Dodaj do ulubionych

Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwidacja

03.09.11, 15:23
Apel do wszystkich, którym los zwierząt nie jest obojętny.
adres schronu www.schronisko_jozefow.free.ngo.pl/html/schronisko.htm

Informacja znaleziona na profilu schroniska na Facebook:

Wojewódzki Lekarz Weterynarii wydał nakaz zamknięcia schroniska.
Powód: Złamanie zakazu przyjmowania nowych zwierzat - w ciągu wakacji zostało przyjętych ponad 240 psów. Niestety za mało jest boksów - psy rezydują już wszędzie.
Po drugie remont schroniska i utwardzenie terenu.
Po trzecie brak karmy i kasy.
Jeśli schronisko ulegnie likwidacji, psy zostaną przewiezione do innych schronisk, które nie cierpią na "przeludnienie" - tam wiele z nich spotka bardzo zły los.
istnieje zagrożenie uśpienia niektórych zwierzat....
Napisano odwołanie, jesli schronisko zastosuje się do zaleceń - bedzie istniało.

Całkowity remont to koszt ponad 55 tys zł....
Należy naprawić boksy, utwardzić podłoże:

- koszt remonty boksów i pomieszczenia administracyjnego oraz rachunki to około 20 tys.
-koszt utwardzenia to 35 tys (materiały już są).
Potrzebujemy również karmę dla zwierząt domów tymczasowych oraz POMOCY w ADOPCJACH!!!!!
prosimy o pomoc - pomóżcie nam walczyć o nasze psy!!!!

konto do wpłat:
PEKAO S.A. VI O/Warszawa 87 1240 1082 1111 0000 0428 5182
dla przelewów z zagranicy: nr Iban to nr konta poprzedzony PL, kod Bic-Swift: PKOPPLPW

Prosze ogłaszajcie nasze psiaki, szukajcie im domów!!!!!!!!! Pomóżcie znaleźć hoteliki.......
Obserwuj wątek
    • aklp Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 03.09.11, 15:36
      Proponuję oddać schronisko pod opiekę Wietnamczykom , oni nie będą mieli żadnych problemów na 100 % .
      • kka69 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 03.09.11, 20:36
        To właściwie ile kosztuje państwo utrzymanie takiego jednego bezpańskiego psa w tym schronisku?
        czy to ma sens ekonomiczny?
        • madziulec Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 03.09.11, 22:26
          Ja mam takie pytania:
          - ile psow jest w schronisku
          - ile psow znalazlo nowych wlascicieli w ciagu ostatniego roku
          - ile nowych psow trafilo do schroniska

          - w jaki sposob jest schronisko utrzymywane (dotacje gminne, datki - nie pytam ile, pytam o sposob)
          - czy schronisko regularnie stosuje akcje typu sterylizacje bezdomnych psow
        • zdebeq Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 04.09.11, 11:04
          kka69 napisał:

          > To właściwie ile kosztuje państwo utrzymanie takiego jednego bezpańskiego psa w
          > tym schronisku?
          > czy to ma sens ekonomiczny?

          Schronisko w Józefowie jedynie z powodów lokalizacyjnych ma związek z Legionowem. zwierzęta bezdomne podjęte z terenu gminy w tej chwili chyba trafiają do Chrcynna.
          równie dobrze sensu ekonomicznego nie ma odśnieżanie czy oświetlanie ulic. Czy chociażby dokarmianie dzieci z biednych patologicznych rodzin. Chyba nie o ekonomię tu chodzi.
          problem "bezdomności psów" w Polsce właściwie nie istnieje, bo nie ma zwierząt dziko żyjących stanowiących zagrożenie.
          Mamy do czynienia jedynie z problemem "wyrzucalności psów na zbity pysk" i ich "zagubialności się". A to jest wynik bezmyślności właścicieli i braku odpowiedzialności.
          zgodnie z prawem opiekę nad takim zwierzęciem przejmuje gmina.
          W Polsce są schroniska utrzymywane przez samorządy (vide: Paluch czy Schronisko w Szczecinku).
          Moim zdaniem Legionowo jest w stanie pochwalić się stosunkowo dobrą organizacją tego problemu. Jako nieliczna gmina mamy program zapobiegania bezdomności zwierząt, który rzeczywiście jest w dobrym stopniu wykonywany.
          • kka69 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 04.09.11, 20:06
            Ładnie, ale czy znane są faktyczne koszty utrzymania tych psów w schronisku?
          • madziulec Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 04.09.11, 20:12
            To pod kogo podlega schronisko w Jozefowie i jakie tam psy trafiaja?
            (bo dla mnie jakos logistyka procesu lapania psow i odstawiania ich gdzie indziej jest dosc pokretna)
            • zdebeq Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 04.09.11, 21:31

              Zgodnie z prawem schronisko może założyć każdy człowiek. podobnie jak fundację czy jakąkolwiek działalność gospodarczą. (może je założyć także Samorząd, jak w przypadku wspomnianego przeze mnie Palucha)
              Przychody schronisk nie będących własnością samorządów pochodzą z dobrowolnych datków lub co jest bardzo istotne od opłat od gmin za przejęcie zwierzęcia (czyli gmina płaci konkretnej organizacji czy człowiekowi za podjęcie zwierzęcia) i tym samym jakoby sprzedaje problem.
              W mniejszości w Polsce są umowy gdzie gminy płacą schroniskom, z którymi mają umowę, kwotę dzienną za każdego podopiecznego.

              pod względem warunków życia zwierząt kontrolę w Schronisku przeprowadzać ma przede wszystkim Inspekcja weterynaryjna(każde schronisko musi mieć umowę z lekarzem weterynarii).

              > (bo dla mnie jakos logistyka procesu lapania psow i odstawiania ich gdzie indziej jest dosc pokretna)
              nie wiem czy mówiąc "logistyka" chodziło Madziulcowi o to o czym myślę. moim zdaniem decyzję, kto odbierać ma zwierzęta podejmuje się na drodze (jak to w Polsce Ludowej przystało) przetargu:D.

              kka69 napisał:

              > Ładnie, ale czy znane są faktyczne koszty utrzymania tych psów w schronisku?

              To pytanie w ogóle jest pokrętne, bo nie celem istnienia schroniska jest utrzymywanie tam psów, ale stworzenie im warunków do przeżycia do czasu odnalezienia się właściciela lub znalezienia nowego domu.
              I jeżeli założymy, że od gmin schroniska otrzymują kwotę stałą za jednego osobnika, to najlepiej opłaca im się przygarniać zwierzęta małych rozmiarów i młode (niekoniecznie rasowe) bo takie szybciej znajdują dom. (I jak najszybciej ten dom znaleźć)

              reasumując (oprócz przychodów z datków, zbiórek, sprzedaży gadżetów, itp) schronisku pobierającemu opłatę od gminy za przygarnięcie zwierzęcia opłaca się najbardziej jak najszybsze pozbycie się pensjonariusza.
              Można to zrobić na dwa sposoby: albo znalezienie mu domu, albo ukręcenie mu łba (co często jest zarzutem podnoszonym przez organizacje prozwierzęce; przykład schroniska w Krzyczkach, gdzie taki zarzut został postawiony).

              Nie wiem jak jest w Józefowie, ale o sensie działalności schroniska powinien przede wszystkim decydować procentowy odsetek adopcji psów, jako wyraz skuteczności.
              • madziulec Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 04.09.11, 21:50
                Dlatego ja zadalam pytania
                forum.gazeta.pl/forum/w,93,128526844,128535773,Re_Schronisko_w_Jozefowie_k_Legionowa_likwida.html?wv.x=2
                Wszystko jest fajnie, organizacje prozwierzece i tak dalej. Al ejesli mamy w schronisku np. same dorosle psy, zakladajmy, ze gluche, slepe, z poprzetracanymi nogami to ich szanse na znalezienei domu maleja praktycznie do zera.
                Co bedzie w tym momencie bardziej humanitarne? Cokolwiek by sie nei pisalo, to schroniska nie sa milym miejscem.
                • zdebeq Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 04.09.11, 22:04
                  no takie zwierzęta niestety będą miały dożywocie.
                  W Polsce jest samowolka i dopóty nie będzie konkretnych działań na szerokim polu (województw czy może kraju) to sytuacja się nie zmieni.
                  Poza tym w Polsce to jest normalne, że jak do wytykania palcami, gadania w internecie, podpisywania petycji (LOL), to mnie najbardziej rusza:D, to się znajdują setki wolontariuszy wielbicieli zwierząt, ale jak gó... trzeba posprzątać, to nagle wszyscy mają co innego do roboty.
                  Schronisku w Józefowie brakuje 55 tysięcy. na fejsbuku dyskusję przeprowadza blisko 700 osób, co daje 80 złotych na twarz. proponuję, żeby każdy z nich zrobił zrzutkę wśród znajomych czy w rodzinie albo nie wiem, wpadł na jeden dzień i ściany pomalował. udostępnię wałki i inne duperele.
                  • kka69 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 05.09.11, 09:06
                    te brakujące 55 tys zł, to są długi schroniska, czy jest to kwota na działalność schroniska do końca roku?
                    Jeszcze jak by padła liczba psów, które są tam internowane, to prawie się da policzyć koszt utrzymania jednego psa, co mnie akurat interesuje.
                    • zdebeq Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 05.09.11, 09:23
                      przecież w pierwszym poście jest napisane do czego te pieniądze są potrzebne.
                      • w.iwo Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 05.09.11, 16:40
                        Jak zwykle informacja wstępna niepełna i mocno naciągana... WIW nie wydał żadnego nakazu zamknięcia schroniska... Taką decyzję podejmuje Powiatowy Lekarz Weterynarii

                        Obecnie schronisko jest zagrożone zamknięciem, ponieważ od pierwszego ostrzeżenia (2010) minęło już sporo czasu, a usterek nie naprawiono. Zamknięcie schroniska nie oznacza wymordowanie zwierząt, nie oznacza przewiezienie ich do innego schroniska, bo nie wierzę, że ktoś zawiezie 500 psiaków na drugi koniec Polski za free...

                        Jak zwykle jak o coś chodzi to chodzi o pieniądze...
                        Wiadomości na Facebooku są czasem pisane w jakimś konkretnym celu, jeśli idzie o sprawdzenie ich w realu to już inna sprawa... Im dalej brnę w temat schronisk, opieki nad zwierzętami tym coraz bardziej jestem przekonana o bezsensowności takich placówek... Według mnie nie powinny tym się zajmować fundacje, których nie sposób kontrolować ale urzędnicy. Płacimy z budżetów kosmiczne pieniądze do kieszeni fundacji nad którymi nikt nie ma kontroli. Pewnie wolontariusze mnie zjedzą żywcem, ale ten system jest dramatyczny.

                        Rozwiązanie: Kastracja, sterylizacja i chipowanie obowiązkowe.
                        • zdebeq Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 05.09.11, 18:04
                          już od dawna wiem, że jesteśmy tego samego zdania:D
                • marceli_proust Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 06.09.11, 13:20
                  Prawda?
                  Kościołów tyle w naszym mieście i wizyta w nich zwykle nie bywa tak wstrząsająca jak w schonisku...
                  Jak to jest, że na kościół (nawet nie chcę liczyc ile ich jest w naszym miasteczku) tak chętnie wykładamy kasę i my osobiście i Państwo Polskie w naszym imieniu, a jedyne schrnisko umiera?
                  • ftw_2dor Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 09.09.11, 06:51
                    > Prawda?
                    > Kościołów tyle w naszym mieście i wizyta w nich zwykle nie bywa tak wstrząsając
                    > a jak w schonisku...
                    > Jak to jest, że na kościół (nawet nie chcę liczyc ile ich jest w naszym miastec
                    > zku) tak chętnie wykładamy kasę i my osobiście i Państwo Polskie w naszym imien
                    > iu, a jedyne schrnisko umiera?

                    Smutne to i prawdziwe.
    • marceli_proust Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 06.09.11, 12:52
      Co na to władze? Cuda w mieście jakby się pzrelewało, a problem bezdomnych ziwrząt i ubogich rodzin (w lokalach socjalnych) jak widzę nie istnieje. Miastu nie jest potzrebne schronisko? Jedną fonatnnę mniej Panie Prezydencie, a kilkaset zwierząt będzie miało godne warunki bytowania.
      Kasa jest wywalana w błoto (durne szpecące fontanny, wykładane kostką szkaradne skwery, fajerwerki, sylwestry, spartaczona strona UM, nieumiejętnie przygotowane bilbordy i inne materiały promocyjne, ścieżki rowerowe zdominowane przez bezmyślne kobiety z dziećmi i wiele innych), a problem bezdomnych zwierząt jakby nie istniał.
      • misiek1974 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 06.09.11, 15:37
        No tak po co nam ścieżki rowerowe, równe chodniki, imprezy sportowe a wieczorem, po co oświetlać ulice jak można te wszystkie pieniądze na zwierzaki przeznaczyć, bo człowiek jest mniej ważny.
        Lepiej będzie zająć się bezmyślnymi ludźmi, którzy się tych zwierząt pozbywają i niech oni płacą za ich utrzymanie.

        Chipowanie zwierząt.
        • e-legionowo Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 06.09.11, 16:07
          Leheheh czipowanie zwierząt to jakiś science fiction, pozdrawiam sąsiadów dokarmiających biedne kotki pod budkami koło SAMu. Tylko dzięki życzliwości sąsiadów, ich dobremu sercu i kompletnemu brakowi wyobraźni w zimę zamarznie kilka młodych tegorocznych kociaków bo się rozmnożyły w lato a gdyby wykazali się wyobraźnią i odpowiedzialnością za własne czyny po prostu by zabrali jedynego kota (kotkę) do domu lub w ostateczności oddali do schroniska.
          A tak od minimum 3 lat powtarza się ta sytuacja i końca nie widać.
          1. Bezpański kot/kotka pojawia się pod budkami i zaczyna być dokarmiana
          2. następnie pojawiają się młode i dostają jeszcze więcej jedzenia
          3. następnie pojawiają się mrozy i śnieg a koty nadal są pod budkami
          4. następnie nie widać już żadnych oznak ze strony kotków przez całą zimę
          i znów pojawia się punkt 1, następnie 2, dalej 3 i na koniec 4.
          • w.iwo Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 06.09.11, 21:51
            chipowianie jest realne, trzeba tylko konsekwencji...
            jak gość wyrzuci psa na ulicę, to będzie komu mandat wypisać, a tak to naprodukują zwierzaków w tempie geometrycznym bo na wódę kasy trzeba i żądają żeby gmina płaciła...
            przepraszam ale dlaczego za bezmyślność, brak odpowiedzialności mam płacić ja?

            schroniska to studnia bez dna... piesek się znudzi - schronisko, alergia się pojawi - schronisko ... i idą pieniądze z budżetu około 1500 licząc średnio na psisko, które jest zamykane w ciasnej klatce i karmione czym popadnie... ile się namnoży, tyle pójdzie do schronu, a odpowiedzialnych nie ma... widziałam ostatnio psa z wodobrzuszem... wyrzucony przez właścicieli bo leczenie kosztuje, został dowieziony przez wolontariuszy do schronu, gdzie po kilku dniach został uśpiony... za usypianie, leczenie, nie chciała zapłacić gmina, ani nikt prywatnie... ten system jest patologiczny

            chciałabym żeby za pieska przywiązanego u wrót schroniska zapłacił właściciel, a nie budżet na drogi i szkoły...
            obowiązkowe chipowanie, szczepienia i kastrowanie bezdomnych
          • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 07.09.11, 10:44
            Drogi Panie, za co czipowanie skoro już w lipcu w UM brak było funduszy na sterylizację wyżej wspomnianych kotów (wyczerpane środki, które były na ten cel przeznaczone). Ograniczanie populacji bezdomnych kotów to podstawa, a te babiny z emerytury raczej tego stada na własny koszt nie wykastrują/wysterylizują.


            Do Pana wyżej, ścieżki rowerowe ok. ale dla rowerzystów nie dla bezmyślnych kobiet z wozkami, imprezy sportowe owszem, ale po co wyrzucać pieniądze na fajerwerki, których pokazy przysparzają cerpień zwierzakom nie tylko tym, które są częścią ekosystemu, nie tylko bezdomnym, ale także naszym domowym podopiecznym (mój pies zawsze odchorowuje pokazy fajerwerków). Tak więc wszytko z głową Drogi Panie i będzie na wsparcie dla jedynego w okolicy schroniska.

            Co do odpowiedzialności ludzi za krzywdzenie i porzucanie zwierząt jestem za. Proszę spróbować zgłosić popełnienie tego typu przestępstwa i przekonać się jak to działa.
            Śmiech na sali.
            Tak więc drodzy Państwo pozostaje jedynie wziąć sprawy w swoje ręce i karać zwyrodnialców potępieniem społecznym, a nie szeroko usmiechać się do sąsiada, który wywiózł psa do lasu, tylko dlatego, że stłukł ulubiony wazon żony.
            • e-legionowo Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 07.09.11, 12:18
              marceli_proust napisała:

              > Drogi Panie, za co czipowanie skoro już w lipcu w UM brak było funduszy na ster
              > ylizację wyżej wspomnianych kotów (wyczerpane środki, które były na ten cel prz
              > eznaczone). Ograniczanie populacji bezdomnych kotów to podstawa, a te babiny z
              > emerytury raczej tego stada na własny koszt nie wykastrują/wysterylizują.

              Zapewniam, że nie wszystkie dokarmiające osoby to "babiny na emeryturze". Nie chodzi o zwalanie na nich obowiązku sterylizacji/kastrowania ale na odpowiedzialność za swoje postępowanie. Dokarmiać to trzeba bo to są takie biedne małe kotki a jak przychodzi zima to te małe biedne kotki zostają na mrozie pod budami bo nikt z dokarmiających nie weźmie je do domu bo przecież "nie mają gdzie" po drugie są one "pół-dzikie" i nie dają się nawet dotknąć.
              Jeśli tylko w jednym miejscu pojawia się co najmniej jeden miot to w skali całego miasta dzięki takim dokarmiaczom robi się kilkanaście-dziesiąt kotów do sterylizacji więcej a jak wcześniej pisałem sytuacja z kotami pod budami powtarza się od minimum 3 lat więc należy się zastanowić nad sposobem pomagania a nie robić to co najłatwiej/najtaniej i najbardziej nie kolidująco z życiem codziennym.
              • basset2 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 07.09.11, 14:29
                clou problomu nie jest w dokarmianiu zwierząt tylko odpowiedzialności opiekuna/właściciela za swojego pupila
                choćby:
                bezmyślne rozmnażanie zwierza bo ładne, sradne i takie tam
                wypuszczanie nieoznakowanego (chip, adresownik, tatuaż) zwierza

                a może i ów pupil przestaje być pupilem bo się...znudził bo...się puścił/a
                i doszło do mezaliansu, bo... zmiana aranżacji wnętrza albo jaki inny bzdet wpłynął na decyzje pozbycia się sieściucha

                gro zwierza miało swojego właściciela/opiekuna , równie dobrze owa kotka też
                miała kiedyś tam swój dom
                a jak to jest z prokreacją, ano z samej definicji służy podtrzymaniu gatunku
                i kto to tu jest winny zwierz czy bezmyślny i nieodpowiedzialny ludź
                • madziulec Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 07.09.11, 14:34
                  Jakis czas temu mialam okazje zobaczyc ciekawe zachowanie u pewnych ludzi (nie, wcale nei w Legionowie, lae obawiam sie, ze i u nas bardzo powszechne).

                  Otoz rzecz miala miejsce w domku, ktorego wlasciciele, swojego psa po prostu wypuszczali za ogrodzenie na zasadzie "niech sobie pobiega". N amoje pytanie czy wykastrowany popatrzyli jak na idiotke. Gdzie pies lazil i co robil nie mieli oczywiscie pojecia.
                  Czasem wracal po nocy, z nadgryzionym uchem, czasem pocharatany... Normalka dla tych ludzi. Ot, kolejny pies, ktorego maja.

                  Podobnie postepowali z kotem. Kota w rezultacie stracili, gdyz rzekomo okoliczni hodowcy golebi truli koty.


                  Jesli wlasciciele psow tak lekkomyslnie wypuszczaja psy zupelnie nie przejmujac sie co bedzie dalej no to nic dziwnego.
              • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 07.09.11, 15:17
                e-legionowo napisał:
                > Zapewniam, że nie wszystkie dokarmiające osoby to "babiny na emeryturze". Nie c
                > hodzi o zwalanie na nich obowiązku sterylizacji/kastrowania ale na odpowiedzial
                > ność za swoje postępowanie. Dokarmiać to trzeba bo to są takie biedne małe kotk
                > i a jak przychodzi zima to te małe biedne kotki zostają na mrozie pod budami bo
                > nikt z dokarmiających nie weźmie je do domu bo przecież "nie mają gdzie" po dr
                > ugie są one "pół-dzikie" i nie dają się nawet dotknąć.

                Tak to wygląda w praktyce Drogi Panie. Dzikiego kota bardzo trudno odłowić, oswojenie dorosłego osobnika graniczy z cudem.

                > Jeśli tylko w jednym miejscu pojawia się co najmniej jeden miot to w skali całe
                > go miasta dzięki takim dokarmiaczom robi się kilkanaście-dziesiąt kotów do ster
                > ylizacji więcej a jak wcześniej pisałem sytuacja z kotami pod budami powtarza s
                > ię od minimum 3 lat więc należy się zastanowić nad sposobem pomagania a nie rob
                > ić to co najłatwiej/najtaniej i najbardziej nie kolidująco z życiem codziennym.

                Jak Pan rozwiązałby ten problem?
                Czy podejmie się Pan odłowienia osobników o których Pan pisze i znalezienia im domów?
                Czy jako podatnik, który oddaje sporą część swoich dochodów miastu będzie oczekiwał Pan tego od władz miasta, które roszczą sobie prawo do zarządzania Pana i naszymi pięniędzmi?
                Czy może zabronić dokarmiania i czekać aż natura zrobi swoje?

                A może palić na stosach koty i wiedźmy karmicielki, jak w średniowieczu.
                Lepsza dżuma roznoszona przez szczury nad populacją których też nie panujemy (to, że kot jest naturalnym i najskuteczeniejszym wrogiem gryzonia już nikt nie pamieta) niz widok kotów pod budkami.

                Uprzedzając:
                Tak Drodzy Państwo nawet nażarty kot to prewencja jeśli chodzi o szkodniki.
                Gryzonie bytuja w miejscach bezpiecznych, nie tam gdzie koty.
                • w.iwo Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 07.09.11, 17:45
                  rzecz nie w pytaniu dokarmiać czy nie dokarmiać...

                  rzecz w wydawaniu pieniędzy... to że trzeba wydawać jest jasne... gminy są zobowiązane do przestrzegania przepisów
                  tylko jak wydawać...

                  Schroniska:
                  - obecnie gmina nie podpisuje umowy ze schr. w Józefowie bo od 2010 dostało kilka warunków do spełnienia i wstrzymano jego działalność...
                  - ma podpisaną umowę ze schr. w Chrcynnie, ale nie chce oddawać tam psy ze względów humanitarnych i wysokiej śmiertelności...
                  - niewiele psów oddaje do przytuliska w Chotomowie...
                  jeden z raportów, inne informacje strona BOZ

                  ktoś pytał o konkrety czyli o kwotę na utrzymanie psa, kota... wszystkie dane są umieszczone na stronie BOZ... tam też fascynaci, miłośnicy zwierząt i wrogowie wydawania pieniędzy na zwierzaki, znajdą potrzebne fakty ;)

                  odnośnie odpowiedzialności - chipowanie jest od kilku lat przeprowadzane w Wawie... pomoże w wypadkach zaginięć (bazy są coraz większe), nakładaniu mandatów za samowolne wypuszczanie psa, psią kupkę, pogryzienie, wypadek samochodowy, nielegalne hodowle itp

                  sterylizacja - ograniczy ilość zwierząt trafiających do schronisk

                  w trakcie dyskusji padło stwierdzenie żebym zgłosiła znęcanie się nad zwierzętami i że to śmiech na sali - zgłosiłam, sprawa jasna, poparta dokumentami... śmiech na sali, postępowanie umorzone jak większośc spraw...

                  i końcówka - przejeżdżałam z centrum Legionowa w kierunku III Parceli, na ulicach, chodnikach, samotne psy sporej wielkości, z obrożami i bez, w ilości 7 sztuk

                  żaden z tych psów nie trafi do schroniska bo gmina nie ma już kasy, żaden właściciel nie zostanie pociągnięty do odpowiedzialności bo nie mają chipów i tak będzie do momentu aż komuś pies coś ogryzie... wtedy powstanie wiele programów telewizyjnych o złych właścicielach i strasznych psach...
                  wszyscy będą się strasznie podniecać w całej Polsce i wszystko zostanie po staremu...
                • zdebeq Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 08.09.11, 21:50
                  marceli_proust napisała:


                  > Tak to wygląda w praktyce Drogi Panie. Dzikiego kota bardzo trudno odłowić, osw
                  > ojenie dorosłego osobnika graniczy z cudem.

                  Chyba ta praktyka teoretyczna się z praktyką praktyczną nieco rozmija.
                  A rzeczywiście starym babciom emerytkom to można wybaczyć, ale dorosłym chłopom to już nie.

                  > Jak Pan rozwiązałby ten problem?
                  > Czy podejmie się Pan odłowienia osobników o których Pan pisze i znalezienia
                  > im domów?
                  > Czy jako podatnik, który oddaje sporą część swoich dochodów miastu będzie oczek
                  > iwał Pan tego od władz miasta, które roszczą sobie prawo do zarządzania Pana i
                  > naszymi pięniędzmi?
                  > Czy może zabronić dokarmiania i czekać aż natura zrobi swoje?

                  Osoba która decyduje się na dokarmianie takiego zwierzęcia i otwiera mu piwnicę żeby mógł tam przenocować staje się jego właścicielem i niestety ponosi moralną odpowiedzialność za dalszy rozwój sytuacji. Dokarmienie jednego czy dwóch kotów być może sprawi, że poczujemy się lepiej i będziemy mogli sobie już mościć lepsze wyrko w zaświatach, ale ma się to nijak na podstawowy problem kotów bezdomnych.

                  > Lepsza dżuma roznoszona przez szczury nad populacją których też nie panujemy (to, że kot jest naturalnym i najskuteczeniejszym wrogiem gryzonia już nikt nie pamieta) niz widok kotów pod budkami.
                  To trochę też nie trafione. Kot musi być naprawdę sprawny żeby mógł załatwić szczura. kiedyś używało się małych terierów do tępienia szczurów.
                  idąc tym tropem możnaby stwierdzić że na bezdomne koty sposobem będą bezdomne psy (bo przecież pies z kotem to żyje jak "pies z kotem")

                  Mam nadzieję, że miastu w końcu uda się wprowadzić mądrze obowiązkowe czipowanie psów z kotami niestety nie wypali).
                  pozdrawiam
                  K.Zdeb
                  • basset2 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 10:20
                    zdebeq napisał:

                    > Chyba ta praktyka teoretyczna się z praktyką praktyczną nieco rozmija.


                    w czym niby się rozmija się 'praktyka praktyczna'(?) z 'praktyką teoretyczną'?
                    wyłapujesz dziko żyjące koty do kastracji?
                    jesteś jedynie/aż sprawcą ograniczenia populacji, usuwając gonady

                    > A rzeczywiście starym babciom emerytkom to można wybaczyć, ale dorosłym chłopom
                    > to już nie.

                    aleś się rozpędził z tymi babciami i chłopami ...bajdurzysz

                    > Osoba która decyduje się na dokarmianie takiego zwierzęcia i otwiera mu piwnicę
                    > żeby mógł tam przenocować staje się jego właścicielem i niestety ponosi moraln
                    > ą odpowiedzialność za dalszy rozwój sytuacji. Dokarmienie jednego czy dwóch kot
                    > ów być może sprawi, że poczujemy się lepiej i będziemy mogli sobie już mościć l
                    > epsze wyrko w zaświatach, ale ma się to nijak na podstawowy problem kotów bezdo
                    > mnych.

                    mimo że znasz temat i poniekąt swój paluszek dokładasz w ograniczeniu populacji zwierza bezdomnego to...
                    ...ciekawie przedstawiona przez Ciebie motywacja
                    bo są w naszym mieście ludziki, młode i stare, bab/y/eczki, chłop/i/aczki którzy: dokarmiają, łapią /wyłapują i rzucają Ci na stół żebyś dokończył dzieła nadpopulacyjnego

                    > Mam nadzieję, że miastu w końcu uda się wprowadzić mądrze obowiązkowe czipowani
                    > e psów z kotami niestety nie wypali).


                    a ja mam nadzieję że opiekun/właściciel bedzie ponosił moralną odpowiedzialność posiadania zwierza i wykastruje, oznakuje swojego sierściucha
                    bo te bezdomne były kiedyś domne
                    a zoospece przełamią sterotyp że jakoby suka/kotka musi mieć choć raz potomstwo

                    > pozdrawiam
                    > K.Zdeb
                    >

                    pozdrawiam
                    laska dokarmiaczka
                    praktyk teoretyk:)
                    • basset2 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 10:52
                      i jeszcze odniosę się co mi umkneło
                      zdebeq napisał:
                      To trochę też nie trafione. Kot musi być naprawdę sprawny żeby mógł załatwić szczura.


                      nie świruj... uczyli Cię że gryzoń nie założy gniazda tam gdzie bytuje jego naturalny wróg
                      więc nie musi nawet łowny

                      kiedyś używało się małych terierów do tępienia szczurów.
                      ...kiedyś odbywały się św inkwizycje i polowania na czarowince

                      idąc tym tropem możnaby stwierdzić że na bezdomne koty sposobem będą bezdomne psy (bo przecież pies z kotem to żyje jak "pies z kotem")

                      troche nietrafione
                      taki przysłowiowy micik, Panie:)

                      • marceli_proust OT @ basset2 09.09.11, 11:09
                        Basset@ jak się można z Tobą skontaktować? Mail?
                  • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 10:50
                    zdebeq napisał:

                    > Chyba ta praktyka teoretyczna się z praktyką praktyczną nieco rozmija.
                    > A rzeczywiście starym babciom emerytkom to można wybaczyć, ale dorosłym chłopom
                    > to już nie.

                    Chętnie dowiem się od Pana jak się to skutecznie robi? Jak oswoić i przekonać do współpracy dzikiego kota który całe swoje zycie spędził bez kontaktu z człowiekiem? Myślę, że te rady przydadzą się również innym czytelnikom i ew. opiekunom miejskich kotów.

                    > Osoba która decyduje się na dokarmianie takiego zwierzęcia i otwiera mu piwnicę
                    > żeby mógł tam przenocować staje się jego właścicielem i niestety ponosi moraln
                    > ą odpowiedzialność za dalszy rozwój sytuacji. Dokarmienie jednego czy dwóch kot
                    > ów być może sprawi, że poczujemy się lepiej i będziemy mogli sobie już mościć l
                    > epsze wyrko w zaświatach, ale ma się to nijak na podstawowy problem kotów bezdo
                    > mnych.

                    Ale nikt nie twierdzi, że te babiny nie czują się odpowiedzialne za dokarmiane koty. Robią to co mogą w granicach swoich możliwości.
                    Przypominam Panu, że to nie są koty bezdomne tylko koty miejskie, które są częścią ekosystemu i mają prawo zamieszkiwać na terenie miasta i nie tylko te babiny są za nie odpowiedzialne, ale my wszyscy mieszkańcy Legionowa. Bloki pełne są otworów wentylacyjnych, przez które koty dostają się do piwnic - nikt nie musi otwierać im okien.

                    Wracamy do tematu sterylizacji. Czy wykastruje Pan za darmo kota czy kotkę, którą którego taka babina z rentą 680 zł miesięcznie przyniesie do Pana? Od lipca jest problem z uzyskaniem środków od miasta. Jak się domyślam kotki jeszcze w lipcu ochoczo kopulują.

                    Czy Legionowo nie powinno gwarantować na ten cel wystarczających środków?

                    > To trochę też nie trafione. Kot musi być naprawdę sprawny żeby mógł załatwić sz
                    > czura.

                    Panie, nie myślałem o polowaniu. Szczur to bardzo mądre zwierze nie będzie gniazdował w miejscu gdzie bytują koty. Kot może upolować mysz, a nie szczura.

                    > idąc tym tropem możnaby stwierdzić że na bezdomne koty sposobem będą bezdomne p
                    > sy (bo przecież pies z kotem to żyje jak "pies z kotem")

                    Nie wiem czemu mają służyć te szyderstwa? Z pewnością jestem mniej biegły niż Pan w temacie zwierząt i może być Pan pewny, że i bez nich czuje się głupszy (wybaczam Panu, bo przypisuję tę buńczuczność wiekowi :) minie parę lat i oklapnie Pan tak jak ja ;))

                    Jeśli tylko przytoczy Pan argumenty, które będą przekonujące i będą miały poparcie w praktyce chętnie skorzystam z Pańskiej wiedzy i doświadczenia na temat pomocy zwierzętom.

                    > Mam nadzieję, że miastu w końcu uda się wprowadzić mądrze obowiązkowe czipowani
                    > e psów z kotami niestety nie wypali).
                    > pozdrawiam
                    > K.Zdeb

                    O to właśnie nam wszystkim chodzi i w tym celu powinniśmy zgodnie współpracować.
                    Rozwiązania problemu wymagać nie od babin dokarmiających koty między budkami, ale od miasta, od ludzi, którzy wybrani przez nas zarządzają naszymi pieniędzmi.

                    Gorąco ozdrawiam Pana i wszystkich sąsiadów, którym los zwierząt i bezpieczeństwo naszych dzieci nie są obojętne.




                    • e-legionowo Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 12:57
                      W jednym miejscu czytam:
                      > Chętnie dowiem się od Pana jak się to skutecznie robi? Jak oswoić i przekonać d
                      > o współpracy dzikiego kota który całe swoje zycie spędził bez kontaktu z człowi
                      > ekiem? Myślę, że te rady przydadzą się również innym czytelnikom i ew. opiekuno
                      > m miejskich kotów.
                      a dalej:
                      > Ale nikt nie twierdzi, że te babiny nie czują się odpowiedzialne za dokarmiane
                      > koty. Robią to co mogą w granicach swoich możliwości.
                      > Przypominam Panu, że to nie są koty bezdomne tylko koty miejskie, które są częś
                      > cią ekosystemu i mają prawo zamieszkiwać na terenie miasta i

                      To w końcu mamy w Legionowie dzikie koty czy miejskie, bo nie bardzo nadążam za tymi ciekawymi wywodami.

                      > Wracamy do tematu sterylizacji. Czy wykastruje Pan za darmo kota czy kotkę, któ
                      > rą którego taka babina z rentą 680 zł miesięcznie przyniesie do Pana? Od lipca
                      > jest problem z uzyskaniem środków od miasta. Jak się domyślam kotki jeszcze w l
                      > ipcu ochoczo kopulują.
                      >
                      > Czy Legionowo nie powinno gwarantować na ten cel wystarczających środków?
                      Wystarczających środków czyli ile ma być tych środków ?? Skoro jak twierdzisz - w jednym miejscu - są to koty miejskie to ile tych kotów powinno żyć w skali 50 tys miasta?? Ja puki co obserwuje przesadne dokarmianie takich kotów 2-3 razy dziennie w okresie letnim gdzie są w większości zdobyć pożywienie łapiąc myszy/drobne ptactwo i robią się leniwe, bo powinno się dokarmiać w okresie gdy pożywienia brakuje a nie gdy jest go pod dostatkiem. I w tym tkwi problem, który chciałem pokazać jest lato z chęcią się wychodzi na dwór i dokarmia kotki a gdy jest zimno w większości przypadków nie chce się wyłazić z ciepłego mieszkania i "biedne kotki" już są mało istotne dla tych dokarmiaczy, taka jest odpowiedzialność większości z tych osób.
                      Zaraz pojawią się głosy, że piszę bzdury bo skąd wiem ... wiem bo widzę gdy przez okrągły rok wychodząc na spacer z moim psem, kiedy jest dorzucane żarcie.

                      I przestańcie w końcu z tymi "babinami" bo dokarmiacze są prawie w każdej grupie wiekowej.

                      A na koniec może się okażę snobem, ale mam własnego psa od 16 lat, nie jest chipowany ze względu na zdrowie podczas spaceru nie jest w stanie się oddalić, sprzątam po nim i średnio mnie interesują losy jakiejś fundacji, która od dłuższego czasu nie radzi sobie z wyznaczonym sobie zakresem działalności. Od czasu do czasu mogę wspomóc jej działalność ale na podstawie wiarygodnych informacji, a te przekazywane zwłaszcza na facebooku są wręcz żałosne "likwidacja schroniska w efekcie czego będzie uśpionych 600 psów i 200 kotów, wpłacajcie kasę na konto".
                      • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 17:36
                        Tak koty miejskie często bywają dzikie.

                        Założenie programu ograniczania populacji czyli sterylizacji i kastracji jest takie, że na początku wykładamy więcej środków, a potem z roku na rok coraz mniej, bo populacja się zmniejsza.
                        Jeśli przez pierwsze pół roku wykonujemy zabiegi, a w drugiej połowie przestajemy to kontrolować czy w ogóle ma to sens?

                        Panie Przemku, rozumiem, że nie angażuje się pan osobiście w sprawy schroniska i nie obchodzi Pana los tego typu organizacji. To pana święte prawo, pomaga Pan zwierzętom na swój sposób dbając o swojego psa, sprzątając po nim itd. Każdy z nas ma ograniczone możliwości i własna misję do spełnienia... a już na pewno nikt nie pomyśli o Panu jak o snobie :)
                    • zdebeq Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 15:05
                      nie będę cytował bo za dużo tego wszystkiego.
                      postaram się odpowiedzieć bezpośrednio.
                      Nie ma kotów dzikich (bo sama nazwa gatunkowa, to "kot domowy"), są jedynie koty zdziczałe, które albo same albo pokolenia wcześniej zostały pozostawione samopas. i dobrze by było, gdyby był to gatunek synantropijny (czyli towarzyszący człowiekowi), ale takim nie jest. Duże skupisko kotów w pojedynczych lokalizacjach właśnie jest wynikiem nielogicznego postępowania ludzi dokarmiających (powiem to wyraźnie: dokarmianie kotów, których populacja nie jest kontrolowana, nie jest niczym dobrym. poprawia jedynie samopoczucie dokarmiaczy. nie tyczy się to zdrowia i cierpienia pojedynczych jednostek, a przetrwania gatunku; natura nie zna takiego pojęcia jak okrucieństwo).

                      Czy zrobię zabieg za darmo??
                      niestety nierzadko tak się dzieje. tylko pytanie jest proste. dlaczego uważa Pan, że to ja mam pokrywać ten koszt, a nie chociażby właściciel stacji na przeciwko. Czy dlatego, że przytrafił mi się taki zawód:D.
                      Więc zdarza mi się pracować za darmo i to nierzadko. I wcale nie czuje się przez to lepszy.

                      kota zdziczałego, agresywnego nie powinno się oswajać. jedyne co można to złapać go do klatki i wykastrować (natomiast to rozwiązuje tylko jeden problem, pozostaje nosicielstwo chorób, zagrożenie dla innych zwierząt czy chociażby potencjalne zagrożenie w ruchu drogowym: średnia życia niekastrowanego kocura to rok i 3 miesiące).

                      nie ma kotów miejskich. po prostu miasto musi sobie dać z tym radę. podobnie jak ze śmietnikiem w lasach (mimo, że nie są to miejskie śmieci, ale wyrzucone przez kogoś, to właśnie miasto musi sobie dać z tym radę. I nie wiem czy ktoś zada sobie pytanie dlaczego firma sprzątająca nie robi tego za darmo, bo jest od sprzątania).

                      Koty bezdomne są takim samym elementem ekosystemu jak chuligani czy pijaczki w parku, oczywiście spełniają swoją funkcję, ale więcej z nimi problemu niż pożytku, a jeszcze mniej pożytek będzie jak im miasto by dopłacało za wódeczkę).

                      obawiam się że gmina ma takie środki jakie ma i prawdopodobnie więcej mieć nie będzie.

                      moja uwaga dotycząca terierów polujących na szczury nie wynika z przekory. teriery naprawdę były do tego z powodzeniem używane po prostu na większą skuteczność.

                      czipowanie psów doprowadzi do tego, że mając jednoznacznie oznaczone zwierzę i dokumentację dotyczącą jego właściciela, będzie można go pociągnąć do odpowiedzialności w przypadku wystąpienia problemów spowodowanych przez zwierzę.

                      Z nikogo nie chciałem szydzić.
                      Uważam jedynie, że pułapka na myszy będzie równie skuteczna jak kot. Szczury także są zwierzętami synantropijnymi. a nasz stosunek do nich wynika raczej z uprzedzeń a nie z rzeczywistego zagrożenia (chociażby dżumą), bo równie dobrze to koty są źródłem wścieklizny.

                      pomoc zwierzętom ma sens jedynie w sposób dobrze zorganizowany (tu w 100 procentach zgodzę się z w.iwo), a to jest możliwe na szczeblu samorządowym.
                      W Polsce schroniska działają wg sobie znanych reguł, z którym się nie za bardzo zgadzam.
                      Dlatego cały ten temat jest nietrafiony.
                      Schronisko w Józefowie leży na terenie gminy Jabłonna. Poza tym jest organizacją samodzielną nie podlegającą w żaden sposób miastu.
                      pojawił się w międzyczasie temat troszkę odległy od pierwotnego.
                      prawdopodobnie nasza dyskusja wynika z całkowicie innego postrzegania zjawiska. Bo Państwo widzicie to przez pryzmat biednych blokowych słodziutkich bezdomnych kociaków. A ja widzę to przez pryzmat pacjentów umierających na białaczkę zakaźną, pogryzionych, potrąconych przez samochody. Przez pryzmat 15 lat swojego życia, w którym ciągle borykam się z tymi samymi problemami i niestety wiele z nich wynika z bezmyślności ludzi i braku odpowiedzialności.
                      i mimo, że nie zawrócę kijem Wisły, to będę próbował.

                      pozdrawiam serdecznie
                      • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 17:02
                        zdebeq napisał:

                        > Duże skupisko kotów w pojedynczych lokalizacja
                        > ch właśnie jest wynikiem nielogicznego postępowania ludzi dokarmiających (powie
                        > m to wyraźnie: dokarmianie kotów, których populacja nie jest kontrolowana, nie
                        > jest niczym dobrym.

                        Czyli nie należy dokarmiać kotów. Czy możliwe jest wydanie oficjalnego oświadczenia z takimi zaleceniami weterynaryjnymi w celu edukowania ludzi. Tak jak w zoo - zabrania się dokarmiania zwierząt, bo to im szkodzi. Jeśli takie oświadczenie wydane zostanie przez miasto w porozumieniu z legionowskimi lecznicami weterynarii może to przekona ludzi, że robią źle?

                        > Czy zrobię zabieg za darmo??
                        > niestety nierzadko tak się dzieje. tylko pytanie jest proste. dlaczego uważa Pa
                        > n, że to ja mam pokrywać ten koszt, a nie chociażby właściciel stacji na przeci
                        > wko.
                        A widzi Pan, ja wcale nie oczekuję od Pana operowania za darmo. Uważam, że to miasto powinno zadbać o to, żeby takie zabiegi mógł Pan wykonywać również w sierpniu, wrześniu, październiku itd. Żaden to dla mnie interes, jak zacznie Pan działać bezpłatnie i za dwa miesiące będzie musiał zamknąć interes. Zdaje sobie sprawę, że wszytko kosztuje, sam chcę mieć dobra opiekę dla swojego pupila i zależy mi żeby Pan mógł świadczyć swoje usługi na wysokim poziomie zamiast emigrować za chlebem i sadzić fundamenty w Irlandii. Fachowa usługa liczy się bardziej niż Pana dobre serce i to czy jest Pan miły, dlatego i mnie zależy, żeby miał Pan za co funkcjonować w naszym umniłowanym kraju.

                        > Koty bezdomne są takim samym elementem ekosystemu jak chuligani czy pijaczki w
                        > parku, oczywiście spełniają swoją funkcję, ale więcej z nimi problemu niż pożyt
                        > ku, a jeszcze mniej pożytek będzie jak im miasto by dopłacało za wódeczkę).

                        To porównanie nie bardzo mi się podoba, ale szanuje Pan zdanie.

                        > obawiam się że gmina ma takie środki jakie ma i prawdopodobnie więcej mieć nie
                        > będzie.

                        Przecież to nasze pieniądze i chyba powinniśmy mieć wpływ na co są wydawane. Jeśli władze miasta nie radzą sobie z zarządzaniem pieniędzmi, które mają to chyba rozwiązanie jest oczywiste :)

                        > czipowanie psów doprowadzi do tego, że mając jednoznacznie oznaczone zwierzę i
                        > dokumentację dotyczącą jego właściciela, będzie można go pociągnąć do odpowiedz
                        > ialności w przypadku wystąpienia problemów spowodowanych przez zwierzę.

                        Zgadzam się, że powinien być obowiązek czipowania zwierząt, które bierzemy pod opiekę. Kary za porzucanie zwierzęcia powinny być bardzo bolesne, a ktoś taki powinien mieć dożywotni zakaz posiadania nie tylko ziewrząt, ale i dzieci (to nie do pomyślenia, że takie jednostki mogą mieć wpływ na kszałtowanie się przyszłych pokoleń.

                        > Uważam jedynie, że pułapka na myszy będzie równie skuteczna jak kot. Szczury ta
                        > kże są zwierzętami synantropijnymi. a nasz stosunek do nich wynika raczej z upr
                        > zedzeń a nie z rzeczywistego zagrożenia (chociażby dżumą), bo równie dobrze to
                        > koty są źródłem wścieklizny.

                        Trudno mi polemizować na tematy naukowe :), brak mi wiedzy, którą Pan posiada, ale jeśli chodzi o koty jak pisałem wyżej traktuję je jako środek zapobiegawczy. Pułapką wychwytujemy pojedyńcze osobniki, za nimi przychodzą następne chodzi o to, żeby myszy i szczury nie chciały mieszkać w naszych domach.

                        > pomoc zwierzętom ma sens jedynie w sposób dobrze zorganizowany (tu w 100 procen
                        > tach zgodzę się z w.iwo), a to jest możliwe na szczeblu samorządowym.

                        O to i mnie chodzi.


                        > Bo Państwo widzicie to przez pryzmat biednych blokowych słodziutkich bezdomnyc
                        > h kociaków.

                        Nie tylko, być może litujemy się częściej nad kotami, bo nie stanowią one zagrożenia dla naszych dzieci.

                        Dziekuję, że poświęcił Pan swój czas i odpowiedział na mojego posta.
                        Staram się zrozumieć Pański punk widzenia i zaczynam rozumieć... z pewnością wiele zależy od perspektywy i doświadczeń.

                        • a-ksie Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 19:47
                          Czy próbowaliście przekonać kogoś by wysterylizował swoje zwierzę? Kiedyś myślałam, że to proste ale jest naprawdę wielu ludzi, którzy nie widzą problemu. Dla nich problem psa w schronisku nie istnieje, taka jest po prostu kolej rzeczy. By wysterylizować własnego psa musiałam ok roku przekonywać mojego faceta. Do dziś znajomi pytają po co mu(psu) to zrobiłam. Przecież co się stanie jak sobie trochę "poużywa". Idąc na spacer widzę mnóstwo suk z powyciąganymi sutkami i mam ochotę zapytać właścicieli po co oni to robią. Ale tak jest i dopóki to się nie zmieni dopóty problem będzie istniał. Oczywiście zwierzęta w schronach to nie tylko szczeniaki ale również psy oddawane bo dziecko się urodziło, przeprowadzka a już najgorsze co może być bo wyjazd na wakacje. Odkąd pamiętam zawsze mamy psa i odkąd pamiętam co roku jestem na wakacjach. Można?można. Ja znam tylko 2 sposoby na pozbycia się bezdomności :sterylizacja - niestety droga i dla niektórych nie do przebicia a druki czip- ale nie wiem jak teraz wygląda baza danych bo z tego co pamiętam było kilka.
                          • zdebeq Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 09.09.11, 20:51
                            a-ksie napisała:

                            > Czy próbowaliście przekonać kogoś by wysterylizował swoje zwierzę?
                            jedynie się uśmiechnę:D. mimo wszystko z biegiem lat świadomość społeczeństwa rośnie.

                            > By wysterylizować własnego psa musiałam ok roku przekonywać mojego faceta.
                            Z facetami rzeczywiście jest większy problem:D. chyba jesteśmy oporniejsi na wiedzę:D.

                            > Przecież co się stanie jak sobie trochę "poużywa".
                            pożytku z tego mieć też nie będzie. Tu chyba chodzi o przerzucanie własnych odczuć na psa:D.(większość z tych niewykastrowanych do późnej starości dociąga bez "używania")

                            > sterylizacja - niestety droga i dla niektórych nie do przebicia
                            czy rzeczywiście taka droga?? średnia cena prawdopodobnie osiąga 50% wartości porządnych butów. Średniej wysokości rachunków za telefony w rodzinie. 1/10 Iphona czy telewizora 42 calowego, jednego tankowania do pełna w moim Peziu:D, itp. A wykonuje się zabieg jeden raz w życiu zwierzęcia. Tu chyba też problemem jest fakt pewnego rodzaju profilaktycznego charakteru zabiegu (czyli może poczucia, że jest to zabieg niekonieczny).

                            Z bazą danych rzeczywiści jest tak, że nie ma jednej ujednoliconej. Ale właściciele oznakowanych zwierząt mogą samodzielnie wprowadzić swoje dane. np. do jednej z nich:
                            www.europetnet.com/home.aspx
                            www.indexel.info/
                            www.identyfikacja.pl/www/
                            www.idpet.info/language/index.php?nrmenu=1&lan=pol
                            Jeżeli uda się może w przyszłym roku zdobyć fundusze i opracować system identyfikacji w naszej gminie, a dodatkowo jeżeli przyłączyłyby się gminy ościenne, to prawdopodobnie w porozumieniu z Warszawą udałoby się stworzyć system znacznie ograniczający problem zaginięć zwierząt.

                            Polecam gorąco tę formę oznakowania zwierzęcia. Nawet jeśli w 100% jesteśmy przekonaniu o tym, że zwierzę nigdy nie będzie bez opieki. wszczepienie znacznika jest stosunkowo mało inwazyjnym zabiegiem, szybkim i bardzo skutecznym.
                            Jeżeli ktoś z Was miałby jakieś pytania to służymy pomocą:D
                            • mamazlegionowa Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 12.09.11, 16:24
                              w dzisiejszej GW

                              warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,10269498,_600_psow_uspionych___Kto_nakrecil_falszywy_alarm_.html

                              • hurapesymista Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 12.09.11, 16:54
                                Marketing szeptany, to najlepsza forma sprzedaży dóbr luksusowych. Pani ze schroniska znalazła dla niego inne zastosowanie, a teraz 'udaje Niemca'. Następnym razem nikt nie da się nabrać, a ucierpią zwierzęta. A swoją drogą, to schronisku powinno zależeć na szybkim pozbyciu się psa (rozumiem, że te 1800PLN nie są zwracane), więc opłata za wzięcie psa jest niezrozumiała, tym bardziej, że hurtowy koszt szczepionek jest naprawdę niewielki.
                                • madziulec Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 12.09.11, 18:41
                                  No to co? Nie wplynelo 50 tysia?? I kasa nie plynie szerokim strumieniem??
                                  Oj jaka szkoda...

                                  I zrobila sie niezla awanturka.. To teraz mozna udawac, ze nikt nic nie wie i wychodzi, ze moze same psy i koty akcje rozpoczely
                                  • w.iwo Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 12.09.11, 20:08
                                    Kłamstwa ze schroniska kwiecień 2011

                                    dalej twierdzę, że schroniska powinny być prowadzone przez gminy
                                    niektóre fundacje nie rozliczają się z przychodów i w rzeczywistości nikt nie ma kontroli nad finansami, które w dobrej wierze dają ludzie - płacimy raz jako wpływy z budżetu, drugi raz płacą ludzie przy adopcji, trzeci wolontariusze, którzy zabierają psy, leczą i szukają domów, czwarty raz wpłacając 1%, piąty raz wpłacając datki na karmę, której schronisko ma pełno...

                                    wszyscy płacą, nikt nie wymaga i nikt nie sprawdza... tylko zakładać schronisko...

                                    afera w Józefowie, a o Chrcynnie nikt nie pamięta...
                                    • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 12:48
                                      Czy ktoś z Was wie tak naprawdę jak wygląda sytuacja? Czy możemy liczyć tylko na doniesienia medialne?
                                      • basset2 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 13:17
                                        schroniskojozefow.pl/
                                      • ralphie Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 13:29
                                        Widzę, że wiele oliwy do ognia nie doleję więc leję: Onet - Przedsiębiorstwa.
                                        W schronisku byłem raz przy okazji zagubienia się (porwania przez obcych) kotki, jakieś 3 może 4 lata temu. Co mnie uderzyło to:
                                        - "przeludnienie" to mało powiedziane, budki stały wszędzie,
                                        - generalnie wrażenie totalnej bidy, jakby świat zapomniany przez ludzi,
                                        - psinki sprawiały wrażenie, że na wolności im by lepiej było ale...
                                        - zaskoczył mnie totalny brak kotów - czyli koty to nie problem, a tyle się pisze też i o kotach...

                                        Czy to w Józefowie to złoty interes? Trudno powiedzieć po jednej wizycie ale od lat widzę parkujące te same auta segmentu B ;)
                                        • marceli_proust Pieniądze, pieniądze wskażcie mi drogę, bo błądze 15.09.11, 13:52
                                          "To samo ze zwierzętami. Żeby ludzie kupowali nowe koty, pieski, karmy czy usługi weterynaryjne, to niechciane zwierzęta trzeba odbierać – podsumowuje założyciel fundacji Argos. "

                                        • basset2 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 13:54
                                          ralphie napisał:

                                          > - zaskoczył mnie totalny brak kotów - czyli koty to nie problem, a tyle się pis
                                          > ze też i o kotach...
                                          koty też są
                                          mają pomieszczenie, zimą ogrzewane
                                          ostaniej zimy jakiś s&^^el powiesił w nocy reklamówce 6 tygodniowe kocięta..zamarzły...
                                          i takie sytuacje nie są incydentalne...


                                          > Czy to w Józefowie to złoty interes? Trudno powiedzieć po jednej wizycie ale od
                                          > lat widzę parkujące te same auta segmentu B ;)
                                          wątpię ...
                                          skłaniam się do braku koordynacji działań zarzadców schroniska
                                • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 12:39
                                  hurapesymista napisał:

                                  > Marketing szeptany, to najlepsza forma sprzedaży dóbr luksusowych. Pani ze schr
                                  > oniska znalazła dla niego inne zastosowanie, a teraz 'udaje Niemca'.

                                  Czyli reklama skierowana do grubych bab prezentująca specyfiki odchudzające i usuwające cellulitis jest dopuszczalna, a komunikaty perswazyjne w interesie zwierząt w schroniskach nie? Dlaczego tak myslisz?


                                  > Następnym
                                  > razem nikt nie da się nabrać, a ucierpią zwierzęta.

                                  Podziękujmy pisakowi GW, zrobił to najpewniej bezinteresownie ;) i nie weźmie ani grosika za sensacyjny tekst oczerniający kobiety, które walczą o schronisko jak lwice.
                                  • basset2 Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 13:32
                                    marceli...
                                    jak we wszystkim są dwie strony medalu i niestety w tymże artykule było też dużo prawdy :(
                                    Dostęp do dziengów to rewelacyjne podłoże do malwersacji ...tylko szkoda że kosztem zwierząt
                                    Działania schronisk, fundacji powinno być transparentne
                                    jakm również instytucji sprawującej nadzór i mówie tu o praktycznym filtrowaniu danych, warunków itd
                                    • marceli_proust Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 15.09.11, 13:38
                                      oczywiście jestem świadomy tego, że są ludzie uczciwi i Ci uczciwi mniej, ale na jakiej podstawie zakładamy, że kobiety z Józefowa miały złe intencje?
                                      Jesli nie mamy pewności, nie podejmujmy działań, które mogą zaszkodzić ziwerzrętom.
                      • ralphie Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 13.09.11, 08:03
                        zdebeq napisał:

                        > Czy zrobię zabieg za darmo??
                        > niestety nierzadko tak się dzieje...

                        Laicko zapytam ale zapytam :) Śpiewali ostatnio w TV o farmakologicznych kastracjach ludzi, czy zwierzęta są na to uodpornione? Na szczury trutki się po piwnicach rozrzuca, to może i na wolno biegające psinki i kociaki tak można?
                        • zdebeq Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 13.09.11, 16:13
                          ralphie napisał:
                          Laicko zapytam ale zapytam :) Śpiewali ostatnio w TV o farmakologicznych kastracjach ludzi, czy zwierzęta są na to uodpornione?

                          nie są uodpornione. powiem więcej: są dostępne dla zwierząt środki farmakologiczne, które działają antykoncepcyjnie. Jednak z punktu widzenia zdrowia zwierząt, czynników ekonomicznych i skuteczności leczenia kastracja jest jedynym logicznym rozwiązaniem. (nie ma czegoś takiego jak farmakologiczna kastracja, bo kastracja to chirurgiczne odjęcie gonad).

                          > Na szczury trutki się po piwnicach rozrzuca, to może i na wolno biegające psinki i kociaki tak można?
                          ustaway o ochronie zwierząt czy o zawodzie lekarza weterynarii wyraźnie mówią o czymś takim jak eutanazja a uśmiercanie poprzez zwalczanie (przy zwalczaniu nie trzeba być humanitarnym). w rozumieniu gospodarczym szczur to szkodnik i tylko dlatego ma przechlapane. W przypadku szczurów, które są organizmami wolno żyjącymi chodzi o zmniejszenie liczebności ich populacji, która może to zagrażać interesom i zdrowiu ludzi.
                          w przypadku psów i kotów, to nie mamy wolno żyjących psów i kotów, tylko bezdomne (czytaj porzucone lub zagubione).
                          • ralphie Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 14.09.11, 07:37
                            Po wczorajszym artykule w ONET, nie chcę go tu przytaczać, bo w nie najlepszym świetle stawia schroniska (ekonomia, czyli kasa dla bezdusznych) zastanawia mnie, czy ze względu na tą ekonomię jakieś doraźne farmakologiczne akcje (właśnie te antykoncepcje) mające na celu zmniejszenie populacji psów i kotów bezdomnych nie byłyby lżejsze dla kieszeni władz, niż utrzymywanie przepełnionych schronisk, gdzie mimo szczerych chęci ludzi zwierzaki wesołego życia nie mają.
                            W żadnym wypadku nie miałem na myśli trucia bezdomnych zwierząt przez rozrzucanie trutek, choć na zasadzie "dajcie mi osobnika a paragraf się znajdzie" każdego można uznać za szkodnika ;) , to na zasadzie trutek w piwnicach może te środki farmakologiczne rozstawiać dla kociaków, dla psinek. Zapewne potrzebne by były głębsze badania problemu. Wiadomo jak utniesz to raz, a porządnie, a lek działa przez określony czas...
                            • zdebeq Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 14.09.11, 10:06
                              taka terapia jest droższa i wymaga podania leku każdemu z osobników (nie ma leków działających przez długi okres podawanych doustnie). Właśnie takie prowizoryczne rozwiązania typu poczekamy do następnych wyborów rządzą naszym ustrojem:D.
                              • ralphie Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 14.09.11, 11:12
                                zdebeq napisał:

                                > taka terapia jest droższa i wymaga podania leku każdemu z osobników (nie ma lek
                                > ów działających przez długi okres podawanych doustnie).

                                a gdyby tabletkę pożarł co drugi pełnowartościowy kocur i co druga pełnowartościowa psina, nie zmniejszy to już ich populacji? Jeżeli tylko połowa z wolno biegających sobie poużywa, to czy nie zmniejszy to już ilości urodzeń?
                                skoro potrafiono wyprodukować tabletkę na odrobaczenie kotów, która im smakuje i proszą o więcej to gdyby te anty- też im smakowały jest większa szansa na pożarcie przez większą ilość zwierzaków. Chyba, że są inne uwarunkowania podawania takich leków...

                                Zaczyna mnie trochę dziwić podejście do sprawy, bo skoro znaleziono sposób na kontrolowanie populacji dzikich zwierząt chociażby przez "humanitarny" odstrzał to w czym jest problem z bezdomnymi? Czym jedne różnią się od drugich? Jakością i ceną za kg mięsa?

                                > Właśnie takie prowizoryczne rozwiązania typu poczekamy do następnych
                                > wyborów rządzą naszym ustrojem:D.

                                ??? nie czuję związku z tematem... chyba, ze chodzi Ci o czas działania tabletki, to wiadomym jest, że jedna tabletka świata nie zbawi.... chyba, że będzie niebieska ;) :)
                                • zdebeq Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 14.09.11, 11:40
                                  problem w tym że nie ma leków długo działających w postaci tabletek. dlatego pisałem, że trzeba każdemu podać z osobna w iniekcji, żeby działało od 4 miesięcy do około roku (w zależności od leku).
                                  jest to metoda droga, droższa niż zabieg operacyjny. poza tym nie rozwiązuje problemu tylko go przesuwa zużywając środki. (dlatego mówię o prowizorce)

                                  > Zaczyna mnie trochę dziwić podejście do sprawy, bo skoro znaleziono sposób na k
                                  > ontrolowanie populacji dzikich zwierząt chociażby przez "humanitarny" odstrzał
                                  > to w czym jest problem z bezdomnymi?

                                  Polskie i światowe prawo wyraźnie rozgranicza które zwierzęta są rzeźnymi, które łownymi, a do których się nie strzela. Zmniejszenie populacji poprzez pozbawienie płodności terminalnie na drodze kastracji jest najtańszym, najrozsądniejszym i najbardziej humanitarnym sposobem.
                                  chyba póki co nie ma co wymyślać na siłę.

                                  a tak na marginesie to wyobraź sobie stado napalonych idiotów ze strzelbami biegających po blokowisku i strzelających do bezdomnych kotów wałęsającymi się miedzy babciami spacerującymi z wnuczkami w wózkach:D.
                                  • ralphie Re: Co Pan na to Panie Prezydencie? Rado miasta? 14.09.11, 14:10
                                    zdebeq napisał:

                                    > problem w tym że nie ma leków długo działających w postaci tabletek.

                                    no to klops... znów nadzieja w hamerykańskich naukowcach? ;)

                                    > chyba póki co nie ma co wymyślać na siłę.

                                    Oj chyba czas goni a problem nie znika. Na samym naszym forum temat poruszany jest coraz częściej.

                                    > a tak na marginesie to wyobraź sobie stado napalonych idiotów ze strzelbami bie
                                    > gających po blokowisku i strzelających do bezdomnych kotów wałęsającymi się mie
                                    > dzy babciami spacerującymi z wnuczkami w wózkach:D.

                                    Mnie raczej chodziło by i tych dzikich nie zabijać :) Na miejscu takiego jelonka wolałbym pohasać po lesie "bez" niż trafić na stół "z" ;)
                                    Taki mi pomysł do głowy przyszedł jeszcze. Dziennie obok schroniska przejeżdża nie mało legionowian, wielu spośród nich nawet nie wie, że jest tam schronisko. Teraz obiekt jest w potrzebie i przejeżdżając w ogóle tego nie widać. Może jakiś transparent, sejf z dziurką na monetę przy bramie? Niech na 10 jedno auto się zatrzyma...
                                    • tuitambylec Zamkną schronisko? 15.09.11, 14:50
                                      Lokalna prasa też apeluje:
                                      www.gazetaecho.pl/?zamkna-schronisko-w-jozefowie_57896
                                      • madziulec Re: Zamkną schronisko? 15.09.11, 15:00
                                        Ckliwy artykulik o pani, ktora sprzedała wlasne mieszkania. Taka to dobra pani.

                                        Ja tam pamietam, ze raz chcialam zawiezc psa, zima znalezionego, blakajacego sie. ZImno bylo jak diabli. Pies ledwo wsadzony do autka, w aucie cieplo, nie chcial wyjsc, nic dziwnego.
                                        A pracownik schroniska jeszcze obsobaczyl mnie, ze psa sie chce pozbyc, bo na pewno moj, skoro wyjsc nie chce.

                                        Wieczorami slychac wycie, niejednokrotnie je slyszalam. To tez taka nieciekawa informacja.

                                        Nie, nie jestem za tym, by usypiac jakiekolwiek zwirzeta, ale nei cierpie ckliwych opowiastek, jaki ktos jest sztachetny.
                                        • basset2 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 08:45
                                          reportaż o schronisku
                                          www.tvn24.pl/15019,1,prosto_z_polski.html
                                        • gabryel_przesmiewca Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:20
                                          wyjątkowo się zgadzam z madziulcem
                                          Nieraz wracam obok schroniska późną nocą do domu, i nawet poprzez zamknięte okna, szum wiatru za oknem, odgłosy radia i silnika - SŁYCHAĆ jak psy wyją. Współczuję tym ludziom co mają obok domy. Muszą mieć nerwy z żelaza. Nie widzę innej opcji.
                                          Byliśmy rodzinnie w tym schronisku kilka razy.
                                          Czytamy gazety.
                                          I niestety, z tego co obserwujemy, pieniądze są zbierane bez przerwy, karma jest zbierana bez przerwy. Akcesoria w postaci, koców, bud, misek i innych też. Wolontariusze trzymają dary od ludzi u księdza w jakimś garażu, bo doskonale wiedzą, że jak dadzą wszystko na raz zaraz tego nie będzie. Wydzielają po trochu, dają znaczone, żeby nie można było upłynnić.
                                          Gdzie to się podziewa? Bo w schronisku, nie zmienia się nic!
                                          • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:29
                                            A ile razy psy byly PRZED schorniskiem????
                                            Ile razy ktos z was musial hamowac, bo zwierzaki wyleguja sie na ziemi, wybiegaja na ulice???

                                            No sorki...
                                            Dlaczego nie piszemy prawdy?
                                            • misiek1974 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:34
                                              madziulec napisała:

                                              > A ile razy psy byly PRZED schorniskiem????
                                              > Ile razy ktos z was musial hamowac, bo zwierzaki wyleguja sie na ziemi, wybiega
                                              > ja na ulice???

                                              Jadąc z dopuszczalną prędkością nie trzeba hamować wystarczy zwolnić. Jak ktoś szaleje to wiadomo, że jak pies na droge wyskoczy to trzeba ostro hamować.
                                            • basset2 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:44
                                              madziulec napisała:

                                              > A ile razy psy byly PRZED schorniskiem????
                                              > Ile razy ktos z was musial hamowac, bo zwierzaki wyleguja sie na ziemi, wybiega
                                              > ja na ulice???

                                              5 dni w tyg przejeżdzam tamtędy i nie widziałam biegających i zalegajacych tam psów
                                              teraz insynujesz że psy są wypuszczane poza teren schroniska ?
                                              dzizas...
                                              > No sorki...
                                              > Dlaczego nie piszemy prawdy?

                                              j.w napisałam Ci prawdę :)
                                              wedle życzenia
                                              • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:51
                                                basset2 napisała:

                                                > madziulec napisała:
                                                >
                                                > > A ile razy psy byly PRZED schorniskiem????
                                                > > Ile razy ktos z was musial hamowac, bo zwierzaki wyleguja sie na ziemi, w
                                                > ybiega
                                                > > ja na ulice???

                                                > 5 dni w tyg przejeżdzam tamtędy i nie widziałam biegających i zalegajacych tam
                                                > psów
                                                > teraz insynujesz że psy są wypuszczane poza teren schroniska ?
                                                > dzizas...
                                                Nastepnym razem zrobie Ci zdjecie.
                                                Bo jak widac nei masz pojecia, choc oczywiscie udajesz. Tak jak pewnie nie masz pojecia, ze w schornisku pracuja osoby, ktore nie znaja jezyka polskiego.
                                                > > No sorki...
                                                > > Dlaczego nie piszemy prawdy?

                                                > j.w napisałam Ci prawdę :)
                                                > wedle życzenia
                                                Wedle czyjego zyczenia i czyja prawde? Twoja czy ogolna?
                                                Wycie psow potwierdzil jeszcez inny forumowicz. Nie jestem na tym forum popierana, wiec nie mozn apodejrzewac, ze ktos napisal to, poniewaz go o to poprosilam ;)
                                                Co powiesz na inforamcje o przechowywaniu darow poza schroniskiem (forum.gazeta.pl/forum/w,93,128526844,128912235,Re_Zamkna_schronisko_.html?wv.x=2)?
                                                Co na informacje w.iwo zawarte z Powiatowej www.gazetapowiatowa.pl/index.php?id=data&ido=652
                                                To też skomentujesz "dzizas"???

                                                Opanuj sie dziewczyno i zacznij myslec rozsadnie. Nikt tu nie atakuje, ale zle sie dzieje w schronisku.
                                                • marceli_proust Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 10:02
                                                  madziulec napisała:

                                                  > Opanuj sie dziewczyno i zacznij myslec rozsadnie. Nikt tu nie atakuje, ale zle
                                                  > sie dzieje w schronisku.

                                                  Myślisz, że krucjata, która ma teraz miejsce na forum i na czele, której (mniej lub bardziej świadomie) dumnie kroczysz pomoże tym potrzebującym zwierzętom?
                                                  Celem jest ratowanie schroniska - żywych stworzeń, które w nim przebywają, które, słyszą, myslą i czują tak jak Twoje dziecko. Następnie powinniśmy zadabać o to żeby wszelkiego rodzaju nieprawidłowości nie miały miejsca.
                                                  Nie masz obowiązku pomagania i angażowania się, ale na Boga, jeśli nie masz dowodów i nie znasz realnej sytuacji nie przeciwdziałaj pomocy, nie utrudniaj innym, nie lekceważ tego czego dokonali, nie bruźdź.
                                                  • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 10:25
                                                    Dumnie klepiac te kilkanascie poscikow pomozesz 600 psiakom??? I kilkunastu kotom??
                                                    Na jak dlugo??
                                                    Prowadzenie jakiekokolwiek interesu to nei tylko zailowanie i pasja to tez swiadomosc biznesu, bo z czegos ten interes trzebna utrzymac.
                                                  • marceli_proust Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 10:48
                                                    Odmawiasz tych cech i zdolności ludziom, którzy dotychczas prowadzili schronisko w Józefowie? Zrobiłabyś to lepiej?
                                                    Myślę, że nie zaszkodzi podzielić się z nimi doświadczeniami. Jesli wiesz jak zarządzać tego typu ośrodkiem podziel się swoją wiedzą, myslę, że nie poczuja się urażeni i będą wdzięczni za mądre rady.
                                                  • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 11:14
                                                    To jest tak samo jak w przypadku szpitala.
                                                    Kieruje nim zwykle nei lekarz, a osoba, ktora zna sie na zarzadzaniu.
                                                    Wlasnie po to, by nie kierowala sie emocjami itp.

                                                    Jakos nie widze, bys TY organizowal pomoc dla schorniska procz dziamgania na forum
                                                  • marceli_proust Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 11:30
                                                    madziulec napisała:

                                                    > Jakos nie widze, bys TY organizowal pomoc dla schorniska procz dziamgania na fo
                                                    > rum

                                                    Niestety nie mam pojęcia jak poszerzyć Twoje "horyzonty". Mam wrażenie, że to uwarunkowania genetyczne nie do przeskoczenia ;)
                                                  • gabryel_przesmiewca Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 15:26
                                                    wybacz Marceli - ale celem nie jest BEZPOŚREDNIE ratowanie schroniska i zwierząt, tylko celem jest doprowadzenie do tego, żeby pieniądze i dary były wykorzystywane z przeznaczeniem, a nie żeby były upłynniane w magiczny sposób

                                                    Nikt nie kontroluje fundacji które zbierają pieniądze, a w Józefowie pieniądze są zbierane, a psy dalej marzną, są źle żywione (pomimo że schronisko zbiera TYLKO MARKOWĄ KARMĘ - karma marketowa jest nie przyjmowana, żyją na półmetrowej warstwie KUP. To bomba bakteriologiczna - dlaczego nikt o tym nie mówi?
                                                  • marceli_proust Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 16:06
                                                    Wszystko co po drodze nadzór/kontrola pozostaje to środki niezbędne do osiagniecia głównego celu, jakim jest dobro i bezpieczeństwo zwierząt i ludzi oczywiście.
                                                • basset2 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 13:01
                                                  madziulec napisała:

                                                  > basset2 napisała:
                                                  >
                                                  > > [i]madziulec napisała:
                                                  >> Nastepnym razem zrobie Ci zdjecie.
                                                  koniecznie, 5 dni w tyg będę szczerzyć zęby :)

                                                  > Bo jak widac nei masz pojecia, choc oczywiscie udajesz. Tak jak pewnie nie masz
                                                  > pojecia, ze w schornisku pracuja osoby, ktore nie znaja jezyka polskiego.
                                                  no coś Ty? no nie mam pojęcia...a może udaję

                                                  > Wedle czyjego zyczenia i czyja prawde? Twoja czy ogolna?
                                                  > Wycie psow potwierdzil jeszcez inny forumowicz. Nie jestem na tym forum popiera
                                                  > na, wiec nie mozn apodejrzewac, ze ktos napisal to, poniewaz go o to poprosilam
                                                  > ;)
                                                  czytaj ze zrozumieniem
                                                  potwierdził że jak przejeżdza koło schroniska

                                                  > Co powiesz na inforamcje o przechowywaniu darow poza schroniskiem ( href="forum.gazeta.pl/forum/w,93,128526844,128912235,Re_Zamkna_schronisko_.html?wv.x=2)?" target="_blank"
                                                  rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,93,128526844,128912235,Re_Zamkna_schronisko_.html?wv.x=2)?
                                                  > Co na informacje w.iwo zawarte z Powiatowej rel="nofollow">www.gazetapowiatowa.pl/index.php?id=data&ido=652
                                                  > To też skomentujesz "dzizas"???
                                                  moje stanowisko jest we wczesniejszych odpowiedziach
                                                  dzizas ....szpernij sobie

                                                  > Opanuj sie dziewczyno i zacznij myslec rozsadnie. Nikt tu nie atakuje, ale zle
                                                  > sie dzieje w schronisku.
                                                  czytaj ze zrozumieniem...
                                                  no źle się dzieje


                                                  • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 15:13
                                                    Podobny content do tego, co wlasnie przeczytalam otrzymalabym posadziwszy 3 malpy przy klawiaturce i monitorze.

                                                    I skomentuje to w ten sposob: wiaderko, grabki i piaskownica ;) (akurat TWOJ poziom adekwatny do szczerzenia zebow i innych komentarzy rownie "dowciapnych").

                                                    Pozdrawiam.
                                                  • basset2 Re: Zamkną schronisko? 19.09.11, 15:12
                                                    madziulec napisała:
                                                    > Podobny content do tego, co wlasnie przeczytalam otrzymalabym posadziwszy 3 mal
                                                    > py przy klawiaturce i monitorze.


                                                    a to pisze nasza naczelna...
                                                    mentor naczelnych ...:)

                                                    [i]> I skomentuje to w ten sposob: wiaderko, grabki i piaskownica ;) (akurat TWOJ po
                                                    > ziom adekwatny do szczerzenia zebow [i]

                                                    wg madziulca to cała populacja legionowian to banda idiotów
                                                    szcześliwie Twój poziom to równoważy :)))

                                                    >i innych komentarzy rownie "dowciapnych"

                                                    a co masz monopol na bycie wciapnie dowciapną :)
                                                    hola, hola Ty nie indyjski szczur więc zapomnij o fetyszu
                                                    nie będę sie cackać jak ze zgniłym jajem

                                                    > Pozdrawiam.
                                                    kończy się mój limit czasu poświęconego tylko Tobie
                                                    miej to na uwadze
                                                    pozdrawiam :)
                                                  • w.iwo Re: Zamkną schronisko? 19.09.11, 16:15
                                                    poradnik NGO - tu można znaleźć potrzebne informacje ;)
                                        • basset2 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:24
                                          madziulec napisała:
                                          > Ckliwy artykulik o pani, ktora sprzedała wlasne mieszkania. Taka to dobra pani.

                                          kwestia interpretacji

                                          > Ja tam pamietam, ze raz chcialam zawiezc psa, zima znalezionego, blakajacego si
                                          > e. ZImno bylo jak diabli. Pies ledwo wsadzony do autka, w aucie cieplo, nie chc
                                          > ial wyjsc, nic dziwnego.
                                          > A pracownik schroniska jeszcze obsobaczyl mnie, ze psa sie chce pozbyc, bo na p
                                          > ewno moj, skoro wyjsc nie chce.


                                          właśnie problemy finasowe wynikły z przyjmowania za dużo zwierzaków
                                          wiec zamiast np.utwardzić teren kasa szła na wykarmienie 600 pysków zamiast połowy tego

                                          > Wieczorami slychac wycie, niejednokrotnie je slyszalam. To tez taka nieciekawa
                                          > informacja.

                                          tylko wieczorami a rano już nie ? :)
                                          tak przez ścianę leśną ...masz Ty słuch aż strach w Legionowie bąka puscić:)

                                          > Nie, nie jestem za tym, by usypiac jakiekolwiek zwirzeta, ale nei cierpie ckliw
                                          > ych opowiastek, jaki ktos jest sztachetny.


                                          no patrz a mnie wysuwają się zęby jadowe jak mam doczynienia z wszelakiej maści zdętymi tetrykami :) w d..ie był, gó..o wie
                                          każdy czegoś tam nie lubi
                                          • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:36
                                            Wiesz co???

                                            Takim podejsciem na 100% nie napedzisz sobie przychylnych do swojej akcji dokarmiania bezdomnych kotow, psow, szczurow i innych karalchow.
                                            Tu potrzeba pokory, grzecznosci, uprzejmosci i jeszcze raz pokory, czego w ogole nie masz.

                                            Jak widac wycia psow nie wymyslam sonie. Wioeczorami zas slychac je doskonale poniewac wieczorami dzwiek niesie znacznie lepiej (fizyka, nic wiecej sie klania).

                                            Co do ilosci psow, przypomina mi sie tylko p. Villas. Podobne warunki i podobne haselka. I podobny kierunke, do ktorego zmierza placowka
                                            • basset2 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 12:24
                                              madziulec napisała:

                                              > Wiesz co???
                                              wiem :)
                                              pewnie naewt jeśli nie wiem to Ty wiesz i o tym mi opowiesz

                                              > Takim podejsciem na 100% nie napedzisz sobie przychylnych do swojej akcji dokar
                                              > miania bezdomnych kotow, psow, szczurow i innych karalchow.
                                              skup się...otrzyj pianę z ust... i czytaj ze zrozumieniem
                                              jeśli już kastrowania własnych i niewłasnych zwierząt

                                              > Tu potrzeba pokory, grzecznosci, uprzejmosci i jeszcze raz pokory, czego w ogol
                                              > e nie masz.
                                              łał...spec od komunikacji
                                              obśmiałam sie jak norka
                                              > Jak widac wycia psow nie wymyslam sonie. Wioeczorami zas slychac je doskonale p
                                              > oniewac wieczorami dzwiek niesie znacznie lepiej (fizyka, nic wiecej sie klania>
                                              nie zarzucam Ci wymysłu li dorabiania sobie ideologi

                                              > Co do ilosci psow, przypomina mi sie tylko p. Villas. Podobne warunki i podobne
                                              > haselka. I podobny kierunke, do ktorego zmierza placowka
                                              i tylko w tym się z Tobą zgadzam
                                              • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 12:40
                                                basset2 napisała:
                                                ..... <ple ple ple>

                                                Lepiej Ci jak wyplulas te wszystkie glupotki i nic w temacie?
                                                Czy odpowiedzials na jakiekolwiek pytanie?
                                                Nie. Bo nie masz pojecia. Bo prosciej powiedziec: dajcie kase, bo niewinne zwierzeta zgina.
                                                Proste, ze nikt tych zwierzat nie zabije i nie zakopie pod plotem i kazdy myslacy (nawet na poziomie 2-latka) czlowiek o tym wie, ale wiele osob lapie sie na zwykle emocjonalne haselka.

                                                I wez ju zprzestan mnie opluwac. Nie chce mi sie czytac Twoich debilnych poscikow przewsyconych piekielna nienawiscia.
                                                • basset2 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 13:00
                                                  madziulec napisała:
                                                  <ple ple ple>
                                                  dostosowuję sie do dyskutanta :)
                                                  słuchaj introwertyczko... zacznij Ty czytać ze zrozumiemiem
                                                  no ...i zjeżdzaj z moich pleców :)
                                                  • zdebeq Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 13:11
                                                    Może się przenieście na Cafe:D
                                        • marceli_proust Wieniec laurowy. 16.09.11, 09:34
                                          Czy ckliwe opowiastki o chorych dzieciach potrzebujących pomocy i o szlachetnych ludziach, którzy oddali część siebie, żeby je ratować też działają na Ciebie jak płachta na byka?

                                          Rozumiem, że może przeszkadzać zbój, uciążliwy pijak, autostrada i motocykliści pod oknem, rozwrzeszczana nocami, trudna młodzież, ale o "alergii" na altruistów nie słyszałem.

                                          Jesli chodzi o podejrzliwość pracowników schroniska, również nie widzę powodu żeby się na nich obrażać. Są czujni, tacy muszą być. Postaw się w ich sytuacji: Ty "uratowałaś" psa z ulicy i liczysz na laury? Ty go tylko podwiozłaś do schroniska, na tym się Twoja rola skończyła. Ich się zaczęła, na nich spoczął obowiązek opieki nad psem, to oni do chwili kiedy Ty trzasnęłaś drzwiami opiekowali się nim 24 godziny na dobę. Jeśli myslisz, że to takie nic? Spróbuj następnym razem dać takiemu psu dom tymczasowy, zajmij się nim i zajmij się znalezieniem mu domu. Wtedy wieniec laurowy będzie Twój. Tym czasem poswięciłaś 15 min i 3 zł na benzynę dla uspokojenia sumienia i jeszcze jesteś obrażona, że pracownicy schroniska nie pokłonili Ci się z wdzięczności.
                                          Nie wierzysz w szalchetnośc ludzi - to oczywiste. Mierzysz wszytskich swoja miarą Madziulcu.
                                          • madziulec Re: Wieniec laurowy. 16.09.11, 09:43
                                            Widzisz.. Albo ktos jest altruista, czyli robi to DOBROWOLNIE i na korzysc innych albo zaczyna upatrywac swoja korzysc czyli opowiada, ze co prawda dziala dla innych ale ilez nie zrobil, by do tego doszlo. I wtedy to juz nie jest altruizm tylko klepanie swojego interesu.

                                            Jak juz ktos tu zauwazyl w tym watku do Fundacji plynie kasa. Jaka, ile - diabli wiedza.

                                            Co do wiencow laurowych.. wybacz, leje na nie z gory. Jakos wiekszosc okolicznych wlasnie altruistow wowczas w 20-stopniowy mroz nie wystawila tylka z domu przez 4 dni, wiec nie pitol mi o tych 24-godzinnych opiekach i innych tam.
                                            Ja zas na psa sie nie pisalam, moje dziecko sie psow boi przez jakich idiotow, ktorzy nie potrafia trzymac swoich zwierzat na smyczy.
                                            • marceli_proust Re: Wieniec laurowy. 16.09.11, 09:52
                                              madziulec napisała:
                                              > Jakos wiekszosc okoliczny
                                              > ch wlasnie altruistow wowczas w 20-stopniowy mroz nie wystawila tylka z domu pr
                                              > zez 4 dni, wiec nie pitol mi o tych 24-godzinnych opiekach i innych tam.

                                              Piszesz o pracownikach schroniska, którzy przy mroźnej pogodzie nie wychodzą i pozostawiają zwierzęta bez opieki? To poważne oskarżenia.
                                        • misiek1974 Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:36
                                          madziulec napisała:

                                          >> Wieczorami slychac wycie, niejednokrotnie je slyszalam. To tez taka nieciekawa
                                          > informacja.

                                          Dobre przez las słychać :D

                                          Może to sąsiadka z zachwytu wyje :)
                                          • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 09:44
                                            misiek1974 napisał:

                                            > madziulec napisała:
                                            >
                                            > >> Wieczorami slychac wycie, niejednokrotnie je slyszalam. To tez taka
                                            > nieciekawa
                                            > > informacja.
                                            >
                                            > Dobre przez las słychać :D
                                            >
                                            > Może to sąsiadka z zachwytu wyje :)
                                            >
                                            Tak. Nad Twoimi inteligentnymi i pelnymi polotu wpisami na tymze forum ;)
                                            • zdebeq Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 10:05
                                              Mam dwie propozycje:
                                              1. zamknąć ten wątek bo nic nie wnosi a zaśmieca jedynie forum.
                                              p.s. Schronisko jeżeli zostanie zlikwidowane, to:
                                              - likwidacja polegać będzie na odebraniu sprawowania pieczy nad zwierzętami fundacji która się tym obecnie znajduje.
                                              - żadne zwierzę na tym nie ucierpi, prawdopodobnie będą musiały być przeniesione do innych ośrodków.
                                              - I informacja dla nadwrażliwych akustycznie. prawdopodobnie likwidacja schroniska będzie miała charakter tymczasowy.
                                              myślę że psy zostaną przeniesione w inne miejsce na czas remontu. potem znowu będzie wycie:D
                                              2. założyć nowy wątek; proponowany tytuł: "Mam trochę jadu do wylania, piany do ubicia i popeliny do zasiania:D".
                                              • madziulec Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 10:29
                                                Powiedz szczerze, bo jako wet mysle, ze mozesz powiedziec.
                                                Byles w tamtym schronisku.
                                                Jakie sa warunki trzymania zwierzat?
                                                Czy zwierzaki maja to, co powinny? (jedzenie, opieke, budy itp?)
                                                Jak wyglada opieka nad zwierzakami w schronisku? (czy opiera sie na pracownikach etatowych czy wolontariuszach - teraz w ogloszeniach o zbieraniu pieniedzy widac telefony do wolontariuszy, czyli istnieja)
                                                Czy zwierzaki w schronisku sa kastrowanie / sterylizowane? Jakie to sa ilosci / proporcje?
                                                Czy zwierzeta w schronisku sa chipowane?

                                                Co rzeczywiscie (faktycznie) mozna zrobic by poprawic los tych zwierzat? (ja wiem, wplacanie kasy, ale to jest dawanie ryby caly czas, a nie wedki)
                                                • zdebeq Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 10:37
                                                  niestety nie mam dokładnych informacji na temat ilości zabiegów, zatrudnienia, etc.
                                                  uważam, że zwalanie winy na ciągły brak kasy jest trochę bez sensu. bo ile tej kasy trzeba: milion, dwa... Poza tym to Schronisko z tymi samymi problemami boryka się od dłuższego czasu i nagle pospolite ruszenie nastąpiło.
                                                  Wolę nie zajmować stanowiska, ale jedno wiem, że w przypadku zarządzania taką placówką kierować się trzeba zdrowym rozsądkiem, a nie uczuciami.
                                                  • marceli_proust Re: Zamkną schronisko? 16.09.11, 11:04
                                                    zdebeq napisał:
                                                    > ale jedno wiem, że w przypadku zarządzania taką p
                                                    > lacówką kierować się trzeba zdrowym rozsądkiem, a nie uczuciami.

                                                    Niestety to mrzonki, nie mamy na to najmnijeszego wpływu...
                                                    to właśnie procesy emocjonalne człowieka nadają znaczenie zjawiskom i podmiotom.
                                                    Schroniskiem musiałby kierować robot
                                                    i nie Johnny 5, bo nawet on okazał się zbyt "miękki" ;).
                                                  • marceli_proust zostaje Terminator ;) n/t 16.09.11, 11:08
                                                  • hurapesymista Re: zostaje Terminator ;) n/t 16.09.11, 14:55
                                                    Film dosyć stary, ale pamiętam, że psy źle reagowały na Terminatora.
                                                    Zostaje jeszcze Ace Ventura i Doctor Dolittle
                                                  • gabryel_przesmiewca przede wszystkim 16.09.11, 15:42
                                                    to problem tkwi w prawie
                                                    najpierw trzeba ustanowić prawo które będzie pozwalało samorządom na kontrolę nad wydanymi przez siebie pieniędzmi, fundacje muszą mieć obowiązek rozliczania sie z każdej złotówki, pieniądze wpłacane na schroniska przez - wyłącznie poprzez urzędy i ich konta, a nie na konta założone przez fundacje i wolontariuszy, żadnych puszek!

                                                    do minimum ograniczyć swobodę w obracaniu kasą, i kontrolowac, kontrolowac, nakładać kary na kierownictwa, i znowu kontrolować, ze skarbówką i ze wszystkim co tylko możliwe - bo w inny sposób kasa nadal będzie się podziewac nie wiadomo gdzie - bo w tej chwili NIKT nie wie, ile zebrali a ile wydali
                                                  • marceli_proust Trudno się z Toba nie zgodzić Gabryel n/t 16.09.11, 16:00
                                                  • prawdziwy-heidegger Re: Zamkną schronisko? 26.12.11, 23:20
                                                    zdebeq pier... jak na mękach. Nie tylko, że mrzonki, jak pisał Heidegger nasze myślenie jest już zawsze jakoś "nastrojone". Trudno sobie wyobrazić jakikolwiek myślowy proces, za którym nie stałyby jakieś emocje. Rozwiązuje ktoś zadanie matematyczne tak. I teraz jak zawsze pojawia się "po co"? Po co? By bo pani zadała i nie chce zawieść rodziców, bo chce mieć dobre stopnie by być poważanym w klasie, by mieć pieniążki w przyszłości z dobrego wykształcenia, albo dlatego, że na przykład lubi. Zatem zawsze będą emocje. Moim zdaniem należy się kierować tutaj dobrem tych zwierzą, nie czipować, kastrować tylko zrobić dobre schroniska z prawdziwego zdarzenia. Tylko się może wydawać, że wypowiedzi "ekonomiczne" są "racjonalne" w pełni i "nieemocjonalne". Jeżeli byśmy byli krajem wysoko rozwiniętym z przewagą liczebną obywateli w miarę zamożnej klasy średniej to przeważałyby odpowiedzi typu deklaracji pomocy czy nawet dania połowy pensji na schronisko, a że mamy sytuację jaką mamy to się co niektórzy wymądrzają i sypią wypowiedzi o "zarządzaniu", "zdrowym rozsądku" i innych bzdurach to żenada. Już mądrzejsza by była wypowiedź prostego robotnika, który by powiedział dzieciaki ganiają po brudnych ulicach głodne w jednych spodniach z łatami całe lata, a Ci na schronisko chcą kasy; przynajmniej by było powiedziane szczerze o co chodzi. Kto się zasłania "pojęciami" typu "zarządzanie" "rozsądek" itp. po prostu, albo nie jest świadomy motorów swojej wypowiedzi, albo je ukrywa.
                                                    Tyle z mojej strony pozdrawiam ;)
                                        • fajny.zibi.67 Re: Zamkną schronisko? 17.09.11, 21:20
                                          a jak Ty kobieto możesz słyszeć wycie tych psów jak mieszkasz około 2 km od nich przeswtań pisać więc takie głupoty bo nic innego nie potrafisz robić tylko piszesz takie bzdury nie tylko na ten temat
                                          • gabryel_przesmiewca Re: Zamkną schronisko? 18.09.11, 21:38
                                            nawet jeśli madziulec ich nie słyszy, to w pobliżu mieszka tyle osób które niestety to słyszą i czują (smród latem jest nie do wytrzymania jak się przejeżdża obok) że może warto by było zająć się ich odczuciami?
                                            • w.iwo Re: Zamkną schronisko? 19.09.11, 00:29
                                              zajął się już powiatowy inspektor weterynarii, dlatego m.in. wydał zakaz działań już w 2010 roku...

                                              ps. stowarzyszenia, fundacje składają raporty do starostwa
    • dagrod2007 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 09:00
      Witam Szanowni Panstwo nie czytałem wszystkiego co napisaliście a ja napiszę to co wiem . Kilka lat temu moja żona miała problem z pracą i okazało się że w tym schronisku ją znalazła ,bez problemu jako opiekun zwierząt . Jak się lubi zwierzęta to i one są przyjacielskie było ok ale przyszedł czas wypłaty i.....kicha okazało się że pani R jest niewypłacalna . Kierowniczka kombinowała kasę na wypłatę za sprzedane psy . Jeśli mogła co drugi dzień być u fryzjera to napewno nie mogła wypłacić ludziom pracującym tam (obsłudze ) wypłat a już napewno nie na czas . Zmieniająca się kadra pracowników nie jest w tej sytuacji niczym dziwnym łatwość znalezienia tam pracy także .Wielokrotnie byłem w tym schronisku widziałem brak gospodarności Dziś wiem że mogłbym tam pracować bo los zwierząt nie jest mi obojętny ale napewno nie pod kierownictwem pani R
      • aklp Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 09:30
        dagrod2007 napisał:
        > Witam Szanowni Panstwo
        itd. bardzo ciekawy post.
        Dodam od siebie : to powinno być tak : do Legionowa na kontrolę urzędników powinni przyjeżdżać ludzie np. z Otwocka , do Otwocka powinni jeździć kontrolerzy z Wyszkowa do Wyszkowa kontrola z Legionowa itd. itp. a tak to zawsze będzie tak jak piszesz i zawsze będzie taka pani kierowniczka jak wyżej opisana , szkoda gadać :)
        • dagrod2007 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 11:19
          aklp pisząc mój post chciałem zwrócić uwagę na to co dzieje się od dawna prawdopodobnie nie tylko w tym schronisku . Jak w wielu innych sprawach tak i tu zadaję sobie pytanie nie dlaczego to schronisko upada i ma zostać zlikwidowane? . Zastanawiam się jak to się stało że ono jeszcze istnieje ? W opisywanym wcześniej poście opisywalem lata 2005-2006 .Wiele osób przewineło sie przez schron w JÓZEFOWIE .Dla mnie stała ekipa pracownikow ( z sercem dla zwierząt) to przedewszystkim zapewnienie tym oddanym ludziom stałego wynagrodzenia . Druga kwestia to gospodarka finansowa ,opieka medyczna ,zapewnienie pomieszczeń , czyste i nieprzepełnione boksy dla zwierząt . Pobliskie miasto to LEGIONOWO, JABŁONNA sklepy spożywcze w tych miastach dysponują co dzień żywnością z 1 dniowym terminem przydatności kwestia dogadania . W dalszej częsci widzę dopiero potrzeby dotacji i przeżucania się odpowiedzialnością kto ma dać bo to jego jurysdykcja . Przez dobrego gospodarza i jego postępowanie widzi się efekty na to nie trzeba długo czekać . Widząc schronisko od środka wygląda to inaczej mój apel jest taki ci którzy mogą zawsze niech pomagają . DOBROĆ JEST JAK BUMERANG ZAWSZE DO NAS WRÓCI TO KWESTIA CZASU TRZEBA WIARY . --------
        • gabryel_przesmiewca Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 19:12
          raczej powinno być coś takiego jak sanepid - że wszyscy się boją, nie wiadomo kiedy przyjdą, a jak już, to dowalą taką karę że można się (no niech sobie każdy dopowie sam)
          • w.iwo Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 21:22
            dam pewną wskazówkę:

            dlaczego gminy z naszego powiatu nie chcą współpracować ze schroniskiem w Józefowie?
            czy rozliczanie się na Facebooku jest dobrym przykładem na prowadzeniem rachunków?
            dlaczego od 2003 roku niewiele się zmieniło?

            a kontrole? gminy sprawdzają liczby podawane przez schronisko; inspekcja weterynaryjna stan techniczny schroniska; brak przepisów do skutecznych i wiążących kontroli...
            • gabryel_przesmiewca Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 21:48
              Dlatego uważam, że zająć się nią (sprawą) powinni ludzie na najwyższym szczeblu - nie potrzebne są wbrew pozorom akcje zbierające pieniądze na konkretne schrony -
              o ile bardziej pożyteczne by było, gdyby poswięcić te samą ilość energii i zacząć tam gdzie dawno powinno być to zaczęte - od ustawodawcy.

              Bez odpowiednich zapisów legislacyjnych nie wskóra się nic.
              Mamy kampanię wyborczą, mamy kandydatów STĄD - to poprzez nich należy nagłosnić sprawę, i poprzez kandydatów próbować zmusić sejm do zajęcia się wreszcie przepisami dotyczącymi schronisk.

              Oddać je całkowicie pod kuratelę samorządów, żeby one były za nie odpowiedzialne od początku do końca, od dawania na nie pieniędzy, przez pozyskiwanie środków, ścisłe kontrole oraz - a moze najważniejsze, aparat umożliwiający wykonywanie kar, tak żeby w końcu schroniska poczuły nad sobą bat, a w zasadzie nie schroniska tylko fundacje które je prowadzą.
              Bo na razie samorządy nie są przez prawo do tego zmuszone, to mają to gdzieś. Załamują ręce, ale nie muszą i co najgorsze nie mogą niczego w tym kierunku zrobić.
              • w.iwo Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 21:57
                kochana wystarczyłoby czasem żeby rozliczać fundacje ze sprawozdań których nie ma...
                • gabryel_przesmiewca Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 17.09.11, 22:51
                  ofkors, ale do tego musi być ktoś wyznaczony - kto teraz ma do tego prawo?
                  • ralphie Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 19.09.11, 07:45
                    gabryel_przesmiewca napisał:

                    > ofkors, ale do tego musi być ktoś wyznaczony - kto teraz ma do tego prawo?

                    US
                • basset2 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 19.09.11, 14:19
                  w.iwo napisała:
                  > kochana wystarczyłoby czasem żeby rozliczać fundacje ze sprawozdań których nie
                  > ma...

                  sprawozdania są do właściwego ministra bo taki obowiązek sprawozdawczy nakłada ustawa i dotyczy tlko fundacji ale pytanie brzmi
                  jak ono się ma fizycznie (nie merytorycznie) do celów i założeń statutowych fundacji...

                  takiego obowiązku już nie nałożono na stowarzyszenia

                  • basset2 Re: Schronisko w Józefowie k. Legionowa - likwida 19.09.11, 14:33
                    uważam że prewencja dałaby bardziej współmierną korzyść
                    mniej zwierząt trafiłoby do schroniska dzięki np.
                    dofinasowaniu do:
                    chipowania
                    kastracji zwierza

                    a jeśli chodzi o schroniska
                    nadzór fizyczny a nie tylko finasowo-merytoryczny w formie tabelek w exel-a nad tego typu organizacją
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka