13xm 03.08.09, 08:51 jak można przebadać zjedzone już mięso? tak z ciekawości pytam.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grzeniu22 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:00 To jest dobre spostrzeżenie :)) Inna rzecz, że W KFC robią faktycznie syf. Ostatnio jak jadąc na wakacje zjadłem w KFC w Jankach jakieś badziewie to mi się bekało tym ich kurczakiem aż do samych Mikołajek. Fuj :( Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 12:07 grzeniu22 napisał: > Ostatnio jak jadąc na wakacje zjadłem > w KFC w Jankach jakieś badziewie to mi się bekało tym ich kurczakiem aż do > samych Mikołajek. Fuj :( Alę Cię nie poraziło, ani nie masz uszkodzonego mózgu? Odpowiedz Link Zgłoś
laksmana A gdyby złapała tasiemca w piaskownicy? 03.08.09, 13:29 Skarżyliby producenta piaskownic? Odpowiedz Link Zgłoś
lysy_kaaark Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 15:01 Piardłeś i pomogło , co nie. Najlepiej poprawić z drugiej rury. Odpowiedz Link Zgłoś
mama459 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 15:44 dziennikarz po prostu (znowu ) zle przetlumaczyl z angielskiego. Ci specialisci nie zgadali zadnego kurczaka, ale podobna uwazaja ze byl on przyczyna lol Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:07 13xm napisał: > jak można przebadać zjedzone już mięso? tak z ciekawości pytam.. No właśnie to samo pomyślałem :-) Bardzo współczuję chorej dziewczynce, ale mam wrażenie że jej rodzice chcą w tej trudnej sytuacji po prostu wyciągnąć trochę kasy z KFC. Zjadła, zachorowała - czy specjalnie zostawiła kawalekkurczaka, żeby go przebadać? Przecież salmonella nie atakuje w ciągu kilku minut - od zjedzenia do pierwszych objawów mija co najmniej 12 godzin, a raczej 18 do 24. Poza tym - jeśli w kurczaku z KFC były pałeczki salmonelli, to tylko ona jedna się nimi zaraziła? Nie mówiąc już o tym, że salmonella wywołuje wprawdzie zatrucia pokarmowe (czasami nawet bardzo ostre i groźne dla życia), ale porażenie czterokończynowe? Nie jestem lekarzem, niech się jakiś fachoweic wypowie? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright pokazali dziewczynke w tutejszej tiwi, powiem ci, 03.08.09, 11:22 ze nawet te 10 milionow, o ktore skarza rodzice, nie wynagrodzi utraty zdrowia. W tym KFC byl syf, jedzenie bylo podnoszone z podlogi i odgrzewane. Adwokat dziewczynki ma wyniki wewnetrzych kontroli KFC, ktore sa miazdzace dla KFC. Bylo to w Villawood, ktore jest daleko od centrum w okolicy zamieszkalej przez "nowych" Australijczykow. generalnie syfiasta dzielnica. Znam osobe, ktora jako nieletnia pracowala w KFC. Nic tam nigdy nie kupie. Naprawde, zal jest na dzieciaka patrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
hardy01 Re: pokazali dziewczynke w tutejszej tiwi, powiem 03.08.09, 13:59 fast-food to syf. Dlaczego więc tam poszli? To wina rodziców i to oni powinni odpowiadać za swoje kardynalne błędy żywieniowe i złą opiekę nad dzieckiem, a nie KFC, nikt tam dziecku żarcia na siłę nie wpychał do buzi. Odpowiedz Link Zgłoś
osmanthus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:16 Linki do stron australiskich: www.smh.com.au/national/kfc-twister-salmonella-poisoned-girl-court-told-20090803-e6ls.html www.abc.net.au/news/stories/2009/08/03/2644775.htm A tutaj na temat NTS (nontyphoidal salmonellosis): www.neurology.org/cgi/content/abstract/58/11/1641 journals.lww.com/pidj/Abstract/2008/06000/Proinflammatory_Cytokines_in_Cerebrospinal_Fluid.16.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
zmichalg1 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:08 Celna uwaga! Dodam jeszcze jedną: kurczaki w KFC są smażone w gorącym oleju. Takiej operacji nie przeżyje żadna salmonella. Zarazić się salmonellą można chyba tylko jedząc surowe jajka np. w postaci kremów. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 09:19 Widać do ceny jedzenia w fast foodach powinno być wliczone ubezpieczenie. Wiadomo, że w takich miejscach nie pracuje nawet żaden kucharz bo jedzenie odgrzewa się z mrożonych produktów, które nie wiadomo skąd, kiedy i jaką drogą przybyły. Do tego poziom frustracji pracowników powoduje, że w takich miejscach większość porcji zawiera ich własne dodatki - jak mój znajomy pracował w McD to mówił żeby jeść stamtąd tylko jabłka. No i jakość tego jedzenia dla naszego organizmu jest wyjątkowo wątpliwa :( Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 09:34 Bredzisz, wiadomo bardzo dokladnie kiedy, skad i jaka droga przybyly mrozonki do fastfoodow. Byc moze jedzenie to nie jest najzdrowsze, ale przynajmniej jest higienicznie przyrzadzane, gdyz bardzo wielu ludzi tylko na to czeka, zeby im po posilku w fastfoodzie brzuchy rozbolaly - moze uda sie wyludzic troche kasy... Wiec akurat bakterii chorobotworczych to w fast foodach raczej nie znajdziesz, inaczej dawno by ich ktos z torbami puscil. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 10:20 Wiadomo, że duże sieci boją się wpadek - a procesów, które się przeciwko nim toczą są na całym świecie tysiące. Mają jednak najlepszych adwokatów i trzeba mieć sporo kasy, żeby się z takimi sieciami sądzić - jeżeli przegrasz musisz pokryć koszty sądowe, które są specjalnie przez korporacje w takich przypadkach zawyżane. O dodatkach organicznych dodawanych przez pryszczatych, sfrustrowanych pracowników nie będę nawet pisał - wystarczy, że żaden były pracownik takiego McD czy KFC nie przychodzi tam jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 10:43 to wolisz nie wiedzieć jak wyglądają zaplecza i kuchnie niektórych najdroższych restauracji... zaprzyjaźnij się z pracownikiem sanepidu to pokochasz McDonaldsa i KFC... sterylniejszych warunków nie ma nigdzie Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 10:47 przemian sprzedają, przygotowują, myją podłogę brudnym mopem i wynoszą śmieci do śmietnika (miałem okazję to sobie poobserwować w jednym lokalu typu drive in w Warszawie). Może i myją potem ręce ale nie kąpią się ani nie zmieniają ubrania a to już potencjalna droga do roznoszenia jakiegoś syfu. Odpowiedz Link Zgłoś
upgraded Re: Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 11:14 tyle ze w takich sieciowkoach jak McD czy KFC maja okreslone procedury np. olej do smazenia wymieniany jest codziennie, ruszty tez czyszczone w okreslonych odstepach czasowych, a to wszystko jest nadzorowane przez kierownikow (jakkolwiek ich tam nazywaja). teraz dla przykladu kebab - facet najpierw smarka a potem robi ci kebaba, olej wymieni jak mu sie przypomni, stozki miesne - strach pomyslec z czego sa zrobione. podobniez w innych fast-foodach no name. stan sobie z boku i poobserwuj przez pol godziny. nie jadam tam osobiscie, czasem kupie kawe.. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 11:25 No to teraz sobie porównaj - sterylne warunki w McD, a smarkanie i kichanie twojej mamy przy robieniu obiadu. I ciągle się okazuje, że jedzenie z McD jest niezdrowe :/ Swoją drogą hamburger z McD to jedna z najgorszych rzeczy jaką w życiu jadłem. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello A wymiana tłuszczu raz na dzień coś zmienia w tym, 03.08.09, 17:52 że ci sami pracownicy pracują na brudzie (mop, śmiecie) i na obsłudze ? To samo widziałem w KFC, najpierw mnie dziewczyna obsługiwała podawała mi zamówienie przy kasie (mając jednocześnie kontakt z pieniędzmi, które sterylne nie są), potem dotykała urządzeń mających styk z jedzeniem a potem jak siedziałem przy stoliku to widziałem, że ta sama dziewczyna sprzątała salę, wyciągała worki z tych koszy gdzie się restki wyrzuca, a fizycznie nie była w stanie trzymać worka daleko od siebie, nie miała specjalnego ubioru, jakiegoś kombinezonu ochronnego, a na końcu znów ją widziałem przy kasie w tym samym ubiorku ! Więc nie mów mi o procedurach, bo ona się nie odkażała tym jednodniowym olejem !!! Odpowiedz Link Zgłoś
nordic79 Re: Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 16:13 A ty jak za przeproszeniem skorzystasz z toalety, to też się przebierasz i kąpiesz przed jedzeniem? A przecież gdzie ta twoja ręka zagląda... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Sorki, ale ja nie podaję jedzenia innym ludziom 03.08.09, 17:59 szczególnie bezpośrednio po sprzątaniu, a poza tym człowiek jest zwykle bardziej odporny na własną florę bakteryjną niż na cudzą. Poza tym nie mieszam czynności porządkowych z jedzeniem jak to widziałem w KFC i McDonaldzie. Jezeli już, to powinno być tak, że dana osoba danego dnia pracy wykonuje jeden rodzaj czynności co daje większą szansę, że się wykąpie w domu i założy inny komplet ubrań. Podjedź na Ostrobramską do McDonalda i zobacz jak często pracownicy w tych samych firmowych ubiorkach pracują przy śmieciach (akurat wejście do śmietnika jest obok ścieżki oczekiwania dla samochodów) Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright masz nadzieje, ze cie zatrudnia? 03.08.09, 11:26 kiepsko placa, wymagaja duzo, nawet kotleta do domu nie wezmiesz bo strach. Mozna sie zatruc. Odpowiedz Link Zgłoś
banzai123 Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 11:15 > O dodatkach organicznych dodawanych przez pryszczatych, sfrustrowanych > pracowników nie będę nawet pisał - wystarczy, że żaden były pracownik takiego > McD czy KFC nie przychodzi tam jeść. Dziwne, bo mam znajomych, co pracowali w Macu i przychodzą. Zresztą w Macach kuchnia jest widocza, więc bardziej obawiałbym się zwykłych restauracji, gdzie przy okazji łatwiej narazić się obsłudze. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 10:39 jak to zwykle bywa coś robione w bardzo dużych ilościach jest przygotowywane i pakowane na zautomatyzowanej taśmie bez ludzi w roli macantów (od słowa "macać") Odpowiedz Link Zgłoś
martady Fakt, takiej higieny pracy jak np. w McDonaldsie 03.08.09, 11:04 nigdzie się nie znajdzie. Nie wiem jak jest w KFC, ale w Macu mają takie procedury, że aż momentami przesadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright a jednak, mam nadzieje, ze KFC zostanie zdrowo trz 03.08.09, 11:24 trzepniety po kasie. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright poczytaj mi mamo 03.08.09, 11:56 A girl who suffered brain damage from salmonella poisoning, allegedly after eating a chicken twister at KFC, was the victim of "disturbing" and "unsettling" practices at the fast-food giant, a court has heard. Monika Samaan, 11, was seven years old when she developed salmonella encephalopathy and salmonella septicaemia brain damage. Her family claims the condition was a result of her eating the meal at Villawood KFC on October 24, 2005. She is now confined to a wheelchair and her family is suing KFC for damages. Barrister for the Samaan family, Anthony Bartley, SC, told the NSW Supreme Court today that Monika's injuries were caused by salmonella from KFC, an allegation strongly refuted by the company. "Your honour will hear that, if the store was particularly busy, then if chicken dropped on the floor near the burger station it would on some occasions simply be put back into the burger station from where it had fallen," Mr Bartley said. "The evidence, your honour, comes from employees of KFC at the relevant time both in the shop at Villawood and other stores." Mr Bartley said other members of the family had become ill after eating KFC that day and, in the same month of the alleged incident, another 10 people who ate at Villawood KFC reported having food poisoning. "There is no doubt in this case that what poisoned Monika and left her in the physical condition that she now is [in] is salmonella," Mr Bartley said. "And there is little or no doubt that chicken was reported by all scientists, at the time of these unhappy events occurring, as being the source of that salmonella," he said. The court heard that, in the months before the alleged incident, the KFC store in Villawood had rated poorly in internal audits on food preparation and handling. "It makes you wonder how often you would have to score badly before someone would decide you couldn't operate. If it keeps failing on those potential areas you'd wonder why nothing was done about it," Mr Bartley told the court. Since the incident, the Villawood store had become a franchise, but was still required to adhere to KFC standards. As recently as last week, an internal audit had discovered cross-contamination of foods was present in the store, which had scored an overall performance mark of 41 per cent, the barrister said The hearing, before Justice Stephen Rothman, continues. Odpowiedz Link Zgłoś
2-pswiecki Z drugiej strony, Stary, lepiej umrzeć z głodu w 03.08.09, 12:48 podróży? Lepsze żarcie odmrożone i przyrządzone na świeżo, czy wiezione przez pół Polski w samochodzie i zielone po paru godzinach? Chyba nie mam poziomu zaufania do innych ludzi na poziomie cesarza Nerona w późnych latach- co profilaktycznie pół Rzymu spalił w obawie przed bakteriami.:):) Odpowiedz Link Zgłoś
brylant1 A kto jeszcze wcina ten SYF? 03.08.09, 09:15 Ostatni raz zjadłem ten syf ok 2 lat wstecz po tym jak cały kurczak wyleciał tą samą droga którą wszedł :) Pies tego się nie chce chwycić!! Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:18 żeby w KFC karmić dziecko, to już trzeba mieć coś z mózgiem. Dla dziecka tragedia wielka, ale rodzina wydaje się oszukiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
jar_szn Ale przed jakim sadem? 03.08.09, 09:25 Cyt.: "Adwokat zapowiedział też, ze przed sadem zdradzi "niepokojące i bardzo niepokojącą"" Ale przed jakim sadem zdradzi te niepokojące i niepokojącą dowody? Z jabłoniami, śliwami, brzoskwiniami? Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:30 Przerażenie mnie ogarnia na widok rozprzestrzeniających się w Europie wszelkich "makdonaldów" i pozostałych "fastfudów", jak też półek sklepowych zawalonych chipsami, które reklamowane są benzadziejnie durnymi sloganami - teraz tańsze, w większym opakowaniu, o 20% smaczniejsze, Twoja rodzina ich potrzebuje, zrób rodzinie przyjemność, nie pozwól jej zmarnoać takiej okazji. A ciemny naród "łapie" te reklamy i żre to gó..., a potem wrzody anemie, zawroty głowy i nowotwory... Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:36 Wrzody, anemie, zawroty glowy, nowotwory... po czpisach? :) A jakie to skladniki czipsow wywoluja zawroty glowy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:40 calcinus napisał: > Wrzody, anemie, zawroty glowy, nowotwory... po czpisach? :) A jakie to skladnik > i > czipsow wywoluja zawroty glowy? :) Anemia wywołuje zawroty głowy, a po żywieniu się jedynie chipsami, co często się zdarza, anemia murowana. Nie jedz tego gówna... Odpowiedz Link Zgłoś
ar.co Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:30 Wystarczy tego świństwa nie jeść, przymusu nie ma, a każdy myślący człowiek sam powinien wiedzieć, co zdrowe a co nie. Odpowiedz Link Zgłoś
myslacyszaryczlowiek1 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:00 > > Wrzody, anemie, zawroty glowy, nowotwory... po czpisach? :) A > jakie to skladnik > > i > > czipsow wywoluja zawroty glowy? :) Jakieś tam tłuszcze, było na ten temat parę artykułów. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.taddy Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:30 > a jakie to składniki czipsów wywołują zawroty głowy? < odpowiadam: dobry adwokat Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:42 Bronisz chipsów? Najbardziej niezdrowego czegoś jakie zostało kiedykolwiek i gdziekolwiek wyprodukowane. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:58 Bronie. Jesli nie mam racji, prosze ponownie o odpowiedz na pytanie: jaki skladnik w czipsach powoduje zawroty glowy. Bo odpowiedz powyzszego matoła, ze jedzac wylacznie czipsy dostaniemy anemii mnie nie zadowala. Podobno jabłka sa bardzo zdrowe ale zapewniam, ze odzywiajac sie wylacznie jabłkami szybko dostaniesz anemii. Wiec jaki to skladnik? Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:11 Czepiasz się głupiego zdania jednak twoja logika nie udowadnia, że chipsy są zdrowe. Bronisz złego bo ktoś palnął bzdurę. Pytasz o składnik więc proszę - wysoko przetworzony tłuszcz, w którym chipsy się smażą. Tłuszcz z chipsów nie jest wykorzystywany przez nasz organizm ponieważ nie mamy enzymów, które by go rozkładały. W najlepszy przypadku wydalisz go, jednak większość zostanie odłożona w postaci tkanki tłuszczowej. Taką tkankę zbudowaną ze "śmieciowych" tłuszczów łatwo poznać - ma niejednolitą konsystencję rozlazłej galarety. Trafia także do żył gdzie powoduje zatory czego skutkiem są zawały serca u coraz młodszych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:25 Co to znaczy "wysoko przetworzony tłuszcz"? Bo jakos na zajeciach z biochemii nie spotkałem sie z takim pojeciem? To, ze tłuszcz zawarty w czipsach nie jest trawiony w naszym organizmie to jest piramidalna bzdura, o lipazie nigdy nie słyszałeś? Po zemulgowaniu lipaza trzustkowa rozklada każdy tłuszcz, przynajmniej tak mnie na zajeciach z fizjologii uczono. "Taką tkankę zbudowaną ze "śmieciowych" tłuszczów łatwo poznać - ma niejednolitą konsystencję rozlazłej galarety." - litosciwie przemilcze ten akapit ale kazdemu, kto mial cos do czynienia z histologia noż sie w kieszeni otwiera czytaja takie bzdury. "Trafia także do żył gdzie powoduje zatory czego skutkiem są zawały serca u coraz młodszych ludzi." - myslisz sobie, ze tłuszcz trafia ot tak sobie do naczyn i je zatyka? No to poczytaj sobie o miażdżycy troche a potem ew. cos pisz na ten temat. Mylisz pewnie tluszcze z cholesterolem :) To nie takie proste, jak "Pani domu" czy tam inna "Gala" o tym pisze. No i jak to jest z tymi skladnikami czipsow, ktore to powoduja zawroty glowy i anemie? Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:31 Najpierw na nie odpowiedz a wtedy ja odpowiem na twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:39 Dlaczego mam odpowiadać na twoje pytanie? Nie bardzo wiem po cholerę mi je zadajesz? Czy ja gdzieś napisałem, że chipsy powodują anemię i zawroty głowy? Nie - więc nie do mnie ta mowa kolego. "Tłuszcze wielonienasycone omega 6 stymulują wzrost nowotworów, przyśpieszają postęp histopatologiczny i zmniejszają przeżywalność pacjentów" - Yong Q. Chen. Modulation of prostate cancer genetic risk by omega-3 and omega-6 fatty acids. „The Journal of Clinical Investigation” "Cząsteczki tłuszczów nasyconych są całkowicie pokryte atomami wodoru. Tłuszcze te mogą być szkodliwe dla organizmu. W szczególności odpowiadają za zwiększenie poziomu cholesterolu we krwi, co zwiększa ryzyko wystąpienia chorób serca." itd. PS. niech zgadnę - jesteś rehabilitantem... Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:56 Zadalem ci pare pytan, bo napisales (wedle mojej wiedzy) ewidentne bzdury i chcialem sie dowiedziec o zdodla tych rewelacji. My sie chyba od poczatku nie rozumiemy: ja nigdzie nie napisalem, ze czipsy sa zdrowym pozywieniem i powinny byc podstawa diety. Ja walcze jedynie z podejsciem typu "nigdy nie jedz czipsow bo dostaniesz anemii". Nie, nie dostaniesz anemii jesli raz na jakis czas zjesz sobie mala paczke czipsow do piwa, nie dostaniesz od tego raka czy zawrotow glowy, miazdzycy tez nie. Tluszcze sa w naszej diecie niezbedne i bez nich szybko umrzesz. Oczywiscie, nadmierne objadanie sie produktami bogatymi w tluszcze nie jest zdrowe, ale nie mozna zakladac a priori, ze sie od czipsow anemii dostanie. Chodzi mi wylacznie o to, nikogo nie namawiam do nadmiernego objadania sie czipsami, ale prosze - nie przesadzajmy, wszytko jest dla ludzi jesli sie tego uzywa z umiarem. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:59 Acha, nie jestem rehabilitantem. Studiowalem na Wydziale Lekarskim AM przez 9 semestrow, ostatecznie skonczylem inny kierunek :) Odpowiedz Link Zgłoś
xxxx50 Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 19:40 Anemii to raczej nie dostaniesz... Za to lustrzyca jest bardzo prawdopodobna. Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesolone 03.08.09, 10:43 co raczej nie jest zdrowe dla organizmu. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 10:57 Co to znaczy "przetluszczone" i "przesolone"? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright masz skrobie, tluszcze trans i sod. 03.08.09, 11:47 uwazasz, ze to zdroqwe? calcinus napisał: > Co to znaczy "przetluszczone" i "przesolone"? Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: masz skrobie, tluszcze trans i sod. 03.08.09, 11:56 Co to znaczy "PRZEtłuszczone" i "PRZEsolone"? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright przestan sie zoladkowac, przeczytaj powyzej 03.08.09, 12:00 cos specjalnie dla ciebie, tyle, ze po angielsku - poczytaj mi mamo. Przesolone - za duze stezenie soli sodu, przetluszczone za duza ilosc tluszczu. Jak tam kolego z polskim? trzy na szynach? Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: przestan sie zoladkowac, przeczytaj powyzej 03.08.09, 12:18 Jak na razie to ty sie żołądkujesz, ja tylko czekam na odpowiedz na moje pytanie: co to znaczy "PRZEtłuszczone". Odpowiedziales ze to znaczy "za dużo". No to ja sie konsekwentnie pytam: co to znaczy "za dużo"? "Za duzo" wzgledem czego? "Za duzo" dla kogo? Czy jak zjem 3 czipsy to bedzie "za duzo"? A mojego polskiego to sie nie czepiaj, bo ja sie mohe np. do twojej chemii przyczepic. Piszesz cos o solach sodu, jakie to "sole sodu" poza chlorkiem sodu wystepuja w czipsach? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright czepiles sie jak piach mokrej d... 03.08.09, 12:37 zamiast dyskutowac merytorycznie lapiesz innych za slowka. Musze cie uprzedzic, z chemii jestem calkiem dobry. Z polskiego tez. Mysle, ze po malej maturze wydoroslejesz. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: czepiles sie jak piach mokrej d... 03.08.09, 13:06 Kiedy wlasnie probuje dyskutowac merytorycznie. Postawiles pewna teze a ja chce uslyszec twoja arumentacje. W odpowiedzi widze same epitety, ZADNEJ merytorycznej odpowiedzi. Nie wiem, co dla ciebie oznacza slowo dyskusja, ale dla mnie wypowiedzi typu: "> zamiast dyskutowac merytorycznie lapiesz innych za slowka. > Musze cie uprzedzic, z chemii jestem calkiem dobry. > Z polskiego tez. > Mysle, ze po malej maturze wydoroslejesz." nie sa zadna dyskusja tylko szczeniacką pyskówką. Jesli chcesz dyskutowac ze mna, prosze odnies sie merytorycznie do tego co napisalem, jesli chcesz pyskówki do zle trafiles. Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: czepiles sie jak piach mokrej d... 03.08.09, 18:02 To ja Ci wytłumaczę :) Przedmówcy posługują się kolokwializmem raczej kulinarnym niż chemicznym, czy biologicznym. Wyrazili subiektywne odczucie smakowe po spożyciu chipsów, które na ich gust były zbyt słone i zbyt tłuste. Z tego samego powodu ja nie trawię amerykańskich przepisów na ciasta. Są one moim zdaniem zbyt słodkie. Odpowiedz Link Zgłoś
banzai123 Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 11:05 Sól, tłuszcz i raktwórczy, niszczący układ nerwowy akrylamid, samo zdowie :) Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 11:08 No to sprobuj przez tydzien nie jesc w ogole tłuszczu i soli kuchennej to pogadamy, a wlasciwie to nie pogadamy :) Znaj proporcjum mocium panie, tłuszcz jest ci niezbedny do zycia, oczywiscie jesli jesz go za duzo to niedobrze, ale pewna ilosc jest ci do zycia niezbedna. Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 11:22 To polecam naturalne źródła tłuszczu bo ten, który godzinami poddawany jest działaniu wysokiej temperatury do zdrowych nie należy. Odpowiedz Link Zgłoś
hardy01 Re: Czyli uważasz że chipsy są zdrowe? 03.08.09, 14:07 W tym roku w New Scientist opublikowano badania, przy współudziale polskich naukowców, dot. tego, co dzieje się z ziemniakiem i skrobią w wysokiej temperaturze i jakie reakcje zachodzą między tłuszczami i skrobią. A chips, frytki, to właściwie sam spalony tłuszczem ziemniak. Nie jestem specjalistą od biologii, więc Ci nie zacytuję co i jak, a bzdur pleść też nie chcę. Niemniej rzetelne badania były i okazało się, że zdrowy jest jedynie ziemniak gotowany, a formy przysmażane coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright moze wazniejsze jest, czego w czipsach nie ma? 03.08.09, 11:45 panie botanik. Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:22 calcinus napisał: > Bronie. Jesli nie mam racji, prosze ponownie o odpowiedz na pytanie: jaki > skladnik w czipsach powoduje zawroty glowy. Bo odpowiedz powyzszego matoła, ze > jedzac wylacznie czipsy dostaniemy anemii mnie nie zadowala. Podobno jabłka sa > bardzo zdrowe ale zapewniam, ze odzywiajac sie wylacznie jabłkami szybko > dostaniesz anemii. > > Wiec jaki to skladnik? Gratuluję umiejętności dyskusji i szacunku do innych. Ale OK, taki już się urodziłeś... Żal mi Twoich rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:30 Dziecko, z kim ja mam dyskutowac? Z osobnikiem ktory argumentuje w stylu "jedzac wylacznie czipsy zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo - czipsy wywoluja anemie". To ja ci odpowiem dziecko w twoim stylu: jedzac wylacznie jabłka zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo - jabłka wywoluja anemie. A co tam, zawroty głowy i nowotwory tez. Gruszki tez powoduja anemie. Pomidory tez. I ja mam z toba dyskutowac? Musialbys nic innego nie robic przez pare lat, tylko czytac i czytac, moze wtedy bys sie nadawal do jakies dyskusji ze mna. A od moich rodzicow to sie palancie odczep OK? Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:11 calcinus napisał: > Dziecko, z kim ja mam dyskutowac? Z osobnikiem ktory argumentuje w stylu "jedza > c > wylacznie czipsy zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo - czipsy wywoluj > a > anemie". > > To ja ci odpowiem dziecko w twoim stylu: > jedzac wylacznie jabłka zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo - jabłka > wywoluja anemie. A co tam, zawroty głowy i nowotwory tez. Gruszki tez powoduja > anemie. Pomidory tez. > > I ja mam z toba dyskutowac? Musialbys nic innego nie robic przez pare lat, tylk > o > czytac i czytac, moze wtedy bys sie nadawal do jakies dyskusji ze mna. > > A od moich rodzicow to sie palancie odczep OK? Nie rozumiesz prostych zdań , a zabierasz się za dyskusję. Nie czepiam się Twoich rodziców, tylko mi ich żal, że mają potomka, który w dyskusji używa obelg wobec innych. Zrobiłeś to w jednym z poprzednich postów i w tym po raz drugi. Z kulturą u ciebie słabo.. Jak to składnik ? - nie wiem, jest ich tysiące. Poczytaj sobie, jakie spustoszenie sieje w organizmie przepalony olej, a wiele zrozumiesz. Nie napisałem , że bezpośrednio jakiś składnik wywołuje zwroty głowy, tylko, że wskutek anemii takie się pojawiają, a Ty z uporem maniaka czepiłeś się jakiegoś składnika. Powiem ci jeszcze- a wiem to z fachowych artykułów - ze do chipsów dodawane są składniki powodujące łaknienie na nie ( nie wiem jaki to składnik, ale podobne – o tym samym działaniu- dodawane są też do zupek chińskich ), co powoduję, że dzieciaki zajadają tylko chipsy bo one są OK, a jabłka nie mają w swoim składzie takich specyfików- stąd nie uzależniają. To jest głównym złem chipsów, bo szkodzą i uzależniają. Twoja analogia z jabłkami jest zupełnie nietrafiona . PS. Życzę Ci abyś w przyszłości umiał się zachować podczas dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:42 Dzieciaku poczytaj cos a potem probuj dyskutowac. "Jak to składnik ? - nie wiem, jest ich tysiące." - skoro nie wiesz to po co zabierasz głos? "Powiem ci jeszcze- a wiem to z fachowych artykułów - ze do chipsów dodawane są składniki powodujące łaknienie na nie ( nie wiem jaki to składnik, ale podobne – o tym samym działaniu- dodawane są też do zupek chińskich )" - znów nie wiesz ale zabierasz głos. Moja analogia z jablkami byla absolutnie trafiona. Twierdzisz, ze jedzac wylacznie czipsy dostane anemii, czyli czipsy powoduja anemie. No wiec ja ci odpowiedzialem, ze jedzac wylacznie jablka dostaniesz anemii, wiec jablka powoduja anemie. Analogicznie. A co do mojego zachowania w dyskusji to moi rozmowcy nie narzekaja jakos. Tyle ze z toba NIE PROWADZE żadnej dyskusji, bo piszac "nie wiem jaki to skladnik ale na pewno szkodliwy" wykluczasz sie sam z wszelkiej dyskusji i stawiasz w roli oszołoma. Gdybys napisal: "w ostatnim wydaniu "Science" jest artykul profesora X, ktory wraz ze swoim zespolem od 25 lat badal czipsy i doszedl do wniosku, ze zawarty w nich zwiazek Y powoduje zawroty glowy i anemie. Ma na to 500kg dowodow, prosze bardzo tutaj są linki:" Wtedy mielibysmy faktycznie szanse na dyskusje i zapewniam Cie, ze dyskutanci ktorzy maja solidne argumenty na poparcie swoich tez, nigdy zlego slowa ode mnie nie uslysza. Natomiast ktos kto pisze "po czipsach sa zawroty glowy, nie wiem co je powoduje ale na pewno sa" - sorry, taki ktos na moj szacunek nie zasluguje i bardzo mozliwe ze jakims epitetem oberwie. Odpowiedz Link Zgłoś
miken1200 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 12:59 ""Jak to składnik ? - nie wiem, jest ich tysiące." - skoro nie wiesz to po co zabierasz głos?" Nie trzeba wiedzieć, jak się te składniki nazywają (czyli nie musimy znać metylo-2-srylo... itd.), żeby wiedzieć, że się w różnych pokarmach znajdują. "czipsy powoduja anemie" - wyciągasz durne wnioski. To, że ktoś je tylko czipsy i dostaje anemii nie znaczy, że czipsy bezpośrednio wywołują anemię. A skoro nie wywołują bezpośrednio, to nie musi (i nie ma) w nich być żaden składnik powodujący anemię. Ale widać, że lubisz czepiać się słówek. Odpowiedz Link Zgłoś
calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 13:22 Wcale nie czepiam sie slowek, dzieciak napisal ze czipsy powoduja anemie, zawroty glowy i raka a ja chce przeczytac jakies argumenty uzasadniajace te tezy. No i jak na razie zadnych nie przeczytalem, za to przecztalem z 5 razy ze sie czepiam slowek. Nie, nie czepiam sie slowek tylko tezy, to jest zasadnicza roznica. Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:14 calcinus napisał: > Wcale nie czepiam sie slowek, dzieciak napisal ze czipsy powoduja anemie, > zawroty glowy i raka a ja chce przeczytac jakies argumenty uzasadniajace te > tezy. No i jak na razie zadnych nie przeczytalem, za to przecztalem z 5 razy ze > sie czepiam slowek. Nie, nie czepiam sie slowek tylko tezy, to jest zasadnicza > roznica. Widzę, że jesteś ( i tu cytat z literatury, z Melchiora Wańkowicza ) "smrodek dydaktyczny". Domagałeś się podparcia literaturą , to masz! Zrozum wreszcie, że to nie jest forum naukowe i panuj nad swoimi emocjami, bo, jak widzę, to nie panujesz, a to nie świadczy zbyt dobrze o Twojej klasie. Zresztą pokazałeś to we wcześniejszych postach. I tu kończę z Tobą jałową dyskusję, którą chciałem pdsumować w spsób następujący: -chipsy są wyjątkowo szkodliwym produktem spożywczym i nadmierne ich spożywanie może prowadzić do raka wątroby, żoładka, jelita grubego, co w konsekwencji konczy się anemią i zgonem ( przed tem zawroty głowy:)) - niestety, wielu lekarzy tego nie wie, a już na pewno nie wiedzą o tym niedoszli lekarze, np tacy z dziewięcioma semestrmi studiów medycznych. - wdawanie się w dyskusję ze "smrodkami dydaktycznymi" prowadzi donikąd. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ale smieszna dyskusja 03.08.09, 18:58 dowiedziałem sie z niej, że osobnik "calcinus" chciałby sie czegos dowiedziec od osobnika "osservatore romano", który stosując różne zabiegi probuje nie wyjsca na analfabetę. Niestety obserwancie rzymski, pech! Odpowiedz Link Zgłoś
sabina Re: ale smieszna dyskusja 03.08.09, 19:28 mi sie tez podobala :) pozdrawiam calcinusa i cierpliwosci zycze Odpowiedz Link Zgłoś
alik666 Re: ale smieszna dyskusja 03.08.09, 19:47 Ja natomiast mam odmienne zdanie na ten temat. Do "osobnika osservatore romano" pretensji nie mam. Widać, że nie jest doktorem od czipsów. Zna podstawy takie jak, że czipsy mogą szkodzić i dlaczego, i tylko naprowadza na temat. Więcej informacji można sobie poszukać samemu. Owszem dobrze byłoby je mieć tutaj, ale to nie praca habilitacyjna, tylko śmieszne forum GazWybu. "Osobnik calcinus" natomiast (nie)zręcznie próbuje wykazywać się swoją inteligencją. Nie skończył AM i po 9 semestrze odszedł na inny kierunek. Zgadywałbym na prawo. Stosuje w dyskusji mierne zagrywki rodem z debaty politycznej [ nie, nie chodzi mi o cenę jabłek ;) ] Sprawia wrażenie, że on wie jaka jest prawda, ale za ch...a nie powie. Niech się inni męczą a on się będzie cieszył, że zapędził ich w kozi róg. Dlatego właśnie prawo i konstytuta są takie jakie są. Bo tacy osobnicy muszą mieć wszystko dokładnie opisane i wyjaśnione, każda konfiguracja wymieniona. Bo inaczej to gó... prawda. Przyczepi się do każdego słówka i już nie popuści. "Jak piach do mokrej dupy" - jak to już wyżej, jakże celnie opisano. Takie adwokackie zboczenie zawodowe. Nie twierdzę, że to zachowanie wymagające nadzwyczajnego potępienia. Ale potrafi prowadzić do absurdu, ostrzeżeń by nie wkładać kota do mikrofalówki, bo jak nie to proces. A przez to konstytutę można interpretować dowolnie i potrzebny do tego specjalny trybunał z ciepłymi posadkami dla kolesiów. To mniej więcej tyle co chciałem napisać, próbując się popisać interpretacją psychiki, prawa i w ogóle nie wyjść na analfabetę. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok coraz smieszniejsza dyskusja 03.08.09, 20:16 i jeszcze do tego, przez kolejnego dyskutanta okraszona tzw. poprawnościami politycznymi, tzw. drugiej strony. kolego alik, kiedy mysle o takiej dyskusji, to powiem tak: przypomina mi sie pewnie, jakże śmieszny dowcip: "Dlaczego kobiety w trakcie okresu wylewają kawę? BO TAAAAAAAAAAAAK!" skoro pisze sie, że z chipsów mozna dostac anemii, wrzodów i raka, to należy powiedziec, na jakiej podstawie i tyle. skoro sie nie potrafi powiedziec, tzn nie należy sie kręcić i wić jak piskorz, a jeno grzecznie powiedziec - 2powiedziałem, łam bzdurę" I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
alik666 nic śmiesznego - ja tu na deszczu,wilki jakieś.. 03.08.09, 21:06 Wcześniej kolega wytykał mi, że przemawia przeze mnie "nacjonalizm", "szowinizm", teraz "poprawność polityczna". Dobrze wiedzieć. To chyba jakiś postęp. -.- Pół biedy jak autor "wije się jak piskorz" i nie potrafi nas przekonać, gdy ma rację. Gorzej gdy jej nie ma ale zręczną gadaną nas przekonuje, albo chociaż wymusza lekceważenie zdania drugiej strony. Czepianie się słówek pozostawiam mafijnym adwokatom, przy pracy. To, że nie będę w stanie przekonać cię teraz "medycznie" i będzie brakować mi wiedzy, że narkotyki są złe, nie znaczy, że "pisałbym bzdurę i musiałbym grzecznie przeprosić". Takie zabawy to na studiach prawniczych w ramach ćwiczeń albo w polityce i sądzie na co dzień. Ludziom pozostawmy zdrowy rozsądek. Na potrzeby tego wątku przyjmuję tezę, że 'fast food jest niezdrowy' za aksjomat. Na podobnej zasadzie, jak za "aksjomat" przyjmuję, że zgadzam się z regulaminem banku, który przeczytałem zanim w banku założyłem konto. Co prawda nie mogę pamiętać dokładnie wszystkich zagadnień - zwłaszcza po latach - ale wiem, że się z nimi zgadzam lub przynajmniej akceptuję/respektuję. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok dyskusja raczej pro arte et studio, co? 03.08.09, 21:23 ale quod libet. Powtarzam raz jeszcze - chciałem sie z tamtej, nie z tej dyskusji czego sensownego dowiedziec. Niestety, nie dowiedziałem sie nic i to była wina gościa pod nickiem "O.R". A ty kolego wcinasz sie pomiedzy wódkę a zakąskę ze swoimi nudnymi uwagami i tyle. Twoim więc zdanie można sobie zawiesic w przestrzeni, np. "hamburgerów nie wolno jeść, ponieważ wywołują przywidzenia, a następnie są powudek odpadania rąk". I kiedy ktos sensownie sie zapyta: Skąd to wiesz? to ty mu będziesz jak piskorz udowdniał, że wiesz bo wiesz i tyle i jak on będzie próbował naciskac, to będziesz mu opowiadał, że jest brzydki i niemiły. Dyskusja dziada z obrazem, jak to sie w staropolszczyznie nazywa. I nastąpnie w kolejnych meandrach będziesz odpływał i odpływał, zależnie od tego w jakim kierunku wiatr pociągnie. Pytanie 1: czy to ma sens? Pytanie 2: może od razu uznać, że dyskusje pod artykułami służą świadomemu generowaniu fantasmagorii, z mocnym wyrażeniem nienawiści do redakcji, wydawcy, przeciwnków politycznych, czy Bóg jeden wie, czego. Można i tak, ale to jest kompletny bezsens. Najśmieszniejsze jest to, że bezsens te ukazuje sie na przykładzie istotnego, skądinąd problemu - fast foodów. skoro nie można o fast foodach, to nie można chyba o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
sabina Re: dyskusja raczej pro arte et studio, co? 03.08.09, 23:48 problem polega na tym ze codziennie jestem bombardowana opiniami, ktore sa przedstawiane jako fakty. I gdyby to bylo tylko forum internetowe, to pol biedy. Opinia ma dla mnie wartosc tylko i wylacznie wtedy gdy jest poparta faktami, a jesi ktos rzuca opiniami, ktorych uzasadnic nie moze i przyjmuje za aksjomaty - zapala mi sie ostrzegawcza lamka. niestety wiekszosc informacji, ktore do nas dociera to bzdury, warto je czasem zweryfikowac. ps. zeby bylo smieszniej ja tam tez uwazam ze czipsy sa smieciowym jedzeniem i unikam jak ognia, choc bardzo lubie. Odpowiedz Link Zgłoś
alik666 jakie forum, taka dyskusja 04.08.09, 07:46 Żeby ktoś kto sam "wcina się między wódkę a zakąskę" wypominał komuś innemu, że "wcina się między wódkę a zakąskę" na forum publicznym, to trzeba mieć niezły tupet. Dodatkowo jeszcze sugerować "nudne uwagi", gdy samemu stwierdza się: "ale smieszna dyskusja dowiedziałem sie z niej, że osobnik "calcinus" chciałby sie czegos dowiedziec od osobnika "osservatore romano", który stosując różne zabiegi probuje nie wyjsca na analfabetę. Niestety obserwancie rzymski, pech!" Cóż za przykład konstruktywnej krytyki. Tym razem to ja powtarzam raz jeszcze. "O.R" nie jest ekspertem od tej tematyki. Ale w swoim poście naprowadził na temat. Chętni pogłębienia wiedzy niech sobie pogłębią wiedzę na własny rachunek, skoro im nie wystarczają zawarte tutaj mądrości. Przecież to tylko śmieszne forum na którym każdy może się wypowiedzieć. To co tutaj się pisze trzeba sprawdzać, jeśli chce traktować się to serio. Ale sprawdzać samemu, chyba, że mamy zaufanie do piszących. Przecież to nie problem napisać: "Chipsy są toksyczne i szkodzą sercu. Dowiedli tego polscy naukowcy. Chipsy zawierają duże ilości akrylamidu, który jest toksyczny dla układu nerwowego oraz zwiększa ryzyko zachorowania na różne nowotwory. Ich regularne spożywanie znacznie zwiększa też ryzyko choroby serca - wykazali polscy naukowcy z Instytutu Żywności i Żywienia pod kierunkiem prof. Marka Naruszewicza.(...)" http://www.sfora.pl/Chipsy-sa-toksyczne-i-szkodza-sercu-a2872-60 Czy to wystarczy jak na forum ? Pewnie nie, bo światła brać żąda bardziej naukowych dowodów. I to wszystko pewnie w formie jednego postu na forum. A może idźmy dalej: "Staple foods including bread, chips and crisps, may contain high levels of a substance believed to cause cancer, a study suggests.(...)" http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/1949413.stm Nie, to też mało wiarygodne, bo to tylko głupi link i każdy mógł to napisać. To czego spodziewać się po głupim poście ? W taki sposób to można tylko szerzyć fantasmagorie. Trzeba argument poprzeć odpowiednim opracowaniem naukowym. Najlepiej kilkusetstronicowym (ale to i tak podważy producent czipsów). Na koniec pozostaje też nieśmiertelne czepianie się słówek, vide anemia. Jeśli w tekście/linkach zabraknie danego słowa - ch... bombki strzelił, cała obrona tezy o niezdrowym fast foodzie przegrana, "you forgot Poland!" ;) Btw, napisałem tylko o głupim aksjomacie i już musiał kolega wyjechać z tyloma "naukowymi" parekselans zwrotami i to w dodatku także w językach obcych. Spokojnie, więcej luzu na przyszłość, nie trzeba się tak napinać. Prostym słowem do mnie też można dotrzeć. A zwłaszcza prostym. Na koniec dodam, że nie ma powodu by zbytnio atakować mojego punktu widzenia. I to widać gołym okiem. Jest przecież różnica między kimś kto w poście na śmiesznym forum nie poda wystarczających dowodów na fakt o niezdrowym fast foodzie - o czym większość, jak nie wszyscy wie, a między kimś kto będzie się kłócił, że jego dzieło pt. "Transgresja granic: ku transformatywnej hermeneutyce kwantowej grawitacji" - jest to jedyna najmojsza prawda, ale nie udowodni tej tezy bo jesteście za głupi. Nie można wszystkiego traktować jednakowo, ale nie powiem wam dlaczego - bo to oczywiste. Mam przeprosić za bzdurę... ? A na koniec 2, dodam jeszcze, że piszę to wszystko dlatego bo chyba muszę być prawdziwym Polakiem. Wiem, że mam nikłe szanse by wygrać, jeśli nie żadnych szans, ale jednak pakuję się w "konflikty" i bronię spraw nie dających się wygrać, narażając się na krytykę i poniżanie, przez bardziej "oświeconych". Taka już moja natura. Polska. (to akurat dobry punkt zaczepienia dla tych, którzy będą mieli problemy odniesienia się do meritum) Odpowiedz Link Zgłoś
freiman Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 16:49 No nie , chyba mnie rozwali :) , uzależniający składnik w czipsach? to ja jestem chyba jakiś odporny fenomen , zdarza mi się zjeść paczkę czipsów i to zwykle z tych największych , bo po prostu mam na to ochotę , czasami nawet na drugi dzień zjem jeszcze jedną , a potem przez miesiąc nawet nie przyjdzie mi do głowy żeby chociaż "podebrać" kumplowi jednego czipsa , i gdzie tu uzależnienie? Dodam jeszcze że mam tak samo w przypadku wielu innych przekąsek , słodyczy czy owoców. Odpowiedz Link Zgłoś
draq Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:34 Drogi oserwatore; szacunek, to można mieć dla adwersarza posiadającego szczątkową chociażby wiedzę. Sam zapał nie wystarczy...powrót do książek? (A...calcinus nie urodził się taki - wiedzę prawdopodobnie nabył w długim i dosyć mało ekscytującym procesie edukacyjnym...to nie to samo, co czytanie broszurek "Zielonym do góry") Odpowiedz Link Zgłoś
oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:17 draq napisał: > Drogi oserwatore; szacunek, to można mieć dla adwersarza > posiadającego szczątkową chociażby wiedzę. Sam zapał nie > wystarczy...powrót do książek? (A...calcinus nie urodził się taki - > wiedzę prawdopodobnie nabył w długim i dosyć mało ekscytującym > procesie edukacyjnym...to nie to samo, co czytanie > broszurek "Zielonym do góry") Jeżeli uważasz, że można kogoś,kto wyraża swój pogląd, obrażać, to rzeczywiście "zielonym do góry" pasuje do Ciebie idealnie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazetowy.blogspot.com Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:30 "zdradzi 'niepokojące i bardzo niepokojącą' dowody" ? Odpowiedz Link Zgłoś
animation_life Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:35 Żeby zabić salmonellę, trzeba ją potraktować temperaturą 100 stopni przez minimum 6 minut. Nawet jeśli temperatura zabije salmonellę, to zapomina się o tym, że ten kurczak leżał wcześniej na blacie w kuchni i jeśli się tego blatu nie wytarło, to on nadal tam jest. Wyciągając z pieczenia/smażenia kurczaczka już bez salmonelli, zostanie os nią potraktowany gdy tylko dotknie blatu. Nie wspomnę o tym, że wkładając kurczaka do smażenia, w rękawiczkach czy bez, na rękach zostają zarazki - potem wystarczy tą samą ręką, czy rękawiczką podać to klientowi i choróbsko gotowe. Przecież wszyscy wiedzą, że mimo ciągłego gadania, że Sanepid, że myją ręce, że książeczki zdrowia i cała reszta tej szopki, to i tak jest jak jest.... Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:44 Mało tego, jeżeli już zabijesz salmonellę to ona nie znika. To cholerstwo wciąż jest w twoim jedzeniu tylko, że martwe. Komu pikantnego kurczaczka z martwymi pałeczkami salmonelli?? Odpowiedz Link Zgłoś
baraqs Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:50 norbertrabarbar napisał: > Mało tego, jeżeli już zabijesz salmonellę to ona nie znika. To cholerstwo wciąż > jest w twoim jedzeniu tylko, że martwe. > > Komu pikantnego kurczaczka z martwymi pałeczkami salmonelli?? Po to jest kiszka stolcowa, aby wydalić wszelkie gów.o :D Odpowiedz Link Zgłoś
13xm Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:45 ale widzisz, sam udowodniłeś, że to raczej nie przez KFC ta salmonella.. Dlaczego? Z opisu wynikałoby raczej, że więcej osób powinno zachorować a nie tylko ta dziewczynka..więc coś jest nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
baraqs Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:47 animation_life napisała: > Żeby zabić salmonellę, trzeba ją potraktować temperaturą 100 stopni przez > minimum 6 minut. Nawet jeśli temperatura zabije salmonellę, to zapomina się o > tym, że ten kurczak leżał wcześniej na blacie w kuchni i jeśli się tego blatu > nie wytarło, to on nadal tam jest. Wyciągając z pieczenia/smażenia kurczaczka > już bez salmonelli, zostanie os nią potraktowany gdy tylko dotknie blatu. Nie > wspomnę o tym, że wkładając kurczaka do smażenia, w rękawiczkach czy bez, na > rękach zostają zarazki - potem wystarczy tą samą ręką, czy rękawiczką podać to > klientowi i choróbsko gotowe. > Przecież wszyscy wiedzą, że mimo ciągłego gadania, że Sanepid, że myją ręce, > że książeczki zdrowia i cała reszta tej szopki, to i tak jest jak jest.... Więc ogólnie trzeba unikać nie tylko fast foodów, ale każdego sklepu, bo i w spożywczakach może się trafić salmonella, którą przyniesiemy na opakowaniu, położymy na stole, który to ją przejmie, a i reklamówka już nią zarażona..... Więc animation_life czas przestać jeść, nie kupuj już nigdzie mięsa, bo to może być Salmonella, a i nie podawaj nikomu ręki na powitanie, bo może ten ktoś dotykał piersi kurczaka ;) zarażonego salmonellą? Nie wpadajmy w paranoję, wszystkim się zdarza jakaś wpadka, i nie ma reguły Odpowiedz Link Zgłoś
giuditta Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 12:16 Nie wyobrazacie sobie nawet, jak przyjemnie jest czytac te dyskusje, kiedy jest sie wegetarianinem od 10 lat :) Przeciec wszyscy wiedza, ze kurczaki - czy z KFC czy ze sklepu - to syf napiszkowany hormonami i cholera wie czym jeszcze. Dlatego dziwi, ze taka mala dziewczynke karmili kurczakiem. Zwroccie uwage, ze fast foody w Polsce sa znacznie czystsze niz np. te w USA. Kiedys zamowilam kanapke w Subwayu w Stanach, to nie bylam jej w stanie dokonczyc (a byla to zwykla bulka z serem i warzywami) - podczas gdy w Polsce te kanapki sa calkiem znosne. Tak wiec mozliwe, ze w naszym Mac'u jest naprawde czysto i poza wyjatkowymi historiami dostaje sie czyste, moze z mrozonki ale swieze, jedzenie. A w Australii dostaje sie paralizu. Ale dobre pytanie - dlaczego tylko ona zachorowala i skad wiadomo, ze to akurat feralny kurczak? Ad. Dyskusja dwoch panow o chipsach - racje ma oczywiscie ten, ktory potrafi podac konkretne argumenty, a nie jakies bzdure "sa tam jakies tluszcze, ale nie pamietam nazwy", bo to jest sianie propagandy a nie wiedza. Wszyscy chyba jestesmy swiadomi, ze chipsy to syf, ale od jednej paczki jeszcze nikt nei umarl. Odpowiedz Link Zgłoś
hardy01 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:14 Za to soja jest 100% naturalna i wcale nie zmodyfikowana i na opryskach i nawozach nie urosła. Na takim np. Roundup jest taka etykieta, że strach zbliżać się do pudełka. PS. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego wegetarianie chcą mieć jedzenie wyglądające jak mięsne - vide parówki sojowe i kotlety. Odpowiedz Link Zgłoś
giuditta Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 16:33 @hardy, haha, no wlasnie sęk w tym, ze nie chca. Te pseudozdrowe "kotlety sojowe" z proszku produkuja niehybnie miesozercy. Jak czytam na pudelku "mielone z soji", robi mi sie raczej niedobrze... Bardzo rzadko jem cos takiego, podobnie jak inne rzeczy z proszku. Wiekszosc moich znajomych wegetarian gotuje sobie w domu nie z polproduktow, a warzyw i owocow (btw, czy ja gdziekolwiek napisalam, ze jestem za modyfikacja genetyczna? oczywiscie, ze NIE jestem), na miescie jedza salatki, pasty i inne rzeczy, na pewno zdrowsze niz udko z KFC czy frytki z Mac'a. Kazdy wybiera co je, ale zauwazcie, ze kazda kolejna afera z nowa choroba (choroba wsieklych krow, ptasia grypa, przypadek opisany w artykule) wynika z jedzenia miesa. Think twice ;) Odpowiedz Link Zgłoś
spanky1 Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:49 Zgadzam się tu z jednym z przedmówcą że salmonella nie wywołuje porażeń fakt można dostać wrzodów żołądka i tym podobnych związanych z przewodem pokarmowym ale żeby porażenie? Po prostu rodzice chcą wyłudzić kasę (w sumie im się nie dziwię). Odpowiedz Link Zgłoś
1000kg pogorszyła się jakość w KFC w niektórych punktach! 03.08.09, 09:51 Strasznie pogorszyła się jakość w KFC. W Warszawie w KFC w Promenadzie za każdym razem, jak jem kurczaka to tak potrafi mnie przeczyszcić, jak nigdy. Kiedyś tak nie było! Mam wrażenie, że albo coś dosypują do panierki, albo podają zepsute mięso?! Apeluję więc do właścicieli KFC - poprawcie jakość - bo inaczej pójdziecie z torbami... Odpowiedz Link Zgłoś
norbertrabarbar Re: pogorszyła się jakość w KFC w niektórych punk 03.08.09, 09:58 To jak - czyści cię po KFC, a ty dalej tam jesz? Jak się źle poczuję po wyjściu z restauracji to mają pewność, że już nigdy tam nie wrócę. Widać jednak fast foody uzależniają bardziej niż się ludziom wydaje :( Laska dostała paraliżu i teraz jak jadą do KFC to rodzice muszą ją karmić... Odpowiedz Link Zgłoś
absurdello Gustujesz w 11 latkach ? 03.08.09, 10:54 Jak nazywasz 11-latkę laską (a sprawa zaczęła się 4 lata wcześniej) to może zastanów się nad sobą i swoim stosunkiem do dzieci a także do ludzi chorych ? Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright to dziecko jest umyslowo uposledzone, zal patrzec. 03.08.09, 12:44 W Australii bardzo popularne sa sobotnie i niedzielne sporty dla dzieci. Po zawodach czesto rodzice biora dzieci do jakiejs knajpy typu KFC czy McD. Tutaj problem lezy w lekcewazeniu zasad czystosci w przygotowaniu posilkow. Ostatnio lokalne wladze zaczely publikjowac listy knajp, ktore ukarano za nie przestrzeganie przepisow sanitarnych. Wiekszosc z nich to Azjaci. Jak juz musze isc do knajpy to jem duzego steka, sporo surowki wielkie piwo lub wino. Dla dezynfekcji. Na szczescie dzieci nie pija, ma kto prowadzic samochod. norbertrabarbar napisał: > > Laska dostała paraliżu i teraz jak jadą do KFC to rodzice muszą ją karmić... Odpowiedz Link Zgłoś
ba_ku10 Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:54 No trudno żeby pies zeżarł to co Ty zwróciłeś. Nieźle karmisz tego psa Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:37 trzymają resztki z każdego posiłku przez 1 rok w zamrażalni i czekają czy cuś nie będzie. Ameryka to dziwny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
uburama Świat jest tak urządzony że lepiej wyrwać raz 03.08.09, 10:39 odszkodowanie niźli cztery pokolenia po cztery osoby miały zasuwać po 50 lat każdy. Odpowiedz Link Zgłoś
izmy też się tam raz zatrułem 03.08.09, 11:05 zjedliśmy raz z narzeczoną po kurczaku w CH Arkadia i przez dwa dni mieliśmy normalnie kaca. Straszne świństwo. Nigdy więcej KFC. Odpowiedz Link Zgłoś
czwarty.wymiar Ścierwodajnie 03.08.09, 11:13 Wszystkie fast foody to de facto ścierwodajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ub1k Czipsy sa szkodliwe 03.08.09, 11:14 ponieważ w wyniku obróbki cieplnej wytwarza sie akrylamid, który jest toksyczny i rakotwórczy. Odpowiedz Link Zgłoś
slubujacy Sciemniasz.... 03.08.09, 11:43 Smieszne jest to ze gdzies Ci dzwonia, ale nie do konca wiesz gdzie... www.gronkowiec.pl/akrylamid.html - wg tego artykulu musialbys wogole przestac smarzyc i gotowac w wodzie, bo nawet gotowane ziemniaki maja przekroczona ustalona norme akrylamidu. Zeby nie powstal wogole musialbys kazdy posilek przygotowywac na parze. www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?slowo=w%EAch&nr=14 - jak widzisz powstaje z asparaginy. Na dobra sprawe nawet chleb musialbys przestac jesc, bo nie wiesz z jakich zboz byla maka uzyta do jego upieczenia... Nie mowiac juz o panierowanym miesie i rybach... A poza tym jak pogrzebiesz w google, to sie dowiesz ze akrylamid dostaje sie do Twego organizmu rowniez przez pluca (palenie) oraz przez skore (niektore kosmetyki, woda). Wiec od dzisiaj chyba bedziesz musial zyc w pustelni :P Odpowiedz Link Zgłoś
hardy01 Re: Sciemniasz.... 03.08.09, 14:31 Jeśli coś obciąża metabolizm, to chyba rozsądne jest nie nadużywać tego, prawda? Zdaje się, że uważasz za śmieszne to, że ludzie jakoś próbują być świadomi. Czy Twoim zdaniem każdy powinien skończyć dietetykę, żeby wypowiadać się o jedzeniu? I pewnie do tego prawo i ekonomię? A na koniec mieć specjalizację z pediatrii, interny i geriatrii albo medycyny rodzinnej przed pójściem do lekarza, żeby nie chrzanić głupot w czasie wywiadu? Odpowiedz Link Zgłoś
12.12a1 Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 11:24 Ja jeszcze nigdy nie zjadlem zadnych smieci z tych smietników.Po prostu brzydze sie tej padliny wpychanej konsumentowi. Odpowiedz Link Zgłoś
atott Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 11:40 jak wyplenic zjawisko polegajace na tym, tymi samymi rekami wkladaja kurczaki do kubelka i przyjmuja pieniadze - moze ktos by TO skontrolowal... Odpowiedz Link Zgłoś
pawlowski.tomasz Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 13:49 atott napisał: > jak wyplenic zjawisko polegajace na tym, tymi samymi rekami wkladaja kurczaki > do kubelka i przyjmuja pieniadze - moze ktos by TO skontrolowal... bzdura! gdzie widziałeś, żeby ktoś wkładał kurczaka na tackę lub do kubełka rękami? Odpowiedz Link Zgłoś
masy Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 11:54 od tego powinien być sąd by roztrzygnąć i mam nadzieję, że będzie bezstronny? jeśli macie jakiekolwiek doświadczenie w opiece nad osobą chorą (bo z "dyskusji" tylko czepiacie się) to wiecie, że każde pieniądze odda się za zdrowie i najbliższej osoby by tylko nie cierpiała? nie zarzucajcie więc rodzinie, że zależy jej jedynie na wyłudzeniu pieniędzy. co do kfc czy mc'd i innych tego typu fastf. to uważam, że trzeba być wystarczająco leniwym by dawać karmić się substytutami jedzenia lub nie mieć woli zdrowego życia. chciałbym by dziewczynka wyzdrowiała a jeśli racja jest po jej stonie by udowodniła to. do norbertrabarbar, który napisał: "Odpowiedz To jak - czyści cię po KFC, a ty dalej tam jesz? Jak się źle poczuję po wyjściu z restauracji to mają pewność, że już nigdy tam nie wrócę. Widać jednak fast foody uzależniają bardziej niż się ludziom wydaje :( Laska dostała paraliżu i teraz jak jadą do KFC to rodzice muszą ją karmić... " uważam twoją wypowiedź za cyniczną, niewrażliwą (żal braku u Ciebie wrażliwości i zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła:(( Odpowiedz Link Zgłoś
cosczegoniebylo Do pracowników KFC 03.08.09, 11:59 Głupotą jest zabierać zwierzętom życie, aby na tym zarabiać pieniądze. Druga sprawa to taka, że mięso jest źródłem największej liczby chorób. Odpowiedz Link Zgłoś
koham.mihnika.copyright mysle, ze papierosy i alkohol sa grozniejsze 03.08.09, 12:08 niz jedzenie miesa. Mozna na przyklad zjesc steki z kangura lub krokodyla, albo strusia. Mozna zjesc barramundi (taka ryba). Mozna jaszczurke. Ale i tak Aborygeni zyja 25-30 lat krocej niz biali, ktorzy obzeraja sie wolem, wieprzem i jagniecina. Pizza jest pycha, natomiast czipsy, cola, buly z mcdonalda to jest syf. Lepiej sobie kupic kawalek wola i walnac na blache w parku. cosczegoniebylo napisał: > Głupotą jest zabierać zwierzętom życie, aby na tym zarabiać pieniądze. Druga > sprawa to taka, że mięso jest źródłem największej liczby chorób. > Odpowiedz Link Zgłoś
yesiotr nie wiązałbym tego ze spożywanym pokarmem 03.08.09, 14:04 a raczej z uwarunkowaniami genetycznymi. ale mogę się mylić. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej.ablaze Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 12:12 Kto zdrowy na umyśle korzysta z przybytków rodzaju KFC, czy też MacDonald, sam sobie jest winien !!! Odpowiedz Link Zgłoś
hardy01 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:59 Tylko w swoim domu tak naprawdę w 70% wiesz co jesz - nie wiesz skąd się wzięły półprodukty i na czym urosły, ale wiesz jak je przyrządziłeś i z jakimi przyprawami. Poza fast-foodami w większości innych lokali nie widać ani kuchni, ani zaplecza, ani tego jak wygląda fartuch kucharzy, pomocników i pomywaczy ani jak wyglądają blaty, jak często myją ręce, jakie mają paznokcie, itd. Nie ma gwarancji, że robią to zgodnie ze sztuką - a zbiorowe zatrucia powtarzają się co jakiś czas. Odpowiedz Link Zgłoś
giuditta Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 16:40 100% prawda. W mac'u i KFC po pierwsze troche widzisz, jak przygotowuja jedzenie, a po drugie maja bardzo wysrubowane normy, zasady i regulaminy. Czynnik ludzki moze zawiesc, ale sa odpowiednie formy kontroli, ktore eliminuja nieposlusznych. Za to w zwyklych restauracjach... Uuuuuu. Pracowalam kiedys w jednej i moze nie bylo tam brudno, ale lamano tam tyle zasad, nie tylko SANEPIDu, ale takich ogolnych (np. nie nalezy uzywac jednego noza do krojenia miesa i warzyw, a przynajmniej powinno sie go oplukac) - jedzenie bylo pyszne, ale nie wiem czy kazdy chcialby widziec jak wygladala kuchnia pod koniec dnia (szorowalismy ja ok. godziny - w ciagu dnia nie bylo na to czasu). Odpowiedz Link Zgłoś