sorel.lina
01.08.15, 14:06
Tym razem nie w Łodzi. Wybrzeże i przemysł stoczniowy - zrujnowane!
Polskie stocznie rosną w siłę. W Europie wyprzedzają nas tylko Niemcy.
Trawestując Marka Twaina – informacje o śmierci polskich stoczni okazały się mocno przesadzone. Branża jest w natarciu, zatrudnia już ponad 30 tys. osób.
Na Polskę przypada 12 proc. wartości remontów statków i 5 proc. budowy nowych jednostek w Europie. – Daje nam to drugie miejsce w Europie po Niemczech i piąte na świecie – przekonuje Przemysław Roth, członek zarządu Rolls-Royce Polska.
Spekuluje się, że Brytyjczycy wybudują w Gdańsku fabrykę silników okrętowych. Nasze zakłady produkują więcej niż – aż trudno w to uwierzyć – Francja czy Wielka Brytania (nie licząc produkcji dla marynarki wojennej). W 2009 r. w przemyśle stoczniowym zatrudnionych było 23 tys. ludzi, obecnie – 32 tys. Co ważne, stocznie produkują coraz więcej. W ubiegłym roku ich przychody wzrosły o ponad 10 proc. W tym roku wzrost może być jeszcze .
Stocznia Remontowa Shipbuilding w Gdańsku ma wypełniony kalendarz do końca 2016 r. Na pochylni i przy nabrzeżu stoją kadłuby 18 budowanych statków
/ źródło: tygodnik "Wprost"/