guayazyl1
26.07.13, 12:19
Panom, którzy w dniu dzisiejszym, używając ciężkiego sprzętu z rozmachem zrywali kostkę na targowisku miejskim i zrobili mi pobudkę o piątej rano, tą drogą serdecznie dziękuję.
Dzięki wam albowiem wstałem rześki godzinę wcześniej niż zwykle, co pozwoliło mi w końcu zrobić parę rzeczy odkładanych na potem. Pozwoliło mi zrobić małe bara-bara z żoną, nieśpiesznie zjeść śniadanie, poćwiczyć w drodze do autobusu techniki oddechowe, być w robocie wcześniej od szefa - co jak mniemam przysporzy mi parę plusów.
Zapewne panów od ciężkiego sprzętu moje słowa g... obeszły nawet jak je przeczytali, jednakowoż chęć podzielenia się szczęściem była na tyle silna, że to uczyniłem.