Dodaj do ulubionych

Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kary

02.09.09, 17:40
Okazuje się, że i w Polsce są mądrzy sędziowie. Szkoda tylko, że
wcześniej inni wsadzali porządnych ludzi za czyn popełniony we
własnej obronie.Może doczekamy się też rozsądnych prokuratorów, bo
na mądrą policję to chyba nie ma szans.
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 17:57
      "Wyrwala chwasta",i to wlasnego chowu.Brawo sad.
      • aplus Chwasta urodzila i wychowala. Trzeba bylo oddac 02.09.09, 19:37
        np. do POZOMO toby moze jakis grosz byl kobiecie na starosc.

        lumpior napisał:

        > "Wyrwala chwasta",i to wlasnego chowu.Brawo sad.
    • lumita Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 17:57
      Syn ja w przeszlosci maltretowal, a ona przypuszczalnie jego jak
      byl dzieckiem - cudow nie ma, nikt sie morderca nie rodzi. Uniknela
      kary bo jest kobieta, a one ZAWSZE dzialaja w obronie wlasnej,
      nawet jak morduja wlasne dzieci.
      • ffs Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 18:01
        daj sobie na luz prostaku z takimi komentarzami

        to nie jest dyskusja na temat aborcji ktorej - juz wiemy - jestes przeciwko
      • lajosz3 Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 19:16
        Popieram pogląd.
        Ciekawe, czy jak syna zabiłby ojciec (w obronie własnej oczywiście), to też sąd
        odstąpiłby od wymierzenia kary ?

        Poza tym, nawet jeśli było jak mówi ta kobieta, to po jaką cholerę żyła z tym
        maltretującym ją synem ? (to samo dotyczy zresztą "biednych" maltretowanych żon)

        Ale przecież zamiast wychować syna jak trzeba, albo jak już (z różnych względów)
        nie da się wychować, to coś z tym zrobić, to po prostu można zabić, a nuż sąd
        uniewinni. No i .... udało się. Sad co prawda nie uniewinnił, ale odstąpił od
        wykonania kary.
        • kuka9 Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 19:34
          ale pierdoły opowiadacie - znacie sytuację?
          a kobiety od swoich mężów oprawców gdzie mają iść - dlaczego to udolne państwo
          takiego gnoja, znęcającego się nad rodziną nie potrafi skuteczniej od niej
          odseparować? Dlaczego to ofiary mają ciągle uciekać?
          synusia mogła wychować porządnie - ale gdzieś po drodze trafił na "fajnych"
          kumpli co to dali flachę, albo jeszcze w żyłę - i wtedy z porządnego "Jasia"
          zrobił się oprawca.
          • oliwija Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 03.09.09, 13:39
            kuka9 napisała:

            > ale pierdoły opowiadacie - znacie sytuację?
            > a kobiety od swoich mężów oprawców gdzie mają iść

            gdziekolwiek uciekac. To taki problem uciec od meza co ci egwalci i
            bije? trzeba tylko odrobne odwagi i samozaparcia.

            > - dlaczego to udolne państwo
            > takiego gnoja, znęcającego się nad rodziną nie potrafi skuteczniej
            od niej
            > odseparować?

            dlatego ze tym panstwie matka samotni ewychowujac dziecko nie jet
            dla panstwa nieszczesliwa. to pijak i lobuz jest nieszczesliwy.
            tylko nikt nie wezmie pod uwge faktu ze na wlasne zyczenie jest
            nieszczesliwy. nikt go nie zmuszał do pijanstwa prawda?

            >Dlaczego to ofiary mają ciągle uciekać?

            madrzejszy ucieka albo wywala pijaka z domu.


            > synusia mogła wychować porządnie

            dam ci telefon powiesz to mojej bylej tesciowej?

            > - ale gdzieś po drodze trafił na "fajnych"
            > kumpli co to dali flachę, albo jeszcze w żyłę - i wtedy z
            porządnego "Jasia"
            > zrobił się oprawca.
            no swiete słowa
        • martischa Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 21:14
          lajosz3 napisał:

          > Ciekawe, czy jak syna zabiłby ojciec (w obronie własnej oczywiście), to też sąd
          > odstąpiłby od wymierzenia kary ?

          Tego nie wiadomo, zależy jakie byłyby okoliczności.

          > Poza tym, nawet jeśli było jak mówi ta kobieta, to po jaką cholerę żyła z tym
          > maltretującym ją synem ? (to samo dotyczy zresztą "biednych" maltretowanych żon
          > )

          Bo niestety takie mamy prawo. Sama wiem jak sąsiadka żyje z synem 30 letnim,
          który pracuje ale nie łoży na utrzymanie domu, pije dzień w dzień, siedział już
          nieraz i wyzywa ją w taki sposób, że szkoda gadać i co??? Matka chciała złożyć
          pozew o eksmisję ale nie może bo jego wypłata (tylko na umowie) nie starczy na
          utrzymanie mieszkania, musiałaby sama mu załatwić lokal zastępczy, o mieszkanie
          socjalne może złożyć wniosek sam ale nie chce "bo u mamusi dobrze". Wniosła do
          sądu sprawę, że nie łoży na dom i co sąd wydał nakaz płacenia, z którego i tak
          sobie nic z tego nie robi!!!! I co dalej pytasz kto jej każe z nim mieszkać?
      • martischa Re: Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kar 02.09.09, 21:08
        lumita napisał:

        > Syn ja w przeszlosci maltretowal, a ona przypuszczalnie jego jak
        > byl dzieckiem - cudow nie ma, nikt sie morderca nie rodzi. Uniknela
        > kary bo jest kobieta, a one ZAWSZE dzialaja w obronie wlasnej,
        > nawet jak morduja wlasne dzieci.

        Owszem nikt się mordercą nie rodzi ale to nie jest powiedziane, że to wszystko
        wyniósł z domu!!! Ile to razy się zdarza, że rodzice sobie żyły wypruwają żeby
        dziecku zapewnić jak najlepszy byt, kochają i starają się wychować na ludzi ale
        takie dziecko poznaje przyjaciół, którzy już są z innych rodzin, mają "ciekawe"
        pomysły i w ten sposób się demoralizuje. "Kto z kim przestaje takim się staje" i
        potem właśnie w taki sposób odpłaca się rodzicom za miłość i największe próby
        dobrego wychowania więc nie zwalaj ti na matkę winy bo nie wiesz jak było.
    • guru133 Przy kontakcie z pijanym chuliganem nie może być 02.09.09, 19:08
      takiego pojęcia jak "przekroczenie granic obrony koniecznej". Wręcz
      przeciwnie, na tych bandziorów powinno się ogłosić niczym nieograniczony okres
      polowań.
      • spokojny.zenek Re: Przy kontakcie z pijanym chuliganem nie może 02.09.09, 19:46
        Granice obrony koniecznej istnieją obiektywnie, niezależnie od tego, kim jest
        atakujacy a kim broniący.
        • guru133 I tu się mylisz. Granice obrony koniecznej 02.09.09, 20:21
          wyznaczają nasi niezawiśli sędziowie według własnego widzimisię.
          • spokojny.zenek Re: I tu się mylisz. Granice obrony koniecznej 02.09.09, 22:05
            Nic podobnego. Są wyznaczone w art. 25 k.k. I nie mogą zależeć od sympatii czy
            antypatii do kogokolwiek.
            • tty0 Re: I tu się mylisz. Granice obrony koniecznej 02.09.09, 22:17
              > Nic podobnego. Są wyznaczone w art. 25 k.k. I nie mogą zależeć od sympatii czy
              antypatii do kogokolwiek.

              To znaczy jak są wyznaczone? Możesz zacytować? Bo z tego co pamiętam, jest tam
              tylko jakiś niejasny fragment o "niewspółmierności", który każdy może
              interpretować według własnego uznania.
              • spokojny.zenek Re: I tu się mylisz. Granice obrony koniecznej 02.09.09, 22:21
                Przepraszam, google Ci się popsuł?

                Art. 25. § 1. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera
                bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.
                § 2. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca
                zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może
                zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.
                § 3. Sąd odstępuje od wymierzenia kary, jeżeli przekroczenie granic obrony
                koniecznej było wynikiem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych
                okolicznościami zamachu.

                Jak więc widzisz, źle pamiętałeś. Jest znacznie wiecej, niż wymóg współmierności
                sposobu obrony.
    • esteczka Re: Pewnie przez lata.. 02.09.09, 19:16
      .. nie przekraczała 'granic obrony koniecznej' lub nie broniła się wcale.
      Jeśli by go nie zadźgała w danym momencie drugi raz by już jej nie pozwolił się
      bronić.
      • martischa Re: Pewnie przez lata.. 02.09.09, 21:15
        esteczka napisała:

        > .. nie przekraczała 'granic obrony koniecznej' lub nie broniła się wcale.
        > Jeśli by go nie zadźgała w danym momencie drugi raz by już jej nie pozwolił się
        > bronić.


        Być może teraz to ona byłaby martwa a on dalej by łaził po ziemi bandyta
    • zalobanarodowa Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kary 02.09.09, 20:07
      Teraz nie krzyczycie pajace "śmierć za śmierć"??
    • vomitorium1 Kobieta winna zabójstwa syna, ale uniknie kary 02.09.09, 20:56
      gry i zabawy ludu ...
    • polar_bear Tajne przez poufne 02.09.09, 22:22
      Proces niejawny, uzasadnienie wyroku tajne.
      Sprawa o wykradzenie planów tarczy przez ruskiego agenta?
      Gdzie my żyjemy? W kraju Józefa K.?
      I te zachwyty na forum nad 'mądrymi sędziami'. Skąd ta wiedza?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka