w.iwo
11.08.08, 14:35
wchodząc na przeciętne osiedle w Legionowie od razu rzuca nam się w oczy
trawnik upstrzony niechcianymi niespodziankami zastawionymi przez psy... czy
rzeczywiście tak być powinno ? czy tak trudno zmienić zachowanie ludzi ?
posiadanie psa wiąże się z obowiązkami... nie wystarczy pełna micha...
(polecam ciekawą dyskusję na podobny temat -
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=528&w=83171257)
w tym roku nie płacimy podatku za posiadanie psa... ale nic się nie
zmieniło... osiedla brudne, nikt z właścicieli nie sprząta po swoich
pupilach... psy biegają po podwórku wypuszczone z mieszkania, żeby załatwiły
"co trzeba"... zwierzęta chore zostawione na pastwę litości snują się po
okolicznych śmietnikach, bo wakacje, bo szkoda kasy na leczenie, bo łatwiej
wziąć nowego ładniejszego futrzaka... schronisko pęka w szwach... przy domach
zwierzaki łańcuchowe, nierzadko bez możliwości pobiegania...
"traktować kogoś jak psa"...
jak skłonić ludzi, żeby przestrzegali obowiązku sprzątania ?
czy miasto nie powinno nałożyć podatek od posiadania zwierząt i umiejętnie go
wykorzystać ?
czy tablice informacyjne o zakazie spacerów z psami nie powinny być
umieszczane częściej na terenach zabaw dzieci ?
czy nie powinno się dofinansowywać z urzędu zabiegu sterylizacji (znikłby
problem topienia kociąt, podrzucania szczeniaków i bezpańskich zwierząt) ?
czy posiadanie zwierzęcia nie powinno być rejestrowane ?
czy właściciel nie powinien posiadać większej wiedzy na temat swojego pupila ?
jak powiedział ktoś wcześniej, kupując pralkę dostajesz instrukcję obsługi,
kupując psa, zostają Ci tylko dobre chęci... a sami wiemy co z tymi dobrymi
chęciami robi większość z ludzi...
bardzo jestem ciekawa jakie macie zdanie na ten temat... czy w Legionowie
można inaczej, lepiej, skuteczniej...