wscieklyuklad 14.07.25, 07:06 www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/dziennikarz-tv-republika-w-tarapatach-sz%C5%82apka-przeka%C5%BCemy-s%C5%82u%C5%BCbom/ar-AA1IwxLa?ocid=msedgdhp&pc=FSTS&cvid=afc0511b608e41aa98d0493f1a36e71c&ei=12 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:12 PiS grzmi o dziurawej granicy? Wystarczy spojrzeć na liczby: kiedy rządzili – szczelność wynosiła 3️⃣0️⃣%. Dziś to 9️⃣8️⃣%! Takie są liczby❕ z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:14 Pomnik 82 dzieci zamordowanych - zagazowanych w mobilnej komorze gazowej przez faszystów - Lodice Czechu Faszyzm pełznie nad Wisłą za przyzwoleniem kościoła pisu i pożytecznych idiotów z koalicji. Jedenaste przykazanie: - Nie bądź obojętny. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:17 Wystąpienie Biskupa, czyli “NIEWIELKA UCZTA Z ROZUMEM” Kiedy już myśleliśmy, że polski dyskurs publiczny osiągnął poziom podłogi, biskup Wiesław Mering wziął łopatę i zaczął kopać dalej. Zabrzmiało mniej więcej tak (skondensowane, by oszczędzić Państwu cierpienia i szkód neurologicznych): „Rządzą nami ludzie, którzy sami mówią, że są Niemcami. Jak mówił ksiądz Siater, a za nim Wacław Potocki, chciał siać Siater i odmówić Polakowi bratem. Historia dowiodła słuszności tego powitania. Słabo słychać było towarzysza Lucjana, który kiedyś współpracował z SB, a dziś jest bohaterem tych, co się mienią spadkobiercami.” I teraz wyobraźmy to sobie: Na scenę wchodzi biskup w ornacie, ale z kapeluszem Napoleona, pod pachą trzyma kalafior, a zamiast mikrofonu mówi do czajnika. Obok stoi „ksiądz Siater” w stroju pasterza z XVIII wieku i cytuje Potockiego, który właśnie otwiera foodtruck z kiełbasą pamięci narodowej. W tle „towarzysz Lucjan” z wydrukiem teczki SB pod pachą gra na banjo hymn „Rotę” wspak. W pewnym momencie z nieba zstępuje ręka Opatrzności i mówi: „Wystarczy już tej tragifarsy. Serio.” Komentarz końcowy (głos jak z kabaretu Tey, tonem Laskowika): A teraz zagadka: co ma wspólnego Potocki, Niemcy, Lucjan z SB, ksiądz Siater i kalafior? Odpowiedź: nic. Ale jak się dobrze wstrzyknie wątek zdrady narodowej i doda cztery kadzidła, to wychodzi homilia z efektem ubocznym w postaci zawrotów głowy. z neciszcza Odpowiedz Link
dunajec1 Re: ***** ***28 14.07.25, 16:17 Nie zgadzam sie , te liczby to fejk aby nas pograzyc-pisior. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:18 Tomasz Siemoniak: „Panie Bąkiewicz, nie wystarczy tchórzliwe usunięcie kłamliwego wpisu. Ma pan przeprosić Straż Graniczną za obrażanie funkcjonariuszy”! Brawo, trzeba krótko z takimi. @wyróżnienie Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:23 PiS ujawnił i wykorzystał wstydliwe geny Polaków. Przebywając w publicznej stołówce, wspomniałem przy stole, o usłyszanej antyinformacji propagandowej PiS o złodziejach z PO. Pani siedząca z boku obruszyła się, inna zaczęła kręcić głową. Potem usłyszałem długi monolog walecznych starszych osób, z którego wynikało, że na szczęście jest PiS, bo to okropne „Żydostwo”, niemieckie cwaniarki, … to PO okradło Polaków na potęgę, a teraz, to przynajmniej my, „prawdziwi Polacy”. Następnie usłyszałem, że ona też by kradła, jakby była przy władzy, ale nie dla siebie, tylko dla swoich dzieci. Ona jest cierpliwa, bo przyjdzie i na nią kolej, że: „Jeszcze sobie nakradnie”. Wiele razy zastanawiałem się, dlaczego poparcie dla PiS-u nie spada, mimo oczywistego posługiwania się kłamstwami i oszustwami, skoków na publiczną kasę, wszechobecną drożyznę i bezkarność bohaterów afer? Czy znalazłem odpowiedź w ustach tej Pani, że rodzimi złodzieje popierają PiS i czekają cierpliwie na swoją kolej? Czy to możliwe, że jest ich tak wielu? Poniżani Polacy od wieków uczyli się kraść. Kradli podczas zaborów, bo zaborcę okradać, to obowiązek patrioty. Kradli po odzyskaniu niepodległości, bo trzeba było jakoś przeżyć. Uczyli się kombinować i kraść podczas okupacji, bo trzeba było utrzymać się przy życiu. Podobnie było po wojnie w zrujnowanej Polsce. W czasach PRL nasi rodacy wydawali więcej, niż zarabiali, bo wzmacniali się tym, co przynieśli z zakładu pracy czy PGR-u. Czasy Solidarności też nauczyły ludzi, że dobrze było tylko tym, którzy byli głośnymi bohaterami przemian i załapali się do władzy. Pozostali czekali, aby przyszła na nich pora. Czy każdy Polak czeka na swój skok na kasę? Całe pokolenia żyły z okradania państwa. Nauczyliśmy się, więc kombinować, eliminować konkurencję do władzy poprzez donosicielstwo płynące z zazdrości. Umiemy szczuć, walczyć na wyolbrzymiane zasługi, a nie poprzez prawdę i przyzwoitość. Opowiadanie o zasługach, chwalenie się, stało się w Polsce cechą człowieka sukcesu, a ciągła promocja niezbędna, aby nikt i pod tym względem nie wyprzedził „prawdziwego Polaka”. Przykładem takiego patologicznego człowieka, który odpowiada całemu zapotrzebowaniu na kłamstwo, złodziejstwo zuchwałe i promocję swojej osoby, jest Mateusz Morawiecki. Nie bez powodu Kaczyński zrobił go przedstawicielem tego parafialnego polskiego grajdołka. Dlatego PiS nie ściga korupcji i złodziejstwa, szczególnie wśród swoich, bo to jest ich system zdobywania fortun i każdy z nich powinien zdążyć z niego skorzystać. Obecnie PO też boi się rozliczeń i niepokojów społecznych, gdy złodziejski gen Polaków zostanie zatrzymany. Co wtedy z tymi, co czekają na swoją szansę? Tymczasem media ujawniają, że sam najwyższy prezes, jest pod tym samym wpływem zarazy oszustwa i złodziejstwa. To wielka tajemnica PiS-u, że każdy członek partii, a szczególnie ci, którzy pełnią wysokie funkcje z rekomendacji partii opłacają wysokie składki specjalne na prezesa, któremu się przede wszystkim należy. No cóż, „prawdziwy Polak!” Nie wiadomo jednak, gdzie prezes inwestuje te miliardy. Kiedyś się pewnie dowiemy, jak o złotej wyspie Putina, który oficjalnie ma tylko starego Moskwicza. Dopóki nie wygasną wpływy PiS, zawsze znajdzie on dostateczną liczbę takich parafialnych rodaków, których geny złodzieja i kariery za wszelką cenę będą prowadzić do urn wyborczych. Nie kultura osobista, merytoryczna znajomość rzeczy i uczciwość a złodziejska szansa. Pewnie znajdzie się jeszcze kilka powodów, dla których Polacy tak licznie popierają PiS, ale opisana sytuacja z pewnością ma swoje znaczenie. Myśląc o zwycięstwie nad tymi wstydliwymi genami Polaków, musimy mieć świadomość potrzeby, nie tylko wygrania ze złem, ale też oczyszczenia społeczeństwa z cech zuchwałych oszustw, prostytucji politycznej, złodziejstwa, z którego zyski się należą oraz z zajmowania wysokich stanowisk bez odpowiedzialności. Ten proces potrzebuje swoich wzorców, czasu i determinacji pokoleń. Dzisiaj dokładnie widać, kto ma racje i kto zmierza w dobrym kierunku. Trzeba rozumieć, że w wyborach nie chodzi o to, kto jest uzbrojony w lepszy program, kto bardziej myśli o przyszłości, a nie o średniowiecznej roli wiary… Chodzi o to, kto trafia do serca wyborców, kto ratuje ich przed strachem, zemstą boga, rewolucją techniczną i cybernetyczną. Nie chcą, jak to jest ze starszymi ludźmi, przenosić się na nowe miejsce życia, bo takimi są zmiany cywilizacyjne. Stają, więc w obronie tego, co mają, kogo znają, kto im może coś załatwić i boi się tak jak oni. Mają swoje znaczenie i te, swojskie i historycznie ukształtowane wstydliwe geny Polaków, zawsze gotowych do spisków, korupcji, złodziejstwa i oszustwa. Czy może, zatem dziwić to, że podoba im się oszukujący po polsku były premier, prezes „stary pierdoła”, czy przykładnie klęczący prezydent, jeśli dają kasę i swojski „chleb narodowy” oraz popiera ich proboszcz? Kluczem do przyszłości jest świadomość społeczna. Budzi się młodzież i oskarża naszą historię, chociaż jej zupełnie nie zna, oskarża wszystkich i idzie w nacjonalizm. Będą walczyć ze wszystkimi, bo oni chcą dawno nieprzelewanej w Polsce krwi. Ludzie starsi umierają szczególnie szybko, bo mają problemy, aby skorzystać z porady lekarza. To ich nie przeraża, bo wiedzą, że są starzy i w tym wieku zawsze coś boli. Większą jednak troską napawa ich myśli, czy zdążą zasłużyć się Bogu, którego biskupi zapisali do PiS-u, a na wsi jest tylko cmentarz zarządzany przez księdza. Nie rozumieją tego wyzwania partie polityczne, które są zbudowane najczęściej ze zmanierowanych działaczy, leniwych i uważających siebie za zasłużonych dla społeczeństwa, zamkniętych na cywilizacyjne zmiany i nowych członków. Oni również nie chcą zmian i nowych kandydatów do przejęcia ich przywilejów. Nie chce im się też pracować, bo i tak na listy wyborcze wpisze ich lider, któremu należy się wazelina a nie praca. cdn Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:24 Dlatego w partiach brakuje autentycznych działaczy, ludzi z różnych środowisk, o różnym doświadczeniu i wykształceniu, którzy swoją inicjatywą i zaangażowaniem, a nie miejscem na liście wyborczej, będą czytać ludzkie pragnienia i je kształtować poprzez świadomość. Rafał Trzaskowski nie wygrał z Dudą przez oszustwa PiS-u, ale i dlatego, że poparły go inne partie polityczne tylko formalnie, bez entuzjazmu oraz zaangażowania działaczy. Rafała przede wszystkim poparli ludzie świadomi. Stanęli za nim autentyczni działacze opozycji ulicznej, KOD-u, dziewuch Strajku Kobiet, Obywatele RP, prawnicy, lekarze, nauczyciele, samorządowcy, naukowcy, artyści, … Tymczasem nawet PO było podzielone entuzjazmem. Dzisiaj nasz rząd uczy, że wybory też można w Polsce fałszować i to bezkarnie. To kolejny wzorzec ogłupionego Polaka. Walka z PiS-em wymaga świeżego spojrzenia na polskich obywateli i na ich reprezentację. Dzisiaj walczy się liderami wodzowskich partii. Dlatego to oni układają listy wyborcze tak, aby ich wierni i mierni, nic nierozumiejący cisi zwolennicy wspierali ich siłę sprawczą. Liderzy potrzebują, więc niedyskutujących żołnierzy, a nie mądrych reprezentantów narodu w tym takich, którzy będą reprezentować ten strach przed zmieniającym się życiem. Dla partii politycznych musimy poszukiwać nowego spojrzenia. Oprócz wielkich celów ideologicznych, wzniosłych inicjatyw, których boi się część społeczeństwa, partie muszą być bardziej obywatelskie, wyluzowane, otwarte i aktywne, szczególnie poza czasem wyborów. Muszą zapewnić bezpieczeństwo Polakom nawet tym, najbardziej zagrożonym rozwojem cywilizacji, bojących się zmian komputerowych, internetowych i słów, których nie rozumieją. Jeśli prości ludzie poczują się bezpieczni, poszukać nowych bohaterów, idoli ich życia. Zawrócenia kościoła z drogi podłości politycznej. W tej atmosferze rozliczyć zdrajców, kłamców i złodziei. Pamiętamy obietnicę Donalda Tuska: zwyciężymy, rozliczymy, naprawimy szkody i pojednamy. Wciąż jednak tylko czekamy. Nie wiem, czy na naprawę Rzeczypospolitej, czy na powrót partii wstydliwych genów, strachu i korupcji. Partii wersji nazizmu agresywnego, rasizmu, walki z kulturą cywilizacją, z prawdą, ze spokojem społecznym, z prawem dla wszystkich, ale zawsze z fundamentalizmem religijnym, bezkarnością i złodziejstwem zuchwałym. Adam Mazguła Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:25 besmusgofedz w oczekiwaniu Nawały Muzułmańskiej lub Wehrmachtu Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:35 jak to nie wiadomo? Nie było tam nic do zajumania! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:37 cowkraju.pl/2025/07/14/nowacka-nie-darowala-rydzykowi-ktory-uderzyl-w-nia-na-jasnej-gorze-publicznie-go-zmiazdzyla/ Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:42 ☝️Zajrzałem do PisKatoli... w ich łbach wszytko w normie😵💫🙉. 👍Mają rację ..... wystarczy dostać talent, później leżeć i czekać na sukcesy😆😂. Najlepiej jakby oddała nagrodę na kościół✝️⛪ 😵💫A komu dziękować za Hitlera, Stalina, Putina, Husajna, Mao Zedonga, Pol Pota ....itd.❓.Lucyferowi⁉️. Ten sam Bóg dał Idze🎾 talent do gry w tenisa, co Putinowi do zabijania niewinnych ludzi❓ ☝️Z całym szacunkiem, ale pamiętajcie Bóg piszę się przez "ó" i że są ludzie niewierzący i wyznający inne wiary, a mimo wszystko coś w życiu osiągnęli❗️ Oto wolskie elyty - erektorat mafii! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:45 ZMIANA WARTY PRZY KORYCIE… Dużo goryczy będzie w tym felietonie, więcej niż zwykle. Ale też dotyczyć on będzie głównie PO, a nie PIS-dzielców, którym poświęcone są niemal wszystkie moje teksty. A krytyka partii, którą od wielu lat się wspiera i z którą w wielu sprawach się identyfikowało, nigdy nie jest ani przyjemna, ani łatwa. Ale wychodzę z założenia, że jeśli mamy jakoś zablokować Kaczyńskiemu powrót do władzy za 2 lata, to musimy już dziś wymusić na partiach koalicyjnych jakieś szybkie i fundamentalne zmiany. Powtarzam – fundamentalne! I to zmiany nie tylko w sposobie ich działania, ale być może przede wszystkim w ich mentalności i stosunku do własnych wyborców. A my mamy praktycznie tylko jedną możliwość zmuszania do czegokolwiek partii i polityków, na których głosujemy. Możemy to osiągnąć tylko krytyką, wytykaniem błędów oraz szantażem, że jeśli nie zastosują się do naszych oczekiwań, to my w przyszłości po prostu już więcej głosu na nich nie oddamy. I ten felieton, podobnie jak mój poprzedni tekst, jest taką kolejną próbą uświadomienia politykom PO, że naprawdę nie mają już wiele czasu na dokonanie rachunku sumienia, głęboką refleksję i radykalną metamorfozę. Tu nie chodzi o taką czy inną rekonstrukcję rządu! Tylko o to, by do głów setek najważniejszych polityków PO w końcu dotarło, że jeśli teraz stracą poparcie wielu swoich wiernych wyborców, to nie odzyskają go już nigdy. Zapowiedziałem ostatnio, że rozpocznę swój kolejny felieton od wątku upolitycznienia władz spółek SP. Już dawno przestał to być temat „tylko” kontrowersyjny lub bulwersujący. Dziś jest to już skandal i kompromitacja. Właśnie stosunek polityków PO do odpolitycznienia spółek stał się prawdziwym testem na ich uczciwość, odpowiedzialność za państwo, wiarygodność i wolę dotrzymywania obietnic wyborczych! Ja osobiście, gdy widzę, jak ochoczo (wraz z PSL-owcami) zastąpili oni PIS-dzielców na setkach intratnych stanowisk we władzach tych spółek, czuję nie tylko wściekłość i zażenowanie. Czuję się wręcz upokorzony, tak jakby mi cała PO napluła w twarz! Politycy PO sami dostarczają argumentów tym, którzy twierdzą, że PO i PIS niewiele się różnią, przynajmniej jeśli chodzi o bezpardonową walkę o stołki i pęd do koryta. Gdy chodzi o kwestie światopoglądowe, ustroju państwa, przynależności do UE, sądownictwa lub praworządności, chętnie pozują na twardych antypisowców. Ale już gdy chodzi o budowanie własnych karier lub osobiste korzyści materialne, setki polityków i działaczy PO niczym nie różnią się od PIS-dzielców i zachłannych kmiotów z PSL-u. I szczytem naiwności, głupoty i bezczelności jest ich wiara, że wyborcy tego nie dostrzegają lub że to akceptują! A przecież oczyszczenie władz spółek SP z politycznych nominatów i zastąpienie ich bezpartyjnymi fachowcami było jedną ze sztandarowych obietnic wyborczych PO! A potem zostało także zapisane w umowie koalicyjnej, czyli już po wyborach w 2023 r. Hołownia ze swoją partią niewiele dobrego dla Polski zrobili w ostatnich kilkunastu miesiącach, ale przynajmniej starają się spełnić tę obietnicę. Może ich projekt „ustawy antykuwetowej” nie był idealny, ale był to z pewnością ważny krok w dobrym kierunku. Może trzeba było w tym projekcie to i owo poprawić, ale jego merytoryczny rdzeń – koniec z zatrudnianiem w spółkach SP na podstawie legitymacji partyjnej i różnych koneksji – był ze wszech miar właściwy i konieczny! Tego wymaga i sprawiedliwość społeczna, i autorytet władzy, która twierdzi, że w swoim rządzeniu państwem kieruje się zasadami demokracji, transparentności i uczciwości! Władzy, która przez 8 lat „dobrej zmiany” co rusz wytykała PIS-dzielcom ich zachłanność na intratne posady, nepotyzm, kolesiostwo i polityczny klientelizm. W projekcie ustawy był m.in. zapis o zakazie zasiadania we władzach spółek członków partii politycznych, a także przekazywania przez członków władz spółek części swojego wynagrodzenia na partie polityczne. Był również zapis, w myśl którego byli parlamentarzyści, którzy przestali zasiadać w Sejmie i Senacie, przez kolejny rok nie mogą wchodzić w skład rad nadzorczych spółek SP. A pierwotnie ten okres karencji wynosił 5 lat i została znacząco złagodzony! Był też zapis o wprowadzeniu czytelnych, przejrzystych zasad w organizowanych konkursach oraz konieczności podawania do publicznej wiadomości wysokości wynagrodzenia członków władz spółek SP. Nie było więc w tym projekcie ustawy nic takiego, co mogłoby budzić jakieś większe opory lub kontrowersje, przynajmniej z punktu widzenia zdecydowanej większości Polaków. Tylko co z tego, skoro PO i PSL nie chciały o tym projekcie „ustawy antykuwetowej” nawet dyskutować! Przez niemal rok był on przerzucany – jak gorący kartofel – z jednej sejmowej komisji do drugiej i pokrywał się kurzem, a w końcu w styczniu 2024 r. został odrzucony i to nie głosami posłów PIS lub Konfederacji (jedni i drudzy wstrzymali się od głosu), ale zasiadających w komisji polityków PO i PSL! Czyli projekt nie trafił nawet pod obrady Sejmu, przepadł już w przedbiegach w kolejnej komisji sejmowej! I to przepadł nie 1 lub 2 głosami! Bodaj wszyscy członkowie PO i PSL w tej komisji (było to chyba 19 osób) zagłosowali przeciwko projektowi! A kto był w ogóle największym przeciwnikiem odpolitycznienia władz spółek SP? W PO oczywiście Kropiwnicki, a w PIS… Suski. Dwaj bracia-bliźniacy. Ich zdaniem (a także zdaniem większości polityków PO i PSL) przyjęcie tej ustawy spowodowałoby m.in. niewyobrażalny chaos kadrowy w spółkach SP i osłabienie kontroli nad tymi firmami ze strony ministerstwa aktywów państwowych, którego wiceszefem jest… Kropiwnicki. Tak, tak! Zwolnienie jakiegoś działacza PO zasiadającego w radzie nadzorczej np. Orlenu, PZU lub PGE i zastąpienie go bezpartyjnym fachowcem mogłoby doprowadzić do gigantycznego zamieszania, olbrzymich strat, a nawet zagrozić funkcjonowaniu państwa! Podobno partia Hołowni przygotowała już nowy, poprawiony projekt tej ustawy. I on też trafi do sejmowej komisji, której członkowie będą przez wiele miesięcy udawali, że żaden projekt ustawy do nich nie trafił, a w końcu za rok uznają, że z jakichś powodów nie mogą rekomendować Sejmowi jego przyjęcia i on też zostanie uwalony. Znów głosami posłów PO i PSL… I zapowiadane rychłe zmiany w ministerstwie aktywów państwowych (w ramach rekonstrukcji rządu) niczego tu nie zmienią! Może i Kropiwnicki pójdzie wkrótce w odstawkę, ale jeśli nowym szefem ministerstwa zostanie Grabiec (a takie właśnie słychać plotki), to szansa na przegłosowanie tego projektu w Sejmie będzie „mniejsza niż zero”… Bo Grabiec nie po to przejmie ten resort, by odpolitycznić spółki SP! Tylko po to, by wzmocnić kontrolę nad nimi ze strony rządu! A jak się wzmacnia kontrolę nad spółkami? Wciska się do nich na chama partyjnych nominatów! Miernych i biernych, ale za to wiernych… I mam tu wielki żal do Tuska… Bo Kropiwnicki Kropiwnickim, ale o losach ustawy odpolityczniającej władze spółek SP decyduje nie ten złodziej Kropiwnicki lub lokalni działacze PO i PSL, tylko właśnie Tusk i władze krajowe PO! Gdy im na czymś bardzo zależy, potrafią (a przynajmniej kiedyś potrafili) działać szybko i zdecydowanie. A wszelkie działania mające na celu odpolitycznienie spółek SP nie tylko są przez nich blokowane lub paraliżowane, ale nawet wokół tego tematu panuje swoista zmowa milczenia! To że czołowi politycy PSL tak postępują – nie dziwota. Oni dla koryta są gotowi poświęcić wszystko, mają to w swoim chłopskim DNA. Ale dlaczego tak postępuje Tusk i wierchuszka PO?! Może mi ci z Was, którzy na wszelką krytykę Tuska i PO reagują alergią lub agresją, wytłumaczą, czym oni się kierują w tym blokowaniu odpolitycznienia spółek SP! No powiedzcie mi, ciemniakowi i ignorantowi, jakie korzyści ma Polska i miliony Polaków z tego, że setki działaczy PIS zostały zastąpione setkami działaczy PO i PSL! Że tak jak w czasach „dobrej zmiany” legitymacja partyjna lub pokrewieństwo z prominentnymi politykami są często podstawową rekomendacją przy obsadzaniu zarządów i rad nadzorczych spó Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:47 I mam tu wielki żal do Tuska… Bo Kropiwnicki Kropiwnickim, ale o losach ustawy odpolityczniającej władze spółek SP decyduje nie ten złodziej Kropiwnicki lub lokalni działacze PO i PSL, tylko właśnie Tusk i władze krajowe PO! Gdy im na czymś bardzo zależy, potrafią (a przynajmniej kiedyś potrafili) działać szybko i zdecydowanie. A wszelkie działania mające na celu odpolitycznienie spółek SP nie tylko są przez nich blokowane lub paraliżowane, ale nawet wokół tego tematu panuje swoista zmowa milczenia! To że czołowi politycy PSL tak postępują – nie dziwota. Oni dla koryta są gotowi poświęcić wszystko, mają to w swoim chłopskim DNA. Ale dlaczego tak postępuje Tusk i wierchuszka PO?! Może mi ci z Was, którzy na wszelką krytykę Tuska i PO reagują alergią lub agresją, wytłumaczą, czym oni się kierują w tym blokowaniu odpolitycznienia spółek SP! No powiedzcie mi, ciemniakowi i ignorantowi, jakie korzyści ma Polska i miliony Polaków z tego, że setki działaczy PIS zostały zastąpione setkami działaczy PO i PSL! Że tak jak w czasach „dobrej zmiany” legitymacja partyjna lub pokrewieństwo z prominentnymi politykami są często podstawową rekomendacją przy obsadzaniu zarządów i rad nadzorczych spółek SP… Nie znacie odpowiedzi? No to skoro jej nie znacie, to może się przynajmniej nad tym zastanówcie! Ja Wam powiem, dlaczego Tusk i PO nie spełniają tej swojej wyborczej obietnicy. Bo dla nich też – podobnie jak dla PIS – ważniejsze jest dobro własnej partii, a nie dobro ogółu Polaków! W ich przekonaniu władza PIS była koszmarem nie dlatego, że była fatalna dla kraju i obywateli, tylko dlatego, że nie była władzą PO! To był podstawowy mankament władzy Kaczyńskiego! Tusk, podobnie jak do niedawna Kaczyński, musi jakoś wynagradzać swoich partyjnych pretorianów. A liczba atrakcyjnych posad w ministerstwach i ważnych instytucjach jest przecież ograniczona i trzeba w dodatku uwzględniać także roszczenia koalicjantów. Im wyższe działacze aktywu partyjnego zajmują stanowiska i im większe mają z tego tytułu profity, tym ich lojalność względem partii i jej przywódcy jest większa. I ten mechanizm się nie zmienia, bez względu na to, czy w Polsce rządzi lewica, prawica czy liberałowie… Hasła odpolitycznienia spółek i zatrudniania fachowców zgodnie z ich kompetencjami zawsze budzi wielkie społeczne emocje i świetnie nadaje się w do kampanii wyborczych. Politycy PSL tym hasłem nie szermują, bo wiedzą, że wzbudziłoby to tylko lawinę kpin, oburzenia i przypomnień, co oni wyprawiali w przeszłości. Ale co 2-3 lata temu szkodziło zaryzykować politykom PO lub Lewicy… A nuż się uda nabrać na tę obietnicę kilkaset tysięcy wyborców. Można domniemywać, że kolejna „ustawa antykuwetowa” w końcu będzie jednak procedowana w Sejmie i zostanie nawet przyjęta. Wiecie kiedy? W 2 połowie 2026 r. lub w 2027 r. Czyli wtedy, gdy PO będzie już miała niemal pewność, że straci władzę, a więc i tak szlag trafi te wszystkie synekury. Wtedy politykom PO przypomni się ich własna obietnica sprzed 2 lat! I jeszcze będą się chwalić tym, że im się przypomniała! Przed wyborami będą chcieli pokazać swoim naiwnym wyborcom, jacy to oni są przyzwoici, propaństwowi i przeciwni traktowaniu tysięcy atrakcyjnych posad w spółkach SP jak politycznych łupów. A przy okazji będą chcieli utrudnić działaczom PIS i Konfederacji zasiadanie we władzach tych spółek w przyszłości. „Alfons” prawdopodobnie – pod byle pretekstem – zawetuje tę ustawę lub odeśle ją do TK, w którym ona będzie latami leżeć i czekać na rozpatrzenie. Ale gdyby „ustawę antykuwetową” przyjęto np. rok temu, to „główka prącia Prezesa” nie miałby żadnego powodu, by ją wetować lub wysyłać do TK. Ściągnąłby w ten sposób na siebie wściekłość milionów Polaków, a do zyskania nie miał właściwie nic. Zapewne większość posłów PIS i Konfederacji też nie zagłosowałaby za odrzuceniem tego projektu, bo oni też nie chcieliby się narazić na gniew wyborców. I z tego samego powodu również Kosiniak-Kamysz oraz jego partyjni kumple musieliby poprzeć projekt Polski 2050. Ze wszystkich obietnic składanych przez Tuska i PO w 2023 r. ta wydawała się jedną z najłatwiejszych do spełnienia! Właśnie przez to, że wychodziła naprzeciw społecznym oczekiwaniom i każde kontestowanie przez jakieś partie lub polityków celowości odpolitycznienia spółek niosłoby ze sobą duże ryzyko utraty poparcia wyborców. To znaczy nam – wyborcom PO – tak się wydawało! Bo dla polityków PO i PSL wywiązanie się z tej obietnicy było nie do przełknięcia… Piętnowali okupowanie przez PIS-dzielców stanowisk we władzach spółek nie dlatego, że to było fatalne dla tych spółek i dla ogółu społeczeństwa, tylko dlatego, że chcieli zająć miejsce tych PIS-dzielców. W końcówce 2024 r. głośno było o politycznym desancie na władze Totalizatora Sportowego, m.in. na kilkanaście stanowisk jego dyrektorów regionalnych. Zajęli je w zasadzie wyłącznie ludzie wybrani wyłącznie wg klucza partyjnego. Jeśli nie byli to nawet czynni politycy lub działacze PO, PSL lub Lewicy, to byli blisko z tymi partiami związani. A afera w TS to przecież tylko wierzchołek góry… Afera wybuchła, bo w TS po prostu przegięto pałę, nie zadbano nawet o pozory uczciwości i transparentności konkursów oraz nominacji. Kropiwnicki i jego dwaj kumple – były już prezes TS Krzemień oraz były wiceprezes TS Gawryszczak – poczuli się zbyt pewnie i obsadzili te stanowiska „na rympał”. A potem ci nowi dyrektorzy regionalni TS zatrudnili z kolei swoich znajomych, krewnych lub ludzi wg politycznego klucza. I pies z kulawą nogą by się o tym nie dowiedział, gdyby nie ci wredni dziennikarze Onetu… A o ilu politycznych nominatach we władzach spółek SP my nie wiemy?! W koncernach paliwowych i energetycznych, bankach, agencjach rolnych, holdingach górniczych, potentatach na rynku ubezpieczeń itp. Jest ich cała armia! Skąd to wiem? Ano stąd, że gdyby chodziło tylko o kilkadziesiąt lukratywnych etatów, to by politycy PO (wespół z politykami PSL i Lewicy) już dawno – dla świętego spokoju – zmienili przepisy i odpolityczniliby te wszystkie spółki SP. Skoro tego nie robią, to widać obecny stan rzeczy jest zgodny z ich partyjnym interesem. Tyle że z naszym interesem nie jest zgodny… Wszyscy już mamy powyżej dziurek w nosie traktowania nas jak stada baranów, także przez obecną władzę. Działacz partyjny zostaje zatrudniony we władzach spółki SP, samorządowej lub komunalnej i od razu słyszymy, że jego przynależność do danej partii albo spokrewnienie z jakimś politykiem nie miały żadnego znaczenia, że to po prostu świetny fachowiec. Widać ci, których pokonał w rywalizacji o to stanowisko, to byli gorsi fachowcy… Wiadomo zresztą przecież, że fachowcy z legitymacją partyjną to są najlepsi fachowcy! Dziwne jest tylko to, że ci rzekomo świetni fachowcy nie mogą jakoś znaleźć zatrudnienia w sektorze prywatnym, w którym zarobki są przecież znacznie wyższe. Niemal zawsze lądują na naszym garnuszku… www.facebook.com/profile.php?id=100090158624547 Dziękuję za uwagę. I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da... Jacek Bohdanowicz (vel Jacek Awarski/Nikodem/Winiarski) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 16:58 WYBORY ZOSTAŁY SFAŁSZOWANE!!!. Zgorzelski, piszesz nieprawdę. 1. SN nie wydał ŻADNEGO orzeczenia. 2. Premier nie ma prawa publikować nieistniejącego orzeczenia. 3. Hołownia nie ma prawa zwołać ZN. Zgorzelski w swoim tweecie napisał nieprawdę, może tylko jedno zdanie jest prawdziwe : " ...Po prostu uznał (Hołownia), że wybory zakończyły się"... i tyle..., uznał to pewnie po konsultacji PiS-owcami. PeZL i Hołownio możecie sobie uznawać..., ale u siebie w domu np. czy obiad był dobry czy nie. Rece precz od dzialania wbrew prawu i demokracji!!! Żadna legalna i przeznaczona do podania wyników głosowania i wyboru prezydenta instytucja nie podała prawdziwych wyników wyborów, ile głosów otrzymali kandydaci na prezydenta RP i kto te wybory wygrał. PKW wręcz stwierdziła nieprawidłowości, które miały wpływ na wynik wyborów. Ponadto już w 100% udowodniono, że podane przez PKW wyniki są NIEPRAWDZWE i zakłamane. Sąd Najwyższy nie wydał ŻADNEGO orzeczenia w sprawie wyborów (banda przebierańców nie jest żadnym sądem). Jak widać, PeZL (nowa nazwa to: SYNEKURA) i Hołownia chcą wprowadzić swoją destrukcyjną, antydemokratyczną politykę (w porozumieniu z PiS?), mając 10 mln. Wyborców w DUPIE. Ps. Zgorzelski, jak wychodzisz na słońce to noś kapelusz, najlepiej z szerokim rondem. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 17:02 www.facebook.com/watch?v=1954317262006496 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 17:05 Ojojoj! Czy to czasem nie miłość opiekunia? Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 17:21 Rolnicy zaczęli protestować po roku od zalania rynku zbożem, debile z granicy po 2 latach od sprzedania milionów wiz. O co chodzi? z neciszcza Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 17:29 Marek Zagrobelny: "Ostrzeżeń nigdy za wiele. Więc ostrzegam‼️ Przypomina mi się styczeń 2014. PiS jest w opozycji, a Kaczyński wie, że aby zdobyć władzę musi wymyślić wroga i straszyć nim ludzi. Tworzy więc Parlamentarny Zespół "Stop ideologii gender". Na konferencji w Sejmie przemawia homofob ks. Dariusz Oko. Mówi o masturbowaniu noworodków i o seksie homoseksualistów "z baranem, kozą lub szafą". A Polskę opanowuje strach przed "gender". Minęło 11 lat. Aktualnie PiS znów jest w opozycji, a historia się powtarza. Kaczyński wie bowiem jak działać, by odzyskać władzę. Powstaje Parlamentarny Zespół "Ruch Obrony Granic", by wszystkich dookoła straszyć i szczuć zmyślonym wrogiem. Na konferencji w Sejmie przemawia rasista i faszysta Robert Bąkiewicz. Mówi o "wielokulturalizmie, który jest narzędziem inwazji Tuska na Polskę". A połowa narodu, która w te brednie wierzy, boi się imigrantów. Wtedy Kaczyński zdobył władzę na 8 lat i rozczłonkował nie tylko aparat państwa i państwowe instytucje, ale również społeczeństwo. Dziś PiS-owskie szczujnie typu RepublikaTV czy wPolscepl trąbią już o "dojeżdżaniu koalicji 15X do ostatniej stacji". To się oczywiście nie musi powtórzyć. Ale powtórzy się na pewno bez natychmiastowej szerokiej, stanowczej i instytucjonalnej reakcji rządu na szerzenie kłamstw, nienawiści i spiskowych teorii. Kaczyński nie tylko czuje już krew całego obozu demokratycznego. On już ma smak tej krwi w ustach. Delektuje się nim w każdej minucie. I nie cofnie się przed niczym! Jeśli dojdzie znów do władzy to rozczłonkowane wtedy państwo i polskie społeczeństwo zawłaszczy tym razem na dekady. A po nim przez długie, długie lata będzie to z łatwością kontynuować jego PiS-sekta. Patrzę na to wszystko i jest mi niedobrze. Pomimo, że mieszkam w Norwegii to zależy mi na tym, by Polska była krajem normalnym. Tym bardziej, że byłem w PiS przez wiele lat i wiem do czego to aktualnie zmierza. Obudźcie się politycy Koalicji 15 października. Obudź się w końcu Donaldzie!" Marek Zagrobelny Może trzeba bardziej słuchać tych, którzy kiedyś maszerowali z PiS ramię w ramię, jak Giertych czy właśnie Zagrobelny? Bo kto jak kto, ale oni poznali tę zgraję najlepiej ... x.com/ZagrobelnyMarek/status/1942999228332036508 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 17:41 www.facebook.com/watch?v=1750817159144005 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 17:41 Skąd się biorą takie Brauny? Wbrew powszechnej opinii Braun nie jest wariatem. Jest cynicznym, wyrachowanym graczem który chce aby go postrzegano jako wariata, bo wariatom więcej uchodzi na sucho. Jeszcze 20 lat temu Braun był średnio uzdolnionym reżyserem filmów dokumentalnych. Poprawnym warsztatowo, ale nie oskarowym. Światowej kariery by w tej branży nie zrobił. Ale bardzo chciał być zauważonym. Wymyślił więc sobie karierę polityczną, bo to jest zdecydowanie łatwiejsze niż wybicie się we własnym zawodzie. Oczywiście gdyby lazł cierpliwie po szczeblach kariery, od samorządowca do posła, to by doszedł co najwyżej do tylnych ław sejmowych bo czołówka dużych partii politycznych zazdrośnie broni swoich pozycji i niechętnie wpuszcza pomiędzy siebie kogoś spoza sitwy. Poszukał więc niezagospodarowanej niszy. Jest w Polsce (i nie tylko) pewna grupa ludzi żywiących się nienawiścią. Z reguły siedzą pochowani po kątach i jeżeli nikt ich nie zagospodaruje, to syczą swoje jadowite poglądy przy niedzielnym, rodzinnym rosole. I Braun który ideowo jest neutralny postanowił powyciągać spod szaf i kanap tych pojebańców, wmówić im że mają prawo eksponować swoje fobie i na ich grzbietach wyjechał na pierwszy plan. Powtarzam, Braun nie jest wariatem. On jest cwanym wodzem wariatów. Takim małpim królem. A ponieważ jest zawodowym reżyserem, to bardzo dokładnie wyreżyserował samego siebie. Z pizdowatego blondynka przepoczwarzył się w brodatego "mędrca" w czarnym garniturze, z teczką, w okularach, mówiącego niskim, modulowanym głosem. Podręcznikowy przykład autorytetu i zaufania. Braun nie jest antysemitą. Jakby znalazł odpowiednie grono zatwardziałych stalinistów , to by zapuścił wąsy a'la generalissimus I nawoływał do rozprawy z kułakami i kontrrewolucją. Braun antysemitą nie jest, bo pewnie nigdy w życiu żadnego Żyda nie spotkał. Tak jak nie spotkali Żyda wyznawcy Brauna. Antysemityzm nie bazuje na własnych, negatywnych doświadczeniach a na legendach, obiegowych bajkach, wyolbrzymieniach i teoriach spiskowych. Braun nie jest wariatem. Braun jest niebezpieczny i dlatego należy go zmarginalizować. Zepchnąć na margines polityki. Sprawne slużby specjalne (działające w interesie Polski a nie we własnym interesie) wiedzą jak tego dokonać. Jak zabierze się małpiego króla, to wariaci wrócą pod szafy i kanapy i tam będą siedzieli otoczeni kurzem, teoriami spiskowymi i pajęczynami. * Jacek Mrozowski Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 18:09 Antyrządową i antyniemiecką homilię na zlocie Radia Maryja wygłosił biskup Wiesław Mering (ex współpracownik SB-TW Lucjan) Tak skomentowali to katoliccy komentatorzy: -o.Paweł Gużyński: Bredził jak potłuczony" -publicysta Tomasz Terlikowski „ z perspektywy Ewangelii głosi tezy głupie, skandaliczne i niechrześcijańskie”. Błaszczak, Czarnek i inni z PIS bili brawo. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 14.07.25, 18:13 5 facetów z podkarpackiej wsi Malawa gwałciło małą dziewczynkę i robiło z tego filmy. Mieszkańcy przyszli do sądu ich... bronić. I SUSZNIE ŻYDOLEWACKI HEJTERZE_NIENAWISTNIKU! BO NIE BYŁO CIAPATE TO COŚ! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 15.07.25, 13:54 Jak to w polskim Kościele bywa, skandal sprzed kilku lat, zamieciono pod dywan. W Poznaniu był sobie ksiądz. Uchodził za specjalistę od egzorcystów. Tak skutecznie wypędzał złe duchy z młodego mężczyzny, że został kochankiem jego dziewczyny. Dziewczyna zaszła z księdzem w ciążę i zamieszkała na plebanii. Gdy zaczął się poród, ksiądz nie wzywał lekarza. Słuchał sobie muzyki, aby nie docierały do jego uszu, jęki zwijającej się z bólu dziewczyny. Po karetkę zadzwonił dopiero, gdy okazało się, że dziecko urodziło się martwe. Po tym skandalu ksiądz miał zostać usunięty z kapłaństwa, ale do tego oczywiście nie doszło. Próżno szukać go w oficjalnych spisach kapłanów archidiecezji poznańskiej, ale jest. Można o tym przeczytać na Onecie. Link do artykułu w komentarzu. ⬛️ I to jest całe nieszczęście Polski. Przedstawiciele ,,normalności", faceci w sukienkach, niepracujący, nie mający rodzin, żyjący jak pasożyty, uczący ludzi jak mają żyć i co mają myśleć... Co można powiedzieć o mężczyznach, którzy ubierają się w sukienki, ulubionym kolorem jest różowy, noszą różowe czapeczki, koronki, falbanki, pierścionki... Wciskają społeczeństwu ciemnotę, zastraszają piekłem i hamują rozwój umysłowy. To jest im na rękę, bo mają swój raj na ziemi za naszą ciężką pracę. Jeszcze tylko oddajmy im nasze dzieci we władanie i życie ich będzie totalnie boskie. Władza, pieniądz, rozpusta. Wśród księży są wyjątki. Oczywiście. Ale bardzo rzadkie. Czytałem niedawno o pewnym księdzu, franciszkaninie. Całe swoje życie mieszkał w małym mieszkanku w bloku. Gdy skończył 85 lat, przeniósł się do domu opieki. Ale nadal był aktywny. Od zawsze opiekował się bezdomnymi i bezrobotnymi, których dokarmiał. Ksiądz z powołania. Cóż, Czesi mieli swojego Jana Husa, który powiedział im, że kler katolicki to banda oszustów i manipulantów. Posłuchali. Odcięli się od tego syfu już w XV w. I mają święty spokój do tej pory. Warto też przypomnieć, że Kościół walczył z ulicznymi latarniami, gdy zaczęto je instalować. Kler wychodził z założenia, że tylko Bóg może decydować o tym kiedy jest jasno, a kiedy ciemno... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 15.07.25, 14:00 kierowca jakoś tak pachożen (kacapczyzm) Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 15.07.25, 14:14 Braun: Są dowody na objawienia Matki Boskiej Gietrzwałdzkiej. Braun: Nie ma dowodów na istnienie komór gazowych w obozach zagłady. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 15.07.25, 14:41 www.facebook.com/100009815774505/videos/748958400904447 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 17.07.25, 10:54 www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/morawiecki-usun%C4%85%C5%82-wpis-po-zruganiu-przez-siemoniaka-totalna-kompromitacja/ar-AA1IJSkc?ocid=msedgdhp&pc=FSTS&cvid=4a4cca3455e049dddccb758be207934a&ei=12 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 15:24 POTĘGA FOTOGRAFII Ruch Fotograficzny Roberta Bąkiewicza (człowieka który jako pierwszy na świecie twarzą zderzył się z Tirem) zdobył most graniczny w Słubicach urządzając na nim kolejną sesję foto. Młodzi ludzie, pasjonaci fotografii ustawili się tam z polskimi flagami i pozowali do zdjęć. Takich akcji ma być więcej. Już w najbliższą sobotę w wielu miastach Polski miłośnicy sztuki fotograficznej mają zbierać się na sesje w centrach miast i w męskim towarzystwie pozować zbiorowo. Lubimy pozować zbiorowo, bo to nas kręci, twierdzą uczestnicy. - Nie ma nic złego w tym, że młodzi ludzie, obrońcy polskiej sztuki fotografii, tłumnie wypełnią polskie miasta, twierdzi znany seksuolog Antoni Rozporek. Takie marsze z flagami pozwalają zmniejszyć napięcie seksualne i niosą same pozytywne wartości dla organizmu. Szybciej krąży krew, wydzielają sie endorfiny i wzrasta poziom testosteronu. Dziś jeśli nie masz dobrego zdjęcia, to spada twoja atrakcyjność w towarzystwie. Podstawą budowania popularności w internecie są dobre foty. Robert Bąkiewicz zaprzecza aby zbiorowe sesje foto młodych mężczyzn robione były na zamówienie Prezesa Kaczyńskiego, czy Antoniego Macierewicza, którzy mają niezdrowo podniecać się podczas nocnego oglądania fotek w piwnicy na Nowogrodzkiej. Są tacy, którzy uważają, że Ruch Fotograficzny pięknego jak kosz na śmieci Roberta, został zainicjowany przez Tajne Warszawskie Towarzystwo Marszczenia Freda "Rodeo" oraz Senioralny Klub Strugania Rysia im. Magdaleny Ogórek. Potwierdza to prywatny mail wykradziony przez rosyjskich hakerów ze słynnej skrzynki Dworczyka, w którym pewien polityk PiS twierdzi, ze kierownictwo partii uwielbia zdjęcia. Ze szczególnym uwzględnieniem zdjęcia kogoś ze stanowiska. Te śliskie pomówienia nie są w stanie zatrzymać dynamicznie rozwijającego się ruchu fotograficznego. Jest to ruch spontaniczny i oddolny, bo lubi zdjęcia poniżej pasa i reprezentuje sobą poziom gleby. Ważna postacią Ruchu foto jest Sławek Hulajnoga, który zamówił u Bąkiewicza sporo zdjęć z ważnym zastrzeżeniem . Bez względu na słoneczną pogodę zdjęcia nie mogą być kolorowe. - Nie chcemy kolorowych - podkreśla producent żółtego piwa. Zdjęcia nie mogą być też czarno białe. Wolimy same białe. Już niebawem plony sesji w postaci wystawy fotograficznej zostaną pokazane w tak prestiżowych miejscach jak Grand Hotel w Sopocie, Hurtownia Snusu w Radomiu, Agencja Rozi w Gdańsku i spocona sala treningowa prezydenta elekta. Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 15:32 MUSISZ TO ZOBACZYĆ! TEN WYWIAD DAJE NADZIEJE NA UPADEK PiSu i PRAWICY! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 15:36 www.facebook.com/reel/752293280529601 Trudno nie zauważyć agresji posłów PiS na sejmowej sali. Ta agresja ma źródło głębiej – w sposobie, w jaki ich prezes postrzega władzę i edukację. Według tej wizji nowy Polak nie ma zadawać pytań, nie potrzebuje wiedzy, języków, geografii ani świadomości świata. Wystarczy, że głosuje na PiS. To dlatego tak ważna jest dziś obrona edukacji, wolności i zdrowego rozsądku. Bo szkoła to nie fabryka ideologii, tylko miejsce budowania przyszłości. 📚🇵🇱 #GabrielaLenartowicz #Sejm #Edukacja #Wolność #Polska #KoalicjaObywatelska #PiS Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 15:44 Jak donosi Radio Eska, funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa mieli zostać poddani badaniu wariografem ... Postępowanie wyjaśniające wszczęto, by ustalić, czy źródłem przecieku informacji o nocnym spotkaniu Szymona Hołowni z politykami PiS nie jest jeden z funkcjonariuszy SOP. W trakcie postępowania dwaj funkcjonariusze, którzy tej nocy towarzyszyli marszałkowi Sejmu, najpierw złożyli wyjaśnienia, a potem rzeczywiście zostali przebadani wariografem. Z ustaleń wynika, że sami to zaproponowali, chcąc oczyścić się z zarzutów, iż to oni są źródłem przecieku i poddali się badaniu na własne życzenie. Funkcjonariusze SOP "są zbulwersowani wypowiedzią i insynuacjami wysuwanymi przez pana Adama Bielana" - mówił po tym pamiętnym spotkaniu rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński. Odniósł się on w ten sposób do wypowiedzi Bielana, w której ten oskarżył SOP o "przekazywanie informacji zaprzyjaźnionym dziennikarzom". "Mamy 100% zaufanie do funkcjonariuszy SOP ochraniających marszałka Sejmu" - mówił rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński. (ESKA) Skoro to nie funkcjonariusze SOP donieśli mediom o tym spotkaniu, to jedynie logiczny wniosek nasuwa się sam - to był kontrolowany przeciek od organizatorów tej tajnej nocnej imprezy. A zarówno Bielan, jak i Kamiński zęby zjedli na politycznych intrygach, więc nie mieli skrupułów, ale mieli dobry powód, a nawet dwa. Po pierwsze to chęć kompromitacji Hołowni po to, by był lepiej "kontrolowany" (udało się), a po drugie - to wsadzenie kija w koalicyjne mrowisko. A do tego każdy sposób jest dobry ... Taśmy z tego nocnego randes vous z prezesem będą wypływać w zależności od tego, czy Hołownia będzie "sterowalny" w rękach PiS. A jeśli jakimś cudem, w co wątpię, wybierze przyzwoitość, to taśmy są w biurku u Bielana. Jak to się jednak biedny pan Marszałek dał wyrolować przez pisowskich ekspertów ... www.eska.pl/.../wariografy-w-sop-po-tajnym... Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 15:55 Popieram ułaskawienie Bąkiewicza. Nie rozumiem jak sędzia mógł założyć jego poczytalność. z neciszcza Otototo, fucktycznie i susznie! Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 15:59 www.facebook.com/watch?v=1459697932147684 Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 16:14 crowdmedia.pl/kompromitacja-morawiecki-chcial-uderzyc-w-rzad-ale-tylko-sie-osmieszyl-wstyd-ze-byly-premier/?fbclid=IwY2xjawLnNeVleHRuA2FlbQIxMQABHi2sIlsu-2u1LbeRzian7F8Q-xfRwh4nRZJ672CboekqSYLyI_MkStOesDLT_aem_ImYqj6d60Dtlh3WUOrAonw Odpowiedz Link
wscieklyuklad Re: ***** ***28 18.07.25, 16:39 wiadomosci.onet.pl/kraj/policja-odpowiada-na-slowa-dariusza-mateckiego-pana-wpis-jest-prowokacja/d8tgf9v?utm_term=autor_5&utm_source=facebook&utm_medium=social&utm_campaign=onet-page-post&fbclid=IwY2xjawLnO-lleHRuA2FlbQIxMABicmlkETFNWDZWODB4STRyTXUzS0xMAR4ew0XzlfkuUgftWsko8ATpS_o7XbyOpNnh3_xzyOm1gDDdWDfc5imvD-muvw_aem_da6ohn8DIG6G116dWp0UTA a czemu to shicię nie siedzi w pierdlu? Odpowiedz Link