryb życia) itd itp...
        • bambussi Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 11:56
          > Poza tym w razie urazów niech się leczy za własne pieniądze, a nie
          > nasze wspólne.

          jakie "wspólne", człowieku? - jak ktoś płaci na NFZ to leczy się za
          WŁASNE
        • bmc3i Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 12:13
          irkm81 napisał:

          > Nie rozumiem tych debili, dla których zapięcie pasów, i uratowanie być może swo
          > jego życia, stanowi jakiś problem.


          Problemem nie cs pasy,. lecz to ze panstwo Ci cos nakazuje. Jak slusznie
          podkresla skarżący, panstwo nakazuje cos, co lezy w zakresie jego życia
          prywatnego. To kwestia wolnosci czlowieka inaczej mowiac, a nie pasow
          bezpieczenstwa.

      • koballt Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 11:11
        trochę zmądrzałaś po tym jak ci wczoraj przemekxxx wlał nieco oleju
        do pustej głowy w temacie gospodarczym
    • grzesiek0001 Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:33
      bardzo ciekawa teoria....
      coś w tym jest...
      jestem ciekawy co na taki obrót spraw sąd....
    • takajednaania Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:34
      Zapięcie pasów narusza godność Felicjana G.?
      Skoro tak, to naruszana ona jest także m.in. przez:
      1. Jeżdżenie po prawej stronie jezdni a nie zgodnie z uznaniem Felicjana;
      2.Konieczność posiadania prawa jazdy przez Felicjana;
      3.Koniecznośc corocznych kontroli technicznych pojazdu Felicjana;
      4. Zakazywanie bycia "pod wpływem" Felicjanowi podczas prowadzenia pojazdu;
      Itd., itd.
      Biedny Felicjan G. powinien zatem strzelić sobie w łeb, by jego godność nie
      była nieustannie naruszana przez przepisy i normy funkcjonujące w życiu
      społecznym.
      • andrzejto1 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:47
        takajednaania napisała:

        > Zapięcie pasów narusza godność Felicjana G.?
        > Skoro tak, to naruszana ona jest także m.in. przez:
        > 1. Jeżdżenie po prawej stronie jezdni a nie zgodnie z uznaniem
        Felicjana;
        > 2.Konieczność posiadania prawa jazdy przez Felicjana;
        > 3.Koniecznośc corocznych kontroli technicznych pojazdu Felicjana;
        > 4. Zakazywanie bycia "pod wpływem" Felicjanowi podczas prowadzenia
        pojazdu;
        > Itd., itd.
        > Biedny Felicjan G. powinien zatem strzelić sobie w łeb, by jego
        godność nie
        > była nieustannie naruszana przez przepisy i normy funkcjonujące w
        życiu
        > społecznym.

        Mam niejakie wrażenie, że jesteś następną, która opiera całą wiedzę
        na tutule notki. Przeczytałaś ją do końca?? Rozumiesz róznicę,
        między zagrozeniem dla innych uczestników ruchu drogowego a tylko
        dla siebie samego??
        Mam nadzieję, że twojej godnosci nie naury stwierdzenie, że powinnaś
        sobie strzelić w łeb, zanim napiszesz coś na forum PRZED
        PRZECZYTANIEM ARTYKUŁU DO KOŃCA !!
    • lozoffo Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:35
      Nawet jeśli zgodzimy się na wolność kierowcy i pasażera obok niego to trzeba
      będzie utrzymać obowiązek dla siedzących z tyłu. Gdy pasażer tylnej kanapy ma
      niezapięte pasy to kierowca jest bez najmniejszych szans.
      • bambussi Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 11:57
        to kierowca decyduje czy chce jechać, gdy pasażer za nim ma
        niezapięte pasy - proste?
    • 8neron Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:36
      Zawsze się znajdzie jakiś oszołom. Tylko czemu marnuje czas ludziom
      z Trybunału Konstytucyjnego?
      • andrzejto1 To nie oszołomstwo 09.07.09, 10:49
        8neron napisał:

        > Zawsze się znajdzie jakiś oszołom. Tylko czemu marnuje czas
        ludziom
        > z Trybunału Konstytucyjnego?

        To zakreślanie granic tego co państwu wolno, a co nie. Zakreślanie
        granic prywatności i wolności wyboru pojedynczezgo człowieka. I
        granic do jakich państwo może w tą prywatnosć wnikać.
    • login_niezastrzezony zwrot składek na ubezpieczenie zdrowotne!!! 09.07.09, 10:36
      Spodobało mi się uzasadnianie obowiązku zapinania pasów kosztami
      leczenia przez państwową opieke medyczną. Ja proponuję iść dalej -
      ponieważ od 10 lat nie korzystam z takiej "opieki" żądam zwrotu
      składki za ten okres. Może być bez odsetek. I jak złodzieje -
      konstytucjonaliści? Podoba się pomysł, czy też jest
      niekonstytucyjny? Podejrzewam to drugie. Kontytucyjne jest wyłącznie
      ograbianie obywateli z pieniędzy, które potem zasilają różne
      mafie...
    • rwakulszowa Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:37
      Chciałbym wiedzieć czy psychiatrzy już zbadali Felicjana G. No i
      chętnie bym się dowiedział ile kosztuje taka zabawa w Trybunał, czy
      kazdy świr może wystąpic do TK no i ile bedzie musi zapłacić wpisu i
      jakie sa koszty sądowe.
      • tw52 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 11:21
        rwakulszowa napisał:

        > Chciałbym wiedzieć czy psychiatrzy już zbadali Felicjana G. No i
        > chętnie bym się dowiedział ile kosztuje taka zabawa w Trybunał, czy
        > kazdy świr może wystąpic do TK no i ile bedzie musi zapłacić wpisu i
        > jakie sa koszty sądowe.

        masz sowieckie wychowanie? tam wlasnie uznawano mowienie o prawach i wolnosciach
        czlowieka za objawy choroby psychicznej.
        najlepiej gdy panstwo zdycyduje jak sie mamy ubierac.
    • kierowca-bombowca Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:37
      Nie wiem czy Felicjan G. zdaje sobie sprawę, że zapinanie pasów ma wpływ na
      bezpieczeństwo innych osób. Podczas wypadku w którym auto koziołkuje, ciało
      niezapiętego człowieka bezwładnie przemieszcza się w środku, co może spowodować
      poważne urazy u pozostałych pasażerów.
      • 0skar Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:47
        Pewnie nie wsiadasz do autobusu. Boże, ileż tam nie zapiętych osób...
        A w pociągach???? Matko Boska, strach żyć...
        • tymon99 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:03
          nikt rozsądny nie wsiada do autobusu..
      • andrzejto1 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:51

        kierowca-bombowca napisał:

        > Nie wiem czy Felicjan G. zdaje sobie sprawę, że zapinanie pasów ma
        wpływ na
        > bezpieczeństwo innych osób. Podczas wypadku w którym auto
        koziołkuje, ciało
        > niezapiętego człowieka bezwładnie przemieszcza się w środku, co
        może spowodować
        > poważne urazy u pozostałych pasażerów.

        Jeśli pasażerowie świadomie jadą z niezapiętym kierowcą decydują się
        na takie ryzyko.
        Jeszcze jakieś mądrości??
        • martusia_25 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:02
          Tak, ale jeśli owym pasażerem jest np. kilkuletnie dziecko to w
          takim przypadku nie ma mowy o świadomej jeździe z niezapiętym
          kierowcą ani decydowaniu się na ryzyko.
          • huk256 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:17
            Wtedy za to dziecko - wg polskiego prawa - decyzję podejmuje rodzic. Głupie, ale prawdziwe jeżeli przyjmiemy inaczej to rodzic powinien mieć np. zakaz palenia przy dziecku (byłbym bardzo ZA) ale póki co tak nie jest...
          • andrzejto1 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 14:49
            martusia_25 napisała:

            > Tak, ale jeśli owym pasażerem jest np. kilkuletnie dziecko to w
            > takim przypadku nie ma mowy o świadomej jeździe z niezapiętym
            > kierowcą ani decydowaniu się na ryzyko.

            I to jest jedyny przypadek, w którym uważam tą sprawę za dyskusyjną.
            Jeśli w aucie są osoby dorosłe, to sprawa nie powinna podlegać
            dyskusji.
      • huk256 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:56
        Hmmm no wiesz to jest argument... ale z drugiej strony - czemu nie ma obowiązku posiadania spadochronu w samochodzie? Przecież jak się zdarzy że samochód spadnie z wyyyysokiej skarpy to prawdopodobieństwo że ze spadochronem kogoś zabije jest mniejsze. Spadochron dla każdego samochodu!
        A jak wpadnie do wody? Bez kapoków się wszyscy mogą utopić! Kapok dla każdego z pasażerów! No a jak kierowcę ktoś zaatakuje gazem łzawiącym to już w ogóle. Nakazać noszenie maski gazowej wszystkim kierowcom!!

        Tak to ma twoim zdaniem wyglądać??
      • mmena Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:03
        kierowca-bombowca napisał:

        > Nie wiem czy Felicjan G. zdaje sobie sprawę, że zapinanie pasów ma
        wpływ na
        > bezpieczeństwo innych osób. Podczas wypadku w którym auto
        koziołkuje, ciało
        > niezapiętego człowieka bezwładnie przemieszcza się w środku, co
        może spowodować
        > poważne urazy u pozostałych pasażerów.

        Pozostali pasazerowie maja mozgi i powinni ich uzywac. Jesli
        wsiadaja do samochodu z osobami niezapinajacymi pasow to decyduja
        sie na ryzyko "spowodowania powaznych urazow". Ich sprawa. Nie
        panstwa.

        lozoffo napisał:

        > Nawet jeśli zgodzimy się na wolność kierowcy i pasażera obok niego
        to trzeba
        > będzie utrzymać obowiązek dla siedzących z tyłu. Gdy pasażer
        tylnej kanapy ma
        > niezapięte pasy to kierowca jest bez najmniejszych szans.

        A to niby czemu? Kierowca oslepl i nie widzial, ze za nim siedzi
        czlowiek bez pasow? Jak slepy to nie powinien prowadzic. Jak widzi i
        nie reaguje to jego sprawa. Widzialy galy na co sie decydowaly. Nikt
        go do prowadzenia takiego auta nie zmusza.

        > Nie rozumiem tych debili, dla których zapięcie pasów, i uratowanie
        być może swo
        > jego życia, stanowi jakiś problem.

        No i slusznie. Nie masz rozumiem. Co cie to obchodzi, nie twoja
        sprawa. Sam zapinaj jesli chcesz.

        > Poza tym w razie urazów niech się leczy za własne pieniądze, a nie
        nasze wspóln
        > e.

        Leczy sie za wlasne pieniadze. Kazdy z nas placi gigantyczne
        pieniadze na ZUS.

        Panstwo powinno przestac traktowac swoich obywateli jak
        ograniczonych umyslowo debili, ktorych za raczke trzeba przez zycie
        prowadzic. Zapinanie, badz nie, pasow nie wplywa na bezpieczenstwo
        innych uzytkownikow drogi. Jesli taki jeden z druga nie chca pasow
        to niech nie zapinaja. Ich zycie, ich sprawa. I niech im sie nie
        wtraca.
    • pawel2571 Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:38
      Ja popieram w 100%. Dopóki nie ma to wpływu na bezpieczeństwo innych prawo
      powinno odwoływać się do poczucia zdrowego rozsądku i odpowiedzialności
      jednostki. Jak ktoś ma w d. swoje bezpieczeństwo to niech nie zapina jak mu
      wygodniej, najwyżej zginie.

      A co do argumentów, że wszyscy będziemy płacić za leczenie, myślę, że suma
      sumarum wyjdzie na zero, bo duża część ludzi bez pasów po prostu zginie nie
      narażając państwa na koszty leczenia. Pewnie o wiele niebezpieczniejsza niż
      autem jest jazda na nartach, skoki spadochronowe, czy wspinaczka, a to jednak
      nie jest obłożone dodatkowymi składkami ubezpieczenia.
      • tw52 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:08
        pawel2571 napisał:

        > Ja popieram w 100%. Dopóki nie ma to wpływu na bezpieczeństwo innych prawo
        > powinno odwoływać się do poczucia zdrowego rozsądku i odpowiedzialności
        > jednostki. Jak ktoś ma w d. swoje bezpieczeństwo to niech nie zapina jak mu
        > wygodniej, najwyżej zginie.
        >
        > A co do argumentów, że wszyscy będziemy płacić za leczenie, myślę, że suma
        > sumarum wyjdzie na zero, bo duża część ludzi bez pasów po prostu zginie nie
        > narażając państwa na koszty leczenia. Pewnie o wiele niebezpieczniejsza niż
        > autem jest jazda na nartach, skoki spadochronowe, czy wspinaczka, a to jednak
        > nie jest obłożone dodatkowymi składkami ubezpieczenia.


        popieram te wypowiedz, bo to dokladnie to sam chcialem napisac.
        tak zreszta uwazalem od poczatku od kiedy wprowadzono obowiazek.
        kierowca powinien miec wolnosc decyzji w sprawie swojego zapiecia - natomiast
        zgadzam sie z obowiazkiem: wyposazenia w pasy, zapinania dzieci, zapiniania sie
        pasazerow na zyczenie kierowcy.

        znacznie lepsza prewencja skutkow jest takie jezdzenie, zeby nie doszlo do
        kolizji (wiem, ze nie mozna sie uchronic w 100% przed dzialaniami glupoty
        innych, ale zawsze nalezy sie na to przygotowac).

        czy nie jest karygodne, ze sluzba zdrowia pokrywa leczenie urazow doznanych
        podczas jazdy na nartach czy na koniu?
        • music0 Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 11:31
          Zapinanie pasów może uratować życie i to niezaprzeczalny fakt. Jeśli ktoś ceni swoje zycie i życie pasażerów to zapnie pasy. Natomiast całkowicie popieram znisienie tego obowiązku i karanie mandatem za brak zapiętych pasów. Wiele tu pisano o kosztach leczenia, więc moim zdaniem zamiast mandatu policja powinna po prostu zgłaszać kierowcę bez zapiętych pasów do ubezpieczyciela , który automatycznie podwyższa składkę OC na następny okres o 20-50 %. Chyba uczciwe.
    • tupkal Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? Dzi... 09.07.09, 10:38
      Zachodzi także obawa, że skutki niezapinania pasów obciąża finansowo
      budżet państwa. W przypadku śmierci osoby nie zapiętej pasami
      oczywiście problemu nie ma. Natomiast jeżeli skutkiem są obrażenia
      ciała, to proces leczenia z reguły jest bardzo kosztowny. Koszty tylko
      w minimalnej częściowo ponosi sam poszkodowany, reszta opłacana jest ze
      składek ubezpieczeniowych i podatków reszty społeczeństwa.......

      tupkal
      • 2romki Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:43
        > Zachodzi także obawa, że skutki niezapinania pasów obciąża finansowo
        > budżet państwa.

        Tylko, że nikt tego nie udowodnił.
      • andrzejto1 Re: Obowiązek zapinania pasów niekonstytucyjny? D 09.07.09, 10:57
        tupkal napisał:

        > Zachodzi także obawa, że skutki niezapinania pasów obciąża
        finansowo
        > budżet państwa. W przypadku śmierci osoby nie zapiętej pasami
        > oczywiście problemu nie ma. Natomiast jeżeli skutkiem są obrażenia
        > ciała, to proces leczenia z reguły jest bardzo kosztowny. Koszty
        tylko
        > w minimalnej częściowo ponosi sam poszkodowany, reszta opłacana
        jest ze
        > składek ubezpieczeniowych i podatków reszty społeczeństwa.......
        >
        > tupkal

        To samo dotczy wszystkich jedzących fastfoody, chipsy, slodycze,
        prowadzących niezdrowy tryb zycia, jak również uprawiajacych
        wszelakie sporty, ponieważ ryzyko kontuzji jest wyższe niż w życiu
        codziennym na przykład.
        Coś jeszcze chcesz wiedzieć??
    • 2romki Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:41
      Moim zdaniem facet ma rację. Obowiązek zapinania pasów powinien być raczej
      symboliczny w celu propagowania bezpieczniejszej jazdy, bez konsekwencji karnych.
      Można tutaj spytać, dlaczego palacze nie płacą mandatów, ani zwiększonej składki
      zdrowotnej? Ktoś powie, że płacą akcyzę, ale czy to jest to samo?
      Dlaczego sporty ekstremalne nie mają konsekwencji karnych, czy choćby jazda na
      nartach sama w sobie jak i bez kasku.
    • prawdziwy-moher ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 10:46
      Ktos chce napedzic kase firmom ubezpieczjacym?
      Pasy sa dla bezpieczenstwa.Nieuzywanie ich spowoduje prowizoryczna wolnosc, natomiast biznes dla ubezpieczycieli.Akurat w tej sprawie zgadzam sie ze pasy powinny byc obowiazkowe.
      • 0skar Re: ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 10:51
        Kto ponosi odpowiedzialność gdy wskutek zablokowania się pasów
        kierowca bądź pasażer spłoną we własnym aucie?
        • prawdziwy-moher Re: ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 11:00
          Ubezpieczyciel.Natomiast nie uzycie pasow doprowadzi do tego ze nikt nie zaplaci.Dzisiaj zyjesz, jutro roznie.Wypadek.Czego nikomu nie zycze.Jak miales wielka kase-nie ma problemu.o zrobi rodzina ?Ubezpieczenie nie wyplaci.Proste.Dla mnie to totalna bzdura.
          • 0skar Re: ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 11:09
            Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie. Ja pytam kto ponosi
            odpowiedzialność.
            • prawdziwy-moher Re: ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 11:15
              Odpowiedzialnosc ponosi czlowiek.Nie po to wymyslono pasy, zeby miec z nich biznes.Wymyslono je dla bezpieczenstwa podrozujacego.Oczywiscie , nie daje to sto procent przezycia , ale zwieksza szanse.Co wykazaly badania.Logika podpowiada-lepiej zapiac pasy.Nie sa wygodne, ale daja szanse.
              • trombozuh Re: ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 12:14
                Szaliki wymyślono, aby się nie przeziębiać. Gwarancji nie ma, ale
                zwiększa to twoje szanse, co wykazały badania. Po co mamy płacić za
                leczenie przeziębionych? Wniosek - od następnej zimy, kto nie będzie
                w szaliku, dostaje mandat.
                Widzisz idioto, do czego prowadzi twoje rozumowanie?
              • andrzejto1 Re: ..Totalna glupota.................... 09.07.09, 14:53

                prawdziwy-moher napisał:

                > Odpowiedzialnosc ponosi czlowiek.Nie po to wymyslono pasy, zeby
                miec z nich biz
                > nes.Wymyslono je dla bezpieczenstwa podrozujacego.Oczywiscie , nie
                daje to sto
                > procent przezycia , ale zwieksza szanse.Co wykazaly badania.Logika
                podpowiada-l
                > epiej zapiac pasy.Nie sa wygodne, ale daja szanse.

                Logika wskazuje, że nie powinno się jeździć na nartach, bo można
                siebie i kogoś zabić, można wymieniać wiele takich czynności. I co z
                tego?? Tak jak każdy ma prawo decydować o tym, czy przypnie narty,
                tak samo ma prawo decydować o zapięciu pasów.
                Nie rozumiesz, że problem nie tkwi w tym czy pasy pomagają, ale w
                OBOWIĄZKU ich używania.
    • bling.bling podpowiedz dla TK 09.07.09, 10:47
      Osoba nie przypieta wlasciwie pasami do siedzenia w aucie w momencie wypadku stanowi zagrozenie dla innych pasazerow tego auta (niezaleznie czy sa przypieci czy nie)
      To wie kazdy ratownik i kazdy policjant ktory liczyl trupy nie przypiete pasami w aucie po wypadku.
      Pan Felicjan tego nie wie, ale ignoranci zazwyczaj malo wiedza ale za to strasznie sie pienia
      • 0skar Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 10:54
        Miliony osób podróżujących komunikacją miejską też tego nie wiedzą?
        • d.o.s.i.a Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 11:46
          A co to za porownanie - komunikacja miejska, a samochod na
          autostradzie?
          • trombozuh Jaki samochód na autostradzie? 09.07.09, 12:05
            Przecież nakaz zapięcia pasów obowiązuje nawet na parkingu
            hipermarketu, idioto.
      • koballt Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 10:57
        rozsądny argument - acz mozna kontrować zasadą równouprawnia
        (podrózujący autobusami...) oraz rzadkimi ale jednak przypadkami
        spalenia się z powodu pasów
      • andrzejto1 Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 11:01

        bling.bling napisał:

        > Osoba nie przypieta wlasciwie pasami do siedzenia w aucie w
        momencie wypadku st
        > anowi zagrozenie dla innych pasazerow tego auta (niezaleznie czy
        sa przypieci c
        > zy nie)
        > To wie kazdy ratownik i kazdy policjant ktory liczyl trupy nie
        przypiete pasami
        > w aucie po wypadku.
        > Pan Felicjan tego nie wie, ale ignoranci zazwyczaj malo wiedza ale
        za to strasz
        > nie sie pienia

        Nastepny traktujacy ludzi jak idiotów. Jeśli pasażerowie wsiadaja do
        auta którego kierowca nie jest zapięty to sa chyba świadomi tego co
        może ich spotkać?? Jeśli decydują się na to ryzyko to w czym
        problem??
        • bling.bling Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 11:15
          > Nastepny traktujacy ludzi jak idiotów. Jeśli pasażerowie wsiadaja do
          > auta którego kierowca nie jest zapięty to sa chyba świadomi tego co
          > może ich spotkać?? Jeśli decydują się na to ryzyko to w czym
          > problem??

          nastepny ignorant ktory ma marne pojecie o temacie ale za to najwiecej do powiedzenia?!? Szczegonie uzywajac argumentow ad absurdum?

          Obecnie nie ma (w Polsce) prawnego obowiazku zapinania pasow a autobusach. Istnieja za to niezliczone badania i fakty ktore mowia jednoznacznie ze zapinanie pasow w autobusach zmniejsza znacznie ryzyko smierci lub powaznej utraty zdrowia.
          Jest za to dyrektywa EU ktora wprowadza obowiazek uzywania pasow we wszystkich pojazdach (lacznie z autobusami) jedynym wyjatkiem sa autobusy miejskie. Wiele krajow wprowadza w zycie powyzsza dyrektywe. Jest tylko kwestia czasu kiedy zacznie obowiazywac w PL
          • andrzejto1 Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 15:03
            bling.bling napisał:

            > > Nastepny traktujacy ludzi jak idiotów. Jeśli pasażerowie
            wsiadaja do
            > > auta którego kierowca nie jest zapięty to sa chyba świadomi tego
            co
            > > może ich spotkać?? Jeśli decydują się na to ryzyko to w czym
            > > problem??
            >
            > nastepny ignorant ktory ma marne pojecie o temacie ale za to
            najwiecej do powie
            > dzenia?!? Szczegonie uzywajac argumentow ad absurdum?

            Dlaczego nie zakazać jedzenia golonki, picia piwa, dlaczego nie
            zakazać kąpieli w rzekach i jeziorach, dlaczego nie zakazać jazdy na
            nartach, dlaczego nie zakazać uprawiania sportów ekstremalnych,
            jazdy na motocyklu... Mogę ci to wymieniać do rana szanowny
            nieignorancie. Po prostu nie życzę sobie aby mnie traktowano jak
            idiotę za którego państwo, czyli jakiś urzędnik ma mysleć. To, że
            ileś tam osób przeżyło dzięki pasom nie jest żadnym argumentem. Bo
            dzisiaj są to pasy, jutro będą czipy, a pojutrze będą
            inny "specjaliści" decydujący za mnie co mogę, a czego nie.

            >
            > Obecnie nie ma (w Polsce) prawnego obowiazku zapinania pasow a
            autobusach. Istn
            > ieja za to niezliczone badania i fakty ktore mowia jednoznacznie
            ze zapinanie p
            > asow w autobusach zmniejsza znacznie ryzyko smierci lub powaznej
            utraty zdrowia
            > .

            CZy ktoś podważa istnienie tych badań?? Ty po prostu nie rozumiesz
            istoty problemu.

            > Jest za to dyrektywa EU ktora wprowadza obowiazek uzywania pasow
            we wszystkich
            > pojazdach (lacznie z autobusami) jedynym wyjatkiem sa autobusy
            miejskie. Wiele
            > krajow wprowadza w zycie powyzsza dyrektywe. Jest tylko kwestia
            czasu kiedy zac
            > znie obowiazywac w PL

            Była też dyrektywa decydujaca o krzywiźnie bananów. I co z tego??
            To, że ktoś w UE to wymyślił, nie oznacza że jest to dobre dla
            wszystkich.
            • bling.bling Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 16:09
              > Dlaczego nie zakazać jedzenia golonki, picia piwa, dlaczego nie
              > zakazać kąpieli w rzekach i jeziorach, dlaczego nie zakazać jazdy na
              > nartach, dlaczego nie zakazać uprawiania sportów ekstremalnych,
              > jazdy na motocyklu... Mogę ci to wymieniać do rana szanowny
              > nieignorancie. Po prostu nie życzę sobie aby mnie traktowano jak
              > idiotę za którego państwo, czyli jakiś urzędnik ma mysleć. To, że
              > ileś tam osób przeżyło dzięki pasom nie jest żadnym argumentem. Bo
              > dzisiaj są to pasy, jutro będą czipy, a pojutrze będą
              > inny "specjaliści" decydujący za mnie co mogę, a czego nie

              Uzywasz typowego argumentu do absurdu czyli argumentu logicznie falszywego.
              Jesli nie rozumiesz z jakich przyczyn nakaz jazdy z zapietymi pasami jest objety prawem to znaczy ze nie rozumiesz zasad wspolycia wspolczesnych spoleczenstw.
              Bycie kierowca jak i w pewnym sensie pasazerem auta nie jest obowiazkiem. Jest to umiejetnosc ktora podlega zasadom wspolzycia spolecznego, zasad tych trzeba sie nauczyc i przestrzegac. Niektore z tych zasad sa skodyfikowane i objete systemem prawnym. Niektore to tzw obyczaje. A inne to np dobre wychowanie.
              Jedna z zasad jest zapinanie pasow bezpieczenstwa.
              Jesli uwazasz ze narusza to twoja godnosc to mozesz tych pasow nie zapinac, konsekwencje znasz zarowno prawne jaki i te ktore sa wynikiem nie zapiecia pasow w przypadku wypadku drogowego. Twoj wybor.
              Bardziej czulym osobom na lamanie ich praw godnosci podpowiem kilka dziedzin ktore rowniez sa objete albo regulacja prawna albo sa wprost zakazane.
              -zawod lekarza jest regulowany.
              -sprzedaz farmaceutykow jest regulowana
              -sprzedaz broni palnej jest regulowana
              -posiadanie groznych psow jest regulowane
              • robal_pl Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 16:55
                bling.bling napisał:

                > Bardziej czulym osobom na lamanie ich praw godnosci podpowiem kilka dziedzin kt
                > ore rowniez sa objete albo regulacja prawna albo sa wprost zakazane.
                > -zawod lekarza jest regulowany.

                W związku z czym mamy zamknięte kółko wzajemnej adoracji i udowodnienie błędu
                lekarskiego jest niemożliwe w tym kraju a wszystkie tego typu sprawy są
                skutecznie zamiatane pod dywan.

                > -sprzedaz farmaceutykow jest regulowana

                W związku z czym przepłacamy za lekarstwa.
                > -sprzedaz broni palnej jest regulowana

                W związku z czym przestępcy nie mają broni, bo jest ona zabroniona... A obywatel
                jest bezbronny wobec uzbrojonego przestępcy.
                > -posiadanie groznych psow jest regulowane

                W związku z czym psy przestały gryźć ludzi.

                Niestety Trybunał oddalił skargę. Przymusowo mamy być bezpieczni bo państwo nie
                chce ponosić kosztów leczenia ofiar wypadków. tak jakbym nie płacił podatków i
                zasiłków a to mityczne "państwo" z niczego brało pieniądze na moje leczenie.
        • michals-3 Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 11:31
          andrzejto1 napisał:
          >
          > Nastepny traktujacy ludzi jak idiotów. Jeśli pasażerowie wsiadaja do
          > auta którego kierowca nie jest zapięty to sa chyba świadomi tego co
          > może ich spotkać?? Jeśli decydują się na to ryzyko to w czym
          > problem??

          Na przykład w tym, że jak coś Ci się stanie, to potem będziesz domagał się
          niebotycznych odszkodowań idących w taki czy inny sposób z naszych podatków.
        • ccicci Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 12:31
          Otóż to. To zupełnie tak samo , jak niepalący wpuszcza do swojego
          domu palaczy i pozwala im palić bez ograniczeń choć wie , co to dla
          niego znaczy. Zwłaszcza, gdy ma alergię na dym.
      • qwerty88 Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 11:18
        najwieksze zagrozenie powoduje glupota ktora tu czuc z wiekszosci wypowiedzi.
        Zajadlych i nienawistnych. Biedne spoleczenstwo... nie kazdy jadacy bez pasow
        musi koziolkowac, nie kazdy musi jechac nawet wiecej niz 30 km/h bedac w korku i
        to w zasadzie nie bedac przypietym przez nieuwage gdyz JW Policjant chetny do
        skasowania nie zajmie sie organizacja ruchu aby czas miedzy kolejnymi
        przystankami kierowcy wyniosl np zasadne 5-6 min a nie 20 w autku akurat bez
        klimy i w spiekocie. Sa sytuacje powodujace okreslone ryzyka i takie gdzie
        ryzyka nie ma wcale. A zapiecie pasow tez powinno byc traktowane nieco inaczej w
        kazdej z nich. Sa sytuacje gdzie spolecznie wiecej dalaby inna akcja policji niz
        wygodne siedzenie w klimatyzowanym autku i czekanie na potencjalna ofiare. No
        ale taki kraj, takie prawo, takie spoleczenstwo. Mozna mnozyc sytuacje
        istotniejsze od problemu zapiecia pasow i to na roznych szczeblach a bezkarne. A
        teraz ide sobie a pieski niechaj szczekaja dalej ;)
        • bling.bling Re: podpowiedz dla TK 09.07.09, 11:43
          qwerty88 napisał:

          > najwieksze zagrozenie powoduje glupota ktora tu czuc z wiekszosci wypowiedzi.
          > Zajadlych i nienawistnych.

          Skoro czujesz sie zagrozony zajadlymi i nienawistnymi wypowiedziami to polecam ich nie czytac.
          Zamiast tego polecam literature edukacyjna wlaczajac w to podreczniki od fizyki w zakresie szkoly podstawowej gdzie czytamy o kinematyce i dynamice w zakresie jaki opisuje np ruch pojazdow itd.
          Dalej mozesz rozszerzyc swoja wiedze o podreczniki medycyny w zakresie urazow spowodowanych w wypadkach komunikacyjnych. Kolejna pozycja to analiza statystyki z wypadkow drogowych. Odrobina wiedzy z psychologii w celu zrozumienia zachowania kierowcow. Mozesz rowniez dodac pozycje z zakresu ekonomiki i nastepst wypadkow drogowych I tak dalej...
          • trombozuh Poczytaj też o szkodliwości palenia i picia. 09.07.09, 12:09
            Chodzenie bez szalika w zimie też szkodzi, i też z naszych podatków
            leczymy przeziębionego delikwenta.
            Wniosek? Zabraniamy pić i palić, a kto chodzi bez szalika i parasola
            dostaje mandat. I jest porządek!!!
            Rozumiesz już swój debilizm, czy jeszcze za mało?
            • bling.bling Re: Poczytaj też o szkodliwości palenia i picia. 09.07.09, 12:27
              > Rozumiesz już swój debilizm, czy jeszcze za mało?

              drogi frustracie jesli jedynym celem twojej obecnosci tutaj jest bezustanne nazywanie innych debilami i idiotami to dyskusja z toba nie ma zadnego sensu.
              • trombozuh Re: Poczytaj też o szkodliwości palenia i picia. 09.07.09, 12:47
                Argumentów zabrakło, co kolego?
    • qazqazqazqazqaz Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 09.07.09, 10:53
      facet ma rację w 100%.
      Argument o tym żeby się leczył na własny koszt jest niepoważny bo po pierwsze
      też płaci składki, po drugie płaci min. na alkoholików, których trzeba leczyć,
      grubasów, którzy przez własne łakomstwo i notoryczne wpie...nie cheeseburgerów
      mają nadciśnienie, płaci też na leczenie uprawiających sporty ekstremalne, płaci
      na palaczy itd. - a przecież nikt nie domaga się aby palacze, alkoholicy,
      grubasy z nadwagą czy inne osobniki uprawiające na przykład rowerowy downhill
      leczyli się na własny koszt.
      • gambiting Re: Nakaz jazdy z pasami niekonstytucyjny? 13.07.09, 12:02
        qazqazqazqazqaz napisała:

        > facet ma rację w 100%.
        > Argument o tym żeby się leczył na własny koszt jest niepoważny bo po pierwsze
        > też płaci składki, po drugie płaci min. na alkoholików, których trzeba leczyć,
        > grubasów, którzy przez własne łakomstwo i notoryczne wpie...nie cheeseburgerów
        > mają nadciśnienie, płaci też na leczenie uprawiających sporty ekstremalne, płac
        > i
        > na palaczy itd. - a przecież nikt nie domaga się aby palacze, alkoholicy,
        > grubasy z nadwagą czy inne osobniki uprawiające na przykład rowerowy downhill
        > leczyli się na własny koszt.
        Ale wy jesteście śmieszni. Ciekawe czy przy wyleceniu przez przednią szybę
        pomoże Ci to że płacisz taką samą składkę za ubezpieczenie jak osoby zapinające
        pasy. Wytłumacz roztrzaskanej czaszce że nie zapiąłeś pasów bo poczułeś się
        "urażony naruszaniem Twojej godności osobistej". Zrozum że jak tych pasów nie
        zapniesz,to zwiększa się szansa że Twoja godność wyląduje jakieś 2 metry pod
        ziemią. I w tej sytuacji guzik mnie obchodzi czy leczy się też osoby z nadwagą,z
        nadciśnieniem,palące, pijące - mam to głęboko. Jeżeli coś zwiększa nasze
        bezpieczeństwo na drodze to dlaczego do cholery chcecie sobie zrobić na złość i
        jak małe rozkapryszone dziecko pokazać wszystkim - "NIE nie zapne pasów bo
        nie!". Jedno się tutaj sprawdzi bez zarzutu - w razie wypadku ucierpisz na tym
        ty,a że NFZ wyda więcej kasy na leczenie to już kwestia drugorzędna.
    • odchudzacz Tylko my wszyscy placimy potem na kaleki... 09.07.09, 10:55
      • 0skar Re: Tylko my wszyscy placimy potem na kaleki... 09.07.09, 10:56
        Jakie kaleki? Te wpieprzające hamburgery i chorobliwie otyłe czy też
        te palące papierosy?
        • zapah Re: Tylko my wszyscy placimy potem na kaleki... 09.07.09, 11:29
          Kolizje drogowe przy obecnym natężeniu ruchu są zdarzeniem dość
          powszechnym. Prawdę mówiąc nie wiem, czy znam jakieś dorosłe osoby,
          które nigdy nie uczestniczyły w bardziej lub mniej poważnym wypadku.

          Jedzenie fast-foodów w znacznie mniejszym stopniu jest skorelowane z
          otyłością, niż nie zapięte pasy z różnymi uszkodzeniami ciała.
          Jeśli zaś chodzi o palenie - część wpływów z podatku akcyzowego jest
          przeznaczana na walkę z nałogiem, i leczenie chorób wynikających z
          tego uzależnienia.
          Odrębną kwestią jest to na ile możesz w konkretnym przypadku wykazać
          bezpośredni związek między jedzeniem fast-foodów a otyłością,
          paleniem a rakiem i między jazdą bez pasów i uszkodzeniami ciała w
          przypadku kolizji.
          W pierwszym i drugim przypadku nie możesz jednoznacznie i z całą
          pewnością stwierdzić zależności przyczynowo-skutkowej. W trzecim
          jest to znacznie częściej możliwe, choć pewnie też nie zawsze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka