Dodaj do ulubionych

Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec rec...

29.07.09, 20:46
Koniec recesji?
Zacznie się druga tura kryzysu, będzie jeszcze gorsza niż ta trwającą, jak tak
dalej będzie robiona polityka Zachodu a szczególnie USA. Zamiatanie brudów pod
dywan nic nie przyniesie, raczej powiększy bałagan.
------------------------------------------------------------
Obserwuj wątek
    • absztyfikant :-) 29.07.09, 20:57
      Nasz kraj stoi nad przepascia, ale za chwile zrobimy wielki skok do przodu;)
    • tbotox Klamie jak zawsze 29.07.09, 22:03
      Recesja to sie wtedy skonczy gdy powroca utracone miejsca pracy panie Barack
      Hussein. Nie pier..l pan.
      • nie-tak Re: Klamie jak zawsze 29.07.09, 22:07
        Jasne ze kłamstwa, banki dalej robią przekręty a skorumpowanych bankierów tylko
        przesadza na ambasadorów za granice, ot odnowa moralna.
        Niech powie co robi Fed.

        ------------------------------------------------------------------
        • tbotox Re: Klamie jak zawsze 29.07.09, 22:15
          Nie moze powiedziec co robi Fed bo tego nawet on nie wie. Fed stoi ponad Obama,
          a ponad Fed to chyba wiesz kto.
    • douglasmclloyd Czyżby zwiększono pomoc dla Izraela? 29.07.09, 22:27
      To jest najpewniejszy czynnik wychodzenia z recesji.
    • eva15 Obama - naczelny konserwator 30.07.09, 00:35
      Jak na razie z pomocą setek miliardów dolarów zakonserwowano system, który
      doprowadził do aktualnego upadku.
      • progics Brawo eva... 31.07.09, 23:12
        ... jak zwykle trafiasz prosto w punkt.
    • bmc3i Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 00:47
      nie-tak napisała:

      > Koniec recesji?
      > Zacznie się druga tura kryzysu, będzie jeszcze gorsza niż ta trwającą,


      Zastanawiam sie, w ktorym momencie przestaniesz powtarzac swoje przewidywania o
      "rychlym i nieuchronnym upadku USA". Kiedy w koncu nastapi, ta
      nieuchronna "druga tura kryzysu", a jesli nigdy za Twojego zycia nie nastapi, to
      czy wowczas odszczekasz, czy zwyczajnie "zxapomnisz" swoje wishful thinkig, czy
      tez po prostu zmienisz nick.



      jak tak
      > dalej będzie robiona polityka Zachodu a szczególnie USA. Zamiatanie brudów pod
      > dywan nic nie przyniesie, raczej powiększy bałagan.
      > ------------------------------------------------------------
      • nikodem_73 Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 01:16
        Nie wiem jak nie-tak, ale ja obstawiam koniec roku fiskalnego w USA
        (październik-listopad). Albo okaże się wtedy, że balon udało się na nowo
        napompować (i tylko trzeba się czujnie rozglądać gdzie rośnie), albo wszystko
        zrobi p*dut! Tym razem jeszcze może im się udać. No chyba, że naprawdę załamie
        się dolar jako waluta rezerwowa. Wtedy to będzie pozamiatane.
        • bmc3i Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 01:36
          nikodem_73 napisał:

          > zrobi p*dut! Tym razem jeszcze może im się udać. No chyba, że naprawdę załamie
          > się dolar jako waluta rezerwowa. Wtedy to będzie pozamiatane.


          W odroznieniu od takich Niemeic na przyklad, amerykanska gospodarka nie jest
          uwieszona na eksporcie, lecz jej podstawa jest najglebszy na swiecie rynek
          wewnetrzny. Ewentualne zalamanie dolara wywola wiec perturbacje w handlu
          zagranicznym - uderzy na przyklad w Niemcow, czy Chinczyków, ktorych produkty
          eksportowane do USA nagle stana sie w Ameryce znacznie drozsze, ulatwi natomiast
          eksport z USA do swiata. Spowoduje tez trudnosci na rynku obligacji. Suma
          sumarum, bedzie to mialo dla amerykanskiej gospodarki zarowno pozytywne jak i
          negatywne skutki, moze tez stanie sie dla USA swego rodzaju oczyszczajacym
          katarsis, po ktorym jednak US industry wyjdzie zdrowsza,
          • nikodem_73 Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 02:22
            Prawie w pełni się z Tobą zgadzam. Poza jednym, dość drobnym, szczegółem - aby
            zapełnić ów rynek wewnętrzny, to jeszcze trzeba coś produkować. Drukowanie
            obligacji się nie liczy. ;)

            Sam sądzę, że USA powinny były przejść kryzys na początku/w połowie lat 90tych.
            Najpóźniej po bańce dotcomowej. Wtedy byłby stosunkowo łagodny - ot, taki "wybój
            na drodze ku dobrobytowi". Wg mnie obecnie przekroczono już rubikon i
            dewastujący kryzys musi nadejść. Pytanie tylko kiedy. Odbije się to czkawką na
            całym świecie - wszyscy stracą po takim tąpnięciu. Nie wykluczone, że pojawi się
            jakiś 'simpaticzny' konflikt zbrojny na szerszą skalę. Ot taki nowy fin de siècle.
            • bmc3i Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 11:59
              nikodem_73 napisał:

              > Prawie w pełni się z Tobą zgadzam. Poza jednym, dość drobnym, szczegółem - aby
              > zapełnić ów rynek wewnętrzny, to jeszcze trzeba coś produkować. Drukowanie
              > obligacji się nie liczy. ;)


              To taka gadka ignoranta. Sorry.
              USa maja 800 mld deficytu w handlu zagrniacznym, liczac lacznie z uslugami. Caly
              import to bodajze 1,5 bln USD, gdy tymczasem produkcja sprzedana na rynku
              wewnetrznym, powtarzam - produkcja, to prawie 4 bln USD.

              • nikodem_73 Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 13:02
                To był taki żart właśnie a propos bilansu handlowego i masowego offshoringu.
                Spróbuj obecnie kupić w stanach np. tshirt "made in USA". Rządzi Gwatemala,
                Nikaragua, Pakistan, Chiny. Elektronika? Chiny. Chodzi mi tu o to, że bardzo
                dużo dóbr skierowanych do odbiorcy indywidualnego jest produkowana poza USA. A
                fakt, że lokalnie produkuje się np. samoloty, okręty podwodne, czy promy
                kosmiczne (co nie jest bez wpływu na poziom produkcji) dla rynku ma śladowe
                znaczenie.
                • bmc3i Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 13:17
                  nikodem_73 napisał:

                  > To był taki żart właśnie a propos bilansu handlowego i masowego offshoringu.
                  > Spróbuj obecnie kupić w stanach np. tshirt "made in USA". Rządzi Gwatemala,
                  > Nikaragua, Pakistan, Chiny. Elektronika? Chiny.



                  Tak, oczywiscie, kupuje ciuchy GAP i Old Navy, maja metke made in China, ale
                  obok jest "Sewed by GAP". Wyprodukowane w CHinach, ale w chinskiej fabryce
                  amerykankiego GAP. To samo z HP, Dell, etc, etc. I te produkty amerykanskich
                  firm za granica, sprowadzane do USA rowniez powiekszaja deficyt handlowy.

                  Jest natomiast rowneiz prawda, ze jakikolwiek produkt chcesz kupic w USA, ma go
                  w ofercie niezliczona liczna producentow, w rpzeciwienstwie do Europy, w ktorej
                  taki sam produkt na danym rynku pochodzi od najwyzej 3 - 4 roznych producentow.



                  Chodzi mi tu o to, że bardzo
                  > dużo dóbr skierowanych do odbiorcy indywidualnego jest produkowana poza USA. A
                  > fakt, że lokalnie produkuje się np. samoloty, okręty podwodne, czy promy
                  > kosmiczne (co nie jest bez wpływu na poziom produkcji) dla rynku ma śladowe
                  > znaczenie.

                  To nieprawda. Po tym co piszesz, wnioskuje ze nie masz w swpoiom wlasnym zyciu
                  zawodowym nic wspolnego z produkcją - w innym wypadku wiedizalbys, ze aby
                  powstal jeden produkt, musi na niego pracowac setki a czesto i tysiace różnych
                  firm. W znakomitej wiekszosci firm amerykanskich dzialajacych wylacznie w
                  ameryce, bo 100-osobowa firma (a takich w USA sa miliony) nie przenosi swojej
                  linii produkcyjnej do Szanghaju. Nie stac jej na to.

                  • nikodem_73 Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 22:56
                    > Tak, oczywiscie, kupuje ciuchy GAP i Old Navy, maja metke made in China, ale
                    > obok jest "Sewed by GAP". Wyprodukowane w CHinach, ale w chinskiej fabryce
                    > amerykankiego GAP. To samo z HP, Dell, etc, etc. I te produkty amerykanskich
                    > firm za granica, sprowadzane do USA rowniez powiekszaja deficyt handlowy.

                    No przecież właśnie o tym piszę! GAPowate Chińczyki szyją sobie w amerykańskiej
                    fabryce. I pewnie - zysk ze sprzedaży trafi do USA. Tyle, że będzie to z
                    przychodu uzyskany ze sprzedaży w... USA pomniejszonego o koszt pracy
                    Chińczyków. I ten koszt pracy to są pieniądze (czy właściwie dobra za nie
                    kupione) bezpowrotnie utracone przez Amerykanów.

                    Ujmijmy to tak - jest dwóch ludzi - ludź A i ludź B. A nie pracuje, ale za to ma
                    tysiąc grudek złota. B jest pracowity i wykonuje wszystkie prace za A w zamian
                    za co otrzymuje dwie grudki dziennie. Na skutek splotu historycznego A ma
                    otrzymywać jedną grudkę złota dziennie jako (powiedzmy) dywidendę. Ludź A
                    naprawdę nie powinien się cieszyć, że ludź B wszystko za niego robi a on pozbywa
                    się złota. W końcu musi dojść do tego, że albo złoto mu się skończy, albo ludź B
                    dojdzie do wniosku, że zgromadził już tyle ile potrzebuje.

                    > Jest natomiast rowneiz prawda, ze jakikolwiek produkt chcesz kupic w USA, ma go
                    > w ofercie niezliczona liczna producentow, w rpzeciwienstwie do Europy, w ktorej
                    > taki sam produkt na danym rynku pochodzi od najwyzej 3 - 4 roznych producentow.

                    Dobsz... Chcę kupić laptopa. Komórkę. Samochód. W zasadzie cokolwiek bardziej
                    złożonego niż glebogryzarka. I w takim wypadku firmy mające po 100 pracowników w
                    zasadzie nie są w stanie mi nic zaoferować (albo nie mają w ofercie, albo po
                    prostu mnie na to nie stać). Też zostanie na placu boju "3-4 różnych
                    producentów". To świat międzynarodowych korporacji. Chodzi Ci o prostsze
                    produkty? W samej Polsce producentów (a bo ja wiem) gwoździ jest (wg
                    yellowpages) 166.

                    > To nieprawda. Po tym co piszesz, wnioskuje ze nie masz w swpoiom wlasnym zyciu
                    > zawodowym nic wspolnego z produkcją - w innym wypadku wiedizalbys, ze aby
                    > powstal jeden produkt, musi na niego pracowac setki a czesto i tysiace różnych
                    > firm. W znakomitej wiekszosci firm amerykanskich dzialajacych wylacznie w
                    > ameryce, bo 100-osobowa firma (a takich w USA sa miliony) nie przenosi swojej
                    > linii produkcyjnej do Szanghaju. Nie stac jej na to.

                    Nie pracuję przy taśmie montażowej jeśli o to Ci chodzi. Te miliony firm (swoją
                    drogą tak na 306 mln mieszkańców to te miliony firm zatrudniających po
                    100 ludzi byłyby co najwyżej 3) obecnie składających się na nowego F-ileśtam
                    będą musiały się, w wypadku krachu (jak GAPowate Chińczyki stwierdzą, że
                    makulatury zgromadziły już dość), k*wsko szybko przebranżowić na szycie
                    t-shirtów. I pod tym względem taki kryzys byłby zdecydowanie ozdrowieńczy dla
                    USA - miast produkować ze względów politycznych zaczęto by produkować ze
                    względów pragmatycznych.

                    PS. Żeby nie było - nie uważam, że w Europie jest pod tym względem choć odrobinę
                    lepiej.
                    • bmc3i Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 23:08
                      Odpowiem prostym rpzykladem. Gdy jestem w Polsce, widze w Auchan, czy Innym
                      hipermarkecfie 3 brandy folli aluminowych, czy plastykowych torebek do
                      opakowywania zywnosci. 3 najdalej 4. W USA, w kazdym hipermakrecie, takich
                      brandow jest ze 20. I tak ze wszystkim. Poczawszy od samochodów, przez
                      komputery, na gów.nianych bateriach "paluszkach" i innych podobych "pierodłach"
                      konczac.
                      • nikodem_73 Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 23:28
                        No i? O czymś ma to świadczyć? Naturalnie poza mniejszym nasyceniem rynku folii
                        aluminiowych w Polsce? Bo wiesz... Takich np. napojów to rodzajów widziałem
                        więcej w stoisku na monachijskim lotnisku niż w Polsce w Auchan, czy innym
                        hipermarkecie. Zresztą generalnie w polskich hipermarketach wybór jest żenujący.
                        Tyle, że nie przekłada się to w żaden sposób na ilość producentów.
          • douglasmclloyd Re: Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec r 30.07.09, 03:30
            bmc3i napisał:

            > W odroznieniu od takich Niemeic na przyklad, amerykanska gospodarka nie jest
            > uwieszona na eksporcie, lecz jej podstawa jest najglebszy na swiecie rynek
            > wewnetrzny. Ewentualne zalamanie dolara wywola wiec perturbacje w handlu
            > zagranicznym - uderzy na przyklad w Niemcow, czy Chinczyków,

            To jest właśnie ten problem, że Stany to nie republika bananowa. Jak dolar się
            znacznie osłabi, to amerykańskie towary zaleją świat.
            • eva15 Pusty dolar to hit eksportowy USA 30.07.09, 07:50
              douglasmclloyd napisał:

              >Jak dolar się znacznie osłabi, to amerykańskie towary zaleją świat.

              Ha, ha, ha. A niby JAKIE? Co USA produkują oprócz pustych dolarów?
              • wujcio44 Re: Pusty dolar to hit eksportowy USA 30.07.09, 12:07
                eva15 napisała:

                > >Jak dolar się znacznie osłabi, to amerykańskie towary zaleją świat.
                >
                > Ha, ha, ha. A niby JAKIE? Co USA produkują oprócz pustych dolarów?

                W USA potrafią produkować wszystko. W tej chwili produkują niewiele, bo to się
                im nie opłaca. O wiele lepsza stopa zwrotu jest na operacjach finansowych czy
                szołbiznesie. Jeśli produkcja zacznie przynosić porównywalne zyski, to będą
                produkować. Nb. co produkuje Rosja oprócz coraz bardziej przestarzałej broni?
                • loopy.lopez Re: Koniec recesji niektorzy przepowiadaja 30.07.09, 12:42
                  Gielda sie wspina ... razem z bezrobociem.
                  • bmc3i Re: Koniec recesji niektorzy przepowiadaja 30.07.09, 12:49
                    loopy.lopez napisał:

                    > Gielda sie wspina ... razem z bezrobociem.


                    Bezrobocie w USA zacznie spadac znacznie szybciej niz w Europie.
    • przyjacielameryki Obama: być może zaczynamy dostrzegać koniec rec... 30.07.09, 13:10
      Amerykanie mają najnowocześniejsze technologie na świecie, olbrzymi kapitał
      ludzki i fantastyczną infrastrukturę. Mają niestety również olbrzymie
      zadłużenie. Jednak uzależnienie świata od dolara powoduje swoisty pas w
      podejmowaniu konkretnych decyzji i tak będzie jeszcze długo. Jedyną wschodzącą
      potęgą są Chiny, ale oni korzystają głównie z z technologii importowanych z
      Zachodu, niemniej jednak dzięki swojej pracowitości, taniej niewolniczej sile
      roboczej, zwyczaju oszczędzania i najogólniej mówiąc mentalności i dyscyplinie
      konfucjańskiej będą mieć dobre wyniki gospodarcze. Jednak skomplikowane
      stosunki narodowościowe utrudnią Chinom stabilny rozwój. USA nadal będzie
      supermocarstwem i nadal będzie niezwykle atrakcyjnym miejscem dla ludzi z
      całego świata, z kryzysem Amerykanie poradzą sobie na pewno chociaż będzie to
      oznaczało znaczne ograniczenie życia na kredyt i wychodzenie z tej zapaści
      będzie trwało dosyć długo.
      Wszelkie hieny jak Rosja które tylko czekają na upadek USA przeliczą się.
      Rosja wybrała drogę konfrontacji z USA i Zachodem(nie militarną) i wpadnie w
      sidła zastawione przez Chiny. Rosjanie, powinniście zamartwiać się wschodzącą
      potęgą Chin. My będziemy spokojnie ale i ze sporą nadzieją przyglądać się tej
      grze!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka