27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ

27.02.10, 08:40
Kochani, chyba dzisiaj pierwsza się budzę. Sny cudne miałam, kwieciste i kolorowe, dlatego tez czymś kolorowym dzień rozpoczynam.
Spokojnego, ciepłego weekendu wszystkim którzy nadejdą smile


Przez dwa dni, południowe wiatry niosły ze sobą śródziemnomorskie upały i nawet pokryły drzewa nalotem żółtego, subtelnego pyłu aż z obrzeży dalekiej Sahary. Zaraz potem, raptowne ochłodzenie połączone z przelotnymi Rzęsistymi Deszczami napędziły już o zmierzchu tumany ciepłej i lepkiej mgły, które przybierając najbardziej fantastyczne kształty, aż do samego rana, błąkały się cicho po wszystkich zakątkach ogrodu. Julenka stała na schodkach tarasu i trzymając palcami brzegi swojej ulubionej, błękitnej sukienki, kołysała się lekko, jakby chciała dopasować swoje ruchy do ledwie wyczuwalnych powiewów wiatru. Gdzieś z głębi Lasu dobiegało uporczywe dziobanie Stopuka, chwilami, tłumiony wilgotną ziemią, odgłos niespiesznego truchtu sarny, z liści skapywały krople rosy i z dźwiękliwym szelestem gubiły się pośród traw. Julenka odetchnęła głęboko chłodnawym powietrzem, orzeźwiającym i pełnym intensywnych woni otwierających się ku słońcu kwiatów.
Ach, jaki cudowny dzień, tak kryształowego poranka dawno już nie było, to ta nocna mgła, niczym miękka szmatka, wypolerowała wszystko do połysku. Trochę szkoda, bo jestem pewna, że wraz z mgłą przeszła poprzez ogród Wielka Ślimaczyca Srebrzysta, a tak wszystkie ślady zostały zatarte i gdyby nie to, że znowu pogubiła trochę swoich dzieci, to w ogóle bym o niej nie pomyślała. Spójrz na te slimaczęta, są takie nieporadne i ślamazarne, czy myślisz, że to może zupełnie świeże pokolenie takich od czasu do czasu sierotek?
Julenka zrzuciła sandałki i roztupując bosymi stopami gęsto wśród traw rozsianą, błyskotliwą rosę, ruszyła na swój co porankowy przegląd ogrodu. Parokrotnie okrążyła ukochane krzewy herbacianych róż i zaciągając się głośno ich odurzającym zapachem pokazała mi z daleka trzy palce, oznajmiając w ten sposób liczbę świeżo rozkwitłych pąków. Chwilę rozgarniała kępę koniczyny, jak zwykle sprawdzając czy nie pojawiła się w niej ta czterolistna, przynosząca szczęście....i znalazła ją, gdyż sekundę potem, w porannej ciszy zadźwięczał jej, pełen szczerego zachwytu, głosik.
Ach, jest, jeszcze bardzo malutka i nieśmiała, pewnie nawet nie wie, że jej przeznaczeniem jest dokonać czegoś wielkiego i nie myślę tu o czymś co jest tak duże, że sięga do chmur, albo jeszcze wyżej, przecież niekiedy choćby okruszek cudu potrafi chwilą radości przysłonić cały świat. W naszym ogrodzie jest bardzo dużo okruszków i jak widzisz, codziennie znajdują się zupełnie nowe.
Julenka, śmiejąc się głośno i rozkładając rączki jak do lotu, zaczęła pląsać wesoło pośród kwitnących krzewów, policzki jej poróżowiały, oczy błyszczały zachwytem, nastroszone wilgotnym powietrzem kędziory otaczały jej główkę pozłocisto rozedrganą aureolą i w tańcu tym bardziej przypominała rozbawionego, leśnego duszka niż małą dziewczynkę w zwykłej, codziennej sukience. Nagle, mijając gruszę Walerię, zatrzymała się w pół kroku, powolutku, z najwyższą ostrożnością osunęła się na kolana, wyraz niedowierzania pojawił się na jej twarzyczce a zadyszany głosik pobrzmiewał nieopisanym zdumieniem.
Ach, spójrz, czyżby koniczynka aż tak szybko dokonała cudu? Jeszcze wczoraj nic nie widziałam, pomimo że wszystkie nowe pączki dokładnie obejrzałam przez lupkę, aby wiedzieć, kiedy wyklują się z nich kwiaty, a dzisiaj wychyla się już z traw malutka roślinka i ma takie same listki jak Waleria, i to jest na pewno jej córeczka. Muszę otoczyć ją malutkim płotkiem, żeby mąż Pani Sąsiadki nie skosił jej przez nieuwagę, mężczyźni są często tacy rozkojarzeni. I wiesz, tak sobie pomyślałam, że nie potrzebuję wymyślać dla niej nowego imienia, po prostu zdrobnię imię jej mamy i nazwę ją Walerianka.
    • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 08:58
      Cześć AL, rodzicielko Julenki big_grin
      U Ciebie już wiosna? Świetnie, to i do mnie musi zawitać smile Jeszcze
      nie podziękowałaś za kolorowe sny...przecież ja Was wszystkich w
      nocy otuliłem delikatną zwiewnością marzeń sennych jak kołderką
      utkaną z lekkości bytu człeczego
      wink

      Julenka na powitanie dnia smile Nie zapomnij umieścić Julenki we
      właściwym miejscu, do poprzednich Julenek smile
      • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 09:11
        Hardy, rzeczywiście jak mogłam nie podziękować za tę kołderkę opatulającą wink Jestem przekonana, że tylko dzięki niej sny miałam takie...no takie kwieciste... nie do opisania. Kwitło dosłownie wszystko, nawet pnie drzew oplatane były lianami kwitnących orchidei, czegoś takiego jeszcze nie śniłam....a do tego całą noc świeciło słońce - a mimo to spałam jak ten aniołek na chmurce...
        Mam takie dziwne wrażenie, że w ten weekend wydarzy się coś wspaniałego....przydałoby się smile smile

        A że u mnie pogoda niesamowita, zapowiadają 16 stopni i połyskliwie jest na świecie niczym w samym środku olbrzymiego diamentu, przeto postaram się jak najwięcej czasu na powietrzu spędzić

        ....ale przedtem poranne szlify, no i kawę dokończyć muszę smile
        • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 09:32
          Ach, i jeszcze coś.smile
          Tak się dzisiaj czuję, że najlepiej wyrazić ten stan...oczywiście Puchatkiem smile

          "Słońce grzało tak rozkosznie, a kamień na którym siedział od dłuższego czasu, był tak przyjemnie ciepły, że Puchatek już sobie postanowił, że przez całą resztę poranka będzie siedział pośrodku strumyka i cieszył się z tego, że jest Puchatkiem."

          ....z tym, że ja nie tylko przez resztę poranka, ale i przez cały dzień wink
          • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 09:56
            al-szamanka napisała:
            > Ach, i jeszcze coś.smile...


            ...i co, i co dalej z Tobą i Puchatkiem, AL ?!smile A ode mnie
            na piękny poranek masz kiss
            ...może jeszcze jakaś z Pań się pojawi...póki mam chęć całusami
            weekendowo obdarowywać...wink
            • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 11:31
              Ach jak pięknie, jak pięknie zrobiło się na PODWÓRKU! Tego mi było trzeba. I sny
              dzisiaj piękne miałam a po przeczytaniu Al, Twojej Julenki rozmarzyłam
              się tak, że już chciałabym bosą stopą po zroszonej trawie pobiegać. Ale rano,
              mimo snów pięknych, proza życia sprowadziła mnie do parteru i
              musiałam...ćwiczonka rozpocząć...

              Dlaczego mnie tak pokarało?!
              Komuż, ach komuż coś winnam?
              Że... z odkurzaczem, co rano,
              Dzień każdy wciąż rozpoczynam?

              Mówicie, że w ramach ćwiczonek?
              Że to dla mojej kondycji?
              A niech te ćwiczonka gęś kopnie!
              I dywan bez sierści się ziści!!! suspicious

              Licząc na Twoją całuśność, Hardy i na nieustającą łaskawość dla
              blondynek, proszę, ach proszę o całusek, który doda mi skrzydeł do...odkurzania
              wykładzin dywanowych c.d.

              DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO smile)) kwiat
              • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 11:48
                Karen...dubeltowo całuję kiss kiss smile - raz na przywitanie
                przedwiosenne...aby już zawitała do nas smile....a drugi raz aby te
                ćwiczonka przy odkurzaniu lżej i szybciej minęły smile Nie zapomnij
                tylko po odkurzaniu kilka skłonów gimnastycznych wykonać...poważnie!
                Przy odkurzaniu mięśnie się usztywniają w jednej , złej
                pozycji...trzeba je rozluźnić smile
                • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 12:12
                  Hardy, wow, wow...to ja dubeltowo odcałowuję kiss kiss

                  Pamiętam, pamiętam o zmianie pozycji big_grin...po odkurzaniu
                  zabieram się za... mycie okien suspicious

                  Paaa, do potem...jak będę jeszcze w stanie ruszyć ręką i nogą suspicious
                  • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 13:03
                    U mnie okna zostały umyte (wspólnie, wspólnie) w ubiegłym
                    tygodniu...więc TE ćwiczenia już na razie za mną...chociaż z
                    doświadczenia wiem że ledwie mycie okien jest już za mną to
                    automatycznie kolejne jest przede mną...sad

                    Przyjemne...kto mnie dzisiaj jeszcze obcałuje? Się zrewanżuję! wink
                    Ups! Bym zapomniał...pełć moją jednopełciową z tego wyłączam...big_grin
                    • kogucik.2972 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 14:10
                      ... a szkoda, bo już się rozpędziłem....big_grin

                      cześć wszystkim !


                      Normalnie byłem tu już wcześniej, zaczytałem się w opowiadaniu Al i zwyczajnie
                      zapomniałem cześć powiedzieć.... big_grin
                      • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 15:43
                        Oooooo, nie ma więcej Pań chętnych do obcałowania? No to jeszcze raz , Hardy dla Ciebie kiss ale i dla Kogucika kiss tak będzie sprawiedliwie. Ufff...nóg nie czuję, plecy bolą ale resztki sił w rękach zostały to przysiadam na chwilę i odpoczywając piszę:

                        O, pufie wygodny, z mięciutkiej skóreczki.
                        Przyjmij moje członki i małe członeczki.
                        Daj chwilę odpocząć i zaznać rozkoszy
                        Bo siedząc na tobie mogę zamknąć oczy.

                        Zamknąć sobie oczy, równo pooddychać
                        I nie myśleć co jeszcze mam dziś..powymywać.
                        Dywan odkurzony, okna też umyte
                        Więc teraz, mój pufie, daj odpocząć chwilę. smile

                        ...a jeszcze zakupy...wrrrr...nie lubię soboty i już suspicious
                        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 17:11
                          Nie ma innych pań to ich nie obcałuję smile Przynajmniej Karen jeszcze
                          jednego całusa sprezentuję big_grin kiss
                          Ale pewnie całus poszedł w powietrze...pewnie Karen już na
                          zakupach uncertain ...ja zaś wróciłem z godzinnej wycieczki po lesie na
                          skarpie wiślanej, pobrodziłem ścieżkami w roztapiającym się śniegu,
                          popatrzyłem w dół...płynie Wisła, płynie, kawałki kry się kołyszą w
                          nurcie...śniegi powoli się topią...może ominie nas większa powódź?

                          A Ty Kogucie nie pchaj się do całowania mnie! Koguciego dzioba nie
                          całuję! big_grin
                          • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 18:02
                            To ja Hardy, albo lepszy chodziarz jestem, albo u mnie jest po prostu więcej ścieżek do chodzenia. Wyszłam z domu ciut przed dwunastą, a wróciłam równo o siedemnastej. Przyznam, że zmęczona jestem, chyba minęły te czasy, że mogłam przewędrować dziennie 50 km i jeszcze dalej iść chciałam, albo nie mam należytej kondycji. Ale jak sam wiesz, kondycja rośnie w miarę ćwiczenia, wiec wraz z wiosną zamierzam częściej robić takie wypady.
                            Twój całus ścigał mnie zawzięcie po łąkach i lasach,a le dopiero na w drodze powrotnej mnie dopadł....jest wyraźnie powolniejszy niż ja.
                            A teraz, myślę, na jakieś jedzonko sobie zasłużyłam ....i na małą drzemkę wink
                            Karen, żeby tak pisać o stanie posprzątaniowym!!! Jestem tym po prostu przejęta wink
                            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:01
                              Ty lubisz chodzić a ja w domu ćwiczę, AL smile W tym roku chcę
                              jednak zacząć ponownie trochę biegać po kilku latach przerwy...samo
                              chodzenie to dla mnie tylko spacer...do tego w topniejącym śniegu po
                              kostki smile
                              Ale chwalę chwalę Twoje spacery, AL smile Tak trzymaj! smile
                              • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:06
                                Jedno oko otworzyłam, w kompa spojrzałam....Hardy, żebyś Ty widział te moje spacery. Momentami tak pruję, że nawet niektórych biegających z tyłu u zostawiam. Potrafię maszerować w stałym tempie 1km na 6,5 minuty. Spróbuj tak, a zobaczysz, czy będzie to spacerek smile
                                • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:51
                                  Tak nie spróbuję, AL smile Dla mnie ew. to 10 minut na
                                  kaem...gratuluję big_grin
                            • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:11
                              Witam Wszystkich, którzy są, będą, zajrzą, czytają - Wszystkich
                              smile. Wyspacerowany jestem do upadłego, z OBYDWOMA
                              osobnikami! big_grin, działkę również odwiedziłem, ale ciągle jest tam
                              nieciekawie. Krótko byłem. Najważniejsze, że dach nie uszkodzony,
                              chyba nic nie jest połamane, chyba wszystko przezimowało zdrowo.
                              Ciągle jednak szaro-buro, ciągle śnieg leży, bardzo powoli
                              topniejąc. W sumie powietrza nałykałem się do oporu, oddychając wg
                              zaleceń "szybko i głeboko" suspicious Wobec miejskiego powietrza, nawet tego
                              parkowego - ambrozja...smile AL - podziwiam, że pokonujesz takie
                              odległości, przez tyle godzin! Nie żebym ja kiedys nie wędrował, ale
                              nie aż tyle! (kurczę, 50 km! shock ). Powinnaś w piechocie byc
                              oficerem suspicious , o ile by takie damskie oddziały stworzono.
                              Trenowałabyś poborowe - i nie tylko wink. Patrz, Hardy godzinkę
                              spacerował i już syt chwały! suspicious
                              Pozdrawiam Podwórko smile
                              --
                              agfa
                              http://www.e-gify.strefa.pl/gify/lokomocja/statki/statki6.gif
                              • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:26
                                Widzisz, Agfo, moja Mama zawsze mówi, że jestem jak pekińczyk....one nigdy nie chodzą tylko biegają, ja natomiast nie chodzę, ale strasznie szybko chodzę - rzadko kto potrafi mi dotrzymać kroku i raczej jest tak, że ciągle muszę przystosowywać się do obcego rytmu, co wierzaj, bardzo jest uciążliwe.
                                Cieszę się, że na działce szkód żadnych nie masz, dach nad głową najważniejszy. No i podejrzewam, że jeden z OBYDWU osobników obleciał wszystkie zakamarki, a drugi wszystko smakowicie przespał big_grin , co jest jak najbardziej zrozumiałe
                                • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:46
                                  smile kwiat Czyli masz coś z ptaka, lub innych istot o szybkiej
                                  przemianie materii. Pewnie widzisz świat, jak film na zwolnionych
                                  obrotach? Ciekawe to musi byc uczucie, szkoda, ze sprawia Ci
                                  przykrość. Ja teraz na odwrót: patrzę tak, jakby to obok mnie świat
                                  zaczął pędzić...smile
                                  (Ale śladów młodej zieleni - nie ma! Nic to, poczekam, aż szamańskie
                                  abrakadabra podziała smile )
                                  • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:53
                                    Cześć Agfo smile Najważniejsze że nie masz zniszczeń na działce. A jak
                                    się zazieleni to i brudu nie będzie tak widać smile
                        • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:22
                          No to Karen zaimponowałas mi, przyznaję! Żeby umieć "lament
                          poetycki" stworzyć na temat trudów sprzątania, albo odę do pufa wink -
                          (westchnienie czułe do owego sprzętu, to jeszcze rozumiem smile), ale
                          wierszem?! Zdolności i poczucie humoru niepoślednie, umieć w
                          codzienności dostrzec coś warte takiego opisania. Brawo smile Mówiłem:
                          pisz! Pozdrawiam smile Tylko te małe członeczki mnie intrygują...wink
                          • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:57
                            Żadna tam intryga, Agfo smile Karen złożyła członki (ramiona) i
                            członeczki (palce) na wzmiankowanym pufie wink Widocznie lubi i marzy
                            o odpoczynku na pufie...puf puf big_grin
        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 09:46
          ...to teraz Ty mnie opatulasz wiosennie w orchidee, AL smile
          Mogłabyś jeszcze podzielić się temperaturą? Przypadłoby po 8 stopni
          dla każdego...znośnie i dla Ciebie i dla mnie wink
          Aaaa...wiosnę czuję więc właśnie do niej się przygotowuję...mam
          nadzieję że i Ty ćwiczonki odbywasz w tej chwili? suspicious
          • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 11:16
            Ćwiczonka, Hardy? Na te nie miałam czasu....właśnie wróciłam z zakupów, z bagażnikiem, jak na wegetariankę przystało, pełnym warzyw i owoców. Za godzinę nie znalazłabym już wolnego miejsca na parkingu, a tak, to czego nie lubię (czyt.bieganie po sklepach) mam już za sobą, więc teraz spokojnie mogę wybrać się na baaaardzo długą wędrówkę smile
            Aparat fotograficzny już zapakowałam, energia mnie dzisiaj wyjątkowo rozpiera, na śniadanie nie mam ochoty (jako prowiant parę kiwi ze sobą zabieram)....i bieeeeeeeeeeeeeeeeeeegnę, aby jak najwięcej z przecudownej pogody skorzystać...

            Do potem, mili smile
            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 11:42
              Twoje wędrówki w zupełności zastępują ćwiczonka, AL big_grin - bo
              one są ćwiczeniami ciała fizycznie i utrzymywaniem w
              sprawności...każda forma ruszania SIĘ przynosi to co chcemy
              osiągnąć...cieszenia się z własnego ciała smile
              • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:34
                Cześć, witaj Hardy! Ty przeczytałes, co AL napisała?!
                w ciągu 6,5 min. pokonuje cały kilometr?! I Ciebie wyzywa do
                konkurencji wink Tak ciągle zachęcałeś do "ćwiczonek"...suspicious
                Rrrany...Ja już nic nie mówię...To ja sobie pojadę ...tramwajem suspicious

                P.S. Od wczorajszego wieczoru dziwne rzeczy dzieją się z moim
                kompem. Zgrzyta, dosłownie zgrzyta i trzeszczy jak drzwi starej
                szafy, nie dawał się zamknąć, strony latały (i dalej latają
                chwilami) jak szalone. Dzisiaj dopiero po upływie niemal godziny
                udało mi się coś napisać! Co to byc może? Czy to tylko u mnie, czy
                jakieś ogólne zjawisko? sad
                --
                agfa
                http://www.e-
gify.strefa.pl/gify/lokomocja/tramwaje/tramwaje1.gif
                • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 19:58
                  Chyba nie ogólne zjawisko, Agfo, bo mój jakoś nie trzeszczy (odpukać w niemalowane drzewo).
                  I wcale nie wyzywam Hardego do konkurencji, On duży jest, to i kroki dłuższe stawia. Może by mnie nawet na pierwszych kilometrach wyprzedził, ale w ogólnym rozrachunku nie dał by rady, bo ja uparta jestem, a wy, panowie, szybko się takimi odległościami nudzicie, gdy nie można ich samochodem przejechać...sam wybrałeś tramwaj wink
                  • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 20:23
                    (a gdzie mój post? Drugi raz technika gdzieś nawaliła)
                    Nie będe konkurował z AL, Agfo smile AL zostawiam marszobiegi,
                    sobie ćwiczonka moje smile i igrce w piłkę smile Chyba wznowię tej wiosny
                    i trochę zacznę znów biegać po kilku latach przerwy smile Nieważne co
                    robimy, ważne że robimy big_grin
                    Teraz idę oglądać Justynę Kowalczyk smile
                    • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 20:43
                      Idź, idź, Hardy....dzisiaj coś wszyscy dużo chodzimy. Ale że tak prawie na noc chce Ci się z domu wychodzić? Mam nadzieje, że koncert będzie udanysmile
                      • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 22:19
                        To był oczywiście żart z tym koncertem, Hardy, właśnie się uspokoić nie mogę, bo Justynie kibicując wrzeszczałam jak szalona.
                        Wspaniałą walka, wspaniałe zwycięstwo!!!!!!!!!!!
                        Lewie dyszę wink
                        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 22:28
                          Ha ha hip hip hura!!! big_grin big_grin big_grin Mamy złoto Justyny Kowalczyk
                          !!! big_grin
                          I pogratulować pozostałym trzem Polkom - 11 miejsce, i pozostałe
                          dwie w pierwszej trzydziestce big_grin

                          AL, to naprawdę był koncert big_grin Wspaniała walka dwóch
                          najlepszych narciarek big_grin Teraz sobie wypiję Hunterse`a z pepsi smile Za
                          zwycięstwo Kowalczyk big_grin
                          • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 22:39
                            Brawo! Brawo! Brawo! Brawoooo Justyna!!! big_grin big_grin big_grin

                            I pora dzień zakończyć, TAKA ta sobota!
                            Zamiast na spacery, jak Al, Agfa, Hardy,
                            Mnie dopadła dzisiaj zaległa robota
                            Ale za to efekt - trudu mego warty smile

                            Zmęczona ale radosna bo złoty medal mamy ( od 1972r)
                            idę się oddać w objęcia Morfeusza. Życzę i Wam, moi mili
                            spokojnej nocy i...złotych snów.

                            DOBRANOC PODWÓRKO kiss
                            • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 22:46
                              Dobranoc Karensmile Dobranoc Podwórko

                              Radosnej, pozłocistej nocy smile


                              https://s.blomedia.pl/gadzetomania.pl/50080/medal-olimpijski-2010rok.jpg
                              • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 27.02.10, 22:52
                                Dobranoc Karen i AL big_grin Śpijcie rozgrzane biegiem smile ...o ile
                                szybko zaśniecie...po takich emocjach smile
                                A jeszcze dzisiaj Polki będą walczyły o brąz w łyżwiarstwie
                                szybkim smile
                                • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 00:44
                                  To były rzeczywiście wielkie emocje, radosne!! W połowie domu
                                  rozbrzmiewały okrzyki i oklaski big_grin big_grin. Prawdziwy, oczekiwany sukces!
                                  A zatem...
                                  Dobrej nocy Wszystkim.
                                  smile
                                  • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 01:16
                                    ...i doszedł niepodziewanie brąz panczenistek big_grin
                                    Też idę lulu...dobranoc Agfo i kto jeszcze zaglądnie...smile
    • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 07:46
      Śniegi puszczają, słońce się przebija...miłego dnia Wszystkim smile

      Jak to dobrze że że to nie jest 1900 rok...byśmy jeszcze żyli w
      epoce wiktoriańskiej...ufff...nie moglibyśmy tak swobodnie
      rozmawiać...precz z pruderią!!! big_grin
      • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 11:19
        Hardy, a co się stało, że Ty tak z rana z tą pruderią wyskoczyłeś. Chyba nie ma to związku z medalem Justyny ?wink
        A ja się dzisiaj lenię....ale jak mnie ochota najdzie, to może coś zdziałam smile...chociażby obiad ugotuję, bo przecież wczoraj, między innymi, 5 kg marchewki kupiłam.
        A słońce coraz bardziej zza chmur się przedziera - w nocy popadało nieco.

        Dobrego dnia, moi mili smile
        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 11:32
          Cześć AL smile No bo jak sobie popatrzyłem wczoraj na
          narciarki...i na panczenistki...i na stroje ich piękno kobiet
          ukazujące...to sobie od razu pomyślałem o czasach słusznie
          minionych...wiktoriańskich sprzed stu lat. I cholernie się cieszę że
          żyję TERAZ! big_grin
          • ulisses-achaj Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 12:08
            Cześć kochani.. smile Nie jestem fanatykiem sportu, ale wczoraj
            obejrzałem cały bieg na 30 km. Niezwykłe rzeczy tam się działy.. smile
            Po raz pierwszy chyba bezwiednie wczułem się w to, czego nie widać.
            Ile emocji, zaszłości, lęków, wątpliwości musiało choćby nieświadomie
            grać w tych kobietach. No i ten bieg był piękny również dlatego, że
            od pewnego momentu przypominał końcową rozgrywkę szachową. Ryzyko,
            zawierzenie sobie, walka, ból, słowem było w tym wszystko.. I dobrze
            sie stało , że p. Justyna nie przybiegła do mety samotnie; pojedynek
            z MB niezwykły - po obu stronach. Dwie wielkie sportsmenki. A przed
            p. Justyną chciałem uchylić kapelusza, gdybym go miał... smile smile
            Dobrego Dnia, Kochani... smile
            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 12:12
              Cześć Uli smile Myśłałem żeś wyjechał gdzieś na antypody bez
              pożegnania smile
              A sam bieg był piękny i dramatyczny jednocześnie. Zawierał ogromny
              ładunek emocji, wątpliwości, walki z własnym bólem a jednocześnie
              wiary e własne siły...piękny pojedynek dwóch wspaniałych
              sportsmenek big_grin
              I powtórzę - jak ja nie lubię pruderii, właśnie wiktoriańskiego
              wychowania...na czele z królową Wiktorią od której to
              słowo...SŁUSZNIE!...nabrało swojego znaczenia smile
              • ulisses-achaj Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 13:34
                Cześć Hardy.. smile Nie wyjechałem, ale dopadła mnie praca a oprócz tego
                jakaś wewnętrzna szarówka.. więc przynosić jej tutaj sie nie godziło...
                wink Ponieważ jednak u mnie już wiosna, panie sierżancie smile słońce i 10
                stopni, żyć się ponownie zachciało.. smile
              • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 13:38
                DZIEŃ DOBRY PODWÓRKO smile

                Jeszcze nie ochłonęłam po wczorajszym wieczorze. Złoto Justyny to podwójne
                zwycięstwo! Pokazała, że można być mistrzynią bez stosowania niedozwolonych
                środków ( mam na myśli rzekomą astmę wysiłkową niektórych zawodniczek ).
                Ale wczorajszy wieczór to także brązowy medal naszych panczenistek i ten medal
                ucieszył mnie jeszcze bardziej bo ma dla mnie wymiar osobisty smile
                • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 14:06
                  A ja się przeszedłem w słońcu...natura się budzi do życia big_grin
                  Ile jest prawdy w tym "problemacie astmy' tego nie wiem, więc się
                  nie wypowiadam. Jest złoto? Jest big_grin
                  Jeżeli brąz panczenistek ma "wymiar osobisty" to gratulacje, Karen
                  smile
                  • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 15:48
                    A widzisz, Hardy, już samo to, że nie wiesz "ile jest prawdy w tym "problemacie astmy" dowodzi zasadności wyjaśnienia. Jeżeli astma wysiłkowa zawodników jest prawdziwą astmą to powinni poddać się specjalistycznym badaniom, w niezależnych od MKOL, klinikach i uciąć raz na zawsze spekulacje. Tak postępują ludzie nie mający nic do ukrycia. Kłamstwo, manipulacje i kombinacje to pochodne pruderii. Ale krzyknę za Tobą - precz z pruderią! Tak na marginesie tylko dodam, że niestety są ludzie, którzy tak bardzo boją się o przyklejenie im łatki pruderyjności, że "poszło" im w drugą stronę. Pewnie z zazdrości, że nie osiągną nigdy wyżyn kultury, smaku, taktu, wzajemnego szacunku, otwartości i szczerości i umiejętności posługiwania się piękną polszczyzną na co dzień, nazywają ludzi z takimi cechami jak wymieniłam - pruderyjnymi. Dlatego tak bardzo się cieszę, że jestem na PODWÓRKU bo tu znalazłam ludzi, którzy nie są pruderyjni i prezentują inteligencję, kulturę bycia i słowa a przede wszystkim szanują się pomimo różnic - TU ZNALAZŁAM BRATNIE DUSZE I PRZYJACIÓŁ. Dziękuję Wam kiss
                    • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 16:27
                      Każde "przegięcie" jest przegięciem, Karen smile Zgadzam się.
                      Dobrze wiesz że jestem zwolennikime "złotego środka" - wszystko,
                      byle z umiarem. I drugiemu nie szkodzić smile

                      A królowa Wiktoria? Nie bez przyczyny fałsz i obłudę, pruderię,
                      nazwano "wiktoriańskim wychowaniem"...w pełni na to zasłużyła wink
                      • kogucik.2972 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 16:36
                        nooo czeeeść... big_grin a tak sobie przelatywałem. O astmie się wypowiadał nie będę, powiem tylko, że też czasami jestem nieźle podkręcony... suspicious jak dopinguję moje płucka do oddychania... big_grin ale wiem, z doświadczenia, że niektóre wziewki dają niezłego kopa...

                        cześć !
                        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 17:11
                          ...czyżbyś chciał rzec że nawet nie wiem "ile straciłem"? wink
                          Ale nie, nie skorzystam z wziewki dla kopa...jak nie potrzebuję to
                          nie potrzebuję smile
                          • kogucik.2972 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 17:41
                            nie wiesz co tracisz.... ja się kiedyś tak napakowałem, że dwie noce nie spałem
                            i na tyłku usiedzieć nie mogłem... big_grin dobrze, że to lato było.... o północy
                            zacząłem okna myć... big_grin Mamusia była zachwycona... big_grin
                            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 18:48
                              Nie denerwuj mnie oknami, Koguciku! Ledwie tydzień minął...big_grin
                      • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 17:42
                        " A królowa Wiktoria"? A niech jej ziemia lekką będzie bo ma niepodważalne
                        zasługi dla rozwoju Imperium Brytyjskiego. Z Brownem związała się po śmierci
                        swojego, ukochanego zresztą, męża. Tak ja Ty, Hardy uważam, że
                        fałsz,obłuda i pruderia ale także fałszywa bezpruderyjność wynikająca z
                        nieuzasadnionego kompleksu niższości, zasługują na jeśli nie potępienie to na
                        pewno na śmieszność. Natomiast na potępienie to zasługuje chamstwo, podłość i
                        wykorzystywanie innych ludzi do własnych celów. Zawiść, nienawiść i dno moralne
                        to cechy ludzi, którzy nie zasługują na miano człowieka. Wykorzystywanie innych,
                        pastwienie się nad nimi, manipulacja tylko dlatego, że ktoś jest szczery, że
                        otwiera się dla innych, że idzie przez życie z sercem na dłoni. Potwory zawsze
                        to wykorzystają, nie cofną się nawet przed życzeniem komuś śmierci. TACY LUDZIE
                        ZASŁUGUJĄ NA POTĘPIENIE!
                        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 18:54
                          No i właściwie wszystko już powiedziałaś, Karen smile Nie mogę uzasadniać
                          innego poglądu bo mam bardzo podobne zdanie smile Wiktoria też była prawdopodobnie
                          związana konwenansami - koniuszy Brown stał się jej "partnerem" dopiero po
                          śmierci jej męża, księcia Alberta...ale nie pochodził nawet ze średniej
                          szlachty, nie wspominając o książęcym rodzie. Więc się kryła przed "ludem" ale
                          to była tajemnica poliszynela na dworze królewskim. A ja jestem wrogiem takich
                          konwenansów i dzielenia ludzi według pochodzenia, majątku, rasy czy
                          wykształcenia. Interesuje mnie tylko - kim jesteś, jak postępujesz, co
                          reprezentujesz? A więc to co zależy OSOBIŚCIE od człowieka...i nic więcej smile
    • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 13:58
      Jak to miło znowu Ciebie zobaczyć, Ulissesie, chociaż równie miło byłoby Ciebie widzieć nawet z tą straszliwą szarówką, którą nie chcesz się z nikim dzielić winkRaz mógłbyś to wspaniałomyślnie zrobić.smile

      Zamierzałam się lenić, ale przeszła mi na to ochota, gdy zabrałam się za gotowania i krojenie 3kg marchewki, zaprawdę nieciekawa to praca, którą chce się jak najszybciej zakończyć, stąd nagły zanik lenistwa wink
      Teraz jednak z czystym sumieniem mogę pozwolić sobie na dłuższą przechadzkę...u mnie ciągle jeszcze 18 stopni smile
      • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 15:58
        Ile, mówisz AL? Osiemnaście?! I gdzie tu sprawiedliwość?!

        Wracając do tematu "w temacie marchewki" - wszystko jest względne.
        Lata temu... rzez prawie rok codziennie kupowałem 5 kilo marchewki,
        obierałem, tarłem ręcznie, wsypywałem do ściereczki i ręcznie sok
        wtedy wyciskałem. Nie dla mnie... Trzeba było widzieć kolor moich
        dłoni big_grin Jak widzisz AL, naprawdę wszystko jest względne suspicious
        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 19:50
          No to sobie odpocząłem na Przyzbie smile
          A Wy? Śpicie czy jeszcze eksplorujecie ścieżki i dróżki w
          poszukiwaniu kolejnych zwiastunów wiosny? big_grin
    • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 19:59
      A ja trochę w innym kierunku. Po długiej przechadzce, ale nie aż takiej jak wczoraj, przybiegłam do domu i co mi się wyjątkowo rzadko zdarza obejrzałam film w telewizji; "Kontakt" z Jodi Foster....już po raz drugi i tylko dlatego, że ma momenty zupełnie niekiczowate. A potem przypomniałam sobie rozmowę z Maseczką o s-f radzieckim, poszperałam trochę w necie i z wielkim rozrzewnieniem obejrzałam sobie parę fragmentów z "Diabła morskiego". Jako dziecko, już od połowy filmu, popadłam w wielki szloch, który nie pozwalał się utulić przez następne dwa dni...

      www.youtube.com/watch?v=vNDSJkN0Myg&feature=related
      ....i coś sobie przypominam, że chyba przez tydzień byłam w tym diable nieprawdopodobnie zakochana - był taki prześliczny wink

      • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 20:17
        "Kontakt"? Jeden z najlepszych filmów...i książka Carla Sagana smile
        Muszę sobie wrócić do starych książek SF i niektóre z przyjemnością
        znów poczytać...nie ma to jak stara klasyka smile Późniejsze, z lat 80-
        tych to już nie to...
        A tego filmu "Diabeł morski" w ogóle nie znam. Aż dziw...
        • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 20:31
          Hardy, nie dziwię się że tego filmu nie znasz, to taka naiwna, łagodna quasi-fantastyka bajkowa. W tamtych czasach akurat dla dziewczynek w sukienkach ponad kolanko. A młodzianek był taki piękny, wszystkie koleżanki miały jego zdjęcie (wycięte z gazety), ale moje uczucie były o wiele głębsze, gdyż z prawdziwym zaparciem zrezygnowałam z paru lodów bambino i za oszczędzone pieniądze kupiłam prawdziwe zdjęcie u fotografa smile

          • georg1960 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 20:55
            Czesc Wam Wszystkim, dobry wieczor, Al, Hardy, Ulisses,
            Kogicik, Karen, Masko, Agfo, WKN
            czy macie jakis prosty sposob
            na prosta chandre?
            • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:03
              Cześć, Georg, o tej porze roku o smętolenie bardzo łatwo, bo to człowiek nie wiadomo gdzie się znajduje, jedną nogą już w wiośnie, a druga jeszcze z zimowej zaspy wydostać się nie może. Wczoraj urządziłam sobie pięciogodzinną marszrutę i wierzaj, potem byłam tak zmęczona, że kompletnie o chandrze zapomniałam. Polecam smile
              • georg1960 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:08
                No tak Al marszruta 5 godzin, o Boze Ty moj! Ale ja teraz
                siedze w pracy, nawet nie wiem za co... Halny wieje, glowa boli...
                ehhhh.....
                • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:21
                  No, no, na halniaka to czasami podobnie reaguję, szczególnie jak jest ciepły wink wink wink
                  Może masz przy sobie jakąś ciekawą książkę, z tych, co to jak się w nią wczytać to o świecie całym zapomnieć można, o migrenie też. W ostateczności pozostaje sudoku i kawa ze szczypta kardamonu...wink
                  • georg1960 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:30
                    Ksiazke mam, a tak... "LEA" Pascala Merciera. Moj ulubiony autor.
                    ten z "Nocnego pociagu do Lizbony". Fantastyczny jezyk, piekny styl,
                    pelnia uczuc, doskonale charaktery. Polecam.
                    • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:45
                      uuuuuu, nie czytałam...ale jeżeli tak zachwalasz to sięgnę, gdy tylko czasu więcej mieć będę, co może długo potrwać, gdyż co rusz coś nowego i ważniejszego na pierwszym miejscu staje sad
                      A na dowód mojego zagmatwania w czasie przyznaje się, że ciągle z głowy mi wypada, czy jeszcze jesteś w stanie przedokęciowym, czy już po. Pierwsza możliwość w jakiś sposób i przyczyny chandry wyjasnic może.... wink

                      • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:58
                        Cześć Georg smile Miło Cię widzieć. Najlepszy na pozbycie się chandry jest
                        wysiłek fizyczny. Ruch na świeżym powietrzu albo "ćwiczonka" domowe. Właśnie
                        jestem po takiej anty-chandrowo-ćwiczonkowej sobocie. big_grin Pomogło! Polecam. Dobra
                        książka i film to już w ramach odpoczynku po wysiłku fizycznym.
                        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 22:15
                          No nie mówiłem?! Tylko ćwiczonka i zwiedzanie natury na świeżym
                          powietrzu w stanie przedwiosennym...na chadrę jest najlepsze big_grin
                        • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 22:31
                          Hardy ja raczej patrzę i oceniam ludzi ze względu na to JACY są a nie KIM
                          są. Nie zawsze da się żyć i nie liczyć się z konwenansami. W przypadku królowej
                          Wiktorii były to względy polityczne i dobro państwa. Tak przypuszczam bo brakuje
                          mi wiedzy na ten temat. Jest wiele sytuacji w naszym życiu, gdzie musimy się
                          zastanawiać czy to co mamy zrobić jest właściwe i czy tak wypada. Tak postępują
                          ludzie, dla których pojęcia moralności i etyki to chleb powszedni a nie
                          abstrakcja. Przecież sam ciągle, w pracy stajesz przed takim dylematem. Na pewno
                          nie raz "zagotowało" się w Tobie i najchętniej zdzieliłbyś "delikwenta" lub
                          powiedział mu co o nim myślisz i to jego językiem ale to właśnie konwenanse nie
                          pozwalają Ci na to. Co z tego, że naturysta lubi chodzić nago. Przecież nie
                          wyjdzie na ulicę rozebrany. Wolność człowieka nie polega na tym, że robi to co
                          mu się podoba ale na tym, że nie ma kompleksu niższości.Wolny i mądry człowiek
                          szanuje ludzi, którzy są lepiej wykształceni, mają talent, lepiej wyglądają czy
                          mają więcej pieniędzy. Agresja, zakłamanie a także pruderia biorą się z
                          kompleksu niższości. Człowiek, który zna swoją wartość uzna to, że inni są od
                          niego lepsi w jakiejś dziedzinie czy sferze życia. Prostak i cham zawsze w
                          poczuciu własnej beznadziei będzie się starał ściągnąć tego "lepszego" do
                          swojego poziomu. Oczerni, wyśmieje ( między innymi postawę moralną i nazwie ją
                          pruderią), rzuci obelgami i to w języku rynsztokowym tego, który w jego
                          mniemaniu jest lepszy. Człowiek z klasą, na poziomie zawsze przyzna się do błędu
                          i przeprosi bo jego ego na tym nie ucierpi smile
                          Lubię takie dyskusje, Hardy. Dziękuję. Mogłabym rozmawiać całymi
                          godzinami ale dzisiaj już trochę późno więc może zakończmy? Przecież, jak
                          zechcesz i może ktoś jeszcze, zawsze możemy kontynuować albo powrócić kiedyś do
                          tego tematu. W każdym razie ja zawsze jestem do tego gotowa smile
                          • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 22:49
                            Karen, jest dokładnie tak jak mówisz smile Wiele razy rozmawialiśmy o tym, ale ja zaczynałam z innego końca, zawsze mówiłam, że znam swoją wartość, wiem kim jestem i dlatego nikt nie jest w stanie mnie obrazić...bo przecież ktoś obrzucający mnie inwektywami nie przekona mnie w ten sposób, że właśnie takie mam przywary jakie on mi zarzuca.wink I dlatego akcje trolli nigdy nie wyprowadzały mnie z równowagi.
                            Ja też dzień zakończyć muszę, jutro nowopracny tydzień się zaczyna..

                            Dobranoc i spokojnej nocy wszystkim smile
                            • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 23:20
                              Nawet dzisiaj nie porozmawiałyśmy Al ale tak to jest. Jeszcze nadrobimy mam nadzieję smile Spokojnej nocy i miłych snów, dobranoc smile

                              Dobranoc Wszystkim smile
                            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 23:25
                              Karen - moje "kim jest" nie oznaczało jego pochodzenia czy
                              majątku rodowego tylko co sam osiągnął i przedstawia...
                              Napisałem: "Interesuje mnie tylko - kim jesteś, jak postępujesz, co
                              reprezentujesz? A więc to co zależy OSOBIŚCIE od człowieka...i nic
                              więcej". Tylko tyle i aż tyle mnie w drugiej osobie interesuje. Więc
                              mamy podobne poglądy...może nie we wszystkim takie same ale
                              podobne smile Co zaś do osądu mojej osoby przez innych - interesuje
                              mnie tylko opinia ludzi których sam cenię...co nie znaczy że zawsze
                              się z nią zgadzam ale biorę pod uwagę i oceniam. Natomiast opinia
                              trolli? - im bardziej atakują tym bardziej atakowanego
                              wywyższają...tu opinia moja z opinią AL się pokrywa smile

                              Dobranoc AL i Karen smile
                          • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 19:16
                            Witam Karen, Hardego - Wszystkich witam. Powracam do Waszej
                            rozmowy o pruderii. Jako najbardziej typowy przykład pruderii,
                            równoważac to pojęcie z zakłamaniem, dwulicowością, hipokryzją i
                            czymkolwiek jeszcze (jest obfitość synonimów) - użyliście oboje
                            przykładu Królowej Wiktorii i Jej koniuszego. Jako najbardziej
                            typowego przykładu. Czasy Królowej Wiktorii, które tak precyzyjnie i
                            wnikliwie opisał John Galsworthy (a przebrnąłem całość Sagi
                            rodu Forsyte'ów, swego czasu! smile wcale nie jawią mi się jako
                            najbardziej zakłamane. Mnie się zdaje, że podobne racje, jakie
                            najprawdopodobniej towarzyszyły Królowej Wiktorii (jeśli?), ciągnęły
                            się przez wieki całej historii ludzkiej. Chodziło o trwanie i
                            zachowanie państwa, scalenia pół chłopskich, utrzymania większego
                            stada baranów. To całkiem coś innego, niż pruderia, to interes - na
                            różną skalę rozumiany, od drobniutkiej, chłopskiej - po najwiekszą,
                            jaką kiedyś była racja stanu. I taka tradycja istnieje do dziś,
                            prawda - w naszej cywilizacji śladowo, ale jednak.
                            W przeciwieństwie do Was, pojęcie pruderii rozumiem zupełnie
                            inaczej - całkowicie fizycznie. Zjawisko pruderii - to milczenie o
                            sprawach seksualności, zamiatanie takich spraw pod dywan. "Królowa
                            hiszpańska nie ma nóg!". Pani Dulska wolała, aby się działo w domu i
                            po cichu, udając, że nie widzi, choć widziała, wiedziała i wiedzieli
                            wszyscy. Dulszczyzna ciągle kwitnie i ma się świetnie. Nie mówimy
                            głośno, w mediach, o prostytucji, o zjawisku jakże masowym - ale
                            wszędzie ktoś bardzo chętnie wynajmuje lokale dla agencji
                            towarzyskich, dla "getlemen's clubów ", zza wycieraczek
                            samochodowych wyciąga się każdego dnia \pliki ulotek o treści nie
                            pozostawiającej żadnych złudzeń. W tivi, prasie - wszędzie. Fanny
                            Hill wyszła ze swojego przybytku. I co? Cisza...Niechby ktoś
                            postawił wniosek o ucywilizowanie procederu shock , jak to ma miejsce w
                            innych krajach, dla dobra tych kobiet - ale i dla "usługobiorców"
                            też. Już słyszę te krzyki: skandal!!...Dlaczego?! Bo kiedy się
                            nie mówi, to nie ma sprawy!
                            Oto polska pruderia. Znany mi z
                            żywej opowieści "o dawnych czasach", a nie z literatury, obyczaj
                            prowadzania młodego panicza do odpowiedniego przybytku, aby
                            przeszedł inicjację - niby wszyscy wiedzieli, to był zwyczaj,
                            tradycja (no, o ile ofiarowaty był taki ktoś, należy dodać).
                            Dulszczyzna = pruderia.
                            To już z łezką rozrzewnienia na tym tle można wspomnieć, jak to
                            panie w mieście Zopott, przyodziane w majty i falbanki po
                            kostki, "kapały się" w zabudowanych ze wszystkich stron kabinach,
                            postawionych w morzu! I czy to była pruderia, czy dobre obyczaje?
                            Dziś w markecie widziałem przykucniętą dziewczynę, która spodnie
                            miała opuszczone no...można było okrągłości wziąć w rękę. Az się
                            prosiła. Prowokacja? Czy epoka wiktoriańska nie miała też swoich
                            dobrych stron? Bo kiedy coś jest tak bardzo "obnoszone" - nie
                            zostawia śladu niedopowiedzenia...
                            • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 19:44
                              Dobry wieczór Agfo smile Podpisuję się pod Twoim każdym zdaniem i to dwa razy. Dziękuję bo Twoja opinia potwierdziła moją..hmm..trochę obronę królowej Wiktorii. Jedynie jeszcze dodam do tych "obnoszonych i prowokujących"...krągłości; czy to nie jest hipokryzja, kiedy przeszkadzają komuś chusty na głowach muzułmańskich uczennic a nie przeszkadzają właśnie te prowokujące zachowania i sposób ubierania?
                              Zajrzałam tylko na chwilę, może Hardy jeszcze zechce dodać coś na ten temat?
                              Na razie, do później smile
                              • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 21:29
                                Witam wieczornie smile Cóż tu dodać? Podsumowująco - dla mnie pruderia
                                jest rozziewem między naturalnością a fałszywą cnotliwością, między
                                tym co się robi i udaje "pro publico",na pokaz a tym co się robi
                                prywatnie...
              • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:10
                Najlepszą odpowiedzią na chandrę przedwiosenną są ćwiczonka z
                rańca...otworzyć okienko, kilka ruchów...i już czuję jak energia
                wraca...big_grin
                • georg1960 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:20
                  Hardy, ale jak otworzyc okienko rankiem skoro teraz ciemna
                  noc? Albo trzeba sobie tak z naciskiem wmowic, tak pozytywnie, ze to
                  nie ciemnosc, a jasnosc jakas taka duchowa chociazby? Jakos sie
                  zebrac trzeba, prawda. A masz racje: rzadko tu sie ostatnio
                  odzywalem...
                  • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 22:22
                    Georg - siła woli jest siłą przekonania siebie - wystarczy
                    tylko stwierdzić że to to za oknem to normalny poranek. Przecież i
                    tak to co niby "widzimy" to informacja przetworzona przez mózg i
                    ponownie "wyświetlona w ośrodku tworzenia obrazów big_grin

                    Zaś co do częstości odwiedzin Podwórka - każdy jest tak często jak
                    ma możliwość i ochotę...tu nie ma obowiązku smile
            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:08
              Cześć Georg big_grin Mam - rozmowy na Podwórku suspicious Nie znam
              lepszego sposobu big_grin "Kto rzadko przychodzi to sam sobie szkodzi
              "...wink
          • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 28.02.10, 21:12
            To i od razu mów tak, AL, że to był film dla sentymentalnych
            trzpiotek, dziewczątek-podrostek...my chłopy, na poważne filmy SF
            tylko chodziliśmy big_grin
    • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 07:12
      Nie chce się Wam z rana wstać, moi mili? To pomyślcie że
      dzisiaj już 1 marca...a więc wreeeeeszcie wiosna nadchodzi smile
      Od razu sie obudzicie wink
      I pobawmy się znów słowem...albo w treści poważnego czy też bardziej
      żartobliwego, jak to na Podwórku...umieśćmy smile
      • georg1960 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 08:28
        Witajcie WKS i WKN, słońce tak pięknie świeci i wiatr ustał, a i
        ćwiczonka pomogły wink
        Milutkiego dzionka.
        • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 08:35
          Cześć Georg smile U mnie toże samo...tylko wszystko na abarot -
          słońca nie widać (nie to że nie ma...jest, tylko nie widać big_grin),
          wiatr potężnie zaczął dmuchać, ćwiczonka jeszcze trwają...big_grin

          Wiosna! Chce mi się ćwiczyć...a to u mnie najlepsza oznaka
          zbliżającej się wiosny wink
          • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 10:28
            Dzień dobry moi mili smile

            Hardy już pobiegł do pracy ale wcześniej poćwiczył. Georg po porannych ćwiczeniach anty-chandrowych. Ja też już rano poćwiczyłam. Hardy, powinieneś być zadowolony bo zaraziłeś nas tymi ćwiczeniami. big_grin U mnie słońce, tylko nie wiem jak mam wyjść z domu bo wiatr iście huraganowy. W takich momentach to żałuję, że nie mam nadwagi bo przydałaby się jako balast. Może uwiążę sobie jakąś kulę u nogi to nie odfrunę niesiona tym wiatrzyskiem? smile
            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 12:12
              Witaj Karen smile Jasne że jestem zadowolony z tego
              zarażenia big_grin - to naprawdę odmładza...a przynajmniej coraz
              bardziej "zostajemy z tyłu" za wyglądem większości rówieśników wink
              Wiesz jaką mam przyjemność kiedy jestem na zjeździe klasowym? big_grin

              A wicher możesz wykorzystać - jeżeli wieje we właściwym kierunku to
              załóż spadochron i...drogę będziesz miała szybką i darmową wink
            • 1agfa Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 12:16
              Witam Wszystkich WKS i WKN, jak Georg sprytnie wymienił smile
              Wczoraj zabawiłem sporo czasu poza domem, troche prywatnie trochę
              nie; a dzień tak był piękny...że chodziłem piechotą (gdyby jakaś
              pani słowikowa pytała) suspicious).
              Widzę, że wczoraj dyskusja rozgorzała na wcale nie wiosenne i nie
              niedzielne tematy; upatruję w rozumieniu znaczenia słów pewne drobne
              różnice miedzy moim i innych dyskutantów pojmowaniem.
              Kiedy wrócę, wieczorkiem, spróbuję wrzucić swoje trzy grosze do tej
              zupy (jeśli mogła byc Panawańkowiczowska zupa na gwożdziu..., to i
              na groszach? smile Teraz "muszę się udać...etc...suspicious", z pośpiechem,
              zegar popedza.
              Pozdrawiam smile
            • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 12:20
              Bardzo proszę, jak sobie życzysz Hardy big_grin Jam pierwsza do zabawy słowem:

              Znam takie słowo malutkie i mam malutką ochotę
              Aby pobawić się trochę - malutkim, figlarnym słowem.

              Ale nie miejcie pretensji, to Hardy jest temu winny
              Bo rano zaapelował by bawić się słowem niewinnym.

              Mam więc zagadkę dla Wszystkich, czy wiecie co to za słowo?
              Powiem, że już Mistrz Adam, umieszczał go w strofach z ochotą.

              Lecz kiedy tworzył swe wiersze to nie miał myśli kosmatych
              ( Inaczej zwane jest frędzlem, też jest w dwóch zgłoskach zawarte )

              Teraz już wiecie na pewno o jakie słowo mi chodzi.
              Patrzcie - dzięki dwóm zgłoskom... szesnastozgłoskowiec...tu stoi big_grin big_grin
              • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 12:39
                Karen...
                A feee! To nie dla mnie!
                Jam niewinne dziecię...
                O dziś nie zasunę ani
                nie odsłonię...w życiu!
                Żadnej kotary czy zasłony.
                Nie pociągnę za...
                bo mi wyobraźnia hasa!
                Nie pociągnę. Za nic w świecie!
                Rzekłem żem niewinne dziecię big_grin
                • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 12:51
                  Hardy big_grin

                  Dobrze, że już nie pociągniesz
                  wszak brak jest Twym dłoniom finezji
                  Bo tylko dłonie kobiece
                  mogą... zasłony dopieścić smile
                  • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 13:11
                    Toć i prawda!
                    Czym się martwię?!
                    Dłoń kobieca mnie zachwyca
                    kiedy frędzel pociagnie,
                    zasłonę odsłoni...
                    i wpuści trochę słońca smile
                    • kogucik.2972 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 14:08
                      o matko kochana !
                      zaglądam tu z rana ( big_grin )
                      kłaniam się do pasa,
                      a Wy o....zasłonach... suspicious
                      o frędzlach i słoneczku.... big_grin
                      Karen rozochocona....
                      Hardy o ... dzwoneczku... big_grin


                      cześć świntuchy ! big_grin
                      • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 14:48
                        A cóż widzisz niestosownego
                        w słoneczku, frędzlach, zasłonach?
                        Czyżbyś, mój Koguciku, kosmato
                        skojarzył te słowa? big_grin
                      • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 14:55
                        Cooo?! Świntuchy?!
                        O Ty Kurze niedouczony!
                        My tu poważny rozbiór
                        logiczny wieszcza Adama
                        a Ty...o świntuszeniu?
                        I to od samiutkiego rana?!
                        My tu - jak dzieci poezyji
                        i poemy narodowej uczyć
                        a Ty o świntuszeniu...
                        mógłbyś chociaż się przyuczyć!

                        I jeszcze dzwoneczki Ci w głowie!
                        Jakie dzwoneczki? Skąd? Gdzie?
                        Pewnie z białymi myszkami jesteś
                        od rana Kurze...po słowie.suspicious
                        • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 15:05
                          Kochani, międzypracnie i bardzo w przelocie, spokojnego dnia wszystkim. U mnie dziwaczny halniak wieje, prawie kwietniowy, bo raz chłodniejsze powiewy, raz ugrzane tak, jakby znad rozpalonej patelni nadlatywały...jednym słowem osłabiając.
                          Ale trzymajmy się, najlepiej jak to tylko możliwesmile

                          Do wieczora smile)
                          • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 16:06
                            Cześc Al, właśnie robię co mogę aby mnie nie porwało big_grin

                            Dlatego:

                            Ja już kończę tę zabawę
                            by nie...solić ponad miarę.

                            Bo znać umiar to jest sztuka
                            i w umiarze smaku szukam.

                            Nawet gdy potrawy ostre.
                            Nie przesolić!...Dla mnie proste big_grin

                            Idę gotować obiad a Wam moi mili też życzę smacznego.
                            Pa, do później kiss
                            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 16:27
                              Jak widać, chucie
                              siedzą w Kogucie big_grin
                              My tu z Karen prowadzimy
                              literackie uczone dysputy
                              a tu Kur...i smak popsuty suspicious
                              Wnet na cztery strony
                              rozgonił dyskutantów.
                              Więc i na mnie czas...
                              lecz wieczorem będę znów smile
                              • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 21:28
                                Jestem, po drodze musiałam jeszcze w kogucie rymowanki wpaść, bo tam obce siły werbują nam Hardego winkW sumie nie dziwię się im, bo taki nabytek to rzeczywiście łakomy kąsek. Hardy, widzisz jak Cię chwalę, ba, praktycznie się podlizuję wink....a wszystko dlatego, bo chciałabym, abyś tu głośno i wszystkim ogłosił, że nie masz to jak dziewczyny podwórkowe smile

                                Kochani, dzień cały w napięciu spędzam, na ważną wiadomość czekam ....eeech, niekiedy czas dłuży się w nieskończoność sad
                                • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 21:40
                                  Właśnie veni, vidi...i forum et orbi oznajmiam:
                                  Wiele forów zwiedziłem,
                                  wiele bojów stoczyłem.
                                  Lecz jedno to powiem -
                                  nie masz, nie masz to
                                  jak dziewczyny Podwórkowe
                                  smile
                                  • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 21:48
                                    Na Twe słowa mi tylko pozostaje
                                    baaaaaaaaaaaaaaardzo głośne klaskanie

                                    https://www.smileys-gratuits.com/smiley-bravo/bravo-7.gif

                                    bo i prawda jest taka,
                                    że nie masz to nad podwórkowego chłopaka smile
                                    • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 22:03
                                      A ja na Twe słowa, Al dodam,

                                      ŻE NIE MA JAK CAŁA NASZA BRAĆ PODWÓRKOWA big_grin big_grin big_grin kiss

                                      <hura><hura><radocha><radocha><brawo><brawo><buźki><buźki>
                                      • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 22:14
                                        No i okazuje się, że ciut innymi słowy, ale wszyscy mamy to samo zdanie, a jak jeszcze pozostali się pod tym podpiszą, to już lepiej nie można smile
                                        Witaj Karen...jak widzę, nie wywiało Ciebiewink
                                        • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 22:38
                                          Jasne! Ja też czekam na podpisy pozostałych smile

                                          Udało się Al, nie wywiało mnie. Najpierw najadłam się za trzech. A obiad był pyszny; pominę...pikantne szczegóły dotyczące drugiego dania ale była zupa ze świeżych ogórków, ugotowana w termomix'ie i szopska sałatka. Na deser sernik na zimno z sosem czekoladowym. Niestety nie przytyłam po tym szaleństwie obiadowym. Aby wyjść z domu, musiałam wziąć ze sobą psa ( ku jego radości) zawsze to dodatkowe 42kg i dzisiaj służył mi za balast big_grin
                                          • al-szamanka Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 22:48
                                            No, ale jak przeczytałam menü, to doszłam do wniosku, że sama w sobie dobrym balastem byłaśwink Ale gdzie to wszystko pomieściłaś ? Ja bym nie podołała, bo na raz tyle bym nie zdzierżyła, ja raczej należę do tych co przez cały dzień bez przerwy coś pojadają smile
                                            Ale teraz czas na mnie, ranne wstawanie czekasad

                                            ...a księżyc w niesamowitej pełni, świeci bezczelnie w oknosmile

                                            Dobranocsmile
                                          • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 23:04
                                            Biedny piesio...taki malutki a jeszcze brzydka Karen jako
                                            balastu go używała...biedny piesio, biedny...wink
                                            • hardy1 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 23:08
                                              Po podpisaniu listy akceptacyjnej...dobranoc AL, Karen, Agfo i WKN
                                              smile
                                      • kogucik.2972 Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 23:04
                                        na Podwórku, czy w Kurniku,
                                        fajnych dziewczyn jest bez liku,
                                        i nie znalazła się jeszcze taka,
                                        co by nie chciała chłopaka Kurczaka... big_grin
                                        • k.karen Re: 27.02.2010 WITAM W SŁONECZNĄ SOBOTĘ 01.03.10, 23:16
                                          Och, AL! Przez ten księżyc chyba...ale znowu jestem głodna big_grin
                                          Dobranoc Al smile

                                          Koguciku, no przecież Ty też chłopak podwórkowy jesteś smile

                                          Hardy, mogłam Ciebie wziąć jako balast ale wtedy to już bym kroku na przód nie zrobiła wink

                                          No i piękny, kolejny dzień dobiega końca. Idę lulu.

                                          DOBRANOC PODWÓRKO kiss
Inne wątki na temat:
Pełna wersja