edit38
21.12.07, 09:23
Moja córeczka ma 6,5 m-ca. Prawie od urodzenia nie mogłam narzekać na jej sen
nocny ponieważ od samego urodzenia przesypiała prawie całe noce (musiałam ją
budzić na karmienie) Niestety w ciągu dnia sytuacja wygląda całkiem inaczej.
Mała śpi bardzo krótko bo około 30 minut i po przebudzeniu widać że nie jest
jeszcze wyspana poza tym ma bardzo duże problemu z zasypianiem (czasami
usypianie trwa nawet około 1- 1,5 godz.). Od czasu kiedy nauczyła się turlać
jest jeszcze gorzej bo nawet wieczorem przed snem nocnym ma problem z
zaśnięciem (wieczorem zawsze zasypiała w 5-10 min) Cały czas przewraca się na
brzuszek i okręca tak że leży w poprzek łóżeczka lub z główką w „nogach” ,
przy tym strasznie się rozbudza bo zaczyna się śmiać i „gadać”. Kiedy próbuję
ją trzymać tak aby się nie wierciła to zaczyna się złościć i płakać co
oczywiście też ją rozbudza.
Wiem że każde dziecko jest inne i potrzebuje innej ilości snu oraz zasypia w
inny sposób ale mnie martwi to że ona ma problemy z zasypianiem nawet wtedy
gdy jest widocznie zmęczona i nie wysypia się, ponieważ po przebudzeniu jest
nadal marudna, ziewa i trze oczka
Nasze dni wyglądają mniej więcej tak:
6:00 – pobudka na jedzenie
6:45 – 7:15 sen
9:00 – 9:30 sen i jedzenie
10:00 – 11:30 sen na spacerze
13:00 - jedzenie
14:00 – 14:30 sen
16:30 – jedzenie
17:45 – 19:00 sen
19:45 – kąpiel
20:00 – jedzenie na którym przysypia
około 21:30 zasypia i śpi do rana z krótkimi przerwami gdy wypadnie smoczek
Gdyby zliczyć te godziny snu to nie jest najgorzej ale biorąc pod uwagę to że
połowa czasu czuwania to jest marudzenie i tarcie oczek oraz próby usypiania
dziecka to już nie jest tak pięknie.
Zastanawia mnie również to czy dziecko w tym wieku nie powinno już wydłużać
sobie czasu czuwania a drzemki nie powinny być dłuższe ale rzadziej.
Czy jej zachowanie jest normalne a może powinnam porozmawiać na ten temat z
lekarzem?