20.10.14, 23:27
Zorro
sprawa jest poważna bo dotyczy mojej puszki piwa, którą se otworzę
po nabyciu wiedzy o przepisach dotyczących na używanie samochodów
przez tubylców w Niemczech

Z twojego wpisu, co niedawno, wynika że Maska nie ma wiedzy o tych zasadach
a Ty masz.

Uczciwie by było zakończyć przepychanki i wycytować zapisy Maski odnośnie
tych zasad. Po to byś się Zorro odniósł do jej błędnej wiedzy co też sugerujesz.

Ja się na Kalejdoskopie wygłupiam będąc pewny Twojej wiedzy.
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 08:30
      Kicho....odpowiem Tobie nie otwierajac wina - bo za wczesnie, a piwa tez nie - bo nie pije.
      Ale mysle, ze na trzezwo tez bedzie O.K?
      A wiec tak - jeszcze raz - auto moze stac sobie na parkingu nieubezpieczone nawet i miesiac albo i dluzej i nikt sie do tego nie przyczepi. Trwa tylko korespondencja z firma ubezpieczeniowa a skladke potem i tak trzeba zaplacic. Naturalnie jazda takim samochodem to pewne ryzyko bo w razie wypadku ubezpieczyciel moze odmowic wyplaty odszkodowania.
      W Niemczech funkcjonuje to tak:
      kupujesz samochod (nowy, uzywany - obojetnie) - dostajesz do reki tzw. Fahrzeugbrief i pierwsze co robisz dzwonisz do wybranej firmy ubezpieczeniowej z informacja, ze kupiles auto i chcesz go zarejestrowac. Firma ta podaje - Tobie KOD (skladajacy sie z cyferek i liter ) i z tym udajesz sie do Verkehrsamtu. Tam dajesz Fahrzeubrief, KOD od ubezpieczalni i podpisujesz upowaznienie dla Finanzamtu, ze moga co roku sciagac z Twojego konta automatycznie podatek za Twoj samochod. Nastepnie otrzymujesz kwitek z ktorym udajesz sie do pomieszczenia obok, gdzie w 5 minut robia Tobie Twoje tablice rejestracyjne. Nastepnie udajesz sie znowu do Twojego "okienka" i pokazujesz kwitek ze zaplaciles za zarejestrowanie Twojego auta oraz za tablice i wtedy pan-pani przykleja Tobie na Twoja tablice rejestracyjna tzw. plakietke TÜV, ktora mowi kiedy masz nastepny termin badania technicznego oraz daje Tobie KFZ-Schein, ktory musisz miec zawsze ze soba wraz z dokumentem mowiacym, ze samochod posiada TÜV. TÜV nowy samochod otrzymuje na trzy lata a uzywany na dwa lata.
      Tak wyposazony, mozesz zalozyc tablice do swojego samochodu i.....w droge!
      I co najlepsze......Ty jeszcze nie zaplaciles grosza za ubezpieczenie Twojego samochodu a auto jest juz UBEZPIECZONE! Verkehrsamt przesyla dane Twojego samochodu do ubezpieczalni, ze od tego dnia auto jest zarejestrowane i w ciagu tygodnia-dwoch dostajesz do domu formularze, ktore musisz wypelnic. Wtedy decydujesz czy chcesz miec HP i VK, czy tylko HP i TK lub tylko HP. Wyjasnie co to znaczy : HP i VK to ubezpieczenie podstawowe i casco, drugie to ubezpieczenie podstawowe i czesciowe casco (ktore ubezpieczy TYLKO Twoj samochod w razie kradziezy, wypadku z dzika zwierzyna i sa ubezpieczone szyby - natomiast auto nie jest ubezpieczone gdy wypadek jest z Twojej winy), no i ostatnie HP to znaczy auto ma ubezpieczenie tylko podstawowe - czyli w razie wypadku z Twojej winy ubezpieczyciel pokrywa wszystkie szkody innym ale nie Twoje. Jasne?big_grin
      Teraz idziemy dalej....smirk Wysylajac formularz do ubezpieczalni okreslasz sie jakie chcesz miec ubezpieczenie, jak chcesz placic (raz do roku, dwa razy do roku czy co kwartal) oraz czy Ty bedziesz sam dokonywal przelewow czy tez upowaznisz ubezpieczalnie do tego aby Tobie automatycznie z konta sciagala. Ale....obojetnie czy Ty wybierzesz pierwsza wersje czy druga - Twoje auto jest ubezpieczoine! I jeszcze wazne - ubezpieczalnie mozesz zmienic tylko raz w roku w LISTOPADZIE!smirk Ja wybieram zawsze te wersje gdzie mi sciagaja z konta automatycznie, natomiast moj syn jest uparty i woli sam placic. I czesto bywa tak, ze mija termin zaplaty za ubezpieczenie (poczatek grudnia) a on jezdzi. Po dwoch-trzech tygodniach od uplyniecie teminu przychodzi list z grzecznym upomnieniem, potem dugi juz ostrzejszy. Raz mu sie nawet przytrafilo, ze auto mial dwa miesiace niezaplacone - co jest naturalnie glupota - ale jak widzisz mozna!
      Kicho....mysle, ze wyjasnilem Tobie ( i nie tylko !) jak to tutaj funkcjonuje i babinka przestanie w koncu glupoty pisac, bo jak sama zreszta przyznala - wszystko zalatwie jej ....KM.
      Tak ze jesli kobitka miala niezaplacone ubezpieczenie a termin minal a kasy na zaplate akurat nie bylo lub byly tez inne powody o ktorych wie tylko babinka - to rozsadniej bylo wypozyczyc autko na wyjazd do Wloch (ktore mogla finansowac druga z babinek lub do spolki ) niz ryzykowac i jechac do Wloch swoim autkiem. A wiadomo, pewne modele aut we Wloszech lubia....znikac. I wtedy co? Dupa blada! KM tego nie odkreci.big_grinbig_grinbig_grin
      To tyle.Uffff.!big_grinbig_grinbig_grin
      • k.karen Re: Zorro 21.10.14, 09:02
        I jeszcze, jak to z ubezpieczeniem samochodu ZORRO, a nie jakiejś nierozgarniętej babiny było. Ale jak się chciała w tym odnaleźć i międlić na ten temat od 30 września, to co mi do tego? Niech se międli big_grin

        30 września 2014 - kończy się lato słońcem :
        k.karen 30.09.14, 11:55 Odpowiedz
        Dzień dobry, Wszystkim smile Zapracowanym, zajętym remontami, urlopowiczom i powracającym z urlopów.

        Zorro, to jak chcesz, opowiedz, jak było na wycieczce smile
    • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 08:59
      i jeszcze jedno kicho.....big_grin
      Koresponujesz z babinka wiec na pewno zauwazles, ze Ci napisala ze wymienila w autku opony na zimowe. Jest taki przepis w niemczech, ze od 1 Listopada jest obowiazek jazdy na oponach zimowych. Baninka wymienila je grubo wczesniej jak zapewne zauwazyles.big_grin
      A wiec powod wyjazdu do Wloch wypozyczonym autem zapewne byl taki (trafiony!!big_grin Zatopiony!big_grinbig_grinbig_grin), ze u babinki letni opony byly juz tak wykonczone i nie nadawaly sie do takiej jazdy. Kupno nowych opon letnich to wydatek kilkuset Euro i jesli nadchodzi zima to nie ma sensu takiego zakupu dokonywac na zime, jesli w kwietniu bedzie swieza kasa od KM i moze nowy model opon. A wiec - wypozycza sie do spolki z kolezanka autko, po przyjezdzie zakklada sie zimowe, ktore sobie w warsztacie zimowaly i wszystko gra! to jedyne rozsadne wytlumaczenie wypozyczenia autka na wypad do Wloch. No, bo zaden normalny czlowiek majac swoje sprawne i ubezpieczone (!!!big_grin) czehgos takiego nie robi. Gdybym cos takiego mojej zone zaproponowal to poslala by mnie do......psychiatry. KM pewnie tez.big_grin
      • kicho_nor Re: Zorro 21.10.14, 09:17
        Wygląda Zorro że ta runda dla Ciebie

        Póki co po przeczytaniu Twojego wynika że Maska z właściwą kobieca nonszalancją do spraw
        które sama nigdy nie załatwia, pisze domysły odbiegające od rzeczywistości.

        Puszka piwa coraz bliższa otwarcia.

        • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 09:50
          no wlasnie Kicho, no wlasnie! Moja zona przez trzydziesci lat ani razu ani jednego auta nie zarejestrowala. Teraz tez nie bo firma jej sluzbowym sie zajmuje. A ja prywatne to mam opanowane do perfekcji! Kiedys mialem nawet taki glupi pomysl i autami handlowalem, ktore dalem przerabiac na......cabrio.big_grin
          I powiem jedno - dzisiaj to zarejestrowac samochod to pikus w porownaniu z tym co bylo kiedys....
          Dzieki ci panie.....INTERNET!big_grin
          kicho_nor napisał:

          > Wygląda Zorro że ta runda dla Ciebie
          >
          > Póki co po przeczytaniu Twojego wynika że Maska z właściwą kobieca nonszalancj
          > ą do spraw
          > które sama nigdy nie załatwia, pisze domysły odbiegające od rzeczywistości.
          >
          > Puszka piwa coraz bliższa otwarcia.
          >
    • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 12:42
      Kicho.....ale sie ubawilem tymi tlumaczeniami babinki.big_grinbig_grinbig_grin
      Fakt wypozyczania samochodz jest oczywisty jesli sie leci samolotem n.p do wenecji i tam sie buerze auto.
      Koszt na 5 dni okolo 250 Euro plus jakies tam jeszcze dodatkowe koszty. no i benzyna lub diesel - oczywiscie!
      Ale jak sie samochod wypozycza pod domem (gdzie swoj wlasny stoi obok) to jest to albo.....rozrzutnosc (jesli KM to akceptuje to czemu nie?big_grinbig_grinbig_grin) albo....inny powod, o ktorym juz pisalem. Tak nota bene to ja bym za te 250 euro wolal dodatkowo we wloszech zaszalec niz wydawac na durne auto. Ale logika pewnych babinek nie ma nic wspolnego z moja.....big_grinbig_grinbig_grin
      A wracajac do wymiany opon zimowych......smirk
      ........" A co do terminow wymiany kol na zimowe, to ten wyznacza salon i w tym roku byly do wyboru dwa sobotnie: 18.10 i 8.11 - wybralam ten pierwszy, bo kto wie kiedy zima uderzy......"
      Salon - przepraszam - jaki salon??! - wyznacza terminy? Kurcze.....to w tym Reichu wszystko na komende sie musi odbywac?big_grinbig_grinbig_grin
      I do dupy musi byc to salon jesli "wyznacza " termin na 8 Listopada, gdy od 1 List0opada jest juz obowiazek - jak to w Reichu - na zimowych jezdzic......big_grin
      No tak, ale KM wszystko zalatwi, bo on wie......w przeciwienstwie do babinki.big_grinbig_grinbig_grin
      • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 12:52
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        Deckungskarte??!big_grinbig_grin
        ......"w moim przypadku to akurat dostarczylam w salonie "Deckungskarte" i reszty dokonal salon. jako, ze byl to samochod nowy, nie moglabym nim nigdzie pojechac bez tablic, tak wiec te robote takze przejal salon... "

        No widac jakie babinka ma pojecie. widac ze zalatwial KM......big_grinbig_grinbig_grin
        Deckungskarte - a i owszem ! Ale....to bylo ostatnio jakies 7-8 lat temu.
        Od tamtego czasu troche sie zmienilo. i jak juz napisalem dostaje sie mailem albo nawet telefonicznie KOD z ubezpieczalimni - czytaj Versicherung -big_grin
        I z tym sie idzie do Verkehrsamtu allbo, jesli samochod nowy to do dilera. Mozna nawet WSZYSTKO zlecic dilerowi, jesli kupuje sie samochod nowy lub uzywany u niego ale....wtedy dostaje sie takie ubezpieczenie z jakim diler ma umowy. A ceny w ubezpieczalniach sa rozne! Ale to trzeba wiedziec. No, ale gdy zalatwia wszystko KM to skad ma byc ta wiedza?big_grinbig_grinbig_grin
        • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 13:37
          Kicho....tlumaczy Ci babinka jak dziecku....big_grin
          ......" raz bylo to w Brukseli a drugi raz w Speyer i wtedy to byl moj problem - musialam kolo tego chodzic i placic... totez biore samochod w ktorym jesli nawet cos sie przytrafi - to nie jest to juz moj problem - naprawde za trudne?...."smirkD
          Tylko babinka zapomina, ze taka "przyjemnosc" czyli Casco kosztuje ekstra. No i do tego udzial wlasny 500 Euro...
          I potem tez trzeba "pochodzic" oddajac zdemolowany samochod.
          Ale Kicho, kto zrozumie logike babinki? Nawet KM pewnie nie.
          Tak w sumie to z taka logika babinka moze wynajac i RR z szoferem na 5 dni do Wloch. Czemu nie?big_grin
          Jesli KM zaplaci....?big_grin
          • k.karen Re: Zorro 21.10.14, 14:12
            Panowie, ale tu nie chodzi o jakieś tłumaczenie big_grin
            Temat nie ma znaczenia, bo cokolwiek bym nie napisała, to babiny i tak się będą z tym utożsamiać.
            Mają obsesję na punkcie Podwórka; nawet jak będziemy rozmawiać o chwastach i napiszę, że "pokrzywy rosną na gnoju", to nawet z tym nie zawahają się utożsamić big_grin
            No i na zdrowie. Lubią tak, to niech se mają tę swoją obsesję big_grin
            • sorel.lina Re: Zorro 21.10.14, 14:16
              Ta "wojna stuletnia" to groteska. Ale rozumiem Kichonora.
              • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 14:27
                no, jest takim "komandosem" co to po polu mninowym chodzi.....big_grin
                sorel.lina napisała:

                > Ta "wojna stuletnia" to groteska. Ale rozumiem Kichonora.
            • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 14:26
              racja.big_grin
              Teraz przyszly "posilki" i sie zaczelo.....big_grin
              Ze nie mamy pojecia jak sie jezdzi we wloszech.....big_grinbig_grinbig_grin
              Kurcze....jestem we Wloszech przynajmniej raz w roku. Wlosi jezdza teraz tak spokojnie, ze az nudno. Kary za przekroczenie predkosci super wysokie a za alkohol.......szkoda mowic.
              Nuuuuuda! Taki spokoj.big_grin
              • sorel.lina Re: Zorro 21.10.14, 14:32
                1zorro-bis napisał:

                > racja.big_grin
                > Teraz przyszly "posilki" i sie zaczelo.....big_grin
                > Ze nie mamy pojecia jak sie jezdzi we wloszech.....big_grinbig_grinbig_grin


                Też mnie to to stwierdzenie rozweseliło. smile
                Sądzę, ze i Agfę również.
              • ulisses-achaj Re: Zorro 21.10.14, 14:54
                Fakt. Jechałem od granicy z Austrią do Arezzo. Tu i ówdzie ponad 200 na godzinę, gdzie indziej wolniej. Było spokojnie i normalnie, jak wszędzie. Cyrk zaczyna się w dużych miastach, jeżeli zaparkujesz na ulicy to bez ręcznego hamulca, bo wciskanie se na silę w puste miejsce jest tam zwyczajna rzeczą. Prawie każdy włoski samochód w dużym mieście ma wgniecenia blachy i chyba już tego nawet nie naprawiają, bo po co? smile
                • ulisses-achaj Re: Zorro 21.10.14, 14:57
                  PS Różnica, która rzuciła mi się w oczy jest taka, że tuż za tunelem po stronie włoskiej na parkingu walały sie śmieci i niedopałki, a w Austrii było niemal sterylnie czysto.. smile
                  • sorel.lina Re: Zorro 21.10.14, 15:07
                    To jeszcze nic! Prawdziwie włoski bałagan zaczyna się od Rzymu w dół, tzn. w kierunku podeszwy "buta". To dopiero jest Południe. Ale Toskania? Spróbuj tylko powiedzieć toskańczykowi, że jest z południowych Włoch! smile
                    Poza wszystkim, mimo swojego temperamentu i predylekcji do łamania przepisów, Włosi jeżdżą technicznie świetnie i mają dużo wyrozumiałości dla cudzoziemców.
                  • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 15:51
                    no, z tym nieprzestrzeganiem przepisow to sie we Wloszech juz raczej skonczylo.
                    Kary sa drakonskie, ograniczenie na autostradach 130 kmh i przekroczenie powyzej 20 kmh droooogo kosztuje!smirk
                    • ulisses-achaj Re: Zorro 21.10.14, 16:47
                      Tak? No to szczęście nam sprzyjało.. smile Ale wszyscy równo ciągnęli 200 ; fakt że nie "na okrągło", tylko tam gdzie droga była raczej pusta a widoczność doskonała
                      • 1zorro-bis Re: Zorro 21.10.14, 17:05
                        i to duze szczescie! Za przekroczenie o 70 kmh to.....lepiej nie mowic.
                        W Niemczech gdzie jet duzo lagodniej to by kosztowalo z 200 Euro, 3 punkty i prawo jazdy na miesiac do "pudla"....smirk
                        • ulisses-achaj Re: Zorro 21.10.14, 17:28
                          W Niemczech kiedyś nie było ograniczeń na większości chyba autostrad. Ale te 200 na godzinę na gładkiej jak stół drodze i we współczesnym samochodzie ani nie robi wrażenia, ani nie wydaje się niebezpieczne. Się jedzie i już. Luz z przodu, luz z tyłu i z boku, o co kaman?? smile ...
                          • 1zorro-bis Re: Zorro 22.10.14, 12:17
                            dalej nie ma ograniczen. Sa tylko ograniczenia w Bremen i tam gdzie sa ROBOTY ALBO NIEBEZPIECZNIE: Moj rekord to 250 kmh ale normalnie to miedzy 160 - 180 kmh.
                            Wiecej to staram sie nie jechac. Po co?smirk
                            ulisses-achaj napisał:

                            > W Niemczech kiedyś nie było ograniczeń na większości chyba autostrad. Ale te 20
                            > 0 na godzinę na gładkiej jak stół drodze i we współczesnym samochodzie ani nie
                            > robi wrażenia, ani nie wydaje się niebezpieczne. Się jedzie i już. Luz z przodu
                            > , luz z tyłu i z boku, o co kaman?? smile ...
                            >
                            • 1zorro-bis Re: Zorro 22.10.14, 13:19
                              Jestem Alfonsem!!big_grinbig_grinbig_grin
                              No, i babinka tez by chcioala do mojego burdelu?big_grinbig_grinbig_grin
                              Za stara i za bardzo.....przechodzona.big_grin
                              Sorry. Tylko dla KM.
                              Ale sie ubawilem.......big_grinbig_grinbig_grin
                              ........" - no ale czego mozna oczekiwac po czlowieku, ktory jest na utrzymaniu zony i zona nie zgodzilaby sie na wynajmowanie samochodu - to jasne, wystarczy, ze go zywi co juz jest kosztowne......."big_grinbig_grinbig_grin

                              Babinko, nie dla psa kielbasa. Nei te latka - jak mawial tatka.....smirkbig_grin
                              Tak jestem ciekaw co babinka jeszcze nowego .....stworzy?big_grinbig_grinbig_grin
                              • sorel.lina Re: Zorro 22.10.14, 13:31
                                Aj, Zorro! Kobieta może być żywiona, ubierana, utrzymywana, itd. przez męża, kochanka, partnera, przyjaciela i to jest dobrze. Ale odwrotnie to jest źle. Gender jeszcze słaby i nie wszędzie dotarł. smile.
                                • 1zorro-bis Re: Zorro 22.10.14, 14:01
                                  tak? Zeby potem....palcem po mapie....fruwala, he?big_grinbig_grinbig_grin
                                  Czy ja .....KM jezdem?big_grinbig_grinbig_grin
                                  sorel.lina napisała:

                                  > Aj, Zorro! Kobieta może być żywiona, ubierana, utrzymywana, itd. przez męża, ko
                                  > chanka, partnera, przyjaciela i to jest dobrze. Ale odwrotnie to jest źle. Gen
                                  > der jeszcze słaby i nie wszędzie dotarł. smile.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka