Dodaj do ulubionych

odstraszacz ptaków?

11.05.12, 21:27
Od kilku dni słyszę dziwne dźwięki dobiegające z tych nowych bloków przy ul.Królowej Jadwigi.To taka cała seria głosów bardzo /chyba /groźnych ptaków.Początkowo myslałam,że ktos ma taki dziwny alarm w samochodzie,ale to powtarza się często.Najpierw mnie to bawiło,ale jak słyszę to czasem wielokrotnie w ciągu godziny,przestaje to być zabawne.Zastanawiam się,czy to jest jakiś odstraszacz ptaków,czy ktoś tak się głupio bawi.
Acha,w nocy nie słychać nic,bo gołębie śpią i nie trzeba ich straszyć.
Obserwuj wątek
    • zdebeq Re: odstraszacz ptaków? 11.05.12, 21:47
      a ja widzę rano na spacerze starszych ludzi karmiących gołębie w parku JPII. Cały chodnik jest zasrany. na mnie i mojego psa patrzą spode łba. Czekają aż zwali wielkiego klocka a ja nie posprzątam
      • madziulec Re: odstraszacz ptaków? 12.05.12, 01:28
        10 lat temu w okolicy Gen. Roi z ulga stwierdzilam, ze nie ma goldebi.
        Ekspansywne paskudztwa juz niestety sa. I roznosza chorobska.

        A ludzi ewynosza zarcie i karmia te bomby bakteriologiczne.
        • zdebeq Re: odstraszacz ptaków? 12.05.12, 07:53
          Aż tak bardzo to bym nie demonizował, ale rzeczywiście stają się coraz bardziej beszczelne. Poza tym nie wyglądają na wygłodniałe. Szczury..
        • annulak Re: odstraszacz ptaków? 12.05.12, 07:58
          Taki odstraszacz to bardzo humanitarny sposób odstraszania tego wkurzającego ptactwa,mi tam osobiście czasem to zgoła inne przychodzą do głowy jak mam zasrany balkon.

          Za to z wieżowca dochodzi ciągłe szczekanie z balkonu(ów) psiaków,tych mniejszych, które mają inną częstotliwość ujadania:) i które często ujadają nawet po 23 i to dopiero jest uciążliwe. Tyle,ze to nie wina psiny oczywiście a właścicieli.
          • teleon Re: odstraszacz ptaków? 13.05.12, 20:04
            Witam
            Dla tych co tak przeszkadzają Wam ptaki:
            Może na lodowiec się wyprowadzicie? Tam prawie nie ma życia.
            Ciekawe, czy w następnej kolejności na terenie tej posesji ktoś ustawi automatyczne działko samobieżne, które będzie strzelało do ludzi przypadkowo wchodzących na tę posesję.
            Mieszkam obok - jakoś u mnie na balkonie gołębie nigdy nie paskudziły. Że zawsze co niektórzy mają pecha: a to gołąb na balkonie narobi, a to na spacerze na ubranko nawali hm...Normalnie chodzący pechowcy, żeby nie powiedzieć nieudacznicy...
            T
            • madziulec Re: odstraszacz ptaków? 13.05.12, 22:07
              Ależ mi ptaki nie przeszkadzaja.
              W odroznieniu niestety od golebi przenoszacych choroby
              • teleon Re: odstraszacz ptaków? 13.05.12, 22:25
                Cześć
                A jakiś dowód?
                A nawet gdyby to przecież nie stykasz się z gołębiami fizycznie.
                Na wszelki wypadek napiszę, że nie popieram karmienia gołębi.
                T
                • madziulec Re: odstraszacz ptaków? 28.05.13, 10:54
                  www.kolce.bema.katowice.pl/ptaki_choroby.html
                  Może nie wiesz, ale warto się zapoznać.
                  • tabaher-2 Re: odstraszacz ptaków? 28.05.13, 14:16
                    To oczywiscie w wiekszosci teoretyczne ryzyko, no chyba ze ktos ma przodorzuchwie i mu ptak nawali na twarz z nienacka. Wiecej chorob mozna zlapac w pociagu trzymajac sie poreczy bo duza czesc spoleczenstwa nie myje rak wychodzac z kibla a jeszcze wieksza przed jedzeniem :-)

    • 4wethepeople Jak dobrze spotkać bratnią duszę. 28.05.13, 10:05
      Cieszę się, że jest tylu normalnych ludzi, dla których ważne są warunki życia. Nie po to przeniosłem się ze wsi do miasta żeby znosić odgłosy i odchody zwierząt. uważam, że miasta są dla ludzi kulturalnych, a miłośnicy obornika powinni uprawiać rolę.
      Jestem mocno za tym, żeby nasze osiedla wyglądały i pachniały jak Wersal, chcę, żeby w naszym mieście były czyste przystrzyżone trawniki, miłe kawiarnie, kino i teatr. Usunięcie zwierząt z miast powinno być priorytetem władz, bo nie po to chłopi z dziada pradziada wyzbyli się gospodarst i przybyli do wielkich miast, żeby teraz znosić ptactwo i inne dary natury.
      Ponieważ widzę tu całą masę bratnich dusz pozwolę sobie na odrobinę szczerości i powiem, że przeszkadzają mi również niepełnosprawne i niepełnowartościowe osobniki ludzkie. Stare babcie cuchnące moczem, które zanieczyszczają zapachem windy i klatki schodowe, ułomni ludzie na wózkach inwalidzkich przez których zamiast ładnego trawnika pod oknem mam metalowy brzydki podjazd, pomijam już kilka wyjątkowo brzydkich i opasłych sąsiadek, które zapuściły się po urodzeniu dzieci. Nie rozumiem jak to możliwe, że jest ciągle tylu ludzi, którzy to wszystko tolerują. Rozumiem, można przyzwyczaić się do ludzi głupich, nieuczciwych, podłych, bo to nie szpeci otoczenia, ale jak można tolerować brzydotę, ułomność i nieświeży oddech tego nie rozumiem. cieszę się, że nie jestem osamotniony i jest nas w Legionowie więcej.
      • tabaher-2 Re: Jak dobrze spotkać bratnią duszę. 28.05.13, 14:25
        Jestem z Tobą! Mnie także przeraża ogromna liczna otaczających mnie ludzi, którzy maja wąsy lub brodę i, o zgrozo, włosy na głowie. Człowiek z reguły rodzi się łysy i w większości jego ciało jest łyse prawie łyse. Utrzymywanie zarostu na głowie jest po prostu niesmaczne. Zwłaszcza że to siedlisko wszawicy, łupieżu i innych chorób. A już jak ptak coś zrzuci to taki człowiek potem przez cały dzień to wszytko nosi we włosach. Łysy wytrze ściereczką i po sprawie.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka