przykrycia własnej orientacji seksualnej.
Bidny fijołek - egzaltowana narcystka próbuje zakamuflować swe preferencje.
I czegoż tu się wstydzić fijołku?
Tego, że bardziej lubisz panie niż płeć przeciwną - twój wybór.
Z wątku pisświry, przerobione nieco, żeby zostało dostrzeżone.
Erotyczne wyznania (jak się już dawno okazało - wynikające z lesbijskiej orientacji autorki) fijołek podalpejski pod ksywką krystekfabuloso składał akurat Sorellinie w formie lichutkich - jak wszystkie inne zresztą - wierszydeł pseudoerotyków.
I słusznie bo wypacał je niewątpliwie obezwładniony i w wielkim stopniu onieśmielony Jej niedościgłą dlań urodą i intelektem oraz brakiem szansy na bliższy fizyczny kontakt.
No i teraz swe erotyczne preferencje zaspokajać musi z kim innym i gdzie indziej.
Sorell nie preferuje kontaktów jednopłciowych.
Ja też nie przepadam erotycznie za lesbijkami.
To brzydko zatem, że czytając niewątpliwie i jak zwykle - bez skumania - dostrzegłaś jakieś erotyczne zafascynowanie tobą.
Ale rozkazuję przytoczyć ten "fascynujący" cytat!
Podobnie jak cytat tyczący mego rzekomego nazwania Ulissesa obszczymurkiem.
Czy i ten rozkaz zostanie zlekceważony?
Doprawdy aż dziw bierze, że można co rusz pokazywać, jakim się jest klownem.
My o tym wiemy już od dawna, więc weź się w garść i postaraj się zachować szacunek choć pozostałych czytelników forów.
A preferencji seksualnych się nie wstydź.
Wygląda przecież, że nie wszystko stracone. Jesteś z pewnością biseksem z preferencją płci własnej.
Ale przecież nieobca ci jest tęsknota za słupkiem co nie?
Ot choćby takim!