wscieklyuklad Inkwizycja powoli pączkuje 02.11.16, 18:28 Stanowisko Komitetu Helsińskiego ws. wstrzymania dystrybucji publikacji o demokracji „Wycofanie z dystrybucji przez Wydawnictwo Sejmowe trzech naukowych książek dotyczących demokracji – jest aktem cenzury” – czytamy stanowisku Komitetu Helsińskiego w Polsce. W ubiegłym tygodniu media poinformowały, że Wydawnictwo Sejmowe zablokowało dystrybucję trzech publikacji dotyczących demokracji („Współczesne teorie demokracji” prof. Andrzeja Antoszewskiego, „Niedemokratyczne wymiary demokratycznych wyborów” pod red. prof. Jarosława Szymanka i „Niezależność konstytucyjnego organu państwa i jego ochrona” dr. Wojciecha Brzozowskiego). Z doniesień medialnych wynika, że książki przeszły cały proces wydawniczy i były gotowe do dystrybucji, jednak tę zablokowano. „W Porozumieniach Gdańskich ’80 jednym z najważniejszych postulatów było zniesienie cenzury. Dzisiaj swobodę wypowiedzi i dyskursu naukowego oraz wolność od cenzury gwarantuje Konstytucja. Domagamy się jej respektowania” – napisali członkowie Komitetu Helsińskiego w Polsce. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Inkwizycja powoli pączkuje 02.11.16, 20:40 memnews.pl/img/11175/nocna-narada-na-nowogrodzkiej-parodia/# Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Inkwizycja powoli pączkuje 02.11.16, 20:43 Nocna Narada PIS w siedzibie na Nowogrodzkiej Odpowiedz Link
hardy1 Re: Inkwizycja powoli pączkuje 03.11.16, 10:42 Znamy z historii państwa, gdzie wygrani w wyborach zamieniali szybko demokrację w dyktaturę... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Inkwizycja powoli pączkuje 03.11.16, 18:43 Dramat osobisty, gdy muzg ulegnie doszczętnej destrukcji. wiadomosci.onet.pl/kraj/jakubiak-o-kaczynskim-jest-centrum-medialnym-calego-swiata/fp1lty Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Inkwizycja powoli pączkuje 03.11.16, 19:19 A i z istoty białej muzgu została tylko cera. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Inkwizycja powoli pączkuje 03.11.16, 19:44 Bucenty na brzozę nadziany natemat.pl/193785,jestesmy-naprawde-oburzeni-ta-wypowiedz-francuskiego-ministra-mowi-wszystko-o-tym-co-narobil-macierewicz Odpowiedz Link
wscieklyuklad ochrona przyrody wedle pisięcego bydła 04.11.16, 15:10 W ciągu najbliższych trzech lat ma zginąć od 22 do ponad 25 tys. bobrów. Projekty rozporządzeń zezwalających na odstrzał pojawiły się już na stronach większości regionalnych dyrekcji ochrony środowiska. Walec idzie niezwykle szybko, bo zamiast zwyczajowych 21 dni na konsultacje organizacje ekologiczne dostały tydzień, a w niektórych wypadkach tylko cztery dni, w tym dwa robocze. To wyjątkowo mało, jeżeli ktoś zamierza obronić bobra - przedstawić rzetelne materiały dowodzące, że te zwierzęta dają nam wiele korzyści, które z pewnością przewyższają zawinione przez nie straty. Spory o bobry Bobry przecież powstrzymują spływ wody, dzięki czemu zapobiegają suszom i powodziom. Ich zapory i zbiorniki działają też jak oczyszczalnie, filtrując wodę, nie mówiąc już o tym, że przywracają naturalny charakter wielu rzekom i rzeczkom. - To skandal, że bóbr ma być odstrzeliwany również na obszarach leśnych i chronionych, gdzie pełni bardzo ważną funkcję, tworząc środowiska dla wielu zagrożonych gatunków, takich jak bocian czarny, dzięcioły trójpalczasty i białogrzbiety, dubelt, orlik krzykliwy, na których ochronę przeznaczamy miliony euro - alarmuje Fundacja „Dzika Polska”. Do tego tak naprawdę nie wiemy, ile ich mamy. Jak podaje Klub Przyrodników, jedna z najbardziej szacownych organizacji ochrony przyrody, szacunki liczby bobrów są bardzo rozbieżne. W raporcie przedłożonym Komisji Europejskiej w 2013 r. nasz kraj oficjalnie podał, że nasza populacja bobrów liczy ok. 36-41 tys. Z kolei inwentaryzacja sprzed roku na zlecenie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska dała wynik 31 tys. 572 zwierząt, choć zaraz potem - posługując się absurdalnym założeniem o stuprocentowym zasiedleniu wód przez bobry - „poprawiono” to oszacowanie do ponad 100 tys. Tak samo szacuje GUS, ale ta instytucja zbiera dane metodą ankietową, więc to raczej miara wyobrażenia leśników i myśliwych o liczebności bobrów, niż rzeczywista miara populacji. Jedno jest pewne, w Polsce wciąż jest sporo miejsca dla bobrów, bo ich zagęszczenia są o wiele mniejsze niż na Białorusi lub Litwie. Żubry dla możnych? Rzeź bobrów przepchnąć będzie dość łatwo. Przeciętny Polak nie widuje i nie zna tego pożytecznego zwierzęcia, kojarzy je wyłącznie z podgryzaniem drzew. Ale czy można sobie wyobrazić strzelanie do cieszących się powszechną sympatią żubrów? Jak najbardziej. Dotąd odbywało się to po cichu. W takich miejscach jak Puszcza Borecka czy Knyszyńska myśliwi zabijali zwierzęta teoretycznie chore. „Nie komercyjnie i nie dla zysku” - zarzekają się zarządzające tymi terenami Lasy Państwowe, ale na ich stronach oraz stronach komercyjnych firm organizujących polowania można znaleźć cennik takich polowań. Sam strzał do żubra kosztuje 12 tys. zł, a do tego za głowę dorodnego byka zapłacić trzeba było nawet 36 tys. zł. Wiele wskazywało, że ten proceder zostanie ukrócony albo bardzo ograniczony przez poprzednią Państwową Radę Ochrony Przyrody. Eksperci zwracali uwagę na wiele nieprawidłowości. Przede wszystkim wskazywali, że nie można urządzać polowań na chronione i bardzo rzadkie zwierzę! Na świecie pozostało ok. 5 tys. żubrów; dla porównania - bizonów amerykańskich - blisko 600 tys., a niedźwiedzi polarnych uznawanych za niezwykle zagrożony gatunek - ok. 20 tys. Kiedy jednak do resortu środowiska powrócił Jan Szyszko, tak zmieniono ustawę o ochronie przyrody, że mógł błyskawicznie odwołać członków Rady. Miejsce tych, którzy chcieli chronić żubry, bardzo szybko zajęli ci, którzy chcą je „chronić” także przez komercyjny odstrzał. Uważają, że strzelanie zwiększa akceptację dla gatunku. O co chodzi w tej pokrętnej logice? Pokazuje to historia z 2006 r., kiedy za poprzednich rządów Jana Szyszki w Ministerstwie Ochrony Środowiska zezwolono znanemu biznesmenowi Henrykowi Stokłosie na odstrzał żubrów, za co - jak podaje „Rzeczpospolita” - zapłacił jedynie 76 zł plus 5 zł opłat skarbowych. Powód? Stokłosa - zapalony myśliwy i wielki posiadacz ziemski - zrezygnował z odszkodowań za straty, jakie żubry wyrządzały na jego polach. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ochrona przyrody wedle pisięcego bydła 04.11.16, 15:12 Wszystko wskazuje na to, że takie rozwiązanie - odstrzał zamiast odszkodowania - ma teraz zostać zastosowane w skali całego kraju. Na celowniku znajdą się żubry z największego, liczącego około 600 zwierząt, białowieskiego stada Muszą tylko wzrosnąć powodowane przez żubry straty, bo na razie są one marginalne. Ale resort środowiska i związane z nim instytucje już nad tym pracują. W okolicach Puszczy Białowieskiej straty były bardzo niskie, a żubry cieszyły się coraz większą akceptacją z prostego powodu. Rolnicy, którzy jeszcze kilka lat temu uważali te wielkie zwierzęta za szkodniki, zmienili zdanie pod wpływem turystów oraz dopłat, które rozdzielał Białowieski Park Narodowy. Dopłaty przysługiwały za przygotowanie zawczasu łąk i stogów dla żubrów, dzięki czemu stały się one mile widzianym gościem. Żubr zyskał w regionie Puszczy niespotykaną od czasów królewskich sympatię. Program świetnie działał i powinien być rozszerzony na inne regiony, w których żyją te wielkie zwierzęta. Ale stało się inaczej. Przejęty przez ekipę „dobrej zmiany” Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, który bez problemu pompuje pieniądze m.in. w instytucje związane z ojcem Tadeuszem Rydzykiem, już nie znajduje funduszy dla żubra, symbolu polskiej przyrody. Powodów nie podano. Za to skutki będą dość proste do przewidzenia. Rolnicy przyzwyczajeni do koszenia łąk i stawiania stogów będą to robić dalej, żubry będą do nich przychodzić, bo też do tego przywykły. Tyle że teraz, aby dostać pieniądze za zjedzony stóg, rolnik będzie musiał zgłosić szkodę. W statystykach słupek „szkody wyrządzane przez żubry” wzrośnie. Najpierw strzelamy, potem płacimy Za tym wszystkim idą zmiany w prawie. Wygląda na to, że wyjątek Henryka Stokłosy stanie się regułą zatwierdzoną przez ustawę. W przygotowanym w lecie projekcie zmian w ustawie o ochronie przyrody resort zawarł bardzo niebezpieczne zmiany. Poszkodowany dostanie odszkodowanie za straty wyrządzone przez zwierzęta chronione, jeśli najpierw wystąpi o zezwolenie na ich odstrzał. Poza tym do definicji „pozyskania” dodano zapis mówiący, że jest to zabijanie zwierząt chronionych czyniących szkody. Oczywiście rolnik nie będzie sam strzelał. Zapewne zrobi to wskazany przez organy przyrody myśliwy. Takich nie zabraknie. Tym bardziej że będzie można liczyć na atrakcyjne trofea. To nie jest kraj dla dzikich zwierząt? Po bobrach i żubrach przyjdzie też czas na wilki, a być może niedźwiedzie. Na naszych oczach rządzący demontują świetnie działający system ochrony przyrody, którym mogliśmy chwalić się przed resztą świata. To dzięki niemu w miarę bezpiecznie i spokojnie w tak gęsto zaludnionym kraju jak Polska żyje ponad tysiąc wilków, ponad tysiąc żubrów, około stu niedźwiedzi i dwustu rysiów. Nawet jeżeli czyniły one szkody, to państwo wypłacało za nie odszkodowania. Zabijanie było ostatecznością i bardzo rzadko się na nie zgadzano. Same odszkodowania wynoszące rocznie około 16 mln zł (ponad 90 proc. za bobry) to niewiele w skali państwa. I nawet gdyby poszerzyć katalog strat, za które się je wypłaca, to wciąż byłyby niewiele znaczącą pozycją w budżecie. Dlaczego PiS chce to zmienić? Być może chce oszczędzić każdą złotówkę, bo ma kłopoty z budżetem, ale bardziej prawdopodobne, że zwyciężyła ideologia Jana Szyszki, który uważa, że najlepiej mają się te zwierzęta, do których się strzela. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: I to właśnie odróżnia ludzi honoru od bydła 04.11.16, 19:16 Pisizm bowiem to nie polityka, lecz stan muzgu. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: I to właśnie odróżnia ludzi honoru od bydła 04.11.16, 19:23 "człowiek"? Odpowiedz Link
wscieklyuklad I wygląda, że jednak kasy zbraknie 04.11.16, 19:26 next.gazeta.pl/next/7,151003,20930932,polska-gielda-umiera-handel-akcjami-malych-spolek-spadl-o-ponad.html#MTstream Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: I to właśnie odróżnia ludzi honoru od bydła 04.11.16, 19:43 Najwidoczniej Bóg wie, komu pozwolić na pozostawienie czegoś po sobie poza smrodem. Odpowiedz Link
1zorro-bis Re: I to właśnie odróżnia ludzi honoru od bydła 04.11.16, 19:51 Jak to z czego by byl? To bylby....Czlowiek z gowna".... wscieklyuklad napisał: > "człowiek"? > > Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: I to właśnie odróżnia ludzi honoru od bydła 05.11.16, 19:20 Ha, To normalne, że grafomańskie książki ulegają z czasem kolosalnej przecenie, by ne przynosiły strat wydawcy. Odpowiedz Link
wscieklyuklad to z lewej to 06.11.16, 10:48 pierwsza nieudale próba refleksji nad osobistym dramatem funkcyjnym Odpowiedz Link
wscieklyuklad Pisięce głufki i szczałki 06.11.16, 11:01 Rolą rzecznika praw obywatelskich jest bronić rządu przez Komitetem Praw Człowieka, a nie bronić obywateli przed naruszaniem ich prawe przez władzę - uważa PiS, a za nim "Wiadomości" TVP. Rzeczniczka PiS Beata Mazurek zapowiedziała w TVP Info, że PiS zbada, czy rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar „był bezstronny” w sprawie rekomendacji Komitetu Praw Człowieka ONZ dotyczących Polski. Komitet oceniał polski raport o wypełnianiu Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Skrytykował wiele działań i zaniechań obecnego rządu. – Możliwe, że złożymy wniosek o odwołanie Adama Bodnara za sprzeniewierzenie się ślubowaniu – stwierdziła Mazurek. Na czym polega owo naruszenie bezstronności? Pokazały to tuż przed rozmową z panią rzecznik „Wiadomości” TVP znaną już metodą główek i strzałek. Tym razem główek nie było tyle co w przypadku „powiązań” organizacji pozarządowych. Były tylko trzy. Oprócz głowy Adama Bodnara - głowa wiceprzewodniczącej Komitetu Anji Sebert-Fohr, z którą Bodnar jest „powiązany”, bo ich artykuły ukazały się przed laty w tej samej publikacji. I głowa Floriana Irmingera z Human Rights House Network, „organizacji powiązanej z Helsińską Fundacją Praw Człowieka”, której Bodnar był wiceprezesem. Irminger pisał opinię o raporcie – nie Komitetu, jak podały wiadomości, ale polskiego rządu - jako działacz organizacji pozarządowej. To powszechnie przyjęta praktyka, że organizacje pozarządowe broniące praw człowieka piszą raporty-cienie do raportów, które rządy składają Komitetowi. Taki raport napisała też zresztą Fundacja Helsińska, jeszcze gdy szefował jej Bodnar. Zdaniem „Wiadomości” i rzecznik Mazurek, tak „powiązany” RPO nie jest bezstronny i nie może się w sprawie raportu wypowiadać. Na tej zasadzie premier Beata Szydło jest powiązana z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i nie powinna się wypowiadać w sprawach UE, bo jest nieobiektywna. Drugim dowodem „Wiadomości” i pani rzecznik na brak bezstronności Adama Bodnara w tej sprawie jest to, że akceptuje on, a nawet pochwala, zalecenia Komitetu dla Polski. Beat Mazurek i dziennikarze „Wiadomości” uznali, że rolą rzecznika praw obywatelskich jest bronić rządu przez Komitetem Praw Człowieka ONZ, a nie bronić obywateli przed naruszaniem ich prawe przez władzę. PiS zatem chciałby odwołania Bodnara i obsadzenia rzecznika, który podzielałby taką właśnie wizję sprawowania urzędu. Wypowiedź rzeczniczki PiS można zresztą potraktować także jako groźbę wypowiedzenia przez Polskę Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Stwierdziła bowiem, że zalecenia Komitetu są „niewiążące”. Dopóki należymy do tego ONZ-owskiego paktu - są wiążące. Podobnie jak orzeczenia Komitetu Praw Człowieka ONZ wydawane w sprawach skarg obywateli krajów, które należą do paktu. Zalecenia i orzeczenia Komitetu egzekwowane są metodami dyplomatycznymi, np. właśnie przez wytykanie niestosowania konwencji i robienie wstydu. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku konwencji Rady Europy. Wygląda jednak na to, że dla Polski PiS-u wszystko, co nie podlega sankcji zbrojnej, jest „niewiążące”. Każdy klub parlamentarny może składać w Sejmie dowolny wniosek. Nie ma obowiązku, by był to wniosek zgodny ze zdrowym rozsądkiem. Celem składania wniosków jest zwykle wywołanie debaty, podczas której można publicznie wysuwać zarzuty - także niemerytoryczne czy absurdalne. Zawsze coś się z tego ludziom „wdrukuje” - tak jak „zamach smoleński”. PiS nie ma w Sejmie większości potrzebnej do odwołania RPO (3/5 głosów). Ale może zrobić to, co z Trybunałem: szczuć, obrażać i podważać wiarygodność. Może też powtórzyć numer z „unieważnieniem” uchwały Sejmu o wyborze. Zrobił to w stosunku do sędziów Trybunału wybranych przez poprzedni Sejm. Możliwe też, że cała ta afera z „brakiem bezstronności” ma służyć uzasadnieniu odebrania RPO pieniędzy na funkcjonowanie. Właśnie w Sejmie czeka na opinię komisji finansów publicznych przyszłoroczny budżet RPO. W zeszłym roku obcięto go o 10 milionów. Komitet Praw Człowieka w raporcie zaleca Polsce dostarczenie rzecznikowi środków koniecznych do pełnienia jego misji. Zródło GW Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: nie ma to, jak pogodna demencja 06.11.16, 12:11 czyli marzenia obwiesia Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: nie ma to, jak pogodna demencja 06.11.16, 12:14 Widać, źe lubi wypić! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: nie ma to, jak pogodna demencja 06.11.16, 14:26 Autor Krzysztof Burnetko Krzysztof Burnetko Krzysztof Burnetko blog 6 listopada 2016 W Polsce jest ponad 500 wolnych etatów dla sędziów. Nieobsadzonych z winy ministra Ziobry Widać Zbigniew Ziobro nie potrafi zadbać o porządną pracę swojego resortu. Ministerstwo sprawiedliwości spóźnia się z publikacją ogłoszeń o wakatach dla sędziów. Wbrew sugestiom propagandy partii rządzącej to nie lenistwo sędziów jest przyczyną przedłużających się procesów. Prawdziwym powodem opóźnień jest lenistwo kogo innego – ministerialnych urzędników. Oraz właśnie antysędziowska nagonka. Okazuje się, że kreujący się na mistrza w zaprowadzaniu porządku Zbigniew Ziobro nie potrafi zadbać o porządną pracę swojego resortu. Oto radio TOK FM ustaliło, że w polskich sądach jest ponad 500 wolnych etatów dla sędziów (w stosunku do ustalonego przez ministerstwo sprawiedliwości limitu 10,5 tys. posad). Rzecz w tym, że równocześnie resort ów od kilku miesięcy spóźnia się z publikacją ogłoszeń o wszystkich pojawiających się wakatach. Tymczasem dopiero po zamieszczonym w „Monitorze Polskim” obwieszczeniu ministra o wolnym etacie można rozpisać konkurs i wybrać nowego sędziego. Nagonka na sędziów trwa Jest jednak i drugie źródło opóźnień: otóż okazuje się, że ostatnio coraz więcej sędziów uprawnionych do przechodzenia w stan spoczynku korzysta z tego uprawnienia. A nie chcą przedłużać zawodowej kariery także dlatego, że czują się dotknięci antysędziowską kampanią (w tym zarzutami lenistwa właśnie), w której prym wiedzie sam minister sprawiedliwości. Towarzyszą jej na dodatek zapowiedzi – utrzymane w tonacji mało zawoalowanych gróźb – kolejnych bliżej nieokreślonych zmian w organizacji sądownictwa. Tymczasem jest jasne, że atmosfera pełna ataków i niepewności nie służy ani powadze wymiaru sprawiedliwości, ani zawodu sędziowskiego. Dopisek mój - a cóż się dziwić skoro zbyśZeroZ. zamiast dopilnować spraw ważnych pochyla się nad problemem wieku inicjacji seksualnej chcąc go przesunąć na osiągniecie osiemnastki. Zauważyliście, źe pisięta i propisięta mają jakąś dewiację myślową gdy kierują się ku problematyce seksu? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Manipulacja za wszelką cenę 06.11.16, 16:21 Bo któż z Ciemnego Ludu przeczyta sprostowanie tego, kogo opracowania się fałszuje? oko.press/uzasadnienie-likwidacji-gimnazjow-opiera-sie-manipulacji-badaniami/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Jasne! Gdybyśmy byli emigrantami! 06.11.16, 16:26 Nie dodali jeszcze: zniszczy wszelkie instytucje stojące na straży praworządności i stworzy media, przy których słuchaniu Kim Dzong złapałby się za głowę z podziwu. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Jasne! Gdybyśmy byli emigrantami! 06.11.16, 16:35 www.facebook.com/RewolucjaSwiadomosci/videos/520228018147152/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Jasne! Gdybyśmy byli emigrantami! 07.11.16, 15:01 Prezes PiS Jarosław Kaczyński (67 l.) zrozumiał, że na spełnienie wszystkich obietnic wyborczych nie ma pieniędzy! I jak dowiedział się Fakt, kazał swoim politykom wstrzymać składanie kolejnych projektów socjalnych – Przyszły rok będzie dla nas trudny – powiedział wprost swoim posłom i ministrom prezes Kaczyński podczas piątkowego posiedzenia klubu PiS. Dlaczego? Chodzi o to, że już realizowane obietnice, takie jak chociażby Rodzina 500+, darmowe leki dla seniorów czy podwyżka minimalnych emerytur do 1000 zł brutto pochłonęły ogromne pieniądze. I na kolejne zapowiedzi już ich zabraknie. – Prezes jasno powiedział, że nie będzie już projektów socjalnych – relacjonuje nam jeden z polityków PiS. Rodziny muszą więc na razie zapomnieć o wypłatach 500 zł np. na pełnoletnie uczące się dzieci. Obniżki PIT czy wszystkich stawek VAT także zostały odłożone w czasie. W zamian Kaczyński dał rozkaz, by więcej mówiono o tym, co już rządowi udało się zrobić. Tym bardziej że prezes ma świadomość tego, że w PiS i w rządzie kuleje sprawa rozgłaszania w mediach sukcesów jego partii. – Zrobiliśmy dla ludzi przez ten rok więcej niż Platforma z PSL-em przez kilka ostatnich lat, ale zawalamy sprawę komunikacji – przyznaje jeden z ministrów. Najbliższą okazją do prezentacji dokonań rządu ma być pierwsza rocznica działalności gabinetu Beaty Szydło (53 l.). A to, jak zaznacza nasz informator, nie koniec, ale początek zmiany. – Prezes oczekuje długotrwałej skutecznej strategii medialnej i skutecznego przekonywania Polaków o naszych dokonaniach – mówi nam polityk PiS. Tylko czy to wystarczy wyborcom, którym PiS jeszcze rok temu obiecało dużo więcej? Co udało się wprowadzić rządowi PiS 500 zł na dziecko Od kwietnia na drugie i kolejne dziecko (oraz pierwsze, gdy dochód na członka rodziny nie przekracza 800 zł) wypłacane jest 500 zł. Tylko w tym roku koszt programu 500+ wyniesie 17 mld zł, w przyszłym już 23 mld. Darmowe leki dla seniorów Osoby, które ukończyły 75. rok życia mogą od września liczyć na bezpłatne leki. Lista medykamentów obejmuje m.in. leki na astmę czy cukrzycę. We wrześniu z programu skorzystało 27 tys. seniorów, wypisano leki na kwotę 26 mln zł. Koszty na koniec roku mają wynieść ok. 103 mln zł, w przyszłym roku – 564 mln zł. 13 zł za godzinę pracy Taka minimalna stawka godzinowa ma od przyszłego roku obowiązywać dla pracujących na umowach-zleceniach, w tym samozatrudnionych. Według GUS wyłącznie na takich umowach pracuje 700 tys. Polaków. Jednocześnie podniesiono pensję minimalną dla pracujących na etatach do 2000 zł brutto. Sześciolatki nie muszą iść do szkoły Od września tego roku sześciolatki mogą, ale nie muszą iść do szkoły, obowiązek szkolny obejmuje dzieci 7-letnie. Według resortu edukacji narodowej 80 proc. sześciolatków zostało w przedszkolach. Podwyżka emerytur do 1000 zł Od marca przyszłego roku wysokość najniższej emerytury wzrośnie z 882 zł 56 gr. do 1000 zł brutto. Koszty takiej waloryzacji w przyszłym roku sięgną ponad 2,6 mld zł. „Za życiem” Od 1 stycznia 2017 r. rodzice upośledzonego czy nieuleczalnie chorego dziecka dostaną jednorazowy zasiłek w wys. 4 tys. zł. Ponadto będą mogli liczyć m.in. na bezpłatne leki dla dziecka do ukończenia przez nie 18. roku życia czy pomoc lekarską poza kolejnością. Roczny koszt programu: 400 mln zł. Zródło Fakt24.pl Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Jasne! Gdybyśmy byli emigrantami! 07.11.16, 15:02 Biedny alzhajmeryk Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Jasne! Gdybyśmy byli emigrantami! 07.11.16, 15:05 Pewnie nie musiał też się spowiadać, bo od podstawówki nosił w sobie pół lekkiego grzechu i jest w stanie permanentnej łaski uświęcającej Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Jasne! Gdybyśmy byli emigrantami! 07.11.16, 15:07 A my i tak sobie poradzimy. W dodatku nie na kolanach! Minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski chciał pod koniec listopada zorganizować w Polsce wspólny szczyt szefów dyplomacji Polski, Francji i Niemiec, czyli Trójkąta Weimarskiego, oraz krajów Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja i Węgry). Do spotkania nie dojdzie. Jak informuje "GW" udziału w nim odmówił szef francuskiego MSZ Jean-Marc Ayrault. Jako pierwszy z wizyty w Polsce, tuż po zerwaniu negocjacji na dostawę Caracali, zrezygnował w październiku prezydent Francji Francois Hollande. Pod koniec października odwołano listopadowy szczyt Trójkąta Weimarskiego. Do Polski nie przyjedzie też szef niemieckiego MSZ Frank-Walter Steinmeier. 1 grudnia miał razem z szefem polskiej dyplomacji brać udział w uroczystym zamknięciu trwających rok obchodów 25-lecia traktatu polsko-niemieckiego. - Jeśli tak dalej pójdzie, w stosunkach między Polską a Zachodem zacznie się epoka lodowcowa - mówi „Gazecie Wyborczej” polityk rządzącej w Niemczech koalicji. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Pisięcy matoł zaorany 07.11.16, 17:25 www.tokfm.pl/Tokfm/7,102433,20940961,bodnar-odpowiada-mazurek-rola-rpo-nie-jest-dbanie-o-wizerunek.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_TokFm Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Pisięcy matoł zaorany 07.11.16, 17:28 De ekonomist natemat.pl/194039,morawiecki-chcial-sie-pochwalic-ogromnym-sukcesem-a-ujawnil-jak-daleko-w-polu-jest-z-wydawaniem-srodkow-z-ue Odpowiedz Link
wscieklyuklad To ciapaty! 07.11.16, 17:33 szczególnie podatny na KOD-owskie targowickie brednie. polityczek.pl/index.php/uncategorised/1693-gwiazda-cnn-ostrzegla-amerykanow-przed-wyborem-trumpa-bedzie-tak-zle-jak-w-polsce-rosji-i-turcji Odpowiedz Link
wscieklyuklad I o to chodzi 07.11.16, 17:36 Mąż p. Przyłębskiej - Sędzi Trybunału Konstytucyjnego z wyboru PIS został Ambasadorem RP w Niemczech.... Ostatnio Ambasada próbowała zorganizować pokaz filmu "Smoleńsk". Pokaz został odwołany gdyż kino, w którym miał się odbyć pokaz ten odwołało. Jako powód właściciele kina podali sprawy bezpieczeństwa (coś trzeba było jako powód podać). Jakieś 45 minut temu włączyłem TVP Info... a tam informacja, że Ambasada RP w Niemczech znalazła się w niebezpieczeństwie bo na jej terenie znaleziono kanister z niebezpiecznym płynem. Żadna inna stacja TV nie podtrzymuje tej informacji. Niebezpiecznie w tych Niemczech się zrobiło. Projekcję "Smoleńska" odwołano no i ten kanister... Czy to nie są opary absurdu, którym wszyscy pytani o to ministrowie czy rzecznicy nadadzą walor prawdy jedynej. Czy ta bujda z kanistrem nie ma na celu uprawdopodobnić niebezpieczeństwa jako prawdziwego powodu odwołania projekcji "Smoleńska". Mąż pani Przyłębskiej musi jakoś usprawiedliwić fiasko swoich działań przy propagowaniu "prawdy" o katastrofie w Smoleńsku. Czy potrzebujemy czegoś więcej by nasze stosunki z Niemcami legły w jeszcze większych gruzach? I tu leży Przy łebski pogrzebany. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: I o to chodzi 07.11.16, 17:40 kobieta.wp.pl/polkom-grozi-zakaz-antykoncepcji-projekt-trafil-wlasnie-do-sejmu-6042676916302465a Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: I o to chodzi 08.11.16, 18:39 Za Rodinu, za Putinu, na boj, na boj, na boj! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Czołowy pismatoł pogodnie dementywny 11.11.16, 10:28 Po raz kolejny znokautowany 14423246 1697973683785535 3426542466575106048 n Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Czołowy pismatoł pogodnie dementywny 11.11.16, 10:30 A sprawa jest poważna, bo to pisięta są winne całej tej aferze. www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/amber-gold-knf-prokuratura-generalna,176,0,2187952.html Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Czołowy pismatoł pogodnie dementywny 11.11.16, 10:34 Rozpięty rozporek Kaczyńskiego Wpadka Wstrętny ekshibicjonista. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Czołowy pismatoł pogodnie dementywny 11.11.16, 10:35 oko.press/uzasadnienie-likwidacji-gimnazjow-opiera-sie-manipulacji-badaniami/ www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1681928,1,w-polsce-jest-ponad-500-wolnych-etatow-dla-sedziow-nieobsadzonych-z-winy-ministra-ziobry.read DOBRA ZMIANA! DOBRA ZMIANA! DOBRA ZMIANA! DOBRA ZMIANA! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Cieszcie się, że tylko płachty 12.11.16, 07:16 Przyjdzie i kolej na bejsbole. echaspoleczne.pl/obywatele-rp-kontra-prawdziwi-polacy/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Cieszcie się, że tylko płachty 12.11.16, 07:19 www.facebook.com/groups/kodlodz/permalink/642376272601506/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad No! 12.11.16, 07:32 I pewnie wkrótce - taka wola Boża, będziemy znowu od morza do morza! polityczek.pl/index.php/uncategorised/1752-skandaliczne-okrzyki-na-marszu-niepodleglosci-od-kolyski-az-po-grob-polskie-wilno-polski-lwow Odpowiedz Link
wscieklyuklad Nie ma to, jak naoczny świadek 12.11.16, 12:05 polityczek.pl/index.php/uncategorised/1756-szef-zespolu-muzycznego-o-dniu-niepodleglosci-kto-uwaza-ze-mamy-dobra-zmiane-hordy-bandytow-chodzi-po-miescie Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: Nie ma to, jak naoczny świadek 12.11.16, 12:11 I niech wypłacają odszkodowania do 10 pokolenia i setnej wody po KaCzelniku. fakty.interia.pl/raporty/raport-lech-kaczynski-nie-zyje/aktualnosci/news-se-siostra-ofiary-smolenskiej-otrzymala-120-tys-zl-zadoscucz,nId,2305029#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox Odpowiedz Link
wscieklyuklad nie będą banderowcy pluć 12.11.16, 13:00 W twarz Dumnej i Powstałej z Kolan Biało - Czerwonej Drużynie Haniebny akt wandalizmu - tak ukraiński resort spraw zagranicznych reaguje na spalenie flagi tego kraju podczas Marszu Niepodległości. Zapowiedziano, że w tej sprawie zostanie wydana nota dyplomatyczna. Haniebny akt wandalizmu - tak ukraiński resort spraw zagranicznych reaguje na spalenie flagi tego kraju podczas Marszu Niepodległości. Zapowiedziano, że w tej sprawie zostanie wydana nota dyplomatyczna.Uczestnicy Marszu Niepodległości 2016 na Moście Poniatowskiego w Warszawie. Agencja Ukrinform cytuje słowa Wasyla Zwarycza z ambasady w Warszawie, który podkreśla, że "Ukraina oczekuje natychmiastowej reakcji na ten haniebny i karygodny czyn". Dyplomata zapowiada, że polski MSZ otrzyma w tej sprawie oficjalną notę dyplomatyczną. Kijów oczekuje również, że sprawcy spalenia flagi zostaną ukarani. O tej sprawie informują także rosyjskie media pisząc nie o Marszu Niepodległości, ale marszu nacjonalistów w Warszawie. Czytaj więcej na www.rmf24.pl/fakty/swiat/news-ostra-reakcja-ukrainy-na-incydent-podczas-marszu-niepodleglo,nId,2305046#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
wscieklyuklad Frankowicze na ulic(z)e! 13.11.16, 08:14 tvn24bis.pl/pieniadze,79/funt-zyskuje-po-wyborach-w-usa-zloty-na-przeciwnym-biegunie,691427.html Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 13.11.16, 19:28 ]Newsweek" przypomina, że kilka miesięcy temu w Danii wybuchł polityczny skandal związany z przekrętami w Duńskiej Partii Ludowej, drugiej sile na duńskiej scenie politycznej. Partia ta ma swoich posłów w Parlamencie Europejskim. Są oni zrzeszeni w MELD (Movement for a Europe of Liberties and Democracy, czyli Ruch na rzecz Europy Wolności i Demokracji). Jak się okazało finansowany przez europarlament MELD wydał przeznaczone na "unijne" przedsięwzięcia fundusze na sympozja i warsztaty, które w rzeczywistości nigdy się nie odbyły. Zdefraudowane setki tysięcy euro poszły m.in. na kampanię Duńskiej Partii Ludowej. Dziennikarze "Newsweeka" odkryli, że MELD dofinansował również konwencję Solidarnej Polski w 2013 r. REKLAMA Przez kilka lat - jak informuje "Newsweek" - frakcją MELD rządzili Jacek Włosowicz, obecnie senator PiS, wówczas skarbnik Solidarnej Polski i prawa ręka jej przewodniczącego Zbigniewa Ziobry, oraz Jacek Kurski, obecnie szef TVP. Z dokumentów do których dotarł "Newsweek" wynika, że MELD zapłacił ok. 40 tys. euro za zorganizowaną w Polsce konferencję na 800 osób. Jej tematem miała być polityka klimatyczna Unii Europejskiej. Konferencja miała odbyć się w Krakowie, 30 czerwca 2013 roku. Tyle tylko, że żadna taka konferencja 30 czerwca 2013 roku w Krakowie się nie odbyła. Tego dnia, w największej sali kina Kijów, miała za to miejsce partyjna konwencja Solidarnej Polski pod hasłem „Nowe państwo, nowa konstytucja”. Film z konwencji zamieszczony na serwisie YouTube zniknął z serwisu. Jak twierdzą dziennikarze "Newsweeka" stało się tak, gdy zwrócili się z pytaniami o konferencję klimatyczną do Jacka Włosowicza i Zbigniewa Ziobry. "Newsweek" ma jednak inny, niepublikowany film z tej imprezy, który - jak twierdzą dziennikarze - jasno dowodzi, że była to konwencja partyjna Solidarnej Polski. No to chyba dymisja obu i do pierdla! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 16.11.16, 06:26 A tu szczegóły machlojki Według "Newsweeka" Solidarną Polskę bardzo hojnie wspierały finansowo m.in. rodziny Zbigniewa Ziobry, Tadeusza Cymańskiego, Jacka Kurskiego. Czy w ten sposób partia prokuratora generalnego omijała ustawę o finansowaniu partii politycznych Dziennikarze przyjrzeli się funduszom Solidarnej Polski i skonfrontowali to z zapisami ustawy o finansowaniu partii politycznych. Zgodnie z prawem wpłaty od osoby prywatnej (biznes nie może finansować partii) nie mogą przekroczyć określonego limitu (rocznie to 15-krotność minimalnej pensji). Co się okazało? Bliżsi i dalsi krewni polityków SP byli bardzo szczodrzy dla formacji Ziobry. I tak rodzina obecnego prokuratora generalnego w ciągu dwóch i pół roku przekazała partii 437 tys. zł. Bliscy Tadeusza Cymańskiego – 115 tys. zł. Spore datki przekazały m.in. córki europosła. Skąd miały pieniądze? Cymański spekuluje, że może wzięły pożyczki. Pieniądze wpłacili też asystenci polityka. Spory wkład w budżet Solidarnej Polski mieli współpracownicy i rodzina Jacka Kurskiego, w tym jego matka, syn i córka studentka (łącznie wpłacili ponad 230 tys. zł). Czy w razie pytań urzędu skarbowego darczyńcy wskażą wiarygodne źródła dochodów, które pozwoliły im na tak szczodre wsparcie? Bo jeśli przyjmowali darowizny od kogoś trzeciego, to być może powinni je zarejestrować w urzędzie. „Newsweek” napisał również, że partyjny kongres Solidarnej Polski „Nowe państwo, nowa konstytucja” został zorganizowany za pieniądze Parlamentu Europejskiego przeznaczone na konferencję o klimacie. Tygodnik twierdzi, że OLAF, unijna agencja ds. przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy, w podobnej sprawie wszczęła śledztwo w Danii. Tam wydano pieniądze na kampanię Duńskiej Partii Ludowej zamiast na sympozja i warsztaty. W przypadkach obu partii chodzi o korzystanie z pieniędzy europejskiej partii MELD (Movement for a Europe of Liberties and Democracy). Dziennikarze prześledzili konferencję klimatyczną Solidarnej Polski. Okazało się, że na pewno panował na niej pełen entuzjazmu i radości klimat, ale o ekologii i konwencji zbyt wiele nie dyskutowano. Pojawił się za to jeden baner z napisem „Stop konwencji klimatycznej”. Politycy SP tłumaczą, że były jeszcze „dwa stojaki w holu” nawiązujące do spraw klimatycznych i jedno zdanie wypowiedziane przez Beatę Kempę w czasie konwencji. Kempa mówiła, że przedsiębiorcy przenoszą produkcję na Ukrainę, bo „tam jest tańszy prąd, i tak właśnie działa pakiet klimatyczno-energetyczny.” Solidarna Polska zagroziła „Newsweekowi” pozwem, jeśli tygodnik nadal będzie „rozpowszechniać nieprawdziwe informacje”. Zażądała też sprostowania, bo „o negatywnych skutkach polityki klimatycznej UE, m.in. podwyżkach cen prądu i likwidacji miejsc pracy, szeroko mówili m.in. szef NSZZ Solidarność Piotr Duda, europoseł Jacek Kurski, poseł Beata Kempa, a także inni prelegenci”. Ale cytatów nie podano. „Wszystkie projekty finansowane przez MELD przy współpracy z Solidarną Polską były akceptowane przez MELD przed ich realizacją, a następnie drobiazgowo kontrolowane. Zostały zrealizowane zgodnie z przedstawionymi założeniami i z zachowaniem najwyższych standardów, o czym świadczy pozytywny wynik zleconego przez Parlament Europejski audytu” – czytamy w sprostowaniu. Ale „Newsweek” cytuje wystąpienia mówców z kongresu i ewidentnie nie są oni zainteresowani sprawami klimatycznymi. Mówią o korupcji, konstytucji, o randze obywatelskiego referendum, a za plecami polityków jest tablica z hasłami: system prezydencki, likwidacja immunitetów, powszechne wybory prokuratora generalnego. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 16.11.16, 06:28 Dziennikarze przyjrzeli się funduszom Solidarnej Polski i skonfrontowali to z zapisami ustawy o finansowaniu partii politycznych. Zgodnie z prawem wpłaty od osoby prywatnej (biznes nie może finansować partii) nie mogą przekroczyć określonego limitu (rocznie to 15-krotność minimalnej pensji). Co się okazało? Bliżsi i dalsi krewni polityków SP byli bardzo szczodrzy dla formacji Ziobry. I tak rodzina obecnego prokuratora generalnego w ciągu dwóch i pół roku przekazała partii 437 tys. zł. Bliscy Tadeusza Cymańskiego – 115 tys. zł. Spore datki przekazały m.in. córki europosła. Skąd miały pieniądze? Cymański spekuluje, że może wzięły pożyczki. Pieniądze wpłacili też asystenci polityka. Spory wkład w budżet Solidarnej Polski mieli współpracownicy i rodzina Jacka Kurskiego, w tym jego matka, syn i córka studentka (łącznie wpłacili ponad 230 tys. zł). Czy w razie pytań urzędu skarbowego darczyńcy wskażą wiarygodne źródła dochodów, które pozwoliły im na tak szczodre wsparcie? Bo jeśli przyjmowali darowizny od kogoś trzeciego, to być może powinni je zarejestrować w urzędzie. „Newsweek” napisał również, że partyjny kongres Solidarnej Polski „Nowe państwo, nowa konstytucja” został zorganizowany za pieniądze Parlamentu Europejskiego przeznaczone na konferencję o klimacie. Tygodnik twierdzi, że OLAF, unijna agencja ds. przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy, w podobnej sprawie wszczęła śledztwo w Danii. Tam wydano pieniądze na kampanię Duńskiej Partii Ludowej zamiast na sympozja i warsztaty. W przypadkach obu partii chodzi o korzystanie z pieniędzy europejskiej partii MELD (Movement for a Europe of Liberties and Democracy). Dziennikarze prześledzili konferencję klimatyczną Solidarnej Polski. Okazało się, że na pewno panował na niej pełen entuzjazmu i radości klimat, ale o ekologii i konwencji zbyt wiele nie dyskutowano. Pojawił się za to jeden baner z napisem „Stop konwencji klimatycznej”. Politycy SP tłumaczą, że były jeszcze „dwa stojaki w holu” nawiązujące do spraw klimatycznych i jedno zdanie wypowiedziane przez Beatę Kempę w czasie konwencji. Kempa mówiła, że przedsiębiorcy przenoszą produkcję na Ukrainę, bo „tam jest tańszy prąd, i tak właśnie działa pakiet klimatyczno-energetyczny.” Solidarna Polska zagroziła „Newsweekowi” pozwem, jeśli tygodnik nadal będzie „rozpowszechniać nieprawdziwe informacje”. Zażądała też sprostowania, bo „o negatywnych skutkach polityki klimatycznej UE, m.in. podwyżkach cen prądu i likwidacji miejsc pracy, szeroko mówili m.in. szef NSZZ Solidarność Piotr Duda, europoseł Jacek Kurski, poseł Beata Kempa, a także inni prelegenci”. Ale cytatów nie podano. „Wszystkie projekty finansowane przez MELD przy współpracy z Solidarną Polską były akceptowane przez MELD przed ich realizacją, a następnie drobiazgowo kontrolowane. Zostały zrealizowane zgodnie z przedstawionymi założeniami i z zachowaniem najwyższych standardów, o czym świadczy pozytywny wynik zleconego przez Parlament Europejski audytu” – czytamy w sprostowaniu. Ale „Newsweek” cytuje wystąpienia mówców z kongresu i ewidentnie nie są oni zainteresowani sprawami klimatycznymi. Mówią o korupcji, konstytucji, o randze obywatelskiego referendum, a za plecami polityków jest tablica z hasłami: system prezydencki, likwidacja immunitetów, powszechne wybory prokuratora generalnego. Ja zareaguje prokuratura? Podobna afera z wpłatami na kampanię za pośrednictwem „słupów” miała już miejsce w 2005 r. Finansowaniem kampanii Janusza Palikota, wówczas polityka Platformy Obywatelskiej, zajęła się prokuratura w Radomiu. Przesłuchała ponad 50 osób, które dokonały wpłat na kampanię. Z materiałów zebranych przez policję wynikało, że jeden z działaczy PO w Lublinie miał wręczyć kilku studentom po 12 tys. zł, które oni wpłacili na swoje konta, a następnie przekazali na konto komitetu wyborczego Palikota. Nie potwierdziły się podejrzenia, że pieniądze pochodzą od samego Palikota. Śledztwo zostało więc umorzone. Ciekawe były wtedy reakcje polityków PiS. Polityk Solidarnej Polski (wówczas w PiS) Tadeusz Cymański aferę ze „słupami” nazwał „skandalem”. W TVN 24 w 2009 r. mówił, że „wiarygodność Palikota jest w ruinie”. Dodał, że „taką sprawę (nieprawidłowości przy finansowaniu kampanii) udowodnić w sądzie jest bardzo trudno”, ale – podkreślił – uwierzyć w wywody Palikota jest jeszcze trudniej. – „Pali się grunt pod Palikotem” – zaznaczył Cymański. Także Jacek Kurski był bardzo pryncypialny. „Jeśli chodzi o nielegalne finansowanie kampanii Palikota, to przecież to wszystko powinno być dawno przez media prześwietlone, każdy z tych studentów ‘słupów’ sprawdzony – co dziś robi, z czego żyje, gdzie mieszka. A co się dzieje? Cisza. Nas by w takiej sytuacji po prostu rozstrzelano medialnie. Każdy z tych studentów byłby przesłuchany, trafiony kamerą na ulicy, żaden polityk PiS by nie uciekł przed pytaniami o tę sprawę” – mówił Kurski w wywiadzie dla „Dziennika” w 2009 r. Pytanie, czy prognoza Kurskiego sprawdzi się dziś. Czy znajdzie się odważny prokurator, który zajmie się prześwietlaniem finansów partii swojego szefa. Być może sprawą rzekomej konferencji klimatycznej zajmie się również unijna agencja, tak jak to się stało w Danii. Ojejciujejciu! I znów w państwie bezprawia pozostaje tylko apel do instytucji międzynarodowych zwany przez pisięcy motłoch Targowicą! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 17.11.16, 18:52 Brawo Praga-Południe! natemat.pl/194733,nie-bedzie-asysty-wojskowej-w-miejscu-gdzie-poleglo-prawie-7-tysiecy-polakow-wszystko-przez-macierewicza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 17.11.16, 18:54 Fulofsakses natemat.pl/194759,andrzej-duda-dodzwonil-sie-wreszcie-do-donalda-trumpa-to-podobno-dowod-na-to-ze-jestesmy-liderem-w-regionie Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 17.11.16, 18:56 Po prawej kaczelnik Po lewej wielbiciel kaczelnika. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 17.11.16, 19:00 A tu inna tęskniąca za utraconym mózgiem pikio.pl/poslanka-pis-chce-deportowac-ateistow/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 18.11.16, 15:05 Jak to co? Rocznicę postawienia pierwszego kroczku, rocznicę castingu do filmu, rocznicę pierwszego zęba mlecznego i rocznicę jego wypadnięcia, rocznicę zrobienia pierwszej kupki na nocniczku, rocznicę zaliczenia pierwszej pały w szkole i pierwszych wcir od kolegów ( należy ustalić ich nazwiska i poddać karze oraz do publicznej wiadomości) i sto milionów innych rocznic. W każdym dniu powszednim i świątecznym powinniśmy czcić co najmniej 200 okazji związanych z tym nieudacznikiem Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 18.11.16, 15:15 Znów się "mizdycznie" zagapił. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 18.11.16, 15:23 Co za grupki - przecież Kolumbia leży w Azji! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 18.11.16, 16:10 Ów tren czerwony (gdyby się kto pytał ) szczelnie osłania ogon i kopyta Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: bo wtedy o kopalni myślało 18.11.16, 19:14 Klup? No to chlup! Pora kończyć kolejne PiŚ Anki i zakładać kolejny wątek poświęcony debilizmowi stosowanemu. Odpowiedz Link