04.02.19, 22:20
Już we wtorek mamy poznać kolejną odsłonę "taśm Kaczyńskiego", które pokazują zupełnie inną twarz prezesa PiS.
Nowe nagrania mają zależność spółki Srebrna od Jarosława Kaczyńskiego.


Wtorkową publikację w "Gazecie Wyborczej" zapowiedział pierwszy zastępca redaktora naczelnego gazety Jarosław Kurski.

"Ostatnie słowo w sprawie inwestycji spółki Srebrna należało zawsze do prezesa-dewelopera Jarosława Kaczyńskiego – wynika z nowych nagrań, które ujawniamy jutro w 'Gazecie Wyborczej'.

Pod wpisem wywiązała się gorąca dyskusja, a internauci przyznali, że czekają z niecierpliwością na zakończenie wątku spółki Srebrnej i jej podejścia do budowy ogromnego biurowca w centrum Warszawy.

"Już dajcie spokój, Prezes nie śpi od tygodnia!", "Czy znów się wszyscy PiS-owcy odwołują z jutrzejszych porannych programów?" – to wycinek z komentarzy pod wpisem zastępcy naczelnego "GW".

Na nowe stenogramy z nagrań pochodzących z gabinetu prezesa PiS trzeba poczekać do wtorkowego poranka, gdy ukażą się one zarówno w wersji cyfrowej, jak i papierowej.

/na:temat/
Obserwuj wątek
    • sorel.lina Re: cdn. 04.02.19, 23:18
      Minister kultury dostał polecenie od Jarosława Kaczyńskiego, żeby zdewastować te dwie ważne instytucje - Europejskie Centrum Solidarności i Muzeum II Wojny Światowej - powiedział w Fakty po Faktach Władysław Frasyniuk.
      One budują pamięć społeczeństwa, pamięć historyczną, a to, co robi rząd, to jest próba zmiany historii - dodał.

      Frasyniuk odniósł się do zebranych przez społeczeństwo ponad trzech milionów złotych dla Europejskiego Centrum Solidarności w internetowej zbiórce, czyli równowartości obciętej dotacji. Kwotę zebrano w nieco ponad dobę, a na subkonto Europejskiego Centrum Solidarności wciąż płyną pieniądze.
      - Poczucie krzywdy i chamstwo ministra bez kultury spowodowało, że ludzie przypomnieli sobie to fantastyczne słowo, jakim jest solidarność. Ludzie w Gdańsku jeszcze dodatkowo widzą na co dzień dewastację Muzeum II Wojny Światowej. Mam takie głębokie przekonanie, że ludzie w coraz większym stopniu widzą, jak dramatyczna jest ta władza i jak ta władza cofa się nawet nie do XX wieku, a do XIX wieku - dodał.

      /źródło: tvn24/
      • sorel.lina Re: cdn. 05.02.19, 10:04
        No i już są! Dalsza część "taśm Kaczyńskiego" opublikowana.

        Nowe taśmy zaprzeczają twierdzeniom Jarosława Kaczyńskiego, że między nim a biznesem Srebrnej jest mur. Stawiają też pod znakiem zapytania deklaracje majątkowe prezesa, który twierdzi, że nie prowadzi działalności gospodarczej - podaje wtorkowa "Gazeta Wyborcza".
        (...)
        to Jarosław Kaczyński ma najważniejszy głos w sprawie zarządzania inwestycjami Srebrnej,

        Rozmowa została nagrana w czerwcu 2018 r. w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska.
        "Austriak Gerald Birgfellner spotkał się tam z Kazimierzem Kujdą, szefem NFOŚ i jednym z najbliższych doradców prezesa PiS w sprawach biznesowych"


        "Kazimierz Kujda, mimo że nie jest prezesem Srebrnej, prowadzi w imieniu tej spółki negocjacje, obiecuje pomoc i deklaruje wsparcie żony. Rozmowy o prywatnym biznesie odbywają się w siedzibie Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Kujda prowadzi je, stojąc na czele tego urzędu"

        "Srebrna nie zrezygnowała jeszcze wtedy z inwestycji w K-Towers, dwa wieżowce, które chciała wybudować w Warszawie. Jednak Birgfellner wyczuwał, że wokół projektu zaczyna się dziać coś złego, dlatego prosi Kujdę o pomoc w negocjacjach z zarządem Srebrnej. Prezes Funduszu nie miał już wtedy oficjalnie nic wspólnego ze spółką, na fotelu prezesa zastąpiła go żona Małgorzata"
        "Ta zamiana ról to manewr, który powtarza się od lat: gdy prawica jest w opozycji, Kujda szefuje w Srebrnej, gdy rządzi PiS – zasila kierownictwo Funduszu Ochrony Środowiska"

        cdn.
        • sorel.lina Re: cdn. 05.02.19, 10:11
          "Wszystko musiało się dziać za zgodą Pana Kaczyńskiego"

          "Przy okazji najnowszego projektu dwóch wież panowie wspominają dawne czasy. Kujda opisuje, jak po każdej z rozmów Birgfellner jechał ‘do pana Kaczyńskiego’. Wspomina też, że w inwestycje Srebrnej był swego czasu zaangażowany Marcin Dubieniecki, ówczesny mąż Marty Kaczyńskiej. Ostatecznie w 2015 r. Dubienieckiego zatrzymano za nadużycia w PFRON, więc prezes PiS zablokował współpracę"

          "Człowiek, od którego zależy prowadzenie inwestycji"

          "Wszystko musiało się dziać, powiedzmy, za zgodą pana Kaczyńskiego i to nie były moje negocjacje"- opowiada Kujda w nagraniu przytoczonym przez "Wyborczą". O innym projekcie miał mówić: "Tłumaczyłem mu wszystko, w szczegółach. I długo wszystko było akceptowane przez niego, ale na koniec powiedział: nie".

          "Musieliśmy mieć akceptację pana Kaczyńskiego"

          "Cały czas musiałem chodzić do prezesa Kaczyńskiego, rozmawiać, żeby się zgodził”- mówił według gazety Kujda w czasach, kiedy to on kierował spółką.

          "Musieliśmy mieć akceptację pana Kaczyńskiego i robiliśmy to za plecami pani Goss [Janina Goss, w zarządzie spółki od 2012 r., działaczka PiS, znajoma prezesa – dopisek GW]. Ona co kilka dni sprawdzała rachunek bankowy i jeśli zobaczyła, że wydaliśmy 20-30 tysięcy na małe kroki w tym projekcie, robiło się strasznie. Była wojna” – twierdzi Kazimierz Kujda.

          Jak również podaje gazeta, ze stenogramu wynika, że budowy obydwu wież podzieliła Prawo i Sprawiedliwość na dwa obozy. Gerald Birgfellner natomiast chciał się upewnić, czy Kazimierz i Małgorzata Kujda są po jego stronie.

          Komunikowanie się w sprawie planu budowy staje się jednak kłopotliwe ze względu na pobyt prezesa PiS w szpitalu na Szaserów. Według GW, to stamtąd również podejmuje on decyzje dotyczące przebiegu tej inwestycji.

          Jarosław Kaczyński 20 razy spotykał się w centrali partii z austriackim biznesmenem, który miał w imieniu spółki Srebrna zbudować biurowiec; w jednej z rozmów brał udział prezes Pekao SA Michał Krupiński.

          /RadioZET/



          • sorel.lina Re: cdn. 05.02.19, 10:52
            Wiem, jaka to ważna idea: mieć ten budynek – mówił Kujda. – Dla jego brata, dla pamięci o nim, to będzie fantastyczne – wtórował Birgfellner.
            Obaj zgodnie twierdzili, że wieże w centrum Warszawy byłyby pomnikiem dla Jarosława Kaczyńskiego i jego zmarłego brata, a sama inwestycja jest „ważna dla prezesa Kaczyńskiego”. Budynki przysłużyłyby się także Instytutowi Lecha Kaczyńskiego – mogłoby tam powstać centrum konferencyjne, co miało być ponoć „największym życzeniem pana Kaczyńskiego”.

            W kolejnych taśmach Kaczyńskiego słyszymy, że wygrana PiS w wyborach samorządowych i parlamentarnych to warunek konieczny do budowy wież. Austriak pytał, czy PiS jest pewny wygranej.
            Kujda jest przekonany, że PiS znów dojdzie do władzy i może rządzić nawet kolejne osiem lat. Kluczem do sukcesu ma być „dawanie pieniędzy ludziom”.
            (...) głosy dla PiS miał „kupić” program „Czyste powietrze”, czyli dofinansowanie do termomodernizacji domów jednorodzinnych. Pieniądze pochodzą głównie ze środków unijnych.
            (...)
            Nowe nagrania wskazują, że choć spółka ma zarząd, to ostateczną decyzję i tak podejmuje Jarosław Kaczyński.

            /Newsweek/
            • sorel.lina Re: cdn. 05.02.19, 20:53
              http://i64.tinypic.com/m8z1iq.jpg

              BUUUUM!!!! ⚡️💣🧨
              Były prezes spółki #Srebrna, obecny prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska to dawny tajny współpracownik SB ps. Ryszard - wynika z akt IPN.
              Kazimierz Kujda jest jednym z bohaterów nagrań w aferze wież Kaczyńskiego. Obecnie prezesem spółki Srebrna jest jego żona, która jak ognia unika dziennikarzy.
              Z taśm opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą" wynika, że Małgorzata Kujda chciała już otwierać konto, na które miały zostać przelane pieniądze z kredytu na kupno wieżowca.

              Według Wikipedii:
              Kazimierz Stanisław #Kujda (ur. 14 czerwca 1952) – polski inżynier, ekonomista i działacz polityczny, doktor nauk technicznych, w latach 2000–2002, 2006–2008 i od 2015 prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. [...]
              W latach 1995–1998 oraz 2008–2015 pełnił funkcję prezesa zarządu spółki Srebrna. Był także rektorem Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Warszawie (2004–2005) oraz rektorem Wyższej Szkoły Zarządzania i Przedsiębiorczości im. Bogdana Jańskiego w Łomży (2004–2007). Zasiadał w zarządzie Fundacji Prasowej „Solidarność” i zarządzie spółki Słowo Niezależne.
              W październiku 2015 został powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę w skład Narodowej Rady Rozwoju.

              Według inwentarza #IPN:

              Podzespół: Wojewódzki Urząd Spraw Wewnętrznych w Siedlcach 1983-1990
              Seria: Materiały operacyjne
              Podseria: Sygnatura I
              Opis zawartości
              Nr rejestracyjny:
              KWMO Siedlce 4438/1979
              Tytuł: Teczka personalna tajnego współpracownika ps. "Ryszard", dotycząca: Kazimierz Kujda, imię ojca: Ludwik, ur. 14-06-1952 r.
              Daty wytworzenia dokumentów
              Data początkowa: 1979
              Data końcowa: 1987
              Opis zewnętrzny
              Forma fizyczna:
              Dokumentacja aktowa
              Liczba tomów: 1
              Informacje identyfikujące
              Sygnatura IPN: IPN Lu Z505/1 t. 1
              Sygnatura dawna (wytwórcy dokumentów): 2052/I
              Sygnatura dawna (poprzednich archiwów): IPN BU Z/001803/17 t.1
              Miejsce przechowywania
              Nazwa archiwum: Oddziałowe Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie
      • 1agfa Re: cdn. 08.02.19, 01:57
        Dodatkowy rodzynek wrzucony do imponującego kosza PT Srebrna & Co.
        Nie wiadomo czy przepełni kosz, ale na pewno uzupełnia o nowe wątki (jakby dotychczas poznanych było za mało!) ; )

        crowdmedia.pl/marzenia-prezesa-kaczynskiego-zrujnowane-posel-po-ujawnia-wazne-dokumenty/
        "...Nie jest wielką tajemnicą, że politycy Prawa i Sprawiedliwości niespecjalnie przepadają za warszawskim posłem Platformy Obywatelskiej. To jego wystąpienie w obronie wolnych mediów w Sejmie, za które został usunięty z obrad przez marszałka Kuchcińskiego rozpoczęło kryzys z blokowaniem mównicy sejmowej w grudniu 2016 roku, który obóz władzy do dziś nazywa próbą puczu. Jednak jego najnowsza inicjatywa z pewnością doprowadzi jego najbliższych współpracowników do wściekłości.

        Poseł Szczerba postanowił bowiem nie tylko utrudnić zrealizowanie wielkiej inwestycji zakładającej wybudowanie bliźniaczych wież K-Towers przy ul. Srebrnej 16, ale w zasadzie całkowicie ją pogrzebać. Wszystko za sprawą wniosku o ponowne wpisanie istniejącej w tym miejscu nieruchomości do gminnej ewidencji zabytków m. st. Warszawy. Złożenie takiej inicjatywy zapowiedział jako prezes Towarzystwa Przyjaciół Woli.

        Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poseł przedstawił historię XIX-wiecznego budynku przy ul. Srebrnej 16. Budynek ten należał do Maurycego Bormana i mieściły się w nim zakłady mechaniczne “Bormann, Szwede i spółka”. Podczas wojny budynek przy Srebrnej 16 był związany ze zgrupowaniem AK Chrobry II, a w dokumentach powstańczych nosił nazwę placówka Karbochemia. Był to budynek zajęty przez powstańców warszawskich, budynek broniony, budynek, w którym ginęli żołnierze – mówił poseł PO.

        Polityk opozycji nie poprzestał na słowach, ale przedstawił także konkretne dokumenty, które rzucają nowe światło na sytuację prawną tej nieruchomości oraz na decyzję o wykreśleniu budynku z rejestru zabytków na początku 2015 roku. W akcie notarialnym, na mocy którego doszło do przeniesienia własności nieruchomości ze Skarbu Państwa na Fundacje Prasową “Solidarność (ta objęła później większość udziałów w spółce Srebrna), możemy wyczytać, że “nabywca ma obowiązek utrzymywać budynek w należytym stanie, a w razie jego zniszczenia lub rozbiórki ma obowiązek do odbudowy”.

        Warszawski ratusz, wykreślając budynek z rejestru, przychylił się do wniosku zarządu spółki Srebrna z 2014 roku, która jako argument za wykreśleniem przedstawiła opinię Jakuba Lewickiego, w której stwierdza on m.in., że: “wartość historyczną budynków przy ul. Srebrnej 16 należy ocenić jako zerową” oraz że “nie są znane żadne wydarzenia historyczne związane z budynkiem”. Ciekawostką jest fakt, że ten sam Jakub Lewicki w marcu 2017 roku zaliczył dzięki “dobrej zmianie” spory awans – został bowiem Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Aż chce się postawić głośno pytanie, czy nie w nagrodę za korzystną opinię w sprawie nieruchomości, która jest oczkiem w głowie najpotężniejszego dziś polityka w Polsce. Sam Lewicki 31 stycznia 2019 roku złożył oświadczenie, że wydając wspomnianą opinię, w ogóle nie wiedział, kto jest właścicielem nieruchomości, a nawet że w ogóle nie znał nazwy spółki Srebrna.

        Ta sprawa bulwersuje, ale Towarzystwo Przyjaciół Woli współdziałając ze środowiskiem zgrupowania AK Chrobry II nie pozostawi bez jakichkolwiek działań. Obiecujemy, że złożymy w najbliższych dniach wniosek o ponowny wpis budynku Srebrna 16 do gminnej ewidencji zabytków miasta stołecznego Warszawy – oświadczył poseł Szczerba. Jeśli ratusz przychyli się do wniosku, marzenia o postawieniu wieżowców ku chwale braci Kaczyńskich środowisko skupione wokół prezesa PiS będzie musiało odłożyć na “lepsze lata”. ..."

        Źródło: Onet
        Pogrubienia i kursywa w oryginale, podkreślenia moje)
        ------
        (Na "lepsze lata". Ad calendas graecas?! ; ))
    • sorel.lina Re: cdn. 06.02.19, 20:20
      Żyjemy w kraju faraona

      Rozmowa Kujda - Birgfellner tłumaczy, dlaczego budynek Srebrnej nie mógł mieć 30 metrów, jak sugerowało miasto, czy 130 metrów, jak zakładał pierwotny projekt. Skoro miał upamiętnić braci Kaczyńskich, powinien sięgać chmur.

      Dwie 190-metrowe wieże miały być pomnikiem Lecha i Jarosława Kaczyńskich.
      – To jest bardzo ważne dla Polski, dla naszej historii, dla wszystkich – mówi Kazimierz Kujda, który raz jest prezesem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, raz spółki Srebrna.

      Gerarld Birgfellner zapowiada, że na czwartym piętrze powstanie centrum kongresowe im. Lecha Kaczyńskiego, a całość zostanie wykonana przez Strabag, bo wszyscy starają się dla prezesa.

      TVP Info konstatuje, że rozmowa jest dowodem, iż w całym przedsięwzięciu chodziło o upamiętnienie, nie zaś o biznes, i świadczy to o przywiązaniu prezesa Kaczyńskiego do śp. brata. Czyli Kaczyński to nie żądny pieniędzy oligarcha, lecz ktoś, kto chce zadbać o nieśmiertelność.

      Cztery i pół tysiąca lat temu cały Egipt został zaangażowany do budowy wielkiej piramidy w Gizie. Nowsze badania archeologiczne dowiodły, że była wznoszona nie przez niewolników, ale przez fachowców.
      Piramida liczy niespełna 140 metrów, lecz – jak wiadomo – technologia poszła do przodu. Niewiele wiemy o faraonie Cheopsie poza tym, że w ten sposób skutecznie uwiecznił się dla potomności.
      Jarosław Kaczyński od swoich wyznawców odbiera cześć boską. Nie jest potrzebny mu majątek, ale chce władzy i prestiżu. Po co mu pieniądze, skoro partia zaspokaja jego potrzeby? Po co mu konto, jeśli prezes banku przychodzi na wezwanie? Po co mu stanowisko, skoro i tak wszyscy go słuchają?

      Rozmowa Kujda – Birgfellner tłumaczy, dlaczego budynek Srebrnej nie mógł liczyć 30 metrów, jak sugerowało miasto, czy 130 metrów, jak zakładał pierwotny projekt. Skoro budowla przekształcała się z biznesowej w symboliczną, powinna sięgać chmur.

      Do realizacji tej wizji zaprzęgnięto instytucję niedawno przejętą przez państwo – Bank Pekao SA.
      Premier Mateusz Morawiecki, zamiast wyjaśniać sprawę, został skłoniony do opiewania uczciwości prezesa i udowadniania tezy, że całe krętactwo jest wykazaniem zdolności biznesowych prezesa. A przecież podatnicy płacą posłowi Kaczyńskiemu za to, aby był politykiem, nie biznesmenem.

      Inwestycja Srebrna 16 została przerwana nie z powodu jakichkolwiek oporów moralnych, lecz dlatego, że Kaczyński zdał sobie sprawę, iż wizje obnoszącego się z ascezą polityka i zarazem dewelopera budującego luksusowy wysokościowiec są nie do pogodzenia. Uznał, że ujawnienie budowy w przededniu wyborów może zaszkodzić PiS jako partii władzy.

      A co, jeśli celem całej polityki Jarosława Kaczyńskiego jest upamiętnienie swojego tragicznie zmarłego brata i siebie? Trwające 96 miesięcy obrzędy pogrzebowe przekształciły się płynnie w kampanię polityczną, której celem było zbudowanie pomnika bratu i ofiarom katastrofy smoleńskiej. Cała polityka historyczna PiS nakierowana jest na uwznioślenie braci Kaczyńskich i zmiatanie z ich drogi innych historycznych postaci związanych z „Solidarnością”.

      Władza staje się środkiem, nie celem. Jak dowodzi nagranie słów Kazimierza Kujdy („dawanie ludziom pieniędzy jest koniecznie”), wygrane wybory i druga kadencja służą wybudowaniu Srebrnej 16 – kolejnego pomnika.

      My, Naród.
      • sorel.lina Nie było faktury? 06.02.19, 22:59
        Podobno nie można było zapłacić spółce, bo faktury nie było...

        http://i65.tinypic.com/3466rzl.jpg

        Jarosław Kurski za pośrednictwem Twittera poinformował, że dziennik (GW) w czwartkowym wydaniu opublikuje jedną z faktur wystawionych na spółkę Srebrna. To kolejna odsłona afery związanej z "taśmami Kaczyńskiego".

        http://i67.tinypic.com/mw2q0j.jpg

        http://i67.tinypic.com/b862oi.jpg

        Taśmy Kaczyńskiego

        5 lutego "Gazeta Wyborcza" opublikowała trzecią część taśm prezesa Prawa i Sprawiedliwości. Tym razem nagrany został nie sam Kaczyński, a Gerald Birgfellner oraz Kazimierz Kujda, szef Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Rozmowa dotyczyła oczywiście inwestycji spółki Srebrna.

        Była to trzecia część tzw. taśm Kaczyńskiego. W pierwszej publikacji "Gazeta Wyborcza" przybliżyła kulisy negocjacji Kaczyńskiego z Birgfellnerem. Druga część nagrań skupia się na samym prezesie, który wyjaśnia, dlaczego budowa byłaby dla niego kłopotliwa.

        Stopniowe upublicznianie zdobytych materiałów jest przemyślaną strategią, która stopniowo pogrąża Jarosława Kaczyńskiego. Dziś przedsmak tego co jutro ukaże się w Gazecie Wyborczej. Czyżby właśnie zwoływano nagłe spotkanie na Nowogrodzkiej?

        http://i66.tinypic.com/21dn6fk.jpg
        http://i64.tinypic.com/2mh96ky.jpg
              • 1agfa Re: Nie było faktury? 07.02.19, 01:17
                Tak jest , to kpina!
                Tworzono od samego początku, drogą manipulacji i kłamstw, stopniowego "odzyskiwania" poszczególnych instrumentów demokratycznego państwa, (czyli z niezależnymi od siebie władzami ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą - jak to w demokracjach jest przyjęte), warunki dla porastających w ciszy, anonimowości i poczuciu bezkarności dziwnych interesów i zawłaszczania państwa dla jednej partii i jej przywódcy.
                Jedynie częściowo jeszcze wolne (na szczęście) media, coraz mniej liczne, mogły pomóc otwierać ludziom oczy, aby im spadły łuski zaślepienia i niewiedzy.
                Co działoby się bez nich, w sytuacji funkcjonowania wyłącznie mediów których już jest bez liku, tych dotowanych (z naszych podatków) przez rządzących tub propagandowych?!
                Gierkowska propaganda kłamliwego sukcesu okazałaby się małym pikusiem (bo nie inaczej czyni się już teraz) wobec obecnej. Zaś o tym, co za kulisami władzy...cisza. Jak to w dyktaturach bywa, a przecież w tym kierunku rządzący Polską zmierzają!!

                Oto matka afer.

                https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/50745265_2021046394609830_6776258173067067392_n.png?_nc_cat=106&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=a0c9375b29ae9045d8f8f6689c1c7efb&oe=5CB44393

                I dlatego możliwe jest to co się dzieje. "Rodzina na swoim". Pajęczyna wzajemnych powiązań rodzinno-biznesowo-zależnościowych.
                Gordyjski węzeł.

                sorel.lina napisała:

                > To jest kpina z demokratycznego państwa prawa! To jest kpina z Polaków!

                > http://i65.tinypic.com/1zccn6t.jpg
            • sorel.lina Izba pamięci 07.02.19, 12:17
              No nie wiem, czy się śmiać, czy płakać...



              http://i68.tinypic.com/a1jxfs.jpg


              Mimo największych wysiłków, reporterowi TVN24 nie udało się odwiedzić, siedziby głównego udziałowca spółki Srebrna – Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego.

              Z drugiej strony ogrodzenia tego „ważnego ośrodka intelektualnego” powitał go strażnik z firmy ochroniarskiej GROM Group – złożonej z byłych żołnierzy Jednostki Specjalnej GROM. Jak informuje reporter TVN24, Prawo i Sprawiedliwość płaci za to ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie.

              „Proszę się kontaktować z kustoszem” – powiedział strażnik trzymającemu za klamkę furtki dziennikarzowi – To jest jedyny kontakt. Do kustosza i wtedy… Proszę się umówić na spotkanie” – zasugerował ochroniarz.

              Rozmowa z kustoszem okazała się krótka i treściwa . Dr Wojciech Stańczak – filolog klasyczny, wykładowca akademicki, poeta, autor tomów wierszy i przekładów z łaciny oraz języka angielskiego – zapytał wyraźnie skonsternowany:

              - „Ale po co pan się chce dostawać do Izby Pamięci?”
              Dodał: -„To zawsze była elitarna, zamknięta placówka”.
              - „ To dla kogo ona jest dostępna?”
              – dopytywał reporter.
              - „No właściwie tylko dla pana prezesa” – usłyszał od kustosza.

              Do środka wchodzą też zaufani politycy, co widzimy na zdjęciach na stronie internetowej Izby. Bywali tu premier Mateusz Morawiecki, Krzysztof Tchórzewski, czy minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Słynne było też spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą, kilka dni po tym, gdy ten objął urząd prezydenta.

              Placówka zarejestrowana jest przy ul. Srebrnej 16, lecz jej rzeczywista siedziba znajduje się na Żoliborzu, w pobliżu domu prezesa Prawa i Sprawiedliwości. W środku Instytutu znajduje się m.in. Izba Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.


              „Nazwa instytucji sugeruje działalność o charakterze muzealnym”, ale „Izba Pamięci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie to również ważny ośrodek myśli intelektualnej, forum wymiany opinii, poglądów i idei, a także prezentacji szeroko rozumianej twórczości nawiązującej do osoby i dorobku Lecha Kaczyńskiego”- czytamy m.in. na stronie internetowej.

              Dowiadujemy się też, że „Izba, jak przystało na placówkę mającą umacniać pamięć o swoim patronie, zbiera dane i pamiątki z okresu jego prezydentury i lat wcześniejszych oraz świadectwa o Prezydencie po jego śmierci. Gromadzone są rozmaite materiały i przedmioty, w tym dokumenty, zdjęcia, książki, medale, znaczki, monety, upominki, a także prowadzona jest dokumentacja profesjonalnej i amatorskiej twórczości (literatura, film, malarstwo, rzeźba, artykuły, nagrania, audycje, relacje z uroczystości), która odwołuje się do postaci Lecha Kaczyńskiego.”

              Źródło: gazeta.pl/tvn24
              • sorel.lina Faktura 07.02.19, 12:24
                A to ci dictum!

                http://i63.tinypic.com/1zl6p6x.jpg

                Taki dowód, to nie dowód - tak w skrócie można opisać stanowisko Prawa i Sprawiedliwości w sprawie najnowszej publikacji "Gazet Wyborczej". Dziennik ujawnił fakturę, która rzekomo miała nie istnieć. Chodzi rzecz jasna o inwestycję przy słynnym wieżowcu w centrum Warszawy.

                Ta faktura nie jest podstawą do dokonania płatności, bo w niej nie wiadomo, o co chodzi. Taką fakturę każdy może wystawić każdemu – w ten sposób Beata Mazurek skomentowała doniesienia "Gazety Wyborczej".

                Człowieku, chcesz odzyskać jakieś swoje środki za wykonane usługi, to idź do sądu, sąd określi, jakiej wysokości one powinny być tak we wtorek bronił Kaczyńskiego premier Mateusz Morawiecki.
                – W przeciwnym razie trudno tego dociec, bo nie chcesz przedstawić faktur – podburzał wiarygodność zeznań Austriaka.

                I oto - jest faktura.

                Została wystawiona przez spółkę Nuneaton, specjalnie powołaną przez Srebrną do budowy wież K-Tower. W sumie z podatkiem VAT opiewa na kwotę 1 mln 580 tys. złotych. Gerald Birgfellner wystawił ją 14 czerwca 2018 roku z terminem płatności 21 czerwca 2018.

                "Wyborcza" opublikowała ją jako dowód, że Srebrna nie chciała zapłacić austriackiemu biznesmenowi. Partia jednak - jak wynika ze stanowiska Beaty Mazurek - przekonuje, że ta faktura to żaden dowód.
    • 1agfa Re: cdn. 08.02.19, 14:20
      https://scontent-frt3-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/51609169_2732524440098945_7643014351862890496_n.jpg?_nc_cat=108&_nc_ht=scontent-frt3-1.xx&oh=4a5b4f1d1b8fce2086b0bd96e444e598&oe=5CE8D4BB

      Hej‼️ #MinisterstwoFinansów⁩ i Panie Ministrze #Banaś zanim #CBA wyjaśni zaginięcie kamienicy w Pana oświadczeniu majątkowym (pytałam o to dość dawno ➡️bit.ly/2sE64TC) niech Pan zajmie się tym #VAT.em, bo 300 tysięcy💸💸💸 piechotą nie chodzi‼️👇
      #Srebrna #TaśmyKaczyńskiego
    • 1agfa Re: cdn. 08.02.19, 15:45
      crowdmedia.pl/adwokat-birgfellnera-wyciaga-asa-z-rekawa-o-jego-istnieniu-od-samego-poczatku-wie-jaroslaw-kaczynski/
      Wczorajsze rozpaczliwe próby zdezawuowania faktu wystawienia na rzecz spółki Srebrna faktur VAT z ust najważniejszych polityków PiS od samego początku skazane są na niepowodzenie. W ich wykonaniu to nic innego jak robienie dobrej miny do złej gry i próba zakrzyczenia pojawiających się kolejnych obciążających Jarosława Kaczyńskiego dowodów oszustwa, które zarzuca mu Gerald Birgfellner. Żeby dobrze zrozumieć, w jak wielkich tarapatach jest Jarosław Kaczyński, wystarczy posłuchać jego samego na pierwszej z ujawnionych taśm z rozmowy z austriackim biznesmenem.

      – Problem polega, to już wszystko wiem, przecież ja nie chcę nikogo oszukiwać. Ja wiem, że to było robione dla nas. Ja bym chciał zapłacić, tylko muszą być do tego podstawy w papierach. Gdyby do tych wszystkich opracowań, które tu są, były dołączone rachunki. Ile to kosztowało. Znaczy – jaka, ile firma za to bierze – mówił prezes PiS w rozmowie, która została ujawniona 29 stycznia. Jestem gotów w tym sądzie zeznać, że ta robota była robiona dla nas, znaczy dla Srebrnej. Ja to zeznam, bo tak jest. Wy macie mocne argumenty w postaci tej uchwały zarządu. Macie mocne argumenty w postaci tej uchwały rady i zarządu fundacji. Macie mocne argumenty w postaci tej umowy, pełnomocnictwa, czyli sytuację prawną macie dobrze mówił w innym miejscu nagrania. I powtarzam, ja nie mogę mówić za innych, ale jeżeli chodzi o mnie, to spokojnie mogę zeznać przed sądem, że tak, to było robione dla spółki Srebrna, a wy macie powtarzam na to dobre dowody w postaci tych uchwał - zapewniał w jeszcze innym momencie rozmowy z Geraldem Birgfellnerem.

      Jarosław Kaczyński 27 lipca 2018 roku przyznaje, że zarówno on, jak i Srebrna ma od biznesmena szereg opracowań przygotowanych przez niego i jest gotowy pod przysięgą zeznać, że robota została wykonana dla tej spółki (a więc potwierdzić ustalenia umowy ustnej z Birgfellnerem). Przyznaje, że w tej sprawie były podejmowane uchwały zarządu Srebrnej i udzielone Austriakowi pełnomocnictwa. Dobrze wie, że sprawa jest nie do wygrania w sądzie i że kontrahent Srebrnej ma na to bardzo mocne kwity. Mimo to decyduje się roszczenie odrzucić, a teraz, gdy sprawa wyszła na jaw, tą samą drogą idzie także sam zarząd spółki Srebrna, który wczoraj w oświadczeniu przesłanym mediom, wbrew wspominanym przez Jarosława Kaczyńskiego mocnym dowodom poinformował, że kwestionuje jakiejkolwiek roszczenia ze strony pana Birgfellnera.

      Sprawa jednak ostatecznie z pewnością znajdzie swój finał w sądzie, a jeśli nie w polskim to w austriackim, co zapowiedział dziś pełnomocnik biznesmena, mecenas Jacek Dubois. W rozmowie z dziennikiem “Fakt” potwierdził istnienie dowodu pogrążającego obecną narrację obozu władzy, ujawniający okoliczności rozpoczęcia współpracy Jarosława Kaczyńskiego z Austriakiem.

      Spółka Srebrna w 2017 r. udzieliła pełnomocnictwa panu Birgfellnerowi do pełnej realizacji inwestycji. Taka uchwała 2 czerwca została podjęta. Dlatego pan Birgfellner pracował. Odbył 160 spotkań z członkami spółki. Na 19 z nich obecny był pan Kaczyński – powiedział Dubois mając pełną świadomość, że upublicznienie tej uchwały będzie miażdżącym dowodem zawiązania dorozumianej umowy na przeprowadzenie inwestycji K-Towers. Dodał również, że na tym etapie wspólnie ze swoim klientem dają czas polskiej prokuraturze, jednak gotowi są wykorzystać także inną drogę. My dajemy prokuraturze jeszcze czas. Ale jeśli się okaże, że nie podejmuje śledztwa, zwrócimy się do prokuratury austriackiej, aby śledztwo prowadzone było bezstronnie – powiedział adwokat.

      Źródło: Gazeta Wyborcza/Fakt
      (Pogrubienia i kursywa w oryginale, podkreślenie moje)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka