w.iwo
03.01.09, 21:47
Spacerując po lesie spotkałam się z odkopanymi zwłokami bardzo dużego
zwierzęcia, które zawinięte w jakieś gumowe okrycia, zostały wywleczone przez
zwierzęta leśne. Wszystko to w uroczym miejscu, w którym istnieje czasowy
zbiornik wodny. Przychodzą tu okoliczne zwierzęta leśne. Miejsce piękne.
Spotykałam tu sarny, podglądałam dziki. Cudo.
Spaskudzone przez człowieka. Uroczysko na którym pojawiły się butelki, opony,
śmieci. Wstyd mi za człowieka. Pomijam fakt bezmyślnej dewastacji...
Nie wiecie czasem jak to jest ze zwłokami zwierząt domowych ?
Jeśli chodzi o chomika czy królika, to problem jest mały... Ale duży pies, czy
krowa, koń - to już jest większy problem ?
Przepisy mówią o specjalnych miejscach bądź utylizacji ?
Jak to jest w naszym powiecie ?