violes1
30.07.08, 10:13
Moja córcia 3,5 roczku ma koślawe kolanka, stópki oraz przywiedzenie
przodostopia.Byliśmy u ortopedy bardzo niemiłej pani doktor (
ul.olszańska w krakowie ) ,która wysłała nas do swojej znajomej
równiez z tych "sympatycznych" po buty.Pani w swojej ofercie miała
Ani-buty , kupilismy 2 pary.....nie sądziłąm że to taki badziew
jest , zamierzam wogóle reklamowac te buty bo niemozliwe się
ponaciagały.Zrobiliśmy równiez wkładki na polecenie pani doktor ale
jakies dziwne bo zwykły kawałek skóry i tylko po wewnętrzen stronie
od spodu podklejone jest kawałek czegoś i mam wrażenie że nie do
końca są dobre ,a mam porównanie bo wczesniej Natalia już chodziła
we wkładkach (robione na prądnickiej po badaniu ,Natalia stała na
takiej podświetlonej szybce i pani zaleciła jej takie wkładki)
takich jakby "korytkowych" i bucikach Nemo po domu i było bardzo
dobrze .W międzyczasie kupilismy równiez Aurelki takie balerinki ale
córcia w nich starsznie się potyka i przewraca :(( Chciałam aby
specjalista obejrzał córci nog , więc obejrzał i zalecił badziew .
Musze kupic jakies sandałki dziecku bo ten Ani-but kompletnie się
nie nadaje , nóżki jakies wykrzywione koszmarnie :( Mam na oku dwie
firmy Memo i Rena , wydają się toporne aczkolwiek solidne .Czy
warto ?? Bo już niemam siły tyle kasy poszło w błoto :((