Dodaj do ulubionych

Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej płyty

23.03.08, 16:29
Tak sobie marzę, że kiedyś to nastąpi. Chyba jest to proces
nieunikniony, więc może należy zacząć jak najszybciej. Przynajmniej
jeden co trzy lata ;-) Czy władze samorządowe mogłyby wspólnie ze
spółdzielnią mieszkaniową opracować prawdziwy projekt rewitalizacji
miasta. Mieszkańcom takiego wieżowca należałoby zaproponować za
dopłatą mieszkanie w nowym budynku, a dla tych, których nie stać na
dopłatę, znaleźć identyczne lokum w jakimś sąsiednim bloku.
A potem zrobić spektakularne BOOOOM!!! Wysadzić bloczysko w
powietrze i niech to pokażą we wszystkich stacjach telewizyjnych.
Bądźmy pierwsi w Polce to zyskamy super efekt promocyjny.
Oczywiście koszt będzie dość duży, ale czy aż tak ogromny. Zacznijmy
od bloczyska przy ul. gen. Sowińskiego 7a - pozyskany w ten sposób
teren można zadudować nowoczesną tkanką mieszkaniową z handlowo-
usługową pieżeją wzdłuż ul. gen. Sowińskiego. Pomyślcie jak
zyskałaby ta okolica, zwłaszcza po tym jak wyburzony będzie Anat.
Kolejne bloki do wyburzenia, to moim zdaniem: Sowińskiego 7 i 11
oraz Królowej Jadwigi 4. Wiem, że pojawią się krzyki, że nas na to
nie stać, że brakuje miszkań komunalnych itd... Ale trzeba mieć
przynajmniej wizję prawdziwej rewitalizacji miasta i zrobić
rezeznanie co do możliwości pozyskania środków unijnych.
Obserwuj wątek
    • psychomaszyna Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 23.03.08, 18:45
      To ja poproszę o dalszy ciąg tej wizji.
      1. Czy koniecznie zabudowa pierzejowa? Do ilu kondygnacji?
      2. Co z terenami zielonymi?
      3. Co w tym czasie z ludźmi? Czy budujemy nowe budynki i przeprowadzamy do nich
      ludzi, czy inaczej? Łatwo jest roztaczać wizje, prawie jak Le Corbusier, ale to
      jest cały proces i nie można tracić z pola widzenia ludzi. Bo, gdy się ich
      straci to powstanie coś takiego jak Brasilia, czyli po prostu sztuka dla sztuki...
      • rotunda Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 23.03.08, 21:31
        Mój pomysł zakłada wyburzenie dosłownie kilku dużych bloków w
        sąsiedztwie głównej ulicy (Piłsudskiego). Nawet jeden bardzo mnie
        ucieszy i da palmę pierwszeństwa naszemu miastu. Nowe budynki
        powinny być dość duże, coś takiego jak proponuje spółdzielnia w
        miejscu Anata. Zabudowa pieżejowa - jak najbardziej - tak powinno
        być w centrum miasta. Oczywiscie potrzebne są jakieś skwery z małą
        architekturą i parkingi pod budynkami. Taką mam wizję i dzielę się
        nią z Wami.
        Zgadzam się, że Brasilia się nie udała, ale podobnie nieudanym jest
        legionowskie blokowisko z wielkiej płyty. Jestem pewny, że kiedyś w
        tych bloczyskach zaczną pojawiać się pustostany i nasze
        dzieci/wnuki/prawnuki je wyburzą, co do jednego :-)
        • godgod Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 24.03.08, 00:17
          Niestety teraz nikt nie patrzy na sens tego co buduje, tylko na słupki w sprawozdaniach finansowych. Obawiam się, że po ew. wyburzeniu powstałby nowy Tarchomin, czyli gęsta zabudowa, bez miejsc parkingowych, placów zabaw itd. Dodatkowo wszystkie bloki byłyby "osteropianowane" i obłożone tynkiem akrylowym w ładne pastelowe kolory. Kostka oczywiście szara bauma (ew. czerwona na miejscach parkingowych o szerokości malucha). Mi się kiedyś marzył, że pomiędzy starą przychodnią a Jagiellońską powstanie mini-miasteczko, czyli kamieniczki, brukowane kamieniem ulice, skwerki, placyki. Niesymetryczna zabudowa (np. ulice niekoniecznie wszystkie pod kątem prostym). Niestety powstają kolejne koszmarki. W takim np. Głogowie, który w czasie wojny był całkowicie zniszczony i w zasadzie odbudowany obok (oczywiście na zasadzie blokowisk), od kilku lat odbudowuje się "Stare" Miasto właśnie w ten sposób. I za kilkanaście lat, jak wszystko pokryje się patyną, to będzie coś. Kolejny przykład, to dzielnica podzamcze w Szczecinie. Wąskie, wysokie kamieniczki (coś jak na Starym Mieście w Gdańsku), ulice wykładane kamieniem. Piękna sprawa.
          • rotunda Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 24.03.08, 09:54
            Ja miałem identyczne marzenie co do terenu tzw. Nowego Centrum.
            Wąskie, niesymetryczne uliczki a na srodku nowy owalny rynek.
            Niestety taka wizja nie była do zrealizowania, choćby ze względu na
            istniejący podział i własność działek. Pojawiło się Błękitne Centrum
            i koniec marzeń...
            Co do jakości nowych budynków - to chyba nie musi być aż tak źle.
    • dominik.6.6 Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 14.04.08, 13:22
      kolego/koleżanko jak ci nie pasują bloki z wielkiej płyty to się
      wyprowadz do innego miasta a nie piszesz takie głupoty.Wiele rodzin
      mieszka jeszcze w tych blokach bo ich nie stać na inne lokum,a jak
      ty jesteś taki bogaty to pilnuj swojego tyłka.ZNAJĄC ŻYcie to masz
      kredyt na 50 lat i mieszkasz na jakimś osiedlu gdzie ludzie udają
      nowobogackich a w zasadzie nic nie maja tylko kupe kredytów.POMYŚL
      TROCHE ??????????????????????????????????????????????/
      • madziulec Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 14.04.08, 13:24
        Nowa tkanaka mieszkaniowa...

        Ciekawe ile wytrzymaja te domy. Ocieplone styropianikiem, ryrki
        plastikowe...
        Tego nei wie nikt...
      • rotunda Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 14.04.08, 16:15
        Rozwód z Legionowem nie wchodzi w grę ;) Ja pokochałem to miasto w dniu moich urodzin. Wtedy nie było w nim bloków z wielkiej płyty. Pojawiły się tu później niż ja. Pewnie mnie przeżyją ale wierzę, że nikt rozsądny nie uzna ich za zabytki i pewnego dnia skończą swój żywot.
        Ja szanuję ludzi, którzy w nich mieszkają, sam mieszkałem w jednym z nich przez prawie 30 lat. Teraz mieszkam w bloku jeszcze sprzed epoki wielkiej płyty i też bym go chętnie opuścił :) Przecież ludzie ambitni dążą do czegoś lepszego i zwykle jeśli komuś się powiedzie wyprowadza się z bloczyska. Tak zrobilo wielu moich byłych sąsiadów.

        Zwalniane mieszkania odkupywałaby instytucja zajmująca się rewilalizacją miasta, a po pewnym czasie możnaby dokonać kumulacji wolnych mieszkań.
        Problemem będzie oczywiście konieczność zmiany adresu przez osoby z likwidowanego budynku, dlatego myślę, że należałoby ich do tego jakoś zachęcić - czyli dać im jakiś bonus.
        Drugi problem to pozyskanie środków na taką rewitalizację. Potrzeba kilkadziesiąt mln. na jeden blok - i to jest prawdziwe wyzwanie.
        A swoją drogą jak myślicie, czy blok - były hotel robotniczy przy Kowalczyka - jest przygotowywany do rozbiórki?
        • kazio_wihura Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 26.04.08, 19:36
          panie rotunda jestes pan glupszy niz ustawa przewiduje
          • rotunda Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 28.04.08, 20:22
            Bez wątpienia i mam na to papiery, a Pan też?
          • rotunda Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 28.04.08, 20:47
            A swoją drogą, to przecież ten wątek rozpocząłem od słów "tak sobie marzę...", zaszkodziłem tym komuś, Panie Realisto?
    • ralphie Szklane domy 14.04.08, 13:53
      > Mieszkańcom takiego wieżowca należałoby zaproponować za
      > dopłatą mieszkanie w nowym budynku, a dla tych, których nie stać na
      > dopłatę, znaleźć identyczne lokum w jakimś sąsiednim bloku.

      Genialny pomysł :) Eksmisja na koszt właściciela z powodu, ze mieszka w bloku z
      płyty :) Jak wam ta płyta wadzi...
      • bronka29 Re: Szklane domy 14.04.08, 13:58
        wielu ludzi chciałoby mieszkać w takiej wielkiej płycie, byle na swoim; te
        mieszkania kosztują po 200 tys i więcej. Pewnie, ze ciężko je nazwać cudem
        architektonicznym ale czy te nowe bloki Was zachwycają, za kilkanaście lat będą
        miały podobną prasę do dzisiejszych wieżowców
    • uwaga_tramwaj Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 14.04.08, 14:23
      burzyć? :)

      jeśli chodzi o komfort życia, moim osobistym zdaniem wieżowiec bije na plus
      nowe, dizajnerskie bloki (bloki powtarzam, żadne to apartamęty;)

      No bo tak:

      Cisza: wielka płyta - w dziwny sposób ale przyzwoicie tłumiła dźwięki sąsiedzkie
      nowe bloki - słychać każdy przejaw życia sąsiadów,
      nie wyłączając problemów gastrycznych;

      Widok: wielka płyta - jeśli wariant wysokiego bloku, można mieć całkiem
      przyjemny widok na lasy aż po horyzont, niski blok - neutralny widok,
      nowe bloki - najczęściej zagęszczenie jest koszmarne i widok ogranicza
      się do balkonów sąsiadów;

      Metraż: porównywalny.
      wielka płyta - w niskich blokach też bywają mieszkania 5 pokojowe;
      nowe bloki - to samo, a pokoje równie małe, do tego ścianki działowe
      chyba z tektury;

      Estetyka z zewnątrz: wiadomo
      wielka płyta - wszystkie bloki szpetne
      nowe bloki - bywają ładne

      Standard wykonania: taki sam
      wielka płyta - komunistyczne hejże hurra milion mieszkań dla ludu od
      dobrego wujka gierka - krzywe ściany, wadliwa instalacja itd.
      nowe bloki - kapitalistyczne hejże hurra popyt rośnie budujemy jak po
      wojnie "dom w 80 dni" - krzywe ściany, wadliwa instalacja itd.

      Prestiż: wiadomo
      wielka płyta - blokersi, starcy i nieudacznicy
      nowe bloki - młodzi ludzie sukcesu i ciężko pracujący porządni obywatele

      Cena: wiadomo "apartament z tarasem" kosztuje więcej niż "m4 z balkonem" bo nowy
      i śliczny i tyle.

      dane zbierane organoleptycznie w Legionowie by myself and znajomi.

      Wniosek:
      za burzeniem przemawia jedynie estetyka z zewnątrz (prestiż to socjologiczne
      bajdurzenie a nie wymierny argument jak dla mnie) i to nie we wszystkich
      przypadkach. szpetne osiedla typu "Czarujący Domek" czy "Osiedle Malownicze"
      rosną wesoło jak grzyby po deszczu.

      Aha - ja, czyli badacz, nie mieszkam ani w wielkiej płycie, ani w nowym bloku,
      żeby było jasne.
      • jorge_76 Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 14.04.08, 14:52
        A ja myślę że burzenie starych obiektów i budowanie nowych w tym
        samym to nieuchronny proces. Na zachodzie znany od lat (patrz NY) w
        Polsce dopiero raczkuje (patrz stary budynek "meble cóśtam"(?) przy
        modlińskiej)
        Niestety takie procesy zawsze odbywają się kosztem kogoś...
      • metron1 Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 15.04.08, 10:08
        Zgadzam się z tymi spostrzeżeniami w 100%. W bloku z wielkiej płyty
        w porównaniu z tym budowanym obecnie jest niesamowicie cicho. Nie
        wiem z czego dewelepor budował ten nowy blok ale słychac w nim
        normalne rozmowy sąsiadów, nie mowiąc już o potencjalnych awanturach
        u sąsiadów, standard wykonania jak za głębokiej komuny. Kilka razy
        awaria kanalizacji spowodowała zalanie piwnic fekaliami i
        niesamowity smród, podczas pierwszego większego wiatru zerwało sporą
        częsc dachu, itd
        W legionowie ten problem jeszcze masowo nie występuje ale nowo
        wybudowane ogrodzone osiedla przypominają obóz koncetracyjny.
        Patrząc na zabudowę np Kabat widzę ogrodzone bloki stojące tuż
        naprzeciw siebie odgrodzone jedynie uliczką, zero intymnosci,
        wszędzie kamery i ochrona
        • a-ksie Re: Kiedy zaczniemy burzyć wieżowce z wielkiej pł 22.07.08, 14:09
          Mam pytanie, Jaka jest żywotność bloków z wielkiej płyty? Stoję przed decyzją
          kupno mieszkania w wielkiej płycie lub nowego (mniejszego) na nowo powstałym
          osiedlu Może macie jakieś info jak się mieszka na nowych osiedlach i jak jest z
          faktycznym stanem technicznym tychże mieszkań.
          • ralphie Polecam artykuł 22.07.08, 14:57
            <a
            href=http://www.muratorplus.pl/biznes/budownictwo-mieszkaniowe/raporty-i-prognozy/wielka-plyta-nie-do-ruszenia,17538_26650.htm>ARTYKUŁ</a>

            Z własnych doświadczeń wiem, że jeśli blok jest po adaptacji to mieszkania są
            ciepłe i to nawet bardzo. Wówczas wszelkie opowieści o "wielkiej płycie" można
            włożyć między bajki. Mieszkałem prawie 20 lat w takim bloku i ani zimno, ani
            głośno, narzekać nie było na co. Jeśli mieszkanie w nowym bloku to raczej nie z
            betonu komórkowego, a jeśli już to tego o dużej gęstości.
            Co do nowych osiedli to z opowieści znajomych wynika, że przy odbiorze jednak na
            wszystko trzeba zwrócić uwagę. Nierzadko jest tak, że deweloper buduje z
            najtańszych materiałów. Można założyć, że standard takiego mieszkania będzie
            wyższy niż "wielkiej płyty", bo chociażby winda, parking. Stan techniczny:
            porównujemy nowe z nastoletnim więc? :) Ale w wielu blokach instalacje są
            wymienione lub niebawem będą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka