wscieklyuklad
01.03.20, 10:57
Ksiądz z Czarnego Dunajca brał unijne dopłaty dla rolników na działkę, na której znajduje się… cmentarz. Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która dopłaty te nadzoruje, robi co może, by uniknąć odpowiedzi na pytania o konsekwencje dla księdza.
Mieszkańcy Czarnego Dunajca (woj. małopolskie) mogą pochwalić się bardzo przedsiębiorczym księdzem. Ksiądz Krzysztof Kocot, proboszcz parafii pw. Przenajświętszej Trójcy, swoje panowanie w Czarnym Dunajcu rozpoczął w 2007 r. Już w roku 2011 poczuł się tam na tyle dobrze, że jako administrator parafii i wszystkich jej dóbr postanowił skorzystać na nieruchomościach należących do parafii. Na dwóch z nich, działkach o numerach 8947/1 i 5201 przy ul. I. Mościckiego od 1993 r. znajduje się cmentarz. Oprócz 500 zł opłaty za pojedynczy nagrobek i 1000 zł za podwójny, parafia znalazła dodatkowy sposób, żeby zarobić na cmentarzu.
z netu