Dodaj do ulubionych

In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej

22.08.09, 07:39
Nie może być tak, że czyjs nieprzemyslany swiatopogląd religijny
staje się podstawą do tworzenia prawa w demokratycznym państwie.
Zwłaszcza swiatopogląd sprzeczny z obowiązującą konstytucją, która
zakazuje jakiejkolwiek formy dyskryminacji - przecież metoda in
vitro wykorzystuje często komórki osoby trzeciej, czemu więc pary
homoseksualne takiej pomocy mają być pozbawione?
Obserwuj wątek
    • babyboom_net projekt gowina to lamanie praw czlowieka 22.08.09, 08:23
      nie każdy obywatel musi zgadzać sie z jego poglądami, mamy państwo
      świeckie a nie wyznaniowe i to nie kosciol powinien decydować o in
      vitro
      • euro67 Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 11:38
        Jak wiadac obecnie dziecko dla wielu stalo sie jak przedmiot ktorego
        mozna nie chciec (aborcja) lub pozadac (in vitro) i nic sie nie
        liczy tylko egoistyczna chec lub nieche do posiadania. Zanim wiec
        powolamy sztucznie do zycia nowe isteniania, dajmy szanse tym co juz
        tu sa i umieraja z glodu lub w sierocincach z barku milosci!
        Tak dlugo gdy choc jedno dziecko bedzie oczekiwac na adopcje "in
        vitro" bedzie dla mnie szczytem egoizmu i hipokryzji, boi ktos tal
        sobie uzupuje prawo aby za kazda cene (a najlepiej na cudzy koszt)
        miec prawo DO DZIECKA Z ELEMENTAMI WLASNEGO DNA!!!
        To szczyt hipokryzji, ktory dodatkowo odbiera szanse na szczescie
        tysiacaom czekajacych na adopcje dzieci!
        • ww-77 Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 12:19
          Zanim wiec
          > powolamy sztucznie do zycia nowe isteniania, dajmy szanse tym co
          juz
          > tu sa i umieraja z glodu lub w sierocincach z barku milosci!


          No właśnie. Dopóki dzieci wegetują w sierocińcach, aborcja powinna
          być dozwolona.
          • adeinwan Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 12:44
            > No właśnie. Dopóki dzieci wegetują w sierocińcach, aborcja powinna
            > być dozwolona.

            Dopóki bezdomni wegetują w schroniskach, eutanazja powinna być legalna.
            • ww-77 Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 13:09
              Eutanazja dotyczy nieuleczalnie chorych, nie - bezdomnych. Choć
              czasem zdarza się, że jakaś banda łysoli zatłucze bezdomnego na
              śmierć. Co ciekawe, ci sami łysole bardzo chętnie przyłączają się
              do "obrońców życia" rzucających kamieniami w uczestników parad
              równości.
              • stanislaw_ziaja Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 13:45
                coś ci się zupełnie pomieszało: pedały z łysolami, eutanazja z
                bezdomnymi-zastanów się i uporządkuj wypowiedź
                • ww-77 Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 13:49
                  To mojemu przedmówcy się pomieszało. Zasugerował, że prawo do
                  eutanazji spowoduje bezkarne mordowanie bezdomnych. Wyjaśniłem mu
                  więc, że bezdomnych to mordują co najwyżej jego kumple z
                  faszystowskich bojówek.
                  • aniaewi Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 15:11
                    To mojemu przedmówcy się pomieszało. Zasugerował, że prawo do
                    eutanazji spowoduje bezkarne mordowanie bezdomnych. Wyjaśniłem mu
                    więc, że bezdomnych to mordują co najwyżej jego kumple z
                    faszystowskich bojówek.


                    Zgadzam się z powyższą wypowiedzią.
          • radio.ucho Re: Egoizm podniesiony do rangi praw czlowieka 22.08.09, 13:51

            >
            > No właśnie. Dopóki dzieci wegetują w sierocińcach, aborcja powinna
            > być dozwolona.

            To w takim razie proponuję również likwidację niekochanych dzieci z domów
            dziecka czy sierocińców. No i oczywiście jakkolwiek niepełnosprawnych.
            W imię humanitaryzmu.
            Jakaż to różnica, przed- czy po urodzeniu?
        • renifer_lopez In aborcja vitro 22.08.09, 12:35
          Najpierw kilka skrobanek, środki antykoncepcyjne, pigułki wczesnoporonne, a
          później bezczelne żądanie: niechpodatnicy sfinansujcie mi in vitro. A na drzewo
          ty, na drzewo.
          • gazeta_mi_placi Re: In aborcja vitro 22.08.09, 15:41
            renifer_lopez napisała:

            > Najpierw kilka skrobanek, środki antykoncepcyjne, pigułki wczesnoporonne, a
            > później bezczelne żądanie: niechpodatnicy sfinansujcie mi in vitro. A na drzewo
            > ty, na drzewo.

            40% niepłodności leży po stronie mężczyzn-oni raczej tabletek nie zażywają ani
            skrobanek nie mają :)
          • rwamac Re: In aborcja vitro 22.08.09, 22:40
            sam spierd... na drzewo małpo niemyta
      • otis_tarda Re: projekt gowina to lamanie praw czlowieka 22.08.09, 11:43
        Słusznie. Ja na przykład nie zgadzam się na pogląd, że kobieta powinna
        decydować, czy chce iść do łóżka z facetem, czy nie. W zwiazku z tym domagam
        się, by każdy obywatel płci męskiej w swoim sumieniu rozstrzygał - brać siłą,
        czy nie.
    • pogadaniec Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 08:26
      Uchwalenie ustawy w takiej formie bedzie dyskryminacja par
      homoseksualnych oraz osob samotnych. PO juz dawno spalila sie w
      moich oczach i nigdy wiecej na nia nie zaglosuje.
      • nieruchomy_spin co za problem 22.08.09, 08:28
        oswiadczasz ze jestes w 'parze heteroseksualnej' i po klopocie, przecierz po
        zaplodnieniu mozna sie spokojnie rozstac ;)
      • obseerwator Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 08:48
        jeśli ktoś nie potrafi znaleźć sobie partnera, to raczej marny z
        niego będzie rodzic.

        dziecko to nie jest lek na samotność ! jak ktoś ma problemy ze sobą
        i nie potrafi być w związku, niech sobie kupi kota albo psa, ale
        niech nie rozwiązuje problemów samotności przy pomocy dziecka.

        to psychologia, nie światopogląd.
        • soax_oi Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 10:15
          Po pierwsze, to nie takie proste. Nie zawsze człowiek nie będący w
          związku "nie potrafi sobie znaleźć partnera". Czasem, zwłaszcza w
          przypadku osób o bardzo dobrej sytuacji materialnej, to świadomy wybór.
          Z drugiej strony, odczuwanie wewnętrznego przymusu bycia w związku
          bywa objawem znacznej psychopatologii. Podsumowując: dzielenie ludzi
          na tych "w związkach" i "mających problemy ze sobą" jest dość grubym
          błędem.

          Druga sprawa. Dziecko wychowywane przez wiecznie skonfliktowanych ze
          sobą rodziców niekoniecznie wyrośnie na zdrowszą psychicznie osobę,
          niż to wychowywane przez jednego rodzica. Każdy przypadek jest
          indywidualny.

          Jasne, że ideałem jest pełna, kochająca się rodzina. Podobnie jak to,
          żebyśmy wszyscy zdrowi byli ;>. Tyle, że życie to nie bajka.

          Ciekawe, skąd ogromna "psychologiczna" wiedza obseerwatora. Sądząc
          po "jedynie słusznym" tonie wypowiedzi, zapewne do uniwersyteckiej jej
          (wiedzy) daleko.

          Czasem zazdroszczę ludziom, których wizja rzeczywistości rysuje się w
          dwóch przeciwstawnych barwach. Z drugiej jednak strony, może to brak
          odwagi, by odpowiedzieć na pytanie "to zależy"?
          • obseerwator Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 10:21
            in vitro to leczenie dla osób, które dzieci mieć nie mogą.

            nie zaś lekarstwo dla osób, które są samotne.

            jesli ktoś nie może sobie znaleźć partnera będzie złym rodzicem.

            dziecko nie musi wcale wychowywać się w pełnej rodzinie, by byc
            szczęśliwe w życiu dorosłym.

            musi jednak mieć oboje rodziców.

            znam dorosłe dzieci Pań, które kilkadziesiąt lat jako lek na
            samotność wymyśliły sobie zabawkę w postaci dzieciaka (naturalnie
            poczęte oczywiście) - nie są ci ludzie szczęśliwi i nadal
            zastanawiają się kim są , nie znając ojca (nie znając w sensie nie
            wiedząć kim on jest).


            jeszcze raz - jesteś samotny/samotna kup sboe pieska albo kotka -
            nie dziecko
            • the_qwert Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 11:06
              No i dobrze. Dziecko to nie zabawka. Jeszcze powinno być ograniczenie, że tylko
              dla związków potwierdzonych formalnie ( ślub urzędowy ).
              Dzieci powinny mieć oboje rodziców ( jeżeli im się nie uda, cóż życie, ale
              przynajmniej takie dziecko będzie wiedziała kim jest ojciec i matka ).
              Jakieś minimum norm społecznych trzeba zachować, bo jeszcze trochę a się zrobi
              skrajny dekadentyzm i wszystko będzie wolno.

              Należę do większości heteroseksualnej i jestem z tego dumny. Precz z
              homoterroryzmem :P. Precz z dyktatem mniejszości. Wiem kim jestem i nie mam
              zamiaru się uginać przed tęczowymi oszołomami, którzy każdego kto ich nie
              popiera, nazywają "zaściankowcami z ciemnogrodu.

              Niech żyje normalność!!!!
              • kylax Sluchaj gnojku. 22.08.09, 12:50
                Ja nie mam slubu z moja kobieta i nikt mi nie bedzie zabranial posiadania
                dzieci. Zreszta juz je mam, a zatem chcesz je nam odebrac? Kazdego kto by chcial
                cos takiego zrobic, zabilbym, a potrafie.
                • adeinwan Re: Sluchaj gnojku. 22.08.09, 13:06
                  Hmm... rób jak uważasz, ale ja nie chciałbym wychowywać się w rodzinie, w której
                  ojciec boi się przysiąc matce, że nie opuści jej aż do śmierci.
              • soax_oi Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 16:09
                Bycie dumnym z własnej heteroseksualności jest wystarczającym powodem
                dla zniechęcenia do dalszej dyskusji. Ja też należę pod tym względem
                do większości ale ma to znikome znaczenie dla mojego obrazu siebie.
                A dlaczego?

                Bo moim zdaniem, dumę powinno się czerpać z własnych dokonań. Jeśli
                dla kogoś jej źródłem jest kolor oczu, rasa czy orientacja seksualna,
                świadczy to raczej o kompleksach albo o czołobitności względem pewnych
                idei. Niech żyje dystans do siebie ;).
          • lmblmb No to jeszcze gorzej 22.08.09, 12:05
            soax_oi napisała:

            > Po pierwsze, to nie takie proste. Nie zawsze człowiek nie będący w
            > związku "nie potrafi sobie znaleźć partnera". Czasem, zwłaszcza w
            > przypadku osób o bardzo dobrej sytuacji materialnej, to świadomy
            > wybór.

            Oj, nie chciałbym być dzieckiem takiej mamusi.
          • adeinwan Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 12:12
            > Po pierwsze, to nie takie proste. Nie zawsze człowiek nie będący w
            > związku "nie potrafi sobie znaleźć partnera". Czasem, zwłaszcza w
            > przypadku osób o bardzo dobrej sytuacji materialnej, to świadomy wybór.

            Jak przypuszczam fakt, że ucierpi na tym dziecko, w ogóle nie ma dla Ciebie
            znaczenia.
            • ww-77 Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 12:15
              Oczywiście lepiej, jak tatuś zapruty w trzy d*py codziennie leje
              mamusię do utraty przytomności na oczach dzieci. Najważniejsze, że
              wyrasta w katolickiej, heteroseksualnej i pobłogosławionej przez
              proboszcza rodzinie.
              • milet1 Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 12:19
                Ale głupoty, a niby to partnerzy homoseksualni to nie biją swoich partnerów?
                Katolicyzm nie ma nic do bicia. Beznadziejny pogląd taki sam jak ze
                homoseksualiści to cioty.
                • ponika Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 13:06
                  Ale im łatwiej się rozstać po takim "wybryku" jednego z partnerów. Bo mamusia i
                  ksiądz nie mówią, że lepiej przymknąć oko (bo przecież pełna rodzina, bo na
                  pewno są szczęśliwi, a on tylko raz tak wypił), bo nie mają ślubu i mogą wyjść w
                  każdej chwili. A przede wszystkim dlatego, że DECYDUJĄ się na dziecko, a nie
                  kolejny raz "wpadło się im". Jest różnica?
                  Zresztą większość świadomych ludzi niezależnie od orientacji jest "na poziomie".
                  Tyle, że parom homo "nie na poziomie" nie uda się mieć przypadkiem gromadki
                  głodnych i brudnych dzieci.
                • ww-77 Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 13:15
                  milet1 napisał:

                  > Ale głupoty, a niby to partnerzy homoseksualni to nie biją swoich
                  partnerów?
                  > Katolicyzm nie ma nic do bicia. Beznadziejny pogląd taki sam jak ze
                  > homoseksualiści to cioty.

                  Powyższa dyskusja dotyczyła osób samotnych, które chcą mieć dziecko
                  przez in vitro. Trudno sobie wyobrazić samotną matkę, która sama
                  siebie wali pięścią w twarz albo leje pasem. Chyba że jest to jakaś
                  nawiedzona członkini Opus Dei, która biczuje się wieczorami, żeby
                  odpokutować za grzechy.
              • adeinwan Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 12:39
                Jaka typowa odpowiedź. Zieeew...
              • stanislaw_ziaja Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 14:01
                człowiek jest zły niezależnie od religii bądź areligii którą wyznaje
            • soax_oi Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 15:59
              Jak przypuszczam, masz doktorat z psychologii i pedagogiki a także
              wieloletnią praktykę w zakresie tych zawódów i stąd taka
              pewność "faktu".
        • ww-77 Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 12:12
          obseerwator napisał:

          > jeśli ktoś nie potrafi znaleźć sobie partnera, to raczej marny z
          > niego będzie rodzic

          Oto klasyczny przykład tępoty polskiej.
        • renifer_lopez Nigdy nie będzie 22.08.09, 12:42
          "ci modlący się co rano i chodzący do kościoła
          chętnie by zabili ciebie, tylko za kształt twego nosa."
          ..-
          Historia pokazuje, że ci, którzy zabijali za kształt nosa religijni nie byli.
          Przynajmniej w potocznym sensie tego słowa. Dla nich religią była rasa. A ci
          co zabili znacznie więcej - komuniści w kościołach urządzali muzea ateizmu.
          • ww-77 Re: Nigdy nie będzie 22.08.09, 13:28
            > Historia pokazuje, że ci, którzy zabijali za kształt nosa
            religijni nie byli.
            > Przynajmniej w potocznym sensie tego słowa. Dla nich religią była
            rasa.

            Dla polskich katoli też. Wystarczy posłuchać Radia Maryja albo
            przemówienia posła Górskiego o końcu cywilizacji białego czlowieka.
      • soax_oi Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 09:57
        cóż, jakby na to nie patrzeć, od pewnego punktu w dziejach naszego
        kraju, tj. Ataku Klonów AD 2005, wizja czysto świeckiego państwa
        pozostaje (nie)pobożnym życzeniem...
        • stanislaw_ziaja Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 13:59
          nasze państwo jest państwem świeckim,prawo polskie i aparat państwowy nie
          przymusza do praktyk religijnych
          • soax_oi Re: Nigdy nie bedzie na to zgody 22.08.09, 15:57
            Do prakyk, owszem, nikt nie zmusza. Ale twórcy ustaw regulujących
            różne dziedziny życia nie mogą uniknąć wychodzenia z założeń biorących
            się z pewnego światopoglądowego zaplecza. Mówiąc o etyce czy
            moralności prędzej czy później dociera się do stwierdzeń, które się
            przyjmuje, a nie udowadnia. A jeśli takowe mają uzasadnienie religijne
            (=prawdy objawione itd.), często idzie za tym ograniczenie wolności
            ludzi o innych systemach wartości.
      • euro67 Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 11:43
        Dla prawidlowego rozwoju i poczucia bezpieczenstwa dziecko nie ma
        prawo do urodzenia sie i rozwoju w mozliwie NAJBARDZIEJ NORMALNEJ
        rodzinie.
        A z drugie strony kto moze uzurpowac sobie prawa do egoistycznego i
        arbitralengo skazywania z gory dziecka na urodzenie i rozwoj w
        nienormalnej lub niepelnej rodzinie. NIKT takiego prawa miec nie
        powinien!

        Poza tym powtorze jeszcze raz: tak dlugo gdy choc jedno dziecko
        bedzie oczekiwac na adopcje "in vitro" bedzie dla mnie szczytem
        egoizmu i hipokryzji, boi ktos tal sobie uzupuje prawo aby za kazda
        cene (a najlepiej na cudzy koszt) miec prawo DO DZIECKA Z ELEMENTAMI
        WLASNEGO DNA!!!
        To szczyt hipokryzji, ktory dodatkowo odbiera szanse na szczescie
        tysiacaom czekajacych na adopcje dzieci!
        • ww-77 Re: Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 12:13
          > A z drugie strony kto moze uzurpowac sobie prawa do egoistycznego
          i
          > arbitralengo skazywania z gory dziecka na urodzenie i rozwoj w
          > nienormalnej lub niepelnej rodzinie. NIKT takiego prawa miec nie
          > powinien!

          No właśnie. A katolstwo chce zmuszać zgwałcone czternastolatki do
          rodzenia niechcianych dzieci.
          • adeinwan Re: Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 12:42
            14-latka nie została zgwałcona, tylko zaszła ze swoim chłopakiem, do czego się
            przyznała.

            Czemu więc powielasz kłamstwa?
            • ww-77 Re: Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 13:04
              adeinwan napisał:

              > 14-latka nie została zgwałcona, tylko zaszła ze swoim chłopakiem,
              do czego się przyznała.
              > Czemu więc powielasz kłamstwa?

              Pisałem ogólnie, nie o tym konkretnym przypadku, ale widać
              nadepnąłem Ci na odcisk.

              Katolstwo chce narzucić wszystkim całkowity zakaz aborcji, czyli
              zmuszać do rodzenia również zgwałcone dziewięciolatki, w przypadku
              których ciąża zagraża życiu. Patrz - niedawny skandal w Brazylii.

              • adeinwan Re: Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 13:07
                > Katolstwo chce narzucić wszystkim całkowity zakaz aborcji, czyli
                > zmuszać do rodzenia również zgwałcone dziewięciolatki, w przypadku
                > których ciąża zagraża życiu. Patrz - niedawny skandal w Brazylii.

                I znowu bzdury opowiadasz. Watykan zdjął ekskomunikę nałożoną przez tego biskupa.
                • ww-77 Re: Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 13:25
                  Możesz podać źródło? Bo o ile pamiętam, to Watykan nie zareagował.

                  Nawet jeśli to prawda, to nie możesz zaprzeczyć, że katolstwo chce
                  narzucić wszystkim Polkom całkowity zakaz aborcji, tj. odebrać
                  kobietom prawo do usuwania ciąży w trzech przypadkach (najlepiej
                  świadczy o tym przypadek 14-latki, na który się powołałeś: jej ciąża
                  była wynikiem czynu niedozwolonego, czyli dziewczyna miała prawo do
                  aborcji, a mimo to katole chcieli ją zaszczuć).

                  A całkowity zakaz oznacza,że zgwałcona dziewięciolatka w ciąży,
                  która zagraża jej życiu, nie ma prawa do aborcji.
            • soax_oi Re: Kto ma prawo na to skazac dziecko? 22.08.09, 16:01
              Przepraszam bardzo, a chłopak to już jej zgwałcić nie mógł? Czy pijany
              mąż nie może zgwałcić żony, a jedynie wyegzekwować na niej "obowiązek
              małżeński"?
        • kylax Wlasne DNA jest wazne. 22.08.09, 12:53
          Azeby nie mialo takich parszywych genow, jak Twoje.
      • renifer_lopez A prawo nekrofilów do in vitro? 22.08.09, 12:19
        Nie tylko pederaści, również pedofile, zoofile, koprofile, transwestyci,
        fetyszyści, osoby androgyniczne (o nieustalonej płci) itd. powinni mieć prawo
        do sztucznego rozmnażania, aby nieść w świat kaganek tolerancji.Precz z
        homofaszyzmem. Precz, precz, precz.
    • wiktorjedoch Kiedy wreszcie transplantacje ciąży z NFZ ?! 22.08.09, 08:40
      Zapłodnienie in vitro TAK
      ale tylko przy szczegółowo określonych parametrach dziecka.
      Dla nie udanych egzemplarzy muszą powstać "Domy Dziecka Invitrasa"
      • cillian1 Re: Kiedy wreszcie transplantacje ciąży z NFZ ?! 22.08.09, 08:43
        > Dla nie udanych egzemplarzy muszą powstać "Domy Dziecka Invitrasa"

        to sukienkowi się ucieszą z dwóch rzeczy!
        - będzie więcej dzieci, o co tak mocno zabiegają
        - będą mogli bezstresowo się niemi "opiekować", bo to właśnie sukienkowi robią
        najwięcej dla bezdomnych sierot

        :D
      • renifer_lopez In vitro? Tak, ale wysoki, blondyn, typ nordycki 22.08.09, 12:26
        > Zapłodnienie in vitro TAK
        > ale tylko przy szczegółowo określonych parametrach dziecka.
        .
        Wykluczona ciemna cera i cokolwiek co wskazywałoby na rysy semickie.
    • drabinahaha In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 08:50
      To niesprawiedliwe, Michael Jackson w USA zrobił sobie trójkę dokładnie takich
      jakie chciał i nikt nie dojdzie kto był matką i ojcem, a dzieci są idealnie
      takie jakie zaprojektował. Albo Ricky Martin zrobił sobie bliźnięta i
      zapowiedział że nigdy nie dowiedza sie co to jest matka, a w Polsce katole
      przeszkadzają.
      • marekmarek44 Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 09:09
        In vitro w ogole nie powinno być refundowane przez państwo i po kłopocie.
        • euro67 Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 11:50
          Najpierw leki ratujace zycie powinnny byc refundowane - a nie sa!
          A niby dlaczego Panstwo ma komus refundowac jego egoistyczne
          potrzeby ?
          *******************

          Tak dlugo gdy choc jedno dziecko bedzie oczekiwac na adopcje "in
          vitro" bedzie dla mnie szczytem egoizmu i hipokryzji, bo ktos tak
          sobie uzurpuje prawo aby za kazda cene (a najlepiej na cudzy koszt)
          miec prawo DO DZIECKA ALE KONIECZNIE Z ELEMENTAMI WLASNEGO DNA!!!
          To szczyt hipokryzji, ktory dodatkowo odbiera szanse na szczescie
          tysiacaom czekajacych na adopcje dzieci!
          • tlenek_wegla Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 23.08.09, 14:43
            To samo mozna powiedziec o ludziach plodzacych sobie dzieci.
      • dachs Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 09:52
        drabinahaha napisał:
        > To niesprawiedliwe, Michael Jackson w USA zrobił sobie trójkę
        > dokładnie takich jakie chciał i nikt nie dojdzie kto był matką i
        > ojcem, a dzieci są idealnie takie jakie zaprojektował.

        Chciałbyś być dzieckiem zaprojektowanym przez Michaela Jacksona?

        > Albo Ricky Martin zrobił sobie bliźnięta i
        > zapowiedział że nigdy nie dowiedza sie co to jest matka, a w
        > Polsce katole przeszkadzają.

        Z Twojej furii wnoskuję, że wolałbyś nie wiedzieć, kto jest Twoją matką.
        Współczuje Ci. Ale Twoje osobiste frustracje nie powinny odbijać się na
        prawodawstwie sporego państwa, jakim jest Polska.
        Frustracje w ogóle nie powinny znajdować odbicia w prawodawstwie.
    • davee In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 09:22
      art.32 konstytucji RP zakazuje dyskryminację!!więc to co proponuje PO
      dyskryminuje osoby homoseksualne jak i osoby hetero samotne!!żyjemy w kraju
      świeckim!!demokratycznym!!a wydaje mi się,że rządzi nami kościół i ich
      przydupniki.
      • dachs Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 09:55
        davee napisał:

        > art.32 konstytucji RP zakazuje dyskryminację!!więc to co proponuje PO
        > dyskryminuje osoby homoseksualne jak i osoby hetero samotne!!

        Ja myślę, że ten przepis się zmieni natychmiast po tym, jak dwie panie, lub
        dwóch panów wyprodukują wspólny zarodek.
      • beznickova Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 10:27
        No cóż, biologia też ich dyskryminuje w tym aspekcie.

        Tzn. samotna pani (albo homoseksualistka) pragnąca dziecka jest w stanie zajść w
        ciążę z kolegą/przypadkowym facetem (na odwrót już nie), ale imho to trochę nie
        fair z premedytacją pozbawiać dziecka tatusia (zaznaczam, że z całkiem inną
        sytuacją mamy do czynienia, kiedy ciąża jest już faktem, a ojciec się do tej
        roli nadaje). Dlatego samotnej pani chcącej wszczepić sobie zarodek też nie
        przyklasnę.

        Do wychowania dzieci przez homoseksualistów mam mieszane uczucia, choć nie
        przeszkadza mi ich orientacja seksualna i nie uważam jej za dewiację. Swoją
        drogą żaden ze znanych mi osobiście homoseksualistów nie deklarował chęci
        posiadania dzieci.


        A w ogóle to nie rozumiem, dlaczego o takich rzeczach mają decydować - często
        niedokształceni i ograniczeni - politycy, a nie biologowie, lekarze,
        psychologowie i etycy.
    • z.wyspy zatrzymać mułłów! polska leży w europie! 22.08.09, 09:25
      czy polacy, niczym bezwolne owce, pozwolą zrobic ze sobą wszystko
      garstce oszołomow, fanatykow, złodziei?
    • helguera A jakich jak nie heteroseksualnych par? 22.08.09, 09:39
      P.redaktor z gazety promującej homoseksualizm jest jak widac b.zdziwiona że in vitro tylko dla par.hetero.Widać za dużo bajek czyta o pingwinach.Przeciw homoseksualistom nic nie mam przeciw nachalnej propagandzie lobbującej na rzecz homosiów jestem jak najbardziej przeciw.
      • stanislaw_ziaja Re: A jakich jak nie heteroseksualnych par? 22.08.09, 14:23
        słyszałem że jeden z niby homosiów pingwinów kiedy pojawiła się w zoo pingwinka
        okazał się normalny ale o tym się nie mówi
    • pinokkio Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 09:46
      jankbh napisał:

      > Nie może być tak, że czyjs nieprzemyslany swiatopogląd religijny staje się podstawą do tworzenia prawa w demokratycznym państwie [...]

      Nie może też być i tak, ze ważne kwestie etyczno-prawne rozpatrywane są wyłącznie z perspektywy politycznej walki z Kościołem. Wątpliwości etyczne co do niszczenia ludzkich zarodków czy eutanazji mają źródło bynajmniej nie tylko w religijnych dogmatach. Ja np. jestem człowiekiem areligijnym, żadnych dogmatów wiary nie uznaję, ale eutanazji sprzeciwiam się i tak. Sądzę bowiem, że raz zalegalizowana, po pewnym czasie stanie się środkiem usuwania ze swiata niewygodnych starych ludzi.

      > [...] Zwłaszcza swiatopogląd sprzeczny z obowiązującą konstytucją, która zakazuje jakiejkolwiek formy dyskryminacji

      A to inna jeszcze progresywistyczna tandeta. Kiedy wprowadzano do polskiej konstytucji zakaz "wszelkiej dyskryminacji", wiedziałem, że oto właśnie otwiera się szeroko drzwi niekończącym się awanturom. Dyskryminacja to pojęcie z pozoru tylko oczywiste, a tak naprawdę b. wieloznaczne; może być użytecznym narzędziem politycznej publicystyki, ale wprowadzenie jej do konstytucji i kodeksów to dostarczenie broni pieniactwu. Każde prawo wprowadza jakieś rozróżnienia, a każde rozróżnienie może zostać uznane za "dyskryminację". Nie zdziwię się, jeśli kiedyś np. przeczytam, że odmowa prawa jazdy osobie niewidomej jest "dyskryminacją ze względu na stan zdrowia".
      • jankbh Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 13:18
        Problemy etyczne można roztrząsać sobie na własny rachunek - jest to
        decyzja indywidualna każdego obywatela. Natomiast nie można stanowić
        państwowego prawa jedynie pod kątem religii i to jednej z wielu. O
        ile sprzeciw wobec eutanazji uzasadniony jest nie tylko etycznie czy
        religijnie, ale i istniejącym prawem, o tyle dyskryminacja par
        homoseksualnych ma tylko i wyłącznie podłoże religijne. Ja np jestem
        człowiekiem religijnym, "nauka" koscioła nie jest mi obca, ale nie
        potrafię w żaden logiczny sposób uzasadnić koniecznosci
        dyskryminowania w demokratycznym społeczeństwie lesbijek czy
        samotnych kobiet.
        • beznickova Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 16:13
          > Ja np jestem
          > człowiekiem religijnym, "nauka" koscioła nie jest mi obca, ale nie
          > potrafię w żaden logiczny sposób uzasadnić koniecznosci
          > dyskryminowania w demokratycznym społeczeństwie lesbijek czy
          > samotnych kobiet.

          No dobrze, a co jeśli np. pani po pięćdziesiątce zażyczy sobie, aby ją sztucznie
          zapłodnić (vide przypadek 66-letniej Hiszpanki)? Też uznasz odmowę za
          dyskryminację? Bo dla mnie to przypadki analogiczne: zdrowa (to istotne!)
          kobieta w wieku emerytalnym nie jest w stanie w sposób naturalny zajść w ciążę,
          tak jak dziecka nie spłodzą dwie kobiety ani jedna sama ze sobą. Jeśli ktoś je
          dyskryminuje, to biologia, nie ja.

          P.S. Co zabawne, ja z kolei jestem niereligijna i poglądy hierarchów Kk nie są
          dla mnie żadnym drogowskazem ;)
          • jankbh Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 16:59
            Emerytka w ciąży to jest własnie sprawa etyki, a nie norm prawnych.
            Nikt nie jest w stanie okreslić do jakiego wieku "wolno" mieć
            dzieci, a po jakim już nie wypada. A jak podniosą wiek emerytalny,
            to ona już nie będzie emerytką w ciąży...
            • beznickova Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 17:53
              "Emerytka" była skrótem myślowym - chodzi o kobietę, która nie jest już (!) w
              stanie zajść w ciążę w sposób naturalny.


              > Emerytka w ciąży to jest własnie sprawa etyki, a nie norm prawnych.

              Jasne, że etyki - w przypadku samotnej kobiety, która pragnie mieć dziecko też
              wszystko rozbija się o etykę. Uważasz, że normy prawne nijak się mają do norm
              etycznych? Bo moim zdaniem winny służyć ochronie tych drugich, na ile to możliwe
              oczywiście.


              > Nikt nie jest w stanie okreslić do jakiego wieku "wolno" mieć
              > dzieci, a po jakim już nie wypada.

              Ależ tu nie chodzi o to, kiedy wypada, a kiedy nie wypada, tylko o to, czy każdą
              kobietę, która ma taki kaprys, winno się sztucznie zapładniać. 66-latka w ciąży
              szokuje ludzi nie dlatego, że wyłamuje się ze schematu - a dlatego, iż są
              istotne przesłanki do przypuszczeń, że poddając się sztucznemu zapłodnieniu
              myślała głównie o sobie, dobro dzieci podporządkowując marzeniom, na które było
              niestety już za późno.
              • jankbh Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 23.08.09, 01:29
                Normy prawne nie muszą pokrywać się z normami etycznymi, raz, że
                państwo nie powinno ingerować we wszystko, a dwa, ze normy etyczne
                okreslonych grup społecznych mogą nawet być ze sobą sprzeczne. Innym
                problemem jest realnosć egzekwowania prawa - nie ma sensu prawo,
                którego przestrzeganie kontrolować można jedynie we własnym
                sumieniu, gdy państwo nie ma możliwosci je egzekwować.
                A jeżeli chodzi o kaprys emerytki - znaczna częsć dzieci poczęta
                zostaje przy egoistycznym zaspokajaniu popędu seksualnego, a nie z
                sakramentalnej mysli o poczęciu życia, taka jest już biologia i
                emerytka realizująca swój "kaprys" nie jest szczególnym wyjątkiem
                posród kobiet zachodzących w ciążę.
                • beznickova Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 23.08.09, 19:06
                  > Normy prawne nie muszą pokrywać się z normami etycznymi

                  Nie muszą, ale sytuacją idealną (bo niemożliwą choćby ze względu na to, że, jak
                  zauważyłeś, nie ma jednego systemu etycznego) byłoby gdyby ich, że się tak
                  obrazowo wyrażę, nie gwałciły. Zauważ, że Ty w swoim poście też wysuwasz
                  argument natury etycznej - protestujesz przeciwko prawu, które Twoim zdaniem
                  pozwala na dyskryminację. Różnica między nami polega na tym, że inaczej tę
                  dyskryminację definiujemy.



                  > A jeżeli chodzi o kaprys emerytki - znaczna częsć dzieci poczęta
                  > zostaje przy egoistycznym zaspokajaniu popędu seksualnego, a nie z
                  > sakramentalnej mysli o poczęciu życia, taka jest już biologia i
                  > emerytka realizująca swój "kaprys" nie jest szczególnym wyjątkiem
                  > posród kobiet zachodzących w ciążę.

                  Jeśli kobieta zaspokajająca swój popęd seksualny nie chce dziecka/nie ma
                  warunków do jego wychowywania, a mimo to się nie zabezpiecza, to tak, postępuje
                  egoistycznie. Nie ma fizycznej możliwości, żeby zabronić ludziom
                  nieodpowiedzialnego seksu (czasem żałuję, jak słyszę, w jaki sposób traktuje się
                  niechciane dzieci), ale jest fizyczna możliwość, żeby odmówić emerytce )znów
                  skrót myślowy) sztucznego zapłodnienia. Pytanie, co z tą możliwością zrobimy.


                  Wiesz, bardzo często zdarza mi się słyszeć opinię, że głupio to jest urządzone,
                  że na tyle rzeczy trzeba mieć pozwolenie, a na posiadanie dziecka certyfikatu
                  nie trzeba, wysiłku w sumie też niewiele. No i tu zagwozdka - co w sytuacji, w
                  której takiego certyfikatu można by zażądać. Zapłodnienie in-vitro jest właśnie
                  taką sytuacją - podobnie jak adopcja. Potencjalni rodzice adopcyjni są poddawani
                  badaniom psychologicznym (nie wiem, na ile miarodajnym), muszą wykazać, że obok
                  swoich uwzględnią także potrzeby dziecka. Może i ludzie chcący dzieci z in-vitro
                  powinni? Piszę "może", bo mam dużo wątpliwości. Też nie pragnę ingerencji
                  państwa we wszystkie możliwe dziedziny życia, wręcz przeciwnie, choć rozumiem,
                  że w tej dyskusji mogę wywierać odmienne wrażenie ;) Nie wykluczam, że mniejszym
                  złem jest te X dzieci z in-vitro wychowywanych przez nienadających się do tego
                  rodziców (nie mało jest w końcu takich poczętych metodą tradycyjną), niż
                  pozwolenie, żeby odgórnie rozstrzygać, kto powinien mieć dziecko, a kto nie.
                  Tylko rzuca mi się w oczy w takich dyskusjach, że często broni się praw
                  rodziców, a o dobru tych dzieciaków zapomina.


                  Przemawia do mnie argument o egzekwowalności prawa, choć z drugiej strony prawo
                  jest też jakimś sygnałem, co powinno być akceptowane, a co niekoniecznie. No ale
                  bez wątpienia ważniejszy jest tutaj tzw. społeczny klimat.


                  A poza tym fajnie się z Tobą dyskutuje, miło jest czytać posty, w których
                  emocje nie przesłaniają merytorycznych argumentów, jak niestety dzieje się
                  często przy okazji tematów takich jak ten.
                  • jankbh Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 23.08.09, 21:39
                    :)
                    Zakaz dyskryminacji nie jest wylacznie natury etycznej - jest to
                    podstawowa zasada wspólczesnej demokracji, zapisana równiez w
                    polskiej konstytucji. Natomiast wiele systemów etycznych, w tym
                    najbardziej rozpowszechniona w Polsce etyka kosciola katolickiego,
                    opiera sie na zasadzie dyskryminacji. Dyskryminacja wierzacych
                    inaczej czy pogan doprowadza nadal do wojen religijnych, skutkowala
                    upadkiem wielowiekowych kultur i calych cywilizacji. Dyskryminacja
                    mniejszosci etnicznych zaowocowala smiercia milionow Zydow.
                    Wprowadzanie jedynego slusznego ustroju dalo dziesiatki milionow
                    zabitych urojonych i prawdziwych przeciwnikow komunizmu. Naprawde
                    cena, jaka placi spoleczenstwo za zachowanie podstawowych zasad
                    demokracji (chocby to byla nawet emerytka w ciazy czy lesbijka
                    wychowujaca dzieci) jest niczym w porownaniu do skutkow ustawowego
                    zaprowadzania zasad etycznych.
                    • beznickova Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 24.08.09, 10:31
                      Najzabawniejsze jest to, że zgadzam się w zasadzie ze wszystkim, co napisałeś
                      powyżej (pewne wątpliwości mam w stosunku do ostatniego zdania) :)

                      Znowu wszystko rozbija się o definicję dyskryminacji. Bo wyobraźmy sobie, że ok,
                      pozwalamy na sztuczne zapłodnienie w przypadku związków lesbijskich. Skoro
                      lesbijskim to dlaczego nie gejowskim? Czy powodem dyskryminacji ma być fakt, że
                      nie mają macicy? Decydujemy się na uwzględnienie w prawie instytucji surogatki
                      (co pociąga za sobą kolejne dylematy etyczne)? Jeśli tak, to nic nie stoi na
                      przeszkodzie, żeby prawo do in-vitro miały nie tylko samotne kobiety, ale i
                      samotni mężczyźni.

                      No właśnie, dlaczego nie samotni mężczyźni? Wiele tu postów mówiących o
                      dyskryminacji, ale nikt chyba jeszcze nie upomniał się o samotnych mężczyzn, z
                      Tobą włącznie :)


                      Wkurza mnie ton, w jakim duża część polityków wypowiada się o homoseksualizmie,
                      nie podoba mi się mariaż państwa z Kościołem. Jestem przeciw dyskryminacji -
                      tylko inaczej przeprowadzam granicę.
                    • beznickova Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 24.08.09, 11:05
                      Najbardziej boję się chyba, że otwieramy puszkę Pandory. Powiedziałabym, że
                      wieko już zostało uchylone, bo regulacje prawne w Polsce nie nadążają za tym, co
                      dzieje się na Zachodzie.

                      In-vitro ma dla mnie sens jako zapłodnienie pozaustrojowe, połączenie komórki
                      jajowej partnerki z plemnikiem partnera. W momencie, kiedy jedna z gamet jest
                      "obca" zaczynam mieć wątpliwości. Nie dlatego, że przemawia przeze mnie
                      religijny fanatyzm, po prostu za dużo tutaj znaków zapytania. Nie uważam, żeby
                      pokrewieństwo biologiczne (wiem, masło maślane ;)) było kluczową kwestią, jak
                      najbardziej można wychowywać dziecko "obce" genetycznie i kochać je nie mniej
                      mocno niż "swoje". Ale w drugą stronę to chyba nie działa, człowiek ma tendencję
                      do przywiązywania się do swojego materiału genetycznego. Wystarczy poczytać
                      dyskusje pod informacjami o dzieciach zamienionych w szpitalu: praktycznie każdy
                      deklaruje, że nie oddałby tego, które wychowuje, ale to drugie też nie jest mu
                      obojętne.

                      Oczywiście w przypadku dawcy spermy/dawczyni komórki jajowej/surogatki rzecz
                      jest bardziej skomplikowana, ale ja problem widzę.

                      Co z anonimowością dawców? W Wielkiej Brytanii bodajże postanowiono w pewnym
                      momencie zmienić, uznano, że dzieci mają prawo znać dane genetycznego ojca - czy
                      nie zostało w ten sposób pogwałcone prawo dawców, którym gwarantowano
                      anonimowość w momencie oddawania spermy?

                      Kto jest matką - ta, która urodzi, dawczyni komórki jajowej czy pani, która
                      zapłaci obydwu wspomnianym?

                      Czy rodzic ma prawo "zaprojektować" sobie dziecko?


                      Przepraszam, że otwieram nowy wątek, ale to są w moim przekonaniu dosyć istotne
                      kwestie. Zbyt istotne, żeby zbyć je hasłem o nadrzędnej wartości demokratycznej
                      zasady równości. Zmierzam do tego, że te fundamentalne zasady, sformułowane już
                      jakiś czas temu, są ważne, ale chyba niewystarczające w obliczu postępu
                      naukowego. Tylko że to jest zagadnienie dla bioetyków i naukowców, a nie
                      polityków i księży, dlatego nie rozumiem, dlaczego tak ważnym projektem zajmują
                      się osły z sejmu.
    • wlodzimierz.ilicz Pederaści domagają się sztucznego wspomagania 22.08.09, 09:47
      urodzeń by generować w ten sposób kolejne pokolenia pederastów?
      Bo z zasady normalnie rozmnażać się nie mogą.
      • 80c51 Tia... To ciekawe skąd się w ogóle wzieli. 22.08.09, 11:34
        Skoro się nie wygenerowali? Bo to chyba niemożliwe, żeby takie porządne,
        katolickie i hetero pary płodziły homosiów?
      • hssxy Re: Pederaści domagają się sztucznego wspomagania 22.08.09, 13:11
        Orientacja homoseksualna to nie choroba genetyczna. Podobnie jak funkcje we współczesnym KK (bo dawniej różnie bywało) nie jest dziedziczona. Ludzie Homo rodzą się jak dotąd wyłącznie w związkach HETERO i jakoś nie zniknęli .... Nie ma żadnych dowodów na to że dziecko Lesbijki i Geja poczęte in vitro podzieli ich orientacje i vice versa :)
    • gryzli in vitro-skutki 22.08.09, 09:48
      to jest uszczesliwianie na sile. w psychice i tak zostaną skutki
      tych zabiegów. np ostatnio rozpadlo sie malzenstwo ktore mialo dzici
      z in vitro a ogladac mozna ich w programie "jon, kate and eight".
      • doradca-live Re: in vitro-skutki 22.08.09, 10:04
        np ostatnio rozpadlo sie malzenstwo ktore mialo dzici
        > z in vitro

        A ile malżeństw się rozpada mając dzieci nie z in vitro?Czasami następuje to jeszcze podczas ciąży.
    • cc.c In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 09:53
      "Projekt Kidawy-Błońskiej zakazuje niszczenia zarodków zdolnych do rozwoju - czyli każdy, który nie zostanie implantowany, musi być przechowywany w nieskończoność."

      To chyba jakiś żart...Zresztą przyjęcie ktoregokolwiek projektu , będzie cofnięciem się do średniowiecza.
      • luki349 Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 10:01
        popieram, oba projekty są na tyle żałosne, że lepiej aby nie przeszły...
      • adeinwan Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 12:43
        To w średniowieczu zamrażano zarodki?
        • cc.c Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 13:35
          > To w średniowieczu zamrażano zarodki?

          Chodzi o mentalność .Jak widać nie wszyscy mają odpowiednie IQ, aby zrozumieć niektóre skróty myślowe. Porozwiązuj trochę rebusów, to pomaga rozruszać szare komórki.
    • obserwatorium24 Platforma na pasku klerykalizmu 22.08.09, 09:58

      No i niestety Platforma, zapewne dla świętego spokoju i zapewnienia
      sobie neutralności Kościoła w przyszłorocznych wyborów, poszła po pasku
      klerykalizmu. Rozumiem że projekt "liberalny" (cudzysłów zamierzony, bo
      co w tym projekcie jest liberalnego?) zgadza się z fundamentalistą
      Gowinem w dwóch zasadniczych kwestiach - czyli kwestii niszczenia
      zarodków oraz kwestii kto może z in vitro skorzystać. To ja dzięuję za
      taki "liberalny" projekt.

      Co raz bardziej mam dosyć PO i z utęsknieniem czekam na pojawienie się
      jakiejś naprawdę liberalnej alternatywy na scenie politycznej...


      -----
      Obserwatorium, czyli Polska i świat okiem zdrowego rozsądku:
      obserwatorium24.salon24.pl
      • luki349 Re: Platforma na pasku klerykalizmu 22.08.09, 10:03
        obserwatorium24 napisał:
        > Co raz bardziej mam dosyć PO i z utęsknieniem czekam na pojawienie się
        > jakiejś naprawdę liberalnej alternatywy na scenie politycznej...

        to się nie doczekasz...
        • piotr7777 Re: kto z Was chciałby 22.08.09, 10:08
          ...mięc od urodzenia jednego rodzica, dwóch ojców albo dwie matki i
          nie znać osoby, której ma się geny.

          Najważniejsze są dzieci i ich prawo do posiadania ojca lub matki.

          Tylko nie piszcie, że przecież są osoby, które wychowują się w domu
          dziecka albo wychowują je samotne osoby. W tym przypadku nikt nie
          uważa tego stanu za naturalny.

          Sytuacja, w której będą osoby pozbawione jednego z rodziców jest
          wynaturzeniem. I światopogląd nie ma tu nic do rzeczy.

          A homoseksualizm choć nie jest niczym niemoralnym nie może byc
          uznany za równoznaczny z heteroseksualizmem.

          • adeinwan Re: kto z Was chciałby 22.08.09, 12:41

            > Najważniejsze są dzieci i ich prawo do posiadania ojca lub matki.

            Oni są niezdolni do zrozumienia tej oczywistości. Dla nich liczy się prawo
            każdego do posiadania żywego tamagotchi.
    • drabinahaha In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 10:06
      Każdy świr ma prawo do IN VITRO
    • nowytor.nowytor8 Zadłużenie wzrosło o 110 mld itym powinniśmy się 22.08.09, 10:09
      się teraz martwić.
      2008 - 71 mld "cud" 20-lecia
      2009 - za I-VI 38 mld, to jest "supercud"
    • pamejudd Uuu... tylko dla normalnych par? 22.08.09, 10:18
      To co, "Gazeta" wszczyna krucjate?
    • wojciech6j In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 10:48
      Co wam postępowcom tak na dzieciach nagle zależy. Chyba na zasadzie
      przekory,żeby dowalić katolom.
      Przecież wasz ulubiony model to 1+0 lub 2+0. Przy czym 2 w konfiguracji dowolnej.
      Dzieci tylko przeszkadzają w karierze.
    • antywsior In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 10:50
      Oto czym się zajmują POpaprani POsłowie!Może zamiast lizać d... Rydzykowi
      ,lepiej popracujecie nad poprawą losu tych , którzy już żyją, nie wyłączając
      zwierząt?Wasze gierki budzą coraz większą odrazę tych ,którzy oddali na was
      swój głos. Już więcej tego błędu NIE POpełnię!
    • euro67 Himalaje egoizmu 22.08.09, 11:37
      Jak wiadac obecnie dziecko dla wielu stalo sie jak przedmiot ktorego
      mozna nie chciec (aborcja) lub pozadac (in vitro) i nic sie nie
      liczy tylko egoistyczna chec lub nieche do posiadania. Zanim wiec
      powolamy sztucznie do zycia nowe isteniania, dajmy szanse tym co juz
      tu sa, a umieraj z gldu lub wegetuja w sierocincach!
      Tak dlugo gdy choc jedno dziecko bedzie oczekiwac na adopcje "in
      vitro" bedzie dla mnie szczytem egoizmu i hipokryzji, boi ktos tal
      sobie uzupuje prawo aby za kazda cene (a najlepiej na cudzy koszt)
      miec prawo DO DZIECKA Z ELEMENTAMI WLASNEGO DNA!!!
      To szczyt hipokryzji, ktory dodatkowo odbiera szanse na szczescie
      tysiacaom czekajacych na adopcje dzieci!
      • wiktorjedoch Re: Himalaje egoizmu ; produkca invitrasów ... 22.08.09, 11:51
        ... w szkołach i na podwórkach będą pewnie nazywane (?)
        Ale bądźmy postępowi i nie czekajmy na h'Amerykę.

        Produkujmy dzieci, zarodki z aborcji do transplanracji dla
        pragnących itp.

        Ludność świata to tylko niacałe 7mld, w Domach Dziecka w Polsce
        tylko ok. 25.000 dzieci, w nędzy tysiące - a więc PRODUKUJMY,
        wytwarzajmy, kreujmy.



      • wojciech6j Re: Himalaje egoizmu 22.08.09, 13:45
        Postępowcy chcą osłabienia rodziny i powszechnego dostępu do aborcji. Z drugiej
        strony "rozpaczają" nad losem tych którzy dzieci mieć nie mogą.
        Ideałem byłoby gdyby dzieci można było kupować w supermarkecie jak każdy towar.
    • otis_tarda In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 11:42
      "pozwala biologicznym rodzicom zdecydować o zniszczeniu zarodka. "

      Urocze. Prawie jak scena w - świetnym skadinąd - "Conspiracy", w której
      Eichman łagodnie tłumaczy zgromadzonym w Wannsee, że należy używać słowa
      "ewakuacja" zamiast "eliminacja".
    • euro67 Re: In vitro: drugie podejście Platformy Obywatel 22.08.09, 11:46
      A arbitralna dyskryminacja dziecka juz od urodzenia to pryszcz?!!!
      sam sobie odpowiedziales. To co piszesz idelanie potwierdza teze, ze
      tak egoistycznie rozumiejacym prawa czlowieka ludziom ABSOLUTNIE NIE
      WOLNO POWIERZAC DZIECI!
    • ksiaze_olsztyn In vitro: drugie podejście Platformy Obywatelskiej 22.08.09, 11:48
      Dziecko tylko dla par heteroseksualnych? Toż to jawna dyskryminacja, którą
      wymyślił Pan Bóg vel Matka Natura. My musimy być lepsi i dawać dziecko nawet
      poznanemu przez internet trójkącikowi z orgii w domku kampingowym: on - ona - on.
      • euro67 Egofaszyzm 22.08.09, 11:52
        Dla prawidlowego rozwoju i poczucia bezpieczenstwa dziecko nie ma
        prawo do urodzenia sie i rozwoju w mozliwie NAJBARDZIEJ NORMALNEJ
        rodzinie.
        A z drugie strony kto moze uzurpowac sobie prawa do egoistycznego i
        arbitralengo skazywania z gory dziecka na urodzenie i rozwoj w
        nienormalnej lub niepelnej rodzinie. NIKT takiego prawa miec nie
        powinien!
        • rwamac Re: Egofaszyzm 22.08.09, 11:57
          Taki menel jak ty nigdy nie powinien był się urodzić
    • fields1 A co w tym dziewnego ? 22.08.09, 11:52
      ...że "zapłodnienie in vitro tylko dla par i to heteroseksualnych" przecież w
      społecznościach ludzkich przyjęte jest, że dziecko ma matkę i ojca.
    • rwamac [...] 22.08.09, 11:56
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anwad Nie dla produkowania ludzi 22.08.09, 11:57
      w każdym przypadku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka