Dodaj do ulubionych

Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC?

03.08.09, 08:51
jak można przebadać zjedzone już mięso? tak z ciekawości pytam..
Obserwuj wątek
    • grzeniu22 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:00
      To jest dobre spostrzeżenie :))
      Inna rzecz, że W KFC robią faktycznie syf. Ostatnio jak jadąc na wakacje zjadłem
      w KFC w Jankach jakieś badziewie to mi się bekało tym ich kurczakiem aż do
      samych Mikołajek. Fuj :(
      • koloratura1 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 12:07
        grzeniu22 napisał:

        > Ostatnio jak jadąc na wakacje zjadłem
        > w KFC w Jankach jakieś badziewie to mi się bekało tym ich kurczakiem aż do
        > samych Mikołajek. Fuj :(

        Alę Cię nie poraziło, ani nie masz uszkodzonego mózgu?
        • laksmana A gdyby złapała tasiemca w piaskownicy? 03.08.09, 13:29
          Skarżyliby producenta piaskownic?
        • lysy_kaaark Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 15:01
          Piardłeś i pomogło , co nie. Najlepiej poprawić z drugiej rury.
      • mama459 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 15:44
        dziennikarz po prostu (znowu ) zle przetlumaczyl z angielskiego.
        Ci specialisci nie zgadali zadnego kurczaka, ale podobna uwazaja ze
        byl on przyczyna lol
    • puuchatek Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:07
      13xm napisał:

      > jak można przebadać zjedzone już mięso? tak z ciekawości pytam..

      No właśnie to samo pomyślałem :-) Bardzo współczuję chorej dziewczynce, ale mam wrażenie że jej rodzice chcą w tej trudnej sytuacji po prostu wyciągnąć trochę kasy z KFC. Zjadła, zachorowała - czy specjalnie zostawiła kawalekkurczaka, żeby go przebadać? Przecież salmonella nie atakuje w ciągu kilku minut - od zjedzenia do pierwszych objawów mija co najmniej 12 godzin, a raczej 18 do 24. Poza tym - jeśli w kurczaku z KFC były pałeczki salmonelli, to tylko ona jedna się nimi zaraziła?

      Nie mówiąc już o tym, że salmonella wywołuje wprawdzie zatrucia pokarmowe (czasami nawet bardzo ostre i groźne dla życia), ale porażenie czterokończynowe? Nie jestem lekarzem, niech się jakiś fachoweic wypowie?
      • koham.mihnika.copyright pokazali dziewczynke w tutejszej tiwi, powiem ci, 03.08.09, 11:22
        ze nawet te 10 milionow, o ktore skarza rodzice, nie wynagrodzi utraty zdrowia.
        W tym KFC byl syf, jedzenie bylo podnoszone z podlogi i odgrzewane. Adwokat
        dziewczynki ma wyniki wewnetrzych kontroli KFC, ktore sa miazdzace dla KFC.
        Bylo to w Villawood, ktore jest daleko od centrum w okolicy zamieszkalej przez
        "nowych" Australijczykow. generalnie syfiasta dzielnica.
        Znam osobe, ktora jako nieletnia pracowala w KFC. Nic tam nigdy nie kupie.
        Naprawde, zal jest na dzieciaka patrzec.
        • hardy01 Re: pokazali dziewczynke w tutejszej tiwi, powiem 03.08.09, 13:59
          fast-food to syf. Dlaczego więc tam poszli? To wina rodziców i to oni powinni
          odpowiadać za swoje kardynalne błędy żywieniowe i złą opiekę nad dzieckiem, a
          nie KFC, nikt tam dziecku żarcia na siłę nie wpychał do buzi.
      • osmanthus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:16
        Linki do stron australiskich:

        www.smh.com.au/national/kfc-twister-salmonella-poisoned-girl-court-told-20090803-e6ls.html
        www.abc.net.au/news/stories/2009/08/03/2644775.htm
        A tutaj na temat NTS (nontyphoidal salmonellosis):

        www.neurology.org/cgi/content/abstract/58/11/1641
        journals.lww.com/pidj/Abstract/2008/06000/Proinflammatory_Cytokines_in_Cerebrospinal_Fluid.16.aspx
    • zmichalg1 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:08
      Celna uwaga!
      Dodam jeszcze jedną: kurczaki w KFC są smażone w gorącym oleju. Takiej operacji
      nie przeżyje żadna salmonella.
      Zarazić się salmonellą można chyba tylko jedząc surowe jajka np. w postaci kremów.
      • norbertrabarbar Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 09:19
        Widać do ceny jedzenia w fast foodach powinno być wliczone ubezpieczenie.
        Wiadomo, że w takich miejscach nie pracuje nawet żaden kucharz bo jedzenie
        odgrzewa się z mrożonych produktów, które nie wiadomo skąd, kiedy i jaką drogą
        przybyły. Do tego poziom frustracji pracowników powoduje, że w takich miejscach
        większość porcji zawiera ich własne dodatki - jak mój znajomy pracował w McD to
        mówił żeby jeść
        stamtąd tylko jabłka. No i jakość tego jedzenia dla naszego organizmu jest
        wyjątkowo wątpliwa :(
        • calcinus Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 09:34
          Bredzisz, wiadomo bardzo dokladnie kiedy, skad i jaka droga przybyly mrozonki do
          fastfoodow. Byc moze jedzenie to nie jest najzdrowsze, ale przynajmniej jest
          higienicznie przyrzadzane, gdyz bardzo wielu ludzi tylko na to czeka, zeby im po
          posilku w fastfoodzie brzuchy rozbolaly - moze uda sie wyludzic troche kasy...
          Wiec akurat bakterii chorobotworczych to w fast foodach raczej nie znajdziesz,
          inaczej dawno by ich ktos z torbami puscil.
          • norbertrabarbar Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 10:20
            Wiadomo, że duże sieci boją się wpadek - a procesów, które się przeciwko nim
            toczą są na całym świecie tysiące. Mają jednak najlepszych adwokatów i trzeba
            mieć sporo kasy, żeby się z takimi sieciami sądzić - jeżeli przegrasz musisz
            pokryć koszty sądowe, które są specjalnie przez korporacje w takich przypadkach
            zawyżane.

            O dodatkach organicznych dodawanych przez pryszczatych, sfrustrowanych
            pracowników nie będę nawet pisał - wystarczy, że żaden były pracownik takiego
            McD czy KFC nie przychodzi tam jeść.
            • de_la_hoya Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 10:43
              to wolisz nie wiedzieć jak wyglądają zaplecza i kuchnie niektórych najdroższych
              restauracji... zaprzyjaźnij się z pracownikiem sanepidu to pokochasz McDonaldsa
              i KFC...
              sterylniejszych warunków nie ma nigdzie
              • absurdello Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 10:47
                przemian sprzedają, przygotowują, myją podłogę brudnym mopem i
                wynoszą śmieci do śmietnika (miałem okazję to sobie poobserwować w
                jednym lokalu typu drive in w Warszawie). Może i myją potem ręce ale
                nie kąpią się ani nie zmieniają ubrania a to już potencjalna droga
                do roznoszenia jakiegoś syfu.
                • upgraded Re: Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 11:14
                  tyle ze w takich sieciowkoach jak McD czy KFC maja okreslone
                  procedury np. olej do smazenia wymieniany jest codziennie, ruszty
                  tez czyszczone w okreslonych odstepach czasowych, a to wszystko jest
                  nadzorowane przez kierownikow (jakkolwiek ich tam nazywaja). teraz
                  dla przykladu kebab - facet najpierw smarka a potem robi ci kebaba,
                  olej wymieni jak mu sie przypomni, stozki miesne - strach pomyslec z
                  czego sa zrobione. podobniez w innych fast-foodach no name. stan
                  sobie z boku i poobserwuj przez pol godziny.
                  nie jadam tam osobiscie, czasem kupie kawe..
                  • norbertrabarbar Re: Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 11:25
                    No to teraz sobie porównaj - sterylne warunki w McD, a smarkanie i kichanie
                    twojej mamy przy robieniu obiadu. I ciągle się okazuje, że jedzenie z McD jest
                    niezdrowe :/

                    Swoją drogą hamburger z McD to jedna z najgorszych rzeczy jaką w życiu jadłem.
                  • absurdello A wymiana tłuszczu raz na dzień coś zmienia w tym, 03.08.09, 17:52
                    że ci sami pracownicy pracują na brudzie (mop, śmiecie) i na
                    obsłudze ? To samo widziałem w KFC, najpierw mnie dziewczyna
                    obsługiwała podawała mi zamówienie przy kasie (mając jednocześnie
                    kontakt z pieniędzmi, które sterylne nie są), potem dotykała
                    urządzeń mających styk z jedzeniem a potem jak siedziałem przy
                    stoliku to widziałem, że ta sama dziewczyna sprzątała salę,
                    wyciągała worki z tych koszy gdzie się restki wyrzuca, a fizycznie
                    nie była w stanie trzymać worka daleko od siebie, nie miała
                    specjalnego ubioru, jakiegoś kombinezonu ochronnego, a na końcu znów
                    ją widziałem przy kasie w tym samym ubiorku !

                    Więc nie mów mi o procedurach, bo ona się nie odkażała tym
                    jednodniowym olejem !!!
                • nordic79 Re: Wystarczy popatrzeć, że ci sami pracownicy na 03.08.09, 16:13
                  A ty jak za przeproszeniem skorzystasz z toalety, to też się przebierasz i kąpiesz przed jedzeniem? A przecież gdzie ta twoja ręka zagląda...
                  • absurdello Sorki, ale ja nie podaję jedzenia innym ludziom 03.08.09, 17:59
                    szczególnie bezpośrednio po sprzątaniu, a poza tym człowiek jest
                    zwykle bardziej odporny na własną florę bakteryjną niż na cudzą.
                    Poza tym nie mieszam czynności porządkowych z jedzeniem jak to
                    widziałem w KFC i McDonaldzie.
                    Jezeli już, to powinno być tak, że dana osoba danego dnia pracy
                    wykonuje jeden rodzaj czynności co daje większą szansę, że się
                    wykąpie w domu i założy inny komplet ubrań.

                    Podjedź na Ostrobramską do McDonalda i zobacz jak często pracownicy
                    w tych samych firmowych ubiorkach pracują przy śmieciach (akurat
                    wejście do śmietnika jest obok ścieżki oczekiwania dla samochodów)
              • koham.mihnika.copyright masz nadzieje, ze cie zatrudnia? 03.08.09, 11:26
                kiepsko placa, wymagaja duzo, nawet kotleta do domu nie wezmiesz bo strach.
                Mozna sie zatruc.
            • banzai123 Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 11:15
              > O dodatkach organicznych dodawanych przez pryszczatych,
              sfrustrowanych
              > pracowników nie będę nawet pisał - wystarczy, że żaden były
              pracownik takiego
              > McD czy KFC nie przychodzi tam jeść.

              Dziwne, bo mam znajomych, co pracowali w Macu i przychodzą. Zresztą
              w Macach kuchnia jest widocza, więc bardziej obawiałbym się zwykłych
              restauracji, gdzie przy okazji łatwiej narazić się obsłudze.
          • olias Re: Jecie syf to liczcie się z chorobami 03.08.09, 10:39
            jak to zwykle bywa coś robione w bardzo dużych ilościach jest przygotowywane i
            pakowane na zautomatyzowanej taśmie bez ludzi w roli macantów (od słowa "macać")
          • martady Fakt, takiej higieny pracy jak np. w McDonaldsie 03.08.09, 11:04
            nigdzie się nie znajdzie. Nie wiem jak jest w KFC, ale w Macu mają takie
            procedury, że aż momentami przesadzają.
          • koham.mihnika.copyright a jednak, mam nadzieje, ze KFC zostanie zdrowo trz 03.08.09, 11:24
            trzepniety po kasie.
          • koham.mihnika.copyright poczytaj mi mamo 03.08.09, 11:56
            A girl who suffered brain damage from salmonella poisoning, allegedly after
            eating a chicken twister at KFC, was the victim of "disturbing" and "unsettling"
            practices at the fast-food giant, a court has heard.

            Monika Samaan, 11, was seven years old when she developed salmonella
            encephalopathy and salmonella septicaemia brain damage.

            Her family claims the condition was a result of her eating the meal at Villawood
            KFC on October 24, 2005.

            She is now confined to a wheelchair and her family is suing KFC for damages.

            Barrister for the Samaan family, Anthony Bartley, SC, told the NSW Supreme Court
            today that Monika's injuries were caused by salmonella from KFC, an allegation
            strongly refuted by the company.

            "Your honour will hear that, if the store was particularly busy, then if chicken
            dropped on the floor near the burger station it would on some occasions simply
            be put back into the burger station from where it had fallen," Mr Bartley said.

            "The evidence, your honour, comes from employees of KFC at the relevant time
            both in the shop at Villawood and other stores."

            Mr Bartley said other members of the family had become ill after eating KFC that
            day and, in the same month of the alleged incident, another 10 people who ate at
            Villawood KFC reported having food poisoning.

            "There is no doubt in this case that what poisoned Monika and left her in the
            physical condition that she now is [in] is salmonella," Mr Bartley said.

            "And there is little or no doubt that chicken was reported by all scientists, at
            the time of these unhappy events occurring, as being the source of that
            salmonella," he said.

            The court heard that, in the months before the alleged incident, the KFC store
            in Villawood had rated poorly in internal audits on food preparation and handling.

            "It makes you wonder how often you would have to score badly before someone
            would decide you couldn't operate. If it keeps failing on those potential areas
            you'd wonder why nothing was done about it," Mr Bartley told the court.

            Since the incident, the Villawood store had become a franchise, but was still
            required to adhere to KFC standards.

            As recently as last week, an internal audit had discovered cross-contamination
            of foods was present in the store, which had scored an overall performance mark
            of 41 per cent, the barrister said

            The hearing, before Justice Stephen Rothman, continues.
        • 2-pswiecki Z drugiej strony, Stary, lepiej umrzeć z głodu w 03.08.09, 12:48
          podróży? Lepsze żarcie odmrożone i przyrządzone na świeżo, czy
          wiezione przez pół Polski w samochodzie i zielone po paru godzinach?
          Chyba nie mam poziomu zaufania do innych ludzi na poziomie cesarza
          Nerona w późnych latach- co profilaktycznie pół Rzymu spalił w
          obawie przed bakteriami.:):)
    • brylant1 A kto jeszcze wcina ten SYF? 03.08.09, 09:15
      Ostatni raz zjadłem ten syf ok 2 lat wstecz po tym jak cały kurczak wyleciał
      tą samą droga którą wszedł :)
      Pies tego się nie chce chwycić!!
    • alpepe Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:18
      żeby w KFC karmić dziecko, to już trzeba mieć coś z mózgiem.
      Dla dziecka tragedia wielka, ale rodzina wydaje się oszukiwać.
    • jar_szn Ale przed jakim sadem? 03.08.09, 09:25
      Cyt.: "Adwokat zapowiedział też, ze przed sadem zdradzi "niepokojące
      i bardzo niepokojącą""
      Ale przed jakim sadem zdradzi te niepokojące i niepokojącą dowody? Z
      jabłoniami, śliwami, brzoskwiniami?
    • oserwatoreromano Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:30
      Przerażenie mnie ogarnia na widok rozprzestrzeniających się w
      Europie wszelkich "makdonaldów" i pozostałych "fastfudów", jak też
      półek sklepowych zawalonych chipsami, które reklamowane są
      benzadziejnie durnymi sloganami - teraz tańsze, w większym
      opakowaniu, o 20% smaczniejsze, Twoja rodzina ich potrzebuje, zrób
      rodzinie przyjemność, nie pozwól jej zmarnoać takiej okazji
      . A
      ciemny naród "łapie" te reklamy i żre to gó..., a potem wrzody
      anemie, zawroty głowy i nowotwory...
      • calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:36
        Wrzody, anemie, zawroty glowy, nowotwory... po czpisach? :) A jakie to skladniki
        czipsow wywoluja zawroty glowy? :)
        • oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:40
          calcinus napisał:

          > Wrzody, anemie, zawroty glowy, nowotwory... po czpisach? :) A
          jakie to skladnik
          > i
          > czipsow wywoluja zawroty glowy? :)

          Anemia wywołuje zawroty głowy, a po żywieniu się jedynie chipsami,
          co często się zdarza, anemia murowana.
          Nie jedz tego gówna...
          • ar.co Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:30
            Wystarczy tego świństwa nie jeść, przymusu nie ma, a każdy myślący
            człowiek sam powinien wiedzieć, co zdrowe a co nie.
          • myslacyszaryczlowiek1 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:00
            > > Wrzody, anemie, zawroty glowy, nowotwory... po czpisach? :) A
            > jakie to skladnik
            > > i
            > > czipsow wywoluja zawroty glowy? :)

            Jakieś tam tłuszcze, było na ten temat parę artykułów.
          • mr.taddy Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:30
            > a jakie to składniki czipsów wywołują zawroty głowy? <
            odpowiadam: dobry adwokat
        • norbertrabarbar Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:42
          Bronisz chipsów? Najbardziej niezdrowego czegoś jakie zostało kiedykolwiek i
          gdziekolwiek wyprodukowane.
          • calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:58
            Bronie. Jesli nie mam racji, prosze ponownie o odpowiedz na pytanie: jaki
            skladnik w czipsach powoduje zawroty glowy. Bo odpowiedz powyzszego matoła, ze
            jedzac wylacznie czipsy dostaniemy anemii mnie nie zadowala. Podobno jabłka sa
            bardzo zdrowe ale zapewniam, ze odzywiajac sie wylacznie jabłkami szybko
            dostaniesz anemii.

            Wiec jaki to skladnik?
            • norbertrabarbar Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:11
              Czepiasz się głupiego zdania jednak twoja logika nie udowadnia, że chipsy są
              zdrowe. Bronisz złego bo ktoś palnął bzdurę.

              Pytasz o składnik więc proszę - wysoko przetworzony tłuszcz, w którym chipsy się
              smażą. Tłuszcz z chipsów nie jest wykorzystywany przez nasz organizm ponieważ
              nie mamy enzymów, które by go rozkładały. W najlepszy przypadku wydalisz go,
              jednak większość zostanie odłożona w postaci tkanki tłuszczowej. Taką tkankę
              zbudowaną ze "śmieciowych" tłuszczów łatwo poznać - ma niejednolitą konsystencję
              rozlazłej galarety. Trafia także do żył gdzie powoduje zatory czego skutkiem są
              zawały serca u coraz młodszych ludzi.
              • calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:25
                Co to znaczy "wysoko przetworzony tłuszcz"? Bo jakos na zajeciach z biochemii
                nie spotkałem sie z takim pojeciem?

                To, ze tłuszcz zawarty w czipsach nie jest trawiony w naszym organizmie to jest
                piramidalna bzdura, o lipazie nigdy nie słyszałeś? Po zemulgowaniu lipaza
                trzustkowa rozklada każdy tłuszcz, przynajmniej tak mnie na zajeciach z
                fizjologii uczono.

                "Taką tkankę zbudowaną ze "śmieciowych" tłuszczów łatwo poznać - ma niejednolitą
                konsystencję rozlazłej galarety." - litosciwie przemilcze ten akapit ale
                kazdemu, kto mial cos do czynienia z histologia noż sie w kieszeni otwiera
                czytaja takie bzdury.

                "Trafia także do żył gdzie powoduje zatory czego skutkiem są zawały serca u
                coraz młodszych ludzi." - myslisz sobie, ze tłuszcz trafia ot tak sobie do
                naczyn i je zatyka? No to poczytaj sobie o miażdżycy troche a potem ew. cos pisz
                na ten temat. Mylisz pewnie tluszcze z cholesterolem :) To nie takie proste, jak
                "Pani domu" czy tam inna "Gala" o tym pisze.

                No i jak to jest z tymi skladnikami czipsow, ktore to powoduja zawroty glowy i
                anemie?
                • norbertrabarbar Czyli uważasz że chipsy są zdrowe? 03.08.09, 10:30
                  • calcinus Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:31
                    Najpierw na nie odpowiedz a wtedy ja odpowiem na twoje.
                    • norbertrabarbar Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:39
                      Dlaczego mam odpowiadać na twoje pytanie? Nie bardzo wiem po cholerę mi je
                      zadajesz? Czy ja gdzieś napisałem, że chipsy powodują anemię i zawroty głowy?
                      Nie - więc nie do mnie ta mowa kolego.

                      "Tłuszcze wielonienasycone omega 6 stymulują wzrost nowotworów, przyśpieszają
                      postęp histopatologiczny i zmniejszają przeżywalność pacjentów" - Yong Q. Chen.
                      Modulation of prostate cancer genetic risk by omega-3 and omega-6 fatty acids.
                      „The Journal of Clinical Investigation”

                      "Cząsteczki tłuszczów nasyconych są całkowicie pokryte atomami wodoru. Tłuszcze
                      te mogą być szkodliwe dla organizmu. W szczególności odpowiadają za zwiększenie
                      poziomu cholesterolu we krwi, co zwiększa ryzyko wystąpienia chorób serca."

                      itd.

                      PS. niech zgadnę - jesteś rehabilitantem...
                      • calcinus Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:56
                        Zadalem ci pare pytan, bo napisales (wedle mojej wiedzy) ewidentne bzdury i
                        chcialem sie dowiedziec o zdodla tych rewelacji.

                        My sie chyba od poczatku nie rozumiemy: ja nigdzie nie napisalem, ze czipsy sa
                        zdrowym pozywieniem i powinny byc podstawa diety. Ja walcze jedynie z podejsciem
                        typu "nigdy nie jedz czipsow bo dostaniesz anemii". Nie, nie dostaniesz anemii
                        jesli raz na jakis czas zjesz sobie mala paczke czipsow do piwa, nie dostaniesz
                        od tego raka czy zawrotow glowy, miazdzycy tez nie. Tluszcze sa w naszej diecie
                        niezbedne i bez nich szybko umrzesz. Oczywiscie, nadmierne objadanie sie
                        produktami bogatymi w tluszcze nie jest zdrowe, ale nie mozna zakladac a priori,
                        ze sie od czipsow anemii dostanie.
                        Chodzi mi wylacznie o to, nikogo nie namawiam do nadmiernego objadania sie
                        czipsami, ale prosze - nie przesadzajmy, wszytko jest dla ludzi jesli sie tego
                        uzywa z umiarem.
                        • calcinus Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 10:59
                          Acha, nie jestem rehabilitantem. Studiowalem na Wydziale Lekarskim AM przez 9
                          semestrow, ostatecznie skonczylem inny kierunek :)
                        • xxxx50 Re: Nie odpowiedziales na moje pytania. 03.08.09, 19:40
                          Anemii to raczej nie dostaniesz... Za to lustrzyca jest bardzo prawdopodobna.
                    • absurdello Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesolone 03.08.09, 10:43
                      co raczej nie jest zdrowe dla organizmu.
                      • calcinus Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 10:57
                        Co to znaczy "przetluszczone" i "przesolone"?
                        • koham.mihnika.copyright masz skrobie, tluszcze trans i sod. 03.08.09, 11:47
                          uwazasz, ze to zdroqwe?


                          calcinus

                          napisał:

                          > Co to znaczy "przetluszczone" i "przesolone"?
                          • calcinus Re: masz skrobie, tluszcze trans i sod. 03.08.09, 11:56
                            Co to znaczy "PRZEtłuszczone" i "PRZEsolone"?
                            • koham.mihnika.copyright przestan sie zoladkowac, przeczytaj powyzej 03.08.09, 12:00
                              cos specjalnie dla ciebie, tyle, ze po angielsku - poczytaj mi mamo.
                              Przesolone - za duze stezenie soli sodu, przetluszczone za duza ilosc tluszczu.
                              Jak tam kolego z polskim? trzy na szynach?
                              • calcinus Re: przestan sie zoladkowac, przeczytaj powyzej 03.08.09, 12:18
                                Jak na razie to ty sie żołądkujesz, ja tylko czekam na odpowiedz na moje
                                pytanie: co to znaczy "PRZEtłuszczone". Odpowiedziales ze to znaczy "za dużo".
                                No to ja sie konsekwentnie pytam: co to znaczy "za dużo"? "Za duzo" wzgledem
                                czego? "Za duzo" dla kogo? Czy jak zjem 3 czipsy to bedzie "za duzo"?

                                A mojego polskiego to sie nie czepiaj, bo ja sie mohe np. do twojej chemii
                                przyczepic. Piszesz cos o solach sodu, jakie to "sole sodu" poza chlorkiem sodu
                                wystepuja w czipsach?
                                • koham.mihnika.copyright czepiles sie jak piach mokrej d... 03.08.09, 12:37
                                  zamiast dyskutowac merytorycznie lapiesz innych za slowka.
                                  Musze cie uprzedzic, z chemii jestem calkiem dobry.
                                  Z polskiego tez.
                                  Mysle, ze po malej maturze wydoroslejesz.
                                  • calcinus Re: czepiles sie jak piach mokrej d... 03.08.09, 13:06
                                    Kiedy wlasnie probuje dyskutowac merytorycznie. Postawiles pewna teze a ja chce
                                    uslyszec twoja arumentacje. W odpowiedzi widze same epitety, ZADNEJ
                                    merytorycznej odpowiedzi. Nie wiem, co dla ciebie oznacza slowo dyskusja, ale
                                    dla mnie wypowiedzi typu:

                                    "> zamiast dyskutowac merytorycznie lapiesz innych za slowka.
                                    > Musze cie uprzedzic, z chemii jestem calkiem dobry.
                                    > Z polskiego tez.
                                    > Mysle, ze po malej maturze wydoroslejesz."

                                    nie sa zadna dyskusja tylko szczeniacką pyskówką. Jesli chcesz dyskutowac ze
                                    mna, prosze odnies sie merytorycznie do tego co napisalem, jesli chcesz pyskówki
                                    do zle trafiles.
                                    • dzikowy Re: czepiles sie jak piach mokrej d... 03.08.09, 18:02
                                      To ja Ci wytłumaczę :)
                                      Przedmówcy posługują się kolokwializmem raczej kulinarnym niż
                                      chemicznym, czy biologicznym. Wyrazili subiektywne odczucie smakowe
                                      po spożyciu chipsów, które na ich gust były zbyt słone i zbyt tłuste.
                                      Z tego samego powodu ja nie trawię amerykańskich przepisów na ciasta.
                                      Są one moim zdaniem zbyt słodkie.
                      • banzai123 Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 11:05
                        Sól, tłuszcz i raktwórczy, niszczący układ nerwowy akrylamid, samo
                        zdowie :)
                        • calcinus Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 11:08
                          No to sprobuj przez tydzien nie jesc w ogole tłuszczu i soli kuchennej to
                          pogadamy, a wlasciwie to nie pogadamy :)

                          Znaj proporcjum mocium panie, tłuszcz jest ci niezbedny do zycia, oczywiscie
                          jesli jesz go za duzo to niedobrze, ale pewna ilosc jest ci do zycia niezbedna.
                          • norbertrabarbar Re: Chipsy są przetłuszczone i przeważnie przesol 03.08.09, 11:22
                            To polecam naturalne źródła tłuszczu bo ten, który godzinami poddawany jest
                            działaniu wysokiej temperatury do zdrowych nie należy.
                  • hardy01 Re: Czyli uważasz że chipsy są zdrowe? 03.08.09, 14:07
                    W tym roku w New Scientist opublikowano badania, przy współudziale polskich
                    naukowców, dot. tego, co dzieje się z ziemniakiem i skrobią w wysokiej
                    temperaturze i jakie reakcje zachodzą między tłuszczami i skrobią. A chips,
                    frytki, to właściwie sam spalony tłuszczem ziemniak.

                    Nie jestem specjalistą od biologii, więc Ci nie zacytuję co i jak, a bzdur pleść
                    też nie chcę. Niemniej rzetelne badania były i okazało się, że zdrowy jest
                    jedynie ziemniak gotowany, a formy przysmażane coraz mniej.
                • koham.mihnika.copyright moze wazniejsze jest, czego w czipsach nie ma? 03.08.09, 11:45
                  panie botanik.
            • oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:22
              calcinus napisał:

              > Bronie. Jesli nie mam racji, prosze ponownie o odpowiedz na
              pytanie: jaki
              > skladnik w czipsach powoduje zawroty glowy. Bo odpowiedz
              powyzszego matoła, ze
              > jedzac wylacznie czipsy dostaniemy anemii mnie nie zadowala.
              Podobno jabłka sa
              > bardzo zdrowe ale zapewniam, ze odzywiajac sie wylacznie jabłkami
              szybko
              > dostaniesz anemii.
              >
              > Wiec jaki to skladnik?

              Gratuluję umiejętności dyskusji i szacunku do innych. Ale OK, taki
              już się urodziłeś... Żal mi Twoich rodziców.
              • calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:30
                Dziecko, z kim ja mam dyskutowac? Z osobnikiem ktory argumentuje w stylu "jedzac
                wylacznie czipsy zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo - czipsy wywoluja
                anemie".

                To ja ci odpowiem dziecko w twoim stylu:
                jedzac wylacznie jabłka zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo - jabłka
                wywoluja anemie. A co tam, zawroty głowy i nowotwory tez. Gruszki tez powoduja
                anemie. Pomidory tez.

                I ja mam z toba dyskutowac? Musialbys nic innego nie robic przez pare lat, tylko
                czytac i czytac, moze wtedy bys sie nadawal do jakies dyskusji ze mna.

                A od moich rodzicow to sie palancie odczep OK?

                • oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:11
                  calcinus napisał:

                  > Dziecko, z kim ja mam dyskutowac? Z osobnikiem ktory argumentuje w
                  stylu "jedza
                  > c
                  > wylacznie czipsy zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii, ergo -
                  czipsy wywoluj
                  > a
                  > anemie".
                  >
                  > To ja ci odpowiem dziecko w twoim stylu:
                  > jedzac wylacznie jabłka zabraknie ci zelaza i dostaniesz anemii,
                  ergo - jabłka
                  > wywoluja anemie. A co tam, zawroty głowy i nowotwory tez. Gruszki
                  tez powoduja
                  > anemie. Pomidory tez.
                  >
                  > I ja mam z toba dyskutowac? Musialbys nic innego nie robic przez
                  pare lat, tylk
                  > o
                  > czytac i czytac, moze wtedy bys sie nadawal do jakies dyskusji ze
                  mna.
                  >
                  > A od moich rodzicow to sie palancie odczep OK?

                  Nie rozumiesz prostych zdań , a zabierasz się za dyskusję.
                  Nie czepiam się Twoich rodziców, tylko mi ich żal, że mają potomka,
                  który w dyskusji używa obelg wobec innych. Zrobiłeś to w jednym z
                  poprzednich postów i w tym po raz drugi. Z kulturą u ciebie słabo..
                  Jak to składnik ? - nie wiem, jest ich tysiące.
                  Poczytaj sobie, jakie spustoszenie sieje w organizmie przepalony
                  olej, a wiele zrozumiesz. Nie napisałem , że bezpośrednio jakiś
                  składnik wywołuje zwroty głowy, tylko, że wskutek anemii takie się
                  pojawiają, a Ty z uporem maniaka czepiłeś się jakiegoś składnika.
                  Powiem ci jeszcze- a wiem to z fachowych artykułów - ze do chipsów
                  dodawane są składniki powodujące łaknienie na nie ( nie wiem jaki
                  to składnik, ale podobne – o tym samym działaniu- dodawane są też
                  do zupek chińskich ), co powoduję, że dzieciaki zajadają tylko
                  chipsy bo one są OK, a jabłka nie mają w swoim składzie takich
                  specyfików- stąd nie uzależniają.
                  To jest głównym złem chipsów, bo szkodzą i uzależniają. Twoja
                  analogia z jabłkami jest zupełnie nietrafiona .
                  PS. Życzę Ci abyś w przyszłości umiał się zachować podczas dyskusji
                  • calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:42
                    Dzieciaku poczytaj cos a potem probuj dyskutowac.

                    "Jak to składnik ? - nie wiem, jest ich tysiące." - skoro nie wiesz to po co
                    zabierasz głos?

                    "Powiem ci jeszcze- a wiem to z fachowych artykułów - ze do chipsów
                    dodawane są składniki powodujące łaknienie na nie ( nie wiem jaki
                    to składnik, ale podobne – o tym samym działaniu- dodawane są też
                    do zupek chińskich )" - znów nie wiesz ale zabierasz głos.

                    Moja analogia z jablkami byla absolutnie trafiona. Twierdzisz, ze jedzac
                    wylacznie czipsy dostane anemii, czyli czipsy powoduja anemie. No wiec ja ci
                    odpowiedzialem, ze jedzac wylacznie jablka dostaniesz anemii, wiec jablka
                    powoduja anemie. Analogicznie.

                    A co do mojego zachowania w dyskusji to moi rozmowcy nie narzekaja jakos. Tyle
                    ze z toba NIE PROWADZE żadnej dyskusji, bo piszac "nie wiem jaki to skladnik ale
                    na pewno szkodliwy" wykluczasz sie sam z wszelkiej dyskusji i stawiasz w roli
                    oszołoma. Gdybys napisal:

                    "w ostatnim wydaniu "Science" jest artykul profesora X, ktory wraz ze swoim
                    zespolem od 25 lat badal czipsy i doszedl do wniosku, ze zawarty w nich zwiazek
                    Y powoduje zawroty glowy i anemie. Ma na to 500kg dowodow, prosze bardzo tutaj
                    są linki:"

                    Wtedy mielibysmy faktycznie szanse na dyskusje i zapewniam Cie, ze dyskutanci
                    ktorzy maja solidne argumenty na poparcie swoich tez, nigdy zlego slowa ode mnie
                    nie uslysza. Natomiast ktos kto pisze "po czipsach sa zawroty glowy, nie wiem co
                    je powoduje ale na pewno sa" - sorry, taki ktos na moj szacunek nie zasluguje i
                    bardzo mozliwe ze jakims epitetem oberwie.
                    • miken1200 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 12:59
                      ""Jak to składnik ? - nie wiem, jest ich tysiące." - skoro nie wiesz to po co
                      zabierasz głos?"

                      Nie trzeba wiedzieć, jak się te składniki nazywają (czyli nie musimy znać
                      metylo-2-srylo... itd.), żeby wiedzieć, że się w różnych pokarmach znajdują.

                      "czipsy powoduja anemie" - wyciągasz durne wnioski. To, że ktoś je tylko czipsy
                      i dostaje anemii nie znaczy, że czipsy bezpośrednio wywołują anemię. A skoro nie
                      wywołują bezpośrednio, to nie musi (i nie ma) w nich być żaden składnik
                      powodujący anemię. Ale widać, że lubisz czepiać się słówek.
                      • calcinus Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 13:22
                        Wcale nie czepiam sie slowek, dzieciak napisal ze czipsy powoduja anemie,
                        zawroty glowy i raka a ja chce przeczytac jakies argumenty uzasadniajace te
                        tezy. No i jak na razie zadnych nie przeczytalem, za to przecztalem z 5 razy ze
                        sie czepiam slowek. Nie, nie czepiam sie slowek tylko tezy, to jest zasadnicza
                        roznica.
                        • oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:14
                          calcinus napisał:

                          > Wcale nie czepiam sie slowek, dzieciak napisal ze czipsy powoduja
                          anemie,
                          > zawroty glowy i raka a ja chce przeczytac jakies argumenty
                          uzasadniajace te
                          > tezy. No i jak na razie zadnych nie przeczytalem, za to
                          przecztalem z 5 razy ze
                          > sie czepiam slowek. Nie, nie czepiam sie slowek tylko tezy, to
                          jest zasadnicza
                          > roznica.

                          Widzę, że jesteś ( i tu cytat z literatury, z Melchiora
                          Wańkowicza ) "smrodek dydaktyczny". Domagałeś się podparcia
                          literaturą , to masz!
                          Zrozum wreszcie, że to nie jest forum naukowe i panuj nad swoimi
                          emocjami, bo, jak widzę, to nie panujesz, a to nie świadczy zbyt
                          dobrze o Twojej klasie. Zresztą pokazałeś to we wcześniejszych
                          postach.
                          I tu kończę z Tobą jałową dyskusję, którą chciałem pdsumować w spsób
                          następujący:
                          -chipsy są wyjątkowo szkodliwym produktem spożywczym i nadmierne ich
                          spożywanie może prowadzić do raka wątroby, żoładka, jelita grubego,
                          co w konsekwencji konczy się anemią i zgonem ( przed tem zawroty
                          głowy:))
                          - niestety, wielu lekarzy tego nie wie, a już na pewno nie wiedzą o
                          tym niedoszli lekarze, np tacy z dziewięcioma semestrmi studiów
                          medycznych.
                          - wdawanie się w dyskusję ze "smrodkami dydaktycznymi" prowadzi
                          donikąd.
                          • 1410_tenrok ale smieszna dyskusja 03.08.09, 18:58
                            dowiedziałem sie z niej, że osobnik "calcinus" chciałby sie czegos dowiedziec od
                            osobnika "osservatore romano", który stosując różne zabiegi probuje nie wyjsca
                            na analfabetę.
                            Niestety obserwancie rzymski, pech!
                            • sabina Re: ale smieszna dyskusja 03.08.09, 19:28
                              mi sie tez podobala :) pozdrawiam calcinusa i cierpliwosci zycze
                            • alik666 Re: ale smieszna dyskusja 03.08.09, 19:47
                              Ja natomiast mam odmienne zdanie na ten temat. Do "osobnika osservatore romano"
                              pretensji nie mam. Widać, że nie jest doktorem od czipsów. Zna podstawy takie
                              jak, że czipsy mogą szkodzić i dlaczego, i tylko naprowadza na temat.
                              Więcej informacji można sobie poszukać samemu. Owszem dobrze byłoby je mieć
                              tutaj, ale to nie praca habilitacyjna, tylko śmieszne forum GazWybu.

                              "Osobnik calcinus" natomiast (nie)zręcznie próbuje wykazywać się swoją
                              inteligencją. Nie skończył AM i po 9 semestrze odszedł na inny kierunek.
                              Zgadywałbym na prawo. Stosuje w dyskusji mierne zagrywki rodem z debaty
                              politycznej [ nie, nie chodzi mi o cenę jabłek ;) ]

                              Sprawia wrażenie, że on wie jaka jest prawda, ale za ch...a nie powie. Niech się
                              inni męczą a on się będzie cieszył, że zapędził ich w kozi róg. Dlatego właśnie
                              prawo i konstytuta są takie jakie są. Bo tacy osobnicy muszą mieć wszystko
                              dokładnie opisane i wyjaśnione, każda konfiguracja wymieniona. Bo inaczej to
                              gó... prawda.

                              Przyczepi się do każdego słówka i już nie popuści. "Jak piach do mokrej dupy" -
                              jak to już wyżej, jakże celnie opisano. Takie adwokackie zboczenie zawodowe.

                              Nie twierdzę, że to zachowanie wymagające nadzwyczajnego potępienia. Ale potrafi
                              prowadzić do absurdu, ostrzeżeń by nie wkładać kota do mikrofalówki, bo jak nie
                              to proces. A przez to konstytutę można interpretować dowolnie i potrzebny do
                              tego specjalny trybunał z ciepłymi posadkami dla kolesiów.

                              To mniej więcej tyle co chciałem napisać, próbując się popisać interpretacją
                              psychiki, prawa i w ogóle nie wyjść na analfabetę.
                              • 1410_tenrok coraz smieszniejsza dyskusja 03.08.09, 20:16
                                i jeszcze do tego, przez kolejnego dyskutanta okraszona tzw. poprawnościami
                                politycznymi, tzw. drugiej strony.

                                kolego alik, kiedy mysle o takiej dyskusji, to powiem tak: przypomina mi sie
                                pewnie, jakże śmieszny dowcip: "Dlaczego kobiety w trakcie okresu wylewają kawę?
                                BO TAAAAAAAAAAAAK!"
                                skoro pisze sie, że z chipsów mozna dostac anemii, wrzodów i raka, to należy
                                powiedziec, na jakiej podstawie i tyle. skoro sie nie potrafi powiedziec, tzn
                                nie należy sie kręcić i wić jak piskorz, a jeno grzecznie powiedziec -
                                2powiedziałem, łam bzdurę" I tyle.
                                • alik666 nic śmiesznego - ja tu na deszczu,wilki jakieś.. 03.08.09, 21:06
                                  Wcześniej kolega wytykał mi, że przemawia przeze mnie "nacjonalizm",
                                  "szowinizm", teraz "poprawność polityczna". Dobrze wiedzieć. To chyba jakiś
                                  postęp. -.-

                                  Pół biedy jak autor "wije się jak piskorz" i nie potrafi nas przekonać, gdy ma
                                  rację. Gorzej gdy jej nie ma ale zręczną gadaną nas przekonuje, albo chociaż
                                  wymusza lekceważenie zdania drugiej strony.

                                  Czepianie się słówek pozostawiam mafijnym adwokatom, przy pracy.
                                  To, że nie będę w stanie przekonać cię teraz "medycznie" i będzie brakować mi
                                  wiedzy, że narkotyki są złe, nie znaczy, że "pisałbym bzdurę i musiałbym
                                  grzecznie przeprosić".

                                  Takie zabawy to na studiach prawniczych w ramach ćwiczeń albo w polityce i
                                  sądzie na co dzień. Ludziom pozostawmy zdrowy rozsądek.

                                  Na potrzeby tego wątku przyjmuję tezę, że 'fast food jest niezdrowy' za
                                  aksjomat. Na podobnej zasadzie, jak za "aksjomat" przyjmuję, że zgadzam się z
                                  regulaminem banku, który przeczytałem zanim w banku założyłem konto. Co prawda
                                  nie mogę pamiętać dokładnie wszystkich zagadnień - zwłaszcza po latach - ale
                                  wiem, że się z nimi zgadzam lub przynajmniej akceptuję/respektuję.
                                  • 1410_tenrok dyskusja raczej pro arte et studio, co? 03.08.09, 21:23
                                    ale quod libet.

                                    Powtarzam raz jeszcze - chciałem sie z tamtej, nie z tej dyskusji czego
                                    sensownego dowiedziec. Niestety, nie dowiedziałem sie nic i to była wina gościa
                                    pod nickiem "O.R".
                                    A ty kolego wcinasz sie pomiedzy wódkę a zakąskę ze swoimi nudnymi uwagami i tyle.
                                    Twoim więc zdanie można sobie zawiesic w przestrzeni, np. "hamburgerów nie wolno
                                    jeść, ponieważ wywołują przywidzenia, a następnie są powudek odpadania rąk". I
                                    kiedy ktos sensownie sie zapyta: Skąd to wiesz? to ty mu będziesz jak piskorz
                                    udowdniał, że wiesz bo wiesz i tyle i jak on będzie próbował naciskac, to
                                    będziesz mu opowiadał, że jest brzydki i niemiły.
                                    Dyskusja dziada z obrazem, jak to sie w staropolszczyznie nazywa.

                                    I nastąpnie w kolejnych meandrach będziesz odpływał i odpływał, zależnie od tego
                                    w jakim kierunku wiatr pociągnie.

                                    Pytanie 1: czy to ma sens?
                                    Pytanie 2: może od razu uznać, że dyskusje pod artykułami służą świadomemu
                                    generowaniu fantasmagorii, z mocnym wyrażeniem nienawiści do redakcji, wydawcy,
                                    przeciwnków politycznych, czy Bóg jeden wie, czego.

                                    Można i tak, ale to jest kompletny bezsens.

                                    Najśmieszniejsze jest to, że bezsens te ukazuje sie na przykładzie istotnego,
                                    skądinąd problemu - fast foodów. skoro nie można o fast foodach, to nie można
                                    chyba o niczym.
                                    • sabina Re: dyskusja raczej pro arte et studio, co? 03.08.09, 23:48
                                      problem polega na tym ze codziennie jestem bombardowana opiniami, ktore sa
                                      przedstawiane jako fakty. I gdyby to bylo tylko forum internetowe, to pol biedy.
                                      Opinia ma dla mnie wartosc tylko i wylacznie wtedy gdy jest poparta faktami, a
                                      jesi ktos rzuca opiniami, ktorych uzasadnic nie moze i przyjmuje za aksjomaty -
                                      zapala mi sie ostrzegawcza lamka. niestety wiekszosc informacji, ktore do nas
                                      dociera to bzdury, warto je czasem zweryfikowac.
                                      ps. zeby bylo smieszniej ja tam tez uwazam ze czipsy sa smieciowym jedzeniem i
                                      unikam jak ognia, choc bardzo lubie.
                                    • alik666 jakie forum, taka dyskusja 04.08.09, 07:46
                                      Żeby ktoś kto sam "wcina się między wódkę a zakąskę" wypominał komuś innemu, że
                                      "wcina się między wódkę a zakąskę" na forum publicznym, to trzeba mieć niezły
                                      tupet. Dodatkowo jeszcze sugerować "nudne uwagi", gdy samemu stwierdza się:

                                      "ale smieszna dyskusja

                                      dowiedziałem sie z niej, że osobnik "calcinus" chciałby sie czegos dowiedziec od
                                      osobnika "osservatore romano", który stosując różne zabiegi probuje nie wyjsca
                                      na analfabetę.
                                      Niestety obserwancie rzymski, pech!"


                                      Cóż za przykład konstruktywnej krytyki. Tym razem to ja powtarzam raz jeszcze.
                                      "O.R" nie jest ekspertem od tej tematyki. Ale w swoim poście naprowadził
                                      na temat. Chętni pogłębienia wiedzy niech sobie pogłębią wiedzę na własny
                                      rachunek, skoro im nie wystarczają zawarte tutaj mądrości.

                                      Przecież to tylko śmieszne forum na którym każdy może się wypowiedzieć. To co
                                      tutaj się pisze trzeba sprawdzać, jeśli chce traktować się to serio. Ale
                                      sprawdzać samemu, chyba, że mamy zaufanie do piszących.

                                      Przecież to nie problem napisać:

                                      "Chipsy są toksyczne i szkodzą sercu. Dowiedli tego polscy naukowcy.

                                      Chipsy zawierają duże ilości akrylamidu, który jest toksyczny dla układu
                                      nerwowego oraz zwiększa ryzyko
                                      zachorowania na różne nowotwory. Ich regularne spożywanie znacznie zwiększa
                                      też ryzyko choroby serca - wykazali polscy naukowcy z Instytutu Żywności i
                                      Żywienia pod kierunkiem prof. Marka
                                      Naruszewicza.(...)"


                                      http://www.sfora.pl/Chipsy-sa-toksyczne-i-szkodza-sercu-a2872-60

                                      Czy to wystarczy jak na forum ? Pewnie nie, bo światła brać żąda bardziej
                                      naukowych dowodów. I to wszystko pewnie w formie jednego postu na forum.

                                      A może idźmy dalej:

                                      "Staple foods including bread, chips and crisps, may contain high levels of a
                                      substance believed to cause cancer, a study suggests.(...)"


                                      http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/1949413.stm

                                      Nie, to też mało wiarygodne, bo to tylko głupi link i każdy mógł to napisać.
                                      To czego spodziewać się po głupim poście ? W taki sposób to można tylko szerzyć
                                      fantasmagorie. Trzeba argument poprzeć odpowiednim opracowaniem naukowym.
                                      Najlepiej kilkusetstronicowym (ale to i tak podważy producent czipsów).

                                      Na koniec pozostaje też nieśmiertelne czepianie się słówek, vide anemia. Jeśli w
                                      tekście/linkach zabraknie danego słowa - ch... bombki strzelił, cała obrona tezy
                                      o niezdrowym fast foodzie przegrana, "you forgot Poland!" ;)

                                      Btw, napisałem tylko o głupim aksjomacie i już musiał kolega wyjechać z tyloma
                                      "naukowymi" parekselans zwrotami i to w dodatku także w językach obcych.
                                      Spokojnie, więcej luzu na przyszłość, nie trzeba się tak napinać. Prostym słowem
                                      do mnie też można dotrzeć. A zwłaszcza prostym.

                                      Na koniec dodam, że nie ma powodu by zbytnio atakować mojego punktu widzenia. I
                                      to widać gołym okiem. Jest przecież różnica między kimś kto w poście na
                                      śmiesznym forum nie poda wystarczających dowodów na fakt o niezdrowym fast
                                      foodzie - o czym większość, jak nie wszyscy wie,

                                      a między kimś kto będzie się kłócił, że jego dzieło pt. "Transgresja granic: ku
                                      transformatywnej hermeneutyce kwantowej grawitacji" - jest to jedyna najmojsza
                                      prawda, ale nie udowodni tej tezy bo jesteście za głupi. Nie można wszystkiego
                                      traktować jednakowo, ale nie powiem wam dlaczego - bo to oczywiste. Mam
                                      przeprosić za bzdurę... ?

                                      A na koniec 2, dodam jeszcze, że piszę to wszystko dlatego bo chyba muszę być
                                      prawdziwym Polakiem. Wiem, że mam nikłe szanse by wygrać, jeśli nie żadnych
                                      szans, ale jednak pakuję się w "konflikty" i bronię spraw nie dających się
                                      wygrać, narażając się na krytykę i poniżanie, przez bardziej "oświeconych". Taka
                                      już moja natura. Polska.

                                      (to akurat dobry punkt zaczepienia dla tych, którzy będą mieli problemy
                                      odniesienia się do meritum)
                    • freiman Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 16:49
                      No nie , chyba mnie rozwali :) , uzależniający składnik w czipsach?
                      to ja jestem chyba jakiś odporny fenomen , zdarza mi się zjeść paczkę czipsów i
                      to zwykle z tych największych , bo po prostu mam na to ochotę , czasami nawet na
                      drugi dzień zjem jeszcze jedną , a potem przez miesiąc nawet nie przyjdzie mi do
                      głowy żeby chociaż "podebrać" kumplowi jednego czipsa , i gdzie tu uzależnienie?
                      Dodam jeszcze że mam tak samo w przypadku wielu innych przekąsek , słodyczy czy
                      owoców.
              • draq Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:34
                Drogi oserwatore; szacunek, to można mieć dla adwersarza
                posiadającego szczątkową chociażby wiedzę. Sam zapał nie
                wystarczy...powrót do książek? (A...calcinus nie urodził się taki -
                wiedzę prawdopodobnie nabył w długim i dosyć mało ekscytującym
                procesie edukacyjnym...to nie to samo, co czytanie
                broszurek "Zielonym do góry")
                • oserwatoreromano Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 11:17
                  draq napisał:

                  > Drogi oserwatore; szacunek, to można mieć dla adwersarza
                  > posiadającego szczątkową chociażby wiedzę. Sam zapał nie
                  > wystarczy...powrót do książek? (A...calcinus nie urodził się taki -

                  > wiedzę prawdopodobnie nabył w długim i dosyć mało ekscytującym
                  > procesie edukacyjnym...to nie to samo, co czytanie
                  > broszurek "Zielonym do góry")

                  Jeżeli uważasz, że można kogoś,kto wyraża swój pogląd, obrażać, to
                  rzeczywiście "zielonym do góry" pasuje do Ciebie idealnie.
    • gazetowy.blogspot.com Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:30
      "zdradzi 'niepokojące i bardzo niepokojącą' dowody" ?
    • animation_life Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:35
      Żeby zabić salmonellę, trzeba ją potraktować temperaturą 100 stopni przez
      minimum 6 minut. Nawet jeśli temperatura zabije salmonellę, to zapomina się o
      tym, że ten kurczak leżał wcześniej na blacie w kuchni i jeśli się tego blatu
      nie wytarło, to on nadal tam jest. Wyciągając z pieczenia/smażenia kurczaczka
      już bez salmonelli, zostanie os nią potraktowany gdy tylko dotknie blatu. Nie
      wspomnę o tym, że wkładając kurczaka do smażenia, w rękawiczkach czy bez, na
      rękach zostają zarazki - potem wystarczy tą samą ręką, czy rękawiczką podać to
      klientowi i choróbsko gotowe.
      Przecież wszyscy wiedzą, że mimo ciągłego gadania, że Sanepid, że myją ręce,
      że książeczki zdrowia i cała reszta tej szopki, to i tak jest jak jest....
      • norbertrabarbar Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:44
        Mało tego, jeżeli już zabijesz salmonellę to ona nie znika. To cholerstwo wciąż
        jest w twoim jedzeniu tylko, że martwe.

        Komu pikantnego kurczaczka z martwymi pałeczkami salmonelli??
        • baraqs Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:50
          norbertrabarbar napisał:

          > Mało tego, jeżeli już zabijesz salmonellę to ona nie znika. To cholerstwo wciąż
          > jest w twoim jedzeniu tylko, że martwe.
          >
          > Komu pikantnego kurczaczka z martwymi pałeczkami salmonelli??

          Po to jest kiszka stolcowa, aby wydalić wszelkie gów.o :D
      • 13xm Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:45
        ale widzisz, sam udowodniłeś, że to raczej nie przez KFC ta
        salmonella.. Dlaczego? Z opisu wynikałoby raczej, że więcej osób
        powinno zachorować a nie tylko ta dziewczynka..więc coś jest nie tak.
      • baraqs Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 09:47
        animation_life napisała:

        > Żeby zabić salmonellę, trzeba ją potraktować temperaturą 100 stopni przez
        > minimum 6 minut. Nawet jeśli temperatura zabije salmonellę, to zapomina się o
        > tym, że ten kurczak leżał wcześniej na blacie w kuchni i jeśli się tego blatu
        > nie wytarło, to on nadal tam jest. Wyciągając z pieczenia/smażenia kurczaczka
        > już bez salmonelli, zostanie os nią potraktowany gdy tylko dotknie blatu. Nie
        > wspomnę o tym, że wkładając kurczaka do smażenia, w rękawiczkach czy bez, na
        > rękach zostają zarazki - potem wystarczy tą samą ręką, czy rękawiczką podać to
        > klientowi i choróbsko gotowe.
        > Przecież wszyscy wiedzą, że mimo ciągłego gadania, że Sanepid, że myją ręce,
        > że książeczki zdrowia i cała reszta tej szopki, to i tak jest jak jest....

        Więc ogólnie trzeba unikać nie tylko fast foodów, ale każdego sklepu, bo i w spożywczakach może się trafić salmonella, którą przyniesiemy na opakowaniu, położymy na stole, który to ją przejmie, a i reklamówka już nią zarażona.....
        Więc animation_life czas przestać jeść, nie kupuj już nigdzie mięsa, bo to może być Salmonella, a i nie podawaj nikomu ręki na powitanie, bo może ten ktoś dotykał piersi kurczaka ;) zarażonego salmonellą?
        Nie wpadajmy w paranoję, wszystkim się zdarza jakaś wpadka, i nie ma reguły
        • giuditta Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 12:16
          Nie wyobrazacie sobie nawet, jak przyjemnie jest czytac te dyskusje,
          kiedy jest sie wegetarianinem od 10 lat :) Przeciec wszyscy wiedza,
          ze kurczaki - czy z KFC czy ze sklepu - to syf napiszkowany
          hormonami i cholera wie czym jeszcze. Dlatego dziwi, ze taka mala
          dziewczynke karmili kurczakiem.

          Zwroccie uwage, ze fast foody w Polsce sa znacznie czystsze niz np.
          te w USA. Kiedys zamowilam kanapke w Subwayu w Stanach, to nie bylam
          jej w stanie dokonczyc (a byla to zwykla bulka z serem i warzywami)
          - podczas gdy w Polsce te kanapki sa calkiem znosne.

          Tak wiec mozliwe, ze w naszym Mac'u jest naprawde czysto i poza
          wyjatkowymi historiami dostaje sie czyste, moze z mrozonki ale
          swieze, jedzenie. A w Australii dostaje sie paralizu.

          Ale dobre pytanie - dlaczego tylko ona zachorowala i skad wiadomo,
          ze to akurat feralny kurczak?

          Ad. Dyskusja dwoch panow o chipsach - racje ma oczywiscie ten, ktory
          potrafi podac konkretne argumenty, a nie jakies bzdure "sa tam
          jakies tluszcze, ale nie pamietam nazwy", bo to jest sianie
          propagandy a nie wiedza. Wszyscy chyba jestesmy swiadomi, ze chipsy
          to syf, ale od jednej paczki jeszcze nikt nei umarl.
          • hardy01 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:14
            Za to soja jest 100% naturalna i wcale nie zmodyfikowana i na opryskach i
            nawozach nie urosła.
            Na takim np. Roundup jest taka etykieta, że strach zbliżać się do pudełka.

            PS. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego wegetarianie chcą mieć jedzenie
            wyglądające jak mięsne - vide parówki sojowe i kotlety.
            • giuditta Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 16:33
              @hardy,
              haha, no wlasnie sęk w tym, ze nie chca. Te pseudozdrowe "kotlety sojowe" z
              proszku produkuja niehybnie miesozercy. Jak czytam na pudelku "mielone z soji",
              robi mi sie raczej niedobrze... Bardzo rzadko jem cos takiego, podobnie jak inne
              rzeczy z proszku.

              Wiekszosc moich znajomych wegetarian gotuje sobie w domu nie z polproduktow, a
              warzyw i owocow (btw, czy ja gdziekolwiek napisalam, ze jestem za modyfikacja
              genetyczna? oczywiscie, ze NIE jestem), na miescie jedza salatki, pasty i inne
              rzeczy, na pewno zdrowsze niz udko z KFC czy frytki z Mac'a.

              Kazdy wybiera co je, ale zauwazcie, ze kazda kolejna afera z nowa choroba
              (choroba wsieklych krow, ptasia grypa, przypadek opisany w artykule) wynika z
              jedzenia miesa. Think twice ;)
    • spanky1 Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:49
      Zgadzam się tu z jednym z przedmówcą że salmonella nie wywołuje porażeń fakt
      można dostać wrzodów żołądka i tym podobnych związanych z przewodem pokarmowym
      ale żeby porażenie? Po prostu rodzice chcą wyłudzić kasę (w sumie im się nie
      dziwię).
    • 1000kg pogorszyła się jakość w KFC w niektórych punktach! 03.08.09, 09:51
      Strasznie pogorszyła się jakość w KFC. W Warszawie w KFC w
      Promenadzie za każdym razem, jak jem kurczaka to tak potrafi mnie
      przeczyszcić, jak nigdy. Kiedyś tak nie było! Mam wrażenie, że albo
      coś dosypują do panierki, albo podają zepsute mięso?! Apeluję więc
      do właścicieli KFC - poprawcie jakość - bo inaczej pójdziecie z
      torbami...
      • norbertrabarbar Re: pogorszyła się jakość w KFC w niektórych punk 03.08.09, 09:58
        To jak - czyści cię po KFC, a ty dalej tam jesz? Jak się źle poczuję po wyjściu
        z restauracji to mają pewność, że już nigdy tam nie wrócę. Widać jednak fast
        foody uzależniają bardziej niż się ludziom wydaje :(

        Laska dostała paraliżu i teraz jak jadą do KFC to rodzice muszą ją karmić...
        • absurdello Gustujesz w 11 latkach ? 03.08.09, 10:54
          Jak nazywasz 11-latkę laską (a sprawa zaczęła się 4 lata wcześniej)
          to może zastanów się nad sobą i swoim stosunkiem do dzieci a także
          do ludzi chorych ?
        • koham.mihnika.copyright to dziecko jest umyslowo uposledzone, zal patrzec. 03.08.09, 12:44
          W Australii bardzo popularne sa sobotnie i niedzielne sporty dla dzieci. Po
          zawodach czesto rodzice biora dzieci do jakiejs knajpy typu KFC czy McD.
          Tutaj problem lezy w lekcewazeniu zasad czystosci w przygotowaniu posilkow.
          Ostatnio lokalne wladze zaczely publikjowac listy knajp, ktore ukarano za nie
          przestrzeganie przepisow sanitarnych. Wiekszosc z nich to Azjaci.
          Jak juz musze isc do knajpy to jem duzego steka, sporo surowki wielkie piwo lub
          wino. Dla dezynfekcji. Na szczescie dzieci nie pija, ma kto prowadzic samochod.

          norbertrabarbar napisał:


          >
          > Laska dostała paraliżu i teraz jak jadą do KFC to rodzice muszą ją karmić...
    • ba_ku10 Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 09:54
      No trudno żeby pies zeżarł to co Ty zwróciłeś. Nieźle karmisz tego psa
    • monster1972 a co zjedli rodzice? larwy mózgojada? 03.08.09, 09:56
    • olias Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 10:37
      trzymają resztki z każdego posiłku przez 1 rok w zamrażalni i czekają czy cuś
      nie będzie.
      Ameryka to dziwny kraj.
    • uburama Świat jest tak urządzony że lepiej wyrwać raz 03.08.09, 10:39
      odszkodowanie niźli cztery pokolenia po cztery osoby miały zasuwać po 50 lat
      każdy.
    • izmy też się tam raz zatrułem 03.08.09, 11:05
      zjedliśmy raz z narzeczoną po kurczaku w CH Arkadia i przez dwa dni mieliśmy
      normalnie kaca. Straszne świństwo. Nigdy więcej KFC.
    • czwarty.wymiar Ścierwodajnie 03.08.09, 11:13
      Wszystkie fast foody to de facto ścierwodajnie.
    • ub1k Czipsy sa szkodliwe 03.08.09, 11:14
      ponieważ w wyniku obróbki cieplnej wytwarza sie akrylamid, który
      jest toksyczny i rakotwórczy.
      • slubujacy Sciemniasz.... 03.08.09, 11:43
        Smieszne jest to ze gdzies Ci dzwonia, ale nie do konca wiesz
        gdzie...

        www.gronkowiec.pl/akrylamid.html - wg tego artykulu musialbys
        wogole przestac smarzyc i gotowac w wodzie, bo nawet gotowane
        ziemniaki maja przekroczona ustalona norme akrylamidu. Zeby nie
        powstal wogole musialbys kazdy posilek przygotowywac na parze.

        www.zdrowie.med.pl/nowosc.phtml?slowo=w%EAch&nr=14 - jak
        widzisz powstaje z asparaginy. Na dobra sprawe nawet chleb musialbys
        przestac jesc, bo nie wiesz z jakich zboz byla maka uzyta do jego
        upieczenia... Nie mowiac juz o panierowanym miesie i rybach...

        A poza tym jak pogrzebiesz w google, to sie dowiesz ze akrylamid
        dostaje sie do Twego organizmu rowniez przez pluca (palenie) oraz
        przez skore (niektore kosmetyki, woda).
        Wiec od dzisiaj chyba bedziesz musial zyc w pustelni :P


        • hardy01 Re: Sciemniasz.... 03.08.09, 14:31
          Jeśli coś obciąża metabolizm, to chyba rozsądne jest nie nadużywać tego, prawda?

          Zdaje się, że uważasz za śmieszne to, że ludzie jakoś próbują być świadomi. Czy
          Twoim zdaniem każdy powinien skończyć dietetykę, żeby wypowiadać się o jedzeniu?
          I pewnie do tego prawo i ekonomię? A na koniec mieć specjalizację z pediatrii,
          interny i geriatrii albo medycyny rodzinnej przed pójściem do lekarza, żeby nie
          chrzanić głupot w czasie wywiadu?
    • 12.12a1 Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 11:24
      Ja jeszcze nigdy nie zjadlem zadnych smieci z tych smietników.Po prostu
      brzydze sie tej padliny wpychanej konsumentowi.
    • atott Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 11:40
      jak wyplenic zjawisko polegajace na tym, tymi samymi rekami wkladaja kurczaki
      do kubelka i przyjmuja pieniadze - moze ktos by TO skontrolowal...
      • pawlowski.tomasz Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 13:49
        atott napisał:

        > jak wyplenic zjawisko polegajace na tym, tymi samymi rekami wkladaja kurczaki
        > do kubelka i przyjmuja pieniadze - moze ktos by TO skontrolowal...

        bzdura! gdzie widziałeś, żeby ktoś wkładał kurczaka na tackę lub do kubełka rękami?
    • drop.2 Junk food = kalectwo i śmierć n/t 03.08.09, 11:45
      n/t
      • 2-pswiecki Zielone kanapki=samo zdrowie 03.08.09, 12:52
    • masy Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 11:54
      od tego powinien być sąd by roztrzygnąć i mam nadzieję, że będzie
      bezstronny?
      jeśli macie jakiekolwiek doświadczenie w opiece nad osobą chorą (bo
      z "dyskusji" tylko czepiacie się) to wiecie, że każde pieniądze odda
      się za zdrowie i najbliższej osoby by tylko nie cierpiała?
      nie zarzucajcie więc rodzinie, że zależy jej jedynie na wyłudzeniu
      pieniędzy.
      co do kfc czy mc'd i innych tego typu fastf. to uważam, że trzeba
      być wystarczająco leniwym by dawać karmić się substytutami jedzenia
      lub nie mieć woli zdrowego życia.
      chciałbym by dziewczynka wyzdrowiała a jeśli racja jest po jej
      stonie by udowodniła to.

      do norbertrabarbar, który napisał: "Odpowiedz To jak - czyści cię
      po KFC, a ty dalej tam jesz? Jak się źle poczuję po wyjściu
      z restauracji to mają pewność, że już nigdy tam nie wrócę. Widać
      jednak fast
      foody uzależniają bardziej niż się ludziom wydaje :(

      Laska dostała paraliżu i teraz jak jadą do KFC to rodzice muszą ją
      karmić... "

      uważam twoją wypowiedź za cyniczną, niewrażliwą (żal braku u Ciebie
      wrażliwości i zrozumienia sytuacji w jakiej się znalazła:((
    • cosczegoniebylo Do pracowników KFC 03.08.09, 11:59
      Głupotą jest zabierać zwierzętom życie, aby na tym zarabiać pieniądze. Druga
      sprawa to taka, że mięso jest źródłem największej liczby chorób.
      • koham.mihnika.copyright mysle, ze papierosy i alkohol sa grozniejsze 03.08.09, 12:08
        niz jedzenie miesa. Mozna na przyklad zjesc steki z kangura lub krokodyla, albo
        strusia. Mozna zjesc barramundi (taka ryba). Mozna jaszczurke.
        Ale i tak Aborygeni zyja 25-30 lat krocej niz biali, ktorzy obzeraja sie wolem,
        wieprzem i jagniecina.
        Pizza jest pycha, natomiast czipsy, cola, buly z mcdonalda to jest syf.
        Lepiej sobie kupic kawalek wola i walnac na blache w parku.


        cosczegoniebylo napisał:

        > Głupotą jest zabierać zwierzętom życie, aby na tym zarabiać pieniądze. Druga
        > sprawa to taka, że mięso jest źródłem największej liczby chorób.
        >
        • yesiotr nie wiązałbym tego ze spożywanym pokarmem 03.08.09, 14:04
          a raczej z uwarunkowaniami genetycznymi.
          ale mogę się mylić.
    • andrzej.ablaze Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w KFC? 03.08.09, 12:12
      Kto zdrowy na umyśle korzysta z przybytków rodzaju KFC, czy też MacDonald, sam
      sobie jest winien !!!
      • hardy01 Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 14:59
        Tylko w swoim domu tak naprawdę w 70% wiesz co jesz - nie wiesz skąd się wzięły
        półprodukty i na czym urosły, ale wiesz jak je przyrządziłeś i z jakimi
        przyprawami.

        Poza fast-foodami w większości innych lokali nie widać ani kuchni, ani zaplecza,
        ani tego jak wygląda fartuch kucharzy, pomocników i pomywaczy ani jak wyglądają
        blaty, jak często myją ręce, jakie mają paznokcie, itd.
        Nie ma gwarancji, że robią to zgodnie ze sztuką - a zbiorowe zatrucia powtarzają
        się co jakiś czas.
        • giuditta Re: Dziewczynka ma uszkodzony mózg, bo zjadła w K 03.08.09, 16:40
          100% prawda. W mac'u i KFC po pierwsze troche widzisz, jak przygotowuja
          jedzenie, a po drugie maja bardzo wysrubowane normy, zasady i regulaminy.
          Czynnik ludzki moze zawiesc, ale sa odpowiednie formy kontroli, ktore eliminuja
          nieposlusznych.

          Za to w zwyklych restauracjach... Uuuuuu. Pracowalam kiedys w jednej i moze nie
          bylo tam brudno, ale lamano tam tyle zasad, nie tylko SANEPIDu, ale takich
          ogolnych (np. nie nalezy uzywac jednego noza do krojenia miesa i warzyw, a
          przynajmniej powinno sie go oplukac) - jedzenie bylo pyszne, ale nie wiem czy
          kazdy chcialby widziec jak wygladala kuchnia pod koniec dnia (szorowalismy ja
          ok. godziny - w ciagu dnia nie bylo na to czasu).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka