guayazyl1
01.04.06, 17:31
w pewnych sferach mowi sie: moj kamerdyner, lokaj, szofer, sluząca,
kucharka...zauwazylem, ze od jakiegos czasu szerzy sie pewna moda, ktorej
ulegają przede wszystkim kobiety. mowią one: moj dentysta, moj fryzjer, moja
kosmetyczka, moj gin (ginekolog), nawet moj mechanik samochodowy jakby mialy
calkowitą wylącznosc na te osoby.
ciekawe, ze zaden facet tak nie powie. co najwyzej bąknie: moja kochanka. no
ale jak ma powiedziec?..