21.08.10, 07:12
Kochani, właśnie otrzymałam wiadomośćsmile Jadę na drugą stronę pilotować moich gości smile smile
Ponad górami rozpływają się resztki perłowo-różowych chmurek.
Zapowiada się cudowny dzień smile smile smile
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: SPOTKANIE 21.08.10, 08:24
      ...więc wykorzystajcie taki dzień smile smile smile
      • zuza_anna Re: SPOTKANIE 21.08.10, 09:22
        Pogoda dopisała Wam, więc bawcie się dobrze. Łyk szampana wypijcie za moje zdrowie. Uściski https://emots.yetihehe.com/3/uscisk.gif
        • ulisses-achaj Re: SPOTKANIE 21.08.10, 10:35
          Dobrego , fajnego Dnia, Al. Tobie i Twoim gościom.. smile
          • k.karen Re: SPOTKANIE 21.08.10, 11:21
            Miłej zabawy Al, Maseczko...a prześlijcie
            jakieś pozdrowienia jak będziecie odpoczywać smile
            • m.maska Re: SPOTKANIE 21.08.10, 13:10
              A wlasnie wpadlysmy na moment zeby przestawic samochod... i juuuuuz wybywamy...
              a pod kamyczkiem zostawiam pierwszy slad wink
              • hardy1 Re: SPOTKANIE 21.08.10, 13:21
                ...ja też wpadłem na moment...miłego zwiedzania smile
              • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 21.08.10, 19:47
                a mojego SMSa dostalas? Ja juz w domu....big_grinbig_grin
                • m.maska Re: SPOTKANIE 22.08.10, 00:05
                  Dostalam Zorro, odpowiedzialam, ale przyszlo mi "senden fehlgeschlagen"...
                  • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 22.08.10, 06:58
                    no wlasnie ...bo ja nie dostalem odpowiedzi. A "senden felgeschlagen" znaczy ,
                    ze w tym momencie nie mialas zasiegu. A do Salzburga wczesniej moglem
                    skoczyc...Ale NIKT sie tez nie zameldowal. Bylem za to w Viechtach...big_grinbig_grinbig_grin
    • al-szamanka Re: SPOTKANIE 23.08.10, 19:05
      Moi mili, jak się spodziewacie, narobiłyśmy niesamowitą ilość zdjęć (tylko korzystne wybierzemy, a co), a Maseczka kręciła film, i wszystko będzie zamieszczone w galerii, ale należy się Wam sprawozdanie z tego co było.
      Otóż muszę się poskarżyć...a przecież tak się starałam. Wpakowałam w te dwa dni dosłownie wszystko, gdyby była to zorganizowana wycieczka, to Maseczka i osoba towarzysząca, nie zobaczyłaby nawet 20%. No i co? Nic! Aby zmusić ją do ruszania się, musiałam się uciec do metody motywacji przy pomocy ławki. Tylko nadzieja, że za zakrętem znajdzie się ławka, na której będzie mogła przysiąść popychała ją do przodu. Mimo to, już po paru godzinach zaczęła jęczeć z powodu pęcherza na małym palcu, zapewniłam, że pęcherz jest prześliczny i wobec tego może śmiało iść dalej. No i zaczęło się. Strasznie przeszkadzały małe kamyczki, bo to przecież Maseczka nosi mokasynki o najcieńszych podeszwach na świecie. Nie przejmowałam się tymi jękami, wiec natychmiast usłyszałam straszliwe groźby; że mnie udusi i skopie. Po wizycie na Festungu (bardzo stromo do góry i oczywiście na piechotę)nie wyraziła zgody na wejście po schodach na następną górę. Zapomniała i dała się tam jednak zaprowadzić nocą, ale tylko dlatego, że po dwóch butelkach szampana (na trzy) miała już mocno w czubie i chyba nie wiedziała, co robi...ale weszła i tak tylko do jednej trzeciej wysokości. Maseczkanie pije tyle płynów co ja, ale w Salzburgu chłeptała jedną butelkę za drugą, przy czym używała mnie jako tragarza, sama podstępnie zabierając maciupką torebeczkę, w której nic się właściwie nie mieściło, no, oprócz szminki, zapalniczki, papierosów, komórki i garści banknotów. No i ciągle wszystko było nie tak; woda w Strumyku Wrażeń zbyt lodowata (bo górska), pogoda zbyt parna i za gorąco, chodzenia za dużo, picia za mało, lody za późno ( a przecież ledwie ją zdołałam namówić, aby je w końcu zjadła w sławnej Cafe Bazar, przy stoliku, przy którym zwykł siadywać sam Karajan), szampan za mało się pienił, zresztą bała się korka.
      Ale powiem Wam szczerze, kochani....
      Było cudownie !!!
      Zabawnie, bajkowo, poufale, po przyjacielsku
      Dla mnie, dwa najpiękniejsze dni ostatnich lat

      Marzę o długiej, dwumiesięcznej wycieczce samochodem poprzez Włochy, Francję, Hiszpanię i Portugalię...w przyszłości, gdy nie będę już pracować....
      W tę podróż zabiorę Maseczkę. Tylko ona do tego się nadaje.

      smile kwiat smile kwiat smile kwiat smile kwiat smile kwiat smile
      • hardy1 Re: SPOTKANIE 23.08.10, 20:13
        No proszę, proszę...a we Wrocku to Maska nas ciągała...i na szczyt
        wieży też wjechała...big_grin

        Chyba za bardzo się u Ciebie krygowała, AL big_grin Widocznie chciała abyś
        ją pożałowała big_grin

        Ale najważniejsze żeście pięknie spędziły wspólnie czas smile
        • al-szamanka Re: SPOTKANIE 23.08.10, 20:22
          Żebym ją pożałowała?????????????? To mnie nie znasz, Hardy. Im bardziej jęczała, tym bardziej ja poganiałam. I w takich sytuacjach zbyt wiele nie mówiłam, wyciągałam z torebki plaster i to nim jej wygrażałam. Wiedziała dobrze, że jak natychmiast nie zamilknie, to nawet na szminkę zważać nie będę i zalepię jej usta....skutkowało. Co prawda na krótko, ale dobre i to. Gdyby wizyta trwała dłużej, to i efekty zastraszania by się wzmocniły wink

          • ulisses-achaj Re: SPOTKANIE 23.08.10, 20:53
            smile smile smile smile smile No kto by pomyślał... smile
            • milky_way_1 Re: SPOTKANIE 23.08.10, 21:16
              Byłam we Wrocławiu jeden dzień.smile Chciałam zobaczyć Ogród Japoński.
              Piękny, mam zdjęcia i zrobiłam animację z
              Parku Szczytnickiego
              .
            • al-szamanka Re: SPOTKANIE 23.08.10, 21:24
              ..a co pomyślał, Uli????
            • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 02:07
              No wlasnie Ulissesie, co mialby pomyslec? shock
          • hardy1 Re: SPOTKANIE 23.08.10, 21:15
            No proszę...i to wszystko z powodu "ślicznego" pęcherza na małym
            palcu...lewej czy prawej ręki? big_grin
            • al-szamanka Re: SPOTKANIE 23.08.10, 21:23
              Prawej stopy, Hardy smile Przecież na rekach Maseczka po Salzburgu nie chodziła, do tego to nawet plastrem bym jej nie zmusiła.
              • hardy1 Re: SPOTKANIE 23.08.10, 21:47
                ooo...to prawie problem teleologiczny był...iść dalej czy nie
                iść...oto było pytanie big_grin
                • k.karen Re: SPOTKANIE 23.08.10, 22:17
                  No dobrze Al, ja się bardzo cieszę, że Ty się cieszysz,
                  że mogłyście z Maseczką wreszcie się spotkać, że było tak
                  wspaniale. Ale ja się pytam - GDZIE JEST MASECZKA?! Co znaczą
                  te kwiat, dlaczego się nie odzywa?!....wink

                  Ps Całkiem poważnie...czekam na Wasze zdjęcia i bardzo Wam
                  zazdroszczę tego spotkania i tego szampana a nawet tego pęcherza
                  na małym palcu kiss
                  • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 01:50
                    Kochani...ja musialam jeszcze dojechac...a to nie byle co, bo 600km.. i tak czas
                    mialam zawrotny. Wczorajszy dzien spedzilam na Chiemsee... wspanialy palac
                    Ludwika Bawarskiego, niedokonczona kopia Wersalu na wyspie Herrenchiemsee, tuz
                    obok znajduje sie wyspa Frauenchiemsee miedzy tymi wyspami kursuja nieustannie
                    statki i to w tempie.. a co Wam tu bede, jak zgram filmy to pokaze.
                    W kazdym razie tempo mialam zawrotne, bo ok. 120km/h w drodze powrotnej... a po
                    drodze budowy drog, niewielkie korki - sama nie wiem jsk tego dokonalam. I wcale
                    nie chce mi sie teraz spac...

                    Ale Wam zycze dobrej Nocy smile

                    AL - czy Ty wiesz, ze jesli Cie udusze, to kazdy Sad mnie uniewinni?
                    Ciiii... dzisiaj podlapalam nowy pecherzyk na drugiej stopie - a to wszystko
                    tylko dlatego, ze buty jakby byly nagle zbyt ciasne... uffffffffff... PIĘKNIE
                    BYŁO
                  • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 03:54
                    Karen, na dwoch palcach... na dwoch...buuuu...
              • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 02:23
                No wlasnie AL dzisiaj odkrylam identyczny symetryczny na lewej smile i
                gdyby nie fakt, ze zachcialo mi sie na Fraueninsel lazic na bosaka po trawnikach
                nie wiedzialabym o tym i kto wie czym by sie to skonczylo, a tak, tuz obok
                znalazl sie i plasterek i nozyczki do przyciecia i w ten sposob moglam sie
                uchronic przed jakas katastrofa, bo czekala mnie dluga droga za kierownica.

                A teraz ja poprosze o troche czasu, bo wrazen jest moc, zdjec, filmow - to
                wszystko mi sie musi poukladac. AL - okazala sie rownie swietnym
                przywodnikiem wink jak ja(chwale siebie) a moze nawet lepszym... przy czym jest
                absolutnie bezwzgledna.. i nie wziela pod uwage faktu, ze ja po plaskim to
                prosze bardzo moge, i po gladkim, ale te kamienie, kamyczki i to wypominanie, ze
                poprzedniego wieczora to dalam sie wciaganac na wysokosc 1/3 Gory Kapucynow ale
                jeszcze pozostalo 2/3 - juz im proponowalam ze moga sobie kolejnego dnia wejsc
                nawet na 3/3 ale beze mnie... no to wymyslila na kolejny dzien jeszcze dwie
                kolejne gory, jedna przez droge krzyzowa, chyba uwazala, ze mam sporo grzechow
                do odpokutowania... uffff... w pelnym sloncu i przy wilgotnosci eeeh... a potem
                na gore Mnicha... tych wrazen jest tyle, ze bede potrzebowala conajmniej
                tygodnia, zeby sobie to poukladac. Ale... poczulam Salzburg w nogach, a to
                znaczy, ze zobaczylam miasto smile Dzieki AL kiss Nie chcialo Nam sie wyjezdzac.

                Opuszczalam Salzburg kiedy bylo jeszcze chlodno i w drodze do Prien mialam tak
                piekne widoki, ze postanowilam sie zatrzymac i zrobic kilka fotek - kiedy
                otwarlam drzwiczki, buchnela na mnie sauna... jesli na kilka dni utrace glos,
                tzn. ze klimatyzacja zrobila swoje smile
    • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 03:38
      No to sobie mozecie wyobrazic, ze bylam zwyczajnie zniewolona - tutaj dowod...
      dlatego twierdze, ze kazdy Sad mnie uniewinni.. oooo....

      https://i33.tinypic.com/2gx1kox.jpg
      • k.karen Re: SPOTKANIE 24.08.10, 11:44
        A nie mówiłam?! No i co? Czy moje obawy o Twoje
        życie Maseczko były bezpodstawne?! Wyraźnie widać,
        że Al założyła Ci podwójnego nelsona to co zrobiłaby
        ze mną?! Wiatrak! I to jedną ręką!
        O nie! Jak będę miała się spotkać z Al to rezygnuję ze szpilek,
        mokasynów, od razu już dzisiaj szykuję sobie...ROLKI!
        No! I zobaczymy wink
        • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 16:20
          Hmmm...mówiąc szczerze to fotka dokładnie dokumentuje użycie siły
          fizycznej wobec opierającej się...typowe położenie kierowcy na
          karoserii samochodu z rękoma opartymi o maskę...ale "przemocniczka"
          nie ma munduru policji drogowej...czy takie nadużycie siły nie jest
          ścigane z urzędu? big_grin
        • al-szamanka Re: SPOTKANIE 24.08.10, 19:15
          Jeżeli jesteś dobra w tych rolkach, Karen, to będziesz tym kimś z kim będę sobie mogła normalnie, w moim tempie pochodzić wink
    • al-szamanka Re: SPOTKANIE 24.08.10, 06:15
      Uffff, najważniejsze, że Maseczka szczęśliwie dojechała smile kwiat

      U mnie, przez całą noc, przewalała się ponad miastem uporczywa burza...miałyśmy szczęście !!!

      A teraz do pracy się spieszę....

      Dobrego dnia, mili smile
    • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 24.08.10, 07:18
      no, to fajne mialyscie spotkanie....A to zdjecie, to czemu "od tylu"??? big_grinbig_grinbig_grin:
      Pozdrowienia z Ribe...
      • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 07:45
        No tak, no tak...teraz musimy odczekać aż Alowo-Maskowe wzajemne
        narzekania miną i "fotki się ułożą" big_grin

        Zorro, źle widzisz, załóż okulary. Ja widzę od przodu - to wyraźnie
        jest przód a nie tył auta...big_grin
        • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 24.08.10, 07:53
          no tak...Ale kobitki pokazuja nam.....prawdziwe oblicze???! big_grinbig_grinbig_grin:
          • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 08:01
            ...z tym się zgodzę big_grin Oblicza całkiem, całkiem wink
            • zuza_anna Re: SPOTKANIE 24.08.10, 08:14
              Dobrze, że widziałam dziewczyny z przodu, ale tył, też dobrze się prezentuje smile
              Pamiętam jak spotkałyśmy się z Maseczką we Wrocku, ciągle mówiłam do
              Maseczki, zwolnij...nie mogłam jej dogonić, a tu, proszę, było odwrotnie
              wink smile
              Czekam na zdjęcia i na fimik smile
              • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 24.08.10, 08:29
                oblicza obliczem...ale co sie pod tym kryje?! big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
                • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 08:57
                  ...jak to co, Zorro? Pod obliczem są mięśnie, ścięgna, naczynia
                  włoskowate, krew, troszkę...hmmm...tłuszczyku wink...baaardzo
                  przydatnego i kształtu nadającego...big_grin

                  To wszystko tworzy oblicze wink
                  • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 24.08.10, 09:49
                    no....tluszczu to ja tam nie widze....big_grinbig_grinbig_grin
                    • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 16:26
                      ...jakiego tłuszczu? Tłuszczyku we właściwych proporcjach - tam
                      gdzie trzeba i tyle ile trzeba...
                      A Ty Zorro co za głupie pytania zadajesz, hę? Dłoni we właściwym
                      miejscu na właściwym tłuszczyku nigdy nie trzymałeś czy co? Mam
                      Ci "podstawy" tłumaczyć? Przy ludziach?!shock big_grin

                      PS.Żeby nie było na mnie - mówię oczywiście o trzymaniu własnej
                      dłoni na własnym tłuszczyku
                      ...suspicious
                      • 1zorro-bis Re: SPOTKANIE 24.08.10, 17:10
                        na wlasnym tluszczyku? Moje lapska nie sa az tak wielkie....big_grinbig_grinbig_grin:
                        • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 20:51
                          Taaa? big_grin No to mam następnego adepta do porannych ćwiczonek...co by
                          kiedyś zmieściło się w łapskach...big_grin
              • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 09:00
                Na pewno z przodu, Zuzko? Jak we Wrocku ciągle biegałaś ZA
                Maską to widziałaś to oblicze co i my teraz...big_grin

                PS.Ja i tak wiem po czym będę Je rozpoznawał - po mokasynach...big_grin
                Tylko nie wiem czy zimą też w nich biegają...uncertain
                • ulisses-achaj Re: SPOTKANIE 24.08.10, 09:56
                  Cieszę się razem z Wami. smile To super fajne uczucie, kiedy jest się zmęczonym "wyżyłowanym" do granic , a jednocześnie wie się , że
                  wszystko było dokładnie tak, jak powinno.. smile Czekam na fotki.. smile
                  • al-szamanka Re: SPOTKANIE 24.08.10, 19:19
                    To prawda, Uli, "wyżyłowałam" Maseczkę tak bardzo, że prawie w morderczynię się przeistoczyła, ledwie z życiem uszłam wink
                    • ulisses-achaj Re: SPOTKANIE 24.08.10, 19:22
                      Taaaa ... smile smile Dobrze , że uszłaś... smile
                      • al-szamanka Re: SPOTKANIE 24.08.10, 19:37
                        Jakoś mi się udało....jestem szybsza, a poza tym kto tak naprawdę morduje osobę, z której może mieć w przyszłości niebagatelne korzyści smile
                        • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 20:21
                          no bo kto podcina gałąź na której sam siedzi?
                          • hardy1 Re: SPOTKANIE 24.08.10, 20:54
                            To wreszcie kto kogo chciał zamordować? Bo ja już się gubię...wink
                            • m.maska Re: SPOTKANIE 24.08.10, 20:55
                              to jest wlasnie "lagodna perswazja" w wykonaniu AL
    • m.maska Toast Noca na Moscie w Salzburgu 24.08.10, 13:13
      No wiec nie dosyc, ze wzbudzilysmy sensacje i sciagnelysmy ta akcja gapiow to
      dodatkowo, slychac bylo, ze rozmawiamy po polsku i nagle padlo w naszym
      kierunku: CHUCI... hahaha... okazalo sie, ze to byl ktos ze Slowacji a
      powiedzial, ze NAM W GLOWACH CHUCZY.. smile inna rzecz ze to CHUCI jeszcze
      bardziej Nas rozbawilo big_grinbig_grinbig_grin
      • m.maska Czas na skargi... 24.08.10, 14:21
        musze naskarzyc tez...AL jest nie do zniesienia... nieustannie musialam sie z nia klocic o... pieniadze. Jest nieznosna i nie da sie z nia zupelnie wytrzymac. Moze ona juz wygrala te kase na Nasz Rejs, tylko sie jeszcze nie przyznaje, bo nie pozwolila Nam za nic placic, ani obiady, ani kolacje, ani wstepy, ani przejazdy - no po prostu Magnatka. Niech no ona sie tylko tutaj zjawi, lepiej bedzie dla niej, jesli przyjedzie gola jak swiety turecki...wrrrrr
      • hardy1 Re: Toast Noca na Moscie w Salzburgu 24.08.10, 16:30
        "Chuci"? a co to znaczy? Czy to trzeba czytać z
        angielska...jakoś tak - czucie? Czy to oznacza że macie...czucie
        ? Czy też że Was trzeba było...cucić? big_grin
      • m.maska Zapraszam Wszystkich 26.08.10, 16:55
        do obejrzenia w mojej galerii picasa albumu pt. Salzburg - wrażenia z pobytu w
        tym pięknym mieście pozostawiam na wątku podróży smile
        • hardy1 Re: Zapraszam Wszystkich 26.08.10, 17:52
          Zapraszać to zapraszasz, Masko...ale drogi prostej nie wskazujesz.
          Spróbuj szybko znaleźć galerię "Salzburg" jako któryś z nautów,
          który przeczyta zaproszenie... Spróbuj...

          Wkleję lepiej link do tej galerii smile
          picasaweb.google.pl/maska.toja/Salzburg#
          • m.maska Re: Zapraszam Wszystkich 26.08.10, 19:21
            łeee... Hardy, zostawiłam na wątku podróżniczym...wraz z opisem smile
          • m.maska Re: Zapraszam Wszystkich 26.08.10, 19:23
            O tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,92813,110722082,115771205,SALZBURG.html
            • hardy1 Re: Zapraszam Wszystkich 26.08.10, 20:02
              Nie myśl o nas, Masko. Myśl o innych którzy wchodzą na
              Podwórko "od czasu do czasu". Nie każdemu się chce szukać i
              domyślać; wtedy rezygnuje z szukania...ale ważne że jest link big_grin
    • 1zorro-bis Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 09:15
      ale jedna drugiej mogla...A poza tym byla trzecia osoba...."towarzyszaca"..big_grinbig_grinbig_grin:
      • hardy1 Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 09:26
        ...no przecież - jedna aparat do fotek trzymała, druga wyzwalacz
        naciskała a trzecia "co fotkować" wskazywała...wink
      • m.maska Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 12:26
        Zorro - zostawilam Ci wiadomosc na poczcie wink
        • 1zorro-bis Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 13:41
          juz "wlazlem"...Poogladalem. Japonia...super! Tylko ja mam dosyc takich
          "krotkich" lotow! A ten sygnet...., no no. Jaki HERB?
          • 1zorro-bis Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 13:46
            zerknij na poczte...
          • m.maska Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 13:57
            Ciiii Zorro, nie tak głośno - w czasach jedynie słusznych o herbach się
            milczało...odpisałam
            • 1zorro-bis Re: Zapraszam Wszystkich 27.08.10, 14:03
              tez odpisalem...
    • maja-z-podworka Re: SPOTKANIE 27.08.10, 17:34
      No tak....

      Maseczko, AL. Dzięki za piekną pocztówkę z pozdrowieniami smileW
      skrzynce znalazłam ją wczoraj, ale nie dałam rady podziękować od
      razu...Po tych francuskich ogrodach też biegałyście (co to je mam na
      pocztówce?) Chyba nie, bo te pęcherze to jakoś do nich nie
      pasują.... Biedna Maseczka smile

      Nic na razie więcej nie widziałam - idę poczytać i pooglądać.
      MIŁO WAS ZNOWU WIDZIEĆ smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka