Dodaj do ulubionych

kto dokarmia koty??

11.03.09, 18:54
szanowni forumowicze powiedźcie kto z was dokarmia koty i dlaczego to
robi??
Obserwuj wątek
    • foamclene Re: kto dokarmia koty?? 11.03.09, 20:27
      za tlusciutkie koty chinczyk wiecej placi niz za te chude
      dlatego
      • w.iwo Re: kto dokarmia koty?? 11.03.09, 20:42
        Mam dwa kociska. W najbliższej okolicy to chyba nieliczne przedstawicielki,
        które zostały poddane "obróbce". Pozostałe koty parzą się zawzięcie i z
        lubością. Mioty jak kto znajdzie, nie mają długiego życia. Jak się uchowają, to
        wspólnie wyjadają z miski. Kto pierwszy ten lepszy. Zostają jeszcze ptaki na
        drzewach jako świeże mięsko. I myszy, tez dobre. Przynajmniej tak twierdzą moje
        tygrysy ;o)

        Inaczej ma się z kotami w blokach. Tam kociska wykorzystują niezabezpieczone
        wejścia do piwnic. Karmią je litościwe dusze, które albo mają upatrzonego
        kociaka, albo wysypują resztki jedzenia na trawniku. Tak jak karmią ptaki...
    • narewa Re: kto dokarmia koty?? 11.03.09, 21:10
      od zawsze jestem kociarą i koty poprostu kocham.Od roku nie ma już
      mojej kotki,więc teraz pod balkonem na parterze czasem wystawiam
      tackę z jedzeniem dla piwnicznych kotów,choć jest ich teraz niewiele.

      A przez całe lato wynoszę wodę ptakom,juz kilka garnków i innych
      pojemników na to poszło.
    • psychomaszyna Re: kto dokarmia koty?? 11.03.09, 21:51
      A jaki ten wątek ma związek z Legionowem? To temat raczej na jakieś kocie forum.
      • aretah Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 06:27
        Przecież nikt nie jeździ karmić kotów do Katowic. Znów się czepiasz.

        Moze trzeba bbyło dodac w temacie posta kto dokarmia koty w
        Legionowie. Wtedy by pasowało?
        • maxcom1 No właśnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 12.03.09, 06:50
          popieram aretah!!!!!!!!!

          A jaki związek z Legionowem miał post o zniszczonych ekranach
          dźwiękochłonnych W JABŁONNIE PYTAM ?????

          Może zmiana granic miasta umknęła mojej uwadze?

          Tam się nie czepiał,
          Wychodzi na to że każdy temat postu powiniem kończyć się "W
          Legionowie"
          hehehe

          ******************************************************
          "Kto chce szuka sposobu, Kto nie chce szuka przyczyny"
      • zdebeq Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 11:05
        A jaki ten wątek ma związek z Legionowem? To temat raczej na jakieś
        kocie forum

        otóż związek ma to olbrzymi, ponieważ urząd miasta wydaje nie małe
        pieniądze na opiekę nad zwierzętami bezdomnymi. ich leczeniem itd.

        pytam dlaczego? czy motywacją jest litość??
        niedawno się przeprowadziłem i do kamienicy, w której mieszkam
        przychodzą bezdomne koty, ich bezdomność polega na tym że nie śpią ze
        swoim właścicielem w łóżku. I właśnie w tym momencie obserwuję
        ganiające kocury piorące się pod moim oknem i osikujące wszystko do
        okoła. jest co najmniej kilkanaście obojga płci. wygądają na młode
        koty prawdopodobnie z zeszłego roku. I sądząc po cechach eksterieru
        prawodpodobnie wszystko to rodzina.

        dwójkę z nich już załatwiłem, tak że nie będą się już rozmnażać. na
        resztę nie bardzo mam sposób bo nie wsadzę ich do swojego samochodu
        żeby potem musieć go prać przez tydzień, poza tym są dzikie.

        i zastanawiam się ile ich będzie za rok, zważywszy że jeden miot to
        4-5 kociaków.

        pytam dlatego, że z jednej strony dokarmianie kotów i przetrzymywanie
        ich w piwnicach w mroźne noce warunkuje powstanie lepszych warunków,
        przez co rozmnażać się będą chętniej..

        czekam na przemyślenia.
        .
        • foamclene Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 11:37
          dlatego marzec miesiacem sterylizacji ;)

          podjales powazny problem
          dotyczy on takze gatunku ludzkiego
          czy powinnismy inegrowac w nature? podtrzymywac patologiczne ciaze,
          ktore w naturze nie mialyby szansy przetrwac?
          prowadzi to do ciaglego spadku jakosci materialu genetycznego
          przekazywanego z pokolenia na pokolenie tym samym medycyna
          zatryzmala ewolucje czlowieka
          mimo wszytsko to robimy
          dlaczego matki za wszelka cena chca wydawac na swiat mniej lub
          badzij ulomne potomstwo?
          jak na to sie zapatrujesz? masz podobne zdanie co na temat kotow?
          • a-ksie Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 11:53
            Dokarmiać czy nie dokarmiać hmm...ja jednak nie mogłabym patrzeć jak pod moim
            oknem zdycha z głodu kot czy tez pies. Wydaje mi się że najważniejsza jest
            edukacja dotycząca sterylizacji zwierząt. Bo mimo iż jesteśmy cywilizowanym
            krajem wyedukowanym pełnym magistrów to pojęcie na ten temat zostało gdzieś
            daleko w tyle. Łatwiej było by przeprowadzić np.akcje zbierania pieniędzy na
            zabiegi dla bezdomnych zwierząt, gdyby ludzie zobaczyli do czego prowadzi
            "olewanie" tego tematu.
          • zdebeq Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 12:03
            myślę że medycyna neonatalna i prenatalna to jednak coś innego niż
            rozmnażające się na potęgę bezdomne koty.
            i to porównanie nie ma sensu. bo równie dobrze można by było
            powiedzieć że dzieci przyrastają na suchej karmie w pełni
            zbilansowanej. a jak nam się znudzi to oddamy do domu dziecka. albo
            powiesimy ogłoszenie na słupie: "młoda zadbana córeczka umiejąca parę
            sztuczek szuka dobrego domu. w promocji dodam dwie pary butów i
            czapkę na zimę".

            chodzi mi tylko o to że na dokarmianiu bezdomnego kota problem ich
            "umierania z głodu" wcale się nie kończy a jedynie zaczyna.

            pozdrawiam.
            • foamclene Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 12:34
              jendo i drugie ma negatywne skutki
              robimy to z roznych powodow
              i ludzie i koty moga rozmanzac sie "glupio" albo "madrze"
              tyle ze prawidlowa ewolucja czlowieka wyeliminowalaby wiekszosc
              innych problemow
              wiecej bystrych swiadomych umyslow mniej ciemnoty to imn.
              ograniczneie poplulacji kotow czyli zajmowanie sie nimi z glowa
              dokarmianie kotow nie jest jendoznaczne z ciemnogrodem :) wielu
              dokarmiajacych dba rozniez o kontrole rozrodu podopiecznych
              niestety jak wszytko to rozniez ma dwie strony i sama zabwienna dla
              ludzi kastracja/sterylizacja moze byc dla zwierzaka wolnozyjacego
              zgubna
              watpie zeby dalo sie tu kateoryzowac
              bo nie jest to takie proste
        • tuska26 Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 11:57
          zdebeq napisał:

          > niedawno się przeprowadziłem i do kamienicy, w której mieszkam
          > przychodzą bezdomne koty, ich bezdomność polega na tym że nie śpią
          ze
          > swoim właścicielem w łóżku. I właśnie w tym momencie obserwuję
          > ganiające kocury piorące się pod moim oknem i osikujące wszystko
          do
          > okoła. jest co najmniej kilkanaście obojga płci. wygądają na młode
          > koty prawdopodobnie z zeszłego roku. I sądząc po cechach
          eksterieru
          > prawodpodobnie wszystko to rodzina.
          >
          > dwójkę z nich już załatwiłem, tak że nie będą się już rozmnażać.
          na
          > resztę nie bardzo mam sposób bo nie wsadzę ich do swojego
          samochodu
          > żeby potem musieć go prać przez tydzień, poza tym są dzikie.
          >
          > i zastanawiam się ile ich będzie za rok, zważywszy że jeden miot
          to
          > 4-5 kociaków.
          >
          > pytam dlatego, że z jednej strony dokarmianie kotów i
          przetrzymywanie
          > ich w piwnicach w mroźne noce warunkuje powstanie lepszych
          warunków,
          > przez co rozmnażać się będą chętniej..
          >
          > czekam na przemyślenia.
          > .
        • oz_patryk Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 12:03
          nie wiem jak wielkie są to pieniądze, wiem że albo za małe albo trafiają nie tam
          gdzie trzeba, patrząc na ilość młodych kotów które buszują w ogródkach przed
          blokami. dziwi mnie też fakt że gdy kiedyś (jakieś 3 lata temu) zadzwoniłem na
          straż miejską bo na środku Piłsudskiego leżał oszołomiony kot bo jakiś pseudo
          kierowca go potrącił i zostawił, stwierdzili że z miastem mają podpisaną umowę
          tylko na pomoc psom.

          do tego dochodzą łasice/tchórzofretki czy coś takiego małego, jamnikowatego
          czego już kilka sztuk luzem w środku nocy widziałem przemykającego od budynku do
          budynku.

          wracając do tematu dokarmiania, nie dokarmiam sam, ale trzymam kciuki za
          zaprzyjaźnionego wielbiciela kotów, który gdy wychodzi z psem, ma zawsze
          reklamówkę kuleczek mięsnych i kursuje po miejscach dokarmiania gdzie zawsze
          czekają na niego stada kotów.
        • aganiok32 Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 12:45
          > pytam dlatego, że z jednej strony dokarmianie kotów i
          przetrzymywanie
          > ich w piwnicach w mroźne noce warunkuje powstanie lepszych
          warunków,
          > przez co rozmnażać się będą chętniej..

          Pytanie skąd te koty wzięły się w piwnicach? Dlaczego zwierzęta mają
          cierpieć przez ludzką głupotę? I niekompetencję urzędników i
          polityków, którzy w ogóle nie potrafią sobie poradzić z problem
          bezdomności zwierząt w Polsce.

    • ralphie Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 10:06
      Dokarmianie bezdomnych zwierząt, powinno się to robić, czy nie?
      • foamclene Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 10:33
        i tak i nie
    • dziadek_pl Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 10:49
      zdebeq napisał:

      > szanowni forumowicze powiedźcie kto z was dokarmia koty

      ja.
    • cornellia Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 12:24
      Dokarmiajmy i dbajmy o koty! Chyba ze wolimy gryzonie. Ja mam kota w
      domu, nie wiem czy zlowilby mysz ale zadna nie odwazyla sie jeszcze
      wejsc na moja posesje, w pzeciwienstwie do sasiadów ktorzy dbaja o
      to by miec pod reka lapke na myszy.
      • kka69 Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 13:20
        kiedyś mieszkałem w innym miejscu , z biegiem czasu zaczeli się w okolicy osiedlać jacyś vietnamczycy , czy inni podobni, handlujący na stadionie.
        Zauważyłem ja , i inni też że wkrótce okolicy "wyniosły sie" wszystkie koty , a i psy często ginęły .
        Jaki to był piekny widok , jak wszystkie czworonogi chodziły na spacerach na smyczy.
        Tylko ten zapach kuchni vietnamskiej jakos mi nie leży.
        • foamclene Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 14:11
          zarty zartami
          ja widuje naszego chinczyka bardzo czesto w bylym globi
          jak kupuje kurczaki i mrozone kaczki
          po rybne chodzil na pilsudskiego, tam go przynajmniej widywalam :)
          u niego jem bez strachu
          • ralphie Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 07:55
            czyli, że incydenty nagłego zaniku bezpańskich populacji czworonogów nadal się
            zdarzają?
            Ale z drugiej strony patrząc, chińskie knajpki mogłyby rozwiązać problem
            bezdomnych zwierząt w Legionowie - poranna myśl wygenerowana jeszcze przed
            poranną kawą ;)
    • bandura.leg Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 20:47
      Ja. Karmię koty zimą, jednego dzikiego udomowiłam. Okazał się być chory na
      białaczkę. Będzie z nami do końca swoich dni.
      Dokarmiam również ptaki.
      Z wielu powodów, także dlatego,że lubię obserwować wolne, dzikie stworzenia.
      Uczy to szacunku do życia.
      • teborsuk Re: kto dokarmia koty?? 12.03.09, 21:30
        bandura.leg napisała: Ja ...... .
        ---
        to budujące, chociaż? mam wrażenie, że obecnie więcej jest ludzi
        przyjaznych zwierzakom niż ludziom; ciekawe dlaczego?
        • cornellia Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 11:26
          Chocby dlatego ze zwierze podziekuje, jest wdzieczne za okruch serca
          a czlowiek czesto gryzie wyciagnieta reke,
          • w.iwo Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 13:16
            mam dwa koty, łobuzują, zjadają myszy i są świetnymi towarzyszami moich dzieci... ale -> nie przyniosą mi niechcianego miotu... za to mogą przynieść choroby, pasożyty, pchły z kontaktów z innymi kotami... nie martwi Cię to Cornelio ?

            nie mówię tu o dobrym sercu i zakazie dokarmiania kotów, a jedynie o świadomości właścicieli...
            to czy dokarmisz jednego kotka nie zrobi większej różnicy, ale jeśli na ulicy pojawi się co kilka miesięcy następny miot - to już będzie problemem...

            możemy przerzucać się hasłami o dobroci serca, kto jest bardziej litościwy... mój znajomy bardzo kocha koty, ale wpada w irytację jeśli po raz kolejny ma do sprzątania na wycieraczce niespodziankę... a znajoma wkurza się jak kocur sąsiada obsikuje jej samochód (wiecie jak trwałe są te perfumy, tydzień nie można wytrzymać w samochodzie)... ktoś opowiadał jak musiał "odpchlać" cały dom, bo przyniósł coś z piwnicy... czyli miłość do zwierząt to jedno, a rzeczywistość to drugie...

            kociak czy pies "dziki", nie ma łatwego życia... co znajdzie to zje, często buszuje po śmietnikach, często choruje, a jak przychodzi ostra zima i dozorca wygoni go z piwnicy, zostaje mu zdechnąć na mrozie...

            warto więc pomyśleć czy nie nadszedł czas na zajęcie się tym problemem przez nasze urzędy - wiele miast już wdrożyło programy ograniczające problem bezdomności zwierząt... wydaje mi się że lepiej przeznaczyć pieniądze na sterylizację zwierząt bezdomnych niż patrzeć jak problem się rozrasta...

            Program do zwalczania bezdomności ?
            • tuska26 Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 13:47
              Jak pisałam, darmowe zabiegi są. I co z tego? Każdy z nas może z
              nich skorzystać. Piszecie, że kot "zaznacza" samochód, że kotki, że
              kolejny miot... Rozwiązanie jest - trzeba zwierzę złapać, odstawić
              do lecznicy. Pomyślcie o tym. Właściciele właścicielami, ale
              bezdomne koty w Legionowie są. I to my wszyscy powinniśmy wziąć za
              nie odpowiedzialność.

              I nie linczujcie mnie, wiem, że trudno jest zrobić pierwszy krok.
              Schwytać pierwszego kota/psa. Ale wbrew pozorom można to zrobić i
              mieć satysfakcję. :-)
              • madziulec Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 14:38
                A ja chyba nadal nei rozumiem ludzi, ktorzy maja zwierze i je
                wypuszczaja, by sobie pochodzilo...
                Niewazne, ze nei przyjdzie do domu z przychowkiem.
                Ono rowniez gdzies komus pobrudzi, komus nasika...

                I co? Temat wtedy nie istnieje?
                • w.iwo Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 15:29
                  rzeczywiście możliwości "tańszej" sterylizacji są, można porozmawiać z
                  weterynarzem, można zgłosić się do wolontariusza, można popytać w schronisku -
                  ale prawie nikt tego nie robi...

                  szczerze mówiąc wątpię w obywatelską postawę naszych mieszkańców, nie widzę
                  możliwości żeby wyłapywali zwierzaki sami... niektórzy (nie obrażając
                  odpowiedzialnych) nie są w stanie zadbać o własne zwierzęta...

                  stan zdrowia zwierząt jest różny, sama nie chciałabym żeby moja córka próbowała
                  złapać kota... według mnie, w Legionowie powinien funkcjonować specjalny patrol,
                  z pojazdem przystosowanym do przewozu zwierząt, odpowiednim przeszkoleniem...
                  jesteśmy przecież sporym miastem... stawiamy pomniki zwierzętom ;o)
            • cornellia Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 19:03
              Koty to tak naprawde zwierzeta dzikie. Nie da sie ich calkowicie udomowiac. To
              drapiezniki, z instynktem łowcy. Taka ich natura.
              Mozna zmniejszyc ich populacje sterylizujac, ograniczyć zachorowalność, podając
              szczepionki w karmie, odkażać piwnice łatwo dostępnymi i bezpiecznymi dla
              człowieka środkami. I to jest sposób na zgodne życie z kotem. Proszę mi wierzyć,
              jeżeli wszystkie koty zostaną wyłapane albo na siłe udomowione, bedziecie
              walczyć z plagą myszy i szczurów.
              • kka69 Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 20:55
                te wszystkie pomysły są kosztowne , w kryzysie trudno o sponsora.
                Zmniejszenie populacji można uzyskać poprzez ograniczenie dokarmiania , jest naukowo udowodnione , że zwirzęta lepiej się rozmażają w warunkach , gdy mają dużo żywnosci.
                • aganiok32 Re: kto dokarmia koty?? 14.03.09, 11:07
                  kka69 napisał:

                  > te wszystkie pomysły są kosztowne , w kryzysie trudno o sponsora.
                  > Zmniejszenie populacji można uzyskać poprzez ograniczenie
                  dokarmiania , jest na
                  > ukowo udowodnione , że zwirzęta lepiej się rozmażają w warunkach ,
                  gdy mają duż
                  > o żywnosci.

                  tak jest! zagłodzić! bardzo humanitarna metoda!

              • madziulec Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 21:01
                Nie istnieje kot polujacy na szczury.

                Przykro mi.
                • kka69 Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 21:26
                  wydaje mi się że sa rasy kotów zdolne do przegryzienia karku szczurowi ( tak się zabija szczura) .
                  widziałem kiedyś (jak byłem na kolonii) wielkego kocura , który w ten sposób zabił szczura , który po długości z ogonem , był chyba dłuższy od kota.
                  A rasy dużych kotów to chyba brytyjczyki i norweskie leśne, ale tych kotów nikt nie bedzie puszczał luzem na szczury , są za drogie i na pewno mają dobre domy.
                • cornellia Re: kto dokarmia koty?? 13.03.09, 22:30
                  Niewiele jest kotów polujących na dorosłe szcury ale zanim staną się
                  dorosłe, maja wielkość myszy. A poza tym szczury i koty schodza z
                  drogi, wiec tam gdzie jest kot nie ma szczura. A nawet gdyby nie był
                  lekiem na szczury to i tak wole koty niz myszy
                • basset2 madziulcu... 16.03.09, 11:53
                  madziulec napisała:

                  > Nie istnieje kot polujacy na szczury.
                  >
                  > Przykro mi.
                  istnieje/ą taki/e kot/y
                  widziałam...:)
                  • madziulec Re: madziulcu... 16.03.09, 13:52
                    Na szczury poluje kot w bardzo dobrej kondycji i bardzo dobrze
                    odzywiony.
                    Nie poluja na nie koty bezdomne, co zreszta opowiadali ludzie,
                    ktorzy przezyli II wojne swiatowa. Bylo to neisamowite.
                    Koty bardziej traktuja szczury jak zabawke.
                    • basset2 Re: madziulcu... 16.03.09, 14:26
                      polują i bezdomne :)
                      w tym przypadku dwa duże kocury, no powiedzmy w niezłej (nie bardzo
                      dobrej)kondycji
                      owszem zabjają ale nie pożerają zdobyczy
                      więc śmiem twierdzić, skoro widziałam że legionowskie bezdomne koty
                      polują na legionowskie szczury :)
                      • madziulec Re: madziulcu... 16.03.09, 15:12
                        Nawet wujcio google twierdzi inaczej.
                        No, ale niech Ci bedzie.
                    • marggo Re: madziulcu... 17.03.09, 16:20
                      madziulec napisała:

                      > Nie istnieje kot polujacy na szczury.
                      >
                      > Przykro mi.

                      madziulec napisała:

                      > Na szczury poluje kot w bardzo dobrej kondycji i bardzo dobrze
                      > odzywiony.


                      Madziulec, no to istnieje taki kot, czy nie?


                      Jeszcze do niedawna byłam pewna, że kot w sensie samiec nie poluje na szczury -
                      tylko kotki. Chodzi o to w jaki sposób szczur może kota uszkodzić. Ale okazuje
                      się, że i sprytny kot sobie ze szczurem poradzi...
                      • madziulec Re: madziulcu... 17.03.09, 18:32
                        www.sciaga.pl/tekst/65822-66-czym_jest_agresja
                        "Jesteśmy przekonani, że wszystkie koty polują na szczury i bezlitośnie je
                        zabijają. Tymczasem Zing Yang Kuo (1961), biolog, postanowił wykazać, że ten
                        pogląd jest tylko mitem. Aby osiągnąć swój cel, przeprowadził prosty
                        eksperyment. Umieścił szczura w jednej klatce z małym kotem. Co z tego wynikło?
                        Kot nie tylko nigdy (nawet gdy podrósł) nie zaatakował szczura, ale nawet się z
                        nim zaprzyjaźnił. Ponadto kot ten w późniejszym czasie nie przeganiał, nie
                        atakował ani nie zabijał innych szczurów."

                        I tak to wlasnie wyglada.
                        • basset2 Re: madziulcu... 18.03.09, 13:20
                          madziulec napisała:

                          > www.sciaga.pl/tekst/65822-66-czym_jest_agresja
                          > "Jesteśmy przekonani, że wszystkie koty polują na szczury i bezlitośnie je
                          > zabijają. Tymczasem Zing Yang Kuo (1961), biolog, postanowił wykazać, że ten
                          > pogląd jest tylko mitem. Aby osiągnąć swój cel, przeprowadził prosty
                          > eksperyment. Umieścił szczura w jednej klatce z małym kotem. Co z tego wynikło?
                          > Kot nie tylko nigdy (nawet gdy podrósł) nie zaatakował szczura, ale nawet się z
                          > nim zaprzyjaźnił. Ponadto kot ten w późniejszym czasie nie przeganiał, nie
                          > atakował ani nie zabijał innych szczurów."
                          >
                          > I tak to wlasnie wyglada

                          owszem :)


                          -nie WSZYSTKIE koty polują...
                          -eksperyment polegał na umieszczeniu MAŁEGO kota w klatce

                          i prawdziwe jest twierdzenie że jeśli wychowamy od małego kota z jego potencjalną ofiarą z środowiska naturalnego to będą
                          kumplami:)
                          ale nie należy też zapominać że kot to drapieżnik wiec instynkt łowcy i myśliwego w każdej chwili może się odezwać
                          a co za tym idzie upolować swojego najlepszego kumpla


                          jak wiesz szczury to inteligentne zwierzęta więc już czując zapach kota
                          trzymają sie z daleka, unika śmiertelnego tâte à tâte
                          nie zakładają gniazd
                          kot to myśliwy więc i nie odmówi sobie polowania na szczura






                • marggo Re: kto dokarmia koty?? 17.03.09, 16:16
                  madziulec napisała:

                  > Nie istnieje kot polujacy na szczury.
                  >
                  > Przykro mi.

                  To niech Ci już nie będzie przykro- mogę Ci pokazać zdjęcie kota polującego na
                  szczury :)
                  Ba! Mogę Ci też pokazać psa polującego na szczury!:)
                  • zdebeq Re: kto dokarmia koty?? 17.03.09, 17:00
                    pierwotnie foxteriery były hodowane do zwalczania szczurów.
                    koty poluja na szczury i basta
    • mirellka27 Re: kto dokarmia koty?? 17.03.09, 14:34
      Mi się ostatnio zdarza. Moi znajomi uważali to nawet za dziwactwo -
      (wiadomo: starsze, leko szalone kobiety w fimach - to główna grupa
      dokarmiająca koty:, ale odkąd udało się jednego kotka uratować
      dzięki dokarmianiu (był skrajnie wycieńczony) już się gadają:)
      • kka69 Re: kto dokarmia koty?? 17.03.09, 16:20
        "starsze, lekko szkolene kobiety" , hymm , u mnie na osiedlu mówia na nie "stare panny".
        • mirellka27 Re: kto dokarmia koty?? 18.03.09, 09:57
          kwestia nazewnictwa :-)
      • ansag Re: kto dokarmia koty?? 17.03.09, 19:18
        Ja. Nie codziennie, ale co 2-3 dni wysypuję kilka misek jedzenia. Kotów
        przychodzi około 6. Kto pierwszy, ten lepszy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka