a-ksie
06.01.09, 13:21
Czy naprawdę nic się z tym nie da zrobić? Dziś rano prawie -20 wsiadam do
zdezelowanego wysłużonego autobusu linii 723. Szpary przy drzwiach wielkości
pięści, czuje jak zaczynają kostnieć mi stopy. O ogrzewaniu można pomarzyć.I
za to płacę co miesiąc 116 pln. Któregoś dnia siarczysty deszcz wbiegam do
autobusu patrzę zdziwiona,że tyle wolnych miejsc. Po chwili było jasne,
siedzieć na nich się nie da chyba, że z uporczywym kapaniem za kołnierz. Tak
naprawdę to ciężko było znaleźć miejsce w którym by nie kapało bo autobusik
pocerowany konkretnie. Dlaczego tak się dzieje, ze w XXI wieku musimy jeździć
takimi złomami? Czy one już nie odsłużyły swojego? Czy musimy mieć gorzej bo
nie mieszkamy w Warszawie?