wscieklyuklad
16.03.18, 19:26
Poziom debilizmu tego czegoś jest tak bezgraniczny, źe naleźy poświęcić mutantowi ewolucyjnemu osobny wątek.
Gdy uwaga opinii publicznej była skupiona na wypowiedzi Mateusza Morawieckiego o „żydowskich sprawcach”, premier w niezauważonym powszechnie wywiadzie uderzył w swoich nielicznych sojuszników. Jego zdaniem ochrona praworządności w Polsce jest znacznie lepsza niż w Bułgarii, Rumunii, Czechach czy na Węgrzech. Zaskakujące jest krytykowanie tych ostatnich, szczególnie w obliczu uruchomienia artykułu 7. Traktatu UE przeciwko Polsce. Bo wówczas to od Budapesztu może zależeć ocalenie Polski przed sankcjami.
Oby orbaniątko wyciągnęło z tego afrontu stosowne wnioski.