Dodaj do ulubionych

Rosja: Dymisja odpowiedzialnego za projekt Buława

22.07.09, 14:04
Tak na dobra sprawę - co tutaj komentować!
Obserwuj wątek
    • bezportek Rosja: Dymisja odpowiedzialnego za projekt Buława 22.07.09, 14:06
      Przypomina sie rosyjskie odliczanie startowe:
      "tri, dwie, odna... gawno!"
      Tradycja w plemieniu moskali nie ginie, tylko nabiera glebokiego
      aromatu niczym ser szambobert.
      • antyreakcjonista Re: jestes niesamowity bezportek 22.07.09, 14:25
        cudownie wladasz polszczyzna i miloscia do sasiadow, ty musisz byc doradca prezydenta
        gratulacje!
        • komarowo Re: jestes niesamowity bezportek 22.07.09, 14:32
          antyreakcjonista napisał:
          > cudownie wladasz polszczyzna i miloscia do sasiadow

          Oddacie zagrabiony Kaliningrad i przestaniecie być naszymi sąsiadami.
          • everettdasherbreed Re: jestes niesamowity bezportek 22.07.09, 15:32
            A Smoleńsk?
            A Karelia?
            A Sachalin?
            A część Gruzji?
            A Czeczenia?
            A dorzecze Kubania?
            • kacap_z_moskwy Re: jestes niesamowity bezportek 22.07.09, 18:34
              A Stettin? A Dazig? A Breslau? Co zostanie?
              • everettdasherbreed Re: jestes niesamowity bezportek 22.07.09, 20:49
                A co cię Europa obchodzi? Mało masz w Azji kłopotów?
              • bmc3i Re: jestes niesamowity bezportek 22.07.09, 20:49
                kacap_z_moskwy napisał:

                > A Stettin? A Dazig? A Breslau? Co zostanie?


                Lwów, Królewiec, Brześć, Smoleńsk. Gdańsk tez.
      • sus_barbatus bajka o wloscianinie, czasomierzu i ekskremencie 22.07.09, 15:13
        czyli gvno chlopu nie zegarek... pffff...)))))))))))))!!!!!!!!!
    • z.wyspy jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 14:24
      ...technicznej nasze rakiety balistyczne, odrzutowce, atomowe okręty
      podwodne wcale się nie psują! w dodatku potęzny, narodowy, polski
      przemysl, handel i bankowosc (produkcja dewocjonaliów, rozlewnie
      lemoniady, zakłady pogrzebowe, sklepiki i stragany, kasy stefczyka i
      lombardy) rozwijają się dynamicznie. a światlowod i tak musieli
      zdemonowac!!!
      • antyreakcjonista Re: jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 14:26
        hehe
        typowo polskie "mam jedna krowe a sasiad dwie...a niech mu zdechnie!!"
        • komarowo Re: jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 14:35
          antyreakcjonista napisał:

          > typowo polskie "mam jedna krowe a sasiad dwie...a niech mu zdechnie!!"

          Nie zwróciłeś uwagi, że popierasz post człowieka, który nogami zagłosował
          za...UK :-)
        • bmc3i Re: jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 15:27
          antyreakcjonista napisał:

          > hehe
          > typowo polskie "mam jedna krowe a sasiad dwie...a niech mu zdechnie!!"

          \
          Juz zapomniales o swaich buchachaczkach, przy informacjach o nieudanych probach
          ameryskanckich systemow antybalistcznych?
        • everettdasherbreed Re: jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 15:33
          A Rosja nie ma ani jednej krowy.
      • polar_bear Re: jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 14:48
        z.wyspy napisał:

        > ...technicznej nasze rakiety balistyczne, odrzutowce, atomowe okręty
        > podwodne wcale się nie psują! w dodatku potęzny, narodowy, polski
        > przemysl, handel i bankowosc (produkcja dewocjonaliów, rozlewnie
        > lemoniady, zakłady pogrzebowe, sklepiki i stragany, kasy stefczyka i
        > lombardy) rozwijają się dynamicznie. a światlowod i tak musieli
        > zdemonowac!!!


        może i tak jest. Nie zauważyłeś jednak takiej 'drobnej' różnicy, że Polska nie
        wywala góry kasy na armię bo większość społeczeństwa i całe (prawie) elity
        wprost marzą o nauczeniu sąsiadów rozumu (czyli podboju takich tam Gruzji czy
        innych)? Żebyś nie miał trudności ze zrozumieniem: dobrze, że ruska armia ma
        kłopoty. Bardzo dobra wiadomość dla wszystkich mieszkających w pobliżu.
      • ted49 Re: jak na dloni widac przewage polskiej myśli... 22.07.09, 14:56
        Zapominasz, wyspiarzu, że bracia Moskale skutecznie kontrolowali i tłumili nasz
        przemysł i myśl techniczną, nie wspominając o upuszczeniu krwi naszej
        inteligencji przez mord katyński.
        Pieprz się razem z ich geopolityką.
    • pimpus18 Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 14:30
      O czym się każdy ciemniak teraz może przekonać.
      Warto to wziąć pod uwagę przy okazji kolejnych rytualnych propagandowych
      bredni o irańskim rakietowym zagrożeniu.
      Ruskie próbują tam wyraźnie coś ekstra dla aroganckich oszołomów.

      Jeśli Sołomonow nie zdołał się dotychczas sprawić z tym problemem, jest tylko
      naturalne, że odszedł. Rosja jest w końcu normalnym krajem.
      • asmall4 Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 14:53
        PIMP napisał jak potrafił najlepiej:

        "Sołomonow nie zdołał się dotychczas sprawić z tym problemem"

        Po jakiemu to k..wa jest zakazany PIMPowniku ??
        • pimpus18 Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 15:15
          Ale ci grzeje na korę, asshole4.
          To pewnie od stałego czytania głupot Rezuna i prozachodnich palantów.

          Wśród tej makulatury nie masz słowniczka?
          • snellville Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 15:45
            Masz tu komuchu 18-ty,poogladaj sobie troche....
            video.google.com/videoplay?docid=-2985180921482748208
            • bmc3i Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 15:57
              snellville napisał:

              > Masz tu komuchu 18-ty,poogladaj sobie troche....
              > video.google.com/videoplay?docid=-2985180921482748208


              Mile dla oka
        • everettdasherbreed Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 15:39
          A w dodatku jeszcze przypalił:

          "...rosja jest normalnym krajem..."

          No nie! To już jest groteska po bandzie.
      • everettdasherbreed Irańskie zagrożenie rakietowe? 22.07.09, 15:37
        Może rzeczywiście irańskie rakiety komuś zagrożą?

        Demonstrująca przeciwko reżimowi ajatollahów młodzież krzyczała "Śmierć Rosji!"

        Może być ciekawie, gdy to oni obejmą władzę i będą mieli w dyspozycji rakiety...
      • komarowo Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 17:26
        >Rosja jest w końcu normalnym krajem.

        Znajem, kanieszna. A putler jest Odyseuszem oraz Kupi dynem.
        • meerkat1 Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 17:35
          PUTIN SADZI M-TOPOLE
          A JA ZA TO WAS P...oważam Władimirze Władimirowiczu.


          Podobnie jak za proby wystrzelania pocisku głebina morska- ziemia
          z "Kurska".


          P.S. Juz trzeci MiL sie rozwalil w ciagu ostatnich parunastu dni
          (dwa w Afganistanie, jeden w okolicy Wołgogradu). Szkoda ludzi :-(
          • meerkat1 Kwestia honoru 22.07.09, 17:53
            "Chiński inżynier pracujący w fabryce iPhonów popełnił samobójstwo,
            ponieważ zgubił prototyp nowego modelu telefonu"


            Gdyby podobnie postepowali szefowie wszystkich sfajczonych
            rosyjskich projektow zbrojeniowych, to....
            • zigzaur Re: Kwestia honoru 22.07.09, 18:23
              To inna cywilizacja.

              W Japonii był przypadek, że żołnierz wiózł samochodem generała i pomylił drogę.
              Zrobił seppuku.

              Pewien pilot myśliwca przeleciał nad pałacem Cesarza Hirohito. Gdy się o tym
              dowiedział, też seppuku.
          • ania34121 Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 19:49
            W tym "normalnym" kraju nigdy jednostka się nie liczyła zawsze była jest i
            będzie tylko mięsem armatnim
            • meerkat1 Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 20:00
              Jakby powiedzial tow. Wieslaw:

              Z pustego i Solomonow nie naleje.
              • everettdasherbreed Re: Rakieta rakiecie nierówna 22.07.09, 21:25
                A ja znam w innej wersji:

                Na pochyłe drzewo i Salomon nie naleje.
    • komarowo Re: Rosja: Dymisja odpowiedzialnego za projekt Bu 22.07.09, 14:34
      Dymisja w Krasnoj Armii? To nisłychane od 40 lat.
      Wracają czasy Dzierżynskowo, Stalina i Woroszyłowa. To dobra wiadomość, dla
      państw sąsiadujacych z putlerstanem.
    • asmall4 Rosja: Dymisja odpowiedzialnego za projekt Buława 22.07.09, 14:50
      Jurij Sołomonow to kolejny rusafob ,który zrobił na złość fiutinowi i jewo
      jemperjalnym jambicjom :)
      • everettdasherbreed Re: Rosja: Dymisja odpowiedzialnego za projekt Bu 22.07.09, 15:40
        Dostanie nowe zadanie:

        Skonstruować pociski klasy Omsk-Tomsk, Kazań-Riazań oraz Mińsk-Pińsk.
    • darthmaciek bracia Moskale, olejcie Buławe, kupcie F-16! 22.07.09, 15:11
      sa tansze niz to wasze gvno, ladniejsze, mozna ich uzywac wiecej niz
      jeden raz, a z tych, ktore kupila Polska jeszcze zaden sie nie
      rozbil!

      )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))!!!!
      (upiorny smiech Sithow)
      • pimpus18 Re: bracia Moskale, olejcie Buławe, kupcie F-16! 22.07.09, 15:20
        www.nie.com.pl/art21135.htm
        • sus_barbatus pimpus, tygodnik NIE jest dla prasy polskiej 22.07.09, 15:27
          tym samym czym Bulawa jest dla wojskowej mysli technicznej...)))))
          Co otwartym tekstem znaczy, ze artykulami w tym "organie" nie mozna
          sie chocby podetrzec... bo nawet do tego sie nie nadaja...))))
          • everettdasherbreed Re: pimpus, tygodnik NIE jest dla prasy polskiej 22.07.09, 15:38
            A na F16 to zwyczajnie ich nie stać.
        • darthmaciek ten artykulik w NIE to kupa bzdur 22.07.09, 15:45
          zarowno czolgi T-72 jak BWP-1 i Gozdziki sa wciaz uzywane takze
          przez Rosje, a konkretnie:

          - czolgi T-72 to wciaz 60% wyposazenia jednostek I liniowych (10
          tysiecy); reszta to okolo 6 tysiecy T-80 (odpowiednicy naszych PT-91
          Twardy) i ok. 1200 T-90 (zmodernizowane T-80); zaden rosyjski czolg
          nie jest lepszy od polskich Leopardow-2.
          - BWP1 to ok. 35% rosyjskich BWP (reszta to troche bardziej
          nowoczesne BWP-2)
          - Gozdziki to polowa samobieznej artylerii armii rosyjskiej (reszta
          to ciezsze dziala Hiacynt kalibru 152 mm) i bardziej nowoczesne
          2S19, odpowiedniki naszych AS-90 (o ktorych autor nie wspomina)

          Czego jednak autor kompletnie wydaje sie nie zauwazac, to tego, ze
          Polska po to dolaczyla do NATO, zeby nie musiec w razie czego z
          Rosja walczyc sama... do tego wszystkiego dochodzi jeszcze obecny
          rozlam miedzy Rosja i Bialorusia... ktory sprawia, ze zeby
          zaatakowac Polske Rosjanie musieliby najpierw skoncentrowac droga
          morska i powietrzna swoje sily inwazyjne w regionie
          kaliningradzkim... co praktycznie uniemozliwia atak z zaskoczenia.

          Do tego wszystkiego najlepsze oddzialy rosyjskie sa zajete wojna na
          Kaukazie...

          Wiec nie strasz, bracie Moskalu, nie strasz, bo sie..;
          • bmc3i jak wszystko w NIE 22.07.09, 15:55
            Goscie rozpisujacy sie tam czasami o broni, nie maja bladego o niej pojecia.
        • kapitan.kirk Rany boskie, ale bzdury :-O 25.07.09, 22:39
          pimpus18 napisał:

          > www.nie.com.pl/art21135.htm


          No cóż, nie mogę powiedzieć jednak, żeby NIE mnie zaskoczyło -
          poziom artykułów na tematy militarne od kilku lat się, jak widać,
          nie zmienił: nadal na jedno zdanie przypadją circa dwa
          łgarstwa lub zmyślenia ;-) Ażeby nie być nagosłownym:

          Wojsko Polskie się kończy. Przynajmniej technicznie. Gdyby
          przyszło nam prowadzić walkę, czy to na lądzie, czy w powietrzu, czy
          na wodzie, to od każdego dostaniemy tęgi wp...dol pierwszego dnia.


          Tj. co to znaczy „od każdego”? Kim jest ów tajemniczy „każdy”?
          Litwa, Słowacja, Białoruś...? No cóż, na potrzeby dalszych rozważań
          przyjmijmy, że Autorowi chodzi o państwa potencjalnie nam wrogie lub
          przynajmniej nie sprzymierzone, czyli Rosję, Białoruś i Ukrainę.
          Pozostałych państw ościennych nie ma sensu, jak sądzę, brać pod
          uwagę, gdyż wszystkie one należą do NATO, zaś ich armie – z
          wyjątkiem oczywiście Niemiec – również są od polskiej znacznie
          słabsze.

          Uzbrojenie brygad pancernych stanowi ok. 948 czołgów, w tym tylko
          128 Leopardów danych nam przez Niemców w prezencie w 2002 r. można
          zaliczyć do czołgów nowoczesnych (choć dostaliśmy je oczywiście
          używane). Gros naszych czołgów (w liczbie 590) to T-72, ruska
          konstrukcja sprzed prawie 40 lat i już 20 lat temu przestarzała.
          (...) Jest jeszcze zmodernizowany T-72, czyli nieco lepszy czołg
          Twardy, którego mamy ok. 230 egzemplarzy.


          Po drobnej korekcie tych liczb zgodnie z faktami, otrzymujemy 361
          względnie nowoczesnych czołgów (128 Leo + 233 Twarde) na 958
          posiadanych, czyli odsetek nowoczesnych wynosi 37,7%. Jest to otóż
          wskaźnik niezwykle korzystny, którego żaden z naszych potencjalnych
          przeciwników nigdy w historii nie osiągnął, ani nawet w odległych
          planach się do niego nie zbliża. Odsetek czołgów podobnych pod
          względem właściwości do Leo i Twardych (czyli, odpowiednio, T-80 i T-
          90) w ich armiach wynosi: dla Rosji 13,5% (orientacyjnie), dla
          Białorusi 5,2% i dla Ukrainy 7,3%. W rzeczywistości odsetki te są
          nieco większe (nasi wschodni sąsiedzi chętnie i nie wiadomo po co
          podają często zawyżone liczby sprzętu, doliczając doń uzbrojenie od
          lat składowane w magazynach i na ogół w ogóle niezdatne do użytku),
          tym niemniej do osiągniętego przez WP i tak bardzo im daleko.

          Mimo że T-72 jest lżejszy od Leoparda o 15 ton, to ma o 30 proc.
          mniejszą moc, czyli jest mało ruchliwy. Jednak najważniejszą wadą
          weterana jest ograniczona możliwość celnego strzelania w ruchu.


          Po pierwsze, T-72A (najpopularniejsza wersja) jest lżejszy od Leo
          2A4 o niecałe 10 ton, a moc silnika ma mniejszą nie o 30%, ale
          prawie dwukrotnie. Po drugie, to właśnie ogromną większość parku
          czołgowego naszych wschodnich sąsiadów stanowią takie nie
          zmodernizowane T-72.

          Istnieje projekt, aby się pozbyć tych zabytkowych obiektów, ale
          wycofywane mają być dopiero od roku 2016. Czym je zastąpić? Projektu
          nie ma. Gdyby w wojsku szukać jakichś sensownych oszczędności, to
          należałoby przyspieszyć wycofywanie T-72 i rozwiązać 2 brygady
          pancerne od razu. Mielibyśmy czołgów mniej o połowę, ale za to
          sprawnych, i nie trzeba by było łożyć na oliwienie klamotów.


          No jasne; wtedy jednak zapewne Autor by jęczał, że głupie polskie
          generały pozbywają się sprzętu nie gorszego niż maja armie ze
          Wschodu...

          Podobnie jest z piechotą zmechanizowaną, która dosiada 1300
          radzieckich BWP (bojowych wozów piechoty) zwanych
          potocznie „bratnimi mogiłami piechoty”. Były to pojazdy rewolucyjne,
          ale 50 lat temu.


          BMP-1 (których, dla ścisłości, jest w WP 1350 sztuk), weszły do
          produkcji w 1966 roku, czyli nijak nie mogły stanowić rewolucji „50
          lat temu”.

          Obecnie na polu walki są zupełnie bezradne – mają cienki pancerz,
          a zamontowana na nim armata jest niecelna. Produkcja znanego i z
          naszych łamów Rosomaka (ponad 20 publikacji przez 5 lat – na nasze
          uwagi krytyczne odpowiadano, że nie mamy racji) opóźnia się –
          zrobiono dopiero 200 maszyn z 690 zamówionych.


          No to jak; taki denny jest ten Rosomak, czy taki świetny? Bo nijak
          się PT Zespół Redakcyjny między sobą pogodzić najwyraźniej nie
          może :-P

          Wciąż są problemy z ich uzbrojeniem, bo próbowano połączyć sprzęt
          wytwórców z różnych krajów, a to nie wychodzi. Czy i czym Rosomak
          będzie ostatecznie uzbrojony, jeszcze nie wiadomo.


          Czego, na litość bogów, „nie wiadomo”??? Czyżby, zdaniem Autora,
          Rosomaki jeździły dziś nieuzbrojone...? :-D

          Podobno zamówienie na te wozy ma zostać powiększone o 140 sztuk,
          ale i tak wystarczy ich tylko dla 2 albo 3 brygad zmechanizowanych.
          Poza tym Rosomaki, podobnie jak przestarzałe BWP, trzeba okładać
          dodatkowymi płytami pancernymi, żeby rzeczywiście chroniły żołnierzy.


          Słowo „podobnie” jest o tyle bzdurne, że BMP-1 w ogóle żadnego
          dodatkowego pancerza nie przenosi (acz prowadzone są istotnie takie
          próby), a Rosomak miał go przenosić od początku, podobnie zresztą
          jak absolutnie wszystkie nowoczesne pojazdy tego typu na świecie.
          Autor ma najwyraźniej podobne pojęcie o współczesnych wozach
          bojowych jak karp o lataniu.

          Dla pozostałych brygad zaplanowano modernizację 450 „bratnich
          mogił”. Oznacza to wyposażenie ich w nową wieżę z nową armatą i
          rakietą przeciwpancerną, czyli coś, co się nie udało w przypadku
          Rosomaka mimo kilku lat starań.


          Dla ścisłości, prędzej się to uda w przypadku Rosomaka niż Pumy
          (czyli zmodernizowanego BMP-1), co do której nie wiadomo jeszcze
          nawet czy w ogóle będzie produkowana.

          Rzecz ma kosztować ponad 4 mld zł. To pomysł dyskusyjny, gdyż
          armaty mają być montowane na podwoziach, z których najmłodsze ma
          ponad 20 lat i grozi rozsypką.


          Passus szczególnie zabawny w obliczu tego, że to samo NIE z
          entuzjazmem popierało ongiś modernizację czterdziestoletnich SKOTów
          (Ryś), widząc w nich nawet alternatywę dla Rosomaków (!).
          www.nie.com.pl/art2626.htm
          Akurat zresztą 20-25 lat w przypadku wozów bojowych to wiek
          bynajmniej nie zaawansowany (coś jakby człowiek około czterdziestki)

          Jeśli chodzi o armaty, podobnie – większość z nich to w tej
          chwili obiekty muzealne. Najliczniejsze w naszej armii (mamy ich
          530) to samobieżne haubice o wdzięcznej nazwie Goździk, o
          konstrukcji wymyślonej w ZSRR jeszcze w czasie II wojny światowej.


          Haubicę samobieżną 2S1 Gwozdika skonstruowano w 1969 roku, więc
          chyba Autor powinien sobie powtórzyć historię zeszłego stulecia.
          Goździk do tej pory pozostaje zresztą podstawą artylerii samobieżnej
          także w armiach naszych potencjalnych przeciwników. Poza Goździkami
          (ściśle 533 sztuki), cały pozostały sprzęt artyleryjski WP pochodzi
          z lat jeszcze późniejszych (wyjąwszy ostatnie resztki starych
          moździerzy 120mm w piechocie) i absolutnie w niczym sprzętowi
          potencjalnych przeciwników nie ustępuje.

          C.D.N.
          • kapitan.kirk C.D. 1 25.07.09, 22:42
            Nasze lotnictwo bojowe też jest mieszanką sprzętu nowoczesnego i
            przestarzałego.


            Podobnie jak wszystkie lotnictwa wojskowe świata.

            Obok 48 kupionych od Amerykanów nowiutkich F-16 wciąż mamy tyle
            samo rosyjskich szturmowców Su-22 i nieco mniej, 36, myśliwców Mig-
            29. Te ruskie będą podobno służyć jeszcze kilka lat i niczym się ich
            nie zastąpi.


            Tym samym, blisko 40% polskiego lotnictwa stanowią samoloty bardzo
            nowoczesne, a resztę – porównywalne z samolotami potencjalnych
            przeciwników. Tym razem darujmy sobie jednak procentowe wyliczanie
            odsetka nowoczesnego sprzętu (jak w przypadku czołgów), z tej
            prostej przyczyny, że żaden z naszych sąsiadów (z wyjątkiem Niemiec)
            w ogóle nie posiada samolotów bojowych choćby w przybliżeniu
            dorównujących pod względem walorów taktyczno-technicznych polskim F-
            16 B52+ (wyjąwszy może pięć sztuk Su-35, od ośmiu lat cierpliwie
            testowanych w rosyjskim pułku doświadczalnym w Lipiecku).

            Latać te ruskie maszyny latają, tylko po co? Problem w tym, że
            współczesny samolot jest ściśle związany z systemami uzbrojenia, a
            nie wiadomo, czy ruską bombą z lat 80., nawet sterowaną, uda się w
            cokolwiek trafić.


            To akurat niespecjalnie nasz problem, bo ani Su-22 ani MiGi-29
            użytkowane w polskim lotnictwie nie przenoszą bomb kierowanych.

            W każdym razie Węgrzy wycofali Su-22 w 1997 r., a Czesi, jako
            ostatni z byłych demoludów, w 2002.


            I w ten sposób pozbawili się całkowicie lotnictwa uderzeniowego, a
            teraz plują sobie w brody (Gripeny dzierżawione przez oba kraje od
            lotnictwa szwedzkiego są w wersji stricte myśliwskiej). Porównanie
            jest zresztą o tyle bez sensu, że Czesi i Węgrzy użytkowali
            stosunkowo niewielką liczbę Su-22 (odpowiednio 36 i 15 sztuk) jako
            dodatek do innych typów samolotów, zaś do Polski „suczek”
            dostarczono blisko 140 i przez wiele lat stanowiły one podstawę
            lotnictwa bombowego – głupio byłoby chyba zatem się ich pozbywać,
            nie mając jakiegoś zamiennika.

            Weteranki naszej lotniczej edukacji – Iskry – nie dotrwają na
            wyposażeniu do roku 2012, bo po ostatniej serii katastrof uziemiono
            ten typ jako pewniaka do następnego wypadku.


            „Ostatnia seria katastrof” Iskier miała miejsce w latach 1997-1999
            (cztery wypadki, w tym trzy z winy pilotów) i nikt niczego w związku
            z tym dziś oczywiście nie „uziemia”.

            Piloci do latania na F-16 (to był największy w dziejach
            Najjaśniejszej wydatek zbrojeniowy) ciągle się szkolą i jak już się
            wyszkolą, to za kilka lat (co nie jest pewne) będziemy ich mieli aż
            po 1,5 na jedną maszynę, co jest wymaganym przez NATO niezbędnym
            minimum. Jeśli żaden z tych pilotów w tym czasie nie odejdzie ze
            służby ani nie zginie.


            Tj. co „nie jest pewne”? Czy odejście ze służby lub (odpukać) śmierć
            pilota powoduje z jakichś tajemniczych przyczyn, że jego miejsca nie
            może zająć inny? O co Autorowi tu chodzi w ogóle?

            Eksperci uważają, że kraj taki jak nasz powinien mieć
            przynajmniej 120 samolotów bojowych. Nowoczesnych i w pełni
            sprawnych.


            No to właśnie mamy 132 – w pełni sprawne i nowoczesne na skalę nie
            przynoszącą wstydu na tle ogółu innych państw (a znacznie bardziej
            od naszych wschodnich sąsiadów). O co kaman?

            Jako ciekawostkę podajmy, że Migi-29 sklasyfikowane zostały
            jako „myśliwce dzienne”, tzn. mogą latać i atakować cele tylko
            takie, które widać w dobrym świetle.


            Piramidalna bzdura – no chyba, że Autorowi chodzi o szkolno-bojowe
            MiGi pozbawione radiolokatorów, ale takich jest w Siłach
            Powietrznych raptem 8 sztuk.

            Podobnie kształtuje się lotnictwo transportowe i śmigłowcowe.
            Zgodnie z danymi MON Wojsko Polskie ma 211 śmigłowców, z tej liczby
            do 2018 r. zostanie 68, reszta pójdzie na złom, jeśli wcześniej się
            nie rozpadnie. Aby zachować tzw. potencjał, powinniśmy kupić
            przynajmniej 150 nowych śmigłowców. Tylko za co?


            Hmmm – za pieniądze...?

            C.D.N.
          • kapitan.kirk C.D. 2 25.07.09, 22:46
            W Marynarce Wojennej nie ma już nic nowoczesnego i prawie
            wszystko, oprócz portów, 3 rakietowców i okrętów pomocniczych (do
            pomocniczych zaliczamy motorówki z tworzywa sztucznego i stawiacze
            min vel desantowce), trzeba będzie likwidować albo modernizować.


            Trudno powiedzieć, co Autor ma na myśli pisząc o „motorówkach z
            tworzywa sztucznego” – być może chodzi o 17 trałowców pełnomorskich
            typu 207, stanowiących obecnie najsilniejszy i jeden z
            najnowocześniejszych na Bałtyku zespołów przeciwminowych, a
            zbudowanych istotnie z antymagnetycznego tworzywa sztucznego. Jeśli
            tak, to po raz kolejny dowodzi swej ignorancji, bo oczywiście
            zarówno trałowce, jak i okręty desantowe zaliczane są do jednostek
            bojowych, a nie pomocniczych. W każdym razie, jękoląc o
            nienowoczesności Polskiej Marynarki Wojennej (i słusznie, bo
            inwestycje pilnie by się jej przydały), warto pamiętać, że jej
            jedynym potencjalnym przeciwnikiem jest rosyjska Flota Bałtycka,
            której ani stan liczebny, ani poziom nowoczesności bynajmniej nie
            przewyższają znacząco stanu PMW, a w kluczowych klasach okrętów
            Rosjanie zgoła nam ustępują.

            Wszystko to znaczy, że w MarWoju szykuje się następna kosztowna
            łatanina, czyli modernizacja fregat. Dwie takie dostaliśmy z
            amerykańskiego demobilu. To był nasz rzekomy sukces, bo dostaliśmy
            je „za darmo”.


            Skąd cudzysłów przy „za darmo”? Czyżby Autor dysponował jakąś
            niedostępną dla zwykłych śmiertelników wiedzą, zgodnie z którą
            Polska za nabycie tych okrętów zapłaciła???

            Zaraz zostały dumnie ochrzczone Kościuszko i Pułaski. Zdaniem MON
            są one sprawne. Sprawne inaczej. Kilka systemów jednej z
            tych „sprawnych” fregat – radarowy, dowodzenia, kierowania ogniem –
            są nieczynne.


            Nic podobnego.

            Druga fregata jest magazynem części zamiennych dla pierwszej.

            Nie jest – Pułaski jest w morzu corocznie i nieraz przez wiele
            miesięcy, zaś Kościuszko bywał w takich kampaniach do zeszłego roku,
            a obecnie przechodzi po prostu planowany od dawna remont, który ma
            się skończyć jeszcze tego lata (może o to chodziło Autorowi, gdy
            pisał, że to jego systemy są obecnie „nieczynne”...?).

            Obie nadają się w tej chwili głównie do ozdoby nabrzeży.

            I pewnie dlatego niedawno było tyle krzyku, gdy jedna z nich
            wpłynęła na Morze Czarne w składzie eskadry NATO po konflikcie
            gruzińskim :-DDD

            Obie mają zostać zmodernizowane przez USA za „jedyne” 140 mln
            dolarów.


            Nie ma obecnie takich planów. Oczywiście gdyby budowa nowych korwet –
            istotnie jak dotąd traktowana w sposób skandaliczny – padła, wtedy
            trzeba by rozważyć modernizację fregat typu OHP. Tyle, że na pewno
            nie nastąpiłoby to przed 2015, a więc kompletnie bez sensu jest
            wymyślanie obecnie cen za roboty, które nie wiadomo co miałyby objąć
            i nie wiadomo, czy w ogóle będą kiedykolwiek przeprowadzane.

            Gdy napisaliśmy o tym w NIE, rzecznik Marynarki Wojennej przysłał
            sążniste sprostowanie, a ówczesny dowódca MarWoja admirał Ryszard
            Łukasik zaprosił Urbana do Gdyni na obiad, aby przekonać, że podaje
            w tygodniku bzdury.


            No i niestety nie pomogło... ;-/

            Duma Marynarki, podwodny ORP Orzeł, jest w stoczni, pobędzie tam
            do roku 2010, potem popływa jeszcze 2 lata i padnie ofiarą
            rozmyślania nad wymianą jego ruskich bebechów.


            Trudno powiedzieć co Autor konkretnie rozumie pod tym tajemniczym
            stwierdzeniem kończącym zdanie; w każdym razie wg obecnych planów,
            Orzeł ma być eksploatowany co najmniej do ok. 2025.

            Okręty podwodne typu Kobben w sile czterech, co to je nam
            podarowali w 2002 r. Norwegowie, kasujemy do 2014 r. Powód – nie
            opłaca się wymieniać akumulatorów, które są źródłem energii
            napędowej w zanurzeniu. A tacy byliśmy dumni, gdy nam je darowano.


            Powodem nie jest żadna tajemnicza nieopłacalność wymieniania
            akumulatorów (???), tylko po prostu nieuchronne zużycie i zmęczenie
            czterdziestoletnich kadłubów.

            Tymczasem Duńczycy zlikwidowali swoją flotę podwodną całkowicie.


            Autor raczy może zauważyć, że to nie Duńczycy są naszymi
            potencjalnymi przeciwnikami na Bałtyku. A Rosja bynajmniej okrętów
            podwodnych się z Bałtyku nie pozbywa ani robić tego absolutnie nie
            zamierza (choć jak na razie rzeczywiście ma ich mniej niż Polska,
            ale przecież tak nie musi być wiecznie).

            Wojsko przez 20 lat nie dało się podporządkować cywilnej
            kontroli, a nawet nauczyło się kierować politykami, czego ostatnim
            przykładem jest pomysł na przeniesienie dowództwa wojsk lądowych z
            Warszawy do Wrocławia. Jest to bezsens, który trudno wytłumaczyć
            czymś racjonalnym. Pochłonie on natomiast kolejne dziesiątki, jeśli
            nie setki milionów złotych (choćby na niezbędną infrastrukturę
            informatyczną i łącznościową). MON twierdzi: Decentralizacja
            dowodzenia jest uzasadniona położeniem geostrategicznym naszego
            kraju. Po prostu zapowiedź zainstalowania jakichś nowych rakiet w
            Kaliningradzie nasi wojskowi wykorzystują, żeby wkręcić nas w
            wydatki na jakieś przenosiny na Zachód.


            Supozycja Autora jest o tyle bzdurna, że Wrocław jest całkiem tak
            samo w zasięgu rosyjskich rakiet jak Warszawa. W zamiarze MON –
            istotnie dyskusyjnym, ale bynajmniej nie ze względu na cytowane
            dywagacje polityczne – chodzi nie o jakoweś przenosiny „na Zachód”,
            ale o równomierne rozproszenie dowództw na terenie całego kraju, tak
            by trudniej było je zniszczyć jednym/jednoczesnym uderzeniem
            jakiegokolwiek rodzaju. Z Warszawy część dowództw miałaby się w
            związku z tym przenieść bynajmniej nie tylko do Wrocławia, ale też
            m.in. do Gdyni, Krakowa czy Bydgoszczy, a więc geograficznie nawet
            bliżej rosyjskiej granicy.

            Problemem polskiej armii jest jednak nie tyle brak sprzętu, co
            brak zdecydowania, czy mamy mieć armię nowoczesną, czy wielką.


            Od wielu lat nie ma absolutnie żadnych planów budowy
            armii „wielkiej”.

            Fakt, że wojskowi nigdy nie uwolnili się od swoich duchowych
            korzeni z Układu Warszawskiego, czyli koncepcji pancernego szturmu
            przez niziny poprzecinane wielkimi rzekami. Właśnie dlatego kazano
            Rosomakowi pływać, chociaż fiński oryginał nie ma takiego obowiązku.


            Dziwne – jeszcze niedawno to samo NIE uważało rzekome trudności
            Rosomaka z pływaniem (zmyślone zresztą od początku do końca) za
            jedną z jego najbardziej dyskwalifikujących wad :-D Poza tym trudno
            powiedzieć o co chodzi Autorowi w tym wywodzie logicznym – czy jego
            zdaniem rzeki na polskich nizinach od czasów PRL jakoś szczególnie
            wyschły, czy może zbiorniki wodne przekracza się wyłącznie z okazji
            owych „pancernych szturmów”...? Ot zagadka...

            Dlatego wciąż mamy tyle T-72 i latamy na Su-22.

            Jeśli Autor ma koncepcję, skąd by tu wziąć kilkaset milionów
            potrzebnych na wymianę tego sprzętu od zaraz, to niech podzieli się
            ową tajemną wiedzą, zamiast wypisywać z ogniem w oczach odkrywcze
            tyrady, że lepiej byłoby być młodym i zdrowym niż starym i
            schorowanym.

            Pozdrawiam i przepraszam za zanudzanie ;-)
    • bmc3i Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 15:21
      Kolejne testy

      kolejne testy:

      testy naziemne (pop-up)
      1 12/11/03 udany
      2 09/23/04 udany

      11 testów w locie

      3 09/27/05 udany (?)
      4 12/21/05 udany
      5 09/07/06 nieudany
      6 10/25/06 nieudany
      7 12/24/06 nieudany
      8 06/28/07 udany (niepotwierdzone doniesienia o problemach z glowicą)
      9 11/10/07 nieudany
      10 09/18/08 nieudany
      11 11/28/08 Udany (pierwszy calkowicie udany we wszystkich aspektach test)
      12 12/23/08 nieudany
      13 15/07/09 nieudany

      New York Times o Bulawie

      www.nytimes.com/2009/07/16/world/europe/16missile.html?_r=2&scp=1&sq=bulava&st=cse
      Fragment

      MOSCOW — It was intended to be a symbol of Russia’s post-Soviet military might.
      The nuclear-armed Bulava missile would be unlike any weapon in the world in its
      speed, accuracy and ability to defeat any defense the West might throw up,
      Russian officials claimed, helping to propel the country’s armed forces into the
      21st century.

      Today, however, the Bulava is having trouble just propelling itself.

      tlumacze:

      Bulawa miala by symbolem rosji, co postsowiecka Rosja potrafi,.
      Lepsza od kazdej broni na swiecie - pod wzgledem predkosci, celnosci oraz
      zdolnosci do przelamania zachodnich systemow obrony antybalistycznej - jak
      mowili rosyjscy oficjele. Poki co jednak, bylawa ma problemy nawet z wlasnym
      napedem.
      • berkut1 Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 15:46
        Bulawa miala by symbolem rosji, co postsowiecka Rosja potrafi,.
        > Lepsza od kazdej broni na swiecie - pod wzgledem predkosci,
        celnosci oraz
        > zdolnosci do przelamania zachodnich systemow obrony
        antybalistycznej - jak
        > mowili rosyjscy oficjele.

        Buława jako nowoczesny pocisk SLBM posiada wiele zalet no ale też
        bez przesady.
        Przedewszystkim jest to pocisk na paliwo stałe co zwiększa
        bezpieczeństwo przechowywania, odpalenie następuje przy tak
        zwanym 'suchym starcie" czyli zapłon pierwszego stopnia następuje
        już nad wodą, krótsza faza startowa, spłaszczona parabola lotu.
        Pocisk jest w miarę lekki i niewielkich gabarytów około 36ton.
        Natomiast przenosi niewielki ładunek w porownaiu z RSM 54 czy
        Trident

        Natomiast Siniewa jest sprawdzonym i doporacowanym pociskiem, może
        przenieść znacznie większy ładunek głowice/pozoratory prawie 3 tony
        Buława 1,1 tony zasięg około 11 000 km ale to zależy od ilości
        przenoszonych ładunków. Celnośc nie wiadomo ? ale zapwene zostala
        poprawiano w stosunku do starszej RSM 54. waga niewiele większa od
        Buławy około 40 ton większe gabaryty natomiast
        Wadą jest paliwo płynne i "mokry start"
        • bmc3i Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 15:51
          Nikt tego berkut nie kwestionuje, tylko az dziwna jest tak duza liczba
          nieudanych testow, na ws umie relatywnie niewiele przeprowadzonych. Moze wiec
          zamiast odwolywac szefa progrmau bulawy, Rosjanie powinni naprawic swoj blad
          polegajacy na powierzeniu konstrukcji tego pocisku Moskiewskiemu Instytutowi
          Technologii Cieplnych, ktory nigdy do tej pory nie konstruowal pociskow SLBM?

          No i jeszcze ta kwestia porazki prestizowej, po tych wszystkich oficjalnych
          oswiadczeniach jako to doskonaly pocisk...
          • berkut1 Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 16:00
            tylko az dziwna jest tak duza liczba
            > nieudanych testow, na ws umie relatywnie niewiele przeprowadzonych

            Ale popatrz na testy R 39. Na początku też było ich sporo. Z drugiej
            strony dokonywano znacznie więcej odpaleń przez co problem był
            szybcie rozwiązany ale to były złote czasy zbrojeniówki. Generalnie
            w pociskach na paliwo stałe SLBM nie mają aż tak dużo doświadczenia.
            Jedynym pociskie SLBM w linii był R 39 i też było z nim sporo
            kłopotów.

            Moze wiec
            > zamiast odwolywac szefa progrmau bulawy,

            Ale on sie chyba sam odwołał ?
            • snellville Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 16:08
              berkut1 napisał:

              > tylko az dziwna jest tak duza liczba
              > > nieudanych testow, na ws umie relatywnie niewiele przeprowadzonych
              >
              > Ale popatrz na testy R 39. Na początku też było ich sporo. Z drugiej
              > strony dokonywano znacznie więcej odpaleń przez co problem był
              > szybcie rozwiązany ale to były złote czasy zbrojeniówki. Generalnie
              > w pociskach na paliwo stałe SLBM nie mają aż tak dużo doświadczenia.
              > Jedynym pociskie SLBM w linii był R 39 i też było z nim sporo
              > kłopotów.
              >
              > Moze wiec
              > > zamiast odwolywac szefa progrmau bulawy,
              >
              > Ale on sie chyba sam odwołał ?

              Sam sie odwolal...hehehe...przestan,moze troche sie zcywilizowali.
              Stalin odwolywal ich przy stole......pah!!
              • nieruchomy_spin Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 23.07.09, 01:14
                nie odzywaj sie jak dorosli rozmawiaja...
            • bmc3i Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 16:15
              berkut1 napisał:

              > tylko az dziwna jest tak duza liczba
              > > nieudanych testow, na ws umie relatywnie niewiele przeprowadzonych
              >
              > Ale popatrz na testy R 39. Na początku też było ich sporo. Z drugiej
              > strony dokonywano znacznie więcej odpaleń przez co problem był
              > szybcie rozwiązany ale to były złote czasy zbrojeniówki. Generalnie
              > w pociskach na paliwo stałe SLBM nie mają aż tak dużo doświadczenia.
              > Jedynym pociskie SLBM w linii był R 39 i też było z nim sporo
              > kłopotów.
              >

              Z ta jednak roznica, ze R-39 nie byl robiony na podstawie innego sprawdzonego
              pocisku, jak Bulawa na bazie Topola-M.

              Topol-M dziala, lata, i jest ok., a jego morska wertsja nawet latac za bardzo
              nie chce. Tu jest cos nie tak w zwiazku z tym, moim zdnaiem - i to na etapie
              konstrukcyjnym. Na etapie rpzystosowania TopolaM do wystrzeliwania z morza.

              Dla mnie decyja o powierzneiu konstrukcji tego pocisku, to ewidentnie sprawa
              oszczednosciowa, albo polityczna - w tym ostatnim przypadku skierowana przeciwko
              SKB-385. Moze ktos na Kremlu nie lubil dotychczasowych kosntruktorow SLBM?

              > Moze wiec
              > > zamiast odwolywac szefa progrmau bulawy,
              >
              > Ale on sie chyba sam odwołał ?

              To nie istotne. Myslisz ze laurki dostal po ostatnich testach?
              • berkut1 Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 16:24
                > Z ta jednak roznica, ze R-39 nie byl robiony na podstawie innego
                sprawdzonego
                > pocisku, jak Bulawa na bazie Topola-M.

                No nie dokonca nie jestem dokładnie pewien ale te pociski posiadały
                bardzo podobne pierwsze stopnie zresztą robione przez ten sam
                zakład :)

                Buława bazuje na Topolu M ale też w nieznaczym stopniu być może na
                jakiś rozwiązaniach techniczych itp. No wkońcu Topol M i Buława są
                zaprojektowane przez MITT
                Mimo to pociski sie znacznie różnią od siebie. Masą i oczywiscie
                gabarytami.

                moim zdnaiem - i to na etapie
                > konstrukcyjnym. Na etapie rpzystosowania TopolaM do wystrzeliwania
                z morza

                Raczej kontrola jakości w przypadku Buławy

                >Myslisz ze laurki dostal po ostatnich testach?

                A za co ma dostać laurkę. Chociaż oczywiście to nie musi być jego
                wina skoro kooperanci dostarczają wadliwe podzespoły.
                • bmc3i Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 16:39
                  berkut1 napisał:

                  > > Z ta jednak roznica, ze R-39 nie byl robiony na podstawie innego
                  > sprawdzonego
                  > > pocisku, jak Bulawa na bazie Topola-M.
                  >
                  > No nie dokonca nie jestem dokładnie pewien ale te pociski posiadały
                  > bardzo podobne pierwsze stopnie zresztą robione przez ten sam
                  > zakład :)
                  >
                  > Buława bazuje na Topolu M ale też w nieznaczym stopniu być może na
                  > jakiś rozwiązaniach techniczych itp. No wkońcu Topol M i Buława są
                  > zaprojektowane przez MITT


                  Wlasnie o to chodzi. Ten sam MITT, ktory nie ma jakiegokolwiek doswiadczenia w
                  konstrukcji SLBM. Bylawa to jego pierwszy pocisk tej klasy.

                  > Mimo to pociski sie znacznie różnią od siebie. Masą i oczywiscie
                  > gabarytami.
                  >
                  > moim zdnaiem - i to na etapie
                  > > konstrukcyjnym. Na etapie rpzystosowania TopolaM do wystrzeliwania
                  > z morza
                  >
                  > Raczej kontrola jakości w przypadku Buławy
                  >
                  > >Myslisz ze laurki dostal po ostatnich testach?
                  >
                  > A za co ma dostać laurkę. Chociaż oczywiście to nie musi być jego
                  > wina skoro kooperanci dostarczają wadliwe podzespoły.


                  No wlasnie to by swiadczylo, moim zdaniem, ze to nie jest tylko kwestia kontroli
                  jakosci. Zreszta, mowimy przeciez o jedynie kilku pociskach. Kontrola jakosci
                  przy takiej skali produkcji, nie jest chyba wiekszym problemem.
                  • berkut1 Re: Bulawa - symbol rosyjkiej mysli technicznej 22.07.09, 18:04
                    No wlasnie to by swiadczylo, moim zdaniem, ze to nie jest tylko
                    kwestia kontrol
                    > i
                    > jakosci. Zreszta, mowimy przeciez o jedynie kilku pociskach.
                    Kontrola jakosci
                    > przy takiej skali produkcji, nie jest chyba wiekszym problemem.

                    No właśnie jak widać jest co dziwi. Szczegolnie jakiś podzespolików.
                    Porażką poprzedniego testu była właśnie wadliwa część.
    • inndygo Niedługo Rosji skończą sie też żołnierze :) 22.07.09, 16:16
      W czasie ostatniej branki wyciągano ludzi za nogi z akademików i
      mieszkań, rekrutowano ich wśród zwykłych przestępców. Biorąc pod
      uwagę katastrofalną demograficzną sytuację Rosji niedługo będą
      musieli znacząco zmniejszyć liczebność. I kto ich obroni przed
      separatystami kaukaskimi?
    • malakkai Rosja może sobie postrzelać z kapiszonów 22.07.09, 16:46
      Na rakiety ich już nie stać. Niech lepiej dokarmią 79% Rosjan
      żyjących poniżej poziomu nędzy.
      • snellville Re: Rosja może sobie postrzelać z kapiszonów 22.07.09, 16:56


        malakkai napisała:

        > Na rakiety ich już nie stać. Niech lepiej dokarmią 79% Rosjan
        > żyjących poniżej poziomu nędzy.


        Chyba nie wiesz co mowisz????...zeby jeszcze jakies glupoty im do glowy przyszly
        gdy sie ma pelny brzuszek.
        Fiutyn wie co robi.
        • everettdasherbreed Re: Rosja może sobie postrzelać z kapiszonów 22.07.09, 17:30
          Z głodu durnieje się jeszcze bardziej.
    • komarowo No to się wyjaśniła 22.07.09, 16:54
      histeria putlerstanu przed Missile Defence.
      Wygląda na to, że putlerowcy histeryzują, bo byliby zupełnie bezbronni.
    • meerkat1 Jak to opisal pisal wieszcz 22.07.09, 16:58
      "WZROK DZIKI, SUKNIA PLUGAWA
      W RĘKU OGROMNA BUŁAWA"
      • meerkat1 Jedno jest pewne 22.07.09, 17:23
        Nalezy zwolnic w Rosji dyrektora Instytutu Technik Kloacznych.

        Dwie z dwoch ubornych skonstruowanych i zbudowanych na potrzeby
        zalogowej stacji kosmicznej (ISS) sie juz na orbicie sie zespsulo,
        nadając w stanie nieważkosci nowe znaczenie powiedzeniu
        <shit hit the fan>.

        [Chciałem napisac <sr.c na takie toalety>, ale sie zreflektowałem.]
    • kapitan.kirk Słuszna decyzja... 23.07.09, 15:58
      ...tyle, że jak zwykle o kilka lat za późno :-/ Mści się niestety
      rozdawanie dotacji państwowych "po uważaniu" krewnym i znajomym
      rozmaicie usytuowanych w hierarchii władzy królików. Warto zauważyć,
      że jednocześnie budowany przez inny zespół lądowy Topol-M nie miał
      poważniejszych problemów... Tymczasem powoli przestaje być
      śmiesznie, bo pierwszy okręt podwodny skonstruowany specjalnie pod
      Buławy właśnie rozpoczął próby morskie, dwa kolejne są w różnym
      stadium rozgrzebania; tymczasem Buławy jak nie było, tak nie ma, a
      przebudowa na Siniewy jest raczej wykluczona.

      Pzdr
      • meerkat1 Re: Słuszna decyzja... 23.07.09, 16:04
        No, zobaczymy jak przebiegna te "próby morskie" nowych
        ruskich "boomerow".

        Oby nie tak jak "Kurska".
        • bmc3i Re: Słuszna decyzja... 23.07.09, 17:00
          meerkat1 napisał:

          > No, zobaczymy jak przebiegna te "próby morskie" nowych
          > ruskich "boomerow".
          >



          Kilka dni temu 955 wrocil z testow i Rosjanie twierdza ze wszystko OK.

          > Oby nie tak jak "Kurska".
    • johnny-kalesony Wystrzelić Putasa z cyrkowej armaty! 23.07.09, 16:13
      W Rosji istnieją długie tradycje cyrkowej błazenady - najlepszym dowodem są
      poczynania władców tego kraju.
      Proponuję wystrzelić Putasa z takiej cyrkowej armaty, uprzednio instalując mu
      piórko w przedziałku pomiędzy pośladkami.
      Czegoś takiego po prostu nie da, nie da się się spieprzyć!
      Ta próba na pewno zakończyłaby się wielkim sukcesem!


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      • meerkat1 Re: Wystrzelić Putasa z cyrkowej armaty! 23.07.09, 16:18
        A poza tym uwazam, ze Łubianka powinna zostac zburzona.

        Nawet jeszcze przed Kartaginą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka