Dodaj do ulubionych

zapach kobiety...

02.02.06, 18:33
z gory mowie, ze nie bedzie wykladu o perfumach, pilingach, body loszach i
body mistach. tytul wzialem sobie bez pytania z jednego filmu z Alem Pacino.

do rzeczy wiec chlopie...chcialem podzielic sie z kolezenstwem wiadomoscia,
ze jest mi tu dobrze bardzo czego i wam zycze. moge sobie tu pisac co tylko
zechce i nikt na mnie nie nakrzyczy. malo tego. napisze ja sobie, a zaraz
pojawiaja sie one. i ta ruda co ma wlosy w chinskie osemki, a pisze tak jak
ja lubie...i ta co pod woda szuka milosci...i ta co erotyki pisze na
zawolanie...i ta co przeciaga leniwie jak kot swoje kocio-psotne cialo...i ta
co na glowie ma wszystkie czworonogi swiata...i ta...
a dobrze mi bo nie musze z nikim sie dzielic i nie obawiam sie, ze ktos mi je
zabierze. sam tu jestem...noooo czasami nas dwoch, a to ma swoje dobre
strony :)

www.hipernet24.pl/sklep/img_dvd/b/168/16860.jpg
Obserwuj wątek
    • aganiok32 Re: zapach kobiety... 02.02.06, 20:35
      Prawda Syropku, masz tu niemalże monopol
    • aganiok32 Re: zapach kobiety... 02.02.06, 21:34
      obawiam się jednak, że jesteś skazany tylko na mnie :-DDDDDDDD
      • juros1 Re: zapach kobiety... 02.02.06, 22:21
        mysle ze nie jestes taka zla skoro wskazalas na siebie-pozdrawiam
        • aganiok32 Re: zapach kobiety... 02.02.06, 22:38
          na nikogo nie wskazywałam ale tylko ja byłam dostępna
          ale Gua zwiał :)
          woli rude kosmyki ;-)
          • juros1 Re: zapach kobiety... 02.02.06, 22:55
            wlasnie przeszedl rudzielec -ladny czesto zaglada
    • zuziknatropie Re: zapach kobiety... 03.02.06, 09:33
      Gua z Ciebie to taki wirtualny kochanek....hehe ale ja tam wole real:)...oj
      wole:)))
    • zuziknatropie Re: zapach kobiety... 03.02.06, 09:35
      a tak z drugiej strony...to ja jak bumerang zawsze wracam do Ciebie:)))
      • w.iwo Re: zapach kobiety... 03.02.06, 11:13
        ej Syropku, Syropku.... starzejesz się ;o)
        haremik to nie jest, a Ty i tak tylko jakąś rudą zadowalasz ;o)
        wiesz ile trzeba kasy lub testosteronu żeby utrzymać pięć kobiet przy sobie ????
        nawet wirtualnie ... hahaha

        nawet w przyrodzie stary lew "misiowacieje" jak wpada w nadmierne zadowolenie,
        więc miej się lepiej na baczności, żeby jakiś młody kocur nie przejął stadka... ;o)
        -----
        • guayazyl1 Re: zapach kobiety... 03.02.06, 17:56
          masz duzo racji Iwonko...wiecej powiem...masz calkowitą racje. miec taki harem
          to ogromna przyjemnosc ale i codzienny obowiązek bycia zwartym i gotowym.
          troche tu brak facetow, a ja chyba niedlugo choroby sierocej dostane od tego
          kiwania sie nad klawiaturą.

          peesik: czy to az tak bardzo widoczne, ze ja za jakąś rudą sie uganiam?..musze
          byc bardziej powściągliwy :)

          www.icar.com.ua/photousers/RUDA_250402_1019741784.jpg
          • mike56 Re: zapach kobiety... 04.02.06, 08:30
            Niektórzy pewnie pamiętają - piosenkę Budki Suflera pod tytułem jak temacie
            wątku. To dopiero był przytulaniec. Poniżej tekst skopiowany z jakiejś stronki
            o zespole.

            Czuję już, mocny puls
            Po grzbiecie gdzieś wędruje dreszcz,
            Przytul się, zanim brzask rozłączy nas
            I kołysz mnie,
            Kołysz tak

            I tylko zapach twego ciała,
            w erotycznej grze,
            Uskrzydla mnie to wręcz zniewala,
            Bo twoja miłość mnie unosi,
            Jest w niej życia sens
            Zapach kobiety to narkotyk,
            Mój narkotyk.

            W każdym z nas, płoną żar a potem łzy,
            Zacząłem kpić, dziś mi wstyd.
            Jedno wiem brałem chłód jak zwykły tchórz, jak nędzy klaun, u twych stóp.

            Lecz tamten zapach twego ciała,
            Prześladuje mnie,
            Gdy rankiem w lustrze wiąże krawat czuję ciebie,
            Bo twoja miłość mnie unosi,
            W żyłach burzy krew,
            Zapach kobiety to narkotyk,
            Mój narkotyk,
            Cały świat w gruzach legł straciłem cię przez głupi blef,
            głupi blef.


            Choć tamten zapach twego ciała, prześladuje mnie,
            Na nowo w głowie wciąż zapala
            Bo tamta miłość mnie unosi
            W żyłach burzy krew
            Zapach kobiety to narkotyk,
            Mój narkotyk,
            Cały świat,
            W gruzach legł straciłem cię przez, głupi blef,
            Głupi blef,
            Jeden ruch,
            Którego żal a dziś serce łka,
            Cicho łka.

            Szkoda, że nie słychać muzyki.
            • w.iwo Re: zapach kobiety... 04.02.06, 17:13
              "Naukowcy z wiedeńskiego Instytutu Miejskiej Etologii, zajmujący się tym
              problemem, przeprowadzili ciekawy eksperyment. 22 mężczyzn poproszono o ocenę
              atrakcyjności twarzy 17 kobiet; inna grupa badanych miała za zadanie powąchanie
              podkoszulków, w których owe panie spędziły
              3 noce. Kiedy porównano wrażenia obu grup, okazało się, że najbardziej
              erotycznie pachniały panom najładniejsze kobiety.

              Odwrotna wersja opisanego doświadczenia przyniosła wyniki przeciwne: im
              przystojniejsza wydawała się twarz oceniającym paniom, tym mniej atrakcyjnie
              pachniał dla nich jej właściciel.

              Wskazywało by to, że damskie i męskie strategie doboru partnera opierają się na
              zgoła innych przesłankach. Skoro odmienni jesteśmy nawet pod tym względem, jak
              tu marzyć o tym, by się wzajemnie zrozumieć? "

              "New Scientist", 2098/ 1997
              • w.iwo Re: zapach kobiety... 04.02.06, 17:16
                a tak [] nawiasem pisząc ... ;o) jaki zapach podoba się Wam Mężczyźni w
                kobietach najbardziej... czy dobór perfum ma dla Was znaczenie ? jaki zapach
                jest najbardziej erotyczny, a jaki odpychający ....
            • guayazyl1 czy zdrada w necie jest mozliwa?... 04.02.06, 17:45
              zuziknatropie napisala:
              Gua z Ciebie to taki wirtualny kochanek....hehe ale ja tam wole real:)...oj
              wole:)))
              ---------------------------------------------------------------------------
              ale jestem za to kochankiem idealnym...takim jakiego Ty chcesz i jakiego
              potrafisz sobie tylko wyobrazic. pewno, ze doznania sa zupelnie inne niz w
              realu...ale moze bardziej finezyjne?..kochankiem idealnym rowniez dlatego, ze
              ryzyko zajscia ze mna w ciaze jest minimalne czy nawet zerowe:)..ryzyko, ze
              dowie sie o mnie Twoj facet tez znikome pod warunkiem, ze zabezpieczysz przed
              nim swoj komputer...mozemy pojsc w fantazjach dalej bo zaraz rodzi sie
              pytanie...czy te nasze spotkania nie bylyby jednak zdrada Twojego partnera? czy
              spotykanie sie ze mna w Cafe Legionowo to w gruncie rzeczy nie to samo co
              romantyczne rozmowy w realnej kawiarence Sloneczko w Dabrowce Szlacheckiej pod
              Legionowem?..czy wykradanie na te spotkania czasu...spotykanie sie ze mna w
              tajemnicy przed NIM i myslenie o mnie chocbym byl nierealnym bytem to nie
              zdrada?..

              dla jasnosci... zakladam, ze kochanek to nie to samo co aktualny mąż lub
              partner.

              www.bialasowa.pl/images/83-7183-328-8.jpg
              • madzia69 Re: czy zdrada w necie jest mozliwa?... 04.02.06, 20:00
                no jasne,
                to tak jakbym patrzyla na beze z kremem kawowym (z ciagutkiem w srodku) przez
                szybe...
                no moze podano by mi ja z kawa i stalaby obok na talerzyku...
                i moglabym zrobic z nia wszystko co tylko chce... poza zjedzeniem...
                pod warunkiem ze biore chrom plus (+ blonnik jako wypleniacz :) sytuacja jest
                znosna, ale bez tabletek?
                • guayazyl1 Re: czy zdrada w necie jest mozliwa?... 06.02.06, 16:15
                  uzytkowniczka napisala:
                  ...to tak jakbym patrzyla na beze z kremem kawowym (z ciagutkiem w srodku)
                  przez szybe...
                  -------------------------------------------------------------------------
                  a czy z realnym kochankiem nie jest droga uzytkowniczko do pewnego stopnia tak
                  samo? beza jest Twoja nie wtedy, kiedy masz na nia najwieksza ochote ...co w
                  tym interesie jest najwazniejsze... tylko wtedy kiedy na nia nie ma checi stala
                  klientka...ta co bierze bezy codziennie.
                  mozesz sie w beze wpatrywac jak szpak w piecdziesiat groszy...mozesz sie do
                  niej wdzieczyc i slinic i ...nic. panienka zza lady Ci jej nie sprzeda. zawsze
                  jednak mozesz przerzucic sie na eklerki :)

                  astrojawil.pl/foto3/eklerki.jpg
                  • zuziknatropie Re: czy zdrada w necie jest mozliwa?... 06.02.06, 16:48
                    w takim układzie wszyscy wszystkich zdradzają...sodoma i gomora:((

                    ale można też patrzeć i przebywac z ludźmi aseksualnie...hehe ja tak patrze na
                    facetów:)) i wtedy to się przyjaźń nazwywa:))
                  • madzia69 Re: czy zdrada w necie jest mozliwa?... 06.02.06, 17:29
                    dlatego nie ma co sobie glowy zawracac beza wymacana ;)
                    trzeba byc numerem jeden...
    • kotka-psotka Re: zapach kobiety... 04.02.06, 21:13
      ja jestem bardzo wrażliwa na męskie powaby. Jak widzę naprężone mięśnie to mi
      się futerko mierzwi.
      • madzia69 Re: zapach kobiety... 05.02.06, 00:54
        ja za to wrazliwa na zapachy jestem...
        nie tam zadne mazidla, pachnidla tylko taki wrodzony swad... feromony
        w liceum zamykalysmy sie z kolezanka w meskiej sztni, podczas terningow
        koszykowki i wachalysmy przepocone bluzy chlopakow :)
        • guayazyl1 Re: zapach kobiety... 05.02.06, 18:21
          sie dowiedzialem, ze:
          w liceum zamykalysmy sie z kolezanka w meskiej sztni, podczas terningow
          koszykowki i wachalysmy przepocone bluzy chlopakow :)
          -----------------------------------------------------------------------
          taaak...meska przebieralnia moze dostarczyc mocnych wrazen estetycznych.oprocz
          amatorek parujących trampkow i znoszonych gaci...co moze wrazliwsze
          doprowadzic do orgazmu...kręcą się tam wielbicielki zjadliwych bąkow i
          soczystych kawalow.taki sam ladunek emocji moze dostarczyc tylko zatloczony
          autobus letnią porą w godzinach szczytu. tylko ze za przyjemnosc kazą sobie
          placic :)

          natalle.webpark.pl/trampki.jpg--
          ® Lubię mówić o niczym, to jedyna rzecz na której trochę się znam.
          • w.iwo Re: zapach kobiety... 05.02.06, 18:31
            Madzia... oj Madzia, żeby się tak uzależnić ... ;o))))
            słyszałam już o trawce i kleju, ale żeby skarpetki, nie ma już dla Ciebie
            ratunku... ;o))))))
            Syropku, Ty wirtualnym kochankiem..... dobre sobie, przecież Ty ważysz każde
            słowo które ma jakiś odcień choćby erotyzmu..... skąpiec z Ciebie... ;o) no
            chyba że szalejesz na privach a to przepraszam...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka