wscieklyuklad
29.04.20, 15:23
da ci ranne bicie konia!
"– „Pamiętam, jak w wieku 18 lat syn, widząc na ulicy pijanego człowieka nie wzgardził nim, ale wziął na barki i zaniósł do domu. Andrzej zawsze miał szacunek do każdego człowieka” – opowiada w matka Andrzeja Dudy, Janina Milewska-Duda.
Z netu.
No tak, i dlatego w tym wieku miało w sobie moc dwustupięćdziesięcio kilowego brutala.
Zarzuciło se pijaczka na barki ( prawdodpobnie płynęły wtedy Wisłą) a potem pochwaliło się mamuńci, a mamuńcia dała na bełta i fajki.