Dodaj do ulubionych

Policjanci uratowali australijskiego kajakarza

17.08.09, 10:16
Gdy ktoś skoczył z Kościoła Garnizonowego we Wrocławiu, wieże
widokową zamknięto dla zwiedzających, Gazeta zaś, ustami swego
dziennikarza, zaapelowała o montaż krat.
Tutaj, analogicznie, powinniśmy domagać się zakazu wpływania kajaków
na Odrę...
Obserwuj wątek
    • kindofmagic Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 10:23
      >Tutaj, analogicznie, powinniśmy domagać się zakazu wpływania kajaków
      na Odrę...

      glupoty opowiadasz
      • arthur_be Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 11:04
        kindofmagic napisał:

        > >Tutaj, analogicznie, powinniśmy domagać się zakazu wpływania kajaków
        > na Odrę...
        >
        > glupoty opowiadasz

        a ja uważam, że to naprawde trafny komentarz i podążający za tendencjami. U nas
        na osiedlu na Gądowie były dwie ławki, na których czasami zasiadali panowie
        pijący piwko - nie zachowywali się jakoś głośno, ale kogoś to raziło, złożył
        petycję, widać przeszła większością i ławki usunięto (a właściwie tylko przęsła
        na których się siada) i zostały kikuty wystające z ziemi. Można powiedzieć że
        sukces, tylko że to były jedyne dwie ławki z okolicy!
    • ka_wier Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 10:23
      kierujący skuterem powinien odpowiadać karnie za sprowadzenie
      zagrożenia.
      zdaje się, że nie trzeba mieć kapoka na kajaku, więc to żadne
      wykroczenie, natomiast zachowanie kolesia na skuterze tak.

      pływamy często kajakami po jeziorze i niestety łodzie motorowe,
      skutery podpływające zbyt blisko, wywołujace falę to chleb
      powszedni, i wielkie zagrożenie dla osób posługujących się tylko
      siłą własnych rąk.
      • kim-lan-san Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 10:36
        Może i brak kapoka to nie wykroczenie, ale skrajna bezmyślność na pewno.
        • ka_wier Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 10:38
          - skrajna bezmyślnośś, to jasne, ale co kieruje kolesiem "robiącym"
          falę skuterem, w miejscu, gdzie przepływają kajaki?
          • kim-lan-san Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 10:40
            Skrajny debilizm?
            • grogreg Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 11:02
              Nie generalizujmy. To mógł być całkiem mądry i sympatyczny człowiek.
              Zwyczajnie, gdy wydziela się mu adrenalina przestaje być dorosłym a staje się
              rozbrykanym smarkaczem. To dosyć powszechne zjawisko, co np widać na drogach.
              • kim-lan-san Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 11:07
                Nawet wybitnie inteligentny człowiek jest zdolny do czynów które nazwę skrajnym
                debilizmem. :)
                • grogreg Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 11:14
                  Wiesz, ja jednak lubię porządek w języku. To o czym piszemy to cecha charakteru,
                  a debilizm to jednak bardzo ścisły termin medyczny.
                  • kim-lan-san Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 11:20
                    O to przepraszam, nie zdawałem sobie sprawy, że w świecie medycznym funkcjonuje
                    taki termin.
                    • grogreg Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 11:26
                      Ba, "matołek", "idiota", "imbecyl" to też słowa z podręczników łapiduchów :)
              • cyklista Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 12:42
                > Zwyczajnie, gdy wydziela się mu adrenalina przestaje być dorosłym a staje się
                > rozbrykanym smarkaczem.

                I idzie za to siedzieć.
      • grogreg Re: Policjanci uratowali australijskiego kajakarz 17.08.09, 10:40
        Zgadza się. Wykroczenie to nie jest.
        Ale zdrowy rozsądek nakazuje raczej założenie kamizelki ratunkowej, bo kapoki to
        sobie można w muzeum obejrzeć, jeśli pływa się na stosunkowo niestabilnym
        sprzęcie jakim jest kajak. Nie jest to ani uciążliwe, anie niehonorowe....
        jakkolwiek to rozumieć.

        Co do samych łodzi i innych pojazdów motorowych. Przyznam się, że nie wiem jak
        wygląda to we Wrocławiu. W Szczecinie są miejsca na Odrze, Roztoce Odrzańskiej i
        Jeziorze Dąbie, gdzie naprawdę można bezpiecznie wyciągnąć pełną moc silnika. Co
        oczywiście nie przeszkadza pływać z pełną prędkością kanałami i przesmykami.
        Efektem tego jest wyrzucenie na brzeg wszystkich wędkarzy którzy akurat mieli
        pecha znajdowań się w tamtejszych szuwarach.

        Ale to kwestia tzw ludzkiego sku....syństwa.
    • grogreg Uwaga do autora artykułu 17.08.09, 10:49
      Kapok to specyficzny (wypełnienie materiałem roślinnym) rodzaj kamizelki
      ratunkowej już nie używany od dekad.

      Lepiej pisać kamizelka ratunkowa albo asekuracyjna. Wiem, że nazwa kapok jest
      nadal popularna, ale dlaczego akurat jeden z popularniejszych dzienników
      miałby powtarzać ten powszechny błąd.
      • znowumizablokowalikonto Re: Uwaga do autora artykułu 17.08.09, 11:58
        Właśnie dlatego, że jest powszechny...
        • grogreg Re: Uwaga do autora artykułu 17.08.09, 14:40
          Ale od człowieka publikującego zawodowo na portalu można wymagać nieco wyższej
          niż powszechna biegłości w języku i rozumieniu rzeczy o której pisze.
      • cyklista kapok, walkman, pleksi, palmtop, i co tam jeszcze 17.08.09, 12:41
        chcesz. Imiona własne które przechodzą do języka powszechnego.
        • grogreg Re: kapok, walkman, pleksi, palmtop, i co tam jes 17.08.09, 14:41
          Imiona?
          • cyklista Re: kapok, walkman, pleksi, palmtop, i co tam jes 19.08.09, 12:50
            Sorki, to te "#¤%&/ kalki. Przepraszam, oczywiście "nazwy własne"
    • monster1972 taaaa.. a może zakazać skuterów? 17.08.09, 11:01
      • grogreg Re: taaaa.. a może zakazać skuterów? 17.08.09, 11:17
        Ja to bym ogłosił powszechny zakaz głupoty. Wtedy skutery kajakom i kajaki
        skuterom przeszkadzać nie będą.
        • cyklista Skuter jak quad, niebezpieczna zabawka 17.08.09, 12:38
          W rękach idioty stanowi śmiertelne (dosłownie!) zagrożenie. Kajak nikomu nie
          szkodzi. Skuterów w centrum oczywiście trzeba zabronić, tak jak quadów na
          ulicach i chodnikach.
          • grogreg Re: Skuter jak quad, niebezpieczna zabawka 17.08.09, 14:32
            Kajakiem też można zrobić komuś krzywdę. Wystarczy spotkać się z nieco
            znerwicowanym nurkiem, który z tego czy innego powodu nie spojrzy w górę przy
            wynurzaniu i przydzwoni głową dno kajaku. Straci przytomność i jest problem.
            Oczywiście trzeba do tego całego pęczka przypadków, ale każdy wypadek to zbieg
            wielu okoliczności.

            Skutery..., rozumiem że i inne szybkie łodzie motorowe, wygonić z centrum
            miasta. A czymże rzeka w centrum miasta różni się od wody na peryferiach? To nie
            ulice. W Londynie właśnie w centrum możesz walić ile dała fabryka, bo falowaniem
            nie naruszysz delikatnego środowiska brzegu - tam jest brzeg uregulowany. Gdzie
            indziej Tamiza ma brzegi dzikie, wrażliwe i powolutku trzeba. Sam jestem
            żeglarzem (przyznam, że więcej na motorku jak 3 węzły nie szedłem bo się na tym
            co pływam nie da) i coś o tym wiem. Nurkiem zresztą też.
    • cyklista Kajaki we Wrocku na Odrze to atrakcja 17.08.09, 12:34
      i duże osiągnięcie turystyczne. Gościa ze skutera trzeba osądzić jak
      motocyklistę, który np. wywrócił rowerzystę przejeżdżając zbyt blisko. I w
      dodatku za ucieczkę z miejsca wypadku, przecież to on powinien ratować kajakarza.
      • grogreg Re: Kajaki we Wrocku na Odrze to atrakcja 17.08.09, 14:37
        Nie do końca jestem przekonany czy są regulacje prawne w tym miejscu i w tych
        okolicznościach, więc nie będę się kłócił co do kwestii spowodowania wywrotki.

        Co do nieudzielenia pomocy to mogę się zgodzić. Oczywiście koleś mógł w swoim
        amoku tego nie zauważyć. Tak sobie myślę, że trochę za mało z tego artykułu
        wiemy aby serwować tak ostateczne wyroki.
        • cyklista Re: Kajaki we Wrocku na Odrze to atrakcja 19.08.09, 12:49
          grogreg napisał:

          > Co do nieudzielenia pomocy to mogę się zgodzić. Oczywiście koleś mógł w swoim
          > amoku tego nie zauważyć. Tak sobie myślę, że trochę za mało z tego artykułu

          Potrąciłeś i odjechałeś - jesteś winien. Taki jest schemat i takie jest prawo -
          i słusznie. Gdyby tak nie było, każdy pirat drogowy tłumaczyłby się, że "nie
          zauważył".
    • zgrozazgroza to chyba wszystko OK, cieszmy się ! 17.08.09, 15:15
      Pełen sukces. Ludzie korzystają z wypoczynku nad wodą, policja sprawnie i co
      najważniejsze skutecznie patroluje akwen. Czy może być lepiej?
      Nie psujmy takiego stanu rzeczy. I pamiętajmy: lepsze jest wrogiem dobrego.
    • hummer Najważniejsze, że to Australijczyk? 17.08.09, 15:44
      Jakie to ma znaczenie dla tej wiadomości? No chyba, że samotnie przepłynął
      oceany i dopiero w Odrze, nie mając "kapoka", mało co się nie utopił?
      • lehoo Re: Najważniejsze, że to Australijczyk? 17.08.09, 18:32
        Ano - spotkał się z polskim głupim i tępym wałem, prawdopodobnie katolikiem, w
        sumie niebezpieczniejszym od krokodyla.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka