Dodaj do ulubionych

małe kłamstwa...

06.10.07, 15:31
miałem tu Was zapytac w jakich sytuacjach i jak często kłamiecie.
miałem Was wprowadzic do tematu ale stwierdziłem, ze dzis nie dam
rady. chałupę muszę ogarnąc ( na wszelki wypadek ), łolej w
samochodzie wymienic ( jak często wymieniacie łolej? ) no i
ten...wrocę tu jutro. albo po.
Obserwuj wątek
    • postrach_szefowej Re: małe kłamstwa... 06.10.07, 16:08
      Czy ten ustęp wyłącznie męski jest?
    • postrach_szefowej Re: małe kłamstwa... 06.10.07, 16:09
      guayazyl1 napisał:


      > jak często wymieniacie łolej? )

      Mój łolej wymieniąją mili Panowie z serwisu i to oni wiedzą jak
      często.
      Blondi
    • joanna-z-buw Re: małe kłamstwa... 06.10.07, 17:01
      A powtórzysz ten akapit jeśli podłącze Cię do wariografu ?
      Odpowiedź na Twoje pytanie brzmi: oczywiście, że nigdy :)
      • guayazyl1 Re: małe kłamstwa... 07.10.07, 15:56
        zeby mi sie tak chciało jak mi sie nie chce :)
        no ale obiecałem to wprowadzam do tematu.

        człowiek jest prawdziwy i niczego nie udaje w sytuacjach
        ekstremalnych. w chorobie, cierpieniu, bolu, w obliczu zagrozenia, w
        obliczu smierci albo w sytuacji kiedy jest sam na sam ze soba.
        to sa nadzwyczajne sytuacje. w sytuacjach zwyczajnych człowiek gra,
        przybiera rozne pozy i maski oraz kłamie jak najety. jesli człowiek
        dygocze ze strachu, a zagrozenie zniknie i zapytamy co mu jest to
        odpowie, ze trzesie sie z zimna. taki jest człowiek.
        kłamstwa maja rozny ciezar gatunkowy. ja nie namawiam do kłamstw w
        sprawach waznych. ale niewinne oszustwa ubarwiaja zycie i sprawiaja,
        ze jest ono lzejsze do zniesienia. czasem słodkie kłamstewko
        wypowiedziane w dobrym momencie sprawi, ze w człowieku z naprzeciwka
        nastepuje cudowna przemiana i zamiast wrogiego nam rotweilera mamy
        przyjaznego i przymilnego ciapusia.
        jesli zwracam sie do Zuzki: Zuziku moj najdrozszy...czy znaczy to,
        ze oprocz niej na ziemi nie mam nikogo? nie. to nieprawda. a wiec
        kłamie. a czy Zuzka w to wierzy? pewno nie. czy mnie potepia? pewno
        nie. bo Zuzka wie, ze jest to gra w ktora graja dorosli.
        kobieta mozolnie robi codzienny makijaz zeby oszukac siebie i
        partnera. mezczyzna prezy przed nia muskuły i zaczesuje łysine
        chcociaz sił i włosow co raz mniej. jest nam lepiej zyc w iluzji.

        pewno to dla niektorych zabrzmi cynicznie ale z drobnymi kłamstwami
        lzej sie zyje. kazdemu.

        kiedy wiec kłamiecie?..
        • joanna-z-buw Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 10:06
          Nie umiem powiedzieć prawdy męźczyźnie, któremu odmawiam kolejnej
          randki. Chyba dużo kobiet tak ma.
          • zuziknatropie Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 14:40
            zawsze mówie prawde kiedy odmawiam wtedy nie musze wysłuchiwać
            kolejnych propozycji:)
          • guayazyl1 Re: małe kłamstwa... 09.10.07, 16:44
            joanna-z-buw napisała:
            Nie umiem powiedzieć prawdy męźczyźnie, któremu odmawiam kolejnej
            randki.
            ------------------
            a taka Pamela Anderson nie odmawia i proszę...po raz trzeci wyszla
            za mąz. i sobie chwali.
            :)
            pl.youtube.com/watch?v=z1E6Q0hec8Y
        • zuziknatropie Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 15:02
          Gua kiedy czytam "zuziku mój najdrozszy" - zawsze sie
          uśmiecham...tak jakos cieplo i serdecznie...
    • mike56 Re: małe kłamstwa... 07.10.07, 19:17
      chyba nie warto, bo są takie aparaty, które demaskują kłamiących
      niezależnie od intencji:

      - aplikacja firmy kish kish - dla skype'a;
      www.dzwonki.pl/pl.php/2,0,0,1517,0,0,0,0,0,0,0,0/dzwonki-Wykrywacz-kłamstw-w-Skype.html

      -specjalistyczne wariografy, których unikają POlitycy;

      -żony - własne i te inne;
      • guayazyl1 Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 14:13
        bardzo się cieszę drogie dzieci, ze macie czyste serduszka i
        brzydzicie się kłamstwem. ja tez nigdy nie kłamnię. jak bonie-dydy.
        • w.iwo Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 14:27
          jakby się tak przyjrzeć dokładniej, to można wpaść w paranoję... czy przyjazne
          kiwnięcie głową w stronę zołzy co to ją się specjalnie nie lubi jest fałszywe...
          a przytaknięcie w kolejce pełnej narzekań jest grzechem... znaczy dziś się
          okłamałam... w lustrze zobaczyłam swą jakże znaną i opatrzoną twarz poranną i
          nie szczędząc mazidła zamalowałam artystycznie całą od góry do dołu... prawdę
          mówiąc nawet mi specjalnie ciężko z tym nie jest... zawsze lubiłam robótki
          plastyczne...

          a zkłamstwa spowiadać się trzeba, więc lekko nie jest... unikam jak ognia, bo
          gorsze jest wielokroć jak ktoś cię na kłamstwie złapie i za język przytrzyma...
          z tegoż powodu, z premedytacją nie używam kłamstwa... bo i mi są większe kłopoty
          potrzebne ?

          ps. mój mały domowy pasożyt zwany potocznie dzieckiem, zachowuje się niezwykle
          "trollowato"... na krainę fantazji już za duży a za to ubarwianie opowieści
          uważa za konieczność życiową i olimpijską dziedzinę sportu... taki mały
          psychiatra domowy co to mądrzy się i tresuje rodziców ile wlezie ;o)

          Pewnego dnia:
          -mamo, dostałam pięć minus,
          -super kochanie, a z czego ?
          -no tak właściwie, to dostałam chyba cztery...
          -też dobra ocena,
          - fajnie bo wiesz, mam trójkę i chciałam ci rozłożyć zdenerwowanie na raty...
          • zuziknatropie Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 14:57
            iwo jeśli o mnie chodzi nigdy nie jestem obojetna. Ludzie mnie albo
            kochaja albo nienawidzą. I dobrze mi z tym. Ty nie musisz mnie
            kochac...Brzydze się także kłamstwem i fałszem - wiec wysilac też
            się nikt nie musi. Niecierpie ludzi takich co to od razu wszystkich
            przytulają, mlaskaja, dzióbki robia. Obluda az się z nich
            wylewa...blee. Lubie ludzi z charakterem, twardych, czasami
            wrednych. Zawsze mnie fascynuja, pod ta maska maja wielkie serca,
            czesto życie zmusza ich do takich zachowań. Przyjaciół mam kilkoro,
            mieszczą sie na paluszkach jednej dłoni - ale wiem, ze zawsze mogę
            na nich polegac. Wiecej nie potrzebuje i wszystkim takich zycze. I
            tylko tak się zastawiam czemu sie uczepiłas i mnie prowokujesz?
            Chcesz oberwac po łapach???

            ps. wiesz, wole wyzwalac takie uczucia niz ma ktoś o mnie mówic ze
            jestem głupia, pusta lub infantylna. Wnioski wedle uznania...
            • w.iwo Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 16:24
              kochana Zuziu hehe
              ja pisałam o mojej córeczce....

              ps. i wręcz przeciwnie do Ciebie uważam że ciepło i tolerancja w stosunku do
              wszelkich przejawów życia jest bardzo wskazana...
              a że jesteśmy "niekontatybilne" w słowie pisanym... są większe nieszczęścia hehe
              zresztą przykład... jak wyżej... pozdrawiam ... ciepło ;o)))
              • w.iwo Re: słownik 08.10.07, 17:16
                zołza - ta z lusterka
                trollowaty pasożyt własny - moje prywatne dziecko
                hehe


                ps. Zuziu moja kochana ( uszczypliwość wg dr Syropa ;o))
                nijak się Ciebie nie czepiam, nie znam Cię więc nie mogę zaszufladkować ani do
                tych twardych, ani do tych miękkich, ani złośliwych, ani do każdej inszej
                szuflady... to co tu piszemy do siebie jest jedynie namiastką rzeczywistości i
                cholera wie, kto i co tak właściwie pisze... wiele osób zakłada maski, wiele
                pisze jedynie dla rozrywki, wiele szuka przyjaciół i jeszcze więcej miesza
                uczucia w jednym garze... wszystko pełne dwuznaczności i gierek, albo szczerości
                i amatorów psychiatrii ... no i połap się w tym wszystkim... :o)

                co do mojej twardości charakteru czy obłudnej słodyczy jak kto woli, jeśli ktoś
                nastąpi mi na odcisk zwykle powarczę dobrotliwie, ale jak ktoś mi jeszcze na nim
                poskacze a potem obsika, robię się nieprzyjemna... na szczęście nic takiego nie
                miało miejsca na Cafe, a ja prawie nie wyszłam z nerw... "historyje różne" dały
                mi za to nauczkę że warto poczekać z biciem po głowie, przeczytać jeszcze raz i
                zastanowić się co poeta miał na myśli... (tu ukłon do pewnego pana, który trafił
                na mój podły humor)... i tyle...

                pewnikiem sprawa zabarwienia naszych kontaktów wyjaśni się gdy obalimy jakąś
                kawę i zobaczysz we mnie zwyczajnie cyniczne i niezłośliwe babsko ;o)

                ps. nie proś tylko tygrysa o referencje, bo on z pewnością stwierdzi żem potwór
                i osobliwość prehistoryczna...
                • guayazyl1 małe kłamstwa... 08.10.07, 17:36
                  szokuje mnie tu gdzie zyję ludzka zyczliwosc. odczuwa się ją na
                  kazdym kroku. jest usmiech i cieple slowa ludzi, ktorych nie zna się
                  zupelnie. ta zyczliwosc jest powierzchowna, a byc moze udawana. nie
                  wnikam jednak jak jest z nią naprawdę bo jest mi dobrze.

                  o taki niewinny rodzaj klamstw mi chodzi.
                  • w.iwo Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 17:49
                    w sumie to chyba tylko orgazm udaję ;o)
                    ale też miło...

                    czy to powierzchowna życzliwość, czy cynizm, czy domniemanie amatora psychologa,
                    czy zrzędliwa baba lub dziwaczka czy bohater ludu - na jedno wychodzi... każdy
                    tu znajduje swój kawałek tortu ;o)
                    • joanna-z-buw Re: małe kłamstwa... 08.10.07, 18:24
                      Do kogo z tą dziwaczką ? :)
                  • ralphie niewinne kłamstewka 08.10.07, 18:38
                    Jeśli niewinne to i owszem, oszukuję jak z nut. Chociażby wtedy, gdy żona pyta co tak przykuło mój wzrok... odpowiadam, że dojrzałem małe ognisko korozji na progu auta prowadzonego przez tą blondynkę lub poprostu fajne ma alusy ;) i takie tam... Mój ojciec przez niespełna 10 lat żył w nieświadomości, że jego syn pali, a gdy tylko wyczuł, wszyscy wokół to palacze tylko nie ja. :)
                    • w.iwo Re: niewinne kłamstewka 08.10.07, 19:07
                      i ty Jołanno też ... hehe
                      • guayazyl1 odpowiedzi redakcji... 08.10.07, 21:53
                        w.iwo napisala:
                        ... "historyje różne" dały mi nauczkę że warto poczekać z biciem po
                        głowie, przeczytać jeszcze raz i zastanowić się co poeta miał na
                        myśli... (tu ukłon do pewnego pana, który trafił
                        na mój podły humor)...
                        --------------------
                        poniewaz to o mnie chodzi, wyjasniam uprzejmie ze jestem bardzo
                        trudnym partnerem do rozmowy i "w ogole" :)
                        mam zmiany nastroju jak baba z PMS-em. ja trafilem na Twoj podly
                        humor ale Ty trafilas na moj jeszcze podlejszy. trzeba miec do mnie
                        albo cierpliwosc archaniola albo dac sobie ze mną spokoj od razu.
                        nie przejmuj sie wiec moją reakcją.
                        • w.iwo Re: odpowiedzi redakcji... 09.10.07, 19:38
                          spoko... i tak mam do Ciebie słabość ;o))
                          wirtualną oczywiście
                          • w.iwo Re: odpowiedzi redakcji... 12.10.07, 14:12
                            pewnie że warto poczekać... czasem patrzymy na ludzi tylko z jednej strony i gdy
                            okazuje się, że to jedynie setna część osobowości, nie znamy całej sprawy,
                            pochopnie wyciągniemy wnioski, to czeka nas pieczenie uszu ;o)
                            niejednokrotnie to przeżywałam...
                            Zuzik mówił że podziwia ludzi twardych, surowych, którzy nie słodzą... że mają
                            gorące ukryte serca i życie ich do tego zmusiło by przybrać taką maskę a nie
                            inną... muszę przyznać, że zatrzymałam się przy tej myśli... przyjemnie
                            skojarzyło mi się to z Clintem Eastwoodem, ze starymi dobrymi westernami,
                            kanciastą szczęką mrocznych bohaterów filmów... ale tańczący z wilkami był
                            miękki, dzielił się cukrem ze strasznymi czerwonoskórymi i słodko patrzył na
                            białogłowę... i lubił wilka... a życie to nie film, niestety... surowy, twardy
                            człowiek może być taki bo sam chce, i nie ma gołębiego serca... jest wrednym
                            s... i koniec pieśni...
                            więc po chrześcijańsku dalej będę dosypywać cukru do kawy na Cafe, znaczy dobrą
                            wolę mam i póki ktoś nie odtańczy kazaczoka na mojej głowie...

                            ps. swoją drogą czy rzeczywiście jestem taką wirtualną przesłodzoną cioteczką vi
                            ? straszne... trza na Cafe koniecznie założyć wątek z kozetką... taką
                            psychoanalityczną...
                            ;o)))
        • zuziknatropie kłamstwa - tyci tyci 14.10.07, 10:06
          pl.youtube.com/watch?v=U9do5kzp364
    • foamclene Re: małe kłamstwa... 15.10.07, 20:57
      zanizam ceny butow jak chlop pyta :)

      ...oczywiscie w trosce o niego,
      biedaczysko moglby dostac zapasci...
      • guayazyl1 Re: małe kłamstwa... 15.10.07, 21:56
        jak jeszcze pyta o cokolwiek to dobrze.
        ostatnie stadium pozycia to jak juz o nic nie pyta.
        :)

        peesik: pamietasz Madziu jak pytalem o telewizory? doradzilem
        znajomym, sa bardzo zadowoleni i teraz maja nocne seanse z sasiadami
        na karku :)
        • foamclene Re: małe kłamstwa... 16.10.07, 09:02
          czym by bylo szczescie jezeli nie moglibysmy sie nim dzielic

          z sasiadami ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka