Dodaj do ulubionych

Guajazylu wróć...

05.03.07, 13:52
Syropek, co tam u Ciebie ?
czemuż, aż czemuż twe słodkie usta zamilkły... gdzieżeś się ukochany tułasz ze
swą tęsknotą... wróćże do nas, bo my tu z goryczy schniemy bez Ciebie, luby...

www.diety.zafriko.pl/choroby/pics/anoreksja.jpg
Obserwuj wątek
    • guayazyl1 Re: Guajazylu wróć... 05.03.07, 20:59
      hmmm...ten no...i co w tak pięknych okolicznosciach przyrody mam powiedziec?
      czy ja zasługuje na aż taki medialny rozgłos droga mistrzyni uwodzenia?

      melodii do pisania nimam z powodu iz gorne drogi oddechowe zakorkowane, bole
      mięsni, głowy i ogolnie dętka. kuracji tabletkowej jak kazden chłop nie lubię
      praktykowac i bronie sie przed nią do samego konca. na razie ciepło się
      nakrywam i spię w skarpetach:) no i czytam nasze forum bo tu miło i
      sympatycznie az do obrzydliwosci:)

      to tyle doniesien z frontu.
      • narewa Re: Guajazylu wróć... 05.03.07, 21:20
        zdrowia życzę..kuruj się i wracaj,bo tu życie zamiera...Jedna Iwonka stara
        się,jak może..
      • guayazyl1 Re: Guajazylu wróć... 05.03.07, 21:26
        aha...prawdziwy facet zdaje sie nie toleruje wszelkiej masci zdrobnien takich
        jak na przyklad Syropek:) moze ja facet nie jestem? a moze nie jestem
        prawdziwy...co?..kochaniutka?..
        • guayazyl1 Re: Guajazylu wróć... 05.03.07, 21:30
          aha...a jak mowicie do swoich menow? chodzi mi o zdrobnienia. na przyklad moj
          ty bamboszku albo moj ciaputku...

          pozydyrawijam
          • guayazyl1 Re: Guajazylu wróć... 05.03.07, 21:38
            aha...gdyby jakas pani powiedziała do mnie na ten przykład moja ty gwiazdulinko
            to zobaczyłaby moje migające podeszwy. jedna pani mowi do mnie Syrop ale jak to
            w jej ustach brzmi słodko...
            :)
            • w.iwo Re: Guajazylu wróć... 07.03.07, 00:37
              jakoś tak "GUAAAA" nie wychodzi dobrze przy gruchaniu....
              a Syropek dobrze mi się kojarzy ;o)
              było tam takie ooo jak 9 i 0,5 tygodnia... jakiś film o rachunkach, a ja z
              ułamków jakoś tak dziwnie niechetnie i kiepsko, więc coś tam mi mignęło, jakieś
              kulinarne sceny na nagim brzuszku, czy coś... ale smacznie się kojarzy ...
              hej... ;o)))
              • guayazyl1 Re: Guajazylu wróć... 07.03.07, 18:45
                w.iwo napisała:
                jakoś tak "GUAAAA" nie wychodzi dobrze przy gruchaniu....a Syropek dobrze mi
                się kojarzy ;o)
                -------------
                masz moje zezwolenie na dozywotnie uzywanie Syropka.
                :)
                • w.iwo Re: Guajazylu wróć... 07.03.07, 20:21
                  to jeszcze podpis małżonki i mojego tygrysa ... i będziemy mieli formalności za
                  sobą... hehe
                  • guayazyl1 Re: Guajazylu wróć... 08.03.07, 18:35
                    wolę jednak po cichaczu...jest bardziej namiętnie
                    :)
                    • w.iwo Re: Guajazylu wróć... 09.03.07, 13:37
                      cichojajek.... hehe.... ;o)))))))))))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka