otis_tarda
11.07.09, 11:28
Wielce szanowny Panie Redaktorze, Krynico Mądrości, Gromicielu Nazistów, etc.
etc.
Czy mógłby mi Pan wyjaśnić, jakie niebezpieczeństwo niosą ze sobą "pamiątki
nazistowskie"? Owszem, mogę zrozumieć, że ktoś mający nadmiar czasu i wolę
niczym bohaterowie Leni Riefenstahl może przebrnąć przez Mein Kampf, dostać
udaru mózgu od tego nudnego bełkotu i zostać nazistą - ale nijak nie mogę
zrozumieć, jak fakt posiadania sztyletu, odznaczenia czy legitymacji
nazistowskiej ma wpłynąć na moje poglądy?
No, chyba że są to przedmioty nasączone Esencją Nazistowskiego ZUUUUUA, która
to esencja, promieniując, zmieni człowieka w Nazi-zombie. Nawet pasowałoby,
okultystyczne fascynacje co niektórych dostojników III Rzeszy są znane,
możliwe więc, że coś wygrzebali przy okazji poszukiwania Atlantydy. Jednak, po
prawdzie, jako człek światły, średnio w to wierzę.
Czekam z niecierpliwością. Może mi wyjaśni to pan, albo jakiś antynazistowski
żywiołek pomniejszego płazu.