Dodaj do ulubionych

szpital św. Łukasza

14.05.07, 13:00
Dostałem propozycję pracy w tym szpilatu a nie jestem z tarnowa. bardzo
jestem ciekaw jakie jest wasze zdanie o tym szpitalu, a może są tu pracownicy
tego szpitala? Jak zarabiają lekarze w tym szpitalu, jaki tam ogólnie panuje
klimat? Za wszystkie opinie dziękuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • glazurek Re: szpital św. Łukasza 19.05.07, 22:42
      Jako pacjentka chwalę sobie bardzo ten szpital. :) Jako prajtykantka sprzed
      kilku lat również. Nic nie wiem o zarobkach, ani o wewnętrznym klimacie między
      pracownikami.
    • rafmal_tarnow Re: szpital św. Łukasza 06.11.07, 11:40
      podobno szpital E.Szczeklika został umieszczony na liście
      najlepszych szpitali w Polsce - wiecie coś więcej na ten temat?
    • gabii86 Re: szpital św. Łukasza 28.12.07, 18:43
      Ja również byłam pacjentkom tego szpitala i niestety dobrze sie o nim nie moge
      wypowiedzieć. Juz nigdy w zyciu tam nie pójde sieleczyć! Prawde mówiąc to omijam
      z dala to miejsce... Naprawde mam bardzo nieprzyjemne wspomnienia z tym miejscem
      i z osobami tam pracującymi...;( A dlaczego?? To długa historia...
      • gregorak Re: szpital św. Łukasza 28.12.07, 20:13
        gabii86 napisała:
        > A dlaczego?? To długa historia...

        Opowiedz. Poczytamy.
        • gabii86 Re: szpital św. Łukasza 28.12.07, 22:31
          W wieku 15 lat zaczęły sie moje problemy ze zdrowiem...oczywiście szereg badań i
          jedna diagnoza: mam raka;/ (miałam guza na prawym płacie tarczycy) Oczywiście
          wtedy ja nie znałam prawdy tylko moi rodzice. Badania robiłam prywatnie i lekarz
          nakazał jak najszybciej to wyciąć. Trafiłam do szpitala św. Łukasza na odział
          chirurgi. tam miałam robione jeszcze inne badania krwi jakieś prześwietlenia i
          takie tam. No i ta operacja! Wszystko poszło bardzo dobrze. Pamiętam jak po
          wszystkim przyszedł do mnie lekarz i powiedził ze wszystko jest ok i nie mam sie
          czym martwić i co najlepsze ze w płacie tarczycy który mi wycieli nie było
          żadnych zmian chorobowych... Wyszłam do domu i naprawde wszystko było oki. Po
          jakims tygodniu wziełam do rąk mój wypis ze szpitala... był tam jeden szczegół
          który zaczął mnie zastanawiać. mnie i moją mame. w opisie było, że wycieto mi
          lewy płat tarczycy;/ ( czyli wychodzi na to ze ten zdrowy, bez guza) na początku
          myślałam i miałam taka nadzieje ze jest pomyłka w opisie, a ze wycięto mi to co
          miało byc wyciete. po wizycie u wszystkich lekarzy którzy robili mi wszelkie
          badania i zabieg okazało sie niestety ze wycieli mi zdrowy płat tarczycy a ten z
          guzkiem zostawili. W takim razie lekarz który mi to zrobił powiedział ze wytnie
          mi i ten drugi. Wczesnej jednak zalecił badanie, biopsje, która wykazała ze ten
          guzek to nie rak. jest nie groźny. i wyszło ze nie dość ze operacja źle zrobiona
          to jeszcze niepotrzebnie;/ no i teraz na lekach jestem pewnie juz do konca
          zycia. no dobra to tyle o tym. Potem oczywiście szpital chronił tego lekarza i
          nie chcieli wziąść winy na siebie. po jakims czasie dowiedziałam sie ze lekarz
          ten nie pracuje juz w tym szpitalu gdyz został zwolniony za szereg takich błędów
          lekarskich. dla mnie to smieszne było ze ytrzymali takiego lekarza który ciągle
          wyrządzał jakis uszczerbek na zdrowiu pacjętów . mam nadzieje ze to jak to
          opisałam jest chociaż troche zrozumiałe. Oczywiście w całej tej historii było
          jeszcze wiele epizodów o których już nie wspominałam.
          • dyzurna Re: szpital św. Łukasza 31.12.07, 15:43
            gabii dlaczego nie pozwalas tego szpitala na Boga? mam w rodzinie
            prawnika malo tego szpitalnego prawnika moge ci sie dowiedziec czy
            masz szanse na wygrana? w takich sytuacjach skarzy sie szpital i
            dostaje ciezkie odszkodowania!
            ja tez z tym szpitalem mam okropne wspomnienia. o malo nie
            zaglodzili mi dziecka :(
            • gabii86 Re: szpital św. Łukasza 01.01.08, 18:12
              mi sie wkoncu udało wygrac sprawe i dostałam odszkodowanie, ale naprawde uwierz
              mi ze nic nie wynagrodzi mi tego co przezyłam... A co do Twojego dziecka to
              pewnie tez była przykra sprawa. jak kiedyś znajdziesz troche czasu to napisz cos
              o tym...
    • moniqe-01 Re: szpital św. Łukasza 02.07.08, 16:03
      moim zdaniem jest to najgorszy szpital z jakim miałam styczność a raczej mój
      kolega, otóż 2 tyg. temu bardzo go bolala glowa wymiotował mdlał itd.
      Pojechaliśmy więc najpierw do szpitala w Brzesku tam zrobili mu rezonans
      magnetyczny i tomografię głowy i stwierdzili, że jest to krwiak nowotwór
      złośliwy i chcą go operować. Kolega się nie zgodził i poprosił o przeweiezienie
      do szpitala w Tarnowie wiec czekalismy prawie 10 godzin az ambulance go łaskawie
      zawiezie. Gdy już sie tam znalazł (czyli w szpitalu św. Łukasza w Tarnowie)
      powtórzono mu badania i ordynator potwierdził diagnoze, kolega leżał tam 6 dni
      nie pozwolono mu chodzić, wyżywienie ohydne, personel olewający totalnie
      wszystko i WSZYSTKICH. Musze zaznaczyc jeszcze, że poinformowano nas ze
      możliwość operacji jest znikoma i tylko moze sie odbyc w Bydgoszczy, ogólnie
      dawano mu kilka dni życia, on i jego narzeczona byli kompletnie załamani ta
      wiadomoscia lecz załatwilismy mu miejsce w Krakowie na Botanicznej(Collegium UJ)
      tam okazało sie ze Marcin moze chodzic przedwczoraj zrobiono mu dopiero biopsję
      i okazało sie, że to nie jest żaden nowotwór tylko naczyniak będzie miał
      oczywiście radioterapię ale tylu nerwów jakich oni doznali jestem pewna ze nikt
      by nie chciał. Jednym słowem persunel w szpitalu w Tarnowie i Brzesku jest nie
      kompetentny, opryskliwy i wogóle nie pomocny, no i liczy się tylko ŁAPÓWKA!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka