Dodaj do ulubionych

dupek a Alcatraz ;-)

01.06.10, 00:10
drogie mamy

jak to jest bo wlasnie dostalam wezwanie do sadu... juz 10 na
przestrzeni ostatnich 3 lat od od ojca dziecka..9 z sadu rodzinnego a
10 z wydzialu karnego jakobym powiedziala i wyslala smsm o slowie
,,dupek,, do ojca dziecka gdyz zachowywal sie jak ostatnia
swinia......
i co mam isc do sadu i powiedziec tak podtrzymuje i pojde siedziec do
Alcatraz wink? czy na Rakowiecką?wink?

a powaznie to pytam co z tym zrobic...szkoda czasu i pary...
za duzo mam na glowie, mloda chorowita, ja sama, zero wsparcia z jego
strony tylko sprawy w sadach i ze wszystkim bieganie do sadow...tak
jakby sad to wogole obchodzilo...

mloda usmiechnieta, wspaniala, wysoki pozimom zycia, nic jej nie
brakuje, kontakty z tata ma regularne...

sa jakies paragrafy za ,,dupka,,...mimo to prawdziwy dupek wink?

macie pomysl jak z tego wybrnac?


Obserwuj wątek
    • zwiatrem Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 10:59
      Paragrafy za dupka sa, dlaczego by nie.
      Prawnik, i to galopka, bo dupek dupkiem, ale takie informacje zatrzymuje sie dla
      siebie, jakby co wink.

      Lepiej zebys jako matka m nie miala wyroku, prawda? Wiec do prawnika od karnego juz.

      • eutherpe Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 11:11
        Proponuję iść na rozprawę i publicznie w obecności sądu przeprosić za
        DUPKAsmile.Powinien przyjąć "mocne postanowienie poprawysmile. Ech...Współczuję sądom.
        • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 11:30
          i sie grzecznie uklonic w pas?wink
          wezme jeszcze jajka i ceilecine w koszyku dla sedziego
          kurka siwa

          zalosc

          skoro Kaczynski za spieprzaj dziadu nie poszedl siedziec do Alcatraz
          to moze i mi sie upiecze??

      • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 11:28
        prosze cCie jaki wyrok?
        jest cos takiego jak niska szkodliwosc spoleczna a ponadto to jest po
        prostu nekanie mnie, nikt nie jest z kamienia on tez nie jest swiety,
        tylko ja nie mam ani sily ani czasu zeby z kazda obelga do sadu leciec.
        dupek.
        • zwiatrem Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 14:40
          Swiety nie swiety, po co Ci to?
          Przepros i juz.
          Na drugi raz trzymaj jezyk za zebami.
          Dasz rade wytrzymac.
          Niska szkodliwosc ...

          Moze z innego ogrodka, ale niska szkodliwosc wzmaga czestotliwosc i juz wszedzie
          wszystko jest niska szkodliwoscia,
          Gdyby on na Ciebie tak powiedzial, tez mialabys kwasy i chec rozgrywki.
          To, ze postepuje nielojalnie naprawde moze wkurzyc czlowieka, jednak jak
          widzisz, wciaz on ma swoje prawa, bez wzgledu co tu napiszemy.

          zrobisz jak uwazasz, ale udalabym sie do prawnika, zeby to zgasil w zarodku
          • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 15:31
            on tego nie wycofa, znam go kieruje nim nie zdrowy rozsadek tylko
            nienawisc
            nawet nie uznaje faktu ze jestem mama jego dziecka, serio

            on nie raz mnie niszczyl i targal i uwirz mi bylby z tego material na
            przemoc w rodzinie ale podchodze do tego zdroworozsadkowo..i kazda
            k..i debilka oraz innymi epitetami do sadu nie ide, bo to smieszne by
            bylo
            zaluje jedynie z nie zalozylam mu niebieskiej karty jak ze mna
            mieszkal i mnie bil - to jest cos z czymmozna isc do sadu a nie za
            powiedzenie dupek o kolesiu ktory zabiera dzieko i nie raczy
            powiedziec dokad....stres mnie wowczas wykancza i to ludzkie jest ze
            nerwy puszczaja..kamien by sie odezwal

            na prawnika mnie nie stac obecnie
        • iin-ess Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 16:04
          mamawsieci napisała:

          > tylko ja nie mam ani sily ani czasu zeby z kazda obelga do sadu leciec.
          > dupek.


          może łatwiej by bylo skonczyc z obelgami
          • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 16:59
            pewnie masz racje. ale to dupek jest smile
            • rennie77 Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 18:06
              wiesz, miej go w telefonie jako 'dupka', ale powstrzymaj sie przed dzieleniem
              sie z nim ta informacja. jak sama piszesz, masz sie czym zajmowac, stres
              zwiazany z ciaganiem cie po sadach nie jest ci potrzebny.
              na rozprawie przepros i powiedz, ze to bylo w emocjach powiedziane, zalujesz i
              kropka. przeciez tym samym przepraszasz za to, ze nazwalas go dupkiem, ale nie
              zaprzeczasz temu, ze nim jest.
              • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 02.06.10, 23:55
                pomroczność jasna powiadasz wink?

                to prawda, ale wiesz kamień by sie odezwał na takie ciosy ponizej
                pasa, zwykla ludzka troska o dziecko a ten...laske robi ze powie ze
                jedzie z nia 200 km i ze dojechal.....jest takim manipulantem ze ze
                wszystkim dzwoni na policje, policja go olewa...bo sa rozsadni bo jak
                moda jest chora to nie jedzie do taty i tyle..a on zyczy sobie skany
                zaswiadczen..ja na ryja padam z wysilku i zmeczenia, czesto sama
                choruje tuz za nia..i naprawde ostatnia rzecz o jakiej mysle jak mam
                dziecko z goraczka 40 stopni w domu zeby mu mejle wysylac lub
                okazywac skany rachunkow i recept z apteki....
                dupek
                szkoda ze tej energii nie skieruje na to zeby jechac do apteki po
                lekarstwa ...lub w innym sposob pomoc skor chce byc taki zaangazowany
                a nie tylko cukierki i zabawa z mloda, weekendowy tatus kurde...tatus
                na dobra pogode

                szkoda pary
            • iin-ess Re: dupek a Alcatraz ;-) 02.06.10, 08:13
              mamawsieci napisała:

              > pewnie masz racje. ale to dupek jest smile


              całe szczęście to przechodzi.. za jakiś czas będzie ci tak obojętny, że szkoda
              Ci było by usta otworzyć, żeby cos na jogo bądź o nim powiedziećwink
              • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 03.06.10, 00:03
                trace wiare ze przechodz 3 lata terrory psychicznego zrobilo swoje,
                zycie w wiecznej atmosferze stresu..sorry to nie ludzkie jest
                on wszedzie widzi spisek przecieko niemu, fakty nie istnieja, lekarze
                w calej okolicy 100 km na pewno sa oplaceni, przedszkole tez,
                opiekunka tez, na pewno jeszcze mlodeje place zeby klamala wink

                jezu myslalam znajdzie sobie laske odpusci, ale stalo sie odwrotnie
                teraz razem mi daja popalic kurde
                czasem trudno w takim syfie o chwile spokoju a kazda wizyta
                listonosza stres ,,co teraz znowu,,?? tym razem donos do us? czy do
                zusu? czy do urzedu pracy? czy gdzie jeszcze, tak sie nie da zyc to
                jest niszczenie kogos z premedytacja, brak wyobrazni, egoizm...
                w koncu jestem matka jego dziecka i to na mnie spoczywa glowny ciezar
                zwiazany z nia wiec niech sie wreszczie...odczepi

                na to paragrafow nie ma...dreczenie, szukanie dziury w calym,
                nadinterpetacja, doszukiwanie sie czegos czego nie ma...
                naprawde czasem mysle ze to juz tak zawsze bedzie i wowczas sie
                zalamuje bo odwalam kawal doskonalej roboty, mam gdzi emieszkac czym
                jezdzic mloda ma wysoki pozimo zycia i nie jestem jedna z tym
                biednych pokrzywdzonych zaslepionych nienawiscia...
                malo tego poniewaz bardzo kocham mloda to w zyciu bym sobie nie
                pozwolila na mowienie jej o nim zle..bo to jednak ojciec a to mala
                dziewczynka i to MUSZE uszanowac nawet jakbym myslala ze jest
                dupkiem, ale jestem dorosla i mam prawo do takiej rowniez opinii

                oj slabe to wszsytko ...
    • eutherpe Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 11:13
      A swoją drogą to nie jest normalne i wnosiłabym o przebadanie psychiatryczne Pana.
      • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 11:35
        eutherpe napisała:

        > A swoją drogą to nie jest normalne i wnosiłabym o przebadanie
        psychiatryczne Pa
        > na.

        Tylko czy to jest mozliwe? on chodzi regularnie do psychoanalityka, w
        sprawch rodzinnych zenzwala jego pani psycholog, nie wiem po co bo
        tylko sobie zaszkodzil wykazujac ze jest wariatem...a teraz mowi do
        mnei prosze Pani bo to yemamz dyiecko nie upowaynia mnie to mowienia
        do niego po imieniu + tak powiedzial buaaahaha

        Nie chce mi sie naprawde tam isc i brac udzialu w farsie...zalosc
        tylek sciska. Bo jesli ktos celowo kogos neka, terroryzuje
        psychicznie, wiecznie doszukujac sie dziury w calym...to jest dupkiem
        smile.




    • eutherpe Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 13:27
      Tak myślę na bieżąco. Może Ty podasz jego do sądu za nękanie
      psychiczne. Skoro już tyle spraw było do tej pory. Żyjesz w
      podświadomym strachu-co On następnego może wymyślic.Przecież
      sędziowie również są ludźmi i zdają sobie sprawę,że to co On robi
      jest śmieszne.Gdyby każdy zakładał sprawy w podobnych sprawach sądy
      pracowałyby 24 godziny na dobę.
      • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 14:21
        wiesz nie mam pewnosci czy to jest wiarygodne. tj kazdy ma prawo
        zalozyc komus sprawe. zyje rzeczywiscie ciagle w ogromnym stresie i
        terrorze juz naprawde mam tego dosyc. listionosz sie juz ze mnie
        smieje...jestm porzadna kobieta mam duzy dom szcesliwe dziecko ale
        bardzo chorowite i naprawde zupelnie nie ma podstaw zeby mnie udupiac
        za kazdym razem
        emocje w sadzie sie nie licza. w sadzie licza sie fakty. a ja
        mieszkam sama i co? mam prowadzic zeszyt ,,wydan,, dziecka? zalosne
        to by bylo...
        osttanio mloda chorowala miesiac, 1500 zeta na lekarzy wydalam 4
        tygodnie w domu i ja i ona..bo ja zaraz po niej choruje...i sprawa
        ostania skonczyla sie pod koniec lutego w marcu pod koniec (BO
        UTRUDNIAM NIE WYPUSZCZAJAC CHOREGO DZIECKA Z DOMU A PRZYJSC NIE
        CHCIAL) zalozyl kolejna o to samo czyli znowu o kontakty i
        kuratora...
        oczywiscie mam na to kwity oczywiscie mam zaswiadczenia od lekarza le
        to test terror ciagle zbierac kwity ciagle miec oczy dookola glowy bo
        a noz bedzie atak, to mi sie w glowie nie miesci
        naprawde wiem ze to sie wydaje az nie mozliwe ale to jest jakis
        paranoik ze spiskowa teoria dziejow

        szkoda gadac, musze po prostu pomyslec co i jak zrobic bo naprawde
        juz mam po kokarde, dzieki za dobre slowo troche mnie nakierowalas z
        tym mowieniem o strachu bo to rzeczywiscie prawda, zreszta szczerze
        mowic przechodzilam juz depresje wiec wiem cos o tym...co znaczy nie
        podolac jak ktos cie wiecznie neka

        moz emoge gdzies to skonsultowac...teraz nie mam za bardzo kasy ale
        moze niebieska linia? hm ..pomysle


        • eutherpe Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 14:37
          W każdym mieście znajdują się Ośrodki Interwencji Kryzysowej, gdzie siedzą
          doradcy.Zawsze możesz zapytać i skonsultować swoją sprawę.Dla niech każdy błahy
          powód będzie powodem do założenia sprawy i nękania Was przez najbliższe lata,
          skoro jedno Twoje słowo, które zapewne uznał za wulgaryzm spowodowało taką
          reakcję. Niestety są takie osoby, które karmią się kolejnymi aferami i
          uczestniczą w akcji " wykończ byłego partnera". Dobrze,że jeszcze Dziecka nie
          chce Ci zabierać.
          Ja mam przez męża złożoną apelację, również myślałam,że teraz z córcią będziemy
          przestawiały się na kolejną życiową drogę spokoju i szacunku ale również
          pomyliłam się... Nie powiem ile nerwów przy tym zjem, bowiem sama to
          przechodzisz, stresu, lęków i niepewności.
          Trzymam za Ciebie kciuki i walcz do końca dla siebie i córci!
          • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 01.06.10, 15:50
            alez oczywiscie ze chcial zabrac, nie udalo sie ..co za pech
            takie fajne dziecko usmiechniete zadbane to my go z ona wezmiemy...
            kazda sprawe przegral, te o ustalenie mmiejsca pobytu rowniez jeszcze
            musil za mojego adkowkata zaplacic..a po miesiac zlozyl kolejna
            sprawe..i tak juz 3 rok

            wiesz jkai to jest cios kiedy wkladasz tyle wyslku a kots sobie
            wymyslil ze zabierze Ci dziecko???? bezpodstawnie i egoistycznie..nie
            myslac co to dla dzieck amoze znaczyc? ja rozmiem patologia, matka
            lajdaczka pije narkotyki te sprawy..ja do tego segmentu smile nie
            naleze wiec jak zywkle bylo to bezpodstawne...
            ale ile mi zabralo zdrowia..tylko ja wiem i moi znajmoi...rok bylam
            w depresji na lekach bo nie bylam w stanie normalnie funkcjonowac..





            eutherpe napisała:

            > W każdym mieście znajdują się Ośrodki Interwencji Kryzysowej, gdzie
            siedzą
            > doradcy.Zawsze możesz zapytać i skonsultować swoją sprawę.Dla niech
            każdy błahy
            > powód będzie powodem do założenia sprawy i nękania Was przez
            najbliższe lata,
            > skoro jedno Twoje słowo, które zapewne uznał za wulgaryzm
            spowodowało taką
            > reakcję. Niestety są takie osoby, które karmią się kolejnymi
            aferami i
            > uczestniczą w akcji " wykończ byłego partnera". Dobrze,że jeszcze
            Dziecka nie
            > chce Ci zabierać.
            > Ja mam przez męża złożoną apelację, również myślałam,że teraz z
            córcią będziemy
            > przestawiały się na kolejną życiową drogę spokoju i szacunku ale
            również
            > pomyliłam się... Nie powiem ile nerwów przy tym zjem, bowiem sama
            to
            > przechodzisz, stresu, lęków i niepewności.
            > Trzymam za Ciebie kciuki i walcz do końca dla siebie i córci!
    • gazeta_mi_placi Re: dupek a Alcatraz ;-) 02.06.10, 11:34
      Podobno sms-y nie mogą być wyłącznymi dowodami w sprawie.
      Zawsze przecież możesz powiedzieć,że miałaś gości,wyszłaś do łazienki i w tym
      czasie ktoś musiał dopaść do komórki i wysłać sms-a.
      • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 02.06.10, 23:48
        o ..o tym nie pomyslalam...
        wogole slabo mysle bo w glowie mi sie nie miesci to ze ktos widzi
        zdzblo w oczach innych a belki w swoim oku to juz nie...a swiety nie
        jest...tylko ja mam do tego dystans i umiem odpuszczac bo mam
        wazniejsze sprawy na glowie

        gosc jest paranoikiem i zawraca gitare sadom i wszystkim innym, znany
        juz jest w sadzie z pisani 35 stronicowych wnioskow...wariat! kazda
        sprawe przegrywa ...rece opadaja..a ja musze biegac po sadach i
        udowadniac bo to jednak sad..ze nie jestem niedziwedziem..

        dzieki smile jakaies inne pomysly? musze to uciac w zarodku..bo to jego
        zachowanie to jest strzelanie z armaty do muchy
        i tyle
        • iin-ess Re: dupek a Alcatraz ;-) 03.06.10, 13:20
          ...wielbłądem...
          • majka003 Re: dupek a Alcatraz ;-) 03.06.10, 14:51
            Ja bym mu jednak załozyła sprawę o nękanie,w koncu jestes u kresu
            wytrzymałości!!A po sądach i tak latasz!Malo tego jeszcze o odszkodowanie bym
            wniosła za straty moralne,zdrowia.Może to by go czegoś nauczyło raz na
            zawsze!Facet jest nienormalny!
            • bszsocjomgr Re: dupek a Alcatraz ;-) 04.06.10, 17:06
              Zapraszam do wysłania zapytania do poradni prawnej na naszej stronie. Link
              poniżej- porada bezpłatna oczywiście smile
            • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 07.06.10, 17:35
              nękaniem nie jest zakładanie 10 sprawy w sądzie w świetle
              prawa....dlatego jestem zdruzgotana bo naprawde nie wiem co zrobic
            • tautschinsky Re: dupek a Alcatraz ;-) 09.06.10, 17:36
              majka003 napisała:

              > Ja bym mu jednak załozyła sprawę o nękanie,w koncu jestes u kresu
              > wytrzymałości!!A po sądach i tak latasz!Malo tego jeszcze o odszkodowanie bym
              > wniosła za straty moralne,zdrowia.Może to by go czegoś nauczyło raz na
              > zawsze!Facet jest nienormalny!



              Za "dupka" przyjdzie zapłacić smile
              Jak to mówią - trafiła kosa na kamień.
              Zobacz, droga autorko, twierdzisz, że
              jesteś niewinna, a nawet temat założyłaś
              z hasłem "dupek" w tytule. Gdyby twój eks
              był takim paranoikiem za jakiego go masz
              to śledziłby cię, co robisz i gdzie. I wiedziałby,
              że jeździsz po nim jak po łysym koniu na forum smile

              A tak poza tym - rada, żeby zakładać mu sprawę
              o nękanie jest ryzykowna. Bo jeśli on rzeczywiście
              jest osobą "pieniaczą" i zakłada sprawę za sprawą
              to dla niego twoja sprawa przeciw niemu będzie wodą
              na młyn. Powiadam - jeśli tak jest. Ryzykowne
              posunięcie, ale decyzja należy do ciebie. Twoja
              (mocno wątpliwa) wygrana przeciw niemu za nękanie
              w żaden sposób krzywdy mu nie zrobi - jakaś grzywna?
              Wątpię. Bo on cię nie nachodzi, nie grozi ci. On jedynie
              wykorzystuje często używaną broń kobiet w Polsce -
              pozywa cię przed sąd. A do tego ma prawo.
              • mamawsieci Re: dupek a Alcatraz ;-) 10.06.10, 11:25
                jasne. ale to dupek jest wink. co robic
                wysoki sadzie podtrzymuje
                zakujcie mnie w kajdanki. mojego meza tez zakujcie. moje 2 dzieci tez
                zakujcie.
                kamien by sie odezwal, kazdy ma swoja ,,wypornosc,,
                a janbardziej zadziwiajace jest to ze on nie jest swiety..jak to w
                konflikcie..padaly pod moim adresem bardzo wulgarne slowa i nie raz,
                tylko my musimy zajac sie dziecmi a nie na klatce schodowej
                dyskutowac, obrazac sie etc o ..i dzieci to widza..

                oczywiscie ze nachodzi, oczywiscie ze sledzi, oczywisce ze grozi..i
                co z tego?
                oczywiscie ze neka, dzwoni po 100 razy etc..
                dlatego to dupek jest i tyle

                zyj i daj zyc innym




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka