Gość: zażenowany
IP: *.dynamic.chello.pl
30.12.10, 01:29
Drodzy forumowicze, mam dziwny moze problem ale...napiszcie co o tym sadzicie.
Od razu napisze ze nie mam nic do niepelnosprawnych, dla mnie to normalni ludzie, i nie jestem trollem.
Moim sasiadem jest malzenstwo z dwojka dzieci w tym corka niepelnosprawna, ktora teraz w styczniu ma miec studniowke. Otoz ta dziewczyna nie ma partnera do zabawy, tak w ogole nigdy nie miala chlopaka,mysle ze dlatego ze jest chora. Justyna (bo tak ma na imie) choruje na porazenie mozgowe - jej chorobe widac, bo niewyraznie mowi, ma asymetrie twarzy i nideorozwoj prawej reki (krotsza reka mniej wiecej o 10 cm). Studniowka sie zbliza i rodzice uparli sie by znalezc dziewczynie partnera na ta impreze, zreszta z tego co wiem to ona chce zaimponowac kolezankom, ze moze miec faceta. No i jej rodzice na sile szukaja faceta na ta jedna noc, chetnych nie ma jak narazie no i ostatnio moja mama , ktora jest bardzo wrazliwa osoba, rozmawiala z mama Justyny i zadeklarowala, ze moge isc z nia na ta studniowke, bo akurat wtedy mam wolne - nie ide do pracy. Powiedzialem mamie, ze nie ma mowy! Po pierwszenie lubieimprez masowych mimo iz mam dopiero 23 lata,po drugie, ta dziewczyna mnie nie "kreci" a mowiac szczerze nie wyobrazam sobie byc z dziewczyna niepelnosprawna w zwiazku czy nawet na zabawie - po trzecie nie zamierzam udawac faceta Justyny,bo zwyczajnie nie lubie udawania czegokolwiek. Z Justyna tez rozmawialem, przeprosilem, ze nie pojde z nia bo nie cierpie takich zabaw no i teraz jej rodzice i moi starzy sa na mnie strasznie obrazeni i oburzeni, ze biedna dziewczyna jest chora i ze nawet z litosci nikt nie chce z nia na studniowke isc....Co mam teraz zrobic?! Nie chce robic czegos wbrew sobie- a szczerze mowiac, to mysle, ze nawet gdybym z nia poszedl na ta impreze,to jej znajomi stwierdziliby ,ze podplacila kolesia na jedna noci mogliby ja wysmiac.
Co robic, by rodzinka i sasiedzi przestali mnie wytykac palcami jako "nietolerancyjnego"?