drogie mamy
jak to jest bo wlasnie dostalam wezwanie do sadu... juz 10 na
przestrzeni ostatnich 3 lat od od ojca dziecka..9 z sadu rodzinnego a
10 z wydzialu karnego jakobym powiedziala i wyslala smsm o slowie
,,dupek,, do ojca dziecka gdyz zachowywal sie jak ostatnia
swinia......
i co mam isc do sadu i powiedziec tak podtrzymuje i pojde siedziec do
Alcatraz

? czy na Rakowiecką?

?
a powaznie to pytam co z tym zrobic...szkoda czasu i pary...
za duzo mam na glowie, mloda chorowita, ja sama, zero wsparcia z jego
strony tylko sprawy w sadach i ze wszystkim bieganie do sadow...tak
jakby sad to wogole obchodzilo...
mloda usmiechnieta, wspaniala, wysoki pozimom zycia, nic jej nie
brakuje, kontakty z tata ma regularne...
sa jakies paragrafy za ,,dupka,,...mimo to prawdziwy dupek

?
macie pomysl jak z tego wybrnac?