zaq1975
24.04.11, 19:17
Przed Świętami zwiedziłem ich kilka w poszukiwaniu rzeczy które i tak w końcu wylądują w moim brzuchu a potem ...ale do sedna. Wielkie sklepy chętnie goszczą nas w swoich wnętrzach lubią nasze pieniądze ale czy dbają o nasze bezpieczeństwo? Co może stać się w takim np. Globi albo Lider Price? Wiadomo możemy się zatruć przyjrzeliście się półką, podłogą, ręką pracowników? I co jeszcze? Oczywiście możemy się spalić ponieważ nagminnie są tam pozastawiane wyjścia ewakuacyjne. Stojąca nieustannie paleta skutecznie uniemożliwi ucieczkę w razie pożaru lub innego niebezpieczeństwa. W ferworze zakupów nie zwracamy na to uwagi ale będąc ostatnio w Globi najpierw zdziwiło mnie to ze stojące wszędzie palety uniemożliwiają mi poruszanie się po sklepie wystarczyło spotkać na drodze kogoś z dużym wózkiem. Przeciskałem się aż doszedłem do końca chłodni z jogurtami i parówkami tam było wyjście ewakuacyjne niestety zastawione paletą z ręcznikami papierowymi. w Biedronce jakoś niewiele lepiej, Polo Market to samo.