Dodaj do ulubionych

Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp...

07.08.09, 19:35
smutna wiadomość:(
pokój jego duszy
Obserwuj wątek
    • bajt52 Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 19:36
      Cóż właściwie tu komentować...cześć Jego pamięci...:(
    • klikacz.net Przeznaczenia nie oszukasz ["] 07.08.09, 19:37
    • o90 kolejny samobójca 07.08.09, 19:37
      normalni ludzie nie ryzykuja zycia bez SENSOWNEJ potrzeby
      zginal na wlasna prośbe
      • thorn2k1 Re: kolejny samobójca 07.08.09, 19:54
        I po co pisać głupoty?
      • queenbee Re: kolejny samobójca 07.08.09, 19:59
        "Gdyby nie internet, nie wiedzialbym, że na świecie jest tylu
        idiotów." [S. Lem]

        To tak off topic, a propos powyższego postu. A do rzeczy - podziwiam
        ludzi, którzy mają pasję, którzy żyją inaczej, pełniej, niż dyktuje
        codzienna rutyna - dom, zarabianie pieniędzy, drobne przyjemności.
        Trochę im zazdroszczę, też bym tak chciała, ale nie znalazłam swojej
        pasji, i pewnie jej nie znajdę. Rozumiem ludzi, którzy nawet życie
        są gotowi ryzykować dla... tego czegoś, bliżej nieokreślonego,
        niezrozumiałego dla większości.
        • boykotka Re: kolejny samobójca 07.08.09, 20:13
          queenbee napisała:

          > To tak off topic, a propos powyższego postu. A do rzeczy -
          > podziwiam ludzi, którzy mają pasję, którzy żyją inaczej, pełniej,
          > niż dyktuje codzienna rutyna - dom, zarabianie pieniędzy, drobne
          > przyjemności.
          Zginąć można wychodzac z domu lub schodząc do piwnicy ( św. pamięci
          aktor z Vabanku - Jacek Chmielnik ) i nie sądzę by takie życie było
          mniej pełne niż tego alpinisty. Problem leży faktycznie w pasji ale
          z pasją można kochać swoją pracę, wychowywać dzieci czy pomagać w
          szpitalu i każda z tych pasji nie jest gorsza od alpinizmu i z
          pewnością nie kuszą losu.
          Życzę ci buś odnalazła sens we własnym życiu a nie pasjonowala się
          życiem innych.
          • panjahwe Re: kolejny samobójca 07.08.09, 21:27
            prawdę piszesz, ale z prawdą jak i z racją oraz z dupą, każdy ma swoją.
            Powspinaj się trochę, choćby glupi wschod słońca na Babiej Górze, zrozumiesz że
            takie życie to...nie wiem..."filozofia w praktyce"?. On chciał zrozumieć więcej.
            • boykotka Re: kolejny samobójca 08.08.09, 07:21
              panjahwe napisał:

              > Powspinaj się trochę, choćby glupi wschod słońca na Babiej Górze,
              > zrozumiesz że takie życie to...nie wiem..."
              Od 10-tego roku życia chodzę po górach, nikt mi nie musi nić na ten
              temat opowiadać, Choć przyznaję, że na Mont Everest nie weszłam i
              nie pcham się tam.
              Chodzi mi o to, że "takim" życiem z taką pasją żyje się zawsze na
              czyjś koszt.
        • marek99az1 Re: kolejny samobójca 07.08.09, 22:47
          queenbee napisała:
          To tak off topic, a propos powyższego postu. A do rzeczy -
          podziwiam
          > ludzi, którzy mają pasję, którzy żyją inaczej, pełniej, niż
          dyktuje
          > codzienna rutyna - dom, zarabianie pieniędzy, drobne przyjemności.
          > Trochę im zazdroszczę, też bym tak chciała, ale nie znalazłam
          swojej
          > pasji, i pewnie jej nie znajdę. Rozumiem ludzi, którzy nawet życie
          > są gotowi ryzykować dla... tego czegoś, bliżej nieokreślonego,
          > niezrozumiałego dla większości.

          Ale marzysz. To jest ważne. To jest paliwo życia.
      • norbert113 Re: kolejny samobójca 07.08.09, 20:16
        Boże zlituj się nad 090. Nie pisz bez SENSOWNEGO powodu!
      • offal kolejny ograniczony umyslowo 07.08.09, 20:22
        o90 napisał:
        > normalni ludzie nie ryzykuja zycia bez SENSOWNEJ potrzeby
        > zginal na wlasna prośbe

        Jak ktos sie wychodował na coca-coli, tv i discopolo to cięzko mu
        zrozumiec ludzka pasję i miłość do gór.

        Nawet mi nie szkoda twojego szarego żywota ...
        • darnok75 Re: kolejny ograniczony umyslowo 08.08.09, 01:15
          wychowałem się na coli, teleranku i powiedzmy disco polo (takie
          czasy:-) ), a jednak uwielbiam góry, chodzę w Tatry,... wg ciebie
          jestem ograniczony umysłowo??? wydaje ci się że jesteś taki wolny a
          jednak jesteś tak samo ograniczony jak babcie od rydzyka, takich nie
          cierpię, wywyższających się, wydaje ci się zę jak masz jakąś pasję
          (a może to tylko poza ) to jesteś lepszy... każdy ma swoje życie
      • mol_chemiczny Re: kolejny samobójca 07.08.09, 20:34
        No przecież miał sensowną potrzebę... Tylko że niektórych przerasta to intelektualnie.

        No i podobno więcej wspinaczy ginie w wypadkach drogowych, jadąc w skały, niż podczas wspinania.

        o90 napisał:

        > normalni ludzie nie ryzykuja zycia bez SENSOWNEJ potrzeby
        > zginal na wlasna prośbe
      • komentator4 Re: kolejny samobójca 07.08.09, 23:31
        o90 napisał:

        > normalni ludzie nie ryzykuja zycia bez SENSOWNEJ potrzeby
        > zginal na wlasna prośbe

        Gdyby wszyscy ludzie byli tak normalni jak ty, do dziś nie
        wynaleziono by koła, mężczyźni polowaliby z oszczepem, a kobiety
        przeżuwały skóry upolowanych zwierząt, aby przerobić je na ubrania.
        • jednorazowy3 Re: kolejny samobójca 08.08.09, 07:32
          Uwazasz, ze to bylo takie złe?
      • kejuw o90 wie co mowi 08.08.09, 04:58
        Wiekszosc wspanialych i najlepszych alpinistow niestety juz nie zyje, bo zgineli
        na posterunku swej pasji.
        I czy sie komus to podoba czy nie, najlepsi alpinisci wybieraja droge do tamtego
        swiata przez gory.
        Ich wola a wiec dajcie spokoj o90 ktory to krotko uja "na wlasna prosbe".
      • antylukas Re: kolejny samobójca 08.08.09, 18:55
        A co robią "NORMALNI"??? Życie spędzają przed telewizorem z piwem w
        ręku??? Czy jedyną "NORMALNĄ" pasją Polaka jest wyszydzanie pasji
        innych "NIENORMALNYCH" i przyszywanie im jadowitych łatek??? Na te i
        inne pytania znajdziemy odpowiedź przy kolejnej sposobności do
        wyśmiania człowieka z pasją i osiągnięciami.
      • kylax Normalni ludzie to glupie bydlo. 14.08.09, 00:37
        Tak bylo, jest i bedzie.
    • arek.jadczak Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 19:40
      To niesamowite... Ostatniej zimy, kiedy ogladalem skadinad swietne
      filmy zalaczone do serii wydawniczej "Polskie Himalaje" (Biblioteka
      Gazety Wyborczej) - sluchalem jego wypowiedzi i wspomnien z tamtej
      wyprawy z wielkim szacunkiem, podziwem i co tu duzo mowic -
      pomyslalem, ze udalo mu sie i jest to ten cud, ktory zdarza sie
      rzadko w Himalajach...

      Bardzo szkoda - wspomniana wyprawe w 1989 pzezywalem jako
      licealista, wtedy juz sie wspinajac, wierzylem w cud i cud sie
      zadzial. Teraz nie ma juz watpliwosci, ze "zostanie w Gorach"...
    • 2-pswiecki Być może niektórzy celowo szukają śmierci w górach 07.08.09, 19:56
      byle tylko nie patrzeć na urzędy.
    • jednorazowy_nick Nie rozumiem 07.08.09, 19:58
      Kiedy zginie w wypadku himalaista wszyscy wyrazaja swoj smutek i
      wspolczucie dla niego i rodziny.
      Gdy zginie motocyklista wiekszosc komentarzy jest negatywna,wrecz
      obrazliwa
      Tymczasem jedni i drudzy gina przy probie przelamywania kolejnych
      barier:szybkosci,predkosci,umyslu,wydolnosci ciala,refleksu

      ps od siebie dodam kolejna bariere-nie liczenia sie z wlasnym zyciem
      oraz szczesciem i przyszloscia rodziny
      • cinnamonki Re: Nie rozumiem 07.08.09, 20:25
        Po trosze się z Tobą zgodzę. Tylko motocykliści ryzykują też życiem
        innych na drodze, którzy już tego wyboru nie mają. Ale fakt - i
        jedni i drudzy żyją z pasją.
      • guru133 Więc może zrozum wreszcie dzieciaku że 07.08.09, 20:53
        himalaista, alpinista, czy tez taternik podejmując ryzyko naraża tylko siebie i
        ewentualnie kolegów, którzy też dobrowolnie podejmują to ryzyko a bezrozumny
        szaleniec na motocyklu pędzący jak głupi po publicznej drodze naraża na śmierć
        normalnych uczestników tej drogi, którzy takiego ryzyka sobie nie życzą, bo
        zwyczajnie chcą spokojnie jeździć i żyć. Jeżeli miłośnik szaleńczej jazdy
        uprawia ja na torze wyścigowym wraz z podobnymi mu ryzykantami, to szacunek a
        kiedy przy tym zginie, to żal. Natomiast na publicznej drodze taki szaleniec
        jest zwykłym kryminalistą.
        • jednorazowy_nick alez,starcze zrozum,ze 07.08.09, 22:27
          motocyklisci sa przede wszystkim zagrozeniem dla siebie
          zreszta podobnie jak himalaisci
          wiec gdzie ta roznica?
          ps uczestniczac w ruchu drogowym takze dobrowolnie i swiadomie
          podejmujesz ryzyko
          wysuwasz argumenty swiadczace o zaniku zdolnosci logicznego
          rozumowania i porownywania ze soba dwoch modeli zachowan.
          Choc musze ci z drugiej strony przyznac racje.W zasadzie nie ma co
          porownywac-zarowno motocyklisci jak i himalaisci to ten sam typ
          ludzi.
          • guru133 Niestety, ale motocykliści na adrenalinie są 07.08.09, 22:35
            zagrożeniem nie tylko dla siebie ale i dla innych użytkowników dróg, którzy
            sobie takiego zagrożenia nie życzą a skoro tego nie rozumiesz, to znaczy że nie
            masz juz szarych komórek a jedynie samą adrenalinę:))
          • tredve Re: alez,starcze zrozum,ze 08.08.09, 06:48
            jednorazowy_nick napisał:

            > ps uczestniczac w ruchu drogowym takze dobrowolnie i swiadomie
            > podejmujesz ryzyko
            > wysuwasz argumenty swiadczace o zaniku zdolnosci logicznego
            > rozumowania i porownywania ze soba dwoch modeli zachowan.

            Ciekawa jest ta "zdolność" u Ciebie.Uczestnictwo w ruchu drogowym, ma na celu
            przede wszystkim przemieszczanie się. Niesie ryzyko, ale z założenia o wiele
            mniejsze, bowiem regulują to przepisy o ruchu drogowym. Kierowcy nie uczestniczą
            w przełamywaniu barier, tylko ich celem jest dotarcie do określonego punktu.
            Jeśli każdy z nich zachowuje ustalone przepisy, ryzyko powinno być minimalne.
            Powinno, ale są tacy, którzy łamiąc zasady, ryzykują życie innych.
            Gdyby przyjąć, Twój punkt widzenia, to nawet stara babcia stojąca na przejściu
            dla pieszych, jest takim samym ryzykantem jak motocyklista i taternik. Normalnie
            ta sama adrenalina i brak odpowiedzialności.
            • ned_pap Re: alez,starcze zrozum,ze 13.08.09, 23:47
              Kiedy ginie oszołom, który na bzyku zapieprza 250 km/h przez miasto, jest godzien nazwania idiotą, tak samo jak oszołom, który spadnie z Orlej Perci, bo wybrał się na nią w trampkach i z dwoma piwami w ramach wyposażenia. Kiedy wytrawny alpinista odpadnie od ściany z blokiem skalnym, albo kiedy pęknie mu lina, jak Jerzemu Kukuczce, jest wart świeczki i wspomnienia, tak samo jak normalny motocyklista, który wpadnie w poślizg, albo któremu wyjedzie z boku pijany typ. Porównanie, od którego zaczęła się dyskusja, było od początku źle skonstruowane.
      • tredve Re: Nie rozumiem 08.08.09, 06:42
        jednorazowy_nick napisał:

        > Kiedy zginie w wypadku himalaista wszyscy wyrazaja swoj smutek i
        > wspolczucie dla niego i rodziny.
        > Gdy zginie motocyklista wiekszosc komentarzy jest negatywna,wrecz
        > obrazliwa
        > Tymczasem jedni i drudzy gina przy probie przelamywania kolejnych
        > barier

        Zatem nie widzisz różnicy, jaką jest pokonywanie barier w tych dwóch odmiennych
        przypadkach:

        1. himalaista/taternik robi to sam bez narażania innych, postronnych ludzi,
        którzy tego nie chcą. Jeśli zginie, tak jak w tym przypadku, robi to na własny
        rachunek i ewentualnie innych wspinaczy, którzy liczą się z ryzykiem jakie wiąże
        się ze wspinaniem. Nie wciąga w to nikogo innego.

        2. szaleniec na motocyklu, bo przecież nie każdy kto wsiada na motocykl taki
        jest, ryzykuje nie tylko swoje życie, ale i innych. Zwłaszcza innych
        użytkowników ruchu, którzy nie mają nawet pojęcia, że uczestniczą w jakimś
        przełamywaniu barier. Taki człowiek gdyby miał odrobinę rozumu, testowałby swoją
        wytrzymałość w starciu z betonową ścianą na pustym placu. Wówczas, proszę
        bardzo, mógłbym podziwiać jego wyczyny.
        • wobo1704 Re: Nie rozumiem 08.08.09, 08:17
          tredve napisał:
          ...
          > 1. himalaista/taternik robi to sam bez narażania innych,
          >postronnych ludzi, którzy tego nie chcą. Jeśli zginie, tak jak w
          >tym przypadku, robi to na własny rachunek i ewentualnie innych
          >wspinaczy, którzy liczą się z ryzykiem jakie wiąże
          > się ze wspinaniem. Nie wciąga w to nikogo innego.

          Zapominasz o rodzinie, dzieciach.

          Ps. Jest granica, za którą podejmowanie ryzyka jest głupotą.
    • walek_z_lasu Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 19:58
      Wspaniali ludzie... Źli ludzie nie chodzą w góry.
      Walek
    • cinnamonki Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 20:12
      Szkoda :( Ale zginął w górach - piękna śmierć dla himalaisty...
      Szacunek dla wszystkich żyjących pasją.
      • ch3heg Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 20:27
        Śmierć nigdy nie jest piękna - zawsze jej pełna bólu i cierpienia.

        Piotr Morawski

        "Na początku twoje życie toczy się normalnie, czasem przerywasz je wyprawami;
        potem twoje wyprawy toczą się normalnie i czasem przerywasz je życiem."
        Piotr Morawski
        • cinnamonki Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 20:39
          No to jest oczywiste - pomijam rozpacz i ból bliskich :(
    • norbert113 Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 20:36
      Dołączył do przyjaciół z Przełęczy Lho La
    • mala-zabka Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 20:49
      „(…) W górach powracamy do pierwotnego sensu wszystkiego, do postrzegania
      stadnego. W obozie na pięciu tysiącach jedzenie i picie nabiera znaczenia
      sakralnego. Tam, na górze, kilka kropli wody może oznaczać różnice między
      życiem i śmiercią. Tam właśnie formuje się największa wrogość i przyjaźń (…).
      Góra przyspiesza reakcje ludzkie, natychmiast odsłania nasze słabości,
      błyskawicznie wyciąga na światło dzienne kompleksy, które w mieście można
      ukrywać przez lata, dziesięciolecia, a nawet przez całe życie.”

      W życiu ważne mieć pasję, ta jest jeną z piękniejszych... jak moje ukochane
      spadochroniarstwo...
      Nikt z nas, ani spadochroniarze, ani himalaiści ani inni pasjonaci nie robią
      tego by zginąć, robimy to by cieszyć się życiem
      Kochał góry, w górach pozostanie [*]
      • oklahoman Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 20:54
        kolejna bezsensowna śmierć...
        miłośnicy ryzyka i adrenaliny powinni zostać saperami, przynajmniej zrobiliby coś pożytecznego dla innych...
        • guru133 Jesteś beznadziejny. Nigdy w życiu nie podjąłeś 07.08.09, 21:02
          żadnego ryzyka i przez to nie znasz smaku zwycięstwa nad swoją słabością. A z
          bezsensowną śmiercią mamy do czynienia n.p. wtedy gdy nieopierzony gó...arz albo
          zadufany w sobie dorobkiewicz zabija na przejściu dla pieszych niewinnego
          przechodnia bo właśnie przed jazdą popił, albo bardzo mu się śpieszyło albo też
          chciał zaimponować podobnie głupim jak on pindom.
        • mala-zabka Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 21:02
          oklahoman napisał:

          > kolejna bezsensowna śmierć...
          > miłośnicy ryzyka i adrenaliny powinni zostać saperami, przynajmniej zrobiliby c
          > oś pożytecznego dla innych...

          Myślę ze my też robimy coś pożytecznego dlaa innych, np fundacja Kamińskiego i
          przykładowy Jaś Mela, albo to pozytywnaadrena.dlaniepokonanych.pl
        • komentator4 Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 23:35
          oklahoman napisał:

          > kolejna bezsensowna śmierć...
          > miłośnicy ryzyka i adrenaliny powinni zostać saperami,
          przynajmniej zrobiliby c
          > oś pożytecznego dla innych...

          A co ty zrobiłeś pożytecznego dla innych? Bo ten bałwański wpis do
          pożytecznych nie należy.
    • piotrmanps Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 21:13
      [i]
    • morfeusz_1 Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 07.08.09, 21:19

      Los kazał Ci iść -
      Idź za swym aniołem
    • stasi1 Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 21:29
      ale ten szczyt to ma chyba tylko 8848m! Chociaż Bolek(albo Lolek bo
      juz nie pamiętam) kiedys dopisał jeszcze +2metry
    • bartlevy Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 21:31
      Kochać to narażać sie na nieodwzajemnienie
      Mieć nadzieję to narażać się na rozpacz
      Żyć to narażać sę na śmierć
      Kto nic nie ryzykuje nic nie ma jest niczym...

      Pokój jego duszy [']
    • jqu Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 21:31
      Pod śniegiem zginęli lub zmarli po kilku godzinach z powodu
      wewnętrznych obrażeń: Andrzej "Zyga" Hainrich,
      Szanowni Redaktorzy: HEINRICH. Zygmunt Andrzej Heinrich.
    • nosorozecwlochaty Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 21:40
      Z jednej strony szkoda człowieka.

      Z drugiej strony ci wszyscy alpiniści sami szukają śmierci i prędzej
      czy później ją znajdują.
      Jakiś czas temu u mnie w pracy wisiała kartka, że zginął w górach
      taki a taki alpinista a żona została z dwójką dzieci i wielkim
      kredytem do spłacenia i pomóżcie teraz biednej kobiecie dobrzy
      ludzie.

      Zgodzę się, że we wspinaniu się po górach jest coś pięknego. Zgodzę
      się nawet, że hartuje to wytrzymałość, męskość i co tam jeszcze
      chcecie.
      Ale jest to jednak dość kosztowna zabawa z której nic pożytecznego
      dla innych ludzi nie ma.

      • ned_pap Re: Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas w 13.08.09, 23:53
        Sranie w banie. Pewien gość ode mnie z pracy był zwykłym człowiekiem - pracował, wychowywał dzieci, na urlop jechał z rodziną nad morze. W tym tygodniu umarł na raka. A są alpiniści, którzy łażą po ośmiotysięcznikach, i umierają w sędziwym wieku we własnym łóżku. Więc takie gadanie o "szukaniu śmierci" to kompletne brednie. Elektryk też pewnie "szuka śmierci", nie mówiąc już o kierowcy?
    • polski_murzyn Żul góral morduje konia w Zakopanem - bojkot gór . 07.08.09, 21:47
      • guru133 A bojkotuj se ceprze bojkotuj. Takiego chamstwa 07.08.09, 22:39
        i takiego smrodu jak ty w górach nie potrzeba.
    • radu44 „Od śmierci w dolinach zachowaj nas, Panie” 07.08.09, 22:01
      • otoidzieon per aspera ad astra ... 07.08.09, 22:19
        [^]
        • otoidzieon Re: per aspera ad astra ... 07.08.09, 22:28
          Znalazłem fragment, który kiedyś napisałem o Kukuczce:
          Himalaizm jest specyficznym, niewymiernym sportem, w którym nie mierzy się
          wyników ani w centymetrach ani punktami. Areną zmagań nie są stadiony, brakuje w
          tych realiach sportu szerokiej publiczności, która jest przecież ważnym ogniwem
          zmagań człowieka. Kukuczka podobnie jak wielu innych alpinistów świadom był
          tego, że ryzyko śmierci towarzyszy im w sposób większy niż wśród innych
          dyscyplin. Nie godził się jednak ze śmiercią w górach. Ludzie wspinający się, są
          głęboko przeświadczeni, iż góry nie przynoszą śmierci. Ich pragnienie życia,
          jest jak sami mówią „większe niż innych, gdyż często zbliżają się do granicy i
          dzięki temu znają dobrze wartość i piękno życia” .
    • somatico Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 23:42
      Wielka strata !
    • jkes Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 07.08.09, 23:43
      Szanujmy ludzkie wybory...
    • antylukas Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 08.08.09, 10:53
      Co za fatalny rok! Najpierw Piotrek a teraz Andrzej
    • gku25 Spotkał swoje przeznaczenie (*)(*)(*) 08.08.09, 11:01

    • pare.slow Himalaista Andrzej Marciniak zginął podczas wsp... 12.09.09, 21:11
      Zgadzam sie z opinia, ze himalaisci gina najczesciej w gorach, i to
      czesto tych latwych. Ten sport tak sie konczy, zostaja w gorach na
      zawsze. I dlatego moze nie powinni zakladac rodzin.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka