Dodaj do ulubionych

Powstanie nie powinno było wybuchnąć

31.07.09, 13:39
Czy jest jakakolwiek szansa, by ten wywiad byl przymusowo czytany
przez polskich uczniow zamiast tych glupot o koniecznosci,
bohaterstwie i licznych sukcesach Powstania?
To by dobrze wplynelo na mlode umysly.
Obserwuj wątek
    • princealbert kaczory maja swoja wersje wydarzen 31.07.09, 14:29
      Powstanie nalezy swietowac bo rzucanie sie z motyka na slonce to
      cecha narodowa, ktora nalezy pielegnowac.
      • odrzut.z.eksportu Słusznie i naukowo, Xiążę! 31.07.09, 20:12
        Wsiądę na konika, podkręcę wąsika, dobędę pałasza, Wiwat Polska nasza!

        Szlachta na koń siędzie, my z synowcem na przedzie i jakoś to będzie...


        Chrzanić klęskę, pieprzyć straty, sr... na trupy,
        Co se powojujemy, to nasze.
        • altmagus Re: powstanie za wolne Niemcy! 01.08.09, 14:10
          Warszawskie klony idą w bój.

          Lata czyszczą z pamięci.
          Więc etos fałszywców nęci.
          Powstaniec Śląski - Anna.
          Młodzież heiluje naganna.
          Wielkopolanin – Poznań.
          Powstania miewa doznań.
          Potyczek etos liczny.
          „Akowiec genetyczny”.
          Warszawka hekatomba.
          Powstańcem byle trąba.
          Żoliborska awanturka.
          Walczą chłopcy z podwórka.
          Dwa zuchy za piecami.
          Przechodzą kanałami.
          Skok za płot stoczni będzie.
          Wetowanie, orędzie.
          Suną podłogą dwa kaski.
          Akowcy „z bożej łaski”.
          Dwa hełmy jak żółwiki.
          Prawdą są dwa nocniki.

          Może Powstanie Warszawskie zatrzymując Josifa Wissarionowicza Dżugaszwili (
          ksywa Stalin) na pół roku spowodowało, że nie doszedł on do rzeki Ren.
          Stalin gdyby zdobył całe Niemcy, miałby silne partie komunistyczne we Francji i
          Włoszech. Prawdopodobnie socjalizm byłby udziałem całej kontynentalnej Europy.
          Ale to jest tylko mniemanologia stosowana przez Pajace i Styropian!
          • ajmax Mundurowy był, jest i będzie ćwokiem. Zawsze. 01.08.09, 16:43
            Bez względu na to, czy jest w AK, GL, LWP, czy WP, bez wzgledu na
            to, czy ginie na barykadzie, w Iraku, czy od kuli w głowę w Katyniu.
            To oczywiście dotyczy wszystkich wojskowych świata, nie tylko
            naszych. Nie pomyśli, nie przygotuje, tylko zarekwiruje. Kosztują
            nas tyle pieniędzy, a jak przychodzi co do czego, to nie są
            przygotowani. Jak można było wydać rozkaz do ataku, skoro broń miał
            tylko co dziesiąty powstaniec? To na prawdę trzeba być zawodowym
            żołnierzem z długim stażem.
            • gmsaxz Amen - prawda jest jak kubeł zimnej wody 01.08.09, 19:43
              Masakra Warszawska to faktycznie lepsza nazwa dla tego zrywu. W sumie zachowanie
              pisowców na cmentarzu powązkowskim rok temu nieźle się wpisuje w sens tego
              całego zdarzenia. Ciekawe, dlaczego inicjatorem tak oczywistych konkluzji nie
              był np. IPN? Czyżby prawda nie była zgodna z linią partii? Coś czuję, że
              histerycy z IPN już grzebią w przeszłości p. Ciechanowskiego i pewnie niedługo
              ustalą, np. że jego pradziadek był krzyżakiem, a w powstaniu to walczył dziad
              prezydenta McKaczka a nie Ciechanowski? W końcu jak płacę na ten IPN to wymagam.
              PZDR
      • as200 Re: kaczory maja swoja wersje wydarzen 01.08.09, 14:50
        W dlugiej perspektywie decyduje nie wojna, ale sila kulturowa i ekonomiczna
        narodu - przyklady w historii.
        Polacy wybrali droge powstan i ofiar troche przypadkowo, a troche z konsekwencji
        swego rozwoju. Reformy Konstytucji 3-Maja zakonczyly sie kleska. Armia sie
        wycofala, Rosjanie dokonali rzezi Pragi. Dowodztwo, adminstracja, arystokracja,
        krol uciekla za granice.
        Wrocil, po pewnym czasie Kosciuszko, dobry inzynier, ale slaby dowodca, i
        wywolal powstanie. Byla to reakcja slabego desperata, ratujacego honor, nie
        rozumiejacego ceny jaka placi on i spoleczenstwo. To ustalilo tradycje, do
        ktorej dodal swoje Lukasinski. I tak zamiast budowac Narodne Diwadlo -
        budowalismy cmentarze. Historia ma tylko jedna wersje - wiec ta wersja karmimy
        nasza dume i nasz patriotyzm. Chwala poleglym, co nie mieli wyboru, ale elity
        i przywodcy trzeba wlasciwie ocenic, od konfederatow barskich po przywodcow
        Solidarnosci. Jest wolnosc i mozna mowic prawde, a nie trwac w mitach ku
        pokrzepieniu serc.
    • kapitan.kirk Bardzo inteligentna analiza 31.07.09, 15:13
      Miejscami co prawda profesor nie ustrzegł się pewnych nieścisłości -
      m.in. komentantem WSW nie był generał Serda-Teodorowski, ale
      Serda-Teodorski; Niemcy latem 1944 nie mieli w Polsce
      bynajmniej "stu dywizji" w zwykłym sensie tego wyrażenia (choć z
      pewnością nie mieliby nic przeciwko temu ;-P), Operacja Jasso-
      Kiszyniowska (czyli natarcie na Rumunię) była szegółowo zaplanowana
      przez Stalina na sierpień na długo przed wybuchem Powstania etc. Nie
      zmienia to jednak wielkiej trafności końcowych wniosków - chciałoby
      się, żeby Powstanie doczekało się większej liczby tak sumiennych
      badaczy, a nie kolejnych bezmyślnych chwalców. Razi co prawda jedna
      rzecz - piętnując dowództwo AK, a w szczególności Okulickiego za
      błędną decyzję o wszczęciu walk w sytuacji gdy można się było
      spodziewać wrogiej postwy Sowietów, Profesor zapomniał o rzeczy
      bardzo ważnej, jaką były ponawiane pod koniec lipca audycje
      radzieckich rozgłośni propagandowych wprost wzywające "lud Warszawy"
      do chwycenia za broń i wygonienia Niemców z miasta. A jest to dość
      ważny aspekt całej sprawy, sprawiający że dowództwo AK - pomimo
      klęski "Burzy" - mogło na tej podstawie dojść do wniosku, że w
      stanowisku Stalina wobec Polski zaszła jakaś ewolucja.

      Pzdr
      • leaffan Re: Bardzo inteligentna analiza 01.08.09, 20:42
        Zgadzam sie z analiza. Jedyne co mi przychodzi na mysl to, ze
        audycje nadawane z Moskwy mogly byc prowokacja. Biorac pod uwage
        wrogosc AK do Rosjan i Rzadu PKWN ktory Stalin sam ustanowil,
        powstanie bylo dla Stalina wyjsciem z niewygodnej sytuacji.
        • wredny.wielonickowiec Re: audycje nadawane z Moskwy mogly byc prowokacja 02.10.10, 01:10
          Nie mogły być tylko po prostu były - w świetle późniejszych wydarzeń to przecież oczywiste...
      • korcia2000 Re: Bardzo inteligentna analiza 02.08.09, 22:58
        Tak, stacja "Wanda" wzywała do Powstania. I to najlepszy dowód, że
        było ono Stalinowi potrzebne...
      • dorota_29 Re: Bardzo inteligentna analiza 04.08.09, 08:57
        Argument z audycją bardzo nietrafny, bo Niemcy już od 1939 r.
        przymusowo konfiskowali odbiorniki radiowe pod groźbą kary śmierci.
        Więc nawet jakby Rosjanie non stop nadawali wezwanie do powstania to
        nie byłoby ich na czym słuchać.
        • nieomylny Re: Bardzo inteligentna analiza 04.08.09, 20:46
          Mogli konfiskować ale ukrytych odbiorników ludzie mieli mnóstwo. Nawet w
          Warszawie najbardziej narażonej na represje ludzie mieli tysiące działających
          odbiorników. W czasie powstania nadawało nawet radio skierowane dla ludności
          stolicy.
    • bezportek Powstanie dalo stalinowi szanse 31.07.09, 16:31
      Co z pespektywy lat za oczywiste uwazaja krytycy Powstania, tego
      nikt przy zdrowych zmyslach w sierpniu 1944 nie mogl sobie
      wyobrazic.
      Podejrzliwy i pelen kompleksow sowiecki kacyk kilkakrotnie bez
      skrupulow wykorzystal AK i akcje "Burza", co pomoglo w niebywalym
      sukcesie operacji Bagration. Warszawa byla dla stalina lakomym
      kaskiem i najlepszym skrotem do Rzeszy.
      Kazdy zdawal sobie sprawe, ze wejscie armii zawszonej oznacza
      niewole i ryzyko smierci dla walczacych Polakow - to sie juz
      wydarzylo na Kresach. Podjeto jednak probe, umozliwiajac durakowi
      blitzkrieg jak marzenie.
      Zwyciezyly jednak kompleksy pobitego w 1920 kundla, nienawisc do
      Polski i brak rozumu u ruskiego samodzierzcy. Zatrzymanie ofensywy,
      oddech dla Wehrmachtu, przedluzyly wojne o pol roku co najmniej.
      Samych krasmoarmiejcow padlo dodatkowe 600 tysiecy, pchajac sie
      przez solidny niemiecki front w zimie 1945, a miliony cywili zginelo
      czekajac na wyzwolenie. Jedyny pozytyw Powstania to danie czasu
      Aliantom na zajecie wiekszosci Niemiec, co zapewnilo srodki i
      personel do odbudowy Europy i, w efekcie, umozliwilo wypchniecie
      ruskiego stada za oplotki. Kazdego roku, delegacja z wolnych,
      bogatych i domytych Niemiec, Austrii i Luksemburga powinna skladac
      dziekczynnienie Powstancom.
      • nikodem123 Re: Powstanie dalo stalinowi szanse 31.07.09, 19:08
        I znów Polska Chrystusem narodów!

        Polska, swoim Powstaniem Warszawski, krwią tysięcy swoich obywateli ocaliła
        Europę... !!!

        A Czesi nikogo nie ocalali i mają swoją stolicę niezburzoną i masę kasy przez
        to, bo turyści przyjeżdżają.

        PS.
        Szkoda mi tych chłopaków i dziewczyn, że zostali zabici tylko z powodu jakiegoś
        głupka.
      • f_crane Re: Powstanie dalo stalinowi szanse 31.07.09, 20:09
        > Co z pespektywy lat za oczywiste uwazaja krytycy Powstania, tego
        > nikt przy zdrowych zmyslach w sierpniu 1944 nie mogl sobie
        > wyobrazic.
        Przecież wiedzieli już chociażby o Katyniu, wiedzieli jak się kończyła akcja Burza na wschodzie, naprawdę nie potrzeba było wiele wyobraźni żeby się domyśleć, że Stalin nie będzie ratował miasta/rządu które jest mu otwarcie wrogie (Komorowski wydał np. zarządzenie, żeby wkraczających Rosjan witać w milczeniu, a zamiast zdobywania mostów bredzono coś o budynkach państwowych...)

        > Podejrzliwy i pelen kompleksow sowiecki kacyk kilkakrotnie bez
        > skrupulow wykorzystal AK i akcje "Burza", co pomoglo w niebywalym
        > sukcesie operacji Bagration. Warszawa byla dla stalina lakomym
        > kaskiem i najlepszym skrotem do Rzeszy.
        W jakim sensie? Tzn. zawsze warto atakować miasto-twierdzę, silnie obsadzoną, niż robić przeprawę w innym punkcie rzeki? A jak chociażby zdobywano Wrocław jak i praktycznie każdą fortecę? Okrążano ją.

        > Kazdy zdawal sobie sprawe, ze wejscie armii zawszonej oznacza
        > niewole i ryzyko smierci dla walczacych Polakow - to sie juz
        > wydarzylo na Kresach. Podjeto jednak probe, umozliwiajac durakowi
        > blitzkrieg jak marzenie.
        Jassssne. A skończyło się czystką lepszą niż Stalin mógłsobie wyobrazić. Zamiast męczyć się i wynajdywać niewygodnych, Niemcy wyręczając Stalina wycięli równiutko całe miasto - no może bez bohaterskiego dowództwa, które wyszło z powstanie bez szwanku.

        > Zwyciezyly jednak kompleksy pobitego w 1920 kundla, nienawisc do
        > Polski i brak rozumu u ruskiego samodzierzcy. Zatrzymanie ofensywy,
        > oddech dla Wehrmachtu, przedluzyly wojne o pol roku co najmniej.
        Kolejne bajki. O Rumunii czytał? O bombardowaniach Rzeszy słyszał? Niemcy stawali się coraz słabsi. Jaki był sens szybszego niż to konieczne zakończenia wojny, skoro podział łupów już był ustalony?

        > Samych krasmoarmiejcow padlo dodatkowe 600 tysiecy, pchajac sie
        > przez solidny niemiecki front w zimie 1945, a miliony cywili zginelo
        > czekajac na wyzwolenie.
        I Stalina miało to ruszyć? Przecież to człowiek który lekką ręką zagłodził miliony na Ukrainie. Chcesz wmówić, że AK nie domyslała się, że życie sowieckiego zołnierza jest bez znaczenia? Rosja miała ogromne rezerwy ludzkie.

        Jedyny pozytyw Powstania to danie czasu
        > Aliantom na zajecie wiekszosci Niemiec, co zapewnilo srodki i
        > personel do odbudowy Europy i, w efekcie, umozliwilo wypchniecie
        > ruskiego stada za oplotki.
        Misiu, podział Niemiec był ustalony... O powstrzymywaniu Pattona, żeby nie zająłzbyt wiele słyszał?

        Kazdego roku, delegacja z wolnych,
        > bogatych i domytych Niemiec, Austrii i Luksemburga powinna skladac
        > dziekczynnienie Powstancom.
        Tego już nie skomentuję ,bo to po prostu żałosne.
        • odrzut.z.eksportu Re: Powstanie dalo stalinowi szanse 31.07.09, 20:29
          f_crane napisał:

          > > Podejrzliwy i pelen kompleksow sowiecki kacyk kilkakrotnie bez
          > > skrupulow wykorzystal AK i akcje "Burza", co pomoglo w niebywalym
          > > sukcesie operacji Bagration. Warszawa byla dla stalina lakomym
          > > kaskiem i najlepszym skrotem do Rzeszy.
          > W jakim sensie? Tzn. zawsze warto atakować miasto-twierdzę, silnie obsadzoną, n
          > iż robić przeprawę w innym punkcie rzeki? A jak chociażby zdobywano Wrocław jak
          > i praktycznie każdą fortecę? Okrążano ją.

          A według kolegi niekompletnie ubranego Stalin powinien był zapewne dać Niemcom okazję do rewanżu za Stalingrad i zdobywać Warszawę w walkach ulicznych.


          > > Samych krasmoarmiejcow padlo dodatkowe 600 tysiecy, pchajac sie
          > > przez solidny niemiecki front w zimie 1945, a miliony cywili zginelo
          > > czekajac na wyzwolenie.
          > I Stalina miało to ruszyć? Przecież to człowiek który lekką ręką zagłodził mili
          > ony na Ukrainie. Chcesz wmówić, że AK nie domyslała się, że życie sowieckiego z
          > ołnierza jest bez znaczenia? Rosja miała ogromne rezerwy ludzkie.

          W rzeczy samej, "liudiej u nas mnogo". Przecież te 600 tysięcy to śmieszna liczba bez żadnego znaczenia. Stalin zostawił tyle w kotle kijowskim już w pierwszych tygodniach wojny, chociaż wcale nie musiał.
          Armii Czerwonej w marszu na zachód "wyparowało" ze stanu przynajmniej pół miliona żołnierzy, którzy stracili życie w ten czy inny sposób i zgnili sobie spokojnie w różnych "miasnych liesach" ku uciesze zwierzyny, bo nikomu nie chciało się ich pogrzebać i zaewidencjonować ich śmierci.
        • noducks Re: Powstanie dalo stalinowi szanse 01.08.09, 15:04
          dodam tylko, ze amerykanie tak chcieli przec na wchod, zeby krzewic
          demokracje i uchronic narody od zlego stalina, ze sami sie potem
          wycofali z czesci czechoslowacji. zapedzili sie po prostu za daleko.
          kazdy, kto choc troche ma pojecie o historii IIws wie, ze roosevel byl
          wielkim fanem stalina, gleboko cenil wielka danine krwi narodu
          radzieckiego w walce z niemcami i wierzyl w szczere intencje
          kremlwskiego dyktatora. po prostu sie przeliczyl
    • hirth gwoli ścisłości niemieckie straty - 17000 zabitych 31.07.09, 16:52
      Nie ma to znaczenie dla istoty wywodu Pana Profesora ale straty
      niemieckie były dziesięciokrotnie wieksze i sięgały 17000 zabitych,
      co jest porównywalne ze stratami wśród powstańców.
      • f_crane ekhm 31.07.09, 20:00
        zalezy czy zapytasz historyka, czy histeryka

        Według raportu z 29.8.44 von dem Bacha przesłanego dowódzcy Armii
        Środek gen.Vormanowi straty niemieckie do tego dnia wyniosły zabitych 28
        oficerów i 629 podoficerów i szeregowych (Kirchmayer). Według raportu z
        5.X.1944 von dem Bacha przesłanego Himmlerowi, podczas zwalczania
        Powstania straty niemieckie wyniosły 1570 ludzi.

        źRÓDŁA są różne, ale zasadniczo przyjmuje się że nie więcej niż 2k bezpośrednio uczestniczacych w zwalczaniu powstania.
        • lks17 Re: ekhm 02.08.09, 09:41
          I około 9 tys. rannych
      • 0kostek Panie Hirth - prosimy o link do tej informacji 31.07.09, 20:25
        o stratach niemieckich. Na razie to tylko pańskie gołosłowne
        stwierdzenie. Czekamy na link !
      • mvoda Re: gwoli ścisłości niemieckie straty - 17000 zab 01.08.09, 14:25
        pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_warszawskie
        piszesz historię na nowo?
        • h3atb3at Re: gwoli ścisłości niemieckie straty - 17000 zab 01.08.09, 16:40
          mvoda napisał:

          > pl.wikipedia.org/wiki/Powstanie_warszawskie
          > piszesz historię na nowo?

          LOL - wg. wiki w powstaniu zginęło 16 000 niemieckich żołnierzy, 9 000 było
          rannych a 6 000 zaginionych - co daje 31 000. A w powstaniu brało udział 25 000
          niemców. Czy trzeba jeszcze jakiegoś komentarza? :D
          • mark696 Re: gwoli ścisłości niemieckie straty - 17000 zab 01.08.09, 20:05
            no i oczywiscie jeszcze te 270 zniszczonych czołgów i dział
            szturmowych,
            gdzie cala grupa Armi Center miala z 500 czołgów i dział szturmowych
            na poczatku operacji bagration.
          • 0kostek W Wikipedii to ja sobie mogę wpisać co chcę . 02.08.09, 16:00
            Nawet 170 tys, zabitych Niemców. Zwracam uwagę że Wikipedia to
            encyklopedia tworzona przez internautów.
            To nie jest poważne źródło naukowe.
      • topix Re: gwoli ścisłości niemieckie straty - 17000 zab 01.08.09, 16:33
        więc dlatego te 17ooo to mocno naciągana wersja, bo jak dywizja
        pancerna miałą ponosić straty z nieuzbrojonymi powstańcami, a jak
        powstańcy mieli walczyć z czołgami i samolotami?
        • pan-kabak Gdyby nawet... 01.08.09, 18:44
          na razie nie podano źródła, tylko Wiki, w której ja też mogę wpisać
          nawet 1.700.000. Tak więc czekamy - na razie wiemy o niecałych 2000.
          Ale gdyby nawet było 20 000, i tak byłoby to 10 razy mniej niż
          Polaków - pod warunkiem, że liczy się mieszkańców miasta, a nie
          tylko wojskowych. Liczenie po stronie polskiej tylko wojska pokazuje
          przy okazji mentalność ludzi, dla których straty ludności nie mają
          znaczenia. Stąd argumenty typu "Rosjanie i tak wymordowaliby AK,
          więc przynajmniej ratowała honor". Tymczasem podstawowym zadaniem
          wojska nie jest obrona własnego honoru, ale ludności swojego kraju.
          • bronimir Re: Gdyby nawet... 02.08.09, 08:56
            Teraz już tylko obrona Kaczyńskich.
          • rs_gazeta_forum Re: Gdyby nawet... 04.08.09, 17:57
            pan-kabak napisał:
            > Tymczasem podstawowym zadaniem wojska nie jest obrona własnego
            > honoru, ale ludności swojego kraju.

            To nie jest teza powszechnie przyjmowana i zależy od kraju, jak widać.
    • anty.michnik Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 31.07.09, 16:55
      Jak byśmy sie odrazu 1 września poddali Niemcom to napewno ofiar i
      zniszczeń było by mniej, To był błąd że walczylismy. Ale jest
      światełko nadzieji teraz Niemcom poddajemy sie bez walki :)
      • bantus Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 31.07.09, 17:25
        Tyle, że wojnę wygraliśmy, a powstanie przegraliśmy.
        • jablkoweczka Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 31.07.09, 18:55
          Z tezą o wygraniu wojny można polemizować! Czy można mówić o wygraniu wojny w
          wyniku której traci się:
          - 1/5 powierzchni kraju (z 389 do 312 mln km kw przed i po wojnie)
          - 1/6 ludności (6 z 35 mln) nie licząc emigracji, inwalidów, spadku liczby
          urodzeń i osłabienia kondycji fizycznej reszty narodu.
          - większość elity intelektualnej i większości dziedzictwa narodowego oraz
          dochodzi do nieodwracalnej demoralizacji części populacji.
          - znaczenia ekonomicznego terenów etnicznych tj. małopolski, wielkopolski, mazowsza.
          - następne 45 lat niepodległości na rzecz wasalnej zależności od jednego z
          pseudosojuszników a de facto najeźdźcy z września 1939

          Czy to jest bilans zwycięzców czy pobitych, którzy tylko oficjalnie należą do
          zwycięskiego obozu?
          • nikodem123 Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 31.07.09, 19:14
            Na podstawie Twojej wypowiedzi i Powstanie Warszawskie i Kampania Wrześniowa
            były bez sensu.

            Powstanie Warszawskie było bez sensu - tu się zgadzam.

            Kampania Wrześniowa - zbieram fakty.
            • x179 Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 01.08.09, 17:23
              A jaka wojna ma sens?
              • fizykoterapeuta Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 01.08.09, 18:52
                obronna!
                • burlasino Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 07:29
                  Nie tylko. Każda "klasyczna" wojna, o których uczą w szkole, czyli
                  wojna o podłoży ekonomicznym. Wojna o terytoria i zasoby oraz
                  wszelkie inne dobra.
                  Oczywiście, nie mówimy tu o sensie moralnym, bo w tym aspekcie
                  sprawa nie jest prosta.
            • twojabogini Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 04.08.09, 11:41
              nikodem123 napisał:


              > Powstanie Warszawskie było bez sensu - tu się zgadzam.
              >
              > Kampania Wrześniowa - zbieram fakty.

              To już możesz przestać. Starczy jeden obrazek. Konno i z szabelką
              przeciwko czołgom. Amen.
          • 1410_tenrok a może od innej strony: 01.08.09, 11:01
            1. 312 tysiecy km (a nie milionów), ale
            - strategicznie dobre do obrony i administrowania
            2. co prawda 1/6 ludności, ale brak skomplikowanych i niebezpiecznych stosunków
            mniejszosciowych:
            - brak wrogich Ukrainców
            - brak Białorusinów
            - brak wrogich Litwinów
            - brak wrogich Niemców etnicznych (nie mówie tu o tzw. Wasserpolakach czyli
            polskojezycznej ludnosci rodzimej ze Sląska, która aktualnie jest mniejszością
            niemiecką, ponieważ ten problem stworzył niewyuczalny szowniizm narodowy idiotów
            z dawnej kongresówki.....)
            3. Co to znaczy utracenie znaczenia ekonomicznego przez Maz, Wlkp, WLKp? - skoro
            uzyskalismy zamiast tzw. Polski C wysoko rozwiniete obszary z rozbudowaną
            infrastrukturą strukturą przemysłową oraz 500 km linii brzegowej? Nie oszukujmy
            sie i nie opowiadajmy o niesprawiedliwosci, skoro tamte tereny to było pustki
            infrastrukturalne, nędzne rolnictwo, bagna i pare polskich miast w morzu nienawiści.
            4. Sytuacja strategiczna była taka, że Sowieci mieli najsilniejszą armie w
            Europie i mogli brac, co chcieli! Alinaci zachodni nie byli w stanie przeciw
            temu zaprotestować, bo i jak? Ich społeczenstwa nigdy na III wojne nie zgodziłby
            sie!

            Nie ma co narzekac, a czas komuny formalnej sie skonczył, sowietów u nas nie ma.
            Znajdujemy sie w wolnej Europie a reszta to historia!
            • rownina_kodenska Re: "strategicznie dobre do obrony" 02.08.09, 01:12
              312 tys. km2 "strategicznie dobre do obrony" - tu bym trochę polemizował.
              Przypominam opinie z sierpnia 1920 roku na bolszewicką propozycję - ultimatum
              dot. warunków pokoju i granicy wschodniej opartej na Bugu, ale bez Brześcia
              brzmiała ona: "...NIE DO OBRONY...". Jeśli ubolewa się na niepokojącą bliskość
              (160 km?) z Prus Wschodnich do Warszawy to należy pamiętać, że mniej więcej jest
              z klina kolo Brześcia do Warszawy. Nie nazwałbym tego "strategicznie dobre do
              obrony".
            • rownina_kodenska Re: "strategicznie dobre do obrony" 02.08.09, 01:15
              312 tys. km2 "strategicznie dobre do obrony" - tu bym trochę polemizował.
              Przypominam opinie z sierpnia 1920 roku na bolszewicką propozycję - ultimatum
              dot. warunków pokoju i granicy wschodniej opartej na Bugu, ale bez Brześcia
              brzmiała ona: "...NIE DO OBRONY...". Jeśli ubolewa się na niepokojącą bliskość
              (160 km?) z Prus Wschodnich do Warszawy to należy pamiętać, że mniej więcej jest
              z klina kolo Brześcia do Warszawy. Nie nazwałbym tego niestety "strategicznie
              dobre do obrony" przy szybkości penetracji związków pancernych nawet AD 1945.
              • 1410_tenrok no to jest kompletna bzdura. 02.08.09, 18:06
                porownujesz rok 1920 i 2009? No, bez zartów.

                wojny mają obecnie to do siebie, że wszedzie jest blisko......... jakies 5-12 minut!
        • f_crane zależy 31.07.09, 20:11
          Tacy Węgrzy, Rumunii czy Finowie to wojne wygrali czy przegrali?
          Dwaj pierwsi wiedzieli kiedy zmienić strony, nie skończyli gorzej od nas, trzeci też wyszedłstosunkowo gładko.
          • 1410_tenrok stosunkowo gładko? 01.08.09, 10:49
            Wegrzy - stali sie kolonią sowiecką, a przy próbach poluznienia zostawali
            wymordowywani i zmuszani do emigracji, nie mówiąc o zniszczeniu Budapesztu przez
            koniewa (1956)
            Rumuni - jak wyżej, a do tego pozbawiono ich ziem etnicznych i ujścia Dunaju.
            Finowie - oprócz tego, co zabrano im w 1940, zabrano im jeszcze szereg baz oraz
            zamieniono w rodzaj kolonii, jakkolwiek o rozluźnionych warunkach (w 1980 roku w
            Polsce mówiono o mozliwej "finlandyzacji" naszego kraju, ale jednak. Cała
            gospodarka pracowała jedynie na ZSRR, a rząd mógł być jedynie neutralny (czli
            robic to, co kazali panowie na Kremlu)

            każdy z tych krajów poniósł konsekwencje.
            • mark696 Re: stosunkowo gładko? 01.08.09, 20:13
              > każdy z tych krajów poniósł konsekwencje.

              Poniosl konsekwencjie takie jakie i poniosla Polska. Finowie i
              Rumuni stracili te tereny nie dlatego ze Stalinowi sie tak podobalo.
              I nie wazne bylo po ktorej stronie stali.
              Poza tym stracili te tereny zanim jeszcze przystapili do koalicji z
              Niemcami
        • lonelyboy1989 Wojnę wygrali Niemcy. 01.08.09, 16:13
          Polska przegrała w wyniku tej wojny wszystko, włącznie z własną niepodległością.

          Kto naprawdę wygrał wojnę? Niemcy. To Niemcy właśnie wkrótce po wojnie zaczęli brać miliardy dolarów na odbudowę kraju.

          Nie wygraliśmy wojny, wygrali ją Amerykanie, Francuzi, Niemcy, Brytyjczycy, Rosjanie. To te narody po wojnie rosły w siłę, przez kilkadziesiąt lat pławiąc się w glorii zwycięzców, podczas gdy my wpadliśmy w sam środek radzieckiego gówna.
        • mikimaus11 Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 01.08.09, 22:24
          To Polska nie podpisała aktu kapitulacji w 1939?
          • joly.roger Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 02:02
            > To Polska nie podpisała aktu kapitulacji w 1939?

            Oczywiście, że nie! No takie rzeczy wypadałoby wiedzieć.
    • kontekst40 NIezłym przyczynkiem do tego wywiadu jest 31.07.09, 18:35
      książka o powstaniu, opublikowana w małym nakładzie i również
      rozpowszechniana bezpłatnie w formacie .pdf, napisana przez
      uczestników powstania, obecnie mieszkających głównie w UK i
      Kanadzie, dostepna na stronie www.powstanie.pl/
      • f_crane Re: NIezłym przyczynkiem do tego wywiadu jest 31.07.09, 20:13
        to dobry zbiór artykułów oraz relacji krytycznych wobec powstania m.in. ś.p. prof. Wieczorkiewicza. Warto patrzeć na nie krytycznym okiem - tutaj także mamy pewną tendencyjność ,ale w drugą stronę.
    • kpix Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 31.07.09, 20:30
      Davies w Powstaniu'44 twierdzi, że plany powstania były znane zachodnim
      aliantom już półtora roku wcześniej. Również przedstawia je w kontekście
      poprzednich powstań we Lwowie i Wilnie (które powstańcy wygrali w walce
      z Niemcami, by później zostać załatwionymi przez NKWD): powstanie w Warszawie
      miało być elementem kampanii większej liczby powstań w polskich miastach
      mających zademonstrować zachodnim aliantom, że wbrew decyzjom triumwiratu,
      istnieje demokratyczna alternatywa przed sowieckim jasyrem. Wg Daviesa,
      Powstanie było traktowane jako ostatnia szansa wyłonienia się polskiego
      suwerena - właśnie w polskiej stolicy.

      Pytanie do ekspertów: jakie macie zdanie na temat tych tez?
      • japolak Powstanie nie powinno było... 01.08.09, 06:19
        Nie trzeba być superekspertem, by z dzisiejszej perspektywy uznać iż
        marnym pomysłem było robienie powstania wedle teorii dwóch wrogów. W
        pewnym sensie okazało się sukcesem - zarówno dla Hitlera, jak i
        Stalina...
        Złudzenia, iż zachodni alianci przerzucać będą z drugiego końca
        Europy (Włoch czy Anglii) broń i żołnierzy do Warszawy...
        ... by po zwycięstwie powstania rozpocząć polską wojnę z ZSRR?
        Powstaniec-uczony-emigrant może i przesadza z rolą Okulickiego, bo
        było więcej oficerów, chcących Warszawiaków "jak kamienie rzucać na
        szaniec".
        Dziś patrzę też łagodniej na wykładnię tej historii przez PRL - że
        powstanie było błędem militarnym i politycznym, za co odpowiadają
        jego dowódcy, zaś przykładem bohaterstwa żołnierzy i potwornej
        martyrologii mieszkańców. A obok strat ludzkich gigantyczne były
        straty materialne, także dóbr kultury.
        Niezależnie od opinii, czy militarnie dla Stalina ważniejsze było
        pozbawienie Hitlera rumuńskiej ropy, na pewno nie miał on interesu,
        by w Warszawie witał go wrogi mu rząd i sztab wojskowy.
        Zaś powstania paryskie, praskie, słowackie - uzgadniane były z
        najbliższymi aliantami. Nawet francuskie "komuchy" nie brzydziły się
        dogadywać z Amerykanami i Anglikami.
        Tak przy okazji - co ze szczątkami "niesłusznych, bo lewych"
        uczestników powstania, wygarniętymi koparką na Krakowskim
        Przedmieściu w związku z budową toalety i w workach w ubiegłym roku
        oddanymi do prokuratury, usprawiedliwiającej się iż nie można
        ponownie pochować, bo nie ma pieniędzy na badania DNA ?
      • is200 ...tu masz odpowiedź: 01.08.09, 20:30
        www.powstanie.pl/index.php?ktory=10&class=text
      • korcia2000 Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 23:08
        Przeczytaj wcześniejszą ocenę Davisa w t. II "Bożego igrzyska"
    • miriam08 Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 31.07.09, 20:32
      A ja przypomnę tylko Słowackiego;
      "Lecz zaklinam, niech żywi nie tracą nadziei
      I przed narodem niosą oświaty kaganiec,
      A gdy trzeba, na śmierć idą po kolei,
      Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec"

      Powstańcy i mieszkańcy wypełnili tylko testament romantyków!
      • alakyr Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 31.07.09, 21:03
        A gdy trzeba, na śmierć idą po kolei, - aż do ostatniego człowieka.
        Wtedy inne nacje będą się uczyć o samounicestwionym narodzie.
        To może od razu zbiorowe samobójstwo?
      • x179 Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 01.08.09, 17:30
        Gdy znów do murów klajstrem świeżym
        przylepiać zaczną obwieszczenia,
        gdy "do ludności", "do żołnierzy"
        na alarm czarny druk uderzy
        i byle drab, i byle szczeniak
        w odwieczne kłamstwo ich uwierzy,
        że trzeba iść i z armat walić,
        mordować, grabić, truć i palić;
        gdy zaczną na tysięczną modłę
        ojczyznę szarpać deklinacją
        i łudzić kolorowym godłem,
        i judzić "historyczną racją"
        o piędzi, chwale i rubieży,
        o ojcach, dziadach i sztandarach,
        o bohaterach i ofiarach;
        gdy wyjdzie biskup, pastor, rabin
        pobłogosławić twój karabin,
        bo mu sam Pan Bóg szepnął z nieba,
        że za ojczyznę - bić się trzeba;
        kiedy rozścierwi się, rozchami
        wrzask liter z pierwszych stron dzienników,
        a stado dzikich bab - kwiatami
        obrzucać zacznie "żołnierzyków". -
        - O, przyjacielu nieuczony,
        mój bliźni z tej czy innej ziemi!
        wiedz, że na trwogę biją w dzwony
        króle z panami brzuchatemi;
        wiedz, że to bujda, granda zwykła,
        gdy ci wołają: "Broń na ramię!",
        że im gdzieś nafta z ziemi sikła
        i obrodziła dolarami;
        że im coś w bankach nie sztymuje,
        że gdzieś zwęszyli kasy pełne
        lub upatrzyły tłuste szuje
        cło jakieś grubsze na bawełnę.
        Rżnij karabinem w bruk ulicy!
        Twoja jest krew, a ich jest nafta!
        I od stolicy do stolicy
        Zawołaj, broniąc swej krwawicy:
        "Bujać - to my, panowie szlachta!"

        Cóż ja wolę świeższe dzieła
    • alakyr Czy ktoś podejmie polemikę? 31.07.09, 21:06
      Z Panem Profesorem? Jeżeli nie ma takiego to proponuję przyjąć
      oficjaline taką wykładnię historii. A nie tumanić ludzi od
      przedszkola.
      • 1410_tenrok interesująca teza oparta na jednym człowieku 31.07.09, 22:54
        - Okulickim, z której wynika niechęć Ciechanowskiego do oficerów legionowych. W
        okresie II RP toczyła sie nierówna walka pomiedzy BMW - legionistami oraz całą
        resztą, która miała mało szans na awanse i kariery. Ta walka skonczyła sie
        przegraną legionista (kampania wrzesniowa) i komisją śledczą Sikorskiego, która
        badała do czasu jego śmierc błędy i zaniechania w trakcie kampanii wrzesniowej.

        Pytanie nr 1 - do jakiej grupy należał ojciec pana profesora.
        Pytanie nr 2 - jeżeli Okulicki zdradził raz, to czy aby nie zdradził drugi raz?
        Pytanie nr 3 - jeżeli Okulicki parł do powstania, to może wykonywał jakies inne
        rozkazy?
        Pytanie nr 4 - jeżeli powstanie nie wybuchłoby, to co stałoby by sie po zajeciu
        Warszawy, skoro wiele miast europejskich uwalniano w taki sposób (warto porównać
        by powstania w Paryżu w 1944 oraz w Pradze w 1945 z Powstaniem w Warszawie -
        niezwykle interesujące wnioski)
        Generalnie interesujące spojrzenie, ale jednak zbyt jednostronne, choćby z uwagi na:
        a. ofensywę rumunską - to kompletna bzdury, jak spojrzeć na walki w południowej
        Ukrainie i w Mołdawii, które były częścią niezależną operacji Bagration i
        skierowaną jednoznacznie z celem strategicznym w Ploeszti. Niemcy poniesli tam,
        nota bene, potworne straty.

        A teraz odnośnie strat niemieckich.
        Oprócz strat wojsk frontowych, tzn. tych którymi dowodził komendant Warszawy, i
        dla których to statystyki sie pewnie zgadzają, są jeszcze straty wynikające z
        faktu, że Warszawa była etapem. W koncu to był olbrzymi garnizon oraz miasto
        cywilne (25.000 Niemców).
        W niemieckiej strukturze dowodzenia komendant miasta był jedynie pnm miejsca,
        który dopiero w momencie zagrożenia uzyskiwał prerogatywy dowódcze. Z tego
        powodu ciekawym byłoby uzysknaie informacji na temat strat z pierwszy 5 dni
        powstania, kiedy to gineło wielu zołnierzy tyłowych, urlopowiczów itp.
        Przypuszczam, że wówczas statystyka zmieniłaby sie.
        Po drugie straty w wysokości 1600 ludzi KIA w trakcie ciężkich walk w miescie -
        troche to dziwne, nawet biorąc pod uwagę słabość polskiego uzbrojenia.
        • alakyr Re: interesująca teza oparta na jednym człowieku 01.08.09, 15:22
          Nie wiem o jakiej tezie piszesz? Że Okulicki zdradził? Czy
          kwestionujesz logikę wywodu profesora n/t sensowności Powstania?
          Bo odnośnie sensowności wybuchu Powstania wypowiadało się w tym
          samym duchu bardzo wielu ludzi, to nie jest tylko pogląd jednej
          osoby.
          • 1410_tenrok nigdy nie widziałem obiektywnej analizy 02.08.09, 18:00
            a analiza Ciechanowskiego również nie jest obiektywna i to z powodów, które
            wymieniłem.

            A ponadto z powodu takiego zdania: "Czesie sie poddali i ich stolica nie została
            zniszczona"......
            Jak ciechanowski odpowie na moje wątpliwości, to wtedy sie z nim zgodze.
            Wielu ludzi wypowiadało sie o powstaniu i o jego sensie. Opinie lewicy uważam en
            bloc za nie do przyjecia, ponieważ żadna z nich nie tozpatruje tego od strony
            interesów Rosji sowieckiej. Opinie te słyszałem całe lat mojego życia za komuny
            i mam ich, po prostu dość. Czekam na rzetelną analizę historyczną Powstania w
            porównaniu do warunków europejskich.
            • alakyr Re: nigdy nie widziałem obiektywnej analizy 02.08.09, 20:29
              Sorry, dla Ciebie obiektywna ocena będzie tylko wtedy kiedy będzie
              zgodna z Twoim odczuciem.
              Powiedz mi tylko jaki sens miała strata 200 tyś. najlepszych
              Polaków? Co zyskaliśmy przez to jako naród?
              Czy ma to wpływ na dzisiejsze losy naszego narodu?
              Potem możemy dyskutować.
              • aramba Re: nigdy nie widziałem obiektywnej analizy 02.08.09, 21:58
                Sorry, ale czytam te Twoje posty i wydaje mi się, że obiektywna
                ocena to wyłącznie Twój punkt widzenia - równie dyskusyjny jak punkt
                widzenia Twoich adwersarzy. Gdzieś tam, jakieś 100 postów wyżej
                domagałeś się rzeczowej polemiki z Ciechanowskim albo uznania, że
                jego punkt widzenia powinien zostać uznany za obowiązującą wykładnię
                wydrzeń z 1944. Taką polemikę podjął askold. Ktoś tam napisał, że to
                historical fiction i dyskusja skończyła się. Jeśli chodzi o Twój
                ostatni post - tylko w kontekście wywiadu z prof. Ciechanowskim -
                zobacz, Ciechanowski zaniża właściwie 10-krotnie straty niemieckie.
                Dzisiaj z kolei wiadomo, że te 200 tys. zabitych w Powstaniu jest
                liczbą sporo zawyżoną (pardon, nie potrafię w tej chwili przypomnieć
                sobie, w jakim czasopiśmie historycznym przeczytałem całą serię
                artykułów na ten temat; nie mam w każdym razie powodu kłamać). Wiem,
                że to zabrzmi cynicznie, ale skąd to przekonanie, że akurat zabici w
                Warszawie to było 200 tys. najlepszych Polaków? Bo tak się utarło? A
                ci z Krakowa to niby byli gorsi, a z Lublina, a ze Lwowa, a z Wilna,
                a z Poznania. Nie popadałbym w przesadę. Mam nadzieję, że rozumiesz,
                co mam na myśli. Osobiście sądzę, że nigdy nie rozstrzygniemy
                dylematu czy Powstanie to była zbrodnia przeciwko narodowi polskiemu
                czy też nie. Parę lat temu wysłuchałem serii wywiadów z generałem T.
                Pełczyńskim (jeszcze nagrywane dla RWE). Opowiadał jak doszło do
                podjęcia decyzji o wybuchu Powstania, pod jaką presją znajdowało się
                się dowództwo AK, jak różne sygnały otrzymywali od wywiadu (między
                innymi o postawie sowieciarzy) itd. Bardzo fajnie się dochodzi do
                różnych słusznych wniosków po kilkudziesięciu latach. Jeszcze
                fajniej ucina się dyskusję stawiając sprawę tak (nie piszę tu o
                Tobie): "jak śmiecie negować punkt widzenia byłego żołnierza
                Powstania", jakby to cokolwiek miało do rzeczy. Zupełnie nie fair
                wydaje mi się odwracanie kota ogonem, tzn. obarczanie dowództwa AK
                odpowiedzialnością za zbrodnie niemieckie. Absolutnie debilne jest
                wykazywanie "zrozumienia" dla postawy Stalina, że niby nie mógł
                pomagać wrogom ZSRR czyli AK. Zapewne nie jesteś zwolennikiem tezy o
                tym, że okupacja niemiecka została zastąpiona okupacją radziecką, a
                jeśli tak, to przemyśl te dwa zdania. No, to na razie tyle. Szkoda,
                że jutro znowu na trochę wyjeżdżam - chyba trudno będzie dalej
                dyskutować. zobaczymy.
                • burlasino Re: nigdy nie widziałem obiektywnej analizy 03.08.09, 12:33
                  aramba napisał:
                  > zobacz, Ciechanowski zaniża właściwie 10-krotnie straty
                  > niemieckie.

                  Opublikowanie takiej bzdury podważa, niestety, także pozostałe twoje
                  wywody.
                  Dane dotyczące strat niemieckich, podane przez Ciechanowskiego,
                  pochodzą z raportów niemieckich (głównie von dem Bacha Żelewskiego),
                  które gdyby były sfałszowane, kosztowałyby raportujacego życie.
                  Toteż wszyscy powazni historycy przyjmują je bez zastrzeżeń, a
                  fantazjują na ten temat jedynie swawolni pisarczykowie.
                  • 1410_tenrok trudno dyskutowac z takim nastawieniem 04.08.09, 20:26
                    ale zauważ, raporty v. dem Bacha dotyczą jednostek, którymi dowodził i
                    rzeczywiscie z przyczyn prawnych, poza militarnych, nie ma sie do jego raportów
                    co przyczepiac.
                    ale pytanie jest nastąpujące: jaka jest różnica w bilansie pomiedzy 31.07.1944 i
                    10.08.1944 po stronie niemieckiej. Warszawa była etapem (miastem etapowym dla
                    różnych jednostek tyłowych). W strukturze Wehrmachtu jest tak, że komenndant
                    miast jest tzw. primus inter pares, wiec nie ma żadnych prerogatyw w stosunku do
                    sił przemieszczających się przez miasto, a nie będących pod jego jurysdykcją.
                    nie ma też żadnych prerogatyw w stosunku do innych struktur.
                    Z tego powodu zadałem pytanie o rzeczywiste straty niemieckie, czyli bilans
                    pomiedzy tymi dwoma terminami. I tyle. Jak dużo np. zaginionych było
                    urlopowiczów, zołnierzy wojsk tyłowych, żandarmerii, policji, luftwaffe etc.

                    nikt tu nie mowi o sfałszowaniu jakichkolwiek danych, ale o rzeczywistych
                    stratach. To jest zasadnicza różnica.

                    Po nastąpne, ta dyskuja, jak każda inna jest nie obiektywna z jednego powodu:
                    potepiane jest dowodztwo, ponieważ przegrało! A nikt nie probuje dokonac nalizy
                    całości, jedynie ciągle wygłasza mowy oskarżycielskie.
                    To jest nudne, pokazuje jednak, że brak jest profesjonalnego podejscia do tematu.
                    Książka Ciechanowskiego jest książką z kluczem. A klucz sie nazywa - Okilicki
                    był be! Jeżeli był, OK. Ale jedynie on zawinił? Hola, hola.
                    A cała reszta to kretyni???? A podstawy wydawania rozkazów???? A ocena sytuacji
                    ogolnej??? A ocena szans????
                    Bardzo dużo aspektów, a dyskusja, jak zwykle do bani.

                    • burlasino Re: trudno dyskutowac z takim nastawieniem 04.08.09, 21:38
                      Oczywiście, nie można demonizować roli Okulickiego, niemniej był on
                      niejako "spiritus movens" decyzji o podjęciu walki. Co nie znaczy,
                      że odpowiedzialność spada wyłącznie na niego. Nie czytałem książki
                      Ciechanowskiego, ale jeśli można wnioskować z udzielonego przezeń
                      wywiadu, może to być cos w rodzaju rozbudowanego eseju
                      historycznego, a wówczas pewne uwypuklenia (czy nawet przerysowania)
                      są dopuszczalne.
                      • dorota_29 Re: trudno dyskutowac z takim nastawieniem 05.08.09, 13:33
                        To nie jest żaden esej, tylko bardzo kompetentna i rzetelna rozprawa
                        historyczna oparta w ogromnej części na dokumentach źródłowych. Moim
                        zdaniem najlepsza książka o przyczynach Powstania.
                        • burlasino Re: trudno dyskutowac z takim nastawieniem 06.08.09, 01:37
                          Wierzę na słowo :) i generalnie z tezami pana Ciechanowskiego,
                          opublikowanymi w wywiadzie, w pełni się zgadzam. Jednak składanie
                          całej odpowiedzialności za wybuch powstania na jednego człowieka
                          wydaje się z przyczyn ogólnych nieco ryzykowne.
                          • aramba Re: trudno dyskutowac z takim nastawieniem 10.08.09, 09:43
                            Bardzo mi przykro, ale jestem raczej skłonny wierzyć, że na końcu
                            liczby podanej przez Ciechanowskiego "omsknęło się" zero. Skoro
                            tylko straty morderców Dirlewangera przekroczyły 2700 "żołnierzy"...
                            Nie neguję jego punktu widzenia. Zresztą on sam wypowiada się bardzo
                            ostrożnie, co dyskutanci konsekwentnie przemilczają. Z zalem
                            stwierdzam, że manipulujesz - wyciagasz co ci wygodne i tyle.
                • alakyr Re: nigdy nie widziałem obiektywnej analizy 03.08.09, 19:59
                  Nie ma oceny obiektywnej tak samo jak prawdy etc. Zawsze
                  opinia/ocena jest wyrażana na podstawie subiektywnie odczuwanych
                  faktów. Nie chodzi mi o przyznanie Ciechanowskiemu racji jeżeli
                  pisze o drugo, czy trzeciorzędnych sprawach. Jeżeli dla Ciebie ocena
                  końcowa trafności wybuchu powstania zależy od podania nieprawdziwych
                  strat Niemców to sorry.
                  Dla mnie istotna jest logika wywodów Ciechanowskiego, nie podważają
                  jej animozje z dawnych czasów. Faktem jest że Okulicki nie miał
                  żadnego mandatu do wydawania rozkazów strukturom AK a jednak to
                  robił.
              • aramba Re: nigdy nie widziałem obiektywnej analizy 02.08.09, 22:21
                Tu jeszcze link do ciekawego artykułu:
                www.historia.gildia.pl/wiek-xx/wojskowosc/ii-wojna-swiatowa/wlasowcy-w-powstaniu-warszawskim
        • korcia2000 Re: interesująca teza oparta na jednym człowieku 02.08.09, 23:27
          Porównywanie Warszawy z Paryżem czy Pragą to piramidalna bzdura. W
          Paryżu powstanie wybuchło w momencie, gdy Niemcy wycofywali się, a na
          przedmieściach prawie byli Alianci i oddziały de Guella, które dążył do
          szybkiego zajęcia miasta. W przypadku Pragi - z jednej strony
          kilkadziasiąt kilometrów byli Sowieci, z drugiej - Amerykanie. Sowieci
          gnali jak na wyścigach, by Amerykanie ich nie uprzedzili. Pomijając, że
          to były ostatnie dni wojny.
          • 1410_tenrok bardzo prosze o jedno, aby jednak 04.08.09, 20:02
            spróbować pouczyc sie historii, a nie opowiadac historii wzietych z ksiezyca.

            1. Alianci byli tak samo daleko od Paryza, jak sowiec od Warszawy.
            2. Cały Paryz został przygotowany do wysadzenia na osobisty rozkaz hitlera przez
            komendanta gen. v. Choltitza. Jednak Choltitz złamał rozkaz hitlera, co miało
            później wielkie konsekwencje dla narodzin przyjaźni francusko-niemieckiej.
            3. siły powstanców w Paryzu były równie słabe jak siły powstanców w Warszawie
            4. alianci - Eisenhower i Patton - pod żadnym pozorem nie chcieli zdobywac
            Paryża, ponieważ bali sie walk w mieści. Francuzi błagali ich o pomoc! Połączone
            kolegium sztabów sie na to zgodziło, ba ustalono,, je jako pierwszy do stolicy
            wejdzie Leclerc!
            5. W Paryzu stacjonowane były rownie wielkie siły niemieckie jak w Warszawie!

            A w Pradze w 1945?
            Sowieci nigdzie nie gnali, aby wyprzedzic Amerykanów, ponieważ Eisneeower
            zakazał poruszac sie 3. Armii dalj niż do Plzeni. Patton chciałby ruszyc na
            pomoc powstancom w Pradze, ale mu tego na pismie zakazano!
            sowieci poszli na pomoc powstaniu praskiemu, ponieważ uwapali w tym czasie
            Czechów za sojuszników.........

            Wiec, nie opowiadaj bzdur.

            Tyle, że Paryz leży na zachodzie i byli tam normalni ludzie, a nie bandyci
            dowodzeni przez Stalina. I to jest ta zasadnicza różnca!
            Polacy też chcieli być gopodarzami we własnej stolicy, ale bandyta sie na to nie
            zgodził.
    • cubryna3 Re: Powstanie nie powinno było wybuchnąć 31.07.09, 22:06
      Gorąco popieram. To powinno być absolutnym obowiązkiem każdego
      mądrego pedagoga - uczyć młodzież rozumnego i logicznego myślenia,
      refleksji, przewidywania skutków i własciwej oceny sytuacji a także
      ODPOWIEDZIALNOŚCI za siebie i innych.
      Niestety, obecnie jesteśmy na etapie robienia wody z mózgu,
      urządzania cyrków ze strzelaniem i oblewaniem się czerwoną farbą,
      czyli na poziomie zabawy w policjantów i złodziei. I to ma być
      szkoła patriotyzmu. Groza!
    • jerzykrajewski7 Okulicki agentem NKWD 31.07.09, 22:54
      Z wywiadu z prof. Ciechanowski można wysnuć hipotezę, że Okulicki,
      złamany przez NKWD, współpracował z Rosjanami.

      To Rosjanie pchali go do wywołania powstania warszawskiego, bo w ich
      interesie było wykończenie Armii Krajowej w Warszawie rękami
      Niemców.

      Po wojnie Rosjanie zamordowali Okulickiego, bo nie chcieli mieć
      świadka, który opowiedziałby o tym, że 200 tys. warszawiaków zginęło
      w wyniku radzieckiej intrygi.

      Jak zwykle daliśmy się wpuścić w maliny.

      Bardzo mu żal tych dziewcząt i chłopców. Walczyli dzielnie, ale bez
      dobrej broni i wyszkolenie trudno było im stawiać czoło doborowym
      niemieckim jednostkom wojskowym.

      Ustanowienie 1 sierpnia dniem pamięci narodowej to zły pomysł.

      Nie powinno się czcić klęsk i głupoty, a może nawet zdrady
      przywódców.

      Pozdrawiam

      Jerzy Krajewski
      • madissa Re: Ależ nic takiego nie wynika z wywiadu! 02.08.09, 13:33
        Profesor stawia tezę, że Okulicki złamany przez NKWD, po uwolnieniu się, pragnął
        udowodnić światu i sobie, jakim prawdziwym, bohaterskim i gotowym do poświęcenia
        swojego życia (tudzież czyjegoś) dla Ojczyzny Polakiem jest.

        W każdym razie wszystkie te liczby: 200 tyś., 15 tyś. 90 % są straszne! Zauważmy
        jeszcze jedno - gdyby Powstania wybuchło chociażby w 1/3 większym polskich
        miast, to moglibyśmy mówić o ewentualnym wpływie tych powstań na decyzję
        Stalina o pozostawieniu państwa polskiego. Ale wybuchło tylko w jednym mieście i
        na dodatek skończyło się całkowitą klęską militarną....

        Gdyby nawet hitlerowcy wywieźli te 100 tyś mężczyzn z Warszawy pod pretekstem
        wzmacniania umocnień - zawsze mieli by oni jakąś szansę, żeby ocalić życie.

        Myślę, że ocena sytuacji dokonana przez polskich dowódców wysokiego szczebla
        była błędna. Ich podejście do podziemnej armii młodych ludzi niewiele bardziej
        różniła się od podejścia kolejnych carów rosyjskich i radzieckich traktujących
        ludzi w kategoriach "mięsa armatniego". Co istotniejsze - przecież Warszawa
        świeżo miała w pamięci losy Powstania w getcie. I losy tamtych ludzi oraz losy
        tej części miasta. Wypalonego do piwnic.

        Rząd w Londynie oraz dowódcy AK w sierpniu '44r. powinni zrobić wszystko, aby
        wynegocjować nie niszczenie miasta przez obie armie oraz zapewnienie
        bezpieczeństwa chociażby dla jego mieszkańców. Baczyński czy Gajcy mieli prawo
        być romantykami. Romantyk-dowódca jest niebezpiecznym wariatem.

        Oczywiście, błędne decyzje dowódców AK nie uszczuplają bohaterstwa i odwagi
        Powstańców, których będziemy zawsze wspominali z wielkim szacunkiem, ani
        zezwierzęcenia Niemców.
    • grba Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 31.07.09, 23:09
      Hitler ze Stalinem nie powinni podpisywać dogoworu
      wojna nie powinna wybuchnąć
      Polska nie powinna bić się we wrześniu sama
      Sowieci nie powinni wysyłać do Rzeszy zboża, paliwa, etc
      Niemcy nie powinni budować Auschwitz
      Niedziałkowski i Rataj nie powinni zostać rozstrzelani w Palmirach
      Żydzi nie powinni być zamykani do getta
      W Katyniu nie powinno było się strzelać do oficerów
      Hitler nie powinien napadać na wszystkie napadnięte kraje.
      itd...
      • jerzykrajewski7 Niemcy zamordowali 30-50 tys. cywili na Woli 31.07.09, 23:18

        Nie wiadomo, ile osób w sumie zginęło na Woli w pierwszych dniach
        sierpnia 1944 r. Powojenne dane mówiły o ponad 60 tys. Dziś
        historycy skłonni są twierdzić, że było to raczej między 30 a 50
        tys. ofiar. Los zwykłych, cywilnych mieszkańców robotniczej
        dzielnicy nie wzbudza jednak takich emocji, jak bohaterstwo
        powstańców. Ich śmierć nie była heroiczna, była jednak tragiczna.

        źródło: www.rp.pl

        Mój komentarz:

        Tym sku...synom Niemcom nie można wybaczyć zamordowania 30-50
        tysięcy cywili - kobiet i dzieci na Woli, ani milionów niewinnych
        ludzi w innych miejscach.

        Ja od kilku lat nie kupuję niemieckich produktów.

        Namawiam do tego również Was.

        Pozdrawiam

        Jerzy Krajewski
        • kpix Re: Niemcy zamordowali 30-50 tys. cywili na Woli 31.07.09, 23:24
          Po pierwsze masakra Woli (dodajmy że 40000 mieszkańcow zabito
          w 2 dni) jest dla mnie wyrazem szczytu bestialstwa.

          Po drugie, łącząc dzisiejsze społeczeństwo niemieckie z tamtymi
          Niemcami, udowadniasz własne szowinistyczne zaślepienie.
          • jerzykrajewski7 Bojkot nimieckich towarów pogłębia się 02.08.09, 14:14

            Dziś pogłębiłem bojkot niemieckich towarów. Nie kupuje już nie tylko
            dużych produktów, typu samochody czy sprzęt RTV.

            Dziś przestałem kupować niemieckie kosmetyki.

            Zamiast dezodorantu Nivea kupiłem Rexone.

            Jeszcze nie odważyłem się na bojkot niemieckich sklepów (Media Mark,
            Real, Makro) i banków (mam konto w mBanku), ale powoli dojrzewam do
            tej decyzji

            Dziwi mnie, że ani w szkołach, ani na Uniwersytecie Warszawskich
            nauczyciele nie powiedzieli mi, że w sierpniu 1944 r. na Woli Niemcy
            mordowali niewinne kobiety i dzieci, że mordowali rannych i chorych
            w szpitalach i lekarzy, w sumie w ciągu kilku dni zabili 30-50
            tysięcy ludzi, dwa razy więcej niż Rosjanie w Katyniu.

            Rosjanie zastrzelili wojskowych.

            A Niemcy zastrzelili dzieci i kobiety. To olbrzymia różnica.

            Dlaczego do tej pory nie wiedziałem o tym sku...syństwie i
            barbarzyństwie?

            Pozdrawiam

            Jerzy Krajewski
        • lmblmb Będzie ciężko! 01.08.09, 10:42
          jerzykrajewski7 napisał:

          > Ja od kilku lat nie kupuję niemieckich produktów.
          >
          > Namawiam do tego również Was.

          Boś głupi - Niemcy więcej od nas kupują niż my od nich, więc dobrze, że nie
          bojkotują polskich autobusów czy samochodów.
        • 1410_tenrok ty jestes fajny........................... 01.08.09, 11:06
          główne na woli mordowali hitlerowcy sowieccy, co jest ciekawostką! Wpuszczana
          RONA (Russkaya Osvoboditejnaya Armija) i oddziały ukrainskie oraz
          innosowieckojezyczne dokonały takich jatek, że aż Niemcy musieli rozstrzelać
          jednego z ich dowódców za zbrodnie wojenne......., niejakiego bolesłava
          kaminskiego.......... Nawet Niemcy, a przeciez w mordowaniu byli wprawieni, nie
          wytrzymali metod sowieckich...........

          To bolesna i nieprzyjemna prawda, ale tak było. Podobnie jak mordy rosyjskie na
          pradze w 1794 roku..........
          • koko1957 Re: ty jestes fajny........................... 01.08.09, 20:17
            Trzba jeszcze dodac ze Bolus Kaminski byl w polowie Polakiem. Nie
            wiadomo tez dokladnie ilu bylo Polakow w tej jego bandzie
            • 1410_tenrok Bolus Kaminski był w połowie Rosjaninem a w połowi 02.08.09, 18:03
              e Niemcem, jesli cie to interesuje.
              Nigdy nie czuł w sobie niczego polskiego. Cały czas przebywał w ZSRR, tam
              skonczył studia inżynierskie w Leningradzie i stał sie wierzącym komunistą. Tak
              sie stało, że w 1941 poszedł do niewoli, a tam wybrał pomiedzy smiercią głodową
              w obozie jenieckim a mordowaniem - Polaków, Zydów i innych. Był bandytą i sadystą.
              • koko1957 Re: Bolus Kaminski był w połowie Rosjaninem a w p 02.08.09, 18:56
                Byl synem Polaka, to czyni go w polowie Polakiem.
                Nie mozna wybiorczo podchodzic do hisorii i wybierac sobie kto byl
                Polakiem bo byl slawny, a kogo nie chcemy bo byl zbrodniarzem
                • 1410_tenrok W takim razie v Manstein lub v. dem Bach byli też 04.08.09, 20:08
                  Polakami?

                  Kaminski czuł sie Rosjaniniem i tyle. jakby czuł sie Polakiem........
                  • 1410_tenrok A tak miedzy nami, to był Bronio................. 04.08.09, 20:10
                    a nie Bolus.
    • zmichalg1 Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 01.08.09, 00:12
      Panie histo(e)ryk,
      Winę za zbrodnie ponosi zbrodniarz. Tak było, jest i będzie.
      Dwa cytaty z pana wypocin:

      > Myśmy stracili ok. 200 tys. powstańców i cywili, zrujnowana została
      > stolica państwa.
      Owe 200 tys. to w ZNACZNEJ większości cywile mordowani z jawnym pogwałceniem
      wszelkich praw wojennych. Powstańców w wyniku walk poległo ok. kilkunastu tysięcy.
      Podobnie sprawa ma się ze zrujnowaniem miasta. Większość zniszczeń została
      dokonana już po zakończeniu walk w wyniku celowej działalności Niemców w tym
      kierunku.

      > Masakra Warszawy była owocem zupełnie nietrafnej oceny sytuacji
      > pod względem politycznym i geostrategicznym. Nałożyły się na to
      > ambicje jednego człowieka, Okulickiego.
      Masakra Warszawy była wynikiem wyraźnego rozkazu Himmlera wykonywanego przez
      takie osobniki jak von dem Bach-Zelewski, Dirlewanger, Reinefarth, Kaminski.
      Co by było "ciekawiej" wielkość zbrodni przerosła nawet samych zbrodniarzy.
      Znane są prośby niemieckich dowódców, aby... (sic!) ograniczyć ilość egzekucji
      ludności cywilnej do samych mężczyzn, ponieważ znacznie wzrosło zużycie
      amunicji, a ponadto ilość egzekucji wpływa demoralizująco na żołnierzy.

      Powstanie, i owszem, było nieudane i nie trafione pod względem militarnym, ale
      nie można ewidentnymi zbrodniami popełnionymi przez Niemców i ich sojuszników
      obciążać Okulickiego.
      Prawo wojenne w tej kwestii jest jasne.
      Argument, że powstanie rozjuszyło Himmlera czy Hitlera jest równie debilny.
      • radkol Re: Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 01.08.09, 21:51
        Tyle postów i tylko jeden głos prawdy i rozsądku. Miałem napisać to samo, ale
        teraz nie będę się powtarzać. Brawo i dzięki, a pan profesor na korepetycje z
        historii albo do lektury Davisa!
        • lks17 Re: Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 02.08.09, 09:57
          Głos prawdy i rozsądku to, to co mówi p. Ciechnowski i na szczęście większość forumowiczów. Ważne, że nareszcie dojrzewamy jako społecznośc.
        • zamorano102 Re: Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 02.08.09, 11:41
          Nie przesadzaj. Profesor Ciechanowski całe dorosłe, naukowe życie spędził na
          badaniu genezy i przebiegu Powstania. przeprowadzał w tym celu nawet rozmowy z
          generałem Borem. Jego właśnie wznowiona monografia jest książką dużo lepszą i
          dużo wyższej klasy jeśli idzie o aparat naukowy niż książka o Powstaniu Daviesa.
          Książka Daviesa jest dobra jako narracja, taki dobrze napisany historyczny pop,
          ale do książki Ciechanowskiego się nie umywa przede wszystkim źródłowo. Davies
          założył sobie pewną tezę przy genezie, dość romantyczną i to jest wada tej
          książki jako monografii, co nie zmienia tego, że ma zalety jako pop historia
          właśnie. Osobiście za najlepsze książki Daviesa uważam "Europę" i "Wyspy" -
          jeśli idzie o syntezy arcydzieła narracji historycznej. Niezła jest też historia
          wojny polsko bolszewickiej i historia Wrocławia. Boże Igrzysko się baaaaaaardzo
          zestarzało, no i wyłazi po latach z niego taka a nie inna baza źródłowa, a
          przesadna skłonność do mocnych point raczej zaszkodziła książce. Powstanie44
          jest ok, ale do prac Ciechanowskiego czy Kirchmayera się nawet nie umywa.
      • leaffan Re: Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 01.08.09, 23:09
        Stalin tez podzielal Twoja opinie. Dlatego wolal zeby zrobili to
        Niemcy.
        Odpowiedzialnosc Niemcow jest bezsprzeczna. Chodzi o to czy polskie
        dowodztwo AK slusznie podjelo decyzje o powstaniu wiedzac jakie beda
        konsekwencje.
        • zmichalg1 Re: Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 02.08.09, 22:58
          Cóż... Stalin też czasem miewał rację.
          Wybacz, ale nie zamierzam rehabilitować osobników postaci np. Jurgena Stroopa
          tylko dlatego, że zostali skazani na śmierć przez władze podległe Stalinowi.
          Militarnie powstanie było klapą (żeby nie powiedzieć katastrofą) z wielu powodów
          choćby niedostatecznego przygotowania. Niemniej nigdzie nie było powiedziane, że
          w ramach odwetu Niemcy posuną się do podobnej zbrodni.
          Zaznaczam przy tym, że coś takiego jak pospolite ruszenie jest ujęte w
          międzynarodowym prawie wojennym. Zryw AK był jak najbardziej zgodny z tym
          prawem. Również ludność cywilna a także zabudowania w myśl owego prawa były
          chronione.
        • dziadek_alex Re: Winę za zbrodnię ponosi zbrodniarz 03.08.09, 20:14
          Dobrze podkresliles to co wiekszosc gubi w rozwazaniach i uwagach.
          Tak jest, tu nam nie chodzi teraz o dyskusje na temat winy Niemcow i Rosjan. Tu
          chodzi przeciez o ocene motywow wywolania PWr.
          Skutki byly tak tragiczne, ze chyba tylko do porownania z Hiroszima i Nagasaki.
          W praktyce miasto wygladalo jak po wybuchu bomby atomowej. Z wszystkimi
          konsekwencjami poza tylko choroba popromienna, itp.
    • sheer-pl Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 01.08.09, 00:43
      Witam Pana Profesora ! Muszę zacząć od sprostowania liczby strat
      niemieckich. Według dostępnych mi źródeł w Powstaniu Warszawskim
      zginęło ok. 10 tysięcy żołnierzy niemieckich, poza 9 tysiącami
      rannych, było także kilka tysięcy zaginionych. Dysproporcja strat
      jest nadal ogromna, ale jeśli porównamy straty tylko czysto wojskowe
      to okaże się, że ten stosunek wynosi już tylko ok. 2 x 1 na korzyść
      Niemców. Biorąc pod uwagę fakt, że w pierwszej fazie powstania
      stroną nacierającą były zdobywające uzbrojenie dopiero w walce
      oddziały AK, straty wydają się wyrównane. Rzeź ludności cywilnej
      obciąża Niemców. Jest chyba sprawą bezdyskusyjną, że Powstanie
      Warszawskie w ogromnym stopniu przyczyniło się także do późniejszego
      wyzwolenia Warszawy przez wojska sowieckie. Niestety cały splendor
      wyzwolenia przypadł Rosjanom. Straty ludności cywilnej były
      nieuniknione, ale nikt nie mógł przewidzieć ich skali. Przegrana
      bitwa o Warszawę uświadamia nam jaka była rzeczywista siła militarna
      Armii Krajowej, która wcześniej doskonale funkcjonowała w warunkach
      konspiracyjnych. Natomiast pole manewru dla działań politycznych
      było naprawdę bardzo ograniczone. Być może za pewne błędy polityczne
      należy obarczyć odpowiedzialnością premiera Mikołajczyka. Oczywiście
      na wszystkim kładzie się de facto morderczy cień tzw. wielkiej
      trójki, a w szczególności Stalina. Chociaż nie wiadomo czy jego
      sojusznicy, którzy byli także najważniejszymi sojusznikami ówczesnej
      Polski nie są właśnie głównymi winowajcami upadku marzeń o naszej
      wolności. Ale wracając jeszcze do samej Warszawy, czy szerzej
      okupowanej Polski, proszę pomyśleć jak niesprawiedliwe i krzywdzące
      są te wszystkie oskarżenia o bierność, obojętność, pomoc za
      pieniądze, czy wręcz wysługiwanie się Niemcom w obliczu zagłady
      Żydów polskich. Polska nie miała po prostu fizycznie i psychicznie
      większych możliwości pomocy ukrywającym się Żydom. Nie dysponowała
      zwyczajnie większym potencjałem ludzkim, materialnym etc. Właśnie to
      uświadamia klęska Warszawy. Pomijam rzecz jasna wszelkie
      patologiczne sytuacje, które traktowane są często jakby były
      obowiązującą normą. Możemy dzisiaj spekulować o decydującej roli
      przy podjęciu decyzji o wybuchu walk generała Okulickiego. Jednak
      obciążanie go odpowiedzialnością za klęskę jest nadużyciem. Sprawa
      jego kontaktów z sowieckimi organami bezpieczeństwa może świadczyć
      właśnie o jego realiźmie politycznym. O negatywnych opiniach na
      temat osobowości generała nie będę się wypowiadał.
      • kosmosiki Dzięki za ten komentarz... 01.08.09, 01:14
        Witam, dziękuję za ten komentarz. Bez względu na werdykt odnośnie Powstania
        Warszawskiego to pozwala mi wierzyć, że jednak warto czytać komentarze pod
        artykułami na Gazecie bo czasami artykuły prowokują do rzeczowej dyskusji, z
        której można się czegoś dowiedzieć. Budujące w przypływie internetowego chamstwa
        i wylewania pomyj.
      • burlasino Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 01.08.09, 09:14
        sheer-pl napisał:

        > Według dostępnych mi źródeł w Powstaniu Warszawskim
        > zginęło ok. 10 tysięcy żołnierzy niemieckich, poza 9 tysiącami
        > rannych, było także kilka tysięcy zaginionych.

        Poprosimy o ujawnienie tych źródeł.
      • rikol Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 16:44
        No jak to? Chrystus Narodow slaby psychicznie? I jeszcze zbrodnie popelnia/
        Niemozliwe - trzeba na nowo pisac podreczniki do historii.
    • elsby Podżeganie do samobójstwa. 01.08.09, 01:29
      Tak by to nazwał prokurator i przymknął w izolatce....
    • chimek hanba dla wybiorczej! 01.08.09, 05:03
      To srodowisko zaciera zbrodnie dokonane na Polakach przez
      hitlerowskich siepaczy. Hanba wam! Wasze podejscie to histori
      polskiej, wy ludzie wybiorczej, jest ksenofobiczne i dyskryminujace.
      Wy nienawidzicie Polakow.
      • czyzyk331 Re: hanba dla wybiorczej! 01.08.09, 12:33
        Im większa pompa towarzyszy rocznicy Powstania Warszawskiego, tym
        mniej prawdy na temat tej tragedii dociera do tych, którzy powstania
        nie pamiętają. Dawno już zamieciono pod dywan nieprzytomne spory w
        rządzie w Londynie i dowództwie AK poprzedzające wydanie rozkazu o
        rozpoczęciu walk, o czym przypomina już tylko prof. Ciechanowski.
        Nikt nie mówi, że w ciągu pierwszych kilku dni walk załamał się
        taktyczny plan opanowania Warszawy, który powstańcy mieli wykonać
        bez broni, gołymi rękami. Nie wspomina się o rzezi ludności cywilnej
        i gwałtach, których złożone głównie z Ukraińców SS-Galizien
        dokonywało na Woli i Ochocie. IPN wydał dołączaną do prasy ulotkę, w
        której mówiąc o powstaniu AK pomija „Czwartaków” Armii Ludowej
        walczących na Starówce, twierdzi też w tej ulotce, że Sowieci
        odcinali wszelką pomoc dla Warszawy, jakby nie było tragicznego
        desantu Wojska Polskiego na Czerniakowie, a sfotografowany na tej
        IPN-owskiej ulotce powstaniec trzyma w ręku broń bardzo
        przypominającą radziecką pepeszę ze zrzutu.
        – Czy historia zawsze musi tak szybko obrastać propagandowym
        kłamstwem zamiast być ważną lekcją dla przyszłości?
        • jr40 To nie Sowieci wysłali "kosciuszkowców"... 01.08.09, 14:39
          ...na pomoc powstańcom. Berlig podjął tę decyzję sam, i dlatego później min za
          to został odwołany ze stanowiska dowódcy 1 Armii WP.

          A pomoc Rosjan polegała na tym, że zrzucali z kukuruźników worki z amunicją i
          prowiantem bez spadochronów, więc jak to spadło na ziemię z wysokości
          kilku-kilkunastu pięter to niewiele pożytku było z tego "zaopatrzenia". O tej
          "pomocy" pisze wielu autorów- min. Nowak-Jeziorański.
          • koko1957 Re: To nie Sowieci wysłali "kosciuszkowców"... 01.08.09, 21:04
            podobno wlasnie wyslali, I sa zachowane kopie tych rozkazow.
            A co do zrzutow to to samo robili w Stalingradze.
            • 1410_tenrok nie jest to prawda 04.08.09, 20:13
              była to decyzja Berlinga, który za ten czyn został pozbawiony dowództwa i
              zesłany na zieloną trawke. Sam o tym wspominał w swoich wspomnieniach z lat '80!
              Pomiedzy 1944 a 1980 na Berlinga był zapis. i nie wolno było o nim gadac,
              zwłaszcza o powstaniu.......
              • burlasino Re: nie jest to prawda 04.08.09, 21:44
                1410_tenrok napisał:
                > Pomiedzy 1944 a 1980 na Berlinga był zapis. i nie wolno było o nim
                > gadac, zwłaszcza o powstaniu.......

                To nieprawda. Berling był odsunięty tylko od kluczowych funkcji
                wojskowych, ale nie było na niego żadnego zapisu i jego osoba w
                miarę często gościła w różnych publikacjach, zwłaszcza
                okolicznościowych. Na początku lat 70. wyprodukowano nawet film
                dokumentalny o Berlingu prezentowany wielokrotnie w TVP.
        • ekszha Re: hanba dla ciebie 02.08.09, 17:29
          Jacy ukraincy tam nie bylo ukraincow
      • docteur.ravic hańba dla Kaczyńskiego! Znow podzielł Polakow 02.08.09, 10:31
        na prawomyślnych - poddających sie jego lansowi na trupach Powstańców, i
        "zdrajców" - czyli tych co realnie patrzą na wybuch i rezultaty tego
        nieszczęsnego powstania.

        Facet dla swojej zasr... kariery wszystko co święte potrafi zdeptać i zafajdać
        swoja dyspepsja.
    • tepisarek Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 01.08.09, 09:31
      POWSTANIE I TAK BY WYBUCHŁO.To zdumiewające, jak historycy, nawet uczestnicy
      wypadków, zaczynają je potem oceniać wyłącznie pod kątem widzenia tego czy
      innego dowódcy,układu sił wojskowych, itd. A nie widzą jednego:
      WARSZAWY.Pełnej rozmaitych ugrupowań niezależnych od AK, pełnej młodzieży,
      której nie można było utrzymać dłużej w ryzach dyscypliny, bo albo jej nie
      podlegała, albo widziała w tym dniu jedyną szansę na rozpoczęcie walki.
      Rosjanie byli już na Pradze. Zostało parę godzin na wykazanie im i Niemcom, że
      Warszawa może się uwolnić. Powstanie wybuchło dokładnie w takiej sytuacji, w
      jakiej wybuchło w Pradze czeskiej w przeddzień wejścia Armii Czerwonej i w
      Paryżu, gdzie ufając sprawności Amerykanów zrobiono powstanie dwa dni przed
      ich wejściem. Różnica była jedna: Rosjanie do Warszawy nie weszli. Usiedli na
      Pradze popatrzeć, jak się biją Polacy z Niemcami i to oni wygrali Powstanie
      Warszawskie. Które wybuchłoby owego dnia i tak - popatrzcie na zdjęcia z
      pierwszych dni, na radość, euforię powstańców. Raporty składane Rządowi
      Londyńskiemu mówiły już wcześniej, ze tego sie nie da zahamować, bez względu
      na rozkazy.
      • zamorano102 Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 12:29
        Armia Krajowa w Warszawie to było zdyscyplinowane wojsko. Żaden zaprzysiężony
        żołnierz AK nie warcholił by bez rozkazu. Ś.P. prof. Wieczorkiewicz:

        A gdyby sami akowcy bez rozkazu zaczęli strzelać do Niemców?

        Niech pan porozmawia z jakimkolwiek zaprzysiężonym, prawdziwym żołnierzem AK.
        Każdy powie: „Bez rozkazu nigdy. Myśmy byli wojskiem, które wypełnia rozkazy”.

        Przede wszystkim zapominamy, że półtora tygodnia wcześniej jeszcze nikt nie
        planował w KG AK walki o Warszawę. Zapominamy o tym, a są to sprawy świetnie
        zbadane przez historyków, a zwłaszcza jest tu pomocna książka jednego Francuz
        (był wg. niej zrobiony teatr tv potem), że Powstanie Warszawskie 1 sierpnia
        wybuchło w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, wbrew zdaniu i woli
        większości Komendy Głównej Armii Krajowej!!! Bez konsultacji z szefem wywiadu
        Armii Krajowej. Gdy Iranek Osmecki stawił się na zebranie decdyzja już zapadła w
        gronie tylko trzech osób i poszły rozkazy!!! A Iranek wtedy powiedział "no to
        teraz Niemcy nas wymordują". A na wcześniejszych naradach KG na przykład taki
        Tatar postulował, że Powstanie może wybuchnąć tylko w porozumieniu z dowództwem
        sowieckiego frontu. To, co postulował Tatar, nie uratowałoby niezawisłości
        Polski, ale zapobiegłoby katastrofie, zagładzie stolicy. Na zarysowanym tle
        różnic doszło do starcia miedzy Tatarem i Pełczyńskim. W rezultacie, gen. Bór,
        ulegając Pełczyńskiemu, pozbył się z Komendy Głównej gen. Tatara, wysyłając go
        mostem powietrznym do Londynu. Po wyjeździe Tatara władzę dyspozycyjną w
        Komendzie Głównej przejmą administratorzy, spece od propagandy a nawet intryg, a
        fachowy aparat Szefostwa Operacji będzie rozbity i sparaliżowany. To generał
        Łaszcz powinien był dowodzić Powstaniem (przeciwnik tej decyzji). Decyzję o
        Powstaniu 1 sierpnia podjęło trzech ludzi a nie Komenda Główna. Pamiętajcie o tym.
    • strikemaster Nie, nie ma szansy 01.08.09, 13:23

    • old.european Bez Powstania co byloby gorzej, co lepiej? 01.08.09, 14:50
    • strikemaster Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 01.08.09, 15:01
      Co więcej, w ogóle nie brano pod uwagę czarnego scenariusza wydarzeń, nie zastanawiano się, na ile oddziały powstańcze są w stanie zapewnić bezpieczeństwo ludności cywilnej.

      Czyli zbrodnia wojenna!
    • targsed Powstanie nie powinno było wybuch... 01.08.09, 15:01
      Czcijmy Powstańców! Nie Powstanie!!! Czcijmy bezprzykładne męstwo i odwagę
      młodych ludzi idących na pewną śmierć w imię SWYCH ideałów! Ale na Boga -
      POTĘPIAJMY bezmyślną i - bez wahania nazwijmy rzecz po imieniu - ZBRODNICZĄ
      decyzję o Powstaniu!!! Bo zbrodnią jest wysłanie na BEZCELOWĄ śmierć 200
      tysięcy ludzi!...
    • wnec2005 Szlachata 01.08.09, 15:27
      Rosjanie i Niemcy powinni to wyplenic z narodu polskiego, przez
      szlachete mielismy i mamy sceny niczym z hororow.
      • piotr88 Lepiej będzie jak te swoje wypociny 04.08.09, 08:49
        napiszesz w swym ojczystym języku, bo po polsku kiepsko ci wychodzi.
    • niegracz Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybuch... 01.08.09, 15:57
      - no tak
      ale skoro wybuchło...

      a powstanie w Paryżu ? w sierpniu 1944 roku?
      gorzej przygotowane
      alianci byli znacznie dalej od Paryża niż sowieci i LWP
      Hitler wydał rozkaz wysadzenia najważniejszych budowli Paryża i rozprawy z
      powstaniem

      a im się udało
      Dlaczego ?

      sowieci i komunisci znaleźli tysiaće tlumaczeń dlaczego nie kiwneli
      praktycznie palcem
      a rzad lubelski ?
      to stolice bombarduja faszyści - Stukasy startują z Okecią a ci nic

      wojska sowieckie stały w odległości kilkunastu kilometrów od centrum
      Warszawy =- artyleria sowiecka mogła zneutralizować lotnisko Okecie a nawet
      koszary niemieckie na Cytadeli !
      ale nie kiwnęli palcem

      i to jest ich wina moralna

      P.S. W artykule p.Ciechanowskiego sa błedy
      - straty niemieckie były znacznie wyzsze niz 1700 zabitych
      wiele źródęł podaje liczbe 10 tys choc ona wydaje się zawyżona
      ale było to na pewno kilka tysiećy zabitych
      200 czołgów i pojazdów opancerzonych itd
      i to prkatyczniue bez pomocy

      gdyby była pomoc
      nie zgineloby 200 tys osób
      Stukasy nie mogłyby bezkarnie zabijać ludności cywilnej i niszczyć ddomy w
      których sie chroniła

      • leaffan Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 01.08.09, 21:31
        A myslisz ze Stalin wiedzial co to wina moralna. To byl czlowiek
        ktory potrafil dla wlasnych celow wymordowac 10 milionow swoich
        obywateli, to jak myslisz jakie wrazenie robilo na nim 200 tysiecy
        wrogiego.
        Wojna jest jednym z narzedzi prowadzenia polityki, a w polityce
        licza sie tylko zwyciezcy.
      • bat_oczir Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 08:56
        > P.S. W artykule p.Ciechanowskiego sa błedy
        > - straty niemieckie były znacznie wyzsze niz 1700 zabitych
        > wiele źródęł podaje liczbe 10 tys choc ona wydaje się zawyżona
        > ale było to na pewno kilka tysiećy zabitych
        > 200 czołgów i pojazdów opancerzonych itd

        to ostatnie to zwykły nonsens, proszę pana.

        Cała Grupa Armii "Środek" jeszcze przed rozpoczęciem operacji Bagration
        miała tych czołgów około 500. Chcesz powiedzieć że niemal połowę wystrzelali
        powstańcy już właściwie PO zakończeniu operacji Bagration?

        To chyba jakiś żart. Jeśli straty niemieckie w Warszawie wyniosły kilkadziesiąt
        czołgów, to będzie chyba dość optymistyczna wersja.
        • burlasino Re: Ciechanowski: Powstanie nie powinno było wybu 02.08.09, 10:11
          bat_oczir napisał:
          > Jeśli straty niemieckie w Warszawie wyniosły kilkadziesiąt
          > czołgów, to będzie chyba dość optymistyczna wersja.

          Zaś realistyczna to kilkanaście.
    • euro-pa a moze Okulicki byz zdrajca u radzieckim kretem, 01.08.09, 16:25
      moze wlasnie na rozkaz sowietow rozpoczal powstanie zaglady Warszawy?
      • pyrlan287 Re: a moze Okulicki byz zdrajca u radzieckim kret 01.08.09, 16:44
        Na to niewpadlby nawet Ciechanowski.

        euro-pa napisał:

        > moze wlasnie na rozkaz sowietow rozpoczal powstanie zaglady
        Warszawy?
      • mulok Re: a moze Okulicki byz zdrajca u radzieckim kret 04.08.09, 07:57
        oczywiście, że był szpiegiem NKWD, w 41-szym siedział na łubiance, gdzie go
        zwerbowali a potem wypuścili - inaczej by go nie wypuścili,
        miał jeden cel - wykończyć jak najwięcej warszawskiej inteligencji, aby po
        wejściu ruskich nie stawiali oporu przed wprowadzeniem socjalistycznego porządku
        i zadanie swe wypełnił idealnie,
        potem się go pozbyli - aby zatuszować wszystko - standardowe działania wywiadu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka