Dodaj do ulubionych

Alcatraz roulez

16.08.06, 19:05
po raz ktorys tam w prywatnej rozmowie otrzymuję od zaprzyjaznionych
mieszkancow okolic Sobieskiego sygnaly, ze pub jest dla nich klopotliwym
sąsiadem. ze w godzinach póznonocnych pijane bydlo w wulgarny sposob zaklóca
ciszę nocną. ze w wekendy jedynym ratunkiem zeby nie oszalec od nadmiaru
wrazen jest nie wychodzic z mieszkania, zaopatrzyc się w stopery do uszu i
robic za gluchoniemego, a dla pewnosci zabarykadowac szczelnie okna.
zdaję sobie sprawę, ze jak się mieszka w poblizu kosciola to się slyszy co
najwyzej Ave Maria, a jak w okolicy knajpy to belkot i pijacką czkawkę. no
ale wszystko ma swoje granice.
kazdy ma swoje prawa i zyczy sobie zeby je respektowac. wiem, ze mieszkancy
skarzyli się do takich instytucji jak straz miejska i policja, ktore nota
bene sa utrzymywane z ich podatkow ale glosne rzucanie mięchem nie ustalo.
moje slowa brzmia sarkastycznie no ale jakie maja byc? co pozostalo ludziom,
ktorzy upominali sie juz o swoje? bawic się w zbieranie podpisów o eksmisje
uciązliwego sąsiedztwa? czy modlic do Wszechmogącego?
panowie policjanci! Legionowo to nie Manhattan. przeciez dobrze wiecie co,
gdzie i kiedy dzieje się w tym miasteczku. wezcie ten rejon na warsztat. ma
byc tu spokoj i kwita.

gdyby byly jakies pytania to nie odpowiem na zadne bo wlasnie wybieram się na
urlop. pozdrawiam:)
Obserwuj wątek
    • narewa Re: Alcatraz roulez 16.08.06, 21:43
      pamiętam,że ta sprawa poruszana była na słynnym styczniowym spotkaniu w SMLW,na
      którym przeciez były wszelkie władze miejskie i powiatowe..no i co??nic..
    • narewa Re: Alcatraz roulez 16.08.06, 21:44
      PS.Zyczę guayazylowi bardzo udanego urlopu....
    • plewanss Re: Alcatraz roulez 17.08.06, 13:30
      ja mieszkam za to w pobliżu Gryfu i Olimpii (przy Błękitnym). Koncerty na żywo,
      dyskteki pod gołym niebem, śpiewy (raczej darcie japy) do godziny 1-2 nad ranem
      to normalka. Straż mejska i policja były wzywane po kilkanaście razy - bez
      efektu (no może czasami Gryf scisza muzyke na 15 min, a potem powrót). O
      sprawie wie też "Prezydent" i jego urząd (od jakiś 3 miesięcy), dla którego
      mieszkańcy są podobno nadrzędni. Obiecuje, że coś robią, a jak na razie jak
      było głośno tak jest nadal...czyli jest chyba gorzej niż z Alcatrazem (chociaż
      współczuję). POdobno z knajpą przy Moku też mieszkańcy mają jazdę :( ja
      jedynie mogę się cieszyć, że niedługo zima i gryf z olimpią zamkną -
      przynajmniej do wiosny
      • agniecha_zal Re: Alcatraz roulez 18.08.06, 08:30
        Ja mieszkam tuż przy Alcatraz...
        Uważam, że opinie o hałasie, czy że "pijane bydło" po północy hałasuje sa
        przesadzone..
        Najwyraźniej komuś coś nie pasuje, ale ludzie nie jesteśmy emerytami!!
        Jakiś czas temu każdy narzekał, że musi jeździć np. do Warszawy bo w Legionowie
        nic się nie dzieje. Czyli było źle. Teraz jak jest klika miejsc i każdy ma wybór
        - też źle. Nie da się wszystkim dogodzić.. Ale niech Ci narzekający nie popadają
        w paranoje. Pozwólmy naszemu miastu żyć.
        • zuziknatropie Re: Alcatraz roulez 18.08.06, 10:49
          zadenuncjować:)
          W sumie to nie wiadomo co gorsze, nocne śpiewy czy remonty i sprzatanie
          mieszkań od 6:30 rano:(

          W domach z betonu
          nie ma wolnej miłości
          są stosunki małżeńskie oraz akty nierządne
          Casanova tu u nas nie gości

          Ten z przeciwka co ma kota i rower
          stał przy oknie nieruchomo jak skała
          pomyślałam "to dla ciebie ta rewia
          rusz się, przecież nie będę tak stała"

          W domach z betonu
          nie ma wolnej miłości
          są stosunki małżeńskie oraz akty nierządne
          Casanova tu u nas nie gości
        • polokokt Re: Alcatraz roulez 18.08.06, 11:46
          no niestety, tu sie zgodze z faktem ze wszytskim nie dogodzi.

          Pozdrawiam
        • guayazyl1 Re: Alcatraz roulez 18.08.06, 17:46
          agniecha_zal napisała:
          Najwyraźniej komuś coś nie pasuje...
          -------------------------------------
          ano nie pasuje...jeszcze tego tylko brakuje zeby barbarzyncy dyktowali innym
          swoje prawa. powiem prawde banalną i oklepaną o tym ze wolnosc jednego konczy
          sie tam gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego. mozesz sie z tym nie zgadzac ale
          tak jest. a co do bydla to jak nazwiesz osobnika, ktory nie potrafi utrzymac
          pozycji pionowej, ma osli wzrok i sika do piaskownicy? do naczelnych trudno go
          zaliczyc.

          pees: nie zrozumialas tematu. ja nie grymaszę nad tym, ze w miescie jest za
          duzy wybor lokali, w ktorych pije się piwo i postuluję wobec tego zamknięcie
          kilku. napisalem, ze sasiedztwo takiego lokalu jest klopotliwe i trzeba cos z
          tym zrobic zeby okoliczni mieszkancy nie sięgali po ostateczne argumenty.
          pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka