Dodaj do ulubionych

Ssanie kciuka

08.02.08, 08:27
Mam córeczkę, która skończy niebawem 5 miesięcy. Rozwija się wspaniale, jest
aktywna i pogodna, mało płacze i marudzi, zasypia sama w łóżeczku, i w ogóle
wspaniałe dziecko. Jedyny problem to smoczek i kciuk. Bardzo długo nie chciała
w ogóle smoczka, dopiero w trzecim miesiącu zaczęła ssać. Jednak jednocześnie
zaczęła wkładać palce do buzi, i teraz bardzo często wypluwa smoczek i ssie
kciuk. Nie wiem co zrobić i jak ją oduczyć. Nie chcę zakładać jej rękawiczek,
bo przecież ona poznaje cały świat przez dotyk... Co mam zrobić, żeby nie
przyzwyczaiła się do ssania kciuka?
Obserwuj wątek
    • betty-226 Re: Ssanie kciuka 08.02.08, 11:25
      Przeczekać :) Zmniejszy jej się odruch ssania, spadnie potrzeba
      ssania i pewnie sama przestanie.
      I tak trudno mówić o metodach odzywczajania od kciuka tak malutkiego
      dziecka. Ani nie można niczym posmarować, ani właśnie rękawiczek
      założyć, bo jak sama piszesz - poznaje teraz świat przed dotyk.
      Podsuwaj jej atrakcyjne zabawki, proponuj zabawy, które będzie
      gryzła i odwrócą jej uwagę od kciuka.
      • fizius Re: Ssanie kciuka 07.03.08, 14:09
        kontynuując wątek...słyszałam różne teorie czy lepiej podać smoczek czy lepiej
        niech ssie własny kciuk? - pewnie coś i tak będzie przynajmniej jakiś czas
        ssało.Co myślicie?
        • betty-226 Re: Ssanie kciuka 07.03.08, 14:16
          Smoczek :) Łatwiej odstawić.
    • annainfo Re: Ssanie kciuka 07.03.08, 15:45
      u mnie Mały sam z dnia na dzień przestal ssać kciuka było to gdy
      miał 13 miesięcy
      • betty-226 Re: Ssanie kciuka 07.03.08, 16:34
        Taki scenariusz jest najbardziej pożądany :) że dziecko bez
        interwencji, ingerencji samo przestanie.
        Najfajniej by było, gdyby dzieci rezygnowały ze ssania kciuka /
        smoczka zanim im się ząbkowanie porządnie rozbuja.
        Oglądałam ostatnio jakiś mądrościowy program, bodaj brytyjskiej
        produkcji o ssaniu kciuka właśnie. Wypowiadali się tam ortodonci,
        chyba dość liberalni :D Twierdzili, że dziecko powinno zaprzestać
        tego procederu do momentu wymiany mleczaków na stałe.
        Trochę mnie to zaskoczyło, bo byłam przekonana, że wada zgryzu przy
        mleczakach już predysponuje dziecko do wad zgryzu przy zębach
        stałych.
        No i pokazywali tam dzieciaki takie kilkuletnie ssące kciuki i ich
        fantastycznie powykrzywiane zęby.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka