jujkas
20.05.10, 10:59
Na wczorajszym zebraniu od wychowawczyni mojego Dziecka dowiedzieliśmy się, że
burmistrz wpadł na genialny pomysł stworzenia trzech klas pierwszych z
obecnych czterech. Faktycznie, klasy są w tej chwili zróżnicowane pod względem
ilości dzieci (18, 21, 24 i 26 osób), ale ów "genialny" plan spowoduje, że
wszystkie klasy będą miały około 30stki dzieci (przepisy stanowią, że klasy
powinny mieć DO 26 osób). Jako rodzice jesteśmy oburzeni przede wszystkim tym,
że dzieciakami rzuca się jak workami, dla rozbitej klasy oznacza to ponowną
adaptację w nowej klasie + zmianę pani + nowy, niepotrzebny stres!
Poza tym praca w 30osobowej klasie nie da się porównać do pracy w klasie
20osobowej! Odbywa się to - standardowo - kosztem naszych dzieci! Nie dość, że
przez rocznik 2002 przetoczyła się nowa - doskonała niewątpliwie reforma, to
jeszcze dokłada się dzieciakom takie kwiatki...
Może ktoś mądry będzie mi mógł podpowiedzieć, co możemy jako rodzice zrobić,
poza oczywiście rozmową z burmistrzem + napisaniem do niego pisma?