Dodaj do ulubionych

Nienawidzą Stauffenberga. Rocznica zamachu na H...

    • indris Ja Stauffenberga szanuję... 22.07.09, 10:50
      ...ale jestem zadowolony, że zamach się nie udał. Bo gdyby się udał, to nie
      byłoby nowych granic Polski na zachodzie, a w każdym razie szanse na nie byłyby
      mniejsze.
    • ogabignac Nienawidzą Stauffenberga. Rocznica zamachu na H... 22.07.09, 12:22
      Szanuję i oddaję cześć pułkownikowi Clausowi von Stauffenberg a Autorowi panu
      Niesiołowskiemu dziękuję za rozjaśnienie horyzontów tym którzy w intencje
      bohaterskiego zamachowcy wątpili.
      • everettdasherbreed Re: Nienawidzą Stauffenberga. Rocznica zamachu na 22.07.09, 15:06
        Stauffenberg był jednym z członków grupy spiskowej, zresztą przystąpił do niej i został wtajemniczony stosunkowo późno.

        Filmy fabularne robią z niego romantycznego bohatera w stylu Kordiana.
    • rozwado O dobroci Stauffenberga 22.07.09, 13:57
      Wielu ludzi w wojsku i arystokracji junkierskiej uwazalo, ze Hitler prowadzi
      Niemcy do zguby. Rowniez Hess uciekl do Anglii z podobnego powodu. Ale jestem
      przekonany, ze ci ludzie chcieli ratowac Niemcy i tylko Niemcy, a ich stosunek
      do Polski byl podobny do stosunku hitlerowcow.

      Zreszta Polska miala niewielu przyjaciol na zachodzie, np w Anglii (Orwell i
      pare innych wyjatkow) i we Francji (de Gaulle???) i nadal tak jest.
      • everettdasherbreed Hess uciekł do Anglii ?????????????????????? 22.07.09, 15:04
        Moim zdaniem, nie uciekł.

        Hess samotnie wyleciał samolotem z głębi Niemiec. Czyżby zmylił wszystkich?
        Fakty są takie, że ten samolot wymagał dodatkowych zbiorników paliwa. Hess sprawował funkcje ministra do spraw partyjnych, reichsleitera NSDAP i obergruppenfuehra SS. Zatem musiał być inwigilowany.
        Aby Hess tak sobie poleciał do Anglii, musiał uzyskać zezwolenie od kogoś, kto miał prawo wydawać rozkazy Luftwaffe, partii (NSDAP) oraz SS. W ówczesnych Niemczech tylko jedna osoba miała taką władzę.

        No i czas tego lotu Hessa: wiosna 1941. Trwa kampania w Jugosławii i Grecji. Niemcy muszą zająć duże obszary południowo-wschodniej Europy. Jednocześnie koncentrują wojska lądowe w GG i Prusach Wschodnich. Jednocześnie trwa wojna lotnicza i morska z Anglią. Jednocześnie rozpoczyna się nowa kadencja Roosevelta, który coraz bardziej wspiera Anglię.
        Pierścień wokół Niemiec zaciska się.

        Dlatego uważam, że lot Hessa do Anglii to MISJA zawarcia pokoju w obliczu nieuchronnego starcia z CCCP.
        • czesiekkk Re: Hess uciekł do Anglii ?????????????????????? 22.07.09, 17:11
          Kiedyś tam czytałem, że niektórzy historycy brytyjscy zarzucają Churchillowi, że
          nie podjął rozmów i nie zajął się ratowaniem Imperium Brytyjskiego.
          Hitler wcale nie miał ochoty na brytyjskie posiadłości zamorskie, bo w gruncie
          rzeczy Brytyjczyków uważał za spokrewnionych z Niemcami i ich podziwiał. Tylko,
          że w czasie lotu Hessa do Wielkiej Brytanii, brytyjskie elity podjęły już
          decyzję i ta decyzja zapadła po upadku Francji a przed bitwą lotniczą o Wielką
          Brytanię. Brytyjczycy postanowili bić się z Niemcami, a wywiad brytyjski
          sceptycznie cenił spiskowców, bo uznawał, że Niemcy zamieszkujący III Rzeszę są
          100% nazistami, 120% nazistami albo 200% nazistami. Na rozmowy nie było już
          miejsca i nie będzie do końca wojny.
          Jak wiadomo Imperium Brytyjskie nie obroniło się, bo upadł Singapur i Hongkong,
          bo zagrożone były Indie i Australia, ale przetrwało z pomocą amerykańską i nawet
          znalazło się w obozie zwycięzców.
          Japonia tak jak pogrzebała Imperium Rosyjskie przed I wojną światową, tak w
          czasie II wojny światowej pogrzebało Imperium Brytyjskie. Liczyła się Ameryka i
          ZSRR.
          • gm114 Rola Japonii była bardziej skomplikowana... 23.07.09, 04:36
            Tutaj najważniejszą była wojna wywiadów. Kto kogo oszukał pod zielonym suknem,
            kto kogo do czego sprowokował i rola podwójnych agentów, to w dużej mierze
            zadecydowało o wynikach późniejszych starć.

            Nawiasem mówiąc mało kto wie, że Piłsudski, który był wielkim przyjacielem
            Hitlera /ci socjalistyczni towarzysze całowali się ze łzami w oczach, gdy Hitler
            przyjeżdżał na polowania do Polski/ był potrójnym agentem, nie tylko państw
            centralnych, ale i Japonii. Dlatego słusznie kiedyś powiedział, iż dopóki żyje,
            to Polsce nic nie grozi, ale gdy umrze, to jedyna szansa dla Polski w razie
            agresji Niemiec, to sprowokować wojnę światową.
            • 1410_tenrok koleżko, zanim coś powiesz, to się 23.07.09, 13:50
              dokształć i nie myl Piłsudskich ze sobą..........

              Ponadto, doiwedz się najpier, co to jest:
              a. socjalizm
              b. narodowy socjalizm
              oraz, czy po przewrocie majowym Piłsudski był socjalistą.

              a z b nie ma nic wspólnego, jedynie w Polsce, ale tu, z oczywistych powodów.
              • gm114 Czym się różnią złodzieje??? 23.07.09, 17:02
                A co mnie to obchodzi???

                Czy to ten sam Piłsudski??? Ano ten sam, bez wątpienia. Ta sama ręka na
                podpisanych dokumentach..

                Czy płakali ze wzruszenia obcałowując się z Hitlerem??? Tak było.

                Powiem Ci więcej, może Cię to oświeci.. Otóż towarzysz Hitler przyjaźnił się i
                kochał z wzajemnością towarzysza Lenina. Nawet ich uwieczniono na obrazie
                malowanym na płótnie podczas gry w szachy...

                Oczywiście również obcałowywali się publicznie ze łzami w oczach. Towarzysze.. A
                później wysłali towarzysza Lenina do Rosji w zaplombowanym wagonie /razem z dużą
                kasą/...

                Musisz przyjacielu jeszcze dużo czytać i szukać dokumentów precyzyjnie
                pochowanych w trudno dostępnych miejscach...
                • gm114 A tak na marginesie, to mało kto wie... 23.07.09, 17:09
                  ŻE PRAWDZIWY ZAMACH NA TWARZYSZA HITERA PRZYGOTOWALI POLACY. Towarzysz Hitler
                  przyjeżdżał do Polski na wielką defiladę zwycięstwa w kampanii wrześniowej
                  /blitzkriegu/ do Warszawy i po po drodze została przygotowana duża
                  niespodzianka. Ale rozkaz został odwołany z powodów o których piszę w którymś
                  wpisie powyżej. Gdyby nie odwołany rozkaz, to Hitler zginąłby i bardzo
                  prawdopodobne, że w ogóle nie byłoby wojny światowej. I nie byłoby Polski.
                • 1410_tenrok Otóż nie ten sam 26.07.09, 14:22
                  i jakie dokumenty?

                  Słyszałes o bracie Piłsudskiego, który dostał najwyższe odznaczenia japonskie?
                  Słyszałes, co ów człowiek zrobił dla spuścizny ludu Ainu?
                  skoro nie, to po co takie trucie.

                  Gratuluje, że dostępujesz zaszczytu czytania dużo, oraz czytania dokumentów
                  pochowanych w ustronnych (sławojki?) miejscach.

                  opowiadasz bełkot. nie było takiej szansy, aby bezrobotny wiedenczyk Adolf
                  Hitler mógł sie spotkac z Uljanovem. nie było też takiej szansy, aby
                  zdemobilizowany zołnierz z byle jakiej partyjki bawarskiej mogł spotkac wodza
                  rewolucji.
                  czytasz za dużo komiksów! Ale to może odpwiednia literatura dla dzieci?
                • everettdasherbreed A tiu, tiu, tiu, kuku na muniu! 27.07.09, 07:51
                  Hitler nigdy nie spotkał się osobiście z Józefem Piłsudskim.

                  Z Leninem zresztą też nie.

                  Bardzo wątpię, czy Adolf Alojzowicz w ogóle umiał grać w szachy. To raczej
                  pokerzysta niż szachista.

                  PÓŹNIEJ wysłali Lenina w zaplombowanym wagonie??????????????????????
                  To znaczy po objęciu władzy przez Hitlera ????????????????????????

                  Oglądaj więcej pancernych i klossa.
            • everettdasherbreed Co ty pie...? 27.07.09, 07:49
              Co ty pieprzysz?
              Hitler nigdy nie był z wizytą w Polsce w okresie pokoju.
              Nie istnieje zatem scena "całowania się" Piłsudskiego z Hitlerem.

              Józef Piłsudski rządził Polską jeszcze wtedy, gdy Adolf Alojzowicz był
              prowincjonalnym rozrabiaką, takim Lepperem. To raczej Adolf podziwiał Józefa
              Piłsudskiego.
          • 1410_tenrok kolega czesiek, widzę cytuje niejakiego 23.07.09, 13:48
            irvinga. To nie jest zbyt dobre źródło.............. To tak, jakby w sprawa
            konfliktu rodziecko-polskiego w 1939 oprzeć się jedynie na artykułach z "Pravdy".
          • everettdasherbreed Re: Hess uciekł do Anglii ?????????????????????? 27.07.09, 07:46
            Wiosną roku 1941 było wyraźnie widoczne, że Niemcy są w stanie okrążenia.
            To prawda, że Hitler nie interesował się brytyjskimi koloniami. Głównie dlatego,
            że nie był w stanie ich dosięgnąć. Nawet Gibraltaru i Malty.
            Anglicy odrzucili misję Hessa, bo po prostu wiosną 1941 spodziewali się
            UDERZENIA Stalina na Niemcy. Wprawdzie Niemcy uderzyli pierwsi ale z
            brytyjskiego punktu widzenia to było obojętne: większość wojsk lądowych i dużo
            lotnictwa skierowano na wschód.

            Brytyjskie imperium kolonialne upadło z powodów finansowych. Metropolii nie było
            stać na utrzymywanie kolonii. Japonia PROKLAMOWAŁA NIEPODLEGŁOŚĆ Indii i Birmy.
            Zaś USA nie pomogły Anglii (ani też Francji i Holandii) w odbudowie imperiów
            kolonialnych (ta nacja jakoś nie lubi kolonii, zwłaszcza od 1776).
    • fipek13 Nienawidzą Stauffenberga. Rocznica zamachu na H... 22.07.09, 18:27
      Zapraszam na mojego Bloga Feuer72 na onet pl ,w którym odniosłem do
      tak zwanego artykułu ,którego po krótce nazywam gbiotem histerycznym
      odnoszącym się do bieżących połajanek
      Mieczysław Feuer
    • sinople Nienawidzą Stauffenberga. Rocznica zamachu na H... 22.07.09, 18:37
      Pan Niesiołowski rozbawił mnie stwierdzeniem o "krwawym zamachu
      majowym".Nieco ponad setka ofiar-to zawsze tragedia i Marszałek
      oddał wszystkim hołd w swym pamiętnym rozkazie.Lata 20-te i czystki
      stalinowskie przez miedzę,a nam pan poseł aplikuje "krwawy zamach
      majowy".Co do Staufenberga to jest to największy i najgłupszy
      partacz w historii-godny uczeń Chałturina!II wojna zna legiony
      bohaterskich samobójców po wszystkich stronach frontów.TEN ZWYKŁY
      TCHÓRZ
      podłożył bombkę i czmychnął po laury historii.Skończył
      marnie na rzeźnickim haku,a Dodolf uznał się za nieśmiertelne bóstwo
      i szalał jak nigdy przedtem.Głupcami są ci wszyscy,którzy myślą,że
      alianci poszliby na zawieszenie broni z Niemcami.Służyli Stalinowi i
      w planie było wykończenie całej środkowej Europy!Anglicy
      zbombardowali pełne niewinnych ludzi Drezno-sa takimi samymi
      zbrodniarzami jak hitlerowcy i niech nam przestaną wciskać watę o
      demokracji.To oni wynaleźli "concentration camps" dla Burów!Chwała
      Bohaterom-hańba tchórzom!
      • everettdasherbreed Re: Nienawidzą Stauffenberga. Rocznica zamachu na 27.07.09, 07:55
        Na jakim znowu haku???

        Stauffenberg został rozstrzelany na mocy doraźnego jednoosobowego sądu w osobie
        jego przełożonego, Fromma.

        Reszta treści twojego postu ma podobną merytoryczną wartość.
    • griseus Niesiołowski sympatyk gen.Franco 22.07.09, 21:54
      I tego typu teorie wygłasza facet,który na początku lat
      dziewięćdziesiątych uczestniczył we mszy świętej w intencji
      gen.Franco a miało to miejsce w mieście Łodzi w kościele
      Podwyższenia Krzyża Pańskiego.A tak na marginesie prawdziwi
      przeciwnicy Hitlera albo z niemiec uciekali albo ginęli w
      hitlerowskich więzieniach i obozach zagłady jak np. Ernst Thaelmann
      • sinople Re: Niesiołowski sympatyk gen.Franco 23.07.09, 00:09
        Słuszna uwaga Panie Kolego ;-).Być może poseł Niesiołowski błądził
        wtedy gdy czcił pamięć generała Franco?;-).Dobry Staufenberg-zły
        Adolf-historia jest taka łatwa.Skądinąd bardzo szanuję Caudillio za
        uratowanie dziedzictwa kulturowego Hiszpanii.Czy zna kolega kroniki
        radzieckie pokazujące jak wylatują w powietrze sobory i cerkwie?Już
        wyobrażam sobie tą republikańską kronikę z burzenia "Sagrada
        Familia"!Potem półwysep iberyjski zmaieniłby się w filię "GUŁAG-
        u".Opluwa sie marsz.Mannerheima za..obronę Finlandii."Finlandyzacja"
        komunizmu odbyła się na bagnach Karelii w lecie 1944 gdzie bolszewik
        tak dostał w tyłek,że podpisał rozejm.Historię najnowszą Polski
        znamy-mało budująca.
      • 1410_tenrok ernsta thaelmann, przeciwnik hitlera 23.07.09, 13:52
        no był, ale oprócz niego, był mnóstwo innych............

        A kpd wymościła nsdap drogę dojścia do władzy.........
        • everettdasherbreed Re: ernsta thaelmann, przeciwnik hitlera 27.07.09, 07:56
          Taki miała prikaz.

          Nie przypadkiem użyłem słowa obcego pochodzenia.
    • zalganiugwnanicniedorowna Hitler miał rację co do zydków 26.07.09, 11:22
      Żydów Hitler opisuje jako solidarnych kosztem prawdy i uczciwości. Oskarża ich o: demoralizację, monopolizację prasy i życia politycznego, działanie na szkodę narodu niemieckiego. Żydzi, według Hitlera, wykorzystują powszechną głupotę, niezasłużenie kreują się na intelektualistów, kłamią. Walkę z Żydami występującymi przeciw naturze, Adolf Hitler uważa za działanie w imieniu Stwórcy. Hitler oskarża Żydów, że kreują nieprawdziwą rzeczywistość odwracając uwagę ludzi od rzeczywistych problemów. Chwali ich za to za genialny (jego zdaniem) pomysł ograniczenia państwa żydowskiego do przestrzeni – nie do rasy. Krytykuje za: monopolizację urzędów w czasie wojny, gdy Niemcy ginęli na froncie, wykorzystywanie przez Żydów masonerii i międzynarodowego kapitału do niszczenia Niemiec. Hitler widzi w Żydach przeciwników rasy aryjskiej i określa Żydów, jako „pasożyty na ciele innych narodów” (str. 84). Żydzi mieli też według Hitlera stworzyć marksizm, by wykorzystać robotników do zdobycia władzy na drodze rewolucji oraz wykorzystać związki zawodowe do niszczenia narodowej gospodarki. Adolf Hitler w swej książce głosi, iż nienawiść do Żydów jest najlepszym świadectwem patriotyzmu, cnoty znienawidzonej przez Żydów. Autor postuluje potrzebę zwalczania Żydów. Oskarża ich również o to, że promują kolektywizm, by zniszczyć jednostki będące motorem postępu: „Marksizm jest jawnie głoszoną żydowską próbą obalenia we wszystkich dziedzinach ludzkiego życia i zastąpienia jej przez masy” (str. 124). Państwo kolektywistyczne jest więc narzędziem Żydów służącym do zniszczenia postępu (poglądy trochę dziwne jak na człowieka, który dążył do wytworzenia jedności między członkami swojego „narodu panów” – przyp. red. strony).
      Hitler nie widzi też możliwości przezwyciężenia kryzysu państwa przez partie, gdyż są one kierowane przez Żydów, którzy świadomie szkodzą, by osiągnąć swój cel; Żydów, którzy skłócają Aryjczyków między sobą. Hitler uważa, że spory między protestantami a katolikami są dziełem Żydów. Oskarżał ich ponadto o to, iż: chcą zniszczyć Niemcy przez ich bolszewizację, przeciwdziałają pożądanemu sojuszowi Niemiec i Wielkiej Brytanii, są wrogami wszystkich narodów. Bolszewików Hitler uważa za zażydzonych masowych morderców.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka