Dodaj do ulubionych

Świeta bez ogonków

26.12.07, 16:06
Witajcie w zasadzie to już"wesołego po świetach".Pierwszy raz od
kilku lat mam święta bez kotów.No i smutno nie ma kto ściągac bombek
wplątywać sie w ozdoby ,że już o wsadzaniu nosków do wszystkiego nie
wspomne,dlatego bardzo dużo głasków poświątecznych dla waszych
kociejków i...nie złośćcie się za bardzo na psoty bo bez nich świeta
są byle jakie-Ela
Obserwuj wątek
    • annb Re: Świeta bez ogonków 26.12.07, 17:17
      moje tez zostaly w domu-na dwa dni
      ale zaraz wracam do nich smile
      • kena1 Re: Świeta bez ogonków 26.12.07, 18:30
        Ale elas nie zostawiła kotków w domu, odeszły za TM sad
    • salimis Re: Świeta bez ogonków 26.12.07, 18:37
      elas13 świetnie cię rozumiem,mi pozostał jeden ogonek a drugi jest ciągle w
      mojej pamięci i ciągle za nim tęsknię.
      No i teraz mi przyszło na myśl że to będzie pierwszy Sylwester bez kici,zawsze
      we dwie jakoś rażniej się bać a jak teraz poradzi sobie druga koteczka bez
      towarzyszki,zobaczymy.
      • br0mba Re: Świeta bez ogonków 27.12.07, 12:59
        Ela, bardzo Ci wspolczuje, a masz w planach jakies nowe ogonki? czy jeszcze nie
        chcesz?
        Mnie na swieta przybyl drugi ogon, a wlasciwie Pchła Szachrajka i juz sobie nie
        wypbrazam zycia bez nich
    • beata_wroc Re: Świeta bez ogonków 30.12.07, 23:37
      Dlaczego bez kotków?
      Moje choinkę przewróciły!
      Może masz ochotę na kotkę marmurkową trikolorkę cudną?
    • minerwamcg Re: Świeta bez ogonków 07.01.08, 12:20
      Ja właśnie wróciłam. Pod naszą nieobecność Huncwotami zajmowali się teściowie.
      Koty na początku szaleńczo zaciekawione, co mam w walizce, czemu inaczej pachnę,
      i w ogóle czy to ja czy nie ja... a potem się zaczęło.
      Spać poszłam późno. George zainstalował się koło mojej twarzy, włączył silnik,
      domagał się głaskania, dopiero jak zasnęłam z ręką w połowie długości kota dał
      spokój i przeniósł się niżej.
      O bladym świcie zajrzała mi w oczy śmierć z zamiziania. Ten pluszak niedołaszony
      jeden pakował mi kocimordę w oko, nos, dziób, ucho, domagając się pieszczot tak
      kategorycznie, jakby od tego zależały losy świata. Ależ te kocie wąsiska
      potrafią łaskotać!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka