Dodaj do ulubionych

Brudnych nie badam

21.08.09, 09:37
Brawo. Można zacząć od szpitali, ale warto postarać się, żeby także
w innych miejscach rodacy częściej się myli - nawet w takiej
Bibliotece Jagiellońskiej zdarzało mi się zmieniać miejsce, bo w
pobliżu niektórych czytelników po prostu nie da się siedzieć. A na
demonstracyjne pociąganie nosem są baaaardzo odporni.
O atmosferze w komunikacji miejskiej nawet nie warto wspominać.
Obserwuj wątek
    • b.ojciec Brudnych nie badam 21.08.09, 09:46
      Popieram. Z jedną uwagą:
      Pracuję jako inżynier w firmie technicznej przeważnie przy kompie. W firmie temp. w biurze w słoneczny dzień ok 27-30 st C. Wychodzę spocony w przepoconym ubraniu. Śmierdzę po prostu. W pociągu 30-35 st C. Po pracy pójdę do lekarza....
      No właśnie.
      • everettdasherbreed Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 10:17
        Niech ci zainstalują klimatyzację w biurze. Skoro jesteś tak ważnym specjalistą, to taka klimatyzacją będzie wręcz inwestycją, bo będziesz lepiej pracować.

        Kup sobie samochód z klimatyzacją, to nie będzie problemu.

        A do lekarza idź przed południem. Dobrzy specjaliści mają z reguły nienormowany czas pracy i nie muszą tłumaczyć się z każdej stołkogodziny, bo są rozliczani za efekty pracy.
        • jaroslawjerzy Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:04
          Everettdasherbreed -
          1. B.ojciec nigdzie nie napisał, że jest "ważnym specjalistą". A firmy
          są różne, jedne bardziej dbają o pracowników, inne mniej.
          2. Nie każdego stać na samochód z klimą - albo jakikolwiek. Nawet
          inżynierów.
          3. Często układ w pracy jest taki, że nie da się urwać do lekarza. Ja
          np. chodzę do roboty nawet gdy jestem chory (tak, jak teraz). Pewnych
          rzeczy nikt za mnie nie zrobi. Taka praca.
          • kuballa Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:22
            heh wiec zyjesz facet w zlym kraju bo inzyniera na zachodzie szanuja bardziej jak u nas i zapewniam Cie stac by cie bylo na takie podstawy jak glupi samochod z klima. Zaczalbym sie zastanawiac na twoim miejscu i to ostro nad zmiana pracy albo kraju w ktorym pracuje.

            >Często układ w pracy jest taki, że nie da się urwać do lekarza. Ja
            > np. chodzę do roboty nawet gdy jestem chory (tak, jak teraz). >Pewnych
            > rzeczy nikt za mnie nie zrobi. Taka praca.
            -To jest nie do pomyslenia jestem w szoku. Nigdy jeszcze w naszym pieknym kraju nie pracowalem ale po takich komentarzach jakos nie mam ochoty na powroty.

            Pozdrawiam,
            tez inzynier
          • pavle Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:33
            > 2. Nie każdego stać na samochód z klimą - albo jakikolwiek.
            > Nawet inżynierów.

            To nieważne, stać czy nie stać. Frustrat pt. Everettdasherbreed
            właśnie wyraził swoją opinię: "motłoch co jeździ pociągami
            nie musi chodzić do lekarza".

            Żenada. Pewnie jakiś gimnazjalista.
        • cezbak Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:47
          Mam lepszy pomysł - a może przyzwoita łazienka w przychodni umożliwiająca
          przygotowanie sie do wizyty? Pracodawcy raczej nie zmusisz do założenia
          klimatyzacji, do lekarza przed południem to raczej niepracujący a nie specjalista.
          • solanka2 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 19:06
            Klimatyzacja nic nie ma do brudu i zapachu a umywalka jest w każdej firmie więc
            myjcie się ludziska.
        • b.ojciec Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 13:12
          Nigdzie nie napisałem, że jestem ważnym specjalistą.
          Klimatyzacji założyć nie chcą - koszty.
          Nie opłaca mi się dojeżdżać samochodem - za duża strata czasu.
          Przed pracą nie pójdę, bo lekarz jeszcze wtedy nie przyjmuje.
          Podawałem tylko przykład, że różnie bywa.
          • sleeper_in_the_grass Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 13:46
            Cokolwiek byś nie mówił, zawsze się znajdzie powód żeby napluć.
            Zarabiasz za dużo: złodziej.
            Zarabiasz za mało: debil i motłoch.
            Jeździsz do pracy pociągiem: plebs.
            Jeździsz do pracy samochodem: wozisz się, warszawka.
            Pracujesz jako inżynier i zarabiasz: nic nie umiesz, po znajomości dostałeś.
            Pracujesz jako inżynier i nie zarabiasz: nieudacznik.
            Masz klimę w pracy: wygodniś co nie wiadomo czego żąda.
            Nie masz klimy w pracy: frajer, dajesz się dymać.
            Różnie bywa: A ch* ci w d*.

            Zawsze coś się znajdzie. Polski internet.
            • kikinki Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 20:28
              to co napisałeś tak mi się spodobało, ze wrzuciłam na wikicytaty, pod hasło
              internet:
              Tekst linka
              Niech ktoś lekko poprawi i wrzuci pod hasło "forum internetowe", bo nie za
              bardzo mam teraz czas. Z góry dziękuję:)
              A ująłeś to doskonale, zresztą nie tylko to, ale cała polską mentalność w kilku
              słowach!


              sleeper_in_the_grass napisał:

              > Cokolwiek byś nie mówił, zawsze się znajdzie powód żeby napluć.
              > Zarabiasz za dużo: złodziej.
              > Zarabiasz za mało: debil i motłoch.
              > Jeździsz do pracy pociągiem: plebs.
              > Jeździsz do pracy samochodem: wozisz się, warszawka.
              > Pracujesz jako inżynier i zarabiasz: nic nie umiesz, po znajomości dostałeś.
              > Pracujesz jako inżynier i nie zarabiasz: nieudacznik.
              > Masz klimę w pracy: wygodniś co nie wiadomo czego żąda.
              > Nie masz klimy w pracy: frajer, dajesz się dymać.
              > Różnie bywa: A ch* ci w d*.
              >
              > Zawsze coś się znajdzie. Polski internet.
              • sokolasty Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 21:03
                sleeper_in_the_grass

                Pięknie to opisałeś. Wyślij do listydogazety w ramach debaty o chamstwie w
                necie. Żeby nie było, nic nie ironizuję.
      • jaroslawjerzy Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:00
        B.ojciec - myślę, że lekarzowi chodzi raczej o smród ciała niemytego od
        kilku dni, a nie po dniu pracy. To spora różnica. Ale prawda, gdy
        wychodzę z pracy mnie samego czasem drażni mój zapach... A o higienę
        dbam i to bardzo.
        • zdzisiek66 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 13:28
          B.ojciec, mam nadzieję, że przynajmniej nie musisz w tym biurze
          siedzieć w marynarce. W pełni cię rozumiem, niedawno jechałem 20
          minut autobusem miejskim, nowoczesnym i klimatyzowanym, co wiązało
          się z niemożliwością otwarcia okien. Po podróży koszulę mogłem
          wykręcać i musiałem wyrzucić długopis - od temperatury obudowa się
          rozpuściła. Na pewno nie pachniałem po tej przejażdzce zbyt pięknie.
          To też jeszcze nic w porównaniu z moim liceum, gdzie mieliśmy wf na
          pierwszej lekcji, a o przysznicu można było tylko pomarzyć.
          Tylko że my czujemy się zażenowani nawet po lekkiej kilkugodzinnej
          nieświeżości, a temu lekarzowi chodzi właśnie zapewne o osoby
          zabijające zastarzałym wielodniowym smrodem, które zażenowane nie są
          wcale.
      • ford.ka Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:07
        Prawdziwy Polak... Tak się nakombinuje, żeby móc spokojnie
        śmierdzieć, a umyć się nie potrafi...
      • grundol1 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:50
        > Wychodzę spocony w przepoconym ubr
        > aniu. Śmierdzę po prostu. W pociągu 30-35 st C. Po pracy pójdę do lekarza....

        Myślę, że w w przypadkach z artykułu niestety nie chodzi tylko o jednodniowy pot.
      • mirekp70 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:06
        Według mnie zupełnie inaczej "czuć" od kogoś kto rano wziął
        prysznic, użył dezodorantu pod pachami i ubrał czyste ubranie, a
        zupełnie inaczej od kogoś kto mył się parę dni temu, lub nie zmienił
        ubrania... różnice zapachu "świeżego" potu, a parodniowego brudu
        jest zasadnicza...
      • temeko1 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:31
        ale masz chyba toaletę, w której jest kran z bieżącą wodą?
        wystarczy wziąć do pracy mydło, ręcznik i dezodorant - i umyć się przed wyjściem
        z pracy.
      • katarzyna4511 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 15:27
        Tutaj nie chodzi o spoconego człowieka po całym dniu pracy, bo każdy
        z nas tak ma i nie ma w tym nic dziwnego, tylko o takich, co o
        higienie zapomnieli i myją się raz na kilka dni albo i jeszcze
        rzadziej. Różnica w zapachu olbrzymia.
      • werter54 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 15:42
        Przesadzasz pan Panie inzynierze. Jesli umyles sie rano, lub nawet wieczor poprzedniego dnia i uzywasz w miare dobrych kosmetykow, to nie bedziesz smierdziec i do powrotu do domu po pracy nie bedzie z Toba tak zle.W artykule jest mowa o starym, wielodniowym brudzie. I zgadzam sie ze takim smierdzielom nalezy mowic po chamsku wprost i publicznie ze smierdza. - I do lazienki!
      • raryczek Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 16:31
        o nie, to nie tak;
        jest bardzo duza różnica między człowiekiem spoconym, nawet po całym
        dniu, a klejącym się, omszałym brudasem, który nie myje sie od kilku
        dni, tygodni
        różnica oczywista
        lekarz
    • lupus-wilk Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 09:49
      Pracuję w słubie zdrowia na stowisku administracyjnym i zgadzam się
      z tym lekarzem w 100%. Sam kiedyś po kilkudziesięciogodzinnej
      podróży pociągiem trafilem na izbę przyjęć z problemem przewodu
      pokarmowego, podano mi kroplówke i kazano się położyć - musiałem
      zdjąć buty, co po takim czasie było przykrym przeżyciem dla
      pielęgniarek i ogromnym wstydem dla mnie. Nie rozumiem tylko o co
      chodzi z nieogolonymi: czy nie można nosić wąsów, mieć zarostu? Co
      to komu przeszkadza - sam noszę od lat krótki kilkudniowy zarost i
      nikt nie zwrócił uwagi, że to niehigieniczne
      • koloratura1 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 10:56
        lupus-wilk napisał:

        > Nie rozumiem tylko o co
        > chodzi z nieogolonymi: czy nie można nosić wąsów, mieć zarostu? Co
        > to komu przeszkadza - sam noszę od lat krótki kilkudniowy zarost i
        > nikt nie zwrócił uwagi, że to niehigieniczne

        Chodzi nie o wąsy, brodę, czy nawet - kilkudniowy zarost u kogoś, kto z natury
        ma ten zarost delikatny, ale o flejtuchów, którzy wyglądają - po prostu -
        niechlujnie, jeśli się nie ogolą codziennie.
        • lupus-wilk Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:07
          Jeśli ktoś jest "flejtuchem" to zakładam, że oprócz tego, że jest
          nieogolony to także nieumyty - więc lepiej mu zwrócić uwagę na to
          drugie. Czy lekarz ma oceniać czy ktoś właśnie zaczął zapuszczać
          brodę czy wąsy?
          • koloratura1 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 16:33
            lupus-wilk napisał:

            > Jeśli ktoś jest "flejtuchem" to zakładam, że oprócz tego, że jest
            > nieogolony to także nieumyty - więc lepiej mu zwrócić uwagę na to
            > drugie. Czy lekarz ma oceniać czy ktoś właśnie zaczął zapuszczać
            > brodę czy wąsy?

            Przypuszczam, że ten lekarz zwraca uwagę na obie rzeczy.
      • sleeper_in_the_grass Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 13:50
        To się powinno tyczyć nie tylko służby zdrowia. Ja nigdy nie potrafiłem
        zrozumieć dlaczego ludzie przychodzą do sądu jakby ich dopiero co od pługa
        oderwano i przewieziono 100 lat w przyszłość. Ja rozumiem, że nie można się dać
        zwariować i nikt do sądu nie musi chodzić na galowo. Ale są granice, jak ktoś
        przychodzi brudny, śmierdzący i ubrany jak na budowę, to jednak jest to
        niepoważne. Poza tym w przypadku sporów, no nie oszukujmy się, sędzia też
        człowiek. Może to ma niewielki wpływ, ale ma.

        Ja nie mówię nawet garniak i buciki, wiadomo, nie każdego stać. Ale chociaż
        czyste buty, świeży sweter albo koszula i wyprasowane spodnie. To jest w zasięgu
        każdego.
    • herbapol Brudnych nie badam 21.08.09, 09:56
      Brawo Doktorze ! Tak Trzymć !
      Koledzy Lekarze!Bierzcie przykład i gońcie brudasów!
      Polska śmierdzi,a Wy możecie ten stan rzeczy zmienić choćby w małym
      zakresie.Naprawdę warto!
      • everettdasherbreed Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 10:18
        Z pewnymi wyjątkami warto.

        Do urzędu skarbowego warto jest chodzić niedomytym i w starych łachach.
        • jacggg Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:09
          Słuszna uwaga! :)
    • dar61 Uprzejmość na codzień 21.08.09, 10:07
      Zabawne.
      "... nieświeży oddech..."?
      Pacjent musi wyleczyć zęby, by mu inny lekarz, nie stomatolog,
      raczył usługę swą świadczyć!

      Pierwszy próg sortowania pacjentów i klientów:
      umowa o wykonanie usługi/ zabiegu.
      Tamże miejsce na wpisy o warunkach prawidłowego badania, ratowania
      zdrowia i życia.

      Opisane fochy lekarza i ordynatora dotyczą np. pacjentów, co zwykle
      cały dzień zarywają w pracy, by stawić się do lekarza.
      A tenże, na wstępie mu mówi "spotkamy się następnym razem".

      Kiedyś ten klient nie zdzierży i nie zapłaci.
      kropka

      ---

      Ordynator bez hrabiowskich fiksacji?
      Rzadkość!

      Lekarz z wyczuciem kultury?
      Rzadkość, wielka rzadkość.
      • dar61 Palpacja? NIe. Następny proszę! 21.08.09, 10:16
        Można, opisaną reakcją lekarzy, uważać za udowodnione, co jest
        przyczyną niewykonywania przez lekarzy, w czasie badań mężczyzn,
        badania prostaty per rectum.

        Badanie to jest zalecane po przekroczeniuiu przez mężczyzn pewnego
        progu wieku.

        Nawet ministerstwo jedno nasze, narzucając i forsując swój pomysł
        nowych badań dla kobiet, o mężczyznach zapomniało.

        Jakieś wnioski?
      • koloratura1 Re: Uprzejmość na codzień 21.08.09, 11:18
        dar61 napisał:

        > Zabawne.
        > "... nieświeży oddech..."?
        > Pacjent musi wyleczyć zęby, by mu inny lekarz, nie stomatolog,
        > raczył usługę swą świadczyć!

        A dlaczego nie?
        Byłoby to z zyskiem dla pacjenta.
        Częściej wystarczy te zęby, po prostu, dokładnie umyć.

        > Pierwszy próg sortowania pacjentów i klientów:
        > umowa o wykonanie usługi/ zabiegu.
        > Tamże miejsce na wpisy o warunkach prawidłowego badania,

        Niegłupi pomysł: może - po prostu - niektórzy pacjenci czy klienci, zwyczajnie, nie wiedzą, co to higiena osobista, bo nikt ich tego nie nauczył i wtedy taka informacja byłaby dla nich pomocna.

        > ratowania
        > zdrowia i życia.

        Wróć do artykułu, przeczytaj go raz jeszcze - powoli, ze zrozumieniem, to nie będziesz wypisywał głupot. Być może dostrzeżesz, co ten lekarz mówi na temat RATOWANIA ŻYCIA.

        > Opisane fochy lekarza i ordynatora dotyczą np. pacjentów, co zwykle
        > cały dzień zarywają w pracy, by stawić się do lekarza.

        Niech się przedtem dobrze umyją, na pewno wystarczy.

        > A tenże, na wstępie mu mówi "spotkamy się następnym razem".

        I słusznie mówi.

        > Kiedyś ten klient nie zdzierży i nie zapłaci.

        To chyba oczywiste, że nikt spośród wyrzuconych bez badania, nie płaci?
        Zapłaci następnym razem, kiedy się zjawi umyty i zostanie zbadany, to chyba oczywiste.

        > Ordynator bez hrabiowskich fiksacji?
        > Rzadkość!

        Człowieku, gdzie Ciebie chowano, skoro żądanie przestrzegania elementarnych zasad higieny uważasz za "hrabiowską fiksację"?!

        > Lekarz z wyczuciem kultury?
        > Rzadkość, wielka rzadkość.

        Fakt; większość woli mieć święty spokój i nie żądać kultury od pacjentów; a szkoda.
        • dar61 Re: zbutek łaski, Jaśnie Panie Ordynatorze 21.08.09, 12:32
          Dar61 miał badanie, przed którym okazano mu "okołobadawcze"
          wymagania na piśmie.
          I o tym pisał.
          Czytać umie też ze zrozumieniem, stąd połączył w jedno różne powody
          badań.
          O niepłaceniu napisał w wariancie post-badawczym.
          Pacjeci dojeżdżają wiele godzin z daleka [zimą - okutanie po-
          gorączkowe] na badania, a tam szatni brak, zwykle toalety są
          zamknięte [lub ich nie ma - np. poczekalnia w podziemiach
          piwnicznych bloku, trzy mi znane przykłady].

          Rzadko spotyka też Dar61 lekarzy kulturą wysoką świecących.
          A z poznanych ordynatorów tylko jeden, eks-ordynator i emeryt nadal
          dorabiający sobie, jego zauroczył.
          Jego następca już swą ohydną postawą zdumiał.

          Pamięta też debilne nakazy zejścia i zaścielenia łóżka na oddziale
          szpitalnym przez pielegniarki wobec pacjenta, który miał nakaz
          pooperacyjnego leżenia "bykiem" przez dwa dni [operacja ucha
          środkowego] - "bo pan ordynator wymaga ścielenia łóżek"
          Hrabiowską fiksacją jest żądanie ogolenia się w epoce mody u panów
          na 3-dniowy zarost.
          ;-)

          Jak najdalej i najdłużej z dala od lekarzy życzy
          miłośniczce oper[-etek]

          Dar61

          ---

          Nie masz, ach nie masz lekarza-ideowca, są lekarze ideolodzy.
          • koloratura1 Re: zbutek łaski, Jaśnie Panie Ordynatorze 22.08.09, 09:33
            dar61 napisał:

            > Dar61 miał badanie, przed którym okazano mu "okołobadawcze"
            > wymagania na piśmie.

            Ty o sobie tak zawsze w trzeciej osobie...?

            A konsultowałeś się z psychiatrą, o czym to świadczy?
      • solanka2 Re: Uprzejmość na codzień 21.08.09, 19:00
        Można używać specjanrj wody do płukania ust .a w upały można nosić na zmiane
        koszulke lub bluzeczkę umyć się i pachnieć.Polacy ogólnie smierdzą bo proste się
        niemyją.
    • orientespl W doop.A.ch się poprzewracało 21.08.09, 10:33
      W doop.A.ch się konowałom poprzewracało. Ten tekst ukazał się już
      jakis czas temu i na skutki krótko było czekać. Jeden z konowałów
      odmówił badani ZGWAŁCONEJ DZIEWCZYNIE bo ta miała brudne nogi i nie
      myła się by nie usunąc DNA sprawcy. A konował taki delikutaśny, że
      odmówił pomocy ofierze zbrodni. Chyba się pomylił przy wyborze
      zawodu.
      • socjalliberal Re: W doop.A.ch się poprzewracało 21.08.09, 11:02
        Czytać nie umiesz brudasie? Nikt nie ma pretensji do obłożnie chorych czy ofiar wypadków, do czego ofiary przestępstw się zaliczają. Umyj się i naucz czytać.
        • jacggg Re: W doop.A.ch się poprzewracało 21.08.09, 11:12
          Niech jeszcze przeczyta jakiś elementarz zasad dobrego wychowania, bo smrodek na
          forum wprowadza. Proszę przygotować się do klikania, a potem wrócić!
          • orientespl Re: W doop.A.ch się poprzewracało 21.08.09, 15:10
            Niewychowani jesteście i mało bystrzy. Pisałem o tym co się niedawno
            w Polsce stało: lekarz ODMÓWIŁ OBDUKCJI ZGWAŁCONEJ DZIEWCZYNIE
            MOTYWUJĄC ODMOWĘ TYM, ŻE BYŁA BRUDNA. I jak to się ma do słów
            lekarza z wywiadu, że odmowa badania nie dotyczy oddziałów
            ratunkowych i obłożnie chorych? Widać, że ofiar przestępstw już
            dotyczy stawiając ich na równi z pospolitymi brudasami. I nie
            rozumiem inwektyw pod moim adresem ale jeśli jednemu i drugiemu
            poprawia to samopoczucie (swoją drogą współczuję Wam) to bluzgajcie
            ile dusza zapragnie. Nic mi nie zrobicie:-ppp
            • rychu007 Re: W doop.A.ch się poprzewracało 21.08.09, 22:20
              Przyznaję Tobie 100% racji i popieram. Nie ogólniaj tylko, proszę, że wszystkim
              lekarzą się w głowie poprzewracało. Jak zauważyłeś odp na twój post, są jak
              niektórzy ludzie w Polsce, nic nie pujmują tylko wyzywać potrafią. Dlatego
              stoimy na straconej pozycji. Lekarze "państwowych" instytucji odmawiają badania
              pacjentów bo są dla nich "za brudni" i znajdują w większości poparcie (jak widać
              na forum). To smutne ale prawdziwe. Czysta pachnąca, parafiańszczyzna. I jeszcze
              mają się za coś lepszego od "brudnych pacjentów".
              • jacggg Re: W doop.A.ch się poprzewracało 23.08.09, 02:02
                Kto tu bluzga i wyzwiskami operuje, orientes? Jakieś omamy?
    • gradenkowa Brudnych nie badam 21.08.09, 10:41
      Czy Hipokrates mówił coś o śmierdzących pacjentach? Bo sobie nie
      przypominam.
      • gronostaj102102 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:07
        Hipokrates nie zajmował się "leczeniem" za pół darmo meneli,
        potrzebujących L4 na kaca, tylko leczył królów. Za uczciwą zapłatę.
        Zapłać uczciwie, to się nie będzie marudzić na smród.
        • gradenkowa Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 22:02
          Według Diagnozy Społecznej 2009 lekarze są grupą, która jest w
          Polsce najbardziej zadowolona ze swoich zarobków. Mit biednego
          lekarza nadal jest jednak nadmuchiwany przez media i samych lekarzy.
          A jeżeli pan doktor chce komfortu, to niech pracuje w prywatnym
          gabinecie, a nie państwowej służbie zdrowia. W której nota bene też
          nie pracuje za darmo.
    • dominanta_septymowa Zagadka. 21.08.09, 10:43
      Dlaczego tylko w soboty wieczorem spada ciśnienie gazu i wody?.
      Szczerze podziwiam ludzi co potrafią chodzić w kilkudniowych
      skarpetkach a majtki zawsze mają oznakowane: z przodu kolor żółty, z
      tyłu kolor brązowy. W upalne dni w autobusach solidarnie śmierdzą
      przepocone (Chińczycy robią wszystko z tworzyw sztucznych) koszule i
      sukienki. Reymont pisał w "Chłopach" o corocznym wielkanocnym myciu
      się w stawie. A teraz jak stawów w osiedlach nie ma? Nie oszukujmy
      się że tylko Polacy tak robią. Francuzi myją się tylko rano jak idą
      do pracy, by wieczorem brudni, spoceni i śmierdzący słodko zasypiać
      w łóżeczkach. Ilu ludzi nie spuszcza po sobie wody w kibelku "bo to
      woda i to woda", a ilu nie myje "po wizycie" rąk. Kto to czyta
      jedząc śniadanko - SMACZNEGO.
      • jacggg Re: Zagadka. 21.08.09, 11:20
        Ano, nawet w Londynie byłem zaskoczony ilu Anglików pozwala sobie na delikatnie
        mówiąc niechlujny wygląd, o stanie uzębienia nie wspominając (gwoli
        sprawiedliwości ceny usług dentystycznych są tam skandaliczne nawet na ich
        kieszeń). Tyle, że w Polsce niechlujstwo jest jednak wielokrotnie
        powszechniejsze - nie tylko na poziomie jednostkowym i nie tylko w zakresie
        higieny osobistej. To są w sumie truizmy, ale jak widać - trzeba je powtarzać.
        • jacggg Re: Zagadka. 21.08.09, 11:22
          To, że np. Włosi uwielbiają taplać się w śmieciach itd. - nie znaczy, że u nas
          musi być to samo.
          • librek Re: Zagadka. 21.08.09, 14:03
            Włosi to śmiecą na zewnątrz ale się myją a koszule zmieniają i dwa
            razy dziennie, nie myl higieny osobistej z nawykami rzucania
            papierków, petów itp na ziemię. Taki zwyczaj jest również w
            Hiszpanii i we Francji.
            Polacy generalnie śmierdzą, przejazd środkiem komunikacji masowej
            należy do gatunku EXTREEM. Wejdż do przymierzalni w sklepie -
            niekiedy smród potrafi powalić słonia. Zużywamy statystycznie
            najmniej środków higieny, od mydła poczynając.
            Moja matka pracowała w przychodni, lata szśćdziesiąte, i wtedy też
            lekarz potrafił wygonić pacjentkę "pod pompę" aby się umyła. 40 lat
            i nic się nie zmieniło - mądrość polska mówi "od smrodu jeszcze nikt
            nie umarł a od przeciągu tak".
            Brawo dla tego lekarza. Pójście z wizytą do lekarza, do pracy, w
            gości, nieumytym jest zwykłynm CHAMSTWEM.
            • jacggg Re: Zagadka. 23.08.09, 02:12
              Moim zdaniem te dwie kwestie się ze sobą wiążą - higiena osobista z dbałością o
              otoczenie. Dosyć to śmieszne i żenujące, gdy wyelegantowany goguś śmieci wokół
              siebie. Poza tym np. Włosi nie tylko śmiecą wszędzie, ale mają ogólnie
              straszliwy brud w wielu miejscach (np. śmierdzące moczem klatki schodowe nieraz
              sypiących się kamienic, brudne okna, itd.) - to nie jest element higieny?
    • forumowy_cham_z_po Myślę,że zwrócenie uwagi jest obowiązkiem lekarza. 21.08.09, 10:47
      Przecież to czynnik leczenia. Kiedyś jakiś kardiolog nie chciał przyjmować
      pacjentów jeśli nie rzucili palenia. Tez miał (pewną) rację.
      • hetmanwiechu zrob tak: kup dezodorant w sztyfcie a nie aerozolu 21.08.09, 12:07
        bo dluzej trzyma. popsikaj sie jeszcze jakimis perfumami i wtedy bedzie mniej
        smierdziec.

        Nie sadze zeby ten lekarz mowil o ludziach ktorzy myja sie na codzien, tylko o
        takich co gumikoi raz na tydzien sciagaja. Bylem niedawno na wsi, skarpetki
        zmienia sie tak raz od swieta. Tak czadzilo... pan lekarz chyba to mial na mysli
        • forumowy_cham_z_po Oczywiście.Spójrzmy na takich Kaczyńskich:brudne 21.08.09, 15:26
          buciska, brudne marynary, nieuczesane kłaki-to poprawili u siebie po 2 latach
          rzadów dopiero jak ich ucywilizowała administracja rządowa i prezydencka. Ale i
          ci nie mogli zmusić Kartofla do zrobienia sobie zębów! No spójrzmy na te
          brązowo-czarne pieńki u gościa, który pcha się na każdy szczyt państwowy. On nas
          reprezentuje!
      • lol76 Brawo, panie doktorze!!! 21.08.09, 12:49
        Brawo. Kazdy element walki z brudasami i smrodem jest wazny!!!
        Do polactwa(nie mylic z normalnymi Polakami): zacznijcie sie myc,
        poniewaz smierdzi od was czasami, ze az zbiera na wymioty!!!
    • robin32 Brudnych nie badam 21.08.09, 10:55
      cool akcja czyste rece na start! my sie myjemy, wy nie...bierzecie.
      i od dzis 'dzien dobry' do pacjenta, usmiech, 'przepraszam za
      spoznionie' i w ogole ludzkie traktowanie. no chyba ze to ma dzialac
      tylko w jedna strone???
      • prawieemeryt przepraszam za spoznionie' i w ogole ludzkie trakt 21.08.09, 11:11
        owanie. Zgoda. Tylko co jedno z drugim ma wspólnego? Idź do lekarza
        i gdy się spóźni to przed wejściem do gabinetu zes....aj się za to w
        spodnie. Jesteś czysty i pachnący - to opier....l lekarza gdy się
        spóźni. Tak jak on ma prawo zrobić tobie gdy będziesz brudny. Wet za
        wet czapka za kapelusz.
        • robin32 Re: przepraszam za spoznionie' i w ogole ludzkie 21.08.09, 12:11
          Drogi prawie emerycie! Przez lat pare pracowalem w Wojewodzkim
          Osrodku Doskonalenia Kadr Medycznych gdzies tam w Polsce. Osrodek
          rozwiazali wraz z wojewodztem ja i zona zostalismy bez pracy ale co
          sie przez te pare lat naogladalismy nie dane nam bedzie zapomniec
          nigdy. To bylaby prawdziwa 'WOjna i Pokoj' gdyby opisac lekarske
          bute chamstwo pazernosc. Doktor ktory bierze lapowke za nieboszczke,
          okulistka ktora wysyla babcine pod kola samochodu z kroplami w
          oczach, pediatra ktora domaga sie kasy za lekki opatrunek pobitej
          przez skinow murzynki (jakze sie za nia wstydzili obecni w
          gabinecie 'prosci' policjanci opiekunowie rodzice nawet jakis
          dziennikarzyna) i to wieczna filozofia 'mi sie nalezy' to
          porownywanie pacjenta do samochodu od tej gadki az mnie mdlilo i
          dalej chce mi sie rzygac po prostu do dzis. I kazdy pierwszy student
          medycyny, osrodkowy z ostatniego za.dupia z kompleksem boga pana i
          wladcy. Zenada.
          • solanka2 Re: przepraszam za spoznionie' i w ogole ludzkie 21.08.09, 19:13
            To jest dyskusja o czystości a nie o pazernosci lekarzy.
            • robin32 Re: przepraszam za spoznionie' i w ogole ludzkie 22.08.09, 22:08
              ja wlasnie o czystosci...sumienia.
      • christinechudzicka Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:14
        calkowicie się zgadzam. Rozumiem lekarzy, którzy nie mają łatwo ze
        śmierdzącymi pacjentami, ale niech oni nas też szanują, jak idę do
        lekarza to mam takie dziwne uczycie jakbym byłam złem koniecznym, na
        zasadzie (żeby tylko nie zadawała za dużo pytań) i myślą, żę tylko
        oni są wykształceni i są czymś lepszym. Marzę o dniu kiedy lekarz z
        uśmiechem przyjdzie do pracy, PRZEPROSI ZA SPÓŻNIENIE! I ZAPYTA W
        CZYM MOGĘ PANI POMÓC? pzdr
        • sowa_lipcowa Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:47
          Jej, ale co to ma do rzeczy?
          Spotkałam sporo lekarzy, którzy pacjenta mieli głęboko gdzieś,
          spóźniali się albo i w ogóle nie przychodzili na umówioną wizytę. Długo
          by gadać. Jest masa złych, niedouczonych, niekompetentnych,
          nieuprzejmych lekarzy. Ale to nie ma tu nic do rzeczy - czy naprawdę
          myjesz się W ZAMIAN za to, że lekarz będzie dla Ciebie miły? A jak
          lekarze są niemili, to się nie myjesz, bo po co? No zastanów się.
        • librek Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 14:09
          Jak sobie pozwolisz tak będą na Tobie jeżdzić, i lekarz, i dziecko,
          i pracodawca. Nie miej pretensji o traktowanie przez lekarzy - masz
          wolny wybór lekarza rodzinnego i specjalisty.
          A higiena osobista jest wymagana zawsze, nie tylko na wizytę lekarską
      • faolitarna Proszę? 21.08.09, 21:06
        Czemu traktujesz utrzymanie higieny osobistej jako coś specjalnego? Jako coś co
        robisz dla innych?
    • cygan37 Brudnych nie badam 21.08.09, 10:57
      A to burak jeden - zamiast leczyc wydziwia.
      • koloratura1 Pod brudnym jest czyste, prawda? 21.08.09, 11:34
        cygan37 napisał:

        > A to burak jeden - zamiast leczyc wydziwia.

        Nie przyszło ci do tępej łepetyny, że nakaz dbałość o higienę nie jest żadnym
        wydziwianiem, a może także częścią terapii?
      • fimagness Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:13
        Tylko brudas moze powiedziec, że lekaż nie ma racji..umyj się cygan37
      • librek Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 14:11
        cygan37 : Ten artykuł jest właśnie o Tobie i zabolało ?
    • prawieemeryt Co sadzę? Dlaczego! 21.08.09, 11:06
      tak późno zebrał się na „odwagę“, żeby gonić lumpów i śmierdziuchów?
      Tyle lat cierpieć pracując to horror.
    • tatayoolki Brudnych nie badam 21.08.09, 11:07
      a ja popieram doktorka, pracuje w sklepie i najgorzej jest w piątki i soboty
      rano, bo ludzie przed sobotnią kąpielą ( to taki polski zwyczaj, myjemy się
      tylko w soboty),
      jak mi tu jeden z drugim posiedzi dłużej to wytrzymać się nie da,
      już wole jak w poniedziałek przychodzą na kacu ;)
      • t.o.m.e.k Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:15
        Była kiedyś taka piosenka Sztywnego Pala Azji - sprzed 20 lat, a
        wciąż aktualna:

        "Ja żyję
        W brudzie i smrodzie
        I to mi nie przeszkadza
        To tutaj jest w modzie"...
    • jamarzanka Brudnych nie badam 21.08.09, 11:16
      Wszystko fajnie, tylko żeby jeszcze w szpitalach były względne
      warunki do utrzymania tej higieny. A tu w pokoju umywalka, gdzie
      wszyscy na cię zerkają, a pod prysznic strach wejść bo
      się "pobrudzisz".
      • jacggg Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:27
        Ja brudnego szpitala nie widziałem w ostatnich latach. Niektóre padające z braku
        funduszy, nieremontowane - owszem, ale nie - brudne. Takie przypadki są chyba
        odosobnione.
        • lupus-wilk Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:33
          jacggg napisał:

          > Ja brudnego szpitala nie widziałem w ostatnich latach.

          Bo brudne nie są, ale niektóe mają problem z utrzymaniem wysokich
          standartów sanitarnych - bakterie, wirusy itp.
      • ba.zach Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:11
        Wiesz co? masz rację z warunkami sanitarnymi,które panują w naszych
        szpitalach.Ale ja również brzydziłabym się dotknąć brudnego i śmierdzącego
        pacjenta.Trzeba mówić otwarcie i wprost,może właśnie tędy droga żeby ludzi
        zmusić do higieny?
    • centaur10 Brudnych nie badam 21.08.09, 11:19
      I słusznie. W ubiegłym wieku znana z "Pamiętników lekarzy" "Rabelesica z
      Suchej" ustawiła panią radczynię słowami: -To z taką obe....du.. do ginekologa
      idziesz?!
    • herbapol Brudnych nie badam 21.08.09, 11:23
      Wystarczyło krótkiego czasu by chór brudasów i śmierdzieli odezwał się na tym
      forum, w obronie ulubionego,rodzimego smrodku.Zadziwiające,jak wielu kocha
      śmierdzieć.I nie mówcie,że Francuzi też się nie myją,że gdzieś w świecie biją
      murzynów,że się konowałom gdzieś tam poprzewracało,tylko się myjcie!A
      pachnideł używajcie po myciu a nie z a m i a s t mycia.A majtki i skarpetki
      zmieniajcie nie czekając aż się z brudu rozpadną.Higiena osobista jest częścią
      kultury człowieka.
    • magdusiax Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:34
      -" Nie chcę nikogo urazić. Informuję tylko pacjenta, że musi
      wrócić na oddział i przygotować się do badania. Potem dzwonię do
      lekarza lub pielęgniarki i proszę, by dopilnowali, aby chory się
      wykąpał. Oczywiście nie chodzi o pacjentów obłożnie chorych, którzy
      sami nie mogą zadbać o swoją higienę
      " tA WYPOWIEDŻ SUGERUJE, ŻE
      CHODZI O OBŁOZNIE CHORYCH LEŻĄCYCH W SZPITALU- KTO ODPOWIADA ZA
      UMYCIE OBŁOZNIE CHORYCH???- PRACOWNICY SZPITALA. oCZYWISCIE Z RESZTA
      DOTYCZACA MYCIA SIE ,ZGADZAM SIE
      • sowa_lipcowa Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 11:53
        Umiejętność czytania ze zrozumieniem w narodzie ginie. Albo już dawno
        zginęła. Gość pisze jasno i wyraźnie, że "nie chodzi o pacjentów
        obłożnie chorych, którzy sami nie mogą zadbać o swoją higienę", a Ty,
        że przecież chodzi własnie o obłożnie chorych.

        Byłaś kiedyś w szpitalu? Pozwól, że Ci wyjaśnię. To, że ktoś przebywa
        na oddziale, nie znaczy, że jest obłożnie chory. Może to oznaczać, że
        został na kilka dni przyjęty na oddział w oczekiwaniu na jakiś
        zabieg, który przeprowadzić można wyłącznie w szpitalu. Do czasu
        zabiegu człowiek taki jest w pełni sprawny i naprawdę może pójść do
        łazienki i umyć się.
      • kurzasta Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:07
        "Oczywiście nie chodzi o pacjentów obłożnie chorych, którzy sami nie mogą
        zadbać o swoją higienę"
        magdusiax napisała: "tA WYPOWIEDŻ SUGERUJE, ŻE CHODZI O OBŁOZNIE CHORYCH
        LEŻĄCYCH W SZPITALU"
        Czy czytanie ze zrozumieniem na prawdę aż tak bardzo boli? Czasem mam wrażenie,
        że w tym kraju znacznej większości przychodzi to równie trudno jak używanie mydła.
      • zawsze.aliks Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 19:13
        Magdusia, skarbie, ciebie nie na oddział trzeba zawrócić tylko do
        klas I-III, na naukę czytania ze zrozumieniem.
    • skaut001 Brudnych nie badam 21.08.09, 11:50
      Co ma do cholery zarost na twarzy do tego watku? To juz to im nawet
      przeszkadza? Po czesci rozgryczenie smrodem rozumiem, bo czasami nie da
      sie wytrzymac ale tekst z nieogolonymi facetami to juz lekka przesada!
      Moze jeszcze kaza facetom klatki depilowac i jajca kosic co? Poruszony
      problem jest w porzadku, ale bez przesady. Mydlo i prysznic wystarcza.
      • zawsze.aliks Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 19:16
        Po części?! Jakim sposobem smród stał się naszym dobrem narodowym?
        Myjcie się, Polacy! I to nie "po części"! Po całości się myjcie!
    • mada.easy Brudnych nie badam 21.08.09, 11:51
      Bardzo słusznie.Ludzie przecież mydło jest powszechnie dostępne i
      niedrogie!!!Ja mam wątpliwą przyjemność pracować ze śmierdzącymi
      brudasami a dodam, że są to osoby z wyższym wykształceniem -
      urzędnicy państwowi ZGROZA!!!
    • mariuszet Brudnych nie badam 21.08.09, 11:52
      Zdecydowanie popieram dr Pileckiego. Brudasom trzeba powiedzieć ,że są
      brudni. Często zabieram autostopowiczów, ale podjeżdżając z daleka odruchowo
      oceniam czystość. Brudasa z daleka widać, ubranie nieokreślonego od brudu
      koloru. Nie mam ochoty potem wąchać pasażera przez jakiś czas. Bywało, ze po
      wyjściu gościa wietrzyłem samochód otwierając okna. Bieda nie oznacza brudu.
      Biedni zawsze mają na papierosy, więc i na proszki do prania też powinni mieć.
      • normalnie-szok Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:06
        Popieram w 100%!
        Przykład z bliskiego sąsiedztwa: starsza pani myje się raz na dwa tygodnie.
        Protez zębowych nie myje w ogóle, bo i po co, skoro herbatką się przepłuczą.
        Włosy wyglądają jak piorun w rabarbar, ale po co je myć?

        Przed wizytą u lekarzy rodzina musi ją nakłaniać do odkręcenia kurka z wodą.
        Najsmutniejsze to, że jak się na nią nie ryknie, to można prosić do nocy.
        Staruszka wychodzi z założenia, że skoro leży całymi dniami w łóżku to jest
        czyściutka (Leży w łóżku nie dlatego, że jest umierająca... lecz z nudów - taki
        tryb życia leżący prowadzi już z 20 lat :):)

        Czy myślicie, że krępuje ją wizyta u ginekologa, kolonoskopia, gastroskopia? WCALE!

        Lekarzom można tylko współczuć....
        • kurzasta Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:16
          Moja babcia wyznaje podobną zasadę. Na dodatek wyraża ją wprost, mówiąc, że nie
          musi się myć i zmieniać majtek bo przecież "z gównem się nie biła". To jest
          tragedia. Starsi ludzie nie tylko się nie myją, ale do kompletu nie piorą też
          ubrań. Zawsze współczułam lekarzom tego smrodu, którego się muszą nawąchać i
          brudu, którego się naoglądają na niemytych pacjentach.
          Kiedyś czytałam, że przeciętny Polak-mężczyzna myje się średnio 3 razy w
          tygodniu. Ja myję się przynajmniej raz dziennie (jak się spocę w upały, jak te
          teraz, to zimny prysznic (oczywiście z użyciem mydła) potrafię brać i kilka razy
          w ciągu dnia), czyli statystycznie ktoś inny musi się myć raz w tygodniu. I
          potem nie ma się co dziwić, że w komunikacji miejskiej, pociągach, autobusach
          śmierdzi. To jest straszne jak nasze społeczeństwo jest brudne!
    • bo1 Brudnych nie badam 21.08.09, 11:57
      Leżałam kiedyś 3 tyg. na oddziale zakaźnym. Przylegająca do sali
      łazienka przypadała na 3 pacjentki. Żadna z nas nie była obłożnie
      chora. Codziennie myłam się tylko ja. Pozostałe nieczęściej niż raz
      na tydzień.
      • faolitarna Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 21:13
        Statystyka...
    • rychu007 Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 11:59
      Przecież to skandal. Szanowny Pan Doktor może sobie pacjentą zwracać uwagę,
      kiedy będzie pracował na swoim, tzn. zainwestuje wiele milionów w drogi sprzęt
      a potem spróbuje zamortyzować - zobaczymy czy mu wtedy będzie śmierdzieć.
      Hygiena osobista to jedna sprawa a obsługa klienta w państwowej służbie
      zdrowia druga. Gdybym był szefem firmy, która zatrudnia tego specy do poprawy
      hygieny osobistej to wyleciałby dużym łukiem z roboty. Skandal. W głowie się
      medykom poprzewracało a forumowicze zamiast skrytykować to jeszcze chwalą.
      Ciekawy jestem, czy ktoś z Was prowadząc np. sklep nie sprzedawałby brudnym
      klientom, którzy płacą za towar.
      Powtarzam to jest skandal nie do pomyślenia w normalnych warunkach
      ekonomicznych. Jak doktorkowi śmierdzi to niech poszuka pracy w perfumerii.
      Morda na kłódkę i robić to za co dostaje pieniądze a nie bawić się w
      wychowywanie narodu (to trzeba robić gdzie indziej a nie przed badaniem).
      Zresztą czasami pacjent nie myje się bo jest chory, np. człowiek w depresji
      psychicznej nie ma po prosto napądu do mycia się. Zakład medyczny to nie
      tramwaj albo autobus, gdzie rzeczywiście tego rodzaju presja byłyby na
      miejscu. Takie zachowanie doktora należy napiętnować przed komisją etyczną a
      nie pochwalać.

      Mentalność polskiej inteligencji jest po prostu koszmarna. Nic dziwnego, że
      jest jak jest skoro tego rodzaju "hrabiowskie" zachowania są przez ogół
      tolerowane.
      • ar.co Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 12:59
        Ciekawe, jak to od razu widać (a w realu - zapewne również czuć, i
        to z daleka), jak dla kogoś zwykłe umycie się jest "hrabiowskim
        zachowaniem" (które w dodatku trzeba "tolerować"). Przecież to
        okropne - żądać, żeby ludzie się myli! Dziadek się nie mył, ojciec
        się nie mył - a tu nagle takiemu rychowi ktoś mówi, że powinien się
        myć! Po prostu zgroza! A przecież wiadomo, że z brudu to jeszcze
        nikt nie umarł, a w wodzie można się utopić, więc lepiej nie używać.
        • rychu007 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 15:37
          Przecież nie oto mi chodzi. Brak higieny osobistej to sprawa wstrętna. Ale
          odmawianie badania nie jest metodą na poprawianie kultury ludności tylko
          bezczelnym lekceważeniem klienta. Pan Pilecki dostał do dyspozycji sprzęt o
          wielomilionowej wartości od takich właśnie "brudasów". Gdyby musiał sam na to
          zarobić to by mu obywatel nie śmierdział. W tym rzecz a nie w tym czy naród myje
          się albo nie.

          Fakt,że wielu na tym forum popiera takie zachowanie, dowodzi, że daleko nam
          jeszcze do mentalności europejskiej. To przemawia mentalność "szlachciury" co to
          chłopun da należną zapłate jak się umyje bo "chłopstwo" trzeba wychowywać.
          • faolitarna Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 21:26
            Jaki sprzęt o wielomilionowej wartości? Do badania palpacyjnego?

            Niezależnie od sytuacji pacjent śmierdzi. Nie masz pojęcia o czym piszesz. Praca
            lekarza polega na ocenianiu powierzchowności innych i brud nie jest elementem
            obojętnym dla zdrowia.
            • rychu007 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 21:47
              Do faolitarna

              Mam pojęcie i to bardzo dobre. Od 1983 pracuję w zawodzie lekarza i nie jeden
              brud widziałem. A pan Pilecki nie wykonuje praktycznie żadnych palpacji. Jako
              radiolog ma raczej powierzchowny kontakt z pacjentem.
              • elinkan Re: Polska czyli dom wariatów 25.08.09, 12:16
                panie rychu, jak pan może pracować w zawodzie lekarza, skoro nawet ze słownikiem
                ortograficznym jest pan na bakier? chyba że pomaga pan "pacjentą" lecząc po
                wsiach psim smalcem i nie wymaga pan oczywiście od nich "hygieny"
        • rychu007 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 22:36
          Nie mam nic przeciwko myciu. Należy uczyć naród czystości. Pisząc "hrabiowski"
          nie miałem na myśli mycia się tylko zachowanie pana P. Jeżeli pan P. pragnie
          więcej czystości to powinien starać się o to walczyć i propagować wszelkimi
          sposobami ale nie poprzez odmowę badania pacjenta.
          Tysiące lekarzy w tym kraju nic nie robi by namawiać do czystości. Więcej w ilu
          szpitalch w Polsce nie wystarczającej ilości prysznicy dla dyżurujących lekarzy
          (o pacjentach nie wspomnę). Kto głośno protestuje i żąda więcej miejsc hygieny
          przy drogach, jadłodalniach, hotelach i kempingach.? Zaczynanie od pacjentów, to
          w najlepszym wypadku obłuda. Pacjent to człowiek najczęściej zlękniony choroby i
          zrobi wszystko co każe pan doktor. Ale nie tędy droga. Czy pan Pilecki
          kiedykolwiek skrytykował bazę sanitarną w B.. Nigdy bo to szkodziło by karierze.
          Ale wypowiadanie niegodnych lekarza opini o pacjentach (nawet jeżeli śmierdzą)to
          po prostu prymitywne.
          • jacggg Re: Polska czyli dom wariatów 23.08.09, 02:41
            Rychu, moim zdaniem to nie było "hrabiowskie" i niegodne. Kto ma mówić o
            higienie (higiena - nie hygiena, pacjentom - nie pacjentą; czy moje uwagi też są
            "hrabiowskie"? Ortografii się "yntelygencji" zachciało?) - jak nie lekarze
            przede wszystkim?

            Czy to jest niegodne? Odmowa nie była bezwarunkowa - dotyczy przypadków zapewne
            jaskrawych i jednoznacznych, polega na odesłaniu pacjenta do łazienki - sam bym
            się chyba ze wstydu spalił w takiej sytuacji, zamiast się obruszać. Przy czym
            lekarz będzie chyba przede wszystkim mówił o pacjentach, na niechlujnych
            pacjentów reagował - a nie kierowców czy wczasowiczów. Jak zareagować inaczej?
            Na zjawisko, które ciągle jest dosyć powszechne?

            Kto nie potrafi umyć rąk po wyjściu z toalety - ten sam nie szanuje siebie oraz
            innych. I to jest niegodne. Nie wyobrażam sobie, że mógłbym np. nie umyć
            starannie zębów przed wizytą u dentysty - to przecież nawet uniemożliwia
            dokonanie skutecznych oględzin paszczy takiego delikwenta!
            • jacggg Re: Polska czyli dom wariatów 23.08.09, 02:49
              Myślę, że w takim postępowaniu jest o wiele więcej troski o zdrowie samego
              pacjenta i możliwość przeprowadzenia rzetelnego badania, niż o wygodę lekarza
              czy domniemanego braku szacunku wobec "klienta" (skądinąd stosowanie zasady: ja
              płacę, więc "morda na kłódkę" nie wymaga chyba żadnego komentarza).
      • janajanaj Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 16:18
        Oczywiste, ze higiena jest wazna. Oczywiste, ze lekarze moga wiele w
        tej dziedzinie zrobic. Ale nie przed badaniem chorego!
        A - patrzac z innej strony - czy ktos z Panstwa spotkal lekarza,
        ktory myje rece przed lub po badaniu chorego?
        • rychu007 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 21:49
          Oczywiście masz racje. Podejrzewam nawet, że za taką postawą stoi ukrywana
          pogarda dla ludzi czytaj pacjentów


          janajanaj napisał:

          > Oczywiste, ze higiena jest wazna. Oczywiste, ze lekarze moga wiele w
          > tej dziedzinie zrobic. Ale nie przed badaniem chorego!
          > A - patrzac z innej strony - czy ktos z Panstwa spotkal lekarza,
          > ktory myje rece przed lub po badaniu chorego?
      • jerzya1 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 18:05
        Do rychu ileśtam:
        Wróć chłopcze do szkoły, poducz się ortografii i gramatyki i nie zabieraj głosu,
        gdy dorośli dyskutują. Dowiesz się może, że nie można czegoś nakazać czy zakazać
        "pacjentą", ino PACJENTOM.
      • herbapol Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 18:50
        Biedny rychu007 !To twoja mentalność woła o pomstę do nieba.Jeżeli wymaganie
        podstawowych zasad higieny osobistej to,jak piszesz,hrabiowskie nawyki
        lekarzy,to ty reprezentujesz mentalność chłopską i to tę pegierowską.Wstyd!
        • rychu007 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 22:01
          Być może reprezentuje "mentalność chłopską" to akurat nie ma nic do rzeczy.
          Natomiast wypowiedzi pana P. budzą podejrzenie, że pogardza on ludźmi, którzy
          mają złe nawyki (czy jak wolisz brakuje im kultury). Pomimo to są to pacjenci. A
          pan P. pracujący na stanowisku opłacanym przez państwo nie ma prawa decydować
          czy bądzie tych pacjentów badał czy nie. Jak sobie założy prywatny gabinet to
          będzie miał prawo przyjmować takich pacjentów jakich sobie życzy; czystych,
          różowych, tylko azjatów albo tylko murzynów albo tylko pacjentów z brodawką na
          lewym policzku na przykład.
          I nie w tym problem, że ludzie się nie myją tylko, że lekarz opłacany z
          pieniędzy podatników nie ma prawa wybierać sobie pacjentów. Dzisiaj nie
          przyjmuje brudnych, jutro nie przyjmie otyłych a pojutrze nikogo po 70 roku
          życia. Dlatego tego rodzaju publiczne wypowiedzi lekarza na eksponowanym
          stanowisku, są co najmniej etycznie niebezpieczne.


          herbapol napisał:

          > Biedny rychu007 !To twoja mentalność woła o pomstę do nieba.Jeżeli wymaganie
          > podstawowych zasad higieny osobistej to,jak piszesz,hrabiowskie nawyki
          > lekarzy,to ty reprezentujesz mentalność chłopską i to tę pegierowską.Wstyd!
          • elinkan Re: Polska czyli dom wariatów 25.08.09, 12:31
            dramatyzujesz człowieku, od mydła i dezodorantu nikt jeszcze nie umarł, zajadle
            bronisz flejtuchów- jakby ze zmyciem brudu wiązało się jakieś ogromne
            poświęcenie. Ja np. traktuję ludzi śmierdzących z pogardą. Niemożliwy smród
            wyzwala ze mnie agresję. Z jakiej racji mam szanować kogoś, kto nie szanuje mnie?
      • solanka2 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 19:24
        Człowieku czy ty wiesz o czym piszesz Ty tak pojmujesz demokrację lekarz
        ekspedient urzednik ma wąchać twoje smrody bo Ty płacisz i żadasz .Nie
        chciałabym stanąć koło Ciebie a może już stałam
      • zawsze.aliks Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 19:24
        Czy to echo komuny czy porykiwania parweniusza skoro mycie się
        stanowi wg autora element "hrabiowskiej mentalności"? A jeśli
        rozprawiamy o kulturze w handlu, to niedomyty pacjent jest kimś
        takim jak głośno awanturujący się klient w restauracji -
        niekulturalnym odbiorcą usługi. Naprawdę, nie wszystko osłodzą
        pieniądze. Dodam jeszcze, że lekarze pracujący na własnym sprzęcie
        mają możliwość dobierać sobie pacjentów i raczej nie zabiegają o
        tych z mydłowstrętem.
        • rychu007 Re: Polska czyli dom wariatów 21.08.09, 22:10
          Nie ma potrzeby obrażania mnie bo przecież mniej więcej pojąłeś o co chodzi. I
          jest mała różnica pomiędzy knajpą a gabinetem państwowej służby zdrowia.
          Co do zabiegania o pacjentów to masz rację ale tylko w Polsce. W krajach, w
          których istnieje prawdziwa konkurencja pacjent może śmierdzieć jeżeli zapłaci a
          jak nie zapłacisz to i pachnące mydełko nie pomoże.
          A tak nawiasem mówiąc nie pomyślałeś o tym, że głęboko depresyjny pacjent nie ma
          nawet siły by się umyć dlatego śmierdzi. Takiego też wyrzucisz bo śmierdzi.
    • gregg77 Brudnych nie badam 21.08.09, 12:04
      ...i bardzo słusznie,brawo!!!,
      a ja od siebie dodam to, że pracując przez ostatnie 10-lat w jednym
      ze sklepów dużej londyńskiej firmy z przykrością muszę stwierdzić że
      lwią część polskich klijentów można rozpoznać po brzydkim zapachu z
      ust, zapachu potu, przetłuszczonych włosach, żółtych palcach od
      papierosów i brudnych paznokciach, zepsutych zębach lub ich
      braku,zapachu wódki lub papierosów to bardzo normalne, można jeszcze
      tak długo wymieniać,...
      ...kochani rodacy!, jest rok 2009 i na mydło i wodę to przynajmniej
      w tej części świata stać nas wszystkich!!!
      • rychu007 Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:09
        I co nie sprzedawałeś wtedy towaru? Albo odsyłałeś klientów do łazienki czy
        zatykając nos kasowałeś?

        Moim zdaniem to z hygieną polaków to bajka narodowa. Inne nacje śmierdzą tak
        samo albo jeszcze gorzej.
      • librek Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 14:18
        Wejdż do przymierzalni w polskim dużym sklepie - to dopiero
        poczujesz aromat.
    • stjack Brudnych badam - niestety. Neurolog 21.08.09, 12:17
      Ogólna higiena Polaków jest fatalna- to prawda. Ale chyba najgorzej
      naszym rodakom wychodzi utrzymanie czystości stóp.Jako neurolog
      muszę sprawdzać odruchy podeszwowe-więc wszystkim chorym ściągam
      skarpetki, to co tam można zobaczyć to DRAMAT. Brud, złuszczony
      naskórek, wrastające często zagrzybione szpony. Hołdujemy zasadzie
      jak czegoś nie widać to i nie czuć - ale to nie jest prawda
      niestety.
      PS. Kiedyś w asyście polisji badałem podejrzanego o kradzież kasy na
      targowisku,(policja nie miała dowodu przestępstwa) okazało się po
      rutynowym badaniu neurologicznym,że kasa znalazła się w skarpetce :-)
      • ar.co Re: Brudnych badam - niestety. Neurolog 21.08.09, 13:01
        Fajny przykład z tą kasę w skarpetce - niech sobie ci wszyscy
        miłośnicy rodzimego brudu pomyślą, że kasa ze skarpetki wróciła do
        obiegu i może właśnie oni ją liczyli, oczywiście śliniąc przy tym
        brudne paluchy.
        • jacggg Re: Brudnych badam - niestety. Neurolog 23.08.09, 02:55
          Ano, zdaniem niektórych pecunia non olet! Czyżby?... :)
    • vito3 Brudnych nie badam 21.08.09, 12:17
      pan doktor bedzie sobie wybieral a co z pacjentami naglymi z brudnej
      roboty albo niedoleznymi nie wolno wymyslac prywatnych procedur bo
      sie komus we lbie przewraca pacjent nie przychodzi do pana doktora
      za darmo czlowiek gleboko etyczny moze nawet miec takie uprzedzenia
      ale nie powinien ich nawet w obec pacjenta artykulowac bo nie zna
      przyczyn ktore moga byc usprawiedliwione okolicznosciami na wszelki
      wypadek troche taktu nikomu nie zaszkodzi a jak pan doktor chce
      przeprowadzac selekcje to na bramke
      • nauma Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 12:30
        Vito, najpierw zrób sztuczne oddychanie komuś, kto nie mył zębów od paru dni
        albo najlepiej menelowi, bo i tacy trafiają do lekarzy, a potem wypowiadaj się o
        etyce...
        • tymon99 Re: Brudnych nie badam 22.08.09, 00:33
          lekarz ma na ogół do dyspozycji przynajmniej ambuworek..
          kiss of life z menelem pozostawiają amatorom.
      • zawsze.aliks Re: Brudnych nie badam 21.08.09, 19:29
        Masz rację, te wymagania powinny byc po prostu powszechne, i to
        pacjent powinien czuć się zakłopotany przychodząc do lekarza
        nieumytym. Lekarz z arytkułu uczynił wyraźne zastrzeżenie, że
        kwestia nie dotyczy pacjentów obłożnie chorych, wiadomo też że
        pomija się ją w sytuacjach naglących. Ale Polacy zwyczajnie nie
        lubią się myć - i to należy nagłośnić i zwalczać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka