Dodaj do ulubionych

9 stycznia 2014, CWP

09.01.14, 07:38
Dzień dobry na nowym CeWuPe smile

Hmmm... chociaż nie wiem, czy tak dobre dni nadchodzą. Zewsząd atakuje straszny wilk Gender. Na szczęście jest obrońca naszych deprawowanych dzieci, Czerwony Kapturek w osobie niejakiej Kempy Beaty:
wyborcza.pl/1,75248,15242819,Jak_Kempa_walczy_z_gender__Sprawdzamy_co_jest_prawda_.html
Obserwuj wątek
    • mirekms Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 10:05


      czołem Hardy
      genderystka Beata Kempa dość ładnie wyszła za zdjęciu
      w otoczeniu 15 stojących genderystów,oni stoją,a czy im
      to już naprawdę trudno powiedzieć,posiedzenia zespołu
      dopiero pokażą co i jak,i kto z kim
      • hardy1 Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 18:57
        Mirku, straszne rzeczy zapodajesz, i to na piśmie w intermecie! Będziesz potępiony po wieczne czasy! Jak śmiałeś tak spostponować antygenderowców, z Pierwszą Stojącą Na czele Walki w Imieniu Cywilizacji Europejsko-Chrześcijańskiej panią Kempą! (nie napisałem bardziej prawidłowo: judeochrześcijańskiej, bo to dopiero by było! Niektórzy potrafią dać w pysk za śmiert\telną obrazę stwierdzeniem, że Jezus był Żydem!)

        Antygenderowców, powtarzam, a nie genderowców! smile
        • mirekms Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 21:23




          Hardy,nie czepiając się lat,bo to nie ma nic do rzeczy
          posłanka Beata Kempa to jest stara i znana genderystka

          -----------------------------

          na mnie już czas,idę coś zjeść
          a przy okazji przypomniała mi
          się sympatyczna Dziewczyna z forum
          pozdrowienia, Mirosław (link)
          • mirekms Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 21:35

            PS.
            oczywiście na myśli miałem potrawę,a nie konsumenta na filmiku
            • k.karen Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 22:10
              Dobry wieczór smile
              Moi Drodzy, ja tam nie wiem, ale nasz śp. JP II, to chyba płacze ze śmiechu smile
              Znalazłam bowiem jego fotkę z lat dziecięcych i jako żywo w sukience ci on big_grin

              www.google.pl/imgres?imgurl=&imgrefurl=http%3A%2F%2Faagniesia.blox.pl%2F2007%2F04%2F160-Karol-Wojtyla-urodzil-sie-18-maja-1920-r-w.html&h=0&w=0&sz=1&tbnid=dGZOFni6P358tM&tbnh=276&tbnw=182&zoom=1&docid=BcnNPByCRoGT9M&ei=4Q_PUp-XO8my0AWs8oGYBQ&ved=0CAUQsCUoAQ
              • hardy1 Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 22:22
                Zgroza! Następna zmowa i fałsz tych strasznych genderowców! Na pewno! To zdjęcie natychmiast powinno być zakazane, ukryte w prohibitach! wink
                • mirekms Re: 9 stycznia 2014, CWP 09.01.14, 22:55

                  ten tekst jest raczej znany (link)

                  • 1agfa Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 14:14
                    Ilu takich, ilu, oto jest pytanie. Bo wiadomo że wielu, z góry na sam dół patrząc. Lub odwrotnie. Ci w górę wyniesieni, z dołu się wzięli. Bo bmw. Skąpcy na dokładkę tongue_out

                    Dziękuję za link.

                    mirekms napisał:

                    > ten tekst jest raczej znany (link)
    • fenikss.2972 Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 00:15
      to ja tylko kuku na dobranoc smile
      • 1agfa Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 15:20
        Kuku...kuku...a gdzie ryku suspicious
        Feniksie smile
        youtu.be/HZIxUF-L370
        Ja teraz dzień dobry dla odmiany smile
        • k.karen Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 19:38
          Dobry wieczór, Wszystkim smile

          Wkurzyłam się, bo od kilku dni dziennikarze bombardują i straszą "głodowymi" emeryturami. Między innymi K.Skrzyneckiej, która dostała informację z ZUS o wysokości (na dzień dzisiejszy) jej emerytury, dokładnie w kwocie... 34 złote i 87 groszy miesięcznie! No i pięknie, tylko że pismaki nie poinformowały ludzi, że to byłaby emerytura ale... bez naliczenia kapitału początkowego, ale ciemny lud już to kupił.
          Pani Kasia zapłaci za swoje mega lenistwo, bo o kapitale początkowym wiadomo już od 1998 roku, ale pani Kasi nie chciało się do tej pory złożyć dokumentów w ZUS do wyliczenia tego kapitału. To teraz niech nie płacze i nie opowiada bzdur dziennikarzom.
          Lenistwo i niewiedza pani Kasi to jedno, ale nierzetelność dziennikarska i woda na młyn dla otumanionej gawiedzi, to druga sprawa.
          • 1agfa Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:00
            Dobry wieczór, Karen smile

            > Wkurzyłam się, bo od kilku dni dziennikarze bombardują i straszą "głodowymi" em
            > eryturami. Między innymi K.Skrzyneckiej, która dostała informację z ZUS o wysok
            > ości (na dzień dzisiejszy) jej emerytury, dokładnie w kwocie... 34 złote i 87
            > groszy miesięcznie! No i pięknie, tylko że pismaki nie poinformowały ludzi, że
            > to byłaby emerytura ale... bez naliczenia kapitału początkowego, ale ciemny lud
            > już to kupił.


            Nie warto się wkurzać w tej sprawie. Nie sadzę, aby wspomniana p. Kasia była" bez wyjścia" (podobnie jak inne wspomniane w artykule osoby) - dlatego uważam, że sprawa jest niezbyt rzetelnie przedstawiona. To na pewno prawda, że etatowi aktorzy, zwłaszcza teatralni-sceniczni, mają niskie emerytury. To nad nimi (i to też niektórymi tylko) można się użalać, szarymi i ofiarnymi pracownikami "na froncie kultury i sztuki".

            > Pani Kasia zapłaci za swoje mega lenistwo, bo o kapitale początkowym wiadomo ju
            > ż od 1998 roku, ale pani Kasi nie chciało się do tej pory złożyć dokumentów w Z
            > US do wyliczenia tego kapitału. To teraz niech nie płacze i nie opowiada bzdur
            > dziennikarzom.
            > Lenistwo i niewiedza pani Kasi to jedno, ale nierzetelność dziennikarska i woda
            > na młyn dla otumanionej gawiedzi, to druga sprawa.


            Akurat w artykule wymienione są osoby, które miały o wiele większe możliwości, niż ci zwyczajni pracownicy sceny: estrada, programy TV, filmy, seriale, na koniec najbardziej łakome kąski: reklama.
            Jeśli nie pomyśleli o przyszłości mając takie niezwykłe okazje...to nie mogę współczuć.
            Gdzieś jest błąd w przedstawieniu. I nie mam na myśli spektaklu, mówiąc przedstawienie.
            wink
            • hardy1 Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:10
              Bajki dla ubogich na umyśle. Niby prawda o tych emeryturach dla artystów, oprócz... tego... co już mają zebrane na innych kontach.
            • k.karen Re: 9 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:13
              Tak, Agfo! smile Też nie wierzę w krzywdę. Na pewno mają polisy ubezpieczeniowe, które zapewnią im dobre emerytury smile I tak jak Ty, nie współczuję jeśli nie zadbali o przyszłość.

              > Akurat w artykule wymienione są osoby, które miały o wiele większe możliwości,
              > niż ci zwyczajni pracownicy sceny: estrada, programy TV, filmy, seriale, na kon
              > iec najbardziej łakome kąski: reklama.
              > Jeśli nie pomyśleli o przyszłości mając takie niezwykłe okazje...to nie mogę ws
              > półczuć.
              > Gdzieś jest błąd w przedstawieniu. I nie mam na myśli spektaklu, mówiąc przeds
              > tawienie.
    • mirekms 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 12:17


      pogoda(link)kalendarz
      kliknij na województwo
      • mirekms Re: 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 12:21



        Watykan (link)
        kliknij pod zdjęciem,i jeszcze raz trochę niżej
        • mirekms 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 21:38


          o klopsikach i Jego Michaliku już było
          dzisiaj będzie jak jeść skrzydełka(link)
          • k.karen Re: 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:08
            Mirku, najlepsza metoda, to ta "upaćkana" big_grin
            • hardy1 Re: 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:14
              Cześć wieczornie smile

              ... skrzydełka tylko palcami, właśnie upaćkać się trzeba smile Oczywiście dobrze doprawione smile
              • k.karen Re: 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:15
                Prawda, Hardy? Tylko upaćkane, ale dobrze przyprawione big_grin
                • hardy1 Re: 10 stycznia 2014, CWP 10.01.14, 22:26
                  Pychota big_grin Lubię tak czasem skrzydełka poobgryzać smile Gorące, przyprawione, pyszne smile
                  • mirekms 10 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 00:20

                    w kinie dobry film
                    za PRL pamiętam plakat z pijanym nie tańczę (link)
                    • mirekms Re: 10 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 00:23



                      "szósta rano czy wieczorem ? w południe"
                      • 1agfa Re: 10 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 00:55
                        " - Ftorek czy wtorek?
                        - Czfartek czy czwartek?
                        - Niech pani pisze środa!..."

                        Powyżej: z brodą tongue_out

                        mirekms napisał:


                        > "szósta rano czy wieczorem ? w południe"

                        Dobrej, spokojnej nocy Wszystkim smile
                        Może być do południa...
        • 1agfa Re: 10 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 00:45
          Obejrzałem Watykan, Twój link Mirku smile, posłuchałem nieco...
          Dzięki, bo w tamte miejsca nie dotarłem.
          Jest pewna swoboda fotografowania w Muzeum Watykańskim, poza Sykstyną. Tam gęsty tłumek w stosunkowo wąskich drzwiach wejściowych jest wyraźnie i stanowczo uciszany, ludzie milkną, zapada cisza...jest ciemnawo, oświetlenie dość słabe. I najsurowszy zakaz fotografowania. Niektórzy, jeśli zdążyli cokolwiek pstryknąć, to zdążyli; na najmniejszy błysk flesza zjawiał się strażnik lub strażniczka.
          Zresztą...w tym miejscu ludzie sami z siebie milkli, oczarowani, uwiedzeni, zapatrzeni, niektórzy przysiadając na bocznych ławach...Niestety w dość gęstym tłumku trudno jest dokładnie oglądać: w grę wchodzi również sprawa wysokości stropu z cudami Michała Anioła.
          Tam trzeba leżeć na posadzce, godzinami i z mocna lornetką - czynność w tym miejscu dostępna może garstce ludzi.

          Toteż dziękuję Ci serdecznie za ten link do wyjątkowego miejsca Watykanu. Nie zobaczyłbym tych miejsc nigdy.

          mirekms napisał:

          >
          > Watykan (link)
          > kliknij pod zdjęciem,i jeszcze raz trochę niżej
          • mirekms Re: 10 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 01:07

            Agfo
            pięknie opisałeś cudowne miejsce
            z tego samego linku,live (link)
    • k.karen 11 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 08:40
      Dzień dobry, Wszystkim smile

      Czerwony Kapturek pewnie nie spał w nocy i pilnował mnie przed złym wilkiem Genderem, bo nie widzę żeby ktoś za mnie zrobił, to co powinno być zrobione wink Ale dam radę i może nawet po południu, jak pogoda pozwoli, zrobię sobie długi marsz smile

      Miłej soboty smile
    • witekjs 11 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 20:12
      Nowa Lustracja
      Pisze się o tym w wielu czasopismach i rozmawia w radio i Tv.
      Niedawno wydano książkę, wokół której jest wiele dyskusji i za kilka dni będzie trzecie wydanie...
      Deprymujące jest to, jak wyszukuje się w u znanych, wybitnych dziennikarzy przodków, którzy mają ich w jakiś sposób kompromitować.
      Jest to kolejna forma walki "prawdziwych Patriotów", z ludźmi o innych poglądach politycznych.

      Pozdrawiam. Witek

      Dobra wiadomość: lustrowanie dziennikarzy będzie trwało
      wyborcza.pl/politykaekstra/1,135764,15236226,Dobra_wiadomosc__lustrowanie_dziennikarzy_bedzie_trwalo.html
      Pani Sernik zaplata sieć
      wyborcza.pl/magazyn/1,135761,15254837,Pani_Sernik_zaplata_siec.html
      • k.karen Re: 11 stycznia 2014, CWP 11.01.14, 22:42
        Dziękuję Witku smile To mi wygląda na taki plotkarski magiel.
        Jutro przeczytam wszystko, bo dzisiaj już nie dam rady, na razie tylko przejrzałam.

        Pozdrawiam i dobrej nocy smile
        • mirekms Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 01:08




          Witku,mam problem przeczytać(odsłuchać)co ważniejsze teksty w tygodniku Polityka
          z dzienników już zrezygnowałem,jestem człowiekiem stosunkowo konserwatywnym,i
          słucham radia,tv unikam jak ognia,pierwsza strona wydania internetowego Gazety W.
          wpędza mnie w głęboką depresję,i też unikam.Zdrowie psychiczne i fizyczne jest naj-
          ważniejsze.Mówiąc krótko - nie dać się zwariować.Jutro też jest dzień,a nie koniec tego
          pięknego świata.

          z pozdrowieniami


          • mirekms Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 01:34


            muzyczna interluda (link)
      • 1agfa Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 18:47
        Dziękuję Witku za linki, bym przegapił inaczej.
        Ciężka to strawa, niesmaczna. Ale warto wiedzieć, kim - nie, nie tak: czym , są tzw. "niepokorni" hahah!! big_grin
        Przy okazji przypomniało mi się PC i artykuł o najbogatszej partii w Polsce big_grin
        Gdzieś spotkałem celne określenie samego Wielkiego Tuwima:

        żurnalia robaczywa

        Jego na pewno też chętnie by lustrowali, albo już to robili, żałosne indywidua.

        Warto pamiętać, czym i jak "pachnie" to towarzystwo i ich nad-mentorzy.
        Na przyszłość.

        witekjs napisał:

        > Nowa Lustracja
        > Pisze się o tym w wielu czasopismach i rozmawia w radio i Tv.
        > Niedawno wydano książkę, wokół której jest wiele dyskusji i za kilka dni będzie
        > trzecie wydanie...
        > Deprymujące jest to, jak wyszukuje się w u znanych, wybitnych dziennikarzy przo
        > dków, którzy mają ich w jakiś sposób kompromitować.
        > Jest to kolejna forma walki "prawdziwych Patriotów", z ludźmi o innych poglądac
        > h politycznych.
        >
        > Pozdrawiam. Witek
        >
        > Dobra wiadomość: lustrowanie dziennikarzy będzie trwało
        > rel="nofollow">wyborcza.pl/politykaekstra/1,135764,15236226,Dobra_wiadomosc__lustrowanie_dziennikarzy_bedzie_trwalo.html
        > Pani Sernik zaplata sieć
        > rel="nofollow">wyborcza.pl/magazyn/1,135761,15254837,Pani_Sernik_zaplata_siec.html
        • witekjs Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 19:52
          1agfa napisał:

          > Dziękuję Witku za linki, bym przegapił inaczej.
          > Ciężka to strawa, niesmaczna. Ale warto wiedzieć, kim - nie, nie tak: [b]czym[/
          > b] , są tzw. "niepokorni" hahah!! big_grin
          > Przy okazji przypomniało mi się PC i artykuł o najbogatszej partii w Polsce big_grin
          > Gdzieś spotkałem celne określenie samego Wielkiego Tuwima:
          >
          > żurnalia robaczywa
          >
          > Jego na pewno też chętnie by lustrowali, albo już to robili, żałosne indywidua.
          >
          > Warto pamiętać, czym i jak "pachnie" to towarzystwo i ich nad-mentorzy.
          > Na przyszłość.
          >

          Przed dwoma dniami siedząc w szpitalnej poczekalni kupiłem prawicowy tygodnik w Sieci.
          Znalazłem tam straszny artykuł o Tuwimie , pod tytułem "Kwiaty czy chwasty polskie" Wojciech Wencel
          wojciechwencel.blogspot.com/2014/01/chwasty-polskie.html
          Nie ma tutaj najgorszych wypowiedzi o Tuwimie z tego artykułu.

          Pozdrawiam serdecznie. Witek
          • 1agfa Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:03
            ...Na bankiecie, w którym uczestniczyli Adolf Nowaczyński (który często i brutalnie atakował autorów "Wiadomości Literackich") oraz Julian Tuwim, wspomniany Nowaczyński miał wygłosić toast:
            - Nie ma literatury polskiej bez Mickiewicza, nie ma Mickiewicza bez Pana Tadeusza, nie ma Pana Tadeusza bez Jankiela. Wiwat Tuwim!
            Poeta natychmiast zrewanżował się:
            - Nie ma literatury polskiej bez Mickiewicza, nie ma Mickiewicza bez Pana Tadeusza, nie ma Pana Tadeusza bez Jankiela, nie ma Jankiela bez cymbałów. Wiwat Nowaczyński!

            Witek napisał:
            (...)

            > Znalazłem tam straszny artykuł o Tuwimie , pod tytułem "Kwiaty czy chwasty pol
            > skie" Wojciech Wencel



            Cymbały mi się skojarzyły! wink

            Mam gwiazdkowy prezent - "Wylęknionego bluźniercę" Mariusza Urbanka, wyd.Iskry. Zapowiada się dobra lektura.

            A co do tygodnika.
            Współczuję i wizyty i czytania...
            Również serdecznie pozdrawiam.
            • hardy1 Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:45
              Witku, poczytałem pod klinkami. Niczego innego się nie spodziewałem, znając nazwisko "żurnalistki" Kani.
              Tyle, że należy o niej i o podobnych "niepokornych" pisać, ujawniać ich oszustwa i potwarze. Nie wolno oddawać pola takim "dziennikarzom".
              • hardy1 Re: 11 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:46
                PS. "Żurnalia robaczywa" - określenie jak najbardziej właściwe.
        • witekjs 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 12.01.14, 22:14

          Dziękuję Agfo, że przypomniałeś
          żurnalia robaczywa - Julian Tuwim
          Określenie jest doskonałe w stosunku do obecnych "niepokornych" dziennikarzy.

          Przed wielu laty znalazłem je w książce Leszka Kołakowskiego "Wśród znajomych" /str.145/. Znalazłem to teraz, w Google z linkiem do Kawiarenki Filozoficznej w 2007 wink

          Pozdrawiam. Witek
          • witekjs Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 13:54
            Myślę, że warto posłuchać pewnej melodeklamacji wiersza Tuwima.

            www.youtube.com/watch?v=EdmZYu9Lths
            • witekjs Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 13:58

              Tuwim za rządowymi firankami

              Jan Błoński

              Przed wojną – i długo jeszcze po – poetą numer jeden był w powszechnej opinii Julian Tuwim. Wszyscy Skamandryci: Wierzyński, Lechoń, Słonimski, Pawlikowska – cieszyli się znaczną popularnością, o tyle oczywiście, o ile poeci mogą być we współczesnym świecie popularni. Już w latach trzydziestych Tuwim uchodził za niesfornego księcia poetów.
              Powojenna władza doskonale o tym wiedziała. Stąd starania, aby jak najprędzej wrócił ze Stanów, gdzie schronił się w czasie wojny. Stąd tryumfalne przyjęcie, jakie mu zgotowano, a także warunki, jakie mu – w okropnej powojennej biedzie – stworzono. Dzisiaj nikogo nie zdziwią, ale w roku 1946!
              Tuwimowi przyznano najpierw willę w Aninie, potem mieszkanie w Warszawie. Na Nowym Świecie, skoro tylko odbudowano kawałek. Cztery czy nawet pięć pokoi! Na koniec – trudno w to uwierzyć – samochód. Z pisarzy dzielił ten niezwykły przywilej tylko Kruczkowski. Ale Kruczkowski prowadził sam, a biedny Tuwim, który cierpiał na nieznośny lęk przestrzeni, miał – prócz swej pobiedy – także szofera. Prywatnego szofera w socjalizmie! Nie do wiary, ale tak było. Sam jechałem tym samochodem z firankami. Trochę się wstydziłem, bo na nieliczne auta jadące Nowym Światem ludzie patrzyli jakoś dziwnie, zwłaszcza kiedy miały w oknach firanki... Trochę mnie to także, dwudziestotrzyletniego, łaskotało przyjemnie...
              Wstyd i radość trwały jednak nie więcej niż pięćset metrów, bo Tuwim kazał się zawieźć do pobliskiego baru, gdzie umówił się na piwo z dowcipnym Słonimskim i franciszkańskim Staffem. Pożegnałem się i odszedłem, ale zaraz wróciłem i z ukrycia zacząłem szukać na sali Staffa. Miałem mu jeszcze powiedzieć, że w swym późnym wieku wydał mi się o wiele pogodniejszy i rozsądniejszy niż Tuwim, o którym już wtedy trudno było myśleć bez współczucia.
              Rzecz w tym, że Tuwim był – już wtedy – ledwie czynnym poetą. Po „Kwiatach polskich” powstałych w Ameryce, mało co mógł jeszcze napisać wierszem. A ponieważ inaczej niż wierszem pisać właściwie nie umiał, trudził się zajęciami, które wprawiły mnie w zdumienie.
              Zjawiłem się ponownie u Tuwima na polecenie redaktora „Przekroju” Mariana Eilego, który uznał, że pod koniec 1953 r. można i należy przypomnieć publiczności przedwojennych pisarzy, których niemal zupełnie zagłuszał wrzask socrealistów... Chciałem więc mówić o wierszach, o poezji; ledwie drugi raz widziałem przecież Wielkiego Poetę. Jako tako do tej rozmowy przygotowany, robiłem, co mogłem, ale w końcu zrozumiałem, że Tuwim nie chciał mówić o poezji. I to było właściwie rozdzierające.
              Tuwim nie był leniem czy hulaką, przeciwnie, siedział w domu i oddawał się głównie zajęciom, które nazwałbym „zastępczą manipulacją słowami”. Owszem, sporo tłumaczył, ale najchętniej grzebał w literackich starociach, układając antologie zapomnianych poetów, zbiory parodii i trawestacji, wierszy satyrycznych i parodystycznych z XIX wieku... Bo też wiek XIX był jego prawdziwą ojczyzną, do której najwyraźniej uciekał z wieku XX, tego okropnego.
              Z największą jednak lubością studiował Tuwim słowniki i gramatyki. Chwalił się, że znalazł niedawno gramatykę tybetańską... Odniosłem niewyraźne wrażenie, że z polskimi i z obcymi słowami robił jakieś dziwne rzeczy. Układał je może według współbrzmień, rymów, podobieństw? Mieszał ze sobą wielojęzyczne volapüki? Robił rzeczy, które nazywał czasem „czartostwem”, albo zajmował się demonologią, co mogło się łączyć z jego lękami. Te manipulacje – jak przypuszczam – przynosiły mu coś z radości tworzenia wierszy. Tworzenia, które zostało mu odebrane (czy zakazane?). Bo cóż miał teraz pisać? Produkcyjniaki?
              Poeta zamordowany? Przez kogo? Przez własny tylko bezlitosny los, czy przez Hitlera i Stalina? Nigdy się tego nie dowiemy. Holokaust – śmierć rodziny, przyjaciół, poniekąd też miast, dawnej wielojęzycznej i wielonarodowej Łodzi i zburzonej Warszawy, były dla Tuwima straszliwym osobistym przeżyciem. Napisał wtedy wstrząsające wyznanie, zwrócone do polskich Żydów, w którym oskarżał się niejako o odstępstwo, przyznawał do solidarności z żydostwem i jego losem, obiecywał jakby wieczną solidarność z ludem, z którego wyszedł... Tych kilkanaście stron starano się w Polsce przez długie lata zapomnieć.
              Ale w Izraelu Tuwim także nie miał nic do roboty, tylko po polsku umiał składać wiersze. Komunizm wydawał mu się wtedy – wynika to jasno z korespondencji – gwarancją obrony przed antysemityzmem. Chwała Bogu, że nie dożył lat sześćdziesiątych...
              W parę lat po powrocie musiał Tuwim zrozumieć, że za honory i względy władza oczekuje zapłaty. Od czasu do czasu chwalił więc Rząd prozą – i z najwyższym trudem wypichcił kilka wierszy wielbiących peerelę, Związek i Stalina. Nie były one zresztą – z czysto rzemieślniczego punktu widzenia – całkiem złe. Wielki poeta i głupstwa umie robić doskonale. Tym bardziej, że Tuwim latami dostarczał teksty na zamówienie, był przecież podporą warszawskich kabaretów...
              www.historycy.org/index.php?showtopic=75836&st=105
              • witekjs Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 17:30
                Tak wybitnym poetom, jak widać większość z nas jest w stanie, wybaczyć bardzo komunistyczne przekonania, łącznie z korzystaniem z profitów z tego wynikających...

                Witek
                • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 17:39
                  Tuwim i tak "wielkim poetom był", Witku. Poeci żyli tu i teraz. Los człowieka.
                • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 22:16
                  www.e-teatr.pl/pl/artykuly/160638,druk.html
                  Julian Tuwim.
                  "...Nie miał dość odwagi, żeby zbuntować się i powiedzieć NIE ludziom, którzy wykorzystywali jego ufność, jednak wystarczyło mu energii, żeby ratować ludzi których mógł uważać za wrogów. A potem już do końca życia spłacać zaciągnięty u Bieruta dług. Ale niezłomni na emigracji nie mogli o tym wiedzieć.(...)
                  Kozarzewski, w czasie wojny żołnierz Narodowych sił zbrojnych, potem więzień obozu w Mauthausen, a po wojnie urzędnik w Ministerstwie Przemysłu, został oskarżony, a później skazany na śmierć za nawiązanie kontaktów ze środowiskami emigracyjnymi. Podobnie pięcioro jego współpracowników. Uratować go mógł tylko akt łaski prezydenta Bieruta. (...)
                  Tuwim, ubłagany przez żonę i rodzinę Kozarzewskiego napisał do Bieruta list, a potem, już w czasie audiencji, odczytał go.(...)
                  Bierut ułaskawił Kozarzewskiego, kara śmierci została zamieniona na dziesięć lat więzienia. Tuwim odciął go od stryczka, napisał Aleksander Wat. Także pozostałym skazańcom zmieniono wyroki śmierci na więzienie. Wątpliwe jednak, by do zmiany decyzji przekonały Bieruta nawet najbardziej gorące zaklęcia i prośby poety. Darował skazańcowi życie - bo w ostatecznym politycznym rozrachunku to Tuwim miał za to życie zapłacić. Partyjny komisarz nie był może mocny w poezji, ale długi, które zaciągano u partii, skrupulatnie potem egzekwował. Wat pisał:

                  Nikt, kto sam nie przeżył stalinizmu, nie ma moralnego prawa Tuwima ani potępiać, ani usprawiedliwiać. I dodał: "Ta głowa przeważy na szali ostatecznej". Głowa Kozarzewskiego i pięciu jego towarzyszy..."
                  • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 22:39
                    "...Na poczatku mogło byc tych interwencji więcej, ale dość szybko wytłumaczono Tuwimowi, żeby sie nie wtrącał w nie swoje sprawy. "Nie po to tu przyjechał" - napisała Monika Żeromska.
                    Spłacał potem zaciągnięty dług wielekroć, wykorzystywano go bez skrupułów...."

                    Dawał się wykorzystywać, tak dalece pogubił się? Nie wiem...

                    "...Wyznaję, że jako poeta nie dorosłem do wysokości odbywających się zdarzeń. Nie dorosłem artystycznie. Nie mogę im artystycznie podołać" - skarżył sie i usprawiedliwiał. Jeśli naprawdę tak myślał, to do zbrodni stalinizmu mozna dopisać jeszcze jedną: mord dokonany na twórczości Tuwima.(...)

                    Lechoń: "...Wszystko miedzy mną i Tuwimem zerwane na zawsze oprócz poezji. W niej będzie jego ułaskawienie". Hemar też nie miał wątpliwości: "Geniusz Tuwima był niepomiernie wiekszy niż jego charakter (...) Geniusz Tuwima nie wrócił do Kraju, na służbę u wroga..."

                    Napisał przez siedem i pół roku, które przeżył w powojennej Polsce niewiele. Jeszcze mniej było wśród powstających okolicznościowych wierszyków prawdziwej poezji..."

                    Z "Wylęknionego bluźniercy" Mariusza Urbanka.

                    Powtórzę za Watem: "Ta głowa przeważy na szali ostatecznej". Głowa Kozarzewskiego i pięciu jego towarzyszy.
                    • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 22:45
                      "...List

                      Jerzy Kozarzewski poznał treść wystąpienia Tuwima dopiero we wrześniu 1989 roku. Julian Tuwim oświadczył żonie skazanego, że jego list do Bieruta pozostanie w zalakowanej kopercie do czasu osiągnięcia pełnolecia przez córkę Kozarzewskich. Po śmierci Tuwima list został uznany za zaginiony. Obecnie dokumenty związane z historią interwencji Tuwima u Bieruta są dostępne w Muzeum Literatury w Warszawie...."

                      Tu jeszcze link, prowadzący do opowieści rodziny/o rodzinie Kozarzewskich.

                      www.mapakultury.pl/art,pl,mapa-kultury,104966.html
                      • witekjs Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 23:28
                        Drogi Agfo. Bardzo dziękuję Ci za posty o interwencji Tuwima u Bieruta i nie znaną mi opowieść rodziny Kozarzewskich.
                        Cieszę się bardzo, że pisaliśmy takie ciekawe rzeczy o Tuwimie.

                        Pozdrawiam serdecznie i Dobra Noc smile Witek
                        • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 13.01.14, 23:46
                          Dobrej nocy Witku i pozdrowienia, wraz z podziękowaniem za nieoceniony współudział smile

                          witekjs napisał:
                          (...)
                          > o interwencji Tuwima u Bieruta i nie zn
                          > aną mi opowieść rodziny Kozarzewskich.
                          > Cieszę się bardzo, że pisaliśmy takie ciekawe rzeczy o Tuwimie.
                          >
                          > Pozdrawiam serdecznie i Dobra Noc smile Witek
                          • mirekms Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 14.01.14, 00:03

                            Agfo,Witku
                            jeszcze na chwilę,z dużym zainteresowaniem czytam rozmowę o Tuwimie

                            na mnie już czas,Ruskie mnie skasowali,za chwilę wejdę jeszcze raz (link)
                            jestem tam od czasu podpisania porozumienia Jego J.Michalika z tamtym Michalikiem
                            • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 14.01.14, 08:38
                              Tuwim... jeszcze raz poczytałem smile
                              Mirku, odcięli Cię od źródła wiadomości społecznościowych, tam, na wschód od nas? Eeee... źródło dobra i zła wyschło wink Muszę przy okazji zobaczyć, co tam piszą
                        • witekjs Re: 12 stycznia 2014, "żurnalia robaczywa" 14.01.14, 00:00
                          Myślę, ze warto dołączyć recenzję ciekawej książki - Maciej Pinkwart
                          Czerwoni chasydzi i kilku gojów poezji

                          www.pinkwart.pl/recenzje/lektury/Kawior.htm
                          • witekjs 14 stycznia 2014, „Mała Ziemiańska” 14.01.14, 12:24
                            Myślę, że warto poczytać o miejscach gdzie Tuwim i inni Skamandryci się spotykali.

                            O Małej Ziemiańskiej – kultowej kawiarni literackiej i miejscu spotkań skamandrytów
                            zientek.blog.pl/2013/09/17/o-malej-ziemianskiej-kultowej-kawiarni-literackiej-i-miejscu-spotkan-skamandrytow/
                            forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,148988007,SKAMANDRYCI_i_inni_Tworcy_Dwudziestolecia.html
                            • k.karen Re: 14 stycznia 2014, „Mała Ziemiańska̶ 14.01.14, 20:57
                              Witku, jeśli dobrze pamiętam to właśnie "Loża szyderców" była inspiracją powstania naszego zaprzyjaźnionego forum - Loża smile
                            • witekjs Re: 14 stycznia 2014, „Mała Ziemiańska̶ 14.01.14, 21:04
                              Muszę Wam podziękować koledzy i koleżanki z Podwórka. smile
                              Wielokrotnie inspirujecie mnie do ciekawych poszukiwań w necie.
                              Ostatnia nasza przygoda z Tuwimem i Skamandrytami jest bardzo ciekawa.
                              Kończę obecnie, po pewnej przerwie czytanie bardzo ciekawej książki - "Słonimski. Heretyk na ambonie" Joanny Kuciel-Frydryszak.
                              www.polityka.pl/kultura/ksiazki/recenzjeksiazek/1528277,1,recenzja-ksiazki-joanna-kuciel-frydryszak-slonimski-heretyk-na-ambonie.read
                              Materiały, które teraz zbieram i czytam są doskonałą ilustracją do tej książki.

                              Pozdrawiam. Witek
                              • k.karen Re: 14 stycznia 2014, „Mała Ziemiańska̶ 14.01.14, 21:10
                                Witku, przeczytałam Twój post i recenzję do "Słonimski. Heretyk na ambonie". Bardzo lubię literaturę faktu i na pewno przeczytam tę książkę.
                              • 1agfa Re: 14 stycznia 2014, „Mała Ziemiańska̶ 15.01.14, 21:39
                                Dzień dobry, Witku smile Pamiętam, że namawiałeś mnie do tej książki późnym latem, kiedy potrzebowałem zajmującej, w miarę lekkiej ale wartościowej lektury.
                                Kupiłem, mam, ale (po skończeniu "Wylęknionego bluźniercy") dopiero się do niej zabieram, dopiero mogę. Już po pierwszym "przerzuceniu" widzę bogactwo fotografii wzbogacających treść, to ceny dodatek, pozwalający lepiej wczuć się w książkę, "dotknąć" wyobraźnią czasów i opisywanych ludzi.
                                Np. na str. 15 jest fotografia Antoniego Słonimskiego przy portrecie Jego pradziada (wybitnego i zapoznanego wynalazcy) w Muzeum Narodowym w Poznaniu, a na odwrocie, na str. 16, fotografia listu Stanisława Staszica rekomendującego tegoż pradziada do Towarzystwa Przyjaciół Nauk.
                                Początek XIX wieku!
                                Mam nadzieję, że spotkamy się jeszcze w rozmowie o Słonimskim smile

                                Witek napisał:
                                (...)
                                > Kończę obecnie, po pewnej przerwie czytanie bardzo ciekawej książki - "Słonimsk
                                > i. Heretyk na ambonie" Joanny Kuciel-Frydryszak.
                                www.polityka.pl/kultura/ksiazki/recenzjeksiazek/1528277,1,recenzja-ksiazki-joanna-kuciel-frydryszak-slonimski-heretyk-na-ambonie.read
                                > Materiały, które teraz zbieram i czytam są doskonałą ilustracją do tej książki.
                                >
                                > Pozdrawiam. Witek
                                • witekjs Re: 14 stycznia 2014, „Mała Ziemiańska̶ 16.01.14, 12:04
                                  Dzień Dobry smile Agfo.
                                  Cieszę się, że masz książkę o Słonimskim, bo z pewnością będziesz ją czytał z przyjemnością.
                                  Myślę, że będę musiał przeczytać /kupić?/ jeszcze inne podobne, o twórcach dwudziestolecia i nie tylko.
                                  Doskonale czyta się "Pchli targ" Antoniego Marianowicza.
                                  Myślę, że ciekawe będzie:
                                  "Meandry skamandrytów" pod red. Włodzimierza Appel.
                                  www.wydawnictwoumk.pl/prod_73817_Meandry_skamandrytow.html
                                  Lechoń, Tuwim, Wieniawa – przyjaciele i wrogowie
                                  Napisał Wojciech Grochowalski
                                  jpilsudski.org/artykuly-publicystyka-felietony/felietony/item/2201-lechon-tuwim-wieniawa-%E2%80%93-przyjaciele-i-wrogowie
                                  Konstanty Ildefons Gałczyński - czuły konformista
                                  kultura.newsweek.pl/konstanty-ildefons-galczynski-czuly-konformista,artykuly,276022,1.html
                                  Tuwim. Wylękniony bluźnierca. Wydawnictwo Iskry, Warszawa, 2013, ss. 340.
                                  Mariusz Urbanek
                                  www.tygodnikpodhalanski.pl/?mod=blog&u=67&id=21357
                                  Znalazłem, chyba mało znany felieton z 1931r, mojego ulubionego BOYA - "Słowa cienkie i grube"
                                  Może Was zainteresuje.
                                  wolnelektury.pl/katalog/lektura/slowa-cienkie-i-grube.html
                                  Tak wyglądają wędrówki profana, po polskiej literaturze dwudziestolecia.
                                  Może dołączycie się do tych "odkryć" literackich.
                                  Witek



    • k.karen 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 09:22
      Dzień dobry, Wszystkim smile

      Jakiś huragan nawiedził moją krainę. Zapowiada się dzień siedzenia w domu, ale Wam życzę dobrej pogody i spacerów smile
      • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 11:09
        Dzień dobry Karen i WKN smile
        U mnie przed siódmą rano dmuchało, deszczyło i...śnieżyło! shock Na szczęście już się roztopiło, nawet słońce przebija. Ale, niestety, muszę szykować się, że w zimie może pojawić się Pani Zima uncertain

        PS. Dla kociarzy - nie myślcie, że kiedy wasz kot przynosi upolowaną mysz, to specjalnie dla was. Nie myślcie, że kiedy kot mruczy, to domaga się pieszczot.
        I to ja, niekociarz, muszę was uczyć prawidłowego odbierania sygnałów kocich suspicious:
        wyborcza.pl/1,75248,15257247,Co_mysli_twoj_kot__Naukowiec_napisal_ksiazke_po_30.html#TRNajCzytSST
        • k.karen Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 11:42
          Cześć Hardy smile
          Koty to nie moja bajka. Lubię psy i chyba już nie zmienię upodobań.
          • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 14:13
            Hej smile To jak ja. Psy i konie, wierni przyjaciele człowieka smile
          • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 16:23
            Dzień dobry, Karen smile
            A jeśli się spotka bidaka kociego, chorego, bezdomnego? Tak jak w moim przypadku...nie sposób było się nie zająć, skoro widzi się nieszczęście zwierzaka tuż obok, pod nosem!
            I nic tu nie ma do rzeczy, czy się woli psy i konie (jak ja zresztą, także - i także już pisałem). Każdemu zwierzakowi - jeśli tylko jestem w stanie pomóc - pomogę; taka natura.
            W kamienicy nie mogę już mieć koni i psów...szkoda! suspicious

            k.karen napisała:

            > Cześć Hardy smile
            > Koty to nie moja bajka. Lubię psy i chyba już nie zmienię upodobań.
            • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:14
              Jest wyjście, Agfo - zmniejszyć konie lub... zmienić mieszkanie na duuużo większe wink
        • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 16:13
          Dzień dobry Wszystkim smile
          Te informacje o kotach utwierdziły mnie tylko w dotychczasowych wnioskach, nie miałem złudzeń. Kotka na działce przynosiła mysz lub innego gryzonia, nornicę(?) wcale nie jako "prezent ani dla "podzielenia" się ze mną big_grin
          Rzeczywiście zwykle porzucała chociaż nie zawsze, widziałem konsumowanie, chrup!... Odzywał się normalny, istniejący od zawsze instynkt drapieżcy i łakomstwo, bo przecież z czasem zrobił się tłuścioch zadbany ponad pojęcie.
          Co do mruczenia...już pisałem kiedyś: mruczy głośno i nagląco, "barankuje" i wykręca ósemki wokół nóg, to oznacza wezwanie: dawaj mleko, dawaj jeść!

          Ale zdarza się także ciche, zupełnie inne mruczando, brzmiące miło dla ucha i przesiadywanie na kolanach, pełna ufności, ciepła i zaraźliwa wspólna drzemka...
          Najwyraźniej jesteśmy dla naszej (ale głownie mojej, jej wybór) koci członkami stada! big_grin
          Kocur tongue_out

          I anegdota: starożytni Egipcjanie wierzyli, że kocie oczy łapią promyki zachodzącego słońca i przechowują je do rana...

          Hardy napisał:
          (...)
          > PS. Dla kociarzy - nie myślcie, że kiedy wasz kot przynosi upolowaną mysz, to s
          > pecjalnie dla was. Nie myślcie, że kiedy kot mruczy, to domaga się pieszczot.
          > I to ja, niekociarz, muszę was uczyć prawidłowego odbierania sygnałów kocich :&
          > #62;:
          > wyborcza.pl/1,75248,15257247,Co_mysli_twoj_kot__Naukowiec_napisal_ksiazke_po_30.html#TRNajCzytSST
          • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:25
            Uważam, Agfo, że powinieneś uzupełnić wiadomości o kotach i ich zwyczajach temu uczonemu smile
      • 1agfa Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 16:36
        Karen napisała:
        (...)
        >
        > Jakiś huragan nawiedził moją krainę. Zapowiada się dzień siedzenia w domu, ale
        > Wam życzę dobrej pogody i spacerów smile

        Nie ma mowy o dłuższych spacerach, chyba że teraz wieczorkiem, kiedy nareszcie ustał inmtensywny, długotrwały deszcz; jest już tylko drobna kapanina, kiedy silny wiatr wraz z powiewem rzuca siatkę deszczowych kropel.
        Ale już się nie chce spacerować wieczorem, kusi fotel, książka, ta oblepiająca wilgocią szarość, chociaż podświetlona latarniami, zniechęca.

        Dzielni młodzi wolontariusze WOŚP nie baczą na pogodę! smile
        • hardy1 Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:26
          Wolontariusze nie baczą na nieprzyjemną pogodę.

          Ja jednak chciałbym już wiosny... dość mam zimy wink
        • k.karen Re: 12 stycznia 2014, CWP 12.01.14, 21:26
          Agfo smile To że wolę psy znaczy tylko tyle, że pies mógłby mieszkać ze mną pod jednym dachem smile Nigdy nie przeszłam obojętnie obok żadnego cierpiącego i potrzebującego pomocy zwierzęcia smile

          Tak, pogoda taka, że nie chce się spacerować wieczorem i tym większy mój szacunek dla młodych wolontariuszy smile
    • hardy1 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 09:07
      Dzień dobry poniedziałkowo smile
      Na... hmmm... dobry humor - poseł Solidarnej Polski (partii Zbyszka Ziobro, tego "mniej niż zero"), niejaki Szydło, skorzystał z usług absolwentki prawa z katolickiej uczelni KUL, dorabiającej bez pisemnej umowy o pracę. Znaczy dorabiającej świadczeniem usług seksualnych. Niestety, praworządny i walczący o katolicką rodzinę w Polsce poseł Szydło, nie zapłacił za usługę... Nie ma umowy pisemnej, nie ma zapłaty. Pani po KUL nie była tak katolicka i... resztę sobie przeczytajcie wink :
      wyborcza.pl/1,75478,15262446,WOSP_ma_procedury_dla_ratownikow__Pogotowie_ich_nie.html
      Co nam do tego, co pani z panem posłem robiła i jak się rozliczają? Prawie nic, oprócz tego, że za nocleg w hotelu pan poseł, katolicko praworządny, wystawił rachunki dla Sejmu. W końcu był w podróży służbowej, jak to określił wink
      • mirekms Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 10:29


        czołem Hardy,ciekawa wczoraj była rozmowa Agfy i Witka o Tuwimie
        radosnego dnia
        • mirekms Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 10:48



          https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQFAq2aRp1FQv0TobrOjDFqRUioGYiRoImuVuEfnccvn2tJU0lyCrCtGQ

          z uwagi na wyjazd do Gdańska (lipiec) i Świnoujścia (?)
          program oszczędnościowy na Podwórku,ceny wysokie
          dla Koleżeństwa,po znajomości,za darmo,tygodniki (link)
          • hardy1 Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 17:28
            Mirku, darmowe tygodniki, ale treść, treść się liczy!

            PS. W powyższym moim wątku o pośle Szelidze pomyłkowo wstawiłem inny link. Teraz nie mogę odnaleźć właściwej strony, ale wystarczy w wyszukiwarkę wpisać "poseł Szeliga i prostytutka", a wyskoczy wiele stron z wiadomością.

            Mówiąc szczerze, mało mnie interesuje. co robi poseł w życiu prywatnym, czy korzysta z usług prostytutki. Tyle że to jest poseł prawicowej SP, z buzią pełną frazesów o katolickiej rodzinie i moralności według... jak widać, pani Dulskiej. Ważniejsze zaś - za pobyt w hotelu z prostytutką zapłaciliśmy my, podatnicy. Poseł przedstawił w Sejmie rachunki za hotel na kilkaset złotych jako "noclegi w podróży służbowej". Zapłaciłby z pieniędzy prywatnie - jego sprawa. Ale z publicznych?! Czy mamy również opłacać za korzystanie z usług seksualnych prostytutek przez posłów?
            Pikanteria dodatkowa to to, że prostytutką ukończyła studia... prawnicze. Do tego na... KUL-u.
            KUL w Lublinie. Prostytutka w Lublinie. Poseł "ulżył sobie" za nasze pieniądze w Lublinie. Podobno w Lublinie rządzą prawdziwie katolickie i moralne władze, posłowie są tacy sami... czy być mieszkańcem w Lublinie to jakieś fatum? wink

            PS. Ciekawa walka polityczna się zaczyna na prawicy - dodatkowo poseł Hofman z PiS-u pozywa do sądu posła Ziobro z Solidarnej Polski, gdyż ten drugi posądził tego pierwszego, że także korzysta z usług w "domach schadzek"... wink
            • mirekms Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 18:37



              Hardy
              w przeglądzie tygodników znalazłem informację

              była ambasador Polski przy Stolicy Apostolskiej
              Hanna Suchocka nie będzie startowała z listy PO
              do Parlamentu Europejskiego,to dobra wiadomość
              dla UE,ale też dużo mówi o samej partii D.Tuska
              • mirekms Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 19:13


                2007,siedziba Konferencji Episkopatu Polski
                ogłoszono wyniki plebiscytu na proboszcza roku (link)

                _________
                to nie żart,ani fotomontaż,gender
                • hardy1 Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 20:51
                  Suchocka, była premier, która nie mając już uprawnień (w roku 1993, po votum nieufności w Sejmie), podpisała konkordat z Watykanem.
                  Suchocka, pierwszy klęcznik kościelny. W nagrodę została ambasadorem Polski w Watykanie. Ambasadorem Polski? Nie, klęcznikiem watykańskim.

                  PS. Ta fotka z siedziby Konferencji Episkopatu Polski - to naprawdę nie fotomontaż?
                  • mirekms Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 22:06



                    hardy1 napisał:



                    Ta fotka z siedziby Konferencji Episkopatu Polski - to naprawdę nie fotomontaż ?




                    ----------------------------------------------------------------------(m.podkreślenia)----------




                    Katolicka Agencja Informacyjna (link)

                    foto KAI (link)

                    • k.karen Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 22:14
                      Rany Boskie! Co to jest?! big_grin Trudno mi uwierzyć, że to nie fotomontaż... big_grin

                      Dobry wieczór smile

                      Napisaliście tak dużo, że nie wiem kiedy to przeczytam...
                      Podobno na północy zazimiło, czy to prawda?
                      U mnie spokojnie, jesienno-wiosennie i po wczorajszym siedzeniu w domu postanowiłam, że dzisiaj mam dzień bez samochodu. Trochę pochodziłam, załatwiając kilka spraw, ale czuję niedosyt i niedochodzenie smile
                      Marsz z kijami, to jednak coś innego.

                      Miłego wieczoru smile
                      • mirekms Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 22:27



                        Droga Karen,do czytania sporo,a foto prawdziwe
                        na dobranoc gra Wolfgang Amadeusz Mozart (link)
                        • 1agfa Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 23:40
                          Cześć Mirku : Nie mam słów, bo mnie "osłupiło", na widok fotki - rozum to jak chcesz, ten widok jest interesujący, nie powiem, obserwatorzy w zachwycie aż się usztywnili, znieruchomieli - hm...!!)!
                          Ciekawe, czy tak corocznie są te wybory, z podobnymi atrakcjami; kiedyś się mówiło: żałujcie państwo, że nie było fotoreportera, a tutaj upss - był suspicious
                          Ech ten internet smile

                          A za Mozarta podziękowanie szczególne, właśnie dzisiaj smile

                          > na dobranoc gra Wolfgang Amadeusz Mozart (link)
                          • hardy1 Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 23:43
                            ... i z tym "interesującym widokiem" udaję się w leże nocne... dobranoc Wam, moi mili smile
                      • hardy1 Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 13.01.14, 22:35
                        Zastanawiam się, czy ten długi stół, za którym siedzą hierarchowie, nie zaczął się powoli podnosić...big_grin

                        Karen, tak, u mnie zazimiło. Rano minus 5, we dnie poniżej zera. Najwyższy czas, aby zima się skończyła wink
          • 1agfa Re: 13 stycznia 2014, CWP, poniedziałek 15.01.14, 22:40
            Za tygodniki - Mirku - sprezentowane Podwórku, w wielkim wyborze, w wielkiej obfitości jak niżej - równie wielkie podziękowanie!
            Oby tak dalej, a z pewnością łaskawe nieba ofiarują Ci w zamian piękną pogodę i liczne atrakcje (wg gustu i zapotrzebowania), na czas pobytu nad morzem.
            Bo ja się cieszę z tych tygodników (link Twój ) - bardzo (niektórych od dawna nie czytałem wink) , i dziękuję.
            Pozdrawiam smile

            mirekms napisał:
            >
            > https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQFAq2aRp1FQv0TobrOjDFqRUioGYiRoIm
> uVuEfnccvn2tJU0lyCrCtGQ
            >
            > z uwagi na wyjazd do Gdańska (lipiec) i Świnoujścia (?)
            > program oszczędnościowy na Podwórku,ceny wysokie
            > dla Koleżeństwa,po znajomości,za darmo,tygodniki
            >
            (link)
    • hardy1 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 08:33
      Dzień dobry... dobry dla OFE? Chyba we wszystkich ogólnopolskich gazetach ukazują się dzisiaj ich całostronicowe reklamy - na pierwszej i ostatniej stronie. Co tam stoi? Że OFE to cudo dla emerytów, żadne tam nędzne ZUS-y czy inne KRUS-y. Żeby przyszli emeryci pozostali w ich cudownym prywatnym systemie emerytalnym.

      Ja zaś pamiętam ich obiecywanki wycieczek na emeryturze, wypoczynku emerytów pod palmami na Wyspach Kanaryjskich. Za te emerytury w wysokości kilkunastu, a teraz już kilkudziesięciu złotych miesięcznie, można faktycznie wypocząć.

      Chociaż, jeżeli dobrze się zastanowić, to te OFE naprawdę są bogate. Biorąc "tylko" 8,5% ze składek "na obsługę", moga sobie pozwolić na wysokie pensje dla zarządów i pracowników, na takie całostronicowe ogłoszenia... powodzenia, przyszli emeryci z OFE! wink
      • mirekms Re: 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 10:57



        czy to nie przesada z tym narzekaniem? nie jest aż tak źle
        Hardy,na wycieczkę wybiera się liczne towarzystwo (link)

        grupa pod przewodnictwem Michalika 1 lutego wyjedzie
        z Polski i będzie bawiła w Stolicy Piotrowej do 8 lutego

        o programie wycieczki Koleżeństwo opowie
        kol.sekretarz KEP bp Wojciech Polak (link)
        • hardy1 Re: 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 18:50
          Faktycznie, liczna wycieczka. Zastanawiam się, czy opłacana z dobrowolnych datków wiernych "na spotkanie", czy też z ukrytych form dofinansowania z naszego budżetu państwa.

          Tyle, ze papa Franciszek może im powiedzieć coś nie po ich myśli... ale oni chyba uodpornieni.
      • k.karen Re: 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 20:58
        Hardy, nie wiem ale nie widzę przyszłości dla OFE i dlatego nie złożę deklaracji smile
        • hardy1 Re: 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 21:22
          Karen, odpowiedniki OFE wprowadzono w Chile, w Argentynie i na Węgrzech (już pisałem o tym). W Chile skończyło się katastrofą dla obywateli, stracili wszystkie oszczędności, w Argentynie też dużo potracili, na Węgrzech podobno niedużo lepiej...
          Dlaczego nie stało się powszechne w innych krajach? Dlaczego nagle taka reklamowa akcja "promowania" OFE w Polsce? Ano właśnie, ktoś ma w tym duży interes.
          • k.karen Re: 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 21:26
            Wiesz, Hardy, na początku wyglądało to dobrze i dlatego zdecydowałam się na II Filar, ale dzisiaj nie widzę w tym sensu. Więcej zarobiłam na lokatach i akcjach.
            • mirekms 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 22:23


              https://static.polityka.pl/_resource/res/path/80/3f/803f3976-4738-43ed-b4bf-46c0fbc95abb_150x tygodnik Polityka (link)



              jestem nieuczesany,reszta jutro
              pa,pa
              • k.karen Re: 14 stycznia 2014, CWP 14.01.14, 22:39
                Mirku, dziękuję za Politykę, jak zwykle jutro u mnie papierowa. A zapowiada się kontrowersyjny numer patrząc na okładkę.

                Odnośnie Twojej fryzury, to nie widać żebyś był rozczochrany wink Ale skojarzyło mi się to z "Myślami nieuczesanymi" Leca smile

                "Ludzie byli dawniej bliżsi sobie. Musieli. Broń nie niosła daleko."

                Dobranoc Mirku, dobranoc Wszystkim smile
    • k.karen 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 08:43
      Dzień dobry zimowo smile

      Zima dotarła i do mojej krainy, nasypało 5 cm śniegu. Ale śniegi mi niestraszne, więc dopijam kawę, biorę kije i wychodzę zaraz na godzinny marsz smile

      Miłego dnia, Wszystkim smile
      • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:28



        Karen,wracając braku uczesania na mojej łysinie ,patrz rysunek nr 1,ten po prawej
        Stanisław Lec nie ma z tym nic wspólnego,a Chopin jak najbardziej,a co,kto pamięta?

        z nowej Polityki (link,okładka),nie będzie linków do tekstów,a będą obrazki


        pierwszy
        drugi
        trzeci
        • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:30

          https://static.polityka.pl/_resource/res/path/e9/60/e96007cf-90a8-4ab2-85ae-4025b7bd4731_f178x178

          red.Jarzy Baczyński "Dzieci prawdziwie resortowe"
          • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:32


            https://static.polityka.pl/_resource/res/path/75/38/7538684e-793c-4611-9eb2-7da1c18d4f2d_f178x178

            red.Jacek Żakowski "O seksie idealnym i realnym"
            • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:36
              https://static.polityka.pl/_resource/res/path/a1/e6/a1e66175-c120-4b1e-92e8-2d28fabd63cd_260x


              "Jak nie tracić pieniędzy na kontowe opłaty?"
              • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:37


                https://static.polityka.pl/_resource/res/path/27/e7/27e78bb8-a425-48d8-bd87-89427040f1b5_260x


                "Uwaga na cyberprzestępców"
                • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:41

                  https://static.polityka.pl/_resource/res/path/6c/c6/6cc6a17b-00f3-4d56-a9a1-220210600571_260x
                  rok 1937


                  "Getta ławkowe w przedwojennej Polsce.Mieczyki i żyletki"
                  • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 10:48



                    https://static.polityka.pl/_resource/res/path/b6/9b/b69ba89d-0646-4bdc-b02e-f1d30f6c1a26_260xhttps://static.polityka.pl/_resource/res/path/a9/be/a9be78d5-6f07-4220-baca-1feb4ce4a1db_260x

                    adoptacja powieści Pilcha
                    rozmowa z Wojciechem Smarzowskim,reżyserem wchodzącego do kin filmu "Pod mocnym Aniołem"
                    • k.karen Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 12:49
                      Cześć, Mirku, Polityka kupiona smile

                      Ale muszę się z Wami podzielić moim dzisiejszym uchachaniem w trakcie marszowania big_grin
                      Ponieważ trochę dośnieżyło, to postanowiłam marszować po chodniku, obok ścieżki rowerowej.
                      Zaczepili mnie dwaj rowerzyści, im pewnie też śnieg niestraszny smile

                      - Dzień dobry. Widzimy, że trenuje pani do pielgrzymki?
                      - Dzień dobry. Nie, nie biorę udziału w pielgrzymkach. Ale wy na pewno tak, bo niedawno słyszałam, jak ksiądz, zapalony rowerzysta, apelował do byłych członków Oaz i kółek różańcowych o zgłaszanie się na treningi przed kolejną, chyba 10-tą, pielgrzymką rowerową...
                      - No nieee, my dla zdrowia...
                      - Ach, to przepraszam. Jak to stara baba, bez okularów źle przeczytałam napisy na waszych czołach. To w takim razie życzę szerokich ścieżek rowerowych i duuużo zdrowia.
                      - E... jaka stara? To my przepraszamy i do zobaczenia.
                      - Do miłego, pa.

                      big_grin
                      • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 14:25
                        big_grin
                        Karen, to co oni mieli napisane na czołach, czy też kaskach? big_grin
                        • k.karen Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 14:50
                          Hardy, naprawdę nie chwyciłeś kontekstu?! big_grin

                          To tłumaczę. Nie widziałam nigdy, żeby ktoś wypisywał sobie na czole w jakim celu wykonuje jakieś czynności. Na moim czole, panowie rowerzyści "przeczytali", że trenuję na pielgrzymkę. To vice versa, ja na ich czołach też "przeczytałam", że to oni trenują na pielgrzymkę big_grin

                          Może powinnam opisać uśmieszki tych panów kiedy mnie zaczepili, a później już ich głupie miny, które im zrzedły big_grin
                          • k.karen Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 15:23
                            Ps. a tak przy okazji, jak ktoś chce do kogoś strzelać stereotypami, to niech najpierw sprawdzi, czy mu się w kieszeni portek pistolet wcześniej nie odbezpieczył, bo może odstrzelić sobie coś bardzo cennego wink big_grin
                          • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 17:53
                            Jam prosty człowiek. Gdzie tam mnie odczytywać konteksty; nawet nie wiem, co to znaczy wink

                            W każdym razie - gratuluję riposty do rowerzystów. Mam nadzieję że nie spadli z rowerów smile

                            PS. Co do pistoletów w spodniach - nie będę się wypowiadał. Na wszelki wypadek suspicious
                            • mirekms Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 17:59


                              Hardy,wyprzedziłeś mnie,sportowcy tak już mają
                              sądziłem,że w wpisie Karen jest mowa o moich
                              klejnotach rodzinnych,jednak nie.I chwała Panu.
                              • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 18:59
                                Mirku, na Pana zbytnio nie licz. Pomaga tym, którzy sami sobie pomagają. Więc... pilnuj klejnotów rodowych wink
                            • 1agfa Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 21:54
                              Hardy napisał:

                              > W każdym razie - gratuluję riposty do rowerzystów. Mam nadzieję że nie spadli z
                              > rowerów smile

                              Ja także gratulowałem Karen przytomności umysłu i umiejętności szybkiej i rozsądnej (grzecznej i dowcipnej) riposty wobec tych rowerzystów Odebrali lekcję.

                              > PS. Co do pistoletów w spodniach - nie będę się wypowiadał. Na wszelki wypadek
                              > suspicious

                              I słusznie, lepiej nawet nie wspominać głośno, licho nie śpi. Podobno broń, nawet nie nabita, raz w roku wypala!! suspicious suspicious
                              ...a co strzeżone, nie jest ostrzyżone...
                              big_grin
                              • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 22:32
                                Agfo, o to właśnie mi chodziło... lepiej nie ryzykować z bronią, może bezwiednie wypalić suspicious
                      • 1agfa Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 21:10
                        Dzień dobry Karen, dzień dobry Wszystkim smile

                        > Ale muszę się z Wami podzielić moim dzisiejszym uchachaniem w trakcie marszowan
                        > ia big_grin
                        > Ponieważ trochę dośnieżyło, to postanowiłam marszować po chodniku, obok ścieżki
                        > rowerowej.



                        Miałem "niespacerowo", nie tak jak u Ciebie, Karen. Bo w moim mieście od późnego wieczora i przez całą noc padało: początkowo deszcz, później deszcz ze śniegiem, na koniec przeważał śnieg. Przed południem wyglądało pięknie - nawet na ulicach; na gałęziach drzew biała warstewka śniegowego puchu utworzyła delikatny rysunek, lśniący na tle nieba i budynków niczym misterna koronka. Ale trotuary, jezdnie - to szybko rozdeptywane przez liczne stopy, rozjeżdżane przez samochody - błoto.
                        Wychodziłem, jasne - z konieczności smile


                        Brawo, Karen smile . Znakomita ilustracja pt. "co to są stereotypy".
                        I jak dać im słuszny odpór big_grin

                        > Zaczepili mnie dwaj rowerzyści, im pewnie też śnieg niestraszny smile
                        > - Dzień dobry. Widzimy, że trenuje pani do pielgrzymki?
                        > - Dzień dobry. Nie, nie biorę udziału w pielgrzymkach. Ale wy na pewno tak, bo
                        > niedawno słyszałam, jak ksiądz, zapalony rowerzysta, apelował do byłych członk
                        > ów Oaz i kółek różańcowych o zgłaszanie się na treningi przed kolejną, chyba 10
                        > -tą, pielgrzymką rowerową...
                        > - No nieee, my dla zdrowia...
                        > - Ach, to przepraszam. Jak to stara baba, bez okularów źle przeczytałam napisy
                        > na waszych czołach. To w takim razie życzę szerokich ścieżek rowerowych i duuuż
                        > o zdrowia.
                        > - E... jaka stara? To my przepraszamy i do zobaczenia.
                        > - Do miłego, pa.
                        >
                        > big_grin


                        Pewnie na przyszłość młodzi ludzie pomyślą chwilę, zanim coś powiedzą! wink
                        • k.karen Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 21:56
                          Agfo, niestety, to nie tylko młodzi ludzie myślą jak opisałam. Nie rozumiem tego, dlaczego taka niechęć i kpiny? Na dobrą sprawę pielgrzymki rowerowe odbywają się od bardzo wielu lat, a NW jest bardzo młodą dyscypliną, ale czy ktoś normalny każdego rowerzystę nazywa starym dziadem pielgrzymkowym?! Tak, tak bezmózgowia nazywają "patykarzy" - mówią, że NW to tylko dla starych bab pielgrzymkowych. Nie mam nic do pielgrzymek, tylko do takich właśnie buraczanych stereotypów.
                          • 1agfa Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 22:26
                            k.karen napisała:

                            > Agfo, niestety, to nie tylko młodzi ludzie myślą jak opisałam. Nie rozum
                            > iem tego, dlaczego taka niechęć i kpiny? Na dobrą sprawę pielgrzymki rowerowe o
                            > dbywają się od bardzo wielu lat, a NW jest bardzo młodą dyscypliną, ale czy kto
                            > ś normalny każdego rowerzystę nazywa starym dziadem pielgrzymkowym?! Tak, tak b
                            > ezmózgowia nazywają "patykarzy" - mówią, że NW to tylko dla starych bab pielgrz
                            > ymkowych. Nie mam nic do pielgrzymek, tylko do takich właśnie buraczanych stere
                            > otypów.

                            Słyszałem skądinąd, że kijki są masowo używane w Skandynawii, przez ludzi różnej płci i w różnym wieku, również młodych. Że ten "wynalazek" został wymuszony przez trudny teren i naturalny dla Skandynawów "pociąg" do zdrowego życia.
                            Ciekawe, czy coś wiesz na ten temat.
                            Brzmi to prawdopodobnie, skoro dawniej rodzili się z kijkami od nart w garści? ...big_grin

                            Nie ma co się przejmować, ludzie którzy robią/wiedzą niewiele lub nic, automatycznie lubią różne nieznane im zjawiska szufladkować. To najprostszy i nie wymagający ani wiedzy, ani empatii mechanizm obronny. Pewne ograniczenie, dla wielu na szczęście odwracalne, chociaż nie dla wszystkich, niestety.
                            Według takich bezmyślnych kryteriów powinienem być wyznawcą religii smoleńskiej big_grin big_grin
                            Na pielgrzymkach się nie znam, raz tylko byłem, kiedym był ci ja piękny i młody, dziewczyno wink Wspomnienia mam...no! sza wink - urocze wink
                            Ale teraz muszę już uciekać.
                            Mam trochę listów do napisania, do wysłania w różne strony świata.

                            Dobrej nocy Wszystkim i spokojnej smile
                            • k.karen Re: 15 stycznia 2014, CWP 16.01.14, 08:58
                              Agfa napisał:
                              > Słyszałem skądinąd, że kijki są masowo używane w Skandynawii, przez ludzi różne
                              > j płci i w różnym wieku, również młodych. Że ten "wynalazek" został wymuszony
                              > przez trudny teren i naturalny dla Skandynawów "pociąg" do zdrowego życia.
                              > Ciekawe, czy coś wiesz na ten temat.

                              Tak, konkretnie w Norwegii, dlatego "nordic" i jest od dawna uprawiany przez cały rok również, a może przede wszystkim, przez wszystkich narciarzy biegowych. Więc gdyby myśleć stereotypami, to nasza Justyna Kowalczyk jest "starą babą pielgrzymkową"(!!!) big_grin

                              > Na pielgrzymkach się nie znam, raz tylko byłem, kiedym był ci ja piękny i młody
                              > , dziewczyno wink Wspomnienia mam...no! sza wink - urocze wink

                              Taaa...Pamiętam, jeszcze w liceum, mieliśmy taką świętoj... koleżankę. Wybrała się na pielgrzymkę właśnie z Oazą i po powrocie, za 9 m-cy pojawił się problem. Nie robiono wtedy badań genetycznych na ustalenie ojcostwa, więc w kolejce do wianka, który za nią chodził, stanęło ośmiu potencjalnych tatusiów. Zgodność grupy krwi, ustalono dla trzech big_grin
                              • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 16.01.14, 16:02
                                k.karen napisała:
                                > Taaa...Pamiętam, jeszcze w liceum, mieliśmy taką świętoj... koleżankę. Wybrała się na pielgrzymkę właśnie z Oazą i po powrocie, za 9 m-cy pojawił się problem. Nie robiono wtedy badań genetycznych na ustalenie ojcostwa, więc w kolejce do wianka, który za nią chodził, stanęło ośmiu potencjalnych tatusiów. Zgodność grupy krwi, ustalono dla trzech big_grin


                                O kurde, to założyła... matriarchat? wink I tylu było dobrowolnie chętnych? wink A może co innego tę koleżankę "natchnęło"? wink
                                • k.karen Re: 15 stycznia 2014, CWP 16.01.14, 22:02
                                  Tak, "natchnęła" ją ośmiotatusiowa wiara w ordynku szczęśliwa i nie był to zbiorowy gwałt, jakby ktoś pytał big_grin Ale jakie były dalsze losy "natchnionej" to nie wiem, wyjechała z rodziną w nieznane smile
                                  • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 16.01.14, 22:58
                                    ... z rodziną dotychczasową, czy nowo założoną? tongue_out
      • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 14:23
        Cześć obiadowo smile
        U mnie wczoraj wieczorem dużo śniegu napadało. Nawet się trzyma, temperatura półtora stopnia poniżej zera. Może się utrzyma przez kilka dni... oby nie dłużej niż do wiosny! (znaczy końca stycznia suspicious)
        • 1agfa Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 22:02
          Hardy napisał:

          > U mnie wczoraj wieczorem dużo śniegu napadało. Nawet się trzyma, temperatura pó
          > łtora stopnia poniżej zera. Może się utrzyma przez kilka dni... oby nie dłużej
          > niż do wiosny! (znaczy końca stycznia suspicious)

          Niechby się sprawdziło, Hardy - niechby! Aby do końca stycznia i koniec big_grin
          Jakoś...coraz bardziej nie podoba mi się zima, niech przynajmniej będzie krótka.
          W moim mieście na drzewach i na daszkach, na dachach, murkach, szczególnie tam gdzie niewielki ruch - śnieg leży dotąd. Na pewno jest poniżej zera!
          Nie chciałbym niemiłej niespodzianki na Wielkanoc (tfu, tfu, odpukać suspicious)

          (Na antypodach dawno niespotykane, mordercze upały)
          • hardy1 Re: 15 stycznia 2014, CWP 15.01.14, 22:37
            Hej Agfo smile Liczmy na wiosnę z początkiem lutego wink

            Ja też już - dobranoc - mówię. Nasiedziałem się kilka godzin nad dokumentami z pracy... jak co pół roku, mam gorący okres. W pracy nie ma czasu na papiery, to trzeba robić w domu. Tyle, ze oczy się męczą od ślęczenia nad nimi... dobranoc smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka